Dodaj do ulubionych

indywidualności

19.04.08, 14:30
Pisarze, malarze, muzycy - całkiem nie-do -zaszufladkowania. jednym z nich
jest dla mnie Marek Hłasko. Postać zagadkowa. nie wiadomo nawet, czy jego
śmierć nie była samobójstwem. Dla mnie wspaniale pióro, ogromny dramat
zyciowy, niesamowita mieszanka
Edytor zaawansowany
  • ewa9717 19.04.08, 14:47
    Adam Pawlikowski.
  • woman-in-love 19.04.08, 17:21
    mogłabys przyblizyć?
    mało o nim wiem, ale podejrzewam, że Wiesław Dymny; może Krakersi coś opowiedzą?
  • ewa9717 19.04.08, 18:57
    O, Dymny na pewno.
    Dorzucam: Zygmunt Kałużyński, Zbigniew Nienacki, tak, tak, ten od
    Pana Samochodzika, niesłychanie ciekawy człowiek. Zaraz Odezwą się
    na pewno wielbiciele Tyrmanda. W związku z dyskusją o jego "Złym"
    przypomniałam już szalenie barwną i ciekawą postać - filozofa
    Andrzeja Kasię.
    A co do Adama Pawlikowskiego, wrzuć go w google, na pewno rozpoznasz
    z pierwszego zdjęcia. Bardzo mnie fascynował.
  • syswia 20.04.08, 00:45
    O tak - z Kasia miala zajecia na studiach moja mama. Pamietam jej
    opowiesci. Chyba byl wtedy docentem... :P
    --
    Z buntem przez zycie...
    www.bakowska1.webpark.pl
  • minerwamcg 29.04.08, 22:50
    Opowiedzą, godzinami mogliby opowiadać. Jak cała Piwnica, choć
    niestrachliwa, robiła w galoty, kiedy Dymny wchodził na scenę - bo
    ni chu...lery nie było wiadomo, z czym wyskoczy. Jak kiedyś
    przyleciał do Garyckiej ze szpadą i groził wszystkim, w końcu
    spacyfikował go Stasiu Radwan, przyłożył sobie ostrze do gardła i
    mówi "pchnij!"... A wiadomo, że Stasinka nie skrzywdziłby nawet
    najbardziej pijany wariat. Jak kiedyś na scenie w Piwnicy
    zaimprowizował wierszyk o przyrodzeniu. Jak... jak... jak...
    --
    Osoby mrowie a mrowie
  • woman-in-love 30.04.08, 13:49
    Wszedł do restauracji (jadłodajni?) Związku Aktorów (Literatów?) i mówi głośno:
    co tu was tak dużo ? Wypier....ć! Na to Holoubek z godnością wstaje i mówi: -nie
    wiem, jak panowie, ale ja wypier...m.
  • hajota 04.05.08, 18:33
    Ja słyszałam nieco inną wersję.
    Himilsbach wkroczył do świetlicy w którymś Domu Pracy Twórczej, gdzie twórcy
    oglądali Teatr Telewizji albo coś w tym rodzaju, i powiedział:
    - Intelygencja, wypier...ć! Meczu jest!
    Dalej z Holoubkiem tak samo.
  • woman-in-love 05.05.08, 22:27
    był niekwestionowaną indywidualnością, a do tego porządnym człowiekiem. Dobrym
    mężem i ojcem, co w jego kręgach było ewenementem.
  • woman-in-love 07.05.08, 22:29
    Jeszcze przypomniała mi się taka historia: nmawiał ktoś Himilsbacha, żeby
    nauczył się angielskiego, żeby wystąpić w jakims filmie. A pan Janek na to: -
    eeee, jeszcze film nie wyjdzie, a ja z tym angielskim zostanę....
  • croyance 14.05.08, 21:56
    Ja znam wersje:
    jeszcze sie rozmysla, a ja z tym angielskim jak h. zostane
    :-)
    --
    'People worry about kids playing with guns, and teenagers watching
    violent videos (...). Nobody worries about kids listening to
    thousands - literally thousands - of songs about broken hearts and
    rejection and pain and misery and loss'
  • woman-in-love 16.05.08, 19:39
    myslę, że Twoja wersja jest autentyczna :-)
  • horpyna4 20.04.08, 10:33
    Stefan Kisielewski, Jerzy Waldorff...
  • ewa9717 20.04.08, 10:50
    Antoni Słonimski.
  • woman-in-love 20.04.08, 12:56
    Wiktor Zin
  • hajota 20.04.08, 13:36
    Edward Stachura
  • woman-in-love 21.04.08, 15:46
    Hanka Bielicka
  • yanga 21.04.08, 18:17
    Himilsbach i Maklakiewicz.
    --
    "Ship me somewheres east of Suez..."
  • woman-in-love 22.04.08, 10:49
    Kazimierz Górski ("dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe") myślę że ten
    aforyzm nadawały się do pamiętnika :-)
  • woman-in-love 29.04.08, 16:34
    Piotr Skrzynecki
  • hajota 29.04.08, 17:01
    Anegdota o Maklakiewiczu. Kiedyś na strasznym kacu przyszedł do fryzjera i kazał
    się ogolić. Kac był wyjątkowo dokuczliwy, Maklakiewiczowi zbierało się na
    mdłości. W końcu nie wytrzymał i krzyknął:
    - Pan tak goli, że rzygać się chce!
    Co zaraz udowodnił.
  • ewa9717 29.04.08, 17:13
    Anegdota o Himilsbachu, który na jakimś spędzie literackim dzielił
    pokój z dystyngowanym Janem Parandowskim.
    J.H. zagaił na wstępie:
    -Panie kolego, ustalmy od razu, czy lejemy do zlewu.
  • cromwell1 29.04.08, 18:16
    zimny zygfryd
    czyli zbysiu herbert

    pzdr.
  • minerwamcg 06.05.08, 14:47
    Wiecie co? Indywidualnościami nie do podrobienia, właśnie dlatego,
    że tacy inni od stereotypu "artysty przeklętego", byli Wasowski i
    Przybora. Jak mawiał pewien włościanin podziwiając ich w
    telewizji, "dzisiaj takich grzecznych ludzi już nie ma".
    --
    Osoby mrowie a mrowie
  • ewa9717 06.05.08, 16:01
    W relacji pana jeremiego Przybory tak powiedział jakiś góral pytany
    o fenomen oglądalności KSP na Podhalu. No i miał rację...
  • woman-in-love 07.05.08, 22:18
    Bo to byli tacy "Panicze"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka