Dodaj do ulubionych

Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii"

21.02.08, 20:42
Pamiętacie?
Ja tylko nie wiem, dlaczego to się nazywało "Akademia"? Ktoś może
wyjaśnić?
U mnie było tak (pamiętam po 30 latach...):

"Pójdziemy razem do ataku!
Za naszą przyjaźń, za nasz wiek!
Tak pod gwiazdami na biwaku,
patrząc na Stasia, Wasia rzekł.

I poszli. Grały pod Lenino
ich automaty w huku dział.
[coś tam] przepłyną. Wieki miną.
Pomnik braterstwa będzie stał.

Bo przyjaźń nie przychodzi darmo,
Tak jak nienawiść, miłość, gniew.
Trwalsza nad granit, stal i marmur,
Kiedy ją scementuje krew."

--
Dzidka

~~ Outernet. To ten dziwny i niezrozumiały świat, który znajduje się
poza Internetem. ~~
Obserwuj wątek
    • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 21.02.08, 21:18
      Ty jesteś, Ojczyzno, jak płomień wysoki,
      jak dzień, co ludowi zabłysnął.
      To morze szumiące, te górskie potoki, to niebo...
      - to Tyś jest, Ojczyzno!

      Tyś - metal gorący i zapał górniczy,
      robota i taniec wesoły.
      I wioski srebrzyste od lamp elektrycznych,
      i dzieci idące do szkoły.

      Tyś - mosty Wrocławia i wiosna w Szczecinie,
      i srebrne warszawskie gołębie.
      My Ciebie, Ojczyzno, w swych pieśniach sławimy!
      I w walce! I w pracy codziennej.

      Nam dzień się jak okno szeroko otwiera
      nad Wisłą, i Odrą, i Nysą...
      Ojczyzno Szopena! Ojczyzno Waltera!
      Waleczna, Ludowa Ojczyzno!

      Autorem wiersza jest Stanisław Aleksandrzak.
      W połowie lat 60. był w czytance do kl. V szkoły podstawowej.
      • ewa9717 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 21.02.08, 21:34
        Oprócz "Ukochany kraj, umiłowany kraj..." jeszcze śpiewane przeż
        szkolny chór "Dolinami i wzgóóóóóóóórzaaaaami niosła się
        bojooooowaaa pieśń...(niosła się z każej internacjonalistyczno-
        rewolucyjno-rocznicowej okazji) niewiele pamiętam.
        No i "Piosenka serca nam uzbraja u naprzód prowadzi nas, piosenka o
        Pierwszym Maja, o swięcie ludowych mas!" (Pozdrawiam PPT!!!!!)
        • zwierze_futerkowe Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 22.02.08, 23:38
          Z jednej akademii pierwszomajowej zapamiętałam wierszyk, głównie dlatego, że
          recytowała go najlepsza deklamatorka w szkole, naprawdę tak pięknie dziewczyna
          mówiła, że nawet najgorsze bzdety brzmiały pięknie. Leciało mniej więcej tak:

          "Idzie Ochota, Praga, Wola,
          Idą fabryki, sztolnie, pola,
          Murarze, tkacze, metalowcy,
          I młodzież, patrz, dziewczęta, chłopcy"

          dalej nie pamiętam, początku zresztą też nie, a wiersz kończył się słowami:

          "Ach, taki dzień majowy
          Jakimiż mam opisać słowy?"
        • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 24.03.08, 22:44
          Wszystko Tobie, ukochana Ziemio!
          Nasze myśli wciąż przy Tobie są.
          Tobie lotnik tryumf nad przestrzenią,
          a robotnik daje dwoje rąk.
          Ty przez serca nam jak Wisła płyniesz,
          brzmi jak rozkaz Twój potężny Głos!
          Murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier -
          wykuwają Twój szczęśliwy los!

          Tekst wyszedł spod pióra Miry Zimińskiej - podobnie jak innego utworu z tej
          półki, również śpiewanego przez "Mazowsze":
          "Nad Wisłą wstaje warszawski dzień...".

          Pamiętam, jak jedna ze znanych mi w przeszłości Starszych Pań (jedna z moich
          profesorów na studiach historycznych), prawie 30 lat temu pastwiła się nad
          przytoczonym tekstem Zimińskiej (przed wojną: najdłuższe nogi w Polsce,
          pokazywane przez ich posiadaczkę przy każdej okazji, w pończochach i bez...):
          "Ty przez serca nam jak Wisła płyniesz..." - no proszę Pana, jak ziemia może
          płynąć???!"
          • minerwamcg Skąd!!! 10.04.08, 03:50
            > Wszystko Tobie, ukochana Ziemio!
            > Nasze myśli wciąż przy Tobie są.
            > Tobie lotnik tryumf nad przestrzenią,
            > a robotnik daje dwoje rąk.
            > Ty przez serca nam jak Wisła płyniesz,
            > brzmi jak rozkaz Twój potężny Głos!
            > Murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier -
            > wykuwają Twój szczęśliwy los!
            >
            > Tekst wyszedł spod pióra Miry Zimińskiej

            Ależ co Ty pleciesz?! To napisał Konstanty Ildefons Gałczyński. Zimińska jako
            żywo nigdy nie pisała wierszy!!!
            To i "Warszawski dzień" (słowa S.R.Dobrowolski) mogą Ci się kojarzyć z Zimińską
            wyłacznie dlatego, że do obu utworów muzykę skomponował Tadeusz Sygietyński, jej
            mąż.
            --
            Osoby mrowie a mrowie
      • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 15.06.17, 22:04
        Co uderzyło mnie w tym tekście dopiero teraz:
        jest "Ojczyzna Waltera".
        Jest odniesienie do Odry i Nysy - jako do granicy zachodniej.

        Temat granicy wschodniej Autor przemilczał. Nazwy "Bug" - nie ma!
        Poprzez przemilczenie powiedział, co sądzi na temat tejże granicy.
    • a_weasley Dień Sowietskoj Armii i Wojenno-Morskogo Fłota 23.02.08, 12:38
      Lucjan Szenwald

      ARMIA CZERWONA



      Wyzwolicielko ludów! O lawino chwały,
      W hełmach które w gwiazd milion świecą jak wystrzały!
      Armio w szarych szynelach, kwitnieniem ran krwawa,
      Wierna jak śmierć, a droga, jak ręka prawa!

      Kiedy wróg, miażdżąc miasta ramieniem żylastem,
      Grzechocząc okręconym wkoło głów żelastwem,
      Szedł, jako kiedyś bestie przeciw chrześcijanom-
      Stanęła cała Ziemia Rad pionową ścianą
      I, prężąc aż do słońca wieżyce Mongolii,
      Zaryczała salw białych wściekłą nawałnicą,
      I bagnetami błysły badyle kąkoli,
      I każdy pień brodaty huczał haubicą.
      Wróg szedł, ale skłębiona przepaść pod nim ziała,
      Na drodze jego martwe wybuchały ciała,
      Mosty stawały dęba, wrzały rzeki ognia,
      Każdy krzak palił boki jak żywa pochodnia
      I szczerzył się zębami kołów każdy ogród.
      Armio Czerwonogwiezdna! Twój tragiczny odwrót
      Pamiętam - i dziś, kiedy ofensywą stali
      Na drgające pierścienie siekasz wraży kadłub
      I z okiem rozgorzałym, z gniewnymi ustami
      Kroczysz przez białe piersi bohaterów padłych,
      Kiedy odwojowujesz ruiny i zgliszcza,
      Gdy ziemia się od warstwy spiekłej krwi oczyszcza,
      Pozdrawiam Ciebie, Armio Grozy, Armio Mocy!
      Wybawicielko Świata! Wichuro Pomocy!
      Wsłuchuję się w gromowy rytm Twoich szeregów,
      Wielbię upór żołnierzy i mądrość strategów,
      Padam śmiertelnym z Tobą rażony porywem,
      Z każdym zwycięstwem Twoim na nowo się zrywam.

      Dla nas duma i radość, i zaszczyt, i siła
      Stąd, że we wspólnych bojach krew nasza zrosiła
      Przedpola polskich równin, że w bombowym leju
      Z jednej menażki jedli Polak i Rosjanin.
      Broń przez Ciebie wręczoną, owianą błyskaniem
      Złożymy chyba w świętym jakim mauzoleum
      I będą pokolenia tę sławną zbrojownię
      Odwiedzać, niby ołtarz przetrwały cudownie,
      I ścierając z dział rzeźby starożytne pyły,
      Będą dzieci Ojczystych Dziejów się uczyły.
    • yanga Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 23.02.08, 22:51
      Pamiętam Broniewskiego "Słowo o Stalinie" mówione tak: na scenie
      cały rząd uczniów (podstawówki). Głos I zaczyna:
      - Rewolucja...
      Głos II z końca rzędu:
      - Parowóz dziejów. [takie stereo, rozumicie]
      Tu włącza się chór:
      - Chwała jej maszynistom!
      Głos III (dramatycznie pyta):
      - Cóż, że wrogie wiatry powieją?
      Chór:
      - Chwała płonącym iskrom!
      Głos IV:
      - Chwała tym, co wśród ognia i mrozu jak blok (?)granitowy trwali!
      Jak wcielona wola i rozum...
      Chór:
      - Jak Stalin!


      --
      "Ship me somewheres east of Suez..."
    • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 26.02.08, 18:33
      W latach 70. było jeszcze co innego:
      okrzyk: "Cześć Godłu!", wznoszony przez nauczyciela na początku lekcji
      - na co uczniowie mieli odkrzykiwać: "Cześć!" - zwróceni twarzami do Orła (bez
      korony) nad tablicą, z prawą dłonią pionowo nad czubkiem głowy w "pozdrowieniu
      pionierskim" (Partia jest zawsze nade mną)...
      O tym już tylko słyszałem - jako maturzysta 1973. Zresztą, jak przy wielu
      rzeczach, i tutaj opór materii okazał się zbyt duży.
    • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 16.03.08, 22:44
      I jeszcze mi się przypomina:

      Nasi odważni żołnierze
      będą nad Polską czuwali,
      by nikt nam plonów nie zniszczył,
      by nikt nam domów nie spalił.

      Oni po strasznej wojnie,
      po ciężkim, krwawym boju,
      stoją na straży Ojczyzny,
      stoją na straży Pokoju!

      (była jeszcze trzecia strofa, której nie pamiętam - coś o tym, że wszystkie
      dzieci "kochają naszych Żołnierzy").

      Wiersz był w czytance do kl. II.

      Produkowano się z nim na akademiach ku czci Dnia Ludowego Wojska Polskiego (12
      października - rocznica Bitwy pod Lenino).
    • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 25.03.08, 19:42
      A jeszcze była taka piosenka rosyjska z tekstem tłumaczonym - stamtąd pamiętam
      tylko urywki:

      "...Kraj Ojczysty, kraj jedyny,
      jaki Kraj pokochasz tak?
      jaki Kraj pokochasz tak?..." -

      oraz:
      "...Kraj Ojczysty, Kraj jedyny,
      jak wiosenny kwitnie sad,
      jak wiosenny kwitnie sad!"

      (Ów "wiosenny sad" to zapewne był "Sad Miczurinowski" [Miczurin - twórca - wraz
      z Łysenką - nowej radzieckiej biologii; tę nową biologię symbolizowała m.in.
      roślina dwufunkcyjna -
      "kartomat" = na korzeniach kartofle, na krzaku pomidory.
      Jest książka opisująca to wszystko serio: W. Safonow "Kwitnąca Ziemia"]).
      • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 29.03.08, 16:21
        Pamięć jest zawodna. Być może miało być:

        "...idą fabryki, s z t o l n i e, pola..."

        (wówczas zostaliby w wierszu zaszczytnie wyróżnieni górnicy - przy pomocy
        jeszcze innej karkołomnej metafory - no bo proszę sobie wyobrazić wyrobiska
        podziemne kopalń, idące w pochodzie...).
      • zas_ale_pyra Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 29.03.08, 16:22
        Coz, a niesmiertelny "Bagnet na bron" Broniewskiego?

        Bagnet na broń
        Kiedy przyjdą podpalić dom,
        ten, w którym mieszkasz - Polskę,
        kiedy rzucą przed siebie grom
        kiedy runą żelaznym wojskiem
        i pod drzwiami staną, i nocą
        kolbami w drzwi załomocą -
        ty, ze snu podnosząc skroń,
        stań u drzwi.
        Bagnet na broń!
        Trzeba krwi!

        Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
        obca dłoń ich też nie przekreśli,
        ale krwi nie odmówi nikt:
        wysączymy ją z piersi i z pieśni.
        Cóż, że nieraz smakował gorzko
        na tej ziemi więzienny chleb?
        Za tę dłoń podniesioną nad Polską-
        kula w łeb!

        Ogniomistrzu i serc, i słów,
        poeto, nie w pieśni troska.
        Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów,
        okrzyk i rozkaz:
        Bagnet na broń!

        Bagnet na broń!
        A gdyby umierać przyszło,
        przypomnimy, co rzekł Cambronne,
        i powiemy to samo nad Wisłą.

        Caly czas wmawiano nam, ze general Cambronne odpowiedzial na propozycje
        kapitulacji: "Armia umiera ale sie nie poddaje". W rzeczywistosci odpowiedzial
        jednym znanym slowem: "Merde".
        --
        "Jod leberke, plyndze, szabel,szneki z glancem, wuchte babek..." (zas ale po
        naszymu, z Pyrlandii).
        • luccio1 Znam lepszego Broniewskiego 29.03.08, 16:36
          Tam na Uchcie, na Soświe
          stoi sosna przy sośnie.
          Drzewa piękne, masztowe wyrosły.
          Myśmy ostrym toporem
          rozprawiali się z borem
          nie dla Polski - dla Rosji! dla Rosji!

          Dobywaliśmy węgiel
          pod Polarnym aż Kręgiem
          lub spławialiśmy las na Pieczorze.
          I rzucała nas dola
          na bezdroża, na pola,
          w tundrę, tajgę, za góry, za morze...

          Bieda była, oj, bieda!
          Trzeba było się nie dać
          trzeba było być twardym, upartym,
          poprzez łagry i tiurmy
          jak na froncie do szturmu
          iść z żołnierskim honorem i hartem.

          Dziś w angielskiej kantynie
          przy dziewczynie i winie
          wspominamy, jak gdzieś na Ładodze
          od tyfusu, malarii
          tysiącamiśmy marli
          i tysiące nas padły na drodze.

          Dobrze jest, że nas nie ma
          tam, gdzie zima, Kołyma,
          gdzie Workuty, Irkucki, Tobolski,
          że przez morze kaspijskie
          i przez piaski libijskie
          wędrujemy prościutko do Polski.

          Na granicy Arabii
          dostaniemy karabin,
          ładownice wypełnią naboje,
          będą czołgi i działa,
          i zwycięstwo, i chwała,
          gdy z tułaczki ruszymy na boje.
        • a_weasley Co powiedział Cambronne 10.10.15, 12:48
          >> A gdyby umierać przyszło,
          >> przypomnimy, co rzekł Cambronne,
          >> i powiemy to samo nad Wisłą.

          > Caly czas wmawiano nam, ze general Cambronne odpowiedzial na propozycje
          > kapitulacji: "Armia
          <dygresja: jeśli już, to Gwardia>
          umiera ale sie nie poddaje". W rzeczywistosci odpowiedzial
          > jednym znanym slowem: "Merde".

          Nie wiem, kto Wam wmawiał, ale przypis w książce do polskiego głosił, że Cambronne:

          > odpowiedział "Gwardia umiera ale sie nie poddaje"; według innej wersji odpowiedział
          > jednym dosadnym słowem.

          Jakiego dosadnego słowa używa się, załatwiając kogoś odmownie, uczeń późnej podstawówki na ogół wiedział i nie z książek się tego uczył.

          --
          Gdyby apostołowie nie afiszowali się z religią i uważali ją za sprawę prywatną, chrześcijaństwo nie wyszłoby poza cztery ściany Wieczernika.
    • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 03.04.08, 22:44
      Oczywiście, były na akademiach utwory bez konotacji politycznej:

      Któż wypowie Twoje piękno
      Krakowie prastary?
      Chyba, że na Sukiennicach
      przemówią maszkary.

      Chyba, że się w hymn przemieni
      ta duma strzelista,
      z jaką wieża Mariacka
      płynie w gwiezdną przystań.

      Hej, Księżycu, ty wagancie
      co wędrujesz miasty,
      weźmij Kraków nasz do nieba
      i opraw go w gwiazdy!

      Z polityką ma to tyle wspólnego, że autorem tekstu jest Adam Polewka.
    • luccio1 Re: Wspomnienia ze "Szkolnych Akademii" 03.04.08, 22:46
      Albo:

      Chwal pieśni miasto wieżyc stu,
      chwal Kraków w świecie sławny!
      Chwal pieśni moja gród rycerskich snów,
      chwal królów gród pradawny!

      Chwal pieśni miasto dzwonów stu
      grających jak organy,
      chwal gród, co rymem gędźnych słów
      jak murem opasany...

      Nie wiem niestety, czyje to jest.
      • aga-kosa Re: list do taty 1965 01.10.15, 19:45
        Cytat z M Załuckiego:
        .....ale, że moralnie się znęcam...
        wolałabym niemoralnie.
        Ale klops odpada
        W małżeństwie już od świtu zmierzcha
        Małżeństwo jak warszawska defilada
        WOLA maszeruje
        OCHOTA już przeszła....
        ;) aga

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka