Dodaj do ulubionych

Czy taki 28-mio letni facet pozna jeszcze kobietę

08.11.10, 22:43
- studiowałem budownictwo , została mi tylko obrona , w trakcie studiów pracowałem , teraz szukam pracy bo nie pracuję
- alkohol piję tylko od czasu do czasu , nigdy nie zdarzyło mi się aby urwał mi się film , nie upijam się
- nie jestem imprezowiczem , do klubów chodzę bardzo rzadko , wolę do jakiejś knajpy , do muzeum , na wystawę , do kina albo na świeże powietrze
- nigdy nie brałem narkotyków
- nie palę papierosów , paliłem przez kilka miesięcy ale to było jeszcze w podstawówce
- wstyd to napisać , ale nie miałem żadnej partnerki seksualnej
- dzieci lubię , ale pewnie nigdy ich nie będę miał
- moja kryminalna kartoteka jest czysta jak kartka papieru , nigdy nawet nie dostałem mandatu choć jeżdżę już prawie 10 lat
- jestem spokojny , odnoszę wrażenie że za spokojny , dobre wychowanie też nie jest mi obce
- nie wiem czy komuś się podobam czy nie , to kwestia indywidualna , ale dzieci w parku nie uciekają na mój widok
- jestem szczupły

Właśnie przez to co napisałem powyżej nigdy nie byłem w żadnym związku i chyba nigdy nie będę. Jestem za spokojny i zbyt nieśmiały , a przez to zbyt nudny i nieciekawy sad Mój brak doświadczenia dodatkowo mnie pogrąża.
Edytor zaawansowany
  • very.martini 08.11.10, 22:54
    No nieeee, kolego, skoro Ci nigdy nawet roku odsiadki nie zasądzili, to na pewno nie jest ci dane być z kobietą... Kto to słyszał!

    16%VOL
    22%VAT
  • yzek 10.11.10, 12:11
    very.martini napisała:

    > No nieeee, kolego, skoro Ci nigdy nawet roku odsiadki nie zasądzili, to na pewn
    > o nie jest ci dane być z kobietą... Kto to słyszał!

    Wymienianie takich a nie innych cech świadczy wymownie, że autor najwyraźniej nie zatracił tradycyjnego, chłopskiego systemu wartości, w którym mężczyzna jak 1) pracuje 2) nie pije 3) nie łajdaczy się -- to właściwie wystarczy, żeby być dobrą partią.

    A tu trafia na wilelkomiejskie inteligentki co się naoglądały "Sex and the City" i na pierwszym miejscu stawiają "osobowość" ;>

    Y.
  • yzek 08.11.10, 23:13
    (Uwaga: teraz wszyscy razem, na raz, dwa, trzy)

    "NA PEWNO JEST KTOŚ PRZEZNACZONY DLA CIEBIE!"

    No dobra, a teraz poważnie: co robisz w kierunku poznania kogoś? Bo jak studiowałeś to chyba wiesz, że rachunek prawdopodobieństwa jest raczej przeciwko Tobie, wszelkie działania do poprawy szans są jak najbardziej wskazane.

    Y.
  • autorytetka 09.11.10, 00:39
    a na tym budownictwie to pewnie same baby?smile musisz wychodzić do ludzi i poznawać ich jak najwięcej. i oczywiście, że poznasz smile a jaka by ona miała być?
  • dafne78 09.11.10, 22:27
    Tak, akurat wspaniała rada. Głowa mnie boli jak słyszę "wyjdź do ludzi". Każdy takie wspaniałe uogólnione rady daje, tylko takie osoby "radzące" nie rozumieją podstawowego problemu...ja nie umiem wyjść do tych nieszczęsnych ludzi i to jest mój podstawowy problem, podobnie zresztą, jak mniemam autora wątku. Zwłaszcza pracując, grono znajomych zawęża się w taki sposób, że jeśli nie jest się rozgadanym ekstrawertykiem,dookoła wciąż i na okrągło zagadującym ludzi to szanse poznania spadają do niemal do zera.

    podpisano
    żeński odpowiednik totylkoja82 (z nielicznymi wyjątkami, jak np. nie studiowałam budownictwa i w osób bardzo dobrze mi znajomych wyzwala się we mnie dość duża doza szaleństwa smile, ale niestety przy nieznajomych nie jestem właściwie sobą - co prawdopodobnie praktycznie uniemożliwia właściwy osąd mojej osoby)
  • korrin30 23.11.10, 13:51
    Hej
    A próbowałeś poznać kogoś przez neta? Może tu?: www.singlocafe.pl
  • sahn 09.11.10, 00:51
    totylkoja82 napisał:

    > - studiowałem budownictwo , została mi tylko obrona , w trakcie studiów pracowa
    > łem , teraz szukam pracy bo nie pracuję
    > - alkohol piję tylko od czasu do czasu , nigdy nie zdarzyło mi się aby urwał mi
    > się film , nie upijam się
    > - nie jestem imprezowiczem , do klubów chodzę bardzo rzadko , wolę do jakiejś k
    > najpy , do muzeum , na wystawę , do kina albo na świeże powietrze
    > - nigdy nie brałem narkotyków
    > - nie palę papierosów , paliłem przez kilka miesięcy ale to było jeszcze w pods
    > tawówce
    > - wstyd to napisać , ale nie miałem żadnej partnerki seksualnej
    > - dzieci lubię , ale pewnie nigdy ich nie będę miał
    > - moja kryminalna kartoteka jest czysta jak kartka papieru , nigdy nawet nie do
    > stałem mandatu choć jeżdżę już prawie 10 lat
    > - jestem spokojny , odnoszę wrażenie że za spokojny , dobre wychowanie też nie
    > jest mi obce
    > - nie wiem czy komuś się podobam czy nie , to kwestia indywidualna , ale dzieci
    > w parku nie uciekają na mój widok
    > - jestem szczupły
    >
    > Właśnie przez to co napisałem powyżej nigdy nie byłem w żadnym związku i chyba
    > nigdy nie będę. Jestem za spokojny i zbyt nieśmiały , a przez to zbyt nudny i n
    > ieciekawy sad Mój brak doświadczenia dodatkowo mnie pogrąża.

    Jestem w tym samym wieku więc opiszę siebie dla porównania:

    - studiowałem telekomunikację, obroniłem się, od kilku lat pracuję
    - alkohol pijam od czasu do czasu, tylko raz w życiu urwał mi się film ale zdarza mi się samotnie zapijać smutki
    - nie jestem imprezowiczem, ale chętnie chodziłbym do klubów muzycznych, lubię muzykę i taniec. Bywam natomiast w klubach typu go-go.
    - paliłem marihuanę, eksperymentowałem z antydepresantami i alkoholem, pewnie spróbowałbym czegoś jeszcze ale zbyt wiele mam do stracenia, więc porzuciłem tego typu próby
    - próbowałem palić ale nie zasmakowałem w papierosach
    - nie miałem partnerki seksualnej ale w tym tygodniu planuję spotkanie sponsorowane więc to się zmieni. Na razie nadrabiam wybujałą wyobraźnią, teoretyczną znajomością tematu i brakiem zahamowań
    - chciałbym mieć dzieci choć trudno byłoby mi zrezygnować ze spokoju i swobody
    - brak kartoteki kryminalnej, jeden mandat za przekroczenie prędkości, ale jeżdżę zdecydowanie zbyt szybko i często zbyt agresywnie
    - z pozoru spokojny, tak naprawdę skory do szaleństwa i ryzyka, niezbyt przejmuję się
    zasadami dobrego wychowania - za wyjątkiem zachowania wobec kobiet
    - niektórym się podobam, dla zdecydowanej większości jestem obojętny
    - szczupły ale wysportowany

    Swego czasu mój opis byłby niemal identyczny z tym autora wątku. Miałem (częściowo wciąż mam) osobowość unikającą, i ogromne problemy z relacjami z ludźmi, z kobietami w szczególności. Zacząłem jednak z tego wychodzić - mam za sobą trzy krótkie związki. W ostatniej dziewczynie naprawdę się zakochałem, zostałem jednak odrzucony bo nie jestem czułym macho, choć mam do zaoferowania morze czułości. Nie wyobrażam sobie życia bez niej i teraz już wszystko jest mi obojętne ... a reaguję niemoralnym i autodestrukcyjnym zachowaniem ...

    Jaki z tego wniosek? - samotność jest bolesna i przytłaczająca, ale utracona miłość i czułość - po bardzo długiej samotności - druzgocąca ...
    Jeśli kogoś poznasz - nie angażuj się zbyt szybko (a może być taka skłonność) ..
  • noajdde 09.11.10, 18:08
    Nic się nie martw. Moja charakterystyka w zasadzie jest podobna, tyle, że kończyłem mechanikę i jestem starszy od ciebie o 2 lata. Jeśli mam być szczery, to szanse masz bliskie zeru. Ja na ten przykład pogodziłem się już z myślą, że do końca będę sam. Równowaga w świecie musi być, skoro istnieją ludzie, którzy tworzą nowe związki jeden po drugim... Zresztą, do czego ci kobieta, skoro tyle lat dałeś bez niej radę? Tymbardziej, że jak ja nie myślisz o dzieciach (chciałbyś aby na wywiadówce wołali do ciebie dziadku?). Niech sobie szukają bogatych, przystojnych sponsorów i się mnożą.
  • sahn 09.11.10, 20:19
    Ciekawe ile szans przegapiłeś przez takie myślenie ...
  • yzek 09.11.10, 20:49
    Przegapiłeś, to znaczy...? Możesz dookreślić pojęcie "okazji"?

    Y.
  • sahn 09.11.10, 21:07
    Mam na myśli sytuacje gdy ktoś przekonany o własnej nieatrakcyjności nie zauważa oznak zainteresowania ze strony kobiet.
  • noajdde 09.11.10, 22:14
    Nigdy takich oznak nie było, dopiero potem pojawiło się przekonanie. "Okazje" zdarzają się lecz nie wszystkim. Nic nie poradzę na to, że w oczach kobiet jestem "nieatrakcyjny". Mogę się z tym pogodzić albo się pochlastaćwink Chodzi o to, że nie każdy będzie mieć w życiu dziewczynę, tak jak nie każdy będzie mieć Ferrari czy nie każdy poleci na Księżyc.
  • yzek 09.11.10, 23:23
    Aha. Czyli mnie to nie dotyczy, bo ja dostrzegałem je nawet tam, gdzie ich nie było. Zatem mogę odetchnąć z ulgą: po prostu nie miałem okazji suspicious

    Y.
  • sadgirl25 10.11.10, 00:13
    Jeśli chciałbyś pogadać to możesz napisać do mnie.Jestem w Twoim wieku.Pozdrawiam
  • sadgirl25 10.11.10, 00:18
    Najlepiej na maila gazetowego smile
  • fajnyniesmialek 24.11.10, 15:11
    Podepnij się bezpośrednio pod główny wątek albo sama napisz smile Bo nigdy sobie nie popiszecie.
  • fajnyniesmialek 24.11.10, 15:13
    noajdde jest niereformowalny. Wbił sobie do głowy coś i tego za cholerę nie wyjmiesz. Lepiej nawet go nie czytaj. Dla Ciebie jest jeszcze iskierka nadziei, bo nie tracisz wiary. Odpowiadam więc: da się, znajdziesz.
  • lonelyshe29 20.02.11, 13:52
    Umrę! Jaki optymizm, oczywiście oceniasz wszystkie tak samo, że chcą się mnożyć z bogatymi sponsorami. Prawda niestety taka, że ja mając 29 lat nie mam szans na poznanie normalnego faceta, który ma jako tako w głowie poukładane bo a. mną interesują się zazwyczaj ekstrawertycy, zepsuci bezstresowym wychowaniem bez celu w życiu lub b. odpady społeczne po nieudanych związkach z garstką dzieci przy nodze. a WY!!!! niby tacy mądrzy, normalni i spokojni - wy oglądacie się za 16letnimi blacharami albo jakimiś trochę starszymi marnymi kopiami Pameli A. heheh i wcale nie dostrzegacie dziewczyn w okół. Sami nie wiecie czego tak naprawdę chcecie. Potem popadacie w frustrację. A co do wywiadówki .... kto by niby tak miał do Ciebie wołać? Nauczyciele????? No sorry... bzdura.
  • monia222324 10.11.10, 04:56
    hej Twoje słowa zapadły mi głęboko w pamięć. Dobrze cię rozumiem ja mam prawie 25 lat i choć czesto slyszę słowa "jaka ładna dziewczyna" jestem sama. Nie wiem czy to los, czy jest mi przeznaczone być samą. Zawsze zostaje nadzieja.
  • tanebo 10.11.10, 08:38
    Nie trać nadziei. Kobieta ma o tyle łatwiej, że jeśli nie jest zanadto wybredna to nie ma takiej możliwości by była sama.
  • tibarngirl 22.11.10, 11:37
    Oj jest, jest smile
    --
    Absolut nichts ist in ordnung...
  • absolwencina 10.11.10, 13:29
    skąd jesteś, może z 3 miasta ? he he
  • koziorozec77 10.11.10, 08:53
    Ja też studiowałam, nie imprezowałam, jestem domowniczką. Miałam jakiś "chłopaków", ale mój styl bycia im nie odpowiadał. Myślę, że jestem nazbyt dorosła. Potrzebuje spokoju, miłości i stabilności. Moi znajomi to małżeństwa, także nie mam z kim wyjść na imprezę. Ale wiesz co, ciągle wierzę, że znajdę tego jedynego, dla którego będę całym światem.
    Idealnej rady dla nas nie ma. Myślę i wierzę w Internet, może tam właśnie poznasz dziewczynę Ci pisaną. Osoby o Twoim charakterze wbrew Twoim przekonaniom są bardzo cenione, szczególnie przez dziewczyny. Przede wszystkim nie można tracić nadziei!!!
    Trzymaj głowę do góry! Jesteś super facetem i któraś dziewczyna(może nie jedna) to jeszcze doceni!
    Pozdrawiam
  • przegapionamilosc 18.11.10, 22:25
    W tej charakterystyce widzę siebie, z tą różnicą, że studiowałem ekonomię i przed rokiem szczęśliwie się obroniłem oraz jestem o rok młodszy. Nie imprezowałem, jestem typem domownika, a teraz jeszcze bardziej z uwagi na to czym się zajmuję. Z jednej strony to moja pasja i uwielbiam pisać, ale są plusy i minusy takiej pracy w internecie. Rzeczywistość wirtualna staje się twoją jedyną rzeczywistością, a kontakt z ludźmi w świecie realnym staje się coraz rzadszy. Również jestem dobrze wychowany i niezwykle spokojny, choć chyba jak każdemu zdarza mi się wybuchnąć. A zatem mogę napisać, że dołączam do klubu nudziarzy.
    --
    przegapionamilosc.blox.pl/html
  • daszka26 19.11.10, 15:28
    A nie miało być: domatorką i stablizacji? Czego was na tych studiach uczyli?
  • abbit 26.12.10, 15:47
    Witam. Mam dokładnie ten sam problem co Ty też jestem "zbyt dorosły" ale to już wynika ze "sposobu jakim byłem wychowywany" i nie umiem się odnaleźć w, że tak powiem, dzisiejszym swiecie. Miałem co prawda dziewczyne, ale jak szybko się zaczęło tak i szybko się zakonczyło.
    Wspólny język znajduję tylko z ..... mężatkami. Ale jak samo z siebie wynika są "zajete" więc jedynie mogę sobie z nimi porozmawiać. Mój problem natomiast polega na tym, że jetem dość bardzo nieśmialy i jak widze/słysze że jedna z drugą chciała by poznać wesołego, pelnego poczucia humoru chłopaka to aż płakać mi się chce. Poważnie. Nie umiem "bajerować" itp. i w taki oto sposób jestem skazany na samotność. Życzę Ci żebyś znalazła tego jedynego smile) ciekawe czy ja kiedyś bedę szczęsliwy. Pozdrawiam Cie serdecznie.
  • peterro27 19.11.10, 01:13
    Też jestem szczupły i kilka lat temu myslałem podobnie, że to, że nie mam kobiety tkwi w tym, że jestem szczupły. Zacząłem chodzić na siłownię (jak sobie to przypominam to mi się smiać chce z siebie smile . Jednak po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że to bzdury. Są atrakcyjne kobiety, dla których liczy się męski wygląd, ale jest ich moim zdaniem nie tak wiele jak się sądzi. Wszyscy lecimy na wygląd (faceci i kobiety), ale na umięśnionej i męskiej sylwetce nie zbuduje się relacji. Dla tych super atrakcyjnych kobiet wcale nie liczy się to że jesteś szczupły, tylko pewność siebie i ogólne doświadczenie w kontaktach z kobietami, wyluzowanie. Wystarczy wyjść na ulicę i zobaczyć ile pięknych kobiet jest ze szczupłymi facetami.
    --
    "You're waiting for a train.
    A train that will take you far away.
    You know where you hope this train will take you, but you can't be sure. Yet it doesn't matter because we'll be together"
  • tapatik 23.11.10, 19:56
    totylkoja82 napisał:

    > - studiowałem budownictwo , została mi tylko obrona , w trakcie studiów pracowałem,
    > teraz szukam pracy bo nie pracuję

    Budownictwo to męski zawód smile

    > - alkohol piję tylko od czasu do czasu , nigdy nie zdarzyło mi się aby urwał mi
    > się film , nie upijam się

    Ja nie piję. Nie lubię i już. Choć do smaku szampana już się przywyczaiłem, ale na piwo mnie nie namówisz.

    > - nie jestem imprezowiczem , do klubów chodzę bardzo rzadko , wolę do jakiejś knajpy,
    > do muzeum , na wystawę , do kina albo na świeże powietrze

    Ciekawe zainteresowania.

    > - nigdy nie brałem narkotyków

    Ja też.

    > - nie palę papierosów , paliłem przez kilka miesięcy ale to było jeszcze w podstawówce

    Ja nigdy.

    > - wstyd to napisać , ale nie miałem żadnej partnerki seksualnej

    Cicho... nadrobi się smile

    > - dzieci lubię , ale pewnie nigdy ich nie będę miał

    Skąd wiesz?

    > - moja kryminalna kartoteka jest czysta jak kartka papieru , nigdy nawet nie dostałem
    > mandatu choć jeżdżę już prawie 10 lat

    To dobrze, czy to źle?

    > - jestem spokojny, odnoszę wrażenie że za spokojny, dobre wychowanie też nie
    > jest mi obce

    A to już nie za dobrze.

    > - nie wiem czy komuś się podobam czy nie , to kwestia indywidualna , ale dzieci
    > w parku nie uciekają na mój widok

    A do mnie się śmieją.

    > - jestem szczupły

    Zawsze możesz obżerać się słodyczami, aby stać się gruby i rozlazły.

    > Właśnie przez to co napisałem powyżej nigdy nie byłem w żadnym związku i chyba
    > nigdy nie będę. Jestem za spokojny i zbyt nieśmiały , a przez to zbyt nudny i nieciekawy sad

    O, tu jest pies pogrzebany. Jesteś nudny. Odwal jakiś ciekawy numer.

    > Mój brak doświadczenia dodatkowo mnie pogrąża.

    Doświadczenie można zdobyć.
  • fajnyniesmialek 24.11.10, 15:10
    Srutututu, jestem podobny do Ciebie i poznałem śliczną i fajową dziewczynę. Jesteśmy razem od dwóch miesięcy, znamy się 4 miesiące i świetnie nam się układa.

  • optymistyczna_pesymistka 24.11.10, 18:06
    Witaj, mogę się podpisać pod Twoim profilem jako jego żeńska wersja wink ładna, młoda, wykształcona, bez nałogów...itd...a jednak jestem sama. Nie chodzę do klubów bo unikam pijących ludzi (złe doświadczenia), w pracy również nie jestem w stanie nikogo poznać gdyż pracuję głównie z kobietami, podczas studiów pechowo się składało że mimo różnych kierunków trafiałam na tą grupę z przewagą płci żeńskiej...jakieś dodatkowe kursy - oczywiście, ale tu proszę niespodzianka - grupa 9 kobiet i 1 chłopak (żonaty), podczas poprzednich prac miałam większy kontakt z mężczyznami, którzy podrywali mnie mimo iż byli zajęci czy żonaci (a na bycie trzecią czy rozbijanie komuś małżeństwa się nie piszę), o sobie słyszę "taka to pewnie zajęta", koleżanki przeważnie wszystkie w parach przestały zapraszać na sylwestra czy inną okazję bo zapraszają same pary, miałam w zeszłym roku chwilę "odwagi" czy ciekawości aby poszukać kogoś przez internet- nawet się udało, spotykaliśmy się 2 miesiące, powód rozstania - 5 innych dziewcząt na boku. Żałosny ale jak bardzo dziś często spotykany ten powód. Znajomi mówią jaka to ja jestem fajna ojojoj.. i czemu taka dziewczyna jest sama? zastanawiam się nad tym podczas każdych samotnych świąt...bo jestem uczciwa? bo nie naciągam facetów na kasę? bo jestem za spokojna? bo nie imprezuję nie wiadomo z kim i gdzie? (takie dziewczyny nie są przecież same), bo jestem inteligentna? bo wolę książkę od piwa? Bo nie umówię się z facetem jeśli mnie sobą nie zainteresuje? Nie wiem... Pytasz czy taki 28 letni facet pozna jeszcze kobietę? Jako Twoja rówieśniczka i żeńska wersja tych samych problemów odpowiem: nie wiem...
    --
    Nie ma złej pogody...jest tylko smutna,
    Nie ma złych ludzi...są tylko zmęczeni.
  • ps2111 05.12.10, 18:52
    do użytkownika optymistyczna_pesymistka:

    Wybacz, ale nie wierzę Ci. Fajne dziewczyny nigdy nie są same (fajna czyli, że jesteś atrakcyjna fizycznie a do tego jesteś inteligentna, można z Tobą pogadać na wiele tematów, etc).

    Takie jak Ty przebierają w facetach.
    Myślę, że Twój problem polega na tym, że wielu facetów nie spełnia Twoich (dość raczej wysokich) kryteriów, i tyle.

    Często też jest tak, że takie fajne właśnie w pewnym okresie swojego życia spotykają się z facetami światowymi, o dużej pewności siebie, męskimi , rozrywkowymi- jest to gwarancja "związku na poziomie" czyli zapewnienie ciągłego dostarczania nowych wrażeń, dobrego seksu, wysokiej pozycji społecznej, uznania w towarzytwie , etc.

    Dopiero z czasem stwierdzają, że z takimi gościami nie da się wytrzymać - brak kompromisów, egoizm, kobitki na boku, itd. I wtedy ogladaja się za tymi spokojniejszymi.

    Smutna prawda znana zresztą z bliskiego otoczenia.

    Więc może drogie panny więcej refleksji?

    Pozdro
  • mili_vanili 30.12.10, 01:15
    Duża część piszących tu "samotników" nie tworzy okazji do nowych znajomości.

    A tak w ogóle, to powinni choćby pisać na @gazetowego między sobą, jak są z tej samej gliny? Internet jest wielki smile - i tak niezobowiązujący!
  • intix 26.11.10, 22:19
    A może spojrzeć na to w ten sposób? smile
    quirkyalone.net/ (dla anglojęzycznych)
  • yzek 27.11.10, 13:55
    A może nie?
    ejdzej.blog.pl/nie-chc-by-quirkyalone,7728847,n
    Y.
  • samotna8212 28.11.10, 20:45
    mam podobny problem, tylko ja jestem dziewczyną. Też mam 28 lat, pracuję, mam bardzo mało znajomych z którymi mogłabym gdzieś wyjść, spotkać się. Zawsze byłam nieśmiała i spotkania z płcią przeciwną krępowały mnie i krępują do tego stopnia, że wolałam być sama. Teraz w moim wieku jest jeszcze gorzej. Nie widzę szans na to aby ułożyć sobie życie. Z dnia na dzień zamykam się coraz bardziej w sobie...
  • totylkoja82 29.11.10, 17:11
    Witam
    Widzę , że sporo odpowiedzi smile
    Teraz , już tak bardzo nie zależy mi na tym aby być z kimś albo nie być. Właściwie to jest mi już wszystko jedno. Chyba wynika to z tego , że zbyt długo byłem sam i już się przyzwyczaiłem. Najważniejsze w tej chwili dla mnie to uporządkować swoją sytuację zawodową.

    Jeśli chodzi o moje zainteresowania to nie są to jak ktoś wyżej napisał muzea , wystawy itd. To jest tylko forma spędzania wolnego czasu. Tak naprawdę mam całkiem inne zainteresowania.

    Mam kilka marzeń , które realizuję lub chcę zrealizować , a bycie z kimś wcale nie jest jednym z nich.
    Pozdrawiam
  • byname10 01.12.10, 12:13
    na niezdecydowaniu polega Twój problem
    raz chcesz za chwile już nie
    nie warto oszukiwać samego siebie
    pozdrawiam
  • czesiekkk 29.11.10, 21:51
    Niestety we chwili obecnej jesteś dla kobiet "sympatyczny", czyli będziesz kolegą, takim do wykorzystanie, oczywiście nie seksualnego, bo na to jesteś zbyt sympatyczny, ale żeby podwieźć, zwieźć coś lub kogoś, coś zrobić, sprawdzić jak fachowiec zrobił podłogę, albo czy nowo kupione mieszkanie jest bez wad. Ale nic więcej, oczywiście ty będziesz to koleżeństwo akceptował, bo a nóż widelec, ale raczej nic, bo jesteś sympatyczny i kobiety z tego co piszesz omijają cię szerokim łukiem.
    Co robić? zrobić uprawnienia budowlane i przemordować się na budowie, zrobić przynajmniej wykonawcze te do kierowanie i zacząć zarabiać konkretne pieniądze. Wówczas kobiety same cię znajdą.
    Powodzenia.
  • totylkoja82 29.11.10, 22:25
    Czesiek. Co do tego co napisałeś , że zrób uprawnienia i zacznij zarabiać konkretne pieniądze. Tak właśnie zamierzam pokierować swoim życiem zawodowym. Wiesz przecież , że w tej branży wszystko zajmuje sporo czasu.
    ...i jeszcze jedno. Jeśli ta konkretna kasa miałaby być powodem , że kobiety wtedy same mnie znajdą to ja takim kobietom podziękuję. Jeśli tak miałoby być to ja już wolę zostać sam (w końcu sam zawsze byłem), a wszystkie zarobione pieniądze przeznaczyć na zwiedzanie świata albo pomóc komuś finansowo kto będzie potrzebował pomocy.
  • yzek 30.11.10, 10:52
    > ...i jeszcze jedno. Jeśli ta konkretna kasa miałaby być powodem , że kobiety wt
    > edy same mnie znajdą to ja takim kobietom podziękuję.

    Określony typ kobiet przyciąga nie tyle sama kasa, ale styl jej wydawania kojarzony raczej z dandysami(*) i nowobogackimi: ciężko pracujący średniak nie ma tej specyficznej aury generowanej bajerancką furą i drogimi ciuchami, więc bądź spokojny wink

    Kasa sama ci nie ściągnie babki, za to na pewno jest atutem, który skłoni ją do pozostania na stałe. I nie ma co tu się silić na tanią romantyczność, że "kochaj mnie, a nie moje peniądze". Jeśli pokocha ciebie, to pokocha przecież człowieka zaradnego, który potrafi utrzymać ją i jej dzieci.

    Y.
  • totylkoja82 29.11.10, 22:29
    Jednym z moich wielkich marzeń jest wybudowanie domu pasywnego. Pewnie wiesz co to za typ budownictwa gdy za oknem wielki mróz.smile
  • czesiekkk 30.11.10, 16:52
    Zazdroszczę inżynierom tego, że są inżynierami, poważnie. Współpracuję z nimi, i też chciałbym być inżynierem, no ale zajmuję się troszkę czymś innym, chociaż również inwestycjami.
    Wracając do tematu, kobiety potrafią być bezwzględne i mogą wykorzystać twój brak doświadczenia więc uważaj na nie. W naszym świecie nie ma nic za darmo, a słabszy zostaje frajerem.
    Życzę wybudowania domu marzeń.
  • marysia506 30.11.10, 22:46
    eeeeeeeeeeeeeeejjjjj ja tez chce wybudować dom pasywny taki bez mostków i wogólewink Ale Ty wybuduj pierwszy a potem mi pomożeszwink a tak poza tym głowa do górysmileja też jestem po budownictwie i znam kilku inżynierów i fajne z Was chłopakismile
  • totylkoja82 11.12.10, 19:42
    Jak miło spotkać kogoś z branży i w dodatku kobietę wink Jeśli chodzi o mój przyszły pasywny domek to będzie to parterówka o wymiarach 10.5 x 12.5 metra (około. 105 m^2). Budowanie wiekszego domu jest według mnie bez sensu. Ja jestem sam , może sam już zostanę , więc po co mam budować jakiegoś kolosa o powierzchni 150 m^2 albo wiekszego. To niepotrzebny wydatek bo każdy metr kosztuje. Później trzeba taki dom ogrzać , sprzątać itd.
    Marysiu506 sama wiesz , że taki pasywny dom jest trudny do zbudowania. Należy zadbać o każdy szczegół by później cieszyć się niskimi rachunkami. Myślę , że warto. Lepiej zainwestować w taki dom niż w najnowszy model samochodu prosto z salonu.
    Jeśli Cię to ciekawi i jeszcze tu zaglądasz to założenia mam takie:
    - 25 cm grafitowego styropianu na ścianach , 25 cm w podłodze i 40 cm na stropie
    - szkło piankowe między ścianą a fundamentem (tylko czemu jest ono tak cholernie drogie ?)
    - ciepłe okna , wentylacja mechaniczna z GWC itd.
    Na razie jestem na początku mojej drogi , ale działkę i materiał na ściany już mam , więc życz mi dużo wytrwałości w realizacji wink
  • marysia506 13.12.10, 22:22
    smilezałożenia jak najbardziej ok. i myślę, że znajdzie się miejsce gdzieś na dachu na solarysmilebudowa takiego domu na pewno jest trudna, bo bardzo istotna jest jakość wykonania. Ale słyszałam ostatnio opinie, że jeśli się zaoszczędzi na konstrukcji ( odpowiednio "odchudzi" oczywiście wszystko w ramach bezpieczeństwa) to budowa takiego domu nie jest aż tak strasznie droga. To tyle dla pocieszenie z mojej stronysmile ale to chyba nie miejsce na omawianie takich rzeczy... powiedz tylko czy zajmujesz się zawodowo budynkami energooszczędnymi?
    p.s zycze oczywiście wytrwałości w realizacji.
    Pozdrawiam
  • sympatyczna.0 05.12.10, 19:49
    Hej!
    Ja niestety też mam prawie 28 lat. i mam nadzieje kogoś znaleść, więc i Ty się nie przejmuj napewno trafisz na tę drógą połowęsmile
    Ja czytałam Twoją wypowiedź to jak bym czytała o sobie...
    Tyle że ja imprezy uwielbiam, taniec moja pasja. Ale faceci chyba umikają takich kobiet jak ja sama nie wiem dlaczegosmile
  • przegapionamilosc 16.12.10, 22:41
    Bo większość z nich ma dwie lewe nogi do tańca.
    --
    przegapionamilosc.blox.pl/html
  • porcelain_annabelle 26.12.10, 18:00
    po pierwsze musisz uwierzyć w siebie i w to, że jest gdziesś na świecie ta pokrewna Ci duszyczka, która czeka na Ciebie, aby ją znaleźć musisz spotykać się z ludźmi, nawiązywać nowe znajomości... Czasen wystarczy uśmiechnąć się do drugiego człowieka, zapytać o błachą sprawę... jeśli się nie uda nawiązać znajomości trzeba dalej próbować ...będziesz wiedział, że coś robisz w tym kierunku aby nie być sam a nie tylko będziesz się zamartwiał... Pozdrawiam i życzę szczęścia. smile
  • alice267 27.12.10, 14:41
    Oczywiście że masz szansę poznać poznać kobietęsmile) i to może nawet na tym forum ale myślę że było by ci łatwiej gdybyś napisał z jakiego miasta jesteś?
  • red.ona22 27.12.10, 21:30
    Pewnie że pozna kobietę smile czekasz najprawdopodobniej na ta najwłaściwszą, jedną jedyną.
    Twój brak doświadczenia nie ma niajmniejszego znaczenia, nie trzeba się z tym afiszować, nie każdy musi wiedzieć a kiedy spotkasz tą jedną jedyną... Tą Tobie przeznaczoną to pewnie nie będzie to żadnym problemem smiletroszeczkę więcej wiary w siebie. Cierpliwości przede wszystkim smile
  • ajrin-the-best 28.12.10, 20:45
    przeczytałam wszystkie posty tutaj znajdujące i po części dziwię się opisom i odp, cóż każdy ma swoje zdanie na różne tematy bycie samotnym bywa dołujące ale to, że ktoś jest sam nie znaczy że jest nie fajny po prostu nie spotkał tej właściwej osoby na swojej drodze czasami trzeba się rozejrzeć dookoła i poszukać czasami odezwać a na pewno spróbować coś zrobić może zapiszecie się na kurs tańca towarzyskiego gwarantuję niezapomniane przeżycia i można poznać fajnych ludzi, nic tak nie zbliża jak taniec, obejrzyjcie sobie filmiki Tanga, Walca jak blisko są partnerzy, jak ktoś cię trzyma w ramionach serce wali jak młotem, nie myśl ja mam dwie lewe nogi ani nie mam partnerki/a do tańca, na takich kursach sami ustawią was w pary albo będziecie się zmieniać z czasem będzie szło wam lepiej i wasze życie nabierze kolorów
    --
    http:"//mowa.hpu.pl/articles.php
  • ajrin-the-best 28.12.10, 20:51
    jakie masz zainteresowania oprócz budownictwa jeśli wolno spytać?

    --
    http:"//mowa.hpu.pl/articles.php
  • piorex12 30.12.10, 20:43
    Próbuj! Jak Ci Opatrznosc pozwoli to dobrze. A jak nie to tez bedzie super. Bo nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
  • bajanija 07.01.11, 21:34
    powiem tak , z tego co piszesz jesteś ideałem, przynajmniej dla mnie -naprawdę, dlaczego ja nie spotkałam na swojej drodze nikogo takiego? Wierz mi najlepsze przed obą , jeszcze spotkasz kogoś kto będzie Ciebie wart , tak uważam , ponieważ to co posiadasz jest bardzo ważne. Wiem że brzmi to banalnie ale ja jako twoja równolatka , nie mam przed sobą perspektyw, ponieważ wpakowałam się w związek który mnie niszczy z osobą o 100% inną niż TY , dlatego wierzę że ktoś doceni Twoje zalety . Pozdrawiam i trzymam kciuki
  • totylkoja82 08.01.11, 01:40
    Witam w nowym roku
    Widzę, że temat jeszcze nie umarł. Zacząłem ten rok z nowymi zasobami energii. Wiem jak dużo pracy muszę włożyć aby być innym, myslę że lepszym człowiekiem. To wszystko wcale nie jest podyktowane chęcią znalezienia kobiety, ale chyba bardziej zmian wewnątrz siebie. Zobaczę co przyniesie ten rok. Wiem, że w tym roku czeka mnie kilka poważnych decyzji, które będą miały wpływ na moją przyszłość. Daję sobie pół roku w sferze uczuciowej. Jeśli nic nie zmieni się w przeciągu tego półrocza to nie będę zmieniał moich decyzji, bo właściwie są one już podjęte. Nie będę pisał jakie to decyzje, bo wolę o nich nie mówić wink

    Postaram się odpowiedzieć na pytania zadane powyżej.
    Jestem z woj. podkarpackiego, mieszkam niedaleko Rzeszowa.

    Jeśli chodzi o moje zainteresowania to od ponad 15 lat interesuję się muzyką elektroniczną. Dawno temu zacząłem nawet tworzyć własne kawałki wink Mam nadzieję mieć kiedyś kolekcję klasyków gatunki w formie płyt winylowych. Jak mam czas to czytam różne ksiązki, od historycznych, kryminałów po s-f. Lubię chodzić po górach, zwiedzać nowe miejsca. Mam zamiar wybrać się kiedyś w podróż po Europie samochodem. Gram w siatkówkę, a tej zimy postanowiłem nauczyć się jeździć na nartach. Dziwne jak na faceta, ale potrafię też gotować i dobrze mi to wychodzi. Chociaż nie powinienem pisać o tym gotowaniu, bo to brzmi jak reklama.
    Mam niestety dwie lewe nogi do tańca.

    Jeszcze jedna uwaga. Jeśli ktoś pisał coś na maila to niestety nie mogłem odczytać, bo zapomniałem hasła do konta.
  • spacey1 08.01.11, 15:00
    Ja nie wiem naprawdę, w czym ty widzisz problem. Na pewno nie leży on w obiektywnych Twoich "wadach", a jedynie w kompleksach. Nie ma żadnych przyczyn, dla których miałbyś nie być atrakcyjny dla kobiet. To, co napisałes o sobie moim zdaniem wręcz przeciwnie, świadczy o tym, że jesteś bardzo ciekawym i fajnym człowiekiem. Muzyka, chodzenie po górach, to są rzeczy, które przyciągają kobiety. Oczywiście określone kobiety. Nie szukaj zrozumienia i drugiej połówki w klubach (choć pewnie i tam chodzą dziewczyny interesujące się tymi sprawami, ale prawdopodobieństwo trafienia na nią jest jednak niższe). Jadąc w góry przecież mozna spotkać fajnych ludzi, w tym także kobiety. Wiem, że może być problemem przyłączenie sie do grupy, która już jest tam ze soba, ale wiem z doświadczenia, że np w Bieszczadach relacje z ludźmi nawiązuje się błyskawicznie. No i masz gwarancję, że trafisz na kogoś, kto ma podobne zainteresowania do Twoich.
    Tak sobie gadam, ale znam Twój problem z doświadczenia. Jestem osobą o niskim poczuciu własnej wartości i wielu kompleksach, przede wszystkim na tle swojego wyglądu. Nie jestem samotna, ale ten problem doskwiera mi całe życie. Tak więc pozdrawiam cię i życzę wszystkiego najlepszego. Jesteś dużo młodszy ode mnie, masz jeszcze czas, aby nad sobą popracować.
  • fantom16a 09.02.11, 03:03
    Szukaj na sympatii smile
    --
    News | Releases
  • send.me 09.02.11, 15:32
    Trzeba czytac regulamin na sympatii
    bo tam sie mozna w kanal wpuscic
    sprytnie to wymyslili
    a gdzie maja siedzibe? hehe
  • send.me 09.02.11, 16:31
    Pomylily mi sie te portale
    PRZEPRASZAM SYMPATIE
    Sympatia.pl jest w porzadku smile

    Ja kiedys czytalem regulamin edarling - zalamka. tam trzeba uwaznie czytac!

    ps. Sympatio nie gniewaj sie na mnie. jestes OK, pomylilo mi sie sad
    ps. to nie reklama byla, ja naprawde niechcacy, a regulaminy wszedzie trzeba czytac

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka