Dodaj do ulubionych

samotna matka

28.04.13, 00:05
Jestem samotną matką. Nie potrafię uwierzyć, że ułożę sobie życie na nowo. Gdyby nie dziecko... nie wiem czy dała bym radę żyć dalej. Jest fatalnie.
Edytor zaawansowany
  • brunoxxx3 28.04.13, 00:39
    Skad jestes?
  • najall 28.04.13, 08:40
    Gdyby nie dziecko...jak słyszę takie wypwiedzi, to mi się nóż w kieszeni otwiera...to trzeba było przewidzieć, że się sielanka skończy i nie robić dziecka...

    --
    -----
    mam tendencje do gubienia 'o'
  • silencjariusz 28.04.13, 10:08
    Ja odebrałem to tak, że to właśnie dziecko trzyma ją w jako takiej formie.
    No i chyba nie zawsze da się przewidzieć, że sielanka się skończy.
  • noajdde 28.04.13, 10:31
    Też tak zrozumiałem. Znam pewną samotną matkę. Wiem, że dla swojego dziecka zrobiłaby wszystko, aż do przesady. Pewnie ciężko jej będzie znaleźć tak wyrozumiałego "ojca", jeśli w ogóle go szuka.
  • najall 28.04.13, 14:27
    Rzeczywiście Chłopaki macie rację, jak zwykle za szybko przeczytałam i źle zinterpretowałam.
    Przepraszam
    --
    -----
    mam tendencje do gubienia 'o'
  • tapatik 28.04.13, 23:05
    najall napisała:

    > Gdyby nie dziecko...jak słyszę takie wypwiedzi, to mi się nóż w kieszeni otwiera...
    > to trzeba było przewidzieć, że się sielanka skończy i nie robić dziecka...

    O ile mi wiadomo istnieje tylko jedna 100% metoda antykoncepcji - szklanka wody.
  • gruby3232 28.04.13, 21:53
    Nie rozumiem w czym może przeszkadzać dziecko.Moim zdaniem masz bardzo duże szanse na znalezienie jakiegoś fajnego faceta . Nie załamuj się .Jeśli jesteś miłą sympatyczną zawsze uśmiechniętą osobą to już połowa sukcesu.
  • tapatik 28.04.13, 23:07
    Znam osoby samotne z dziećmi, które potrafiły sobie ułożyć życie i już nie są samotne.
    Tak więc można.
    Co musiało by się zmienić, abyś nie pisała, że jest fatalnie?
  • patryk78xxl 17.05.13, 19:21
    Witaj
    To że jesteś samotną matką to nie oznacza że zostało ci wszystko odebrane. Masz coś co daje ci siłę i wiesz dla kogo żyjesz. Nie wiem co spowodowało że jesteś w takiej sytuacji ale sa ludzie którzy chcą to zmienić. Czy odważysz się na ten krok. Porozmawiajmy. Poznajmy się i swoje życie a potem.............

    > Jestem samotną matką. Nie potrafię uwierzyć, że ułożę sobie życie na nowo. Gdyb
    > y nie dziecko... nie wiem czy dała bym radę żyć dalej. Jest fatalnie.
  • kris_of_wawa 17.05.13, 20:31
    Witam,
    Jeśli byś chciała kogoś poznać z kim napisz: kris_of_wawa@gazeta.pl
  • lonelyshe29 17.05.13, 21:52
    Tu dziecko chyba nie jest problemem, tylko fatalne samopoczucie. A to powinnaś zwalczyć ... zacząć lepiej o sobie myśleć, w ogóle zacząć myśleć o sobie .... powodzenia
  • patryk78xxl 18.05.13, 00:06
    Jesteś kobietą która ma siłę i nie jest sama. Czasami gdy sił brakuje i zastanawiamy się po co to wszystko wtedy nas doganiają różne myśli które czasami powodują że nic nam sie nie chce. Porozmawiajmy i pozwól żeby pojawiło się światełko coś nowego i coś co jest kolorowe a nie szare.
  • asterka10 18.05.13, 11:35
    Lonely, dziecko nie jest problemem??????Ha, ha, ha.ZADEN facet nie chce wychowywać cudzego .Chyba , że sam nie może miec.Nawet męzczyźni, którzy mają własne dzieci nie tolerują czyjegoś.
  • lonelyshe29 18.05.13, 11:48
    no nie wiem, praktyki nie mam - dzieci nie posiadam ... ale myślę, że jak ktoś jest wartościowy ... to zaakceptuje dziecko ... czyżbym aż tak się myliła?
  • patryk78xxl 18.05.13, 12:51
    To nie jest tak do końca prawdą że cudzego facet nie zaakceptuje. Bo to samo można by odbić piłeczkę do mamy maluchasmile Liczy się tylko to co czujemy do siebie i co chcemy stworzyc normalny zwiazek czy po prostu okazac sie nie dojrzalym do takich decyzji. Kocha się albo calosc albo wogole i nie mozna dzielic tego na taki sposob ze mame malucha bardzo pragne ale malucha juz nie. Wiem ze sa faceci ktorzy nawet siebie samego nie akceptuja ale kazdy z nas jest inny i nie kazdy jest zlamanym fiu fiu fiu smile.
  • asterka10 18.05.13, 15:27
    Jedyne co może czuć facet do obcego dziecka zazdrość.Małe dziecko to ogrom czasu poświęconego na opiekę - ma się matkę a nie partnerkę.Nie ma spontanu, figli kiedy ma się ochotę, wyjść i beztroski.Jak starsze to ma się konkurencję , która pyskuje, jest w opozycji i też wymaga uwagi i troski.Dziecko to czas, kasa i odpowiedzialnośc.Po co to facetowi?Chodzi tyle wolnych, atrakcyjnych, młodych kobiet.
  • patryk78xxl 18.05.13, 16:09
    Jedyne co może czuć facet do obcego dziecka zazdrość.Małe dziecko to ogrom czasu poświęconego na opiekę - ma się matkę a nie partnerkę.Nie ma spontanu, figli kiedy ma się ochotę, wyjść i beztroski.Jak starsze to ma się konkurencję , która pyskuje, jest w opozycji i też wymaga uwagi i troski.Dziecko to czas, kasa i odpowiedzialnośc.Po co to facetowi?Chodzi tyle wolnych, atrakcyjnych, młodych kobiet.

    Nie zgodzę się że już od pierwszego razu facet musi czuć zazdrość pogardę i zastanawiać się jak by tutaj dzieciaka na wakacje albo do rodziców wysłać. Czasami nawet dziecko pragnie kogoś innego niż biologicznego ojca którego ma dość i nie ma tutaj wiek znaczenia. A jak dwoje ludzi cos naprawdę do siebie czuje to zawsze znajdą czas na bycie tylko dla siebie wiadomo że nie zawsze wyjdzie ale cieszymy sie z każdej chwili bo wspolnie budujemy rodzine i nowe życie i każdy w tym uczestniczy. A czy tylko dziecko wymaga troski i uwagi ? Nie to jest jedna komórka a nie kilka osobnych jednostek i ludzi którzy sa mniej lub bardziej kochani. Piszesz że chodzi tuyle wolnych kobiet to prawda ale odpowiedz mi na pytanie czy te "wolne" kobiety już dojrzały do życia czy po prostu na razie ich umysł się kształtuje. Nie ma znaczenia czy ktoś jest w takim czy innym wieku liczy sie jaki już mają doświadczenia czy bagaż życiowy bo to on daje nam siłę i pozwala na pewne rzeczy patrzeć inaczej nie każdy myśli tylko "łepkiem" i nie każdy szuka matki ,partnerki która tylko żyje zabawą i światem zabawy. Są jeszcze zasady i idee w które ja wierzę i wiem że dla nich jestem w stanie dużo poświęcić ale dając komuś swój świat dajemy siebie a to poważna decyzja i nie każdy do niej już dojrzał.
  • asterka10 18.05.13, 17:54
    Patryk, a Ty jesteś z jakiejś innej planety?Jestem samotną matką już 12 lat.Żaden z mężczyzn, których w tym czasie poznałam nie miał ochoty bawić się w tatusia dla mego syna.Choć mój syn ojca nie zna i lgną do każdego mężczyzny w moim życiu.Dojrzałośc w kobiecie to ostatnia cecha, która skłoni przeciętnego faceta do bycia z kobietą.
    Jestem dojrzałą, odpowiedzialna,lojalna i ciepła.Te cechy w męskich oczach nic nie znaczą.Chyba, że do tego w pakiecie jest młode,atrakcyjne ciało.Owszem, istnieje grupa facetów, którzy lubią takie samotne, dzielne mamusie - o ile są śliczne i młodziutkie.I takie bezblonne.
  • patryk78xxl 18.05.13, 18:32
    Patryk, a Ty jesteś z jakiejś innej planety?Jestem samotną matką już 12 lat.Żaden z mężczyzn, których w tym czasie poznałam nie miał ochoty bawić się w tatusia dla mego syna.Choć mój syn ojca nie zna i lgną do każdego mężczyzny w moim życiu.Dojrzałośc w kobiecie to ostatnia cecha, która skłoni przeciętnego faceta do bycia z kobietą.
    Jestem dojrzałą, odpowiedzialna,lojalna i ciepła.Te cechy w męskich oczach nic nie znaczą.Chyba, że do tego w pakiecie jest młode,atrakcyjne ciało.Owszem, istnieje grupa facetów, którzy lubią takie samotne, dzielne mamusie - o ile są śliczne i młodziutkie.I takie bezblonne.

    12 lat to spory okres w waszym życiu i może to zabrzmi banalnie ale po prostu nie spotkałaś normalnego faceta nie chcę żebyś pękła ze śmiechu ale taka jest prawda. Pozdrów syna. A wracając do tematu. Wiesz faceci boją się dojrzałych kobiet które myślą czują i mają własne zdanie bo czują się że zostaną strąceni z 1 miejsca. To że posiadasz takie cechy to coś wspaniałego i dobrze że je masz i tego nie straciłaś. To że inni "faceci" bali się tego to oznacza twoją siłę a nie inność. Owszem jest spora grupa facetów co myślą że to ich trzeba rozpieszczać a na pierwsze pojawiające się problemy w życiu czas pakować walizki ale nie każdy jest aż tak złamanym ptakiem smile. Piszesz o pakiecie pięknego ciała . Ci co kochają nasze ciała to oznacza że jeszcze nie dorośli do bycia odpowiedzialnym czy wzięcie życia w swoje ręce. Kochamy i jesteśmy za to co mamy w środku a nie na zewnątrz. Bo to się nie zmieni a nasze ciało tak. Wiesz że faceci są wzrokowcami tego nie ukrywam ale zamiast myśleć o kamasutrze patrząc na kobietę to spójrzmy dalej i odkryjmy prawdziwą naturę która jest w nas i ją poznajmy bo to jest esencja życia. Życie to nie gra i nie bajka którą możemy czytać kiedy my zechcemy to ciągłe wyzwania i dawanie wiary że będzie lepiej wspieranie się i wspólnie pokonywanie problemów dnia codziennego. Może dla innych to za dużo więc niech szukają młodych dziewczyn które mają inne życie które nie zamierzają się zmieniać zabawa stroje i bycie rozpieszczaną to ich świat. My już to mamy za sobą my już dojrzeliśmy do pewnych decyzji i do pewnych czynów a dla innych to jeszcze bardzo daleka droga .
  • asterka10 18.05.13, 18:49
    Z tym My jest właśnie problem.To przerażające, że dojrzałą kobieta nie ma z kim się związać.Po tych 12 latach jestem jak najgorszego zdania o męzczynach, o ich dorosłości, która nigdy nie następuję o odpowiedzialności za siebie nie mówiąc już o wzięciu odpowiedzialności za kogoś.Spotkałąm męzczyzn , którzy ciągle szukali ideału, pierdzielonych rycerzy św. Graala.W ciągłej nadziei , że następna kobieta bedzie miałą w pakiecie wszystkie cnoty, zero wad i urodę powalającą.Wiesz Patryk, znam może 2 męzczyzn o których mogłabym powiedzieć, że są odpowiedzialni, uczciwi i wiedzą czego chcą.Takich , któych kobieta się nigdy nie będzie wstydzić.Mężczyzn a nie niedorosłych chłopców.Ich żony to szczęściary.
  • patryk78xxl 18.05.13, 21:01
    Ja też mam już wyrobione zdanie o facetach i wiem że nawet i mi czasami jest wstyd że jednak nie można choć jednego kretyna dziennie ustrzelić jaki wtedy byłby piękny świat. Ale to prawda że większość to jednak chłopcy którzy szukają ideału ale co oni ofiarują? Głupotę zakłamanie fałsz itp? Widzisz jednak spotkałaś normalnych facetów na swojej drodze a to już jest jakieś swiatełko w tunelu. Nie każdy szuka ideału bo takich nie ma. Liczy się coś więcej niż chwila przyjemności czy wygórowane marzenia. Nie patrzmy na wszystkich że każdy to dupek i chłopiec z paczką prezerwatyw w kieszeni. Wiem że facet jest jak wąż i czasami sam się zakręci w własny ogonek poszukując gardze tymi co zmieniają kobiety jak bieliznę ale przychodzi taki moment kiedy tak naprawdę mając tysiące zostajemy sami jak palec i co wtedy dostrzegamy pewne wartości. Nie każdy jest odpowiedzialny i nie każdy zasługuje na to by dawać mu szanse liczy się to co mamy w sobie i jak się poznajemy. Słowa a czyny to różne sprawy.
  • asterka10 18.05.13, 23:46
    Marne pocieszenie z tymi 2, bo jak na 25 lat dorosłego życia to trochę mało.Mając 40 na karku przekroczoną nie masz czasu na czekanie , że a nuż spotkasz takiego wolnego.Jak na razie straciłam już wszelką nadzieję.
  • stefcia41 29.06.13, 11:41
    Z wychowywaniem dziecka to ja sobie sama radzę.
    Facet nie jest mi do tego potrzebny.
  • antygon78 26.06.13, 05:43
    Witaj, z chęcią poznam Ciebie i dziecko.
    Ja nie mogę mieć własnych dzieci.
    Jak byś była zainteresowana pisz e-maila,
    oto on: kristof8007@wp.pl
    Pozdrawiam

    al1313 napisała:

    > Jestem samotną matką. Nie potrafię uwierzyć, że ułożę sobie życie na nowo. Gdyb
    > y nie dziecko... nie wiem czy dała bym radę żyć dalej. Jest fatalnie.
  • ame_belge34 29.06.13, 13:44
    To ja pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie. Też byłam samotną (jak ja nie znoszę tego określenia) mamą, i nie odczułam specjalnie, aby to, ze mam dziecko było problemem. Nigdy, od żadnego mężczyzny nie usłyszałam : masz dziecko? a to ja dziękuję.
    NIe chodzi o to, aby mężczyzna był tatą dla mojego syna, bo tatę to on ma, ale o to aby budować wartościowy związek i aby partner i moje dziecko akceptowali się i dogadywali się nawzajem. Myślę, ze jest to jak najbardziej wykonalne, ale przede wszystkim należy mądrze wybrać partnera, nie patrząc tylko na swoje preferencje, ale i na czy dziecko (dzieci) akceptują nasz wybór.

    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 30.06.13, 10:39
    ame_belge34 napisała:

    > To ja pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie. Też byłam samotną (jak ja nie znoszę
    > tego określenia) mamą, i nie odczułam specjalnie, aby to, ze mam dziecko było p
    > roblemem. Nigdy, od żadnego mężczyzny nie usłyszałam : masz dziecko? a to ja dz
    > iękuję.
    > NIe chodzi o to, aby mężczyzna był tatą dla mojego syna, bo tatę to on ma, ale
    > o to aby budować wartościowy związek i aby partner i moje dziecko akceptowali s
    > ię i dogadywali się nawzajem. Myślę, ze jest to jak najbardziej wykonalne, ale
    > przede wszystkim należy mądrze wybrać partnera, nie patrząc tylko na swoje pref
    > erencje, ale i na czy dziecko (dzieci) akceptują nasz wybór.
    >

    Chciałbym, żeby Asterka to przeczytała.... ze zrozumieniem.
  • ame_belge34 01.07.13, 08:33
    Każdy z nas ma swój sposób patrenia na swiat i ludzi i nie jestem przekonana, ze czujeś wyrazone zdanie (w tym wypadku moje) cos by zmieniło ....
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 01.07.13, 13:02
    I każdy Abbys ma swoją sytuację.Ame, ma zdrowe dziecko i ojca , który jakoś w życiu dziecka uczestniczy.Ja nie.W moim przypadku na faceta spadnie też oczekiwanie zastąpienie ojca. Podjęcie odpowiedzialności za mego syna, a od tego w przypadku niepełnosprawnych dzieciaków uciekają nawet ich biologiczni ojcowie.
    Mnie w przeciwieństwie do Ame mężczyźni powiedzieli wprost - partner tak - ojciec nie.Mój syn jest dla faceta problemem i przeszkodą w byciu ze mną.Traktowanym jak przeszkadzający mebel.
  • ame_belge34 01.07.13, 13:27
    Asterko, o problemach zdrowotnych mojego dziecka nic nie wspominałam. A takowe są i to dość powazne. O uczestnictwie ojca mojego syna w wychowaniu też nic nie pisałam, bo nie sądzę zeby zobaczenia się z dzieckiem na godzinę raz w miesiącu moznaby nazwać uczestnictwem.

    >W moim przypadku na faceta spadnie też oczekiwa
    > nie zastąpienie ojca.

    wybacz, ale tego nie rozumiem, dlaczego oczekujesz od partnera, aby był ojcem dla Twojego dziecka, zeby był aniołem nawet, to ojcem nigdy nie będzie, bedzie Twoim partnerem wspierajacym Cię, moze z czasem ojczymem, ale nigdy ojcem. Myslę, ze kobiety nie powinny tego wymagać, ale to moje prywatne zdanie.
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 01.07.13, 14:03
    Twój syn ma ojca - zna go, rozmawia, w jakimś zakresie może liczyć.Mój nie ma.Nie zna swego ojca (nie z mojej winy, tatuś go znać nie chciał) więc kim dla niepełnosprawnego intelektualnie dziecka będzie facet żyjący z jego matką?Jak wytłumaczyć chłopakowi , który ma ogromny deficyt mężczyzny, że ten pan nie edzie się z nim bawił i go kochał?I ma nie zawracać mu głowy?
  • ame_belge34 01.07.13, 14:21
    Ogromnie współczuję Ci sytuacji, ale wydaje mi sie ze wiele zalezy od Twojego podejścia i wymagań jakie masz wobec meżczyzny.

    kim dla nie
    > pełnosprawnego intelektualnie dziecka będzie facet żyjący z jego matką
    bedzie Twoim partnerem, lub ojczymem dla chłopca

    Jak wytł
    > umaczyć chłopakowi , który ma ogromny deficyt mężczyzny, że ten pan nie edzie s
    > ię z nim bawił i go kochał?
    nie zakładaj tego od razu, daj rozwinąć się znajomości miedzy panami, ale nie naciskaj. To trudne dla męzczyzxny, ale przy Twoim delikatnym wsparciu a nie postawie roszczeniowej sytuacja moze rozwinąć sie pozytywnie.

    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 01.07.13, 14:54
    Ame, zrozum, że dla faceta w momencie, kiedy poznaje mego syna jest koniec.On nie chce takich zobowiązań.To żadne podejście roszczeniowe od razu jest nie i koniec.Gdybym choć ten balast mogła osłodzić urodą, młodością i uległością.Ale nie mogę.
    Dla faceta przestaję być materiałem na związek, co najwyżej na parę wspólnie spędzonych nocy.Pod warunkiem, ze syn się nie będzie plątał.
  • abyss7 01.07.13, 18:32
    asterka10 napisała:
    > W moim przypadku na faceta spadnie też oczekiwa
    > nie zastąpienie ojca. Podjęcie odpowiedzialności za mego syna,


    W tym miejscu sama sobie udzieliłaś odpowiedzi, dlaczego całe życie jesteś sama, dlaczego faceci Cię unikają. W naszych oczach szukasz nie miłości i partnera do wspólnej wędrówki przez życie, ale przede wszystkim ojca dla dziecka, który przejmie odpowiedzialność za niego… Nie chcesz być z kimś, by razem coś tworzyć, ale dlatego, że ma Ci wychować dziecko.

    Jak najbardziej jest możliwe, żeby facet chciał być ojcem dla Twojego dziecka, ale kolejność jest odwrotna… Facet powinien się z Tobą związać, bo się zakocha w Tobie, a nie uwieść Ciebie, bo pokochał dziecko. Szukaj tak dalej, a znajdziesz... pedofila.


    > Mnie w przeciwieństwie do Ame mężczyźni powiedzieli wprost - partner tak - ojciec nie.

    Powinnaś od tego zacząć – najpierw partner dla Ciebie, a jeśli Wam się będzie dobrze układało, z pewnością on zacznie budować relacje z dzieckiem. Innej drogi nie ma.
  • torado 01.07.13, 18:42
    Abyś daremny trud....ona jest jak zdarta płyta, nic nie dociera .
    --
    no to sru.....
    1041737
  • abyss7 01.07.13, 19:01
    torado napisała:
    > Abyś daremny trud....ona jest jak zdarta płyta, nic nie dociera .


    Wiesz, wczoraj wieczorem przeczytałem na równoległym forum Twój post nt. Blue i tych jej wielu profili. Nie rozumiem tego, ale zastanawia mnie istota tego zjawiska i to, czy Asterka to też nie jest taką kreacją osobowości? Większość z nas ma różne nastroje, przemyślenia, czasem powie coś mądrego, a czasem palnie trzy po trzy – są wielokolorowi, jak życie, a ona jest jak negatywna postać w brazylijskiej telenoweli… zawsze jednobarwna.
  • asterka10 01.07.13, 20:38
    Wiesz , dokładnie to samo mogę powiedzieć o Tobie.Dodatkowo jesteś wredna i nadęta - ktoś kiedyś nie chciał słuchać Twych rad i zrobiłaś sobie z niego wroga nr 1.Skąd do cholery wiesz jaka jestem.To, że nie posłuchałąm Ciebie nie znaczy , że nie słucham innych.
  • asterka10 01.07.13, 20:50
    Abbys, mój syn ma 12 lat.Najgorsze czasy przeszłam sama - do piątego roku życia mego dziecka faceci dla mnie nie istnieli.Wiedziałam, że nie mam dla nich czasu, cierpliwości i muszę okrzepnąć po przejściach z "tatusiem" mego syna.
    Wiesz ostatnio byłam na tyle zdesperowana i samotna , że szukałam sobie kochanka.Tylko kochanka, a nie materiału na stały związek.I nawet w tym wydawałoby się do niczego niezobowiązujacym związku, mój syn stał się przyczyną rozpadu.Bo byłam przez niego za mało dyspozycyjna.
    Nigdy nie szukałam kogoś przede wszystkim na tatusia, szukałam na faceta dla siebie.Niestety, w pewnym momencie nie da się kogoś nie wprowadzić w codzienność swego życia.i ta codziennoś mężczyzn przerażała.A następowała dość wcześnie, nim udało się zbudować mocniejsze relację między nami.Zwyczajnie nie mam z kim zostawić syna by sobie randkować, wychodzić i nie wracać na noc.
    Zanim zaczniesz tworzyć jakieś scenariusze zapytaj, jak to wygląda .
    W przypadku większości NAPRAWDĘ samotnych matek, dziecko od razu pojawia się w tworzącym się związku.a nie wszystkim mężczyznom to pasuje.
  • abyss7 01.07.13, 22:19
    Asterka, strasznie to niespójne… W jednym poście piszesz, że na faceta spadnie oczekiwanie zastąpienie ojca i podjęcie odpowiedzialności za syna, za chwilę, że szukałaś tylko kochanka dla siebie, a to nijak nie ma się do tego, że faceci Ci mówią partner tak - ojciec nie. ZOSTAWMY TO, nie mam ochoty wnikać. Cokolwiek, ktokolwiek tu nie napisze to i tak Ty zawsze masz gorzej, Ciebie los bardziej doświadcza, poniża, bardziej cierpisz, mocniej odczuwasz itd.

    asterka10 napisała:
    > Zanim zaczniesz tworzyć jakieś scenariusze zapytaj, jak to wygląda .


    Gorąco polecam Ci baśń Andersena „Kalosze szczęścia” – fantastyczna opowieść o tym, jak ludzie utyskują na rzeczywistość i wierzą, że w innych warunkach byłoby im lepiej i co z tego wynika, jak ich wyobrażenia zostaną spełnione…

    Myślę, że gdybyś znalazła takie kalosze i choć na chwilę weszła w życie niektórych, bywających tu osób, szybko mogłabyś stwierdzić, że właściwie jesteś szczęściarą i nie doceniasz tego co masz. Wtedy spojrzałabyś inaczej na świat, a świat spojrzałby inaczej na Ciebie.

    A podnieść się w niektórych przypadkach jest znacznie trudniej...
    www.youtube.com/watch?v=AfKrKl6U-do
  • asterka10 01.07.13, 22:44
    Wiesz Abbys przestań mnie traktować jak niedojrzałą panienkę, która użala się choć w jej życiu nic się nie stało.Stało baardzo, baaardzo dużo złych rzeczy, po których wiele osób z tego forum by się nie podniosło.I wcale nie umiejszam ich traum i przeżyć, bo każdy przeżywa je na swój sposób.
    Powiem Ci jedno Abbys, gdyby przez przypadek kalosze przeniosły Cię do mojego życia, może byś więcej zrozumiał.I tak łątwo nie krytykował.Wiesz z czego to wynika?Chcesz widzieć mężczyzn lepszymi niż są, bardziej szlachetnymi, silniejszymi, rozsądniejszymi.Z moich opowieści częśc z nich wychodzi na dupków i kretynów.Nie potrafisz się z tym pogodzić.
    Wyobraż sobie ja też.Bo chciałabym któregoś szanować chociaż.
  • ame_belge34 02.07.13, 08:36
    A ja i tak będę się upierać, ze wszytsko zależy od podejścia, im bardziej pozytywne, tym większa szansa na dobre przezycia.
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 02.07.13, 09:57
    Ame , do każdego związku podchodziłam z optymizmem, otwartością, dawałam szansę.Nie miałam wielkich wymagań i ogromny kredyt zaufania.Niestety, jak po raz kolejny przeżywasz ten sam scenariusz i zamiast z dorosłym, odpowiedzialnym męzczyzną masz do czynienia z niedojrzałym , niewiedzącym czego chce chłopcem, któy oszukuje samego siebie wybacz optymizm pryska.Masz pozytywne podejście bo masz pozytywne wspomnienia.Ja nie mam .Więc na jakiej podstawie mam wierzyć, że kolejny facet będzie choćby ok?
    Bardzo chciałabym wierzyć, bardzo.Ale już nie potrafię.Nie mam podstaw by wierzyć, a ogromne, żeby być żle nastawiona.
  • ame_belge34 02.07.13, 10:13
    Asterko, nic o swoich doswiadczeniach nie pisałam, ze były szczęgólnie pozytywne. Tez dostałam po dupsku równo i są tu osoby i na sasiednim forum, które były swiadkami w jakim stanie byłam pisząc tu kilka pierwszych postów 2 lata temu. Powiedziałam sobie, ze nie poddam się . To jest tak, jak w tej opowieści o dwóch wilkach :
    "Pewien stary Indianin Cherokee nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:
    - Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka.

    Walczą dwa wilki:

    jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę i poczucie wyższości.

    Drugi to radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie i wiara.

    Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby.

    Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:
    - Dziadku, a który wilk wygra?
    - Ten, którego nakarmisz – odpowiedział stary Indianin."

    Ja chciałam, zeby ten pierwszy zdechł z głodu.


    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • 36spring 02.07.13, 10:14
    Asterka coś bardzo łatwo przychodzi Ci ocenianie innych, skąd wiesz jakie Ame ma wspomnienia, z góry zakładasz, że nikt nie dostał po tyłku jak Ty.
    Strasznie egoistyczne podejście ....Poza tym kolejny raz w rozmowie z Tobą wychodzi słowo "pedofil" nie wiem w jakim towarzystwie się obracasz ale zaczynam zastanawiać się jak to naprawdę ma się w rzeczywistości.....



    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 10:52
    Dziewczyny, nie rozumiecie o co mi chodzi, więc zapytam inaczej...Macie dobre wspomnienia związane z facetami?Miałyście fajnych chłopaków, udane związki?Ktoś Was adorował, był w Was zakochany i mówił o tym?To podstawa do tego by mieć optymistyczne spojrzenie na świat emocji i związków.Jeśli się nawet dostało po dupie ma się jakieś wspomnienia i pozytywne odwołania.
    Ja tej podstawy nie mam.
  • ame_belge34 02.07.13, 11:02
    to teraz ja zapytam .... wczesniej pisałaś, że byłaś bodaj w czterech związkach. Co okreslasz jako związek ? bo nie wierzę ze było źle od początku, pewnie nie brnęłabyś w to dalej. Na początku zapewne fajnie, poznawaliście się, chyba, ze związki opierasz tylko na fascynacji erotycznej, wtedy faktycznie mozesz miec problem ze zbudowaniem czegokolwiek, bo takowa zazwyczaj szybko wybucha, ale często równie szybko gaśnie.

    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 02.07.13, 11:17
    Może powinnam to raczej nazwać mianem romansu.Bo tym to było dla moich partnerów.Niestety, nasze oczekiwania co do wspólnego bycia razem były zupełnie odmienne.Ja chciałam zbudować związek, a panowie spędzić miło czas.Tylko mówili zdecydowanie co innego.
  • 36spring 02.07.13, 11:23
    asterka10 napisała:

    .Jeśli się nawet dostało po du
    > pie ma się jakieś wspomnienia i pozytywne odwołania.
    > Ja tej podstawy nie mam.

    Znowu masz gorzej od nas smile




    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 11:44
    Kurcze Spring, nie chodzi o gorzej czy lepiej.Taaa uwielbiam być gorsza.CHODZI O ZROZUMIENIE.
    O wczucie się w czyjąś sytuację i wyciągnięcie wniosków.Każdy ma inną przeszłość.
    Z czego mam według Was czerpać optymistyczną wiarę w mężczyzn?Na jakich podstawach mam im wierzyć?Jak można porównywać moje samotne macierzyństwo z kimś, kogo ex partner widuje dziecko, bierze udział w jego wychowaniu, czuje się za nie odpowiedzialny?Czy z kimś kto ma rodzinę, która chętnie zaopiekuje się dzieckiem, kiedy mama idzie na randkę?
    Niby ten sam, ale jak diametralnie różne sytuacje.
  • ame_belge34 02.07.13, 11:50
    Jak można porównywać moje samotne macierzyństwo z kimś, kogo
    > ex partner widuje dziecko, bierze udział w jego wychowaniu, czuje się za nie o
    > dpowiedzialny?Czy z kimś kto ma rodzinę, która chętnie zaopiekuje się dzieckiem
    > , kiedy mama idzie na randkę?

    w tej kwestii doskonale Cię rozumiem, bo również jestem sama bez rodziny i ex partnera, któremu mogę czasem zostawić malucha.

    .CHODZI
    > O ZROZUMIENIE.
    > O wczucie się w czyjąś sytuację i wyciągnięcie wniosków.Każdy ma inną przeszłoś
    > ć.
    Staram się podchodzić empatycznie, ale wybacz mimo usilnych starań nie jestem w stanie zrozumieć Twojej pesymistycznej postawy.
    Ale byc moze jesteśmy diamentralnie różne, ja nawet jak mam doła, podnosze się szybko, nie pozwalam sobie na słabości, nawet jak jest źle nie chce, aby moje dziecko patrzyło na smutna i zapłakana mamę i moze to własnie ten mały człowieczek daje mi siłę do działania.
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 02.07.13, 11:58
    Ale mój syn widzi pogodną i uśmiechniętą mamę.Ale gdzieś trzeba spuścić to cierpienie i traumę, poczucie beznadziei.By nie zwariować.
  • 36spring 02.07.13, 12:05
    Asterka wierz mi ,że akurat w Twoją sytuację mogę się wczuć bez trudu. Większość moich bliskich jest już po tamtej stronie i do tego jak już kiedyś tutaj wspomniałam, wychowałam prawie sama dwóch braci. Byłam i jestem dla nich siostrą i matką takie o 2 w 1 smile ... Ale to nieważne ... Chcę Ci tylko uświadomić ,że nawet dwójka dzieci nie stoi na przeszkodzie by odnaleźć szczęście. To, że związki moje się rozpadły, bracia nie mieli na to wpływu czasami występują inne okoliczności......

    Na temat związku jaki podstawowy robisz błąd, wyczerpującej odpowiedzi udzielił Ci Abbyś... niestety muszę się z nim zgodzić dlatego też nie będę się w tej kwestii powtarzać ....

    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 12:13
    Abbys szuka sposobu, aby usprawiedliwić moich facetów.Wyciągneliście bardzo złe wnioski - nie szukam dziecku tatusia, dawałam, daję i będę dawać sobie radę sama.Szukam przede wszystkim partnera dla siebie.Niestety, partnera, który zaakcptuje mojego syna takiego jaki jest i oczekiwania MOJEGO SYN względem mężczyzny z którym będę.Tak to powinnam była napisać.Mnie po prostu bolało, że moi faceci odpychali moje dziecko.
  • 36spring 02.07.13, 12:16
    Asterka Ty przeklnęłaś wszystkich facetów i na kobietach też nie zostawiasz suchej nitki...
    a to, że trafiłaś na kilku baranów nie znaczy, że całe towarzystwo jest zbaraniałe .....


    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 12:28
    Trafiałam na SAMYCH baranów, więc skąd mam brać wiarę, ze nie wszyscy tacy są.Albo nie wszyscy są tacy dla mnie.Bo może tylko dla mnie są baranami....
  • 36spring 02.07.13, 12:55


    asterka10 napisała:

    > Trafiałam na SAMYCH baranów, więc skąd mam brać wiarę, ze nie wszyscy tacy są.
    > Albo nie wszyscy są tacy dla mnie.Bo może tylko dla mnie są baranami....

    Już wcześniej mówiłam, że w dziwnym towarzystwie się obracasz ... co z tym zrobisz to tylko zależy od Ciebie....


    --
    "Naucz się od przyrody jej sekretu - cierpliwości i uporu ....
    Trawa nie skarży się, że ktoś ją zdeptał i po niej przeszedł,
    po prostu podnosi się po raz kolejny.... "

  • asterka10 02.07.13, 14:53
    Spring, o jakim Ty towarzystwie mówisz.W moim nie ma żadnych wolnych facetów.Prawdę mówiąc to po za mężami koleżanek żadnych.Jakbyś mnie czytała, wiedziałabyś, że facetów poznałam "dzięki" internetowi.
  • 36spring 02.07.13, 15:43
    asterka10 napisała:

    > Spring, o jakim Ty towarzystwie mówisz.W moim nie ma żadnych wolnych facetów.Pr
    > awdę mówiąc to po za mężami koleżanek żadnych.Jakbyś mnie czytała, wiedziałabyś
    > , że facetów poznałam "dzięki" internetowi.

    Staram się nie czytać ale z marnym skutkiem jakoś nie potrafię przejść obojętnie po tym co piszesz.

    > Ale mój syn widzi pogodną i uśmiechniętą mamę.Ale gdzieś trzeba spuścić to cier
    > pienie i traumę, poczucie beznadziei.By nie zwariować.


    Skoro do tego służy Ci net to powiedz mi jakim cudem chcesz znaleźć tutaj faceta, który odpowiadałby Twoim wymaganiom, po tych wszystkich postach pełnych nienawiści wobec nich…..
    Toż to czysty lep na degeneratów i innych palantów. Net to większy śmietnik niż Ci się wydaje, tutaj także trzeba umiejętnie dobierać sobie towarzystwo.


    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • abyss7 02.07.13, 17:45
    36spring napisała:
    > Skoro do tego służy Ci net to powiedz mi jakim cudem chcesz znaleźć tutaj
    > faceta, który odpowiadałby Twoim wymaganiom, po tych wszystkich postach pełny
    > ch nienawiści wobec nich…..
    > Toż to czysty lep na degeneratów i innych palantów. Net to większy śmietnik ni
    > ż Ci się wydaje, tutaj także trzeba umiejętnie dobierać sobie towarzystwo.



    Asterka wpadła w błędne koło o charakterze wzmacniającym:

    Im bardziej Asterka jest zrzędliwa, marudząca i pesymistyczna, tym bardziej odpycha od siebie normalnych facetów.
    I
    I
    V
    Im bardziej odpycha normalnych facetów, tym bardziej czuje się samotna.
    I
    I
    V
    Im bardziej czuje się samotna, tym bardziej staje się zdeterminowana do znalezienia kogokolwiek.
    I
    I
    V
    Im bardziej czuje się zdeterminowana, tym bardziej trafia na popaprańców (normalnych wcześniej wypłoszyła).
    I
    I
    V
    Im więcej ma do czynienia z upokarzającymi ją popaprańcami, tym bardziej utwierdza się w przekonaniu o beznadziejności facetów (ponieważ nie zna normalnych, popaprańcy stają się dla niej wyznacznikiem ogółu) i braku możliwości stworzenia związku.
    I
    I
    V
    Im bardziej utwierdza się w przekonaniu o beznadziejności facetów i braku możliwości stworzenia związku, tym bardziej staje się zrzędliwa, marudna i pesymistyczna .

    I tak KOŁO SIĘ ZAMYKA I ZACISKA


    Asterka, skoro masz się za osobę wykształconą i inteligentną to skończ z roszczeniową postawą i z życzeniem, żeby świat Cię zrozumiał – przede wszystkim zrozum siebie. Polecam „Piątą dyscyplinę” P. Senge – książkę, która powinna Ci wiele wyjaśnić.

    Aaaaa… no tak… znam Twoją odpowiedź, już raz jej udzieliłaś – „psychościema dla naiwnych”.

  • 36spring 02.07.13, 18:18
    abyss7 napisał:

    Polecam „Piątą dyscyplinę” P. Senge – książkę
    > , która powinna Ci wiele wyjaśnić.
    >
    > Aaaaa… no tak… znam Twoją odpowiedź, już raz jej udzieliłaś –
    > „psychościema dla naiwnych”.
    >


    To coś dla mnie tongue_out




    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • abyss7 02.07.13, 18:41
    36spring napisała:
    > To coś dla mnie tongue_out

    Springuś, to pozycja dla wszystkich smile Takiej wiedzy nie wysysa się z mlekiem matki.
  • 36spring 02.07.13, 18:43
    Psychościema dla naiwnych to miałam na myśli wink Taka mała ironia .....
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 18:57
    Nie cztery randki Abyss tylko 4 romanse, z których jeden trwał 2,5 roku.Jest różnica.
    Spring ,w to, że znajdę kogoś tutaj straciłam nadzieję już parę miesięcy temu.Po jedynej znajomości, która miałabyć przyjaźnią, a okazała się kolejnym poszukiwaniem panienki do pobzykania.W trakcie nieudanego niby małżeństwa skrzętnie ukrywanego.Dziękuję , nie skorzystam.Co do reszty , jak na innych forach fajne kobiety i faceci, któzy albo zrzędzą, albo szukają niebotycznych ideałów.
  • 36spring 02.07.13, 19:08
    Asterka nadzieja umiera ostatnia .....
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • abyss7 02.07.13, 19:23
    asterka10 napisała:
    > Nie cztery randki Abyss tylko 4 romanse, z których jeden trwał 2,5 roku.Jest ró
    > żnica.

    Już całkowicie się poplątałaś/łeś... Tysiąc postów o czerwonej kartce na wstępie, o przezroczystości dla męskiego oka, o ucieczce facetów na Twój widok itp., a teraz, że to trwało 2,5 roku...

    Postać Asterki nieustannie ewoluuje, w zależności od potrzebnej odpowiedzi....
    Bawisz się wykorzystując empatię i współczucie innych, ŻENUA

  • asterka10 02.07.13, 20:24
    Abbys, Ty chyba wierzysz w spiskową teorię dziejów.Ten 2,5 romans był wyjątkiem i opierał się na czym innym niż fizyczna atrakcyjność.I był tak długi bo spotykaliśmy się rzadko.
    Masz jakiś zafałszowany obraz mnie - pewnie ogólnie kobiet, jeśli zakładasz , że kłamię i manipuluję.Wyobraź sobie są kobiety, które nie kłamią i nie bawią się innymi ludzmi.Co kolwiek tu napiszę rozbierasz to na czynniki pierwsze i analizujesz.Krytykujesz, dewaluujesz, przyjmujesz z niewiarą i przekąsem.Ironią i sarkazmem.A świat nie jest jednowymiarowy.Mam wiele wad, ale to co mi zarzucasz byłoby ostatnią jaką posiadam.
    Nie zamierzam tu rozbierać moich "związków" na czynniki pierwsze tylko po to byś zrozumiał.Odrobina ampatii i wiary by się przydała, bo też zaczynasz mi przypominać złośliwą ciotkę z brazylijskiej telenoweli.
  • sunmoonstars 02.07.13, 21:30
    Odpuscie sobie smile Asterka ma ogromny problem ale tu psychologa trzeba sad
    Poczytajcie sobie jej posty na netkobietach sad Jest strasznie chamska i razem z Rura1234 alias Missnowegojorku robia sobie z ludzi jaja, ktorzy tak jak Wy chcecie pomoc.
    One sie wrecz rozkoszuja tym marudzeniem. Niech marudza ale same. One nie chca pomocy one chca cudu tongue_out
    Na dwoch forach ten sam poziom: sarkazm plus negacja wszystkiego.

    Milego wieczoru dla wszystkich NIE MARUDZACYCH smile smile smile

  • asterka10 02.07.13, 21:45
    Ale przeżywacie to drugie forum.Sunmoonstar, chyba nie znasz pojęcia chamska.Wiesz, to , że śmiejałam się z Miss z panujących tu zwyczajów prowadzenia kółek wzajemnej adoracji nie jest chamskie.
    A jeśli o marudzenie chodzi, lepiej być szczerym i marudzić, niż być sztucznie zadowolonym pseudooptymistą udawanym.
  • 36spring 02.07.13, 21:53
    asterka10 napisała:


    > A jeśli o marudzenie chodzi, lepiej być szczerym i marudzić, niż być sztucznie
    > zadowolonym pseudooptymistą udawanym.

    I kto tu teorie swoje głosi smile

    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 22:08
    Wchodząc na to forum miałam nadzieję poznać kogoś takiego jak ja.Kto juz swoje w życiu przeszedł, faceta, który wie "że ładna miska jeść nie daje", a zamiast wyglądu liczy się to co ktoś ma w środku.Chciałam, żeby poznał mnie od tej najgorszej strony, wiedział dlaczego reaguję tak a nie inaczej.Kogoś kto podobnie jak ja ma ochotę na ciepło, poczucie bezpieczeństwa i związek zbudowany na trwałych podstawach - zrozumieniu i akceptacji.Bo doskonale sobie zdaję sprawę, że taką jaką jestem trudno mnie zaakceptować.
    Niestety, nawet mężczyźni, którzy podobnie jak ja sparzyli się na związkach i mają o płci przeciwnej jak najgorsze zdanie mają mnie w d...I Noa i Midnight znaleźli mi tyle dodatkowych mankamentów, że dzięki.
    Chciałam tu kogoś poznać, a od miesięcy prowadzę jałowe rozmowy z ludzmi , którzy tak na prawdę poznawać nikogo ochoty nie mają.Bo są w związkach, albo na takowe ochoty nie mają.Czy ktoś się tu w kimś zakochał?Czy to forum było zaczątkiem jakiejś miłości?Szczerze wątpię.A wydawałoby się, że właśnie w takim miejscu , aż powinno iskrzyć od takich znajomosci.....
  • 36spring 02.07.13, 22:27
    Asterka próbowałam Ciebie zrozumieć ale właśnie w tym momencie mój mały móżdżek się zlasował sad .... po prostu nie ogarniam tego wszystkiego ... zresztą to nie mój cyrk, nie moje małpy dlatego odpuszczam ....

    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • asterka10 02.07.13, 22:39
    I ja Ci za te próby jestem wdzięczna.Miałaś do mnie morze cierpliwości, w przeciwieństwie do forumowych panów.a to do ich serduszek chciałam dotrzeć....
  • 36spring 02.07.13, 21:48
    sunmoonstars napisał(a):

    > Odpuscie sobie smile Asterka ma ogromny problem ale tu psychologa trzeba sad
    > Poczytajcie sobie jej posty na netkobietach sad Jest strasznie chamska i razem z
    > Rura1234 alias Missnowegojorku robia sobie z ludzi jaja, ktorzy tak jak Wy chc
    > ecie pomoc.
    > One sie wrecz rozkoszuja tym marudzeniem. Niech marudza ale same. One nie chca
    > pomocy one chca cudu tongue_out
    > Na dwoch forach ten sam poziom: sarkazm plus negacja wszystkiego.
    >
    > Milego wieczoru dla wszystkich NIE MARUDZACYCH smile smile smile
    >

    Przestarzałe masz info ... netkobiety przerabialiśmy jakiś czas temu wink
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • sunmoonstars 02.07.13, 23:04
    Ja mialam na mysli ogolnie posty Asterki. Na innym forum tak samo sie zachowuje, jezeli ktos jej zwroci uwage, ze marudzi tongue_out
    Z ciekawosci sobie poczytalam i sie przerazilam sad Nie nawidze facetow ale chce faceta tongue_out
    Logika jest w tym ?
    Zreszta skad wie, ze z facetem bedzie jej dobrze, jezeli do tej pory nigdy jej dobrze z zadnym nie bylo ? Zyczenia, wymagania itd. Jak mala dziewczynka sad Przerabia chyba w kolko swoje dziecinstwo ?
  • asterka10 02.07.13, 23:14
    A wyobraż sobie , że chcę faceta.Tylko takiego , który nie miałby nic przeciw temu ile mam lat, jak wyglądam i że nie mam powodów do lubienia mężczyzn.Wydawało mi się, że na forum dla "samotnych i nieśmiałych" mam szansę poznać swoje męskie alterego.
    Skąd wiem - bo mam ogromną potrzebę kochania , bo znam paru facetów z którymi byłabym szczęśliwa, ale są zajęci.Co do dzieciństwa, to pewnie powinnam mieć jakieś traumy....A nie mam.Mimo, że mój ojciec do świętych nie należał, kochał moja mamę i nas.Był czuły, ciepły , opiekuńczy.Chciałbym, żeby każdy miał choć takie dzieciństwo.Życzenia i wymagania - tylko kilka i jak najbardziej zrozumiałe dobroć i akceptacja mnie takiej jaka jestem.
  • sunmoonstars 02.07.13, 23:23
    Asterka ale zaden NORMALNY facet nie poleci na Ciebie sad Normalny facet nie bawi sie w NAPRAWIANIE cudzego zycia sad A Ty zadasz od faceta aby zaakceptowal cie taka jaka jestes, czyli marudzaca. Zaden facet nie wyrobi przy marudzacej babie !
    Jedyne co moglby zrobic to Ciebie naprawiac ale normaly wie, ze naprawic kogos sie nie da.
    Takie psychopierdy tongue_out
    I dopoki tych psychopierd nie zrozumiesz bedziesz zyla tak jak do tej pory sad
    Mam racje faceci czy nie ? smile
  • asterka10 02.07.13, 23:42
    Sunmoonstar, zamiast psychopierd wolę normalne prawdy.Kobieta, która jest kochana nie marudzi.Marudzę, bo żaden facet mnie nie kocha i nie kochał.I uprzedzę - ja siebię kocham i znalazłabym paru przyjaciół, którzy coś na kształt miłości do mnie czują.Kobiet niestety.
    Teraz z pewnym skrępowaniem przyznam - kobieta , która ma udane życie seksualne również nie marudzi.Pamiętam te nieliczne chwile szczęścia i góry wtedy przenosiłam i szczebiotałam jak skowroneczek.
    Wcale mnie nie trzeba naprawiać, ani mego życia.Wystarczy odrobina miłości i szczęścia i zła, marudząca baba znika.
    Znasz "Poskromienie złośnicy"?Powiedziałabym, że 80% wrednych , złośliwych bab , gdyby je adorować, kochać i odpowiednio "wykochać" zamieni się w chodzące anioły.
  • sunmoonstars 02.07.13, 23:49
    No dobra Asterka smile Facet Ci potrzebny smile
    To szukaj dalej ale nie wydaje mi sie, ze tutaj znajdziesz sad
    Nie wiem czy sie kochasz czy nie ale zadowolona kobieta nie jestes i nawet przez neta wysysasz jakas pozytywna energie ze mnie sad
    Zycze szczescia i uciekam od Ciebie, bo jakos smutno mi sie zawsze robi jak z Toba pisze sad

  • asterka10 02.07.13, 23:55
    To nie o energię chodzi.Ale o prawdę, która jest smutna, że 40 letnia kobieta nie może liczyć na miłość i zrozumienie.Bo gdybym była młodsza i bardziej atrakcyjna zaraz na tym forum by się multum chętnych znalazło...I marudzenie by im po ostanim poscie nie przeszkadzało.
  • asterka10 03.07.13, 00:03
    I jeszcze jedno - nie lubisz mnie czytać, bo podświadomie boisz się stać mną.Stracić radośc życia i wiarę w to, że uda Ci się spotkać miłość.
    Każda kobieta na tym forum się tego boi.A ja pokazuję swoim życiem jak bardzo, bardzo jest łatwo znależć się w takiej sytuacji.I jak trudno z niej wyjść.
  • sunmoonstars 03.07.13, 00:13
    Nie Asterka ! Nie lubie cie czytac bo Ty wiesz wszystko lepiej tongue_out
    Nic do Ciebie nie dociera sad Jezeli stalabym sie kiedys taka jak Ty to do razu pobieglabym do psychologa ! To wzielabym sobie rady ludzi z dwoch forow (Sa tutaj i tam identyczne - dziwne tongue_out) Czyli wszyscy sie myla tylko Ty wiesz swoje ? Tutaj i tam dostajesz rady od zadowolonych z zycia ludzi, pomimo, ze nie maja partnera smile
    Wez sobie kobieto do serca co Ci ludzie radza, zreszta nikt Ci zle nie zyczy smile
    Ty chyba wolalabys, gdybysmy z Toba marudzili? Nie pisz tez, ze Cie nie rozumiemy, bo wygadje mi sie, ze wiekszosc osob probowalo smile Niestety rozumiec a akceptowac Twoje zachowanie to roznica ? Ja rozumiem ale nie akceptuje !
    I wysysasz ze mnie energie, bo mow do slupa a slup....gluchy tongue_out
    I jestem teraz zla na siebie, ze dalam sie wciagnac z nic nie znaczaca dyskusje sad
    Dobranoc tongue_out
  • asterka10 03.07.13, 00:24
    Wiesz , kończąc zawsze zastanawiam się jak wygląda tych szczęśliwych choć samotnych życie seksualne.weekendy, kiedy wszyscy bliscy i znajomi są z rodzinami.Jak wygląda szczera rozmowa z samym sobą, kiedy się te promienne uśmiechy zdejmie z twarzy.
    Tak się składa, że może te rady są dobre.Ale tylko dla osób które je udzielają i podobnych do nich.Dla mnie nie są żadnym rozwiązaniem i żadną pomocą.Dla mnie ich zastosowanie byłoby okłamywaniem samej siebie.A ja nie kłamię.Wy też jesteście głusi.Ktoś wam mówi - mnie to nie pasuje i nie pomaga, a Wy nadal swoje.
  • abyss7 02.07.13, 19:05
    36spring napisała:
    > Psychościema dla naiwnych to miałam na myśli wink Taka mała ironia .....

    no tak, do odczytania ironii potrzeba odrobiny inteligencji, a tego u mnie jak na lekarstwo smile
  • 36spring 02.07.13, 19:08
    abyss7 napisał:


    > no tak, do odczytania ironii potrzeba odrobiny inteligencji, a tego u mnie jak
    > na lekarstwo smile

    Nie ironizuj wink
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • abyss7 02.07.13, 17:25
    asterka10 napisała:
    > Wiesz Abbys przestań mnie traktować jak niedojrzałą panienkę, która użala się choć w jej życiu nic się nie stało.


    OK, tylko daj mi choć jeden argument, żebym zmienił zdanie. Póki co wyartykułowana przez Ciebie wizja świata nie pozostawia złudzeń, że tak jest w rzeczywistości.

    Twoje życie jest płaskie jak tafla jeziora w bezwietrzny dzień. Sama wyraźnie napisałaś, że nie masz żadnych pozytywnych doświadczeń w życiu, że nie byłaś w żadnym poważnym związku, niczego nie stworzyłaś, a kto nie przeżył uniesienia, kto nie poszybował wysoko i nie dotknął gwiazd, ten nie wie co to upadek…. Nie można poobijać się stojąc na ziemi…

    Drobny kamień rzucony na gładką powierzchnię Twojego jeziora narusza spokój. Duperela w postaci nieudanej randki staje się dramatem. Gdybyś raz przeżyła sztorm śmiałabyś się z plusku tych czterech kamyczków…


    > Trafiałam na SAMYCH baranów, więc skąd mam brać wiarę, ze nie wszyscy tacy są.Albo nie wszyscy są tacy dla mnie.Bo może tylko dla mnie są baranami....

    I oceniasz świat na podstawie 4 (słownie: CZTERECH) randek??? Wiesz, normalnie to zanim trafisz na osobę, z którą zaczniesz próbować coś tworzyć, powinnaś przejść 44 randki… Ręce opadają…


    > Abbys szuka sposobu, aby usprawiedliwić moich facetów.
    Jasne, liczę, że się z nimi umówię na randkę…

  • wertigoadi 01.07.13, 20:08
    al1313 napisała:

    > Jestem samotną matką. Nie potrafię uwierzyć, że ułożę sobie życie na nowo. Gdyb
    > y nie dziecko... nie wiem czy dała bym radę żyć dalej. Jest fatalnie.


    Nie łam sie.Będzie dobrze
  • torado 01.07.13, 21:13
    wertigoadi napisał:
    >
    >
    > Nie łam sie.Będzie dobrze

    hmm....
    --
    no to sru.....
    1041737
  • midnight_lightning 03.07.13, 00:52
    Asterko, pięknie przeciwstawiasz się zjawisku segregacji, i dziękuję za to także i w imieniu takich jak ja wykluczonych facetów-kurdupli. Nie znam Twoich wpisów na innych forach, ale to co piszesz tu odzwierciedla alienację i beznadzieję wielu wykluczonych osób, nieważne, czy kobiet, czy mężczyzn. Popieram Cię całą resztką złamanego serca.
    P.S. Poetycki tekst abyssa o toni jeziora jest piękny, ale dla ludzi poharatanych taka wizja jest kusząca. Tęsknię za spokojem.

    P.S. proszę bardzo abyss, by mnie nie swatał, jestem w wieloletnim stanie wyjątkowej niechęci do kobiet. Delikatnie ujmując.
  • asterka10 03.07.13, 01:01
    Jak widać Midnight istnieją kobiety, które są przede wszystkim ludzi.I których nie wypada nie lubić
    smile))
  • midnight_lightning 03.07.13, 01:17
    masz buziaki od kurdupelka.
  • asterka10 03.07.13, 01:30
    Dzięki.Zawsze to jaka odmiana po forumianym łubu dubu i świętej inkwizycji Abyysia.
  • ame_belge34 03.07.13, 09:21
    Ze Abyss inkwizytorem ? suspicious
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 03.07.13, 10:01
    ame_belge34 napisała:
    > Ze Abyss inkwizytorem ? suspicious

    Ame, ja bardzo chętnie wysłuchuję wszelkich uwag na swój temat, zwłaszcza niepochlebnych. W przeciwieństwie do Asterki staram się wyciągać wnioski.
  • ame_belge34 03.07.13, 10:32
    Przyznam, ze sama nie rozumiem zacietrzewienia Asterki, ale wypowiadac sie już na ten temat nie będę, bo cokolwiek by się nie powiedziało i tak bedzie źle
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 03.07.13, 11:03
    ame_belge34 napisała:
    > Przyznam, ze sama nie rozumiem zacietrzewienia Asterki, ale wypowiadac sie już
    > na ten temat nie będę, bo cokolwiek by się nie powiedziało i tak bedzie źle


    Na tym właśnie polega jej problem, że nie potrafi słuchać. Każdy normalny człowiek wyciągnąłby wnioski, pomyślałby - mam 40 lat i pasmo niepowodzeń na karku. Skoro tak, to może JA coś źle robię, a nie inni? Przy obecnej postawie nawet najlepszy psycholog jej nie pomoże, a co dopiero opinie na forum.
  • ame_belge34 03.07.13, 11:04
    Najpierw trzeba by chcieć skorzystać z tegoż psychologa uncertain
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • 36spring 03.07.13, 11:08
    ame_belge34 napisała:

    > Najpierw trzeba by chcieć skorzystać z tegoż psychologa uncertain

    Po wczorajszej rozmowie to czuję się jakby walec po mnie przejechał i teraz to chyba mnie psycholog potrzebny smile
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • ame_belge34 03.07.13, 11:21
    big_grin wysłucham Cię wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • 36spring 03.07.13, 11:30
    ame_belge34 napisała:

    > oć big_grin wysłucham Cię wink

    Dzięki smile Jeszcze nie latam na miotle więc luzik w takich sytuacjach raczej szukam wyciszenia big_grin
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • ame_belge34 03.07.13, 11:37
    no cos ty ?? latanie na miotle to najlepszy odstresowywacz big_grin ja nad młocinami uskuteczniam wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • 36spring 03.07.13, 11:41
    ame_belge34 napisała:

    > no cos ty ?? latanie na miotle to najlepszy odstresowywacz big_grin ja nad młocinami
    > uskuteczniam wink

    Tylko wiesz jakbym dorwała taka miotełkę to niechcący albo chcący [ z naciskiem na to drugie] mogłabym kogoś pacnąć tongue_out
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • abyss7 03.07.13, 11:50
    36spring napisała:
    > Tylko wiesz jakbym dorwała taka miotełkę

    to może przyleciałabyś do mnie? Plisssss, mam cały podjazd, taras i masę rzeczy do zamiecienia, a wszystkie miotły pies zjadł wink
  • 36spring 03.07.13, 11:54
    abyss7 napisał:

    > 36spring napisała:
    > > Tylko wiesz jakbym dorwała taka miotełkę
    >
    > to może przyleciałabyś do mnie? Plisssss, mam cały podjazd, taras i masę rzeczy
    > do zamiecienia, a wszystkie miotły pies zjadł wink

    Pffff na roboty od razu mnie skazuje tongue_out [foch z przytupem ]
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • ame_belge34 03.07.13, 11:55
    tylko grzeczny bądź, bo Cie pacnie wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 03.07.13, 12:06
    ame_belge34 napisała:
    > bo Cie pacnie wink

    Nie szkodzi, i tak jestem pacan tongue_out
  • 36spring 03.07.13, 12:12
    abyss7 napisał:

    > ame_belge34 napisała:
    > > bo Cie pacnie wink
    >
    > Nie szkodzi, i tak jestem pacan tongue_out


    Bez obaw miotła ma, nie ma aż tak dużego zasięgu smile
    --
    "Życie to dobry nauczyciel ale trochę dużo bierze za lekcje..."
  • sunmoonstars 03.07.13, 17:06
    36spring napisała:

    > ame_belge34 napisała:
    >
    > > Najpierw trzeba by chcieć skorzystać z tegoż psychologa uncertain
    >
    > Po wczorajszej rozmowie to czuję się jakby walec po mnie przejechał i teraz
    > to chyba mnie psycholog potrzebny smile
    No i mi chyba tez potrzebny sad Jaki z tego moral ? Nie dyskutuj z Asterka, bo do psychologa bedziesz musiala isc smile smile smile
    Psycholog musialby mnie z optymizmu wyleczyc tongue_out
  • 36spring 03.07.13, 19:13
    Sun smile uważaj z tym optymizem bo wiesz, co za dużo to nie zdrowo i naprawdę będziesz musiała się leczyć tongue_out
    Morał jak i jeden z punktów pozytywnego myślenia brzmi

    "Unikaj ludzi, którzy bezustannie narzekają.
    Najłatwiej bowiem obarczać odpowiedzialnością za swoje niepowodzenia innych."


    Do tego mam zamiar się zastosować smile

    --
  • 36spring 03.07.13, 19:24
    36spring napisała:

    > Sun smile uważaj z tym optymizem bo wiesz, co za dużo to nie zdrowo


    optymizmem / niezdrowo *

    .....że też nie ma tu edytuj tongue_out

    --
  • ame_belge34 03.07.13, 21:32
    wiecie co pomyslalam ? wampiryzmem energetycznym mi tu "pachnie" uncertain
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • 36spring 03.07.13, 21:41
    ame_belge34 napisała:

    > wiecie co pomyslalam ? wampiryzmem energetycznym mi tu "pachnie" uncertain

    Psychicznym także.

    --
  • asterka10 03.07.13, 22:43
    Wiecie czym mi tu pachnie?New ageowską ściemą.
    Sunmoonstar vel zycie z rozami zapytam niedyskretnie - a jak w Twoim szczęśliwym i pełnym optymizmu życiu singla wyglądają kwestie potrzeb seksualnych i ich realizacji?
  • sunmoonstars 03.07.13, 22:56
    Zycie z rozami tez ladnie ale to nie ja. Jak wyglada zycie seksualne singla ? Roznie zalezy od osoby smile Czasami jest bujniejsze niz zycie w zwiazku a czasami nie tongue_out
    Pytasz sie o moje zycie seksualne ? Jezeli jestem w zwiazku to mam seks jezeli nie to nie sypiam z kim popadnie. Nie szukam na sile przygod. A czy tylko seks jest w zyciu wazny ?
    Czasami wole masaz stop i glaskanie po glowce tongue_out
  • asterka10 03.07.13, 23:20
    Nie najważniejszy, ale ważny.I jakoś mi się kłóci z pojęciem szczęśliwego, samotnego życia.Do masażu stóp i głaskania po głowie też jest ktoś potrzebny.
    Dla mnie tak przez Ciebie promowana samotnośc wyklucza życie w związku, czy nawet posiadanie jednonocnych kochanków.Samotność to samotność.Przyjaciele owszem facet i seks niekoniecznie.
  • sunmoonstars 03.07.13, 23:26
    Boze gdzie ja promuje samotnosc ?????
    Pisalam, ze mozna byc zadowolonym bedac tez sama a to jest roznica !
    Mow do slupa itd...............
  • asterka10 03.07.13, 23:36
    Widzisz , mimo wszystko podobni jesteśmy wszyscy.Ja mam swoją wizję, której Wy nie przyjmujecie, Wy swoją, która do mnie zupełnie nie trafia.
    Można być zadowolonym , będąc sama?Czy ja na taką wyglądam?Nigdy w życiu nie napisałabym osobie takiej jak ja , że będąc samej można być szczęśliwą.Znam wszystkie odcienie samotności i jej gorzkie smaki.Samotność to jedyna rzecz, której szczerze nienawidzę, bo jestem na nią skazana.O kurczę, chyba przejęłam rolę Noa smile)))
  • sunmoonstars 03.07.13, 23:43
    A czego Ty od nas oczekujesz ? Jak Ci pomoc ? Ja nie rozumiem o co Ci chodzi? Chcesz sobie pomarudzic i ja mam z Toba marudzic ? Powiedz czego Ty chcesz od nas i po co tu jeszcze siedzisz? Przeciez nie znajdziesz tutaj juz zadnego "normalnego" faceta ?
    Po co dyskutujesz ze mna ? Chcesz mi powiedziec, ze skoncze tak jak Ty ? Bedzie Ci lepiej jak potwierdze, ze masz racje i wszyscy faceci to barany a po 30 tce to tylko do trumny sie trzeba szykowac, jak nie ma faceta ?
    Jakos ciezko kapujaca jestem tongue_out Nie rozumiem po co tu jestes ????
  • asterka10 03.07.13, 23:53
    A po co Ty tu jesteś?Żeby dołować takie osoby jak ja i z resztą piewców optymizmu klepać się po pleckach?Równie dobrze mogłabym zapytać po co na tym forum jest Ame, któa jest w szczęśliwym związku czy reszta ludzi, którzy tu piszą?
    Wiesz jak strasznie nudno byłoby tu bez mnie?Jak swego czasu Noa umilkł to forum umarło.My malkontenci i życiowe pierdoły jesteśmy kołem zamachowym tego forum.Nasze kontrowersyjne i niezgodne z resztą poglądy napędzają dyskusję.
    Chcesz pozbawić się przyjemności dokopywania Asterce? Nie sądzę smile smile smile
  • sunmoonstars 04.07.13, 00:02
    Asterka nikt Ci nie dokopuje. Gdybys czytala co do Ciebie piszemy....sad
    Przykro mi, ze jestes tutaj tylko po to aby sie draznic sad Zero odpowiedzi na moje pytania sad
    Asterka robi sobie z nas jaja.... Nie ze mna wiecej !
    Zycze szczescia z calego serca ...
    Mam za swoje a sama pisalam aby odpuscic tongue_out


    "Niepoczytalność: robisz w kółko to samo, a spodziewasz sie zmian"

  • asterka10 04.07.13, 00:19
    Nie robię z siebie jaj.Tylko mam dość ataków, zarzutów kłamstwa i manipulacji.Mam dość pobrzmiewającej w niektórych postach wątpliwości , że ktoś miał w życiu takiego pecha i jest na tyle fizycznie nieatrakcyjny, że nie zachęca mężczyzn do nawiązania bliższego kontaktu.
    Mam wrażenie, że żyjecie w świecie iluzji, gdzie nie ma samotnych , niekochanych nigdy przez nikogo kobiet.Nie dlatego, że śą okropne czy mają złe podejście do ludzi tylko dlatego, że są przeciętne , nieśmiałę i nie rzucają się w oczy.Takich historii jak moja znam kilkanaście.
    Wiesz sunmoonstar, w Twoim wieku też miałam optymizm i nadzieję.Czas po trzydziestce zapierdziela jak szalony.nim się obejżysz jesteś na marginesie życia.Nie zmarnuj go tak jak ja.
  • sunmoonstars 04.07.13, 00:29
    Co zamierzasz teraz zrobic ze swoim zyciem ?
    Chcesz cos zmienic czy nie ?
    A co bys poradzila kobiecie, ktora ma taki sam problem jak Ty ?
  • asterka10 04.07.13, 00:41
    Mój problem polega na tym, ze wyczerpałam wszystkie mi znane możliwości zmiany mojego życia.I jestem w kropce, bo kompletnie nie mam pomysłu co zrobić dalej.
    Kobiecie takiej jak ja nie wiedziałąbym co poradzić.Tak jak nie wiedziałam co poradzić moim koleżankom, które jadą na tym samym wózku.Część z nich juz się poddała.Siedzą takie skisnięte we własnych domach i pozorują , że żyją.Oglądają TV, czytają i są ciągle zmęczone i zniechęcone.Żyją pracą, dziećmi rodzeństwa, starymi rodzicami.Mnie to nie wystarcza i buntuję się przeciw takiej wegetacji.
  • sunmoonstars 04.07.13, 00:50
    "Mój problem polega na tym, ze wyczerpałam wszystkie mi znane możliwości zmiany mojego życia.I jestem w kropce, bo kompletnie nie mam pomysłu co zrobić dalej. "
    To czemu nie pojdziesz do psychologa jak sama juz nie wiesz co dalej ? Przeciez od tego jest psycholog. Jak juz samemu nie dajemy rady to trzeba do specjalisty ! Po co sie meczyc ? Gorzej juz byc nie moze ???
  • asterka10 04.07.13, 01:19
    Dlaczego na Boga tak wszyscy teraz wierzą w psychologów?Co mi psycholog pomoże?Przeprogramuje mnie na "niechcenie faceta"?Da mi cudowną radę, jak mam postępować? Sunmoonstar, tak się składa, że znam paru psychologów.Ta sama branża, że tak powiem.Wiesz ile z nich to tak samo samotne, nieradzące sobie z życiem kobiety jak ja?Albo i gorzej.
    Myślisz, że o tym nie myslałam?Ale tak prawdę powiedziawszy, nie mam ani manii wielkości, ani totalnych kompleksów.Traum z dzieciństwa.Nic co wymagałoby przepracowania.Nie potrafię sobie znależć faceta i nieszczęśliwa z tego tylko powodu.Tak się może złożyć, że pani psycholog będzie miała ten sam problem.
  • abyss7 04.07.13, 08:32
    sunmoonstars napisał(a):
    > To czemu nie pojdziesz do psychologa jak sama juz nie wiesz co dalej ? Przeciez
    > od tego jest psycholog.


    Żaden psycholog jej nie pomoże. Psycholog jest jak pilot od telewizora – może wyregulować odbiornik, ustawić co i kiedy będzie wyświetlane, ale pod jednym warunkiem – tv musi być podłączone do prądu…

    Tymczasem ona trzyma wtyczkę w ręku i marudzi, że nie działa…
  • abyss7 04.07.13, 00:28
    asterka10 napisała:
    > Widzisz , mimo wszystko podobni jesteśmy wszyscy.

    Nie, nie jesteśmy wszyscy podobni. Osoby, które próbują dotrzeć do Ciebie traktują swoją samotność jako STAN PRZEJŚCIOWY – taki przystanek w życiu, kiedy zmieniasz środek lokomocji. Nieustannie ktoś tu wysiada i wsiada, tylko Ty całe życie tu koczujesz… jak Tom Hanks w The Terminal. Co jakiś czas nowy pasażer przejmie się Twoim losem i spróbuje Ci wytłumaczyć jakie są reguły podróży, ale Ty masz uszy zalane betonem, więc daje sobie spokój, a Ty bierzesz na litość coraz to innych.

    Najbardziej irytujące jest to, że po zwabieniu nowego przybysza i odprawieniu gorzkich żali zaczynasz go pouczać o podróżowaniu… podczas gdy sama nigdy nie byłaś nawet za najbliższym zakrętem…
  • ame_belge34 04.07.13, 08:11
    Abys, czy ja mozge zostac Twoja fanka wink big_grin ?
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 08:34
    ame_belge34 napisała:
    > Abys, czy ja mozge zostac Twoja fanka wink big_grin ?

    Jasne!!! Wpisowe 10tysi i dostajesz legitymację wink
  • ame_belge34 04.07.13, 08:45
    to się naciągactwo nazywa tongue_out
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 08:50
    ame_belge34 napisała:
    > to się naciągactwo nazywa tongue_out

    No dobrze, znaj moje dobre serce - przy wpłacie do końca tygodnia 2% zniżki big_grin
  • ame_belge34 04.07.13, 09:09
    Dobry Pan, ludzki Pan wink big_grin
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 10:39
    big_grin
  • asterka10 04.07.13, 11:10
    Wiesz Abyś, przeczytaj się.Przeczytaj ze zrozumieniem.Popatrz ile w Twoich postach jest agresji i złośliwości.Pewnie mają mi pomóc.Ironia i porady z podręczników, które są dla mnie psychościemą mają mi pomóc?NIE POMOGĄ.Ale jak fantastycznie się dzięki nim bryluje i zdobywa fanklub.Abyś Wszechmocny, Abyś Radosny Torquemada, Abyś Wujek Dobra Rada.
    A tak na prawdę sfrustrowany facecik, który każdą kobietę uważa w głębi ducha za kombinatorkę i kłamczuchę.Jak widać każdy ma traumy i nawet te głeboko ukryte widać.Nie jestem Twoją ex żoną , czy jakąś inną sfrustrowaną na które trafiałeś kobietką, która gra zranionego kociaczka by coś ugrać.Mam realne problemy, których nie mogę rozwiązać.Twoje eleboraty filozoficzno nakazowe mi nie pomagają.
  • ame_belge34 04.07.13, 11:22
    eee chyba nie, na razie Abyś szuka chetnej czarownicy na sprzątnięcie podjazdu wink big_grin
    ---
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 04.07.13, 11:28
    A kurczę, nawet bym mu w trakcie przelotu na Łysą Górę ten podjazd machneła.W ramach pokazania, że nie jestem taką jędzą.Zupełnie bezinteresownie.
  • 36spring 04.07.13, 11:42
    asterka10 napisała:

    > A kurczę, nawet bym mu w trakcie przelotu na Łysą Górę ten podjazd machneła.W r
    > amach pokazania, że nie jestem taką jędzą.Zupełnie bezinteresownie.


    Asterka to chyba Twój pierwszy post, w którym pokazałaś namiastkę dobrego humoru szkoda, że nie robisz tego częściej... ludzie na necie też chcieliby Cię poznać z tej strony wink
    --
  • sunmoonstars 04.07.13, 12:09
    Asterka pisz prosto z mostu tongue_out Mialas ochote na Abbysia a on ma Cie gdzies tongue_out Teraz zachowujesz sie jak odrzucona mala dziewczynka sad
    Abbys nie zrozumiales zalotow Asteki od poczatku ? Facet taka wiedza z "psychosciem" a Ty nie zalapales ? tongue_out tongue_out tongue_out
    Ok na serio. Ja tez moge do Twojego fanklubu ? Dostane tez 2% znizki tongue_out
  • asterka10 04.07.13, 12:17
    Jeśli miałąm ochotę na kogoś z tego forum to nie Abyś.Jak znam życie , ten by mnie zaraz pogonił do odchudzania.I kazał ćwiczyć.Dzięki.
  • ame_belge34 04.07.13, 12:22
    Hahahahahhaahha, kobieto troche wiary w ludzi.
    NIE ZNASZ CZŁOWIEKA, ale juz wiesz co powie. pozostawię to bez komantarza uncertain

    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 04.07.13, 12:26
    To sadysta i esteta, czuję przez skórę smile.Pałkiewicz to przy nim piszczypipek.
    Już widzę się umęczoną , ubłoconą pełznącą przez jakieś ostępy.
  • ame_belge34 04.07.13, 12:28
    ja sadyzmu u Abysia nie widzę smile
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 13:44
    ame_belge34 napisała:
    > ja sadyzmu u Abysia nie widzę smile

    spoko, spoko, kupię Greya i nadrobię wink
  • ame_belge34 04.07.13, 13:47
    Proszę Cię, to zakamuflowany Harlekin, odmóżdzenia mozna od tego dostać big_grin
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • 36spring 04.07.13, 12:29
    asterka10 napisała:

    > To sadysta i esteta, czuję przez skórę smile.Pałkiewicz to przy nim piszczypipek.
    > Już widzę się umęczoną , ubłoconą pełznącą przez jakieś ostępy.

    Asterka z tym sadystą to przegięłaś ....
    --
  • abyss7 04.07.13, 13:47
    36spring napisała:
    > Asterka z tym sadystą to przegięłaś ....

    Springuś, tam był żarcik, Asterka wreszcie trysnęła dobrym humorem, to miłe smile
  • 36spring 04.07.13, 21:18
    abyss7 napisał:

    > 36spring napisała:
    > > Asterka z tym sadystą to przegięłaś ....
    >
    > Springuś, tam był żarcik, Asterka wreszcie trysnęła dobrym humorem, to miłe smile

    Abyś to był suchar i to w kiepskim wydaniu.

    --
  • sunmoonstars 04.07.13, 12:40
    A pisalas Asterko, ze nie jestes chamska ???
    A na kogo z tego forum masz ochote ? Pochwal sie smile
  • ame_belge34 04.07.13, 12:47
    Sun, ale survival nikomu jeszcze nie zaszkodził , a kapiele błotne sa dobre na cerę wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • asterka10 04.07.13, 12:57
    A to zabawne miało być z tym sadystą...Nie znam człowieka prywatnie więc ironizuję
    Sun, było, mineło i nie ma szans.Więc po co pisać?Ja sobie mogę chcieć nawet gwiazdki z nieba
  • abyss7 04.07.13, 13:42
    asterka10 napisała:
    > Już widzę się umęczoną , ubłoconą pełznącą przez jakieś ostępy.

    Oj to, to!!! smile Kurczę, wreszcie postawiłaś prawidłową diagnozę smile
    Ale nie Pałkiewicz, raczej Koperski.
  • abyss7 04.07.13, 13:39
    ame_belge34 napisała:
    > Hahahahahhaahha, kobieto troche wiary w ludzi.
    > NIE ZNASZ CZŁOWIEKA, ale juz wiesz co powie. pozostawię to bez komantarz
    > a uncertain


    Ame, tym razem to był celny żart z jej strony, wszak pisałem tu o swojej walce ze 100kg smile
  • ame_belge34 04.07.13, 13:42
    ojjj tam co to stówka , jakbys miał dwie na osi mógłbyś sie zacząć martwic wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 13:37
    asterka10 napisała:
    > Jeśli miałąm ochotę na kogoś z tego forum to nie Abyś.Jak znam życie , ten by m
    > nie zaraz pogonił do odchudzania.I kazał ćwiczyć.Dzięki.


    Jeszcze czego! Po roku ćwiczeń ze mną byłabyś szczupłą laską i kopnęła mnie w dooooo... wink
  • 36spring 04.07.13, 21:25
    abyss7 napisał:

    > asterka10 napisała:
    > > Jeśli miałąm ochotę na kogoś z tego forum to nie Abyś.Jak znam życie ,
    > ten by m
    > > nie zaraz pogonił do odchudzania.I kazał ćwiczyć.Dzięki.

    >
    > Jeszcze czego! Po roku ćwiczeń ze mną byłabyś szczupłą laską i kopnęła mnie w d
    > ooooo... wink

    He he to było dobre tongue_out
    --
  • asterka10 04.07.13, 22:02
    Abyś, kurczę i tak jesteś pół dekady młodszy.To już dla niektórych pod pedofilię podpada...
  • ame_belge34 04.07.13, 12:21
    Sun, jak dobrze ponegocjujemy, moze jeszcze cos spusci wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • sunmoonstars 04.07.13, 12:28
    Moze na legitymacje studencka jakies 50 % dostane tongue_out . Zobaczymy wink
  • ame_belge34 04.07.13, 12:34
    to ja idę swojej poszukać, moze jeszcze gdzies lezy w szufladzie, zakurzona nieco wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 13:34
    sunmoonstars napisał(a):
    > Asterka pisz prosto z mostu tongue_out Mialas ochote na Abbysia a on ma Cie gdzies tongue_out T
    > eraz zachowujesz sie jak odrzucona mala dziewczynka sad


    Ja mam ją gdzieś? Ależ skąd, cały czas czekam na zamiecenie tego podjazdu wink

    > Ok na serio. Ja tez moge do Twojego fanklubu ? Dostane tez 2% znizki tongue_out

    Przykro mi, ale limit miejsc FirstMinute został wyczerpany, teraz cena rośnie +5% tongue_out
  • sunmoonstars 04.07.13, 13:49
    Abbys to ja sama zaloze Twoj fanklub tongue_out Nielegalny wink
    No co Ty +5 % ? Chyby tylko kasa Ci w glowie tongue_out ? A ja myslalam, ze dla Ciebie kasa sie nie liczy ? wink
  • ame_belge34 04.07.13, 13:50
    Moze Abys sciepe chce zrobic, zeby nas na piwko zaprosic wink big_grin
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 13:57
    ame_belge34 napisała:
    > Moze Abys sciepe chce zrobic, zeby nas na piwko zaprosic wink big_grin

    A to niegłupie... Wiesz, oprócz podjazdu jeszcze jest trawnik do skoszenia, żywopłot... No, no... wink
  • ame_belge34 04.07.13, 14:00
    Ty podły, niedobrywink trawnik to na grila warto wykorzystac big_grin
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 14:10
    ame_belge34 napisała:
    >trawnik to na grila warto wykorzystac big_grin

    What????? A nie lepiej jakieś mięso? wink
  • ame_belge34 04.07.13, 14:13
    oooooooo taka krwista karkóweczkę .... mrrrrr wink
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 13:54
    sunmoonstars napisał(a):
    > No co Ty +5 % ? Chyby tylko kasa Ci w glowie tongue_out ? A ja myslalam, ze dla Ciebie
    > kasa sie nie liczy ? wink


    Oj tam, oj tam. Zbieram na wakacje smile
    ...i bilet lotniczy na 600km na zachód wink
  • sunmoonstars 04.07.13, 13:58
    Rozumiem smile To zbieraj ale ja tez zbieram i nie nie moge tego wpisowego zaplacic tongue_out
    A gdzie sie wybierasz, ze Ci 10 tys. plus 3 % potrzebne ? Jak tylko 600 km na zachod to tyle Ci nie potrzeba wink
  • abyss7 04.07.13, 14:08
    sunmoonstars napisał(a):
    > A gdzie sie wybierasz, ze Ci 10 tys. plus 3 % potrzebne ?

    O podstępna istoto! Chciałaś mnie zagadać i ukradkiem uszczknąć co nieco! Mówiłem 10 + 5%, a nie 10 + 3% wink


    > Jak tylko 600 km na zachod to tyle Ci nie potrzeba wink
    Phiii, nie znasz moich potrzeb... wink
  • sunmoonstars 04.07.13, 14:16
    Abbys ja umiem liczyc tongue_out -2 % od Ame plus 5 % ode mnie = +3 %.
  • sunmoonstars 04.07.13, 14:21
    Oj chyba nie umiem liczyc sad Wychodzi 20 tys. plus 3 %
  • ame_belge34 04.07.13, 14:22
    wy mnie nie liczcie, ja bankrut jestem big_grin
    --
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 14:26
    sunmoonstars napisał(a):
    > Abbys ja umiem liczyc tongue_out -2 % od Ame plus 5 % ode mnie = +3 %.

    O Dżizas!!! Sun, Ty to chyba zawodowo regulaminy w bankach piszesz...
    (10tys-2%)+(10tys+5%) to się nie równa 10tys+3%. No nie mogę, chciałaś mi urwać 10tysi!!! Foxy Lady! wink big_grin
  • sunmoonstars 04.07.13, 14:33
    Juz sie poprawilam. To teraz wiesz gdzie ja mieszkam tongue_out
  • abyss7 04.07.13, 13:25
    asterka10 napisała:
    > A kurczę, nawet bym mu w trakcie przelotu na Łysą Górę ten podjazd machneła.W r
    > amach pokazania, że nie jestem taką jędzą.Zupełnie bezinteresownie.

    Zapraszam smile
    Ale uprzedzam, pies łapie szczotę - trzeba go najpierw przekupić wink
  • abyss7 04.07.13, 13:23
    ame_belge34 napisała:
    > eee chyba nie, na razie Abyś szuka chetnej czarownicy na sprzątnięcie podjazdu
    > wink big_grin

    Ame, przejrzałaś mnie na wylot smile
  • ame_belge34 04.07.13, 13:29
    mam RTG w oczachwink i czytam w ludzkich myślach, strzeżcie się wink big_grin

    ---
    www.facebook.com/WarszawaPrzedwojenna?hc_location=stream
  • abyss7 04.07.13, 13:21
    asterka10 napisała:
    > Pewnie mają mi pomóc.Ironia i porady z podręczni
    > ków, które są dla mnie psychościemą mają mi pomóc?


    Wiesz człowiek jest jednym z najgorzej przystosowanych zwierząt do życia na ziemi – jesteśmy za wolni, żeby złapać ofiarę, nie mamy odpowiednich zębów, żeby zagryzać, siły, żeby powalić bawoła, skrzydeł, nie potrafimy już się wspinać, grzebać pazurami w ziemi, złapać ryby, czy solidnie zanurkować, mamy wprost tragiczny węch i słuch… w ogóle wszystko jest nie tak. Okazało się, jednak, że najlepszym przystosowaniem, które pozwoliło na zawładnięcie światem, był rozwój szarych komórek i to, że nauczyliśmy się nie tylko myśleć, ale przekazywać wiedzę. Dzięki temu nie muszę skakać z Xp, żeby wiedzieć, czym to grozi…

    Możesz odrzucać wiedzę innych, to że niektórzy poświęcili całe życie na zrozumienie kilku tysięcy takich Asterek, ale nie mieszaj z błotem innych za własne błędy. Masz taki los, jaki sobie wykułaś.

    ps. – wielokrotnie wspominasz, że jesteś wykształconą i inteligentną osobą. Możesz zdradzić nazwę uczelni, która wypuściła Cię w świat z filozofią odgórnej negacji wiedzy? Ukończyłaś coś więcej niż T.T.R.?


    > A tak na prawdę sfrustrowany facecik, który każdą kobietę uważa w głębi ducha z
    > a kombinatorkę i kłamczuchę.


    Fiuuuu… z tym to już nie sposób dyskutować…. ręce opadają…
  • abyss7 03.07.13, 09:51
    midnight_lightning napisał:
    > P.S. proszę bardzo abyss, by mnie nie swatał, jestem w wieloletnim stanie wyją
    > tkowej niechęci do kobiet. Delikatnie ujmując.

    OK, przyjąłem do wiadomości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka