o Nim.O tym , który mógłby jako jedyny sprawić,że dobrowolnie poświęciłabym swoją "samotność" na rzecz bycia z Nim.
Czy też tak macie, czy jest już taka osoba czy jeszcze na nią czekacie?
Bo ja myślałam, że jeszcze się taki nie urodził a on był całkiem obok, szkoda tylko,że nie wie kim właściwie dla mnie jest...
Tak tylko chciałam się pożalić , wybaczcie ale On to Ktoś o kim ciągle myślę i gadać bym mogła godzinami