Dodaj do ulubionych

Ryczę skaczę i krzyczę

30.08.13, 21:26
Cześć! Szczerze mówiąc nie przeglądałem żadnych wpisów na tym forum, zalogowałem się pod wpływem impulsu, bo czuję się cholernie źle. Mam 24 lata właśnie kończę studia, potem zaczynam pracę na etat. W wolnych chwilach gram na gitarze, czytam książki z różnych dziedzin, trochę sam piszę jakieś wymysły, biegam, ćwiczę, pływam, gram. Ludzie mnie lubią, bo jestem bezinteresowny, mam dystans do wszystkiego i absurdalno-ironiczne poczucie humoru. Dlaczego więc tu piszę, a jeszcze nie narzekam? Otóż nigdy nie miałem dziewczyny - było wiele prób (większość naprawdę bardzo nieśmiałych) ale wszystkie kończą się porażkami, a ja boję się dalej próbować (pomijając to z kim i gdzie?) bo każde odrzucenie pogłębia tylko moją hm... depresję (może bardziej jakić combos z borderline, bo tak jak w tytule miota mną od skrajności w skrajność z myslami samobójczymi co minutę nawet podnosząc 150 kg sztangę). Kurde no jestem nieśmiały wobec kobiet, lekko nadwrażliwy (gdybym był znanym artystą to byłoby super) i nie wiem jak dla mnie wszechstronny, ale być może dla dziewczyn zbyt pomieszany. Miks wysportowanego komandosa z romantykiem, który płacze słuchając muzyki (brzydki też raczej nie jestem). Chętnie poznam jakąś miłą, inteligentną dziewczynę , najlepiej w wieku 18-24, niech już nawet będzie nieśmiała i samotna wink Pozdrawiam (nic nie ulżyło)
Edytor zaawansowany
  • organza7 30.08.13, 22:01
    Ale fajny wpissmile Jakbym czytała siebie sprzed wielu lat. Niestety Kotku, mogę jedynie Cię przytulić jak starsza siostrawink I przykro mi, że nic nie ulżyłosad

    A w kwestiach praktycznych, aktywuj może profil i coś tam jeszcze o sobie napisz, bo nieśmiałe dziewczyny mogą woleć pisać na priv. Powodzeniasmile
  • midnight_lightning 01.09.13, 01:16
    Ludzie mnie lubią, bo jestem bezinteresowny

    i to jest jedna z przyczyn, kobieta nie spojrzy na bezinteresownego, one wolą chciwych cwaniaków i oszustów, tacy łatwiej zrobią kasę, kasa to najważniejsza rzecz dla kobiety

    W wolnych chwilach gram na gitarze, czytam książki z różnych dziedzin, trochę sam piszę

    i to jest kolejna z przyczyn, kobieta nie spojrzy na wrażliwego i oczytanego faceta zainteresowanego sztuką, one wolą chamskich prostaków, tacy łatwiej zrobią kasę, kasa to najważniejsza rzecz dla kobiety

    Otóż nigdy nie miałem dziewczyny - było wiele prób (większość naprawdę bardzo nieśmiałych) ale wszystkie kończą się porażkami, a ja boję się dalej próbować

    i to jest kolejna z przyczyn, kobieta nie spojrzy na samotnego, i to prawiczka (widać coś nie tak, skoro żadna dotąd go nie chciała), one wolą facetów masowo zaliczających (widać coś w sobie ma, skoro tak dużo kobiet miał przede mną), tacy łatwiej zrobią kasę, kasa to najważniejsza rzecz dla kobiety.

    Co robić? Wyjechać stąd, zarobić uczciwie kasę i ... zostać. Nie warto wracać. Owszem, część tych kobiet, które potraktowały Cię jak śmiecia, po 30-ce chętnie by na Ciebie spojrzały (gdy nie załapią się na swojego bogatego księcia), ale czy to warto się zadawać z takimi?




  • czarny.onyks 01.09.13, 11:17
    a to wyrzucanie kubła z pomyjami na wszystkie kobiety ma pomóc Tobie czy Jemu?

    --
    ..im waiting here ....
  • organza7 01.09.13, 11:19
    Jak się dobrze rozleją, to zapewne pomoże niejednemususpicious

    Tak też się zastanawiałam, Onyksie, nad fenomenem męskiej solidarnościtongue_out
  • czarny.onyks 01.09.13, 11:53
    ale w czym może pomóc takie rozgoryczenie ?

    kobiety odrzucają mężczyzn, mężczyźni kobiety....i tak się ten świat kręci...
    bo wymagania za duże, bo uroda nie taka..i jedna i druga strona nie jest tu bez winy...
    ale od razu równać wszystkie kobiety do jednej?

    bez sensu...
    lepiej zbierać doświadczenia i szukać dalej...

    szkoda, że kobiety nie sa takie solidarne wink



    --
    ..im waiting here ....
  • organza7 01.09.13, 12:05
    Chyba równać z ziemiąsuspicious

    A mnie jakoś takiej solidarności nie brakujewink Wolę patrzeć, że się komuś fajnie układa i na ten przykład się zapatrzećsmile Moja koleżanka w taki sposób w ciążę zaszła, to może i na mnie poskutkujewinkbig_grin
  • czarny.onyks 01.09.13, 12:07
    od zapatrzenia to akurat nie problem zajśćwinkbig_grin


    --
    ..im waiting here ....
  • organza7 01.09.13, 12:18
    A ja myślałam, że właśnie problemsuspicious Ależ się cywilizacja rozwija, tylko ja widocznie w tyle zostałamwinksad
  • midnight_lightning 07.09.13, 01:08
    lepiej zbierać doświadczenia i szukać dalej...

    naprawdę lepiej zbierać przykre i bolesne doświadczenia? takich doświadczeń się unika jak ognia. Nawet małe dziecko szybko uczy się, że nie należy wkładać ręki do ognia, i nie sprawdza w tym celu wszystkich ognisk na świecie.


  • marek-1002 03.09.13, 05:23
    organza7 napisała:

    > Jak się dobrze rozleją, to zapewne pomoże niejednemususpicious
    > Tak też się zastanawiałam, Onyksie, nad fenomenem męskiej solidarnościtongue_out

    Niemalże jak w tym starym kawale, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody. A to nie w Moskwie a Petersburgu i nie na Placu Czerwonym a na Newskim Prospekcie, i nie samochody a rowery, i nie rozdają a kradną smile

    Nie fenomen (rzadkie, niezwykłe zjawisko, rzecz wyjątkowa) a rzecz całkiem powszechna, a niektórzy prawią, że coraz powszechniejsza. I nie dotyczy mężczyzn a kobiet. I nie chodzi o żadną solidarność a o potrójne ego: egoizm, egocentryzm i egotyzm.

    I rzecz w tym, że tak oczywiście zawsze było, (jest i będzie) ale teraz to chyba panie zrobiły się chyba jednak ociupinkę, no,... jednak zbyt szczere. W sensie, że słabo, albo często nawet i w ogóle, nie skrywające za bardzo swych intencji (kryzys kobiecości?). To w Waszym wykonaniu jest takie... nieeleganckie i wulgarne!

    Moje Drogie Panie! Apeluje o formy! Forma jest ważna! Czemuż tą słodką formą nie osładzacie już nam tej gorzkiej pigułki jaką nam serwujecie? Przecież możecie czerpać pełnymi garściami ze swej wielowiekowej tradycji kłamstw i manipulacji. I to nie tylko dla naszego męskiego dobra (a raczej dobrego samopoczucia), ale i we własnym dobrze pojętym interesie. Bo zaprawdę powiadam Wam, ta roszczeniowa postawa, to się Wam jeszcze czkawką odbije.
    wink
  • czarny.onyks 03.09.13, 15:24
    zbyt szczere?

    ale sami chcieliście tego.....
    ....bo za skomplikowane, bo mówimy półsłówkami, bo nie wiadomo czego chcemy...
    to jak zaczynamy artykułować prosto i konkretnie...też źle...
    ech, nie dogodzisuspicious


    Marku...a tak z Ciekawości......Ty lubisz kobiety?winksmile
    bo atakujesz, krytykujesz, wykpiwasz na każdym kroku...
    ....no prawiewink

    --
    &..
  • marek-1002 05.09.13, 02:11
    czarny.onyks napisała:
    > zbyt szczere?
    > ale sami chcieliście tego.....
    > ....bo za skomplikowane, bo mówimy półsłówkami, bo nie wiadomo czego chcemy...
    > to jak zaczynamy artykułować prosto i konkretnie...też źle...

    Źle. Bo jak się już przekonaliśmy co się tak naprawdę za tymi słodkimi a często pełnymi najwyższych i najświętszych wartości kryje, to... chcielibyśmy znów dać się omamić, aby o tym jak najszybciej zapomnieć. Mówią, że najstraszniejsza prawda jest lepsza od kłamstwa. Aż tak straszna nie, nie jest lepsza suspicious wink

    > Marku...a tak z Ciekawości......Ty lubisz kobiety?winksmile

    Czy lubię?! Uwielbiam pasjami!

    > bo atakujesz, krytykujesz, wykpiwasz na każdym kroku...

    I właśnie dlatego tak się droczę i ciągam za warkoczyki wink
  • organza7 05.09.13, 12:33
    Żebyśmy tylko My nie zaczęły pociągać za... hm, warkoczsuspiciousbig_grin Też również z czystej sympatiitongue_out
  • czarny.onyks 16.09.13, 17:21
    ach te niedobre kobiety...kłamią, manipulują, karmią kłamstewkami....

    a gdzie te mówiące prawdę, miłe słowa ot tak...bez korzyści, dla przyjemności drugiego człowieka?

    .........nie każda lubi być ciągana za warkoczesuspicious
    czasem w końcu to męczy.......wink

    --
    &..
  • midnight_lightning 02.09.13, 21:27
    gdzie tu pomyje? sama prawda ....

    a taki tekst pisany delikatną, kobiecą ręką to oczywiście sama słodycz?

    Potem wyjmuje metr z kieszeni. Zawsze go przy sobie nosze krawiecki. No i gdy ogol odpowiada moim kryteriom, moge mierzyc szczegoly co do cm

    Gdy facet ma ponizej 172 cm... Gardze nim... Nawet na niego nie spojrze..


  • 36spring 02.09.13, 21:46
    midnight_lightning napisał:

    > gdzie tu pomyje? sama prawda ....
    >

    To jest tylko i wyłącznie Twoja prawda.

    > a taki tekst pisany delikatną, kobiecą ręką to oczywiście sama słodycz?
    >
    > Potem wyjmuje metr z kieszeni. Zawsze go przy sobie nosze krawiecki. No i gd
    > y ogol odpowiada moim kryteriom, moge mierzyc szczegoly co do cm
    >
    > Gdy facet ma ponizej 172 cm... Gardze nim... Nawet na niego nie spojrze.
    > .

    >




    Są ludzie i ludziska jak i qrwy i qrwiska zrozum to w końcu Mid .
    Wrzucanie do jednego wora nic Ci nie da... Dostałeś po tyłku od paru durnowatych lasek a zachowujesz jakbyśmy Ci wszystkie dokopały...gdzie tu logika tongue_out

    --
  • abyss7 02.09.13, 23:15
    36spring napisała:
    > Są ludzie i ludziska jak i qrwy i qrwiska zrozum to w końcu Mid .
    > Wrzucanie do jednego wora nic Ci nie da... Dostałeś po tyłku od paru durnowat
    > ych lasek a zachowujesz jakbyśmy Ci wszystkie dokopały...gdzie tu logika tongue_out


    Springuś, ja tam nie wierzę, że Mid wierzy w to, co pisze...
  • 36spring 03.09.13, 12:32
    Niech sobie wierzy w co chce smile Byle przestał bluźnić na wszystkie kobiety ....a łyżka na to niemożliwe tongue_out
    --
  • czarny.onyks 03.09.13, 14:34
    w sumie trochę Go rozumiem..
    jeśli został skrzywdzony kolejny, i kolejny raz...i nie widzi szans na zmiany...
    to się gorycz ulewa...
    ....a w necie łatwo dać upust emocjomwink

    pytanie tylko, czy krzywdził Go jeden model kobiet...czy wszystkie bez różnicywink
    no i czy chce to zmienić?

    --
    &..
  • abyss7 03.09.13, 15:08
    czarny.onyks napisała:
    > pytanie tylko, czy krzywdził Go jeden model kobiet...czy wszystkie bez różnicy;

    Hymmm… wiesz, to nawet bardzo prawdopodobne, że Mid nie będąc nigdy z kobietą w swojej wyobraźni obcuje wyłącznie z laskami z rozkładówek playboya/pornosów itp. Przez to może kręcić go jeden typ kobiet – zrobione dziunie z silikonowymi cyckami i wypełnionymi ustami, a takie faktycznie mogą nie być zainteresowane byciem z kimś, kto rocznie zarabia mniej niż one miesięcznie wydają na paznokcie…

    Mid, rozejrzyj się dookoła – nie dostrzegasz zwykłych kobiet, których jest zdecydowana większość, i które nie lecą na kasę.
  • czarny.onyks 03.09.13, 15:38
    taki zaklęty krąg kobiet nie do zdobycia...
    ale dlaczego frustracja i żal pada na wszystkie?


    czasem nie mogąc czegoś zdobyć trzeba zmienić kierunek..podejście..siebie...
    ale to trudne...

    --
    &..
  • marek-1002 05.09.13, 01:31
    No, sorry kolego, ale to raczej Ty piszesz jakbyś z kobietą nigdy nie był. Przecież z taką... pasją to może pisać tylko ten, co to właśnie z jedną z tych ze zdecydowanej większości, nie wyglądających jak z rozkładówek playboya i niby nie lecących na kasę, był. I się okazało, że ona to jednak też... właśnie "niby". Nic nie zostawia tak głębokich ran, jak nóż w plecy zadany delikatną rączką osoby, którą byś o to najmniej podejrzewał.
  • abyss7 06.09.13, 09:32
    Koledze, jak się zdaje, nie służy bezsenność… Ot, i mamy zgorzkniałe posty i niezrozumienie sytuacji…

    marek-1002 napisał:
    > Przecież z taką... pasją to może pisać tylko ten, co to właśnie z jedną z tych ze z
    > decydowanej większości, nie wyglądających jak z rozkładówek playboya i niby nie
    > lecących na kasę, był. I się okazało, że ona to jednak też... właśnie "niby".
    > Nic nie zostawia tak głębokich ran, jak nóż w plecy zadany delikatną rączką oso
    > by, którą byś o to najmniej podejrzewał.


    Gdyby kolega zadał sobie odrobinę trudu i przeczytał kilka postów Mida wiedziałby, że ów nieustannie utyskuje na swoją samotność wynikającą z ODRZUCENIA, a nie z PORZUCENIA, czy innej krzywdy zadanej przez bliską osobę. Jedyną osobą piszącą z pasją o delikatnej rączce, wbijającej nóż w plecy, jesteś Ty kolego. Domyślam się zatem, że to Twoja bajka i stąd te cierpkie przemyślenia odnośnie potrójnego ego, wielowiekowej tradycji kłamstw i manipulacji etc.


    > No, sorry kolego, ale to raczej Ty piszesz jakbyś z kobietą nigdy nie był.

    Może tak, a może nie - na szczęście to nie jest forum dla zakompleksionych kogucików, zgrywających machos, nie muszę niczego udowadniać.

    Należymy do dwóch grup o całkowicie przeciwnych poglądach – Twoja grupa jest zaszokowana tym, że delikatna rączka, którą najmniej by się podejrzewało, nagle potrafi wbić nóż w plecy, a moja wie, że zanim ta delikatna rączka wbiła nóż, w niemniej delikatnej główce musiało się wiele dziać, oj wiele. I te zdradzone plecy musiały się przysłużyć temu, chociażby tym, że głowa którą noszą, choćby nie wiem jak mądra, nie widziała niczego poza sobą…

    Doprawdy nie wiem kto ma racje, ale pewnie Twoja grupa, przecież jesteście bardziej doświadczeni życiowo, a my nigdy z kobietami nie byliśmy, więc niech już tak będzie, że kobiety to podstępne żmije, a my bidulki żyjmy omamione słodką formą, której tak pożądasz...
  • midnight_lightning 07.09.13, 01:39
    Ot, i mamy zgorzkniałe posty i niezrozumienie sytuacji…

    Rzeczywiście, niezrozumienie owszem jest - ale nie ze strony Marka, lecz z Twojej. Nie radzisz sobie z oceną mojej skromnej osoby, tak jak kiedyś z postami Asterki.

    Przez to może kręcić go jeden typ kobiet – zrobione dziunie z silikonowymi cyckami i wypełnionymi ustami

    a rzekomo zadałeś sobie ten trud czytania moich postów. Nie, nie kręcą i nie kręciły mnie takie sztuczne, plastikowe dziunie.

    Niepotrzebnie się tłumaczę, myśl co chcesz, i tak zaraz przy akompaniamencie pewnej arystokratki napiszesz "ten Mid to tylko na ładne leci, a zwykłych, normalnych nawet nie dostrzega".

    Dostrzegałem, dostrzegałem, to Marek ma rację.
  • 36spring 07.09.13, 10:04
    Niepotrzebnie się tłumaczę, myśl co chcesz, i tak zaraz przy akompaniamencie pe
    > wnej arystokratki napiszesz "ten Mid to tylko na ładne leci, a zwykłych, norma
    > lnych nawet nie dostrzega".

    Ta arystokratka to do mnie jak mniemam tongue_out
    No wiesz co Miduś nie spodziewałam się tego po Tobie smile Taki awans mnie pierdyknął, że powinnam czuć się zaszczycona. Toż to ostatnim razem byłam złodziejką wysokich mężczyzn tongue_out Także dziękuję bardzo .
    Zdrówka życzę i mniej dziamania smile


    --
  • abyss7 12.09.13, 20:13
    midnight_lightning napisał:
    > Rzeczywiście, niezrozumienie owszem jest - ale nie ze strony Marka, lecz z Twojej. Nie radzisz sobie > z oceną mojej skromnej osoby, tak jak kiedyś z postami Asterki.

    Hymmm… masz rację, pomyliłem się w ocenie Twojej osoby. Dotąd nie wierzyłem, że Ty wierzysz w to, co piszesz – myślałem, że to rodzaj kokieterii, zachowania mającego spowodować zainteresowanie dziewczyn. Teraz, po przeczytaniu najświeższych postów, widzę, że Ty masz całkiem poważne zaburzenia funkcji poznawczych… Widzisz tylko to, co chcesz widzieć, co potwierdza Twoje wyobrażenia nt. otoczenia, choćby nie miało to żadnego sensu i przeczyło sobie wzajemnie.

    Żeby nie być gołosłownym:

    1. Przedstawiłem przypuszczenie, że nie dostrzegasz normalnych kobiet, że może kręcą Cię tzw. dziunie, a Ty zaprzeczyłeś z całą stanowczością. Stwierdziłeś, że nie mam racji, że dostrzegasz normalne kobiety, po czym kilka postów dalej opisujesz historię „związku, który się nie udał”, jak całowałeś się z kobietą, która jest utrzymanką starszego pana! Mid, ze sponsoringu żyją właśnie tzw. dziunie, a nie normalne kobiety! To bardzo, bardzo charakterystyczne osoby, zdecydowanie wyróżniające się pod względem zachowania jak i wyglądu! Twierdzisz, że nawet małe dziecko szybko uczy się, że nie należy wkładać ręki do ognia i nie sprawdzać w tym celu wszystkich ognisk na świecie, ale sam to właśnie robisz!

    2. Mówimy o rozpadzie związków, że w każdym przypadku wina leży po obu stronach, a Ty temu zaprzeczasz podając przykład zgwałconej kobiety czy pobicia przez kiboli???! To tak, jakbym powiedział, że kurczak w pięciu smakach jest dobry, a Ty, że nie, bo piasek w piaskownicy jest żółty…

    3. Podobnie było z postami Asterki, gdzie cytowałeś mnie i Spring bez zrozumienia sensu wypowiedzi.


    Mid, to nie „wszystkie kobiety są z natury złe i podłe”, to stan Twojego umysłu jest taki. Nie jesteś, jak piszesz sam o sobie, człowiekiem dobrym i wrażliwym, bo nie może być dobrym ten, kto widzi w innych tylko zło, podobnie nie może być wrażliwym ten, kto nie ma w sobie uczyć.

    Wiesz, to prawda, że żadna kobieta nie będzie z kimś brzydkim, małym i ubogim… przy czym Ty jesteś brzydki, ale nie fizycznie, mały, ale nie wzrostem, ubogi, ale nie materialnie.

    Mid, sam z tego nie wyjdziesz, skorzystaj z profesjonalnej pomocy.
  • midnight_lightning 14.09.13, 21:34
    Teraz, po przeczytaniu najświeższych postów, widzę, że Ty masz całkiem poważne zaburzenia funkcji poznawczych… Widzisz tylko to, co chcesz widzieć...

    To chyba często spotykane zaburzenie? mnóstwo ludzi widzi w innych, to co chce zobaczyć, kobietom także zdarza się to często.

    Mid, ze sponsoringu żyją właśnie tzw. dziunie, a nie normalne kobiety!

    Nie widziałeś jej, na oko zwykła, typowa szara myszka, do takich miałem kiedyś upodobanie jako do tych bardziej wrażliwych dziewczyn. Żadna plastikowa piękność. Różne są formy sponsoringu i różnym poziomie finansowym.

    Mid, to nie „wszystkie kobiety są z natury złe i podłe”, to stan Twojego umysłu jest taki. Nie jesteś, jak piszesz sam o sobie, człowiekiem dobrym i wrażliwym, bo nie może być dobrym ten, kto widzi w innych tylko zło, podobnie nie może być wrażliwym ten, kto nie ma w sobie uczyć.

    Wiesz, to prawda, że żadna kobieta nie będzie z kimś brzydkim, małym i ubogim… przy czym Ty jesteś brzydki, ale nie fizycznie, mały, ale nie wzrostem, ubogi, ale nie materialnie.


    Masz rację, samotność i odrzucenie zmienia człowieka, przez te wszystkie lata zmieniłem się bardzo na niekorzyść.
  • abyss7 15.09.13, 22:55
    midnight_lightning napisał:
    > Masz rację, samotność i odrzucenie zmienia człowieka, przez te wszystkie lata z
    > mieniłem się bardzo na niekorzyść.


    Mid, nie wszystko stracone. Pocieszające jest to, że zauważyłeś, jak niekorzystnie to wpłynęło na Twoją osobowość, bo dostrzeżenie problemu to warunek dokonania przemiany. Ale co dalej z tym zrobisz zależy wyłącznie od Ciebie. Jesteś dorosły, a DOROSŁY = ODPOWIEDZIALNY za swoje życie.

    Mid, koniec zwalania winy na kobiety, wyrosłeś z piaskownicy, zrób coś ze swoim życiem, bo te niekorzystne zmiany będą postępowały. Sam sobie z tym nie poradzisz, ale nie wiem, kto Ci może pomóc – popytaj, poczytaj, dowiedz się, szukaj, drąż...

    Życie potrafi też mieć jasne, cudowne strony. Powodzenia.
  • hashimotka88 15.09.13, 23:06
    Też mnie to zastanawia, jak zmienić patrzenie Midnight... bo to nie jest zdrowe... gdy widzi się tylko jeden kolor, gdy zaburza się postrzeganie rzeczywistości...

  • sunmoonstars 16.09.13, 16:39
    "Też mnie to zastanawia, jak zmienić patrzenie Midnight... bo to nie jest zdrowe... gdy widzi się tylko jeden kolor, gdy zaburza się postrzeganie rzeczywistości... "
    Nie zmienisz patrzenia Midnight. Tylko on sam moze to zrobic. Widocznie nie chce i wbrew pozorom chyba nie jest mu z tym az tak zle. Zmieniamy cos jak juz nie mozemy z czyms wytrzymac. On jeszcze moze. Jak nie bedzie mogl to wezmie sobie te wszystkie rady do serca. Na razie tylko "marudzi". Jak to sie mowi, ze aby cos zmienic trzeba siegnac wlasnego dna.
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 16.09.13, 23:48
    > Nie zmienisz patrzenia Midnight. Tylko on sam moze to zrobic. Widocznie nie chc
    > e i wbrew pozorom chyba nie jest mu z tym az tak zle. Zmieniamy cos jak juz nie
    > mozemy z czyms wytrzymac. On jeszcze moze.

    Tak, on musi sam to zrobić... ale czy nie chce? Mi się wydaje, że on po prostu jest bezsilny... aż tak oślepiony. Czasem człowiekowi jest jednak potrzebny bodziec... Wiem, to po sobie ile może w cżłowiku nastąpić zmian. Jak może zmienić patrzenie, stać się kimś innym a raczej odkryć siebie. Czuć mniejsze skrępowanie a przede wszystkim widzieć prawdziwe obrazy - nie przez te ciemne okulary... To wszystko zaistnieć może - gdy bodzieć mu pomoże. Jednak trzeba się jemu poddać, pomóc mu do siebie dotrzeć, po to by mógł w nas zadziałać.

    Na razie tylko "marudzi". Jak to sie mowi, ze aby
    > cos zmienic trzeba siegnac wlasnego dna.

    Mi właśnie się wydaję, że on powinien się od niego odbić. Potrzebuję "czegoś" pozytywnego by mieć siłę się odbić i przejrzeć...
  • sunmoonstars 16.09.13, 23:56
    hashimotka88 napisała:

    > Mi właśnie się wydaję, że on powinien się od niego odbić. Potrzebuję "czegoś" p
    > ozytywnego by mieć siłę się odbić i przejrzeć...
    Wiesz mozna przejrzec albo i nie. Sam musi chciec przejrzec.

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 17.09.13, 00:05
    Męczące to jest gdy w człowieku jest tak wiele zachamowań... gdy nie może poznać prawdziwego życia, które byłoby mu pisane jakby nie te... ciężkie bagaże uncertain
    Jakby nie to otoczenie, które niestety człowieka zmienia, człowiek mógłby być inny...

    Człowieka można porównać do rośliny... już od samego początku się kształtuje. Wiadomo od samego nasienia dużo zależy ale również od gleby na jakiej się wychowuje, od "pogody" warunków... i to czy w okół ma siebie chwasty, które zatrzymują jej wzrost.
    Czasem można zmienić glębę... roślinie samej jest cieżko to zrobić... czasem ktoś musi wziąć łopatę i ją wykopać i przesadzić w lepsze miejsce. Wiadomo, ze starej gleby musi trochę zostać. W nowej, żyźniejszej glebie może roślina odżyje, stanie się dorodna smile
  • sunmoonstars 17.09.13, 01:17
    hashimotka88 napisała:

    > Męczące to jest gdy w człowieku jest tak wiele zachamowań... gdy nie może pozna
    > ć prawdziwego życia, które byłoby mu pisane jakby nie te... ciężkie bagaże uncertain
    > Jakby nie to otoczenie, które niestety człowieka zmienia, człowiek mógłby być
    > inny...
    Wszystko mogloby byc inne gdyby....Niestety mamy tylko jedno zycie i od NAS zalezy co z nim zrobimy. Czy bedziemy sie zmieniac pod wplywem otoczenia albo i nie.
    >
    > Człowieka można porównać do rośliny... już od samego początku się kształtuje. W
    > iadomo od samego nasienia dużo zależy ale również od gleby na jakiej się wychow
    > uje, od "pogody" warunków... i to czy w okół ma siebie chwasty, które zatrzymuj
    > ą jej wzrost.
    > Czasem można zmienić glębę... roślinie samej jest cieżko to zrobić... czasem kt
    > oś musi wziąć łopatę i ją wykopać i przesadzić w lepsze miejsce. Wiadomo, ze st
    > arej gleby musi trochę zostać. W nowej, żyźniejszej glebie może roślina odżyje,
    > stanie się dorodna smile
    Czlowiek to jak dla mnie czlowiek a roslina to roslina. My jako ludzie mamy wladze aby cos zmienic w swoim zyciu. Mozemy zbudowac sobie dom aby schronic sie przed chlodem a roslina jest kompletnie uzalezniona od pogody. Taka biernosc.
    My jako ludzie mamy wybor - biernosc albo aktywnosc. Tylko od NAS zalezy co wybierzemy.
    Nikt za nas nie przegoni wlasnych demonow. Moze nam pomoc lecz cala robote musimy sami odwalic. O ile chcemy sie spotkac z Naszymi demonami.
    Bo chyba nie ma nic starszniejszego jak wlasne demony? No ale sa nasze - my je stworzylismy i dlatego tylko My mozemy sie ich pozbyc smile.


    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 17.09.13, 11:00
    sunmoonstars napisał(a):
    > Nikt za nas nie przegoni wlasnych demonow. Moze nam pomoc lecz cala robote musi
    > my sami odwalic. O ile chcemy sie spotkac z Naszymi demonami.
    > Bo chyba nie ma nic starszniejszego jak wlasne demony? No ale sa nasze - my je
    > stworzylismy i dlatego tylko My mozemy sie ich pozbyc smile.

    Święte słowa. Ale gdy nie dajemy sobie sami z tym rady warto skorzystać z pomocy. Niestety w PL pokutuje szkodliwe przeświadczenie, że nie radzenie sobie z problemami behawioralnymi jest tożsame z chorobami psychicznymi uncertain Straszna głupota...
  • sunmoonstars 17.09.13, 14:53
    abyss7 napisał:

    > sunmoonstars napisał(a):
    > > Nikt za nas nie przegoni wlasnych demonow. Moze nam pomoc lecz cala robot
    > e musi
    > > my sami odwalic. O ile chcemy sie spotkac z Naszymi demonami.
    > > Bo chyba nie ma nic starszniejszego jak wlasne demony? No ale sa nasze -
    > my je
    > > stworzylismy i dlatego tylko My mozemy sie ich pozbyc smile.
    >
    > Święte słowa. Ale gdy nie dajemy sobie sami z tym rady warto skorzystać z pomoc
    > y. Niestety w PL pokutuje szkodliwe przeświadczenie, że nie radzenie sobie z pr
    > oblemami behawioralnymi jest tożsame z chorobami psychicznymi uncertain Straszna głup
    > ota...
    Nie radzenie sobie z problemami i nieumiejetnosc ich rozwiazania prowadzi do DEPRESJI sad
    Oczywscie, ze warto nawet TRZEBA skorzytac z pomocy, bo nikt z nas sam z depresji nie wylezie a moim zdaniem jeszcze takim Zosia Samosia dzialaniem glebiej wlezie w dol sad
    Przeciez ze zlamana noga idziemy do lekarza po gips to czemu z bolaca dusza nie do terapeuty, psychologa, psychiatry ? Przeciez nie musiym tez nikog o tym informowac. W koncu jezeli juz decydujemy sie na ten krok to robimy to tylko dla siebie ?

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 17.09.13, 12:40
    > Czlowiek to jak dla mnie czlowiek a roslina to roslina. My jako ludzie mamy wla
    > dze aby cos zmienic w swoim zyciu. Mozemy zbudowac sobie dom aby schronic sie p
    > rzed chlodem a roslina jest kompletnie uzalezniona od pogody. Taka biernosc.
    > My jako ludzie mamy wybor - biernosc albo aktywnosc. Tylko od NAS zalezy co wyb
    > ierzemy.

    Już wytłumaczyłam do Abyssa co miałam na myśli, że cżłowiek moze być w niektórych aspektach podobny do rośliny. Taka moja własna alegoria, że czasem człowiek moze być bezsilny i jednak potrzebuje pomocy z zewnątrz, by pobudzić go do życia. Po to by zaczął normalniej funkcjonować, był dorodniejszą "rośliną", mógł zakwitnąć a potem nawet wydać owoc smile.

    My jako ludzie mamy wybor - biernosc albo aktywnosc. Tylko od NAS zalezy co wyb
    > ierzemy
    Masz rację od nas zależy praktycznie wszystko, praktycznie... Nawet jeśli już jesteśmy "upośledzeni", nie dokońca wyrośneici, to MY możemy to zmienić smile

    > Nikt za nas nie przegoni wlasnych demonow. Moze nam pomoc lecz cala robote musi
    > my sami odwalic. O ile chcemy sie spotkac z Naszymi demonami.
    > Bo chyba nie ma nic starszniejszego jak wlasne demony? No ale sa nasze - my je
    > stworzylismy i dlatego tylko My mozemy sie ich pozbyc smile.


    No właśnie... nie zawsze my je sami stworzyliśmy... ale my możemy się ich pozbyć wink

    Pięknie to napisałaś i o to mi właśnie chodzi: My sami musimy sobie poradzić z "własnymi demonami", musimy przede wszystkim chcieć ale "egzorcysta" jest pomocny tongue_out ok, za duży w tym przypadku miałby udział... ale żebyśmy mogli zburzyć swoją ścianę którą nas blokuje - czasem warto otrzymać narzędzie od innej osoby, choćby pilnik wink Potem możemy nawet zmienić narzędzie na większe, np. kilof smile ale to my sami musimy niszczyć własne ściany - bariery... Hmmm można by było od razu wysadzić taką za pomocą dynamitu ale... mogłyby być za duze zniszczenia, krzywdę mogłoby nam to wyrządzić. Najpierw musimy zapoznać się z samą ścianą - problemem i znaleźć na nią patent smile Pomocne narzędzia do burzenia są bardzo wskazane, trzeba jedynie umieć z nich korzystać wink

  • abyss7 17.09.13, 10:50
    hashimotka88 napisała:
    > Człowieka można porównać do rośliny... już od samego początku się kształtuje. W
    > iadomo od samego nasienia dużo zależy ale również od gleby na jakiej się wychow
    > uje, od "pogody" warunków... i to czy w okół ma siebie chwasty, które zatrzymuj
    > ą jej wzrost.
    > Czasem można zmienić glębę... roślinie samej jest cieżko to zrobić... czasem kt
    > oś musi wziąć łopatę i ją wykopać i przesadzić w lepsze miejsce. Wiadomo, ze st
    > arej gleby musi trochę zostać. W nowej, żyźniejszej glebie może roślina odżyje,
    > stanie się dorodna smile

    Hash, zupełnie inaczej odbieramy świat roślin... Dla mnie człowiek, niestety, nie jest do nich podobny. Roślinki to nie są tylko bierne patyczki w doniczkach, których los zależy od naszej pamięci o szklance wody. Co, jak co, ale rośliny to nieprawdopodobny przykład nieustającej i zażartej walki o swoje jutro. W moim mikroskopijnym ogródku widzę jak każde ziele zaciekle walczy z innym o każdy centymetr przestrzeni, o każdy skrawek słońca, o każdą kroplę wody. One nie tkwią bezczynnie w ziemi i nie utyskują, że tej trafiło się miejsce od południa, a tamtej od północy - większość brutalnie próbuje nakryć sąsiadów, zepchnąć, zadusić, zabrać wodę. Nawet na głupim parapecie z ziołami to obserwuję – mięta wypuściła wąsy i ukorzeniła się w sąsiednich doniczkach!

    Rośliny to też przykład nieprawdopodobnego dostosowania się do niekorzystnych warunków i rozwoju mimo wszystko – jakiś czas temu byłem na wyspie, gdzie nie było kropli słodkiej wody, a roślinność, pomimo pozornego braku szans, opanowała tę część lądu, którą zasilała poranna bryza, adaptując się do poboru wody przez część naziemną.

    Gdyby świat flory byłby tak bierny jak Mid żylibyśmy na księżycu…
  • hashimotka88 17.09.13, 11:52
    Dla mnie człowiek, niestety, n
    > ie jest do nich podobny. Roślinki to nie są tylko bierne patyczki w doniczkach,
    > których los zależy od naszej pamięci o szklance wody.

    Nie chodziło mi o to, że człowiek jest jak roślina, że mało od niego zależy. To była taka własna alegoria, mówiąca, że człwowiek czasem ma coś z rośliny, że czasem jest jednak bezsilny i nie może pójść dalej...
    Tak mnie w osttanim czasie czyli od ok 3 lat wstecz, zaczęło zastanwiać bardziej ile zależy od człowieka a ile od otoczenia. Czyli ile zależy od nasienia a ile od gleby. One muszą się uzupełniać by powstała dorodna "roślina", kwitnąca i wydająca owoce smile
    Jakby tak człowiek żył na innej glebie, to mógłby być zupełnie innym człowiekiem, przykłądem są rodziny patologiczne czy niekorzystne środowiska rówieśników. Osobowość cżłowieka bardzo kształtuje się na początkowym etapie jego wzrostu. Jeśli są jakieś niesprzyjające warunki to i sam człowiek może mieć jakieś "upośledzenia". Choćby w rodzinie nie działo się najlepiej, nie mówie o patologi ale choćby nawet o złym sparowaniu. Gdy między dwojgiem się nie układa, brak pozytywnych emocji, już nawet o miłości nie wspomnę... to ma to wplyw na ich dzieci. Cały wzrost jest zachamowany, później bywają problemu z normlanym przystosowaniem się do życia, z pokazywaniem swoich emocji, itp.

    Dlatego chodziło mi o sam fakt, że od nas nie wszytsko zależy. Nie tylko nasze nasionka mają wpływ co z nas wyrośnie smile Jednak my mozemy to zmienić, tym się różnimy na pewno od roślin. My możemy wziąć łopatę i siebie wykopać i przesadzić w nową lepszą glebę, nie wyniszczającą nas... choć niekiedy potrzebny jest nam do tego bodziec wink

    Co do adaptacji roslin, jest to niezwykle ciekawy temat i niejedna roślinka potrafi człowieka zadziwić smile echh kiedyś człowiek na botanice potrafił się w to zagłebić...
    Niektóre rośliny potrafią pokonać nawet ogień, baa one go potrzebują do życia. Te rośliny to pirofity. Z początku może wyglądać, że taki żywioł potrafi zniszczyć wszystko, że nic się nie odrodzi. a jak później sie okazuję, on pomaga się narodzić na nowo. Dzięki pożarom nasiona pirofitów mogą się otworzyć pod wpływem temperatury iwtedy zostanie powołane do istnienia - nowe życie.
    Hmmm człowiek tez czasem potrzebuje takiego "pożaru", by zacząć żyć na nowo smile
  • midnight_lightning 17.09.13, 22:51
    "Też mnie to zastanawia, jak zmienić patrzenie Midnight... bo to nie jest zdrowe... gdy widzi się tylko jeden kolor, gdy zaburza się postrzeganie rzeczywistości... "

    Ach dalej roztrząsajcie problem, jak to Ja nie widzę poprawnie rzeczywistości, siedźcie w swoim samozadowoleniu, a ja podeślę link z innego forum, gdzie kobiety bez skrępowania pokazują swoją prawdziwą naturę.


    i mały cytat: "Ja mam 158, mój facet 192. Nie lubię niskich mężczyzn. Wręcz nie znoszę"
    typowa kobieta to napisała, sama krasnal, ale wyższych od siebie traktuje jak śmieci. Osobiście niestety poznałem sporo takich podłych larw.
  • hashimotka88 19.09.13, 22:50
    > Ach dalej roztrząsajcie problem, jak to Ja nie widzę poprawnie rzeczywistości,
    > siedźcie w swoim samozadowoleniu, a ja podeślę link z innego forum, gdzie kobie
    > ty bez skrępowania pokazują swoją prawdziwą naturę.

    Echhh, wiesz czemu pisałam w ten sposób, że wg. mnie źle odbierasz rzeczywistość, strasznie ją zakrzywiasz... Ja sama tak miałam... tylko różnica polegała na tym, że ja nikogo nie obwiniałam... a główną winę widziałam w sobie. Potrafiłam w sobie zobaczyć osobę, którą nie jestem... widziałam same wady a zalet przecież mi brak. U innych ludzi miałam zupełnie na odwrót...
    Dlatego wiem, że w naszej głowie dużo siedzi i zmiana myślenia, zmienia postrzeganie rzeczwistości. Nawet w ten sposób można wypięknieć, nie piękniejąc wink wystarczy odkryć siebie.
    No a Ty, powinienes odkryć innych, tą ich elementarną cząstkę dobroci smile

    > i mały cytat: "Ja mam 158, mój facet 192. Nie lubię niskich mężczyzn. Wręcz nie
    > znoszę"
    > typowa kobieta to napisała, sama krasnal, ale wyższych od siebie traktuje jak ś
    > mieci. Osobiście niestety poznałem sporo takich podłych larw.

    Znowu to robisz... widzisz tylko tych co sieją zamęt, widzisz same wady a nie doceniasz zalet. Nawet gdy jest jedynie parę chwastów wśrod kwiatów. To te gorsze rośliny, zawsze rzucą Ci się w oczy... Jest tylu dobrych ludzi... ale Ty nawet takiej myśli do siebie nie dopuszczasz, że ktoś taki istnieje... Nie chcesz wyjść ze swojego schematu. Jeszcze Twój światopogląd się zawali...
    Przypominasz mi bardzo Noa... kiedyś próbowałam do niego zagadać... zamieniliśmy parę wiadomosci priv, w całkiem inny sposób niż na forum... szkoda, że zamilkł...

    >Osobiście niestety poznałem sporo takich podłych larw.

    Serio nie poznałeś prawdziwych kobiet? Smutne to jest....
  • sunmoonstars 19.09.13, 22:55
    Hasimotka daj spokoj smile Dzisiaj pelnia ...nie ma co sie produkowac. Szkoda energii sad
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 23:10
    Mnie chyba do czegoś takiego ciągnie... do skąplikowanych przypadków...
    Czasem z siebie się śmieję, że proste sprawy czasem potrafię skomplikować a trudne rozwiązać.

    Zauważyłam, że ciągnie mnie do ludzi mających problemy... zawsze widzę w nich szansę wink
    Może w ten sposób uciekam od siebie...
    Czasem nawet robię to podświadomie, większą uwagę zwracam na ludzi, którzy są do naprawy.

    Nie tak dawno z pól roku temu zaczęłam rozmawiać z fobikiem społecznym. Przeprowadził się do calkiem nowego miasta i prawie, że rok z nikim innym się nie spotykał poza pracą. Już na wstępie zaczęliśmu prowadzić niezwykle otwate rozmowy, pełne zaufania po obu stronach. On pokonywał swoje bariery, ja również ale o wiele mniejsza. Nikt nie wiedział o nim tyle co ja. Po miesiącu znajomosci wirtualnej spotkaliśmy się w realu. Oczywiście on pierwszy raz spotkał się z wirtualną osobą, najgorszy dla niego był moment przed samym spotkaniem. Były też zabawne epizody z telefonem, tam też fobia się ukazała. Z początku nawet po pól sygnałku mnie rozłączał, później dłuzej aż doszło do tego że odebrał i powiedział kilka razy dobranoc. Następnie zaplanował pierwszy raz dłuższą rozmowę. No i zeszło nam z godzinkę wink
    Mnie bardzo napędzało, pokonywanie jego barier, sprawiało mi to ogromną przyjemność, że zrobił coś z czym sam by sobie nie poradził smile Nie widział żadnych szans na zmianę a jednak mu się udało smile
    Echhh cierpliowści i uporu to ja mam mnóstwo smile

    A co do pełni....
    dzisiaj nad ranem dała mi się we znaki suspicious chyba to ona.... bo normalnie śpie a wczoraj noc miałąm niespokojną i o 4 nad ranem przebudziłam się, nie mogąc zasnąć do 7 wink

  • sunmoonstars 19.09.13, 23:16
    Wiesz dziwne masz gusta Hashimotko sad Ja od takich osobnikow uciekam gdzie pieprz rosnie. I Tobie tez bym radzila odpuscic. Takie osoby potrafia wyssac cala energie z czlowieka a potem kto Ci pomoze ????
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 23:35
    Nie wiem czy to dziwny gust. Akurat tamten fobik, był niezwykle wartościową osobą, miał jedynie pewne blokady. Był wporządku wobec innych o nic ich nie obwiniał a jedynie miał zaniżone poczucie własnej wartości. Sama rozmowa go podbudowała, że jednak można z nim rozmawiać i jest ciekawy.
    To był zupełnie inny przypadek niż Mid, Mid jednak nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje niepowodzenia i łatwiej mu zrzucić to na innych. Gdyby zminił myślenie byłby wporządku osobą. Nie jest typem co krzywdzi innych, tak myślę wink

    Ja uciekam od takich co gdzieś mają innych a potrafią się nimi jedynie żywić.... dowartościować się na ich osobie, po przez np. wyszydzanie... tego nienawidzę. Nie cierpię również obłudy czy mnipulacji.
    Mid, myślę, że tego nie robi. Jest po prostu szczery i mówi jak widzi a że widzi nie do końca dobrze to już inna sprawa smile

    Ojj, wiem jak inni potrafią wyssać soki życiodajne z drugiej osoby... na własnym przykładzie.... jak potrafią ją zblokować... niekiedy przygnieść do parteru.
    Tak to jest gdy ofiara podczas drobnego ataku się nie broni a gdy atak staje się większy, czasem już brakuje siły by móc go odeprzeć... Czasem człowiek staje się bierny gdy drapieżca atakuje swoimi szponami - złym słowem.... momentami zapach ofiary się roznosi i zachęca to innych drapieżców do podjadania. Ofiara nie ma siły, jest bierna...
  • abyss7 19.09.13, 23:34
    hashimotka88 napisała:
    > Mnie chyba do czegoś takiego ciągnie... do skąplikowanych przypadków...

    Ja też mam jakąś słabość do wyautowanych ludzi, bo sam byłem poza marginesem, szkoda mi ich. A że mi pomagają tylko i wyłącznie hipermocne kopniaki w doo..., a nie przytulanie, w ten sposób traktuję Mida czy Asterkę.
  • sunmoonstars 19.09.13, 23:42
    Asterka i Mid sa chamscy a mi chamskich ludzi nie szkoda. Juz nie widze w kazdym chamie Biednego misia, bo gdyby...i tak mozna gdybac sad Ale sa jacy sa i to juz nie moja bajka !!!
    Pomagac mozna tylko wtedy jak ktos prosi o pomoc.
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 23:48
    > Pomagac mozna tylko wtedy jak ktos prosi o pomoc.

    No właśnie i tu bym się upierała. Czasem ktoś nie wiem, że potrzebuje pomocy, jest tak zapatrzony w swoich poglądach. Zwyczajność dla nigo staje się "normalnością' pomimo, że nią nie jest...
    Innym razem nie sposób wypowiedzieć słów: "Czy mógłbyś mi pomóc" - ciężko się przełamać, nawet gdy się wie, że pomoc jest potrzebna.
  • sunmoonstars 19.09.13, 23:51
    Hashimotko ja Ci nie bronie pomagac ale ja tutaj wyraznie widze, ze ten osobnik nie chce Twojej ani nikogo innego pomocy.
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 20.09.13, 00:04
    ale ja tutaj wyraznie widze, ze ten osobnik
    > nie chce Twojej ani nikogo innego pomocy.

    też to widzę.... i nie mam za bardzo na niego pomysłu... żeby jednak dostrzegł, że pomoc jest mu potrzebna bo inaczej nigdy z tego g... nie wyjdzie.
  • 36spriing 20.09.13, 00:11
    hashimotka88 napisała:

    > ale ja tutaj wyraznie widze, ze ten osobnik
    > > nie chce Twojej ani nikogo innego pomocy.
    >
    > też to widzę.... i nie mam za bardzo na niego pomysłu... żeby jednak dostrzegł,
    > że pomoc jest mu potrzebna bo inaczej nigdy z tego g... nie wyjdzie.


    Nie wyjdzie bo tak mu jest dobrze i wygodnie.....gdyby chciał zrobiłby wszystko by cokolwiek zmienić w swoim życiu... a tak, całą frustrację przelał na kobiety i teraz wszystkie jesteśmy te złe i niedobre smile
  • abyss7 20.09.13, 00:19
    36spriing napisała:
    > Nie wyjdzie bo tak mu jest dobrze i wygodnie.....gdyby chciał zrobiłby wszyst
    > ko by cokolwiek zmienić w swoim życiu... a tak, całą frustrację przelał na k
    > obiety i teraz wszystkie jesteśmy te złe i niedobre smile

    I mnie też zaliczył do Waszego grona wink

    ps . Springuś, Ty lepiej zobacz jakie plany wobec Ciebie ma Sun na tym jachcie!!!
  • 36spriing 20.09.13, 00:25
    abyss7 napisał:


    > I mnie też zaliczył do Waszego grona wink

    Haha Abyś kiecke ubieraj tongue_out Tylko nie zapomnij nóżek wydepilować big_grin big_grin

    > ps . Springuś, Ty lepiej zobacz jakie plany wobec Ciebie ma Sun na tym jachcie!
    > !!

    Widziałam tongue_out
  • czarny.onyks 20.09.13, 08:37
    a tak zapytam jako nieuświadomiona... ....
    a pana Abysia ktoś sprawdzał? wiadomo czy to na pewno on...bo może to onatongue_outwink
    tylko sie nieźle kryje...wink

    swoją drogą tak mi się ten jacht podobał...ale tu za tłoczno się robi...i schabowych z kapustą nie serwują...
    no i do masowania rąk i sił braknie...wink
    więc ja szukam innego jachtutongue_out


    ps. Sun Ty naprawdę na urlop jedziesz popływać?
    zazdroszczęuncertain ....buuuu....


    --
    &..
  • hashimotka88 20.09.13, 10:01
    > swoją drogą tak mi się ten jacht podobał...ale tu za tłoczno się robi...i schab
    > owych z kapustą nie serwują...
    > no i do masowania rąk i sił braknie...wink
    > więc ja szukam innego jachtutongue_out

    Ojjj, jakby serio było za tłoczno, to prędzej ja byłabym wyrzucona za burtę niż Ty wink
    Ty wcześniej miejscówkę sobie zarezerwowałaś więc jesteś bardziej uprzywilejowana suspicious
  • sunmoonstars 20.09.13, 14:17
    czarny.onyks napisała:

    > a tak zapytam jako nieuświadomiona... ....
    > a pana Abysia ktoś sprawdzał? wiadomo czy to na pewno on...bo może to onatongue_outwink
    > tylko sie nieźle kryje...wink

    Ze sprawdzonych mi zrodel to FACET smile Az sie wierzyc nie chce, ze mozna tak bezproblemowo z facetem pogadac wink
    > swoją drogą tak mi się ten jacht podobał...ale tu za tłoczno się robi...i schab
    > owych z kapustą nie serwują...
    > no i do masowania rąk i sił braknie...wink
    > więc ja szukam innego jachtutongue_out
    Nic na sile tongue_out Ale sama wiesz, ze trudno o zaproszenie na jacht. Zreszta jacht jachtowi nie rowny tongue_out

    > ps. Sun Ty naprawdę na urlop jedziesz popływać?

    Bede plywac w Morzu Srodziemnym smile Mam nadzieje, ze woda jeszcze ciepla ? Na pewno cieplejsza niz w Baltyku w pelni lata smile

    > zazdroszczęuncertain ....buuuu....

    Wiem, bo tez bym Tobie zazdroscila tongue_out
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • czarny.onyks 20.09.13, 16:31
    ech to tylko sobie powzdycham....
    niedawno wróciłam z Italii...

    i jachty były....na wyciągnięcie rekiwink

    a jeśli mogę....masz sprawdzona ekipę? dawno pływasz?

    --
    &..
  • sunmoonstars 20.09.13, 16:43
    czarny.onyks napisała:

    > ech to tylko sobie powzdycham....
    > niedawno wróciłam z Italii...
    No prosze i nic sie nie chwalisz ? Gdzie bylas co robilas ?

    > i jachty były....na wyciągnięcie rekiwink
    i wyciagnelas ? smile
    >
    > a jeśli mogę....masz sprawdzona ekipę? dawno pływasz?
    No nie wiem czy ekipa sprawdzona uncertain Nie plywam w realu na jachcie ale plywam w morzu od dziecka smile Tutaj tylko sobie marzymy smile
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • 36spriing 20.09.13, 16:33
    sunmoonstars napisał(a):

    > Ze sprawdzonych mi zrodel to FACET smile Az sie wierzyc nie chce, ze mozna tak bez
    > problemowo z facetem pogadac wink

    Nie potwierdzam, nie zaprzeczam... Abyś nie musi nikomu nic udowadniać smiletongue_out
    Ale przyznaję fajny z niego facet wink hehe
  • abyss7 20.09.13, 17:11
    36spriing napisała:
    > Nie potwierdzam, nie zaprzeczam... Abyś nie musi nikomu nic udowadniać smiletongue_out
    > Ale przyznaję fajny z niego facet wink hehe

    Spring, już ustaliliśmy - dla Was gotuję, parzę, smaruję, wykorzystuję i wbijam gwoździe. Czego jeszcze Twa dusza pragnie, że tak słodzisz? wink
  • 36spriing 20.09.13, 17:18
    abyss7 napisał:

    > 36spriing napisała:
    > > Nie potwierdzam, nie zaprzeczam... Abyś nie musi nikomu nic udowadniać :
    > )tongue_out
    > > Ale przyznaję fajny z niego facet wink hehe
    >
    > Spring, już ustaliliśmy - dla Was gotuję, parzę, smaruję, wykorzystuję i wbijam
    > gwoździe. Czego jeszcze Twa dusza pragnie, że tak słodzisz? wink


    Abyś cukru to ja od wieków nie używam tongue_out

    p.s. Moja lista pragnień zakończyła się na w bijaniu gwoździ tongue_out wink
  • czarny.onyks 20.09.13, 17:19
    a prasujesz również? myjesz okna? zmywasz naczynia?tongue_out


    --
    &..
  • abyss7 20.09.13, 17:33
    czarny.onyks napisała:

    > a prasujesz również?
    a żelazka nie mamy na łajbie? uncertain

    myjesz okna? zmywasz naczynia?tongue_out
    no ba! przez brudne okna kiepsko będę Was widział, a jak już dostanę w łeb patelnią, to przynajmniej czystą wink
  • czarny.onyks 20.09.13, 17:21
    36spriing napisała:
    > Nie potwierdzam, nie zaprzeczam... Abyś nie musi nikomu nic udowadniać smiletongue_out
    > Ale przyznaję fajny z niego facet wink hehe


    ale spokojnie dziewczyny...ja tak tylko z ciekawości pytam...Wasz Ci On...big_grinbig_grin

    --
    &..
  • com.xl 20.09.13, 18:20
    czarny.onyks napisała:

    > ale spokojnie dziewczyny...ja tak tylko z ciekawości pytam...Wasz Ci On...big_grinbig_grin

    Zaraz zaczną się lać o niego buahhahahah big_grin
  • com.xl 20.09.13, 18:15
    36spriing napisała:

    > sunmoonstars napisał(a):
    >
    > > Ze sprawdzonych mi zrodel to FACET smile Az sie wierzyc nie chce, ze mozna t
    > ak bez
    > > problemowo z facetem pogadac wink
    >
    > Nie potwierdzam, nie zaprzeczam... Abyś nie musi nikomu nic udowadniać smiletongue_out
    > Ale przyznaję fajny z niego facet wink hehe


    hahhahahhahahaha big_grin big_grin big_grin
  • abyss7 20.09.13, 19:02
    com.xl napisał:
    > hahhahahhahahaha big_grin big_grin big_grin

    Cóż za konstruktywne wypowiedzi, a jaka artykulacja myśli...

    Pamiętacie "Walkę o ogień"? Tam jest fantastyczna scena, jak jeden małpolud upuścił drugiemu na głowę wieki kamień. Przez kilka minut patrzą po sobie w absolutnym milczeniu, później jeden wybucha śmiechem i po kolei dołączają następni. Przez kilkanaście minut wydają z siebie właśnie takie:
    - buuuhahahaah
    - hahahabuuuu
    - hahhahahahahhh


    Urocza scena, a kolega zdaje się właśnie dołączył do swoich wink


    http://www.widerscreenings.com/questforfire1.jpg
  • com.xl 23.09.13, 19:25
    Buaahhahaha teraz to żadna na ciebie nie poleci big_grinbig_grinbig_grin
    Fota po byku big_grin big_grin big_grin
  • abyss7 24.09.13, 07:33
    com.xl napisał:
    > Buaahhahaha teraz to żadna na ciebie nie poleci big_grinbig_grinbig_grin
    > Fota po byku big_grin big_grin big_grin

    Od opanowania ognia minęło milion lat… ciekawe ile tysiącleci będzie potrzebował com.xxs, żeby pojąć, że to o nim? smile
  • 36spriing 24.09.13, 19:16
    abyss7 napisał:

    > Od opanowania ognia minęło milion lat… ciekawe ile tysiącleci będzie potr
    > zebował com.xxs, żeby pojąć, że to o nim? smile

    Abyś smile nie wymagaj rzeczy niemożliwych od tego czegoś tongue_out
  • abyss7 20.09.13, 17:17
    czarny.onyks napisała:
    > a tak zapytam jako nieuświadomiona... ....
    > a pana Abysia ktoś sprawdzał? wiadomo czy to na pewno on...bo może to onatongue_outwink

    Ja go znam, to Blue!!!* wink

    *dla tych, co czasem czytają równoległe forum
  • czarny.onyks 20.09.13, 17:19
    abyss7 napisał:

    > czarny.onyks napisała:
    > > a tak zapytam jako nieuświadomiona... ....
    > > a pana Abysia ktoś sprawdzał? wiadomo czy to na pewno on...bo może to on
    > atongue_outwink
    >
    > Ja go znam, to Blue!!!* wink
    >
    > *dla tych, co czasem czytają równoległe forum



    tak czułam, że gdzieś jest haczyk...

    twardy haczyk tongue_out big_grin

    --
    &..
  • abyss7 20.09.13, 17:36
    czarny.onyks napisała:
    > tak czułam, że gdzieś jest haczyk...
    >
    > twardy haczyk tongue_out big_grin

    jak twardy to już nie haczyk tongue_out
  • czarny.onyks 20.09.13, 17:44
    czasem miałam w reku haczyksuspicious

    i miękki to on nie byłsuspicious
    ...no bo jak na miękkim coś powiesić...zegnie się i wypadek gotowy suspicious

    --
    &..
  • hashimotka88 20.09.13, 20:33
    No właśnie, Abyss się nie zna na haczykach suspicious
    Przecież one są twarde... a na końcu bardziej rozszerzone. Mogę mieć jedno odgałezienie, lub kilka, taka sobie kotwica wink Chyba, że chodzi o spławi..., on już bywa drewniany lub plastikowy to bardziej jest i miekki albo... o taką gumową, gibającą się przynętę w postaci, sztucznej rybki wink akurat przynęty w ręku nie miałam ale wędkę tak i bez przynety potrafiłam coś złowić tongue_out
  • hashimotka88 20.09.13, 00:25
    > I mnie też zaliczył do Waszego grona wink

    Taaak i Tobie przypadł ten zaszczyt, bycia nami, Abyssko wink
    Hmmm jakie Ty będziesz miał(a) zadania na jachcie? Kucharzyć będziesz, masował(a)... a i dasz się wykorzystać... ale teraz... już nie jestem taka zadowolona suspicious Nie nadasz się... facet byłby lepszy...
    Na przykład młotkiem umiałby się posłużyć, by gwoździa wbić, pomalowałby co nie co... a teraz... wątpie, że można będzie Ci wykorzystać do różnych zadań tongue_out wink
  • hashimotka88 20.09.13, 00:20
    Jak mu może być dobrze ?! Bez kobiety? suspicious
    echhh trudniej będzie mu dostrzec, że jednak potrzebuje pomocy ale potem będzie już tylko lepiej wink Trudniej bo musiałby się zmierzyć z własnymi demonami (jak to Sun kiedyś napisała) a jak widać jego są straszne...
    I wtedy dobrze mu będzie a nie teraz wink
  • 36spriing 20.09.13, 00:46
    hashimotka88 napisała:

    > Jak mu może być dobrze ?! Bez kobiety? suspicious

    Na waciki nie musi wydawać big_grin To mu dobrze wink

    > echhh trudniej będzie mu dostrzec, że jednak potrzebuje pomocy ale potem będzie
    > już tylko lepiej wink Trudniej bo musiałby się zmierzyć z własnymi demonami (jak
    > to Sun kiedyś napisała) a jak widać jego są straszne...
    > I wtedy dobrze mu będzie a nie teraz wink

    Każdy z nas ma swoje demony jedni z nimi walczą, a drudzy wolą je uśpić ... z tym, że one prędzej czy później i tak dadzą o sobie znać więc warto podjąć walkę dla samego siebie smile
    Co zrobi Mid to już jego sprawa... mnie drażni tylko to, że generalizuje i jedzie po nas jak nie powiem po kim tongue_out A nam kobietom to nawet pożartować na temat facetów nie wolno bo zaraz wielkie oburzenie smile
  • sunmoonstars 20.09.13, 14:28
    36spriing napisała:
    > Jak mu może być dobrze ?! Bez kobiety? suspicious
    >
    > Na waciki nie musi wydawać big_grin To mu dobrze wink

    Waciki to pikus tongue_out Teraz sa taki specjalne chusteczki a one to dopiero kosztuja tongue_out
    Zaslyszane smile " Kobieta powinna byc tak droga, aby faceta na druga nie bylo stac " big_grin

    >A nam kobietom to nawet pożartować na tem at facetów nie wolno bo zaraz wielkie oburzenie smile
    Dobry zart nie jest zly smile Trzeba sie na zartach znac tongue_out
    Jak to sie mowi: Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz. wink

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • 36spriing 20.09.13, 16:13
    sunmoonstars napisał(a):
    > Waciki to pikus tongue_out Teraz sa taki specjalne chusteczki a one to dopiero kosztuja
    > tongue_out

    yyy nie chciałam być aż tak brutalna wink


    > Zaslyszane smile " Kobieta powinna byc tak droga, aby faceta na druga nie bylo sta
    > c " big_grin

    Niweczysz marzenia Mida ....nawet o Bliskim Wschodzie big_grin tongue_out

  • czarny.onyks 20.09.13, 16:28
    czytam i oczom nie wierzę....
    bo jak można powiedzieć, że wacki to pikuśtongue_outbig_grin

    a tu się okazało, że i poszło na spacer wink


    skoro kobiety takie drogie są, można trzeba pomyśleć o mężczyźnie ?suspicioussuspicious

    --
    &..
  • abyss7 20.09.13, 17:21
    sunmoonstars napisał(a):
    > " Kobieta powinna byc tak droga, aby faceta na druga nie bylo stac " big_grin

    > Jak to sie mowi: Nie traktuj życia zbyt serio. I tak żyw z niego nie wyjdziesz. wink


    Sun, BEZCENNE big_grin big_grin big_grin
  • sunmoonstars 16.09.13, 16:47
    abyss7 napisał:

    DOROSŁY = ODPOWIEDZIALNY za swoje życie.
    Czyli dorosnac do odpowiedzialnosci na swoje zycie. Czesto sie mowi, ze ktos jest DOROSLY ale niestety nie. Sa ludzie, ktorzy w wieku 16 lat sa DOROSLI a inni w wieku 70 jeszcze nie.
    Tak ODPOWIEDZIALNOSC za swoje zycie, wybory, decyzje to DOROSLOSC.
    Dopoki zwalamy wine na innych jestesmy GOWNIARZAMI. AMEN !!!!

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 16.09.13, 23:27
    sunmoonstars napisał(a):
    > Dopoki zwalamy wine na innych jestesmy GOWNIARZAMI. AMEN !!!!

    Niestety, to bardzo powszechne zachowanie ludzi uncertain

    ps. Sun, a Ty nie na wakacjach?
  • sunmoonstars 16.09.13, 23:41
    No niestety duzo ludzi cierpi na DOJRZALOSC UROJONA sad
    Koniec wrzesnia sie wybieram ale chyba juz o tym wspominalam tongue_out Dzisiaj dopiero 16.09
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 16.09.13, 23:48
    sunmoonstars napisał(a):

    > No niestety duzo ludzi cierpi na DOJRZALOSC UROJONA sad

    Czyli na co konkretnie ?
    :o/

    > Koniec wrzesnia sie wybieram ale chyba juz o tym wspominalam tongue_out Dzisiaj dopiero
    > 16.09

    Za chwilkę 17.9...

    6 i t to piękne cyferki, 9 zresztą też,
    zwłaszcza w kombinacji z 6 smile


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 01:06
    Jezeli interesuje Cie Dojrzalosc urojona to poczytaj sobie. Dziewczyna bardzo konkretnie wyjasnia uzaleznienieodmilosci.blogspot.de/2013/04/dojrzaosc-urojona.html
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 11:19
    sunmoonstars napisał(a):

    > Jezeli interesuje Cie Dojrzalosc urojona to poczytaj sobie. Dziewczyna bardzo konkretnie wyjasnia uzaleznienieodmilosci.blogspot.de/2013/04/dojrzaosc-urojona.html

    Dzięki.
    Fajny tekst.

    "Nie można bowiem ofiarować drugiemu człowiekowi miłości bezwarunkowej, ten rodzaj miłości zastrzeżony jest wyłącznie w relacji rodzic - dziecko."

    Tak to widzi większość kobiet, niestety... :o/

    Ja kocham przede wszystkim Anię, a nie nasze ewentualne dzieci bardziej niż ją.


    "Prawdziwa dojrzałość nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością za cały świat. Prawdziwa dojrzałość to akceptacja samego siebie, zrozumienie własnych potrzeb i odpowiedzialność za własne czyny."

    Pięknie powiedziane.


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 14:46
    przemysl.variedad napisała:

    > "Nie można bowiem ofiarować drugiemu człowiekowi miłości bezwarunkowej, ten rod
    > zaj miłości zastrzeżony jest wyłącznie w relacji rodzic - dziecko."
    >
    > Tak to widzi większość kobiet, niestety... :o/
    Czytasz tekst o dojrzalosci i nie widzisz siebie tylko innych sad Przykre sad

    >
    > Ja kocham przede wszystkim Anię, a nie nasze ewentualne dzieci bardziej niż ją.
    Ty nic nie zrozumiales sad Poczytaj sobie o milosci bezwarunkowej. Tutaj nie ma nic do rzeczy czy kochamy dzieci czy partera bardziej. Inaczej nie znacze lepiej czy gorzej.
    >
    >
    > "Prawdziwa dojrzałość nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością za cały świat.
    > Prawdziwa dojrzałość to akceptacja samego siebie, zrozumienie własnych potrzeb
    > i odpowiedzialność za własne czyny."
    >
    > Pięknie powiedziane.
    No nie wiem czy pieknoscia to mozna nazwac. Chyba madrze i prawdziwe. Po pieknosci w tym ososobiscie nie widze tongue_out
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 15:05
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > "Nie można bowiem ofiarować drugiemu człowiekowi miłości bezwarunkowej, t
    > en rod
    > > zaj miłości zastrzeżony jest wyłącznie w relacji rodzic - dziecko."
    > >
    > > Tak to widzi większość kobiet, niestety... :o/
    > Czytasz tekst o dojrzalosci i nie widzisz siebie tylko innych sad Przykre sad

    Widzę siebie jak na dłoni....

    Innych tylko o tyle, o ile chcą szczerze rozmawiać.


    > > Ja kocham przede wszystkim Anię, a nie nasze ewentualne dzieci bardziej n
    > iż ją.
    > Ty nic nie zrozumiales sad Poczytaj sobie o milosci bezwarunkowej. Tutaj nie ma
    > nic do rzeczy czy kochamy dzieci czy partera bardziej. Inaczej nie znacze lepie
    > j czy gorzej.

    Masz dzieci ?



    > >
    > >
    > > "Prawdziwa dojrzałość nie ma nic wspólnego z odpowiedzialnością za cały ś
    > wiat.
    > > Prawdziwa dojrzałość to akceptacja samego siebie, zrozumienie własnych po
    > trzeb
    > > i odpowiedzialność za własne czyny."
    > >
    > > Pięknie powiedziane.
    > No nie wiem czy pieknoscia to mozna nazwac. Chyba madrze i prawdziwe. Po piekno
    > sci w tym ososobiscie nie widze tongue_out

    Ok., zgoda, mądrze i prawdziwie.
    Też się pod tym podpisuję.


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 15:33
    A czemu sie pytasz o dzieci ? A Ty masz ?
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 15:39
    sunmoonstars napisał(a):

    > A czemu sie pytasz o dzieci ?

    A czemu wycięłaś kontekst pytania ?
    Dyskutuję naraz z wieloma jaźniami
    i to mi bardzo utrudnia szczere odpowiedzi.


    A Ty masz ?

    Nie, wszystko zależy od Ani.

    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • hashimotka88 17.09.13, 15:50
    > Nie, wszystko zależy od Ani.

    Wiesz co...? Pisałeś, że z tą "Twoją" Anią jesteście na etapie poznanwanie ale mimo wszytsko ona się od Ciebie oddala... nie dziwię się jej... nie można być tak natarczywym już na wstępie - to zniechęca..... A na dodatek jesteś zapatrzony w siebie, tak mi się wydaję smile
  • przemysl.variedad 17.09.13, 16:12
    hashimotka88 napisała:

    > > Nie, wszystko zależy od Ani.
    >
    > Wiesz co...? Pisałeś, że z tą "Twoją" Anią jesteście na etapie poznanwanie ale
    > mimo wszytsko ona się od Ciebie oddala... nie dziwię się jej... nie można być t
    > ak natarczywym już na wstępie - to zniechęca..... A na dodatek jesteś zapatrzon
    > y w siebie, tak mi się wydaję smile

    Kto wie, może i masz rację.
    Dzieki.



    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 16:00
    przemysl.variedad napisała:

    > sunmoonstars napisał(a):
    >
    > > A czemu sie pytasz o dzieci ?
    >
    > A czemu wycięłaś kontekst pytania ?
    > Dyskutuję naraz z wieloma jaźniami
    > i to mi bardzo utrudnia szczere odpowiedzi.
    A co ma piernik do wiatraka ? Pytasz sie mnie o dzieci a ja pytam dlaczego sie pytasz ? Co to ma wspolnego z "utrudnieniem szczerej odpowiedzi" ???
    >
    >
    > A Ty masz ?
    >
    > Nie, wszystko zależy od Ani.
    Czyli od Ciebie nic nie zalezy. Biedna ta twoja Ania. Musi brac odpowiedzialnsc za wszystko. Nie pomyslales, ze moze jej z tym zle ? Ja osobiscie bym nie wyrobila jakby moj partner mi ciagle mowil: Kochanie zrobimy jak Ty chcesz sad
    >


    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 16:13
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > sunmoonstars napisał(a):
    > >
    > > > A czemu sie pytasz o dzieci ?
    > >
    > > A czemu wycięłaś kontekst pytania ?
    > > Dyskutuję naraz z wieloma jaźniami
    > > i to mi bardzo utrudnia szczere odpowiedzi.
    > A co ma piernik do wiatraka ? Pytasz sie mnie o dzieci a ja pytam dlaczego sie
    > pytasz ? Co to ma wspolnego z "utrudnieniem szczerej odpowiedzi" ???
    > >
    > >
    > > A Ty masz ?
    > >
    > > Nie, wszystko zależy od Ani.
    > Czyli od Ciebie nic nie zalezy. Biedna ta twoja Ania. Musi brac odpowiedzialnsc
    > za wszystko. Nie pomyslales, ze moze jej z tym zle ? Ja osobiscie bym nie wyro
    > bila jakby moj partner mi ciagle mowil: Kochanie zrobimy jak Ty chcesz sad

    Chcesz mieć dzieci ?
    :o/


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 16:20
    przemysl.variedad napisała:
    > Chcesz mieć dzieci ?
    > :o/
    Nie rozumiem do czego Ci ta wiadomosc potrzebna ? Co to ma wspolnego z tym watkiem ?

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 16:27
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    > > Chcesz mieć dzieci ?
    > > :o/
    > Nie rozumiem do czego Ci ta wiadomosc potrzebna ? Co to ma wspolnego z tym wat
    > kiem ?

    I znowu wycinaka kontekstu ?
    Tak czy tak, nie odpowiadasz na pytania.
    Cokolwiek, jakkolwiek, byle w miarę szczerze.

    Nie chce Ci się, Twoja sprawa.



    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 16:38
    przemysl.variedad napisała:

    > sunmoonstars napisał(a):
    >
    > > przemysl.variedad napisała:
    > > > Chcesz mieć dzieci ?
    > > > :o/
    > > Nie rozumiem do czego Ci ta wiadomosc potrzebna ? Co to ma wspolnego z t
    > ym wat
    > > kiem ?
    >
    > I znowu wycinaka kontekstu ?
    > Tak czy tak, nie odpowiadasz na pytania.
    > Cokolwiek, jakkolwiek, byle w miarę szczerze.
    >
    > Nie chce Ci się, Twoja sprawa.
    I tupnij nozka i wystaw i jezyk bo nie robie tego co byc chcial tongue_out
    Jak dziecko uncertain

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 16:46
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > sunmoonstars napisał(a):
    > >
    > > > przemysl.variedad napisała:
    > > > > Chcesz mieć dzieci ?
    > > > > :o/
    > > > Nie rozumiem do czego Ci ta wiadomosc potrzebna ? Co to ma wspolneg
    > o z t
    > > ym wat
    > > > kiem ?
    > >
    > > I znowu wycinaka kontekstu ?
    > > Tak czy tak, nie odpowiadasz na pytania.
    > > Cokolwiek, jakkolwiek, byle w miarę szczerze.
    > >
    > > Nie chce Ci się, Twoja sprawa.
    > I tupnij nozka i wystaw i jezyk bo nie robie tego co byc chcial tongue_out
    > Jak dziecko uncertain

    Nie chcesz, nie odpowiadaj.

    Kiedyś uslyszałem taką historię.
    Otóż pewna mała dziewczynka powiedziała Sokratesowi, że jest głupim osłem smile
    Zadał jej pytanie, nie odpowiedziała, ale obróciła się na pięcie
    o odeszła w wykręt.
    Był bezsilny, zupełnie bezsilny.
    I w taki oto sposób mała dziewczynka pognębiła filozofa.
    smile
    Miał się na nią pogniewać ?
    Nie, to nie w jego stylu.
    Dał się pokonać.
    Bo cóż innego mógł zrobić ?








    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 16:54
    przemysl.variedad napisała:

    > Nie chcesz, nie odpowiadaj.
    >
    > Kiedyś uslyszałem taką historię.
    > Otóż pewna mała dziewczynka powiedziała Sokratesowi, że jest głupim osłem smile
    > Zadał jej pytanie, nie odpowiedziała, ale obróciła się na pięcie
    > o odeszła w wykręt.
    > Był bezsilny, zupełnie bezsilny.
    > I w taki oto sposób mała dziewczynka pognębiła filozofa.
    > smile
    > Miał się na nią pogniewać ?
    > Nie, to nie w jego stylu.
    > Dał się pokonać.
    > Bo cóż innego mógł zrobić ?
    Wiesz ani Ty Sokrates ani ja mala dziewczynka. Projektujesz smile
    -
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 16:59
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > Nie chcesz, nie odpowiadaj.
    > >
    > > Kiedyś uslyszałem taką historię.
    > > Otóż pewna mała dziewczynka powiedziała Sokratesowi, że jest głupim osłem
    > smile
    > > Zadał jej pytanie, nie odpowiedziała, ale obróciła się na pięcie
    > > o odeszła w wykręt.
    > > Był bezsilny, zupełnie bezsilny.
    > > I w taki oto sposób mała dziewczynka pognębiła filozofa.
    > > smile
    > > Miał się na nią pogniewać ?
    > > Nie, to nie w jego stylu.
    > > Dał się pokonać.
    > > Bo cóż innego mógł zrobić ?
    > Wiesz ani Ty Sokrates ani ja mala dziewczynka. Projektujesz smile

    A jednak mówię prawdę.

    Nie ma żadnego sposobu udowodnić cokolwiek
    komukolwiek, kto odmawia odpowiedzi na pytania.
    :o/

    > -
    > Every new day is another chance to change your life!


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • sunmoonstars 17.09.13, 17:06
    przemysl.variedad napisała:

    > A jednak mówię prawdę.
    >
    > Nie ma żadnego sposobu udowodnić cokolwiek
    > komukolwiek, kto odmawia odpowiedzi na pytania.
    > :o/
    Wiesz juz sie troche pogubilam uncertain Co Ty mi chcesz udowodnic ??? Jezeli mowisz prawde to po co te udawiadnianie ? Jestes przekonany o swojej "prawdzie" to ok.
    I zakonczmy juz ta przepychanke slowna, bo robi sie nieprzyjemnie uncertain
    Zycze szczescia z Ania smile
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 17:15
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > A jednak mówię prawdę.
    > >
    > > Nie ma żadnego sposobu udowodnić cokolwiek
    > > komukolwiek, kto odmawia odpowiedzi na pytania.
    > > :o/
    > Wiesz juz sie troche pogubilam uncertain Co Ty mi chcesz udowodnic ??? Jezeli mowisz
    > prawde to po co te udawiadnianie ? Jestes przekonany o swojej "prawdzie" to ok.
    >
    > I zakonczmy juz ta przepychanke slowna, bo robi sie nieprzyjemnie uncertain
    > Zycze szczescia z Ania smile

    Nieprzyjemnie Ci się zrobiło podczas rozmowy ze mną ?
    :o/
    Ok., wybacz.

    Powiem Ci tylko tyle, że słyszałem, że była kiedyś
    taka dziewczyna, Hypatia jej było na imię.
    Filozof dziewczyna, podczas jakiegoś wykładu
    pokazała mężczyznom swoją podpaskę higieniczną, by coś tam|
    udowodnić samcom. Już nie opamiętam co, ale mnie zaszokowała.

    Podobnie jak Ania.
    Dała mi taki wykład, że oniemiałem....
    A potem się w niej zakochałem do szaleństwa.

    I już się chyba z tego nie otrząsnę...





    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • faceless5 17.09.13, 17:19
    sunmoonstars napisał(a):

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > A jednak mówię prawdę.
    > >
    > > Nie ma żadnego sposobu udowodnić cokolwiek
    > > komukolwiek, kto odmawia odpowiedzi na pytania.
    > > :o/
    > Wiesz juz sie troche pogubilam uncertain Co Ty mi chcesz udowodnic ??? Jezeli mowisz
    > prawde to po co te udawiadnianie ? Jestes przekonany o swojej "prawdzie" to ok.
    >
    > I zakonczmy juz ta przepychanke slowna, bo robi sie nieprzyjemnie uncertain
    > Zycze szczescia z Ania smile

    Moze on w Tobie widzi Anie ?
  • przemysl.variedad 17.09.13, 17:22
    faceless5 napisał:

    > sunmoonstars napisał(a):
    >
    > > przemysl.variedad napisała:
    > >
    > > > A jednak mówię prawdę.
    > > >
    > > > Nie ma żadnego sposobu udowodnić cokolwiek
    > > > komukolwiek, kto odmawia odpowiedzi na pytania.
    > > > :o/
    > > Wiesz juz sie troche pogubilam uncertain Co Ty mi chcesz udowodnic ??? Jezeli m
    > owisz
    > > prawde to po co te udawiadnianie ? Jestes przekonany o swojej "prawdzie"
    > to ok.
    > >
    > > I zakonczmy juz ta przepychanke slowna, bo robi sie nieprzyjemnie uncertain
    > > Zycze szczescia z Ania smile
    >
    > Moze on w Tobie widzi Anie ?

    Jasne, 1 = 3, tak ?
    To, możliwe, prawda ?

    Jesteś katoliczką ?
    :o/
    Moja siostra też.
    :o/


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • faceless5 17.09.13, 17:35
    przemysl.variedad napisała:



    >
    > Jasne, 1 = 3, tak ?
    > To, możliwe, prawda ?
    >
    > Jesteś katoliczką ?
    > :o/
    > Moja siostra też.
    > :o/
    >
    >
    Katolikiem jesli juz.
  • przemysl.variedad 17.09.13, 17:51
    faceless5 napisał:

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    >
    >
    > >
    > > Jasne, 1 = 3, tak ?
    > > To, możliwe, prawda ?
    > >
    > > Jesteś katoliczką ?
    > > :o/
    > > Moja siostra też.
    > > :o/
    > >
    > >
    > Katolikiem jesli juz.

    I wierzysz w Boga Trójcę Św. ?


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • faceless5 17.09.13, 17:59
    przemysl.variedad napisała:

    > > >
    > > Katolikiem jesli juz.
    >
    > I wierzysz w Boga Trójcę Św. ?
    >
    >

    Moja wiara nie powinna cie obchodzic.
  • przemysl.variedad 17.09.13, 18:14
    faceless5 napisał:

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > > >
    > > > Katolikiem jesli juz.
    > >
    > > I wierzysz w Boga Trójcę Św. ?
    > >
    > >
    >
    > Moja wiara nie powinna cie obchodzic.

    A to niby dlaczego ?
    Moja siostra też wierzy w Trójcę Św. i całuje kapłana w krawat.

    Poczekam, bo jeszcze jest młoda, lae jak się okaże,
    że z powodu kapłana zapadła na...
    pl.wikipedia.org/wiki/Hipolibidemia
    To chyba go oskarżę przed sądem.
    Producentów papierosów oskarża się o spowodowanie
    raka i osiąga się wielkie odszk9odowania,
    to może i tu da się pociągnąć
    do odpowiedzialności przestępcę.
    smile


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • abyss7 17.09.13, 16:42
    przemysl.variedad napisała:
    > I znowu wycinaka kontekstu ?
    > Tak czy tak, nie odpowiadasz na pytania.
    > Cokolwiek, jakkolwiek, byle w miarę szczerze.
    >
    > Nie chce Ci się, Twoja sprawa.


    Przem, wkraczasz na bardzo intymne pole i nie powinieneś ciągnąć za język. Nikt nie ma obowiązku dzielenia się z Tobą swoimi intencjami w tak osobistych sprawach, uszanuj to, a nie zarzucasz brak szczerości, czy chęci.

    Ja, jako rodzic, całkowicie się zgadzam z twierdzeniem "nie można ofiarować drugiemu człowiekowi miłości bezwarunkowej, ten rodzaj miłości zastrzeżony jest wyłącznie w relacji rodzic - dziecko" i jednocześnie neguję Twojej twierdzenie, jakoby ten sposób myślenia był charakterystyczny tylko dla kobiet.

    Jeśli wolno zapytać, ale oczywiście uszanuję Twoją wolę jeśli nie będziesz miał ochoty odpowiedzieć, czy owa Ania, o której nieustannie mówisz, to postać realna czy synonim miłości idealnej? Jeśli to postać rzeczywista, to jak długo ją znasz i czy znasz ją „w realu”, czy tylko z netu?
  • przemysl.variedad 17.09.13, 16:53
    abyss7 napisał:

    > przemysl.variedad napisała:
    > > I znowu wycinaka kontekstu ?
    > > Tak czy tak, nie odpowiadasz na pytania.
    > > Cokolwiek, jakkolwiek, byle w miarę szczerze.
    > >
    > > Nie chce Ci się, Twoja sprawa.
    >
    >
    > Przem, wkraczasz na bardzo intymne pole i nie powinieneś ciągnąć za język. Nikt
    > nie ma obowiązku dzielenia się z Tobą swoimi intencjami w tak osobistych spraw
    > ach, uszanuj to, a nie zarzucasz brak szczerości, czy chęci.

    smile
    Czego się boisz, sama siebie ?


    > Ja, jako rodzic, całkowicie się zgadzam z twierdzeniem "nie można ofiarować dru
    > giemu człowiekowi miłości bezwarunkowej, ten rodzaj miłości zastrzeżony jest wy
    > łącznie w relacji rodzic - dziecko" i jednocześnie neguję Twojej twierdzenie, j
    > akoby ten sposób myślenia był charakterystyczny tylko dla kobiet.

    Owszem, większość mężczyzn kocha dziewczynę bardziej niż dzieci.
    ============================================
    W każdym razie gdybym ja miał wybierać, zawsze wybiorę życie dziewczyny.
    Co tam dzieci ?

    Anna Habsburżanka zmarła przy porodzie w całkiem młodym wieku.
    Być może nie dało się usunąć płodu, by zachować jej życie.
    Nie wiem.
    Być może, ale ja nigdy nie postawię życia dzieci
    ponad życie mojej dziewczyny, to pewne.



    > Jeśli wolno zapytać, ale oczywiście uszanuję Twoją wolę jeśli nie będziesz miał
    > ochoty odpowiedzieć, czy owa Ania, o której nieustannie mówisz, to postać real
    > na czy synonim miłości idealnej? Jeśli to postać rzeczywista, to jak długo ją z
    > nasz i czy znasz ją „w realu”, czy tylko z netu?

    Znam ją z realu, ale niedługo.
    Widziałem ją cztery razy.
    Rozmawiałem z nią, pytałem o różne rzeczy,
    ale o wszystkie nie zdążyłem.

    Zerwała kontakt.
    :o/



    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • abyss7 17.09.13, 17:27
    przemysl.variedad napisała:
    > Czego się boisz, sama siebie ?

    Zapewniam, że odwagi mi w życiu nie brakuje... Żyję nadzieją, że taktu również. A nade wszystko nigdy nie chciałbym pomylić braku kultury z brakiem odwagi...

    > Owszem, większość mężczyzn kocha dziewczynę bardziej niż dzieci.

    Po pierwsze to tylko Twoje poczucie, że to większość, a nie większość. Jeśli dysponujesz badaniami potwierdzającymi Twoje przypuszczenie, proszę o szczegóły i źródła.
    Twoje słowa uzmysławiają człowiekowi jedynie, że w przypadku niektórych facetów, zrozumienie różnicy pomiędzy miłością do kobiety, a miłością do dzieci, wymaga stania się ojcem.


    > W każdym razie gdybym ja miał wybierać, zawsze wybiorę życie dziewczyny.
    > Co tam dzieci ?


    Podając przykład zgonu przy porodzie mówisz o bardzo specyficznej sytuacji początku dogi, kiedy jeszcze ojcem nie miałbyś szansy być. Gdy wychowasz dzieci poczujesz, że to Twoje największe szczęście na świecie. Porozmawiaj na ten temat z mężczyznami, a nie z chłopcami.


    > Znam ją z realu, ale niedługo.
    > Widziałem ją cztery razy.


    I już wiesz, że to miłość na całe życie? Miłość z którą chcesz trwać w nieskończoności? I masz pełne przekonanie, że chcesz mieć z nią dzieci?
    Tak, to bardzo pasuje...
  • sunmoonstars 17.09.13, 17:36
    Abyss kiedy my na ta kawe do "reala" na Okeciu sie wybierzemy wink ?
    No chyba ze przyjedziesz do Italii na winko smile
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • faceless5 17.09.13, 17:39
    sunmoonstars napisał(a):

    > Abyss kiedy my na ta kawe do "reala" na Okeciu sie wybierzemy wink ?
    > No chyba ze przyjedziesz do Italii na winko smile


    Konkretna kobieta. Brawo.
  • abyss7 17.09.13, 18:18
    sunmoonstars napisał(a):
    > Abyss kiedy my na ta kawe do "reala" na Okeciu sie wybierzemy wink ?
    > No chyba ze przyjedziesz do Italii na winko smile

    Sun, proszę, tego się nie robi – nie mów o słonecznej Italii, my tu dzisiaj brodzimy do kolan w wodzie, brrrrryyyyyyy wink

    Ale za to mamy grzane piwko z miodem, cynamonem i goździkiem smile wpadniesz?

  • sunmoonstars 17.09.13, 18:32
    abyss7 napisał:

    > sunmoonstars napisał(a):
    > > Abyss kiedy my na ta kawe do "reala" na Okeciu sie wybierzemy wink ?
    > > No chyba ze przyjedziesz do Italii na winko smile
    >
    > Sun, proszę, tego się nie robi – nie mów o słonecznej Italii, my tu dzisi
    > aj brodzimy do kolan w wodzie, brrrrryyyyyyy wink
    >
    > Ale za to mamy grzane piwko z miodem, cynamonem i goździkiem smile wpadniesz?
    No ja jeszcze nie w Italii sad U mnie tez szaro, buro, mokro sad Wiesz tyle juz lat mieszkam w piwnym panstwie ale piwa nie polubilam. No chyba, ze masz sok z malin to z checia smile
    Jakos mnie dzis troche na sok zebralo. No i pelnia sie zbliza surprised
    >


    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 17.09.13, 18:49
    sunmoonstars napisał(a):
    > Jakos mnie dzis troche na sok zebralo. No i pelnia sie zbliza surprised

    To sok też pomaga??? Patrz, a ja głupi zawsze czosnek jadłem w czasie pełni wink

  • sunmoonstars 17.09.13, 19:48
    abyss7 napisał:

    > sunmoonstars napisał(a):
    > > Jakos mnie dzis troche na sok zebralo. No i pelnia sie zbliza surprised
    >
    > To sok też pomaga??? Patrz, a ja głupi zawsze czosnek jadłem w czasie pełni wink
    No to masz ten sok czy nie, bo nie wiem czy mam wpasc czy nie ? Wlasnie zupe z dyni i marchewki z duza iloscia czosnku ugotowalam smile Podziele sie wersja Light na pelnie z Toba wink

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • 36spriing 18.09.13, 00:45
    sunmoonstars napisał(a):

    > abyss7 napisał:
    >
    > > sunmoonstars napisał(a):
    > > > Jakos mnie dzis troche na sok zebralo. No i pelnia sie zbliza surprised
    > >
    > > To sok też pomaga??? Patrz, a ja głupi zawsze czosnek jadłem w czasie peł
    > ni wink
    > No to masz ten sok czy nie, bo nie wiem czy mam wpasc czy nie ? Wlasnie zupe z
    > dyni i marchewki z duza iloscia czosnku ugotowalam smile Podziele sie wersja Light
    > na pelnie z Toba wink
    >

    No proszę jakie tu rytuały się odprawia tongue_out
  • sunmoonstars 18.09.13, 15:25
    36spriing napisała:
    > No proszę jakie tu rytuały się odprawia tongue_out
    Spriingus zupki i dla Ciebe starczy. Jak zabraknie to sie dogotuje smile Tylko soku z malin nie mam sad
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • 36spriing 18.09.13, 17:54
    Słońce mówisz, że się załapię na zupkę ? ło jej no dziękuję bardzo kiss
    Ale żeby nie było, że na krzywy ryj się łapię to sprawę soczku zostaw mnie.
    U mnie ci go pod dostatkiem i to własnej roboty... znaczy się nie mojej tongue_out żeby nie było smile
  • sunmoonstars 18.09.13, 18:35
    Soczek z malin smile
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • organza7 18.09.13, 18:39
    Co jeszcze macie w karcie? Zupka, soczek... wszystko fajnie, ale jeść też trzebatongue_outbig_grin
  • sunmoonstars 18.09.13, 18:46
    No to Gonzus upichc cos tongue_out W koncu na etacie kucharki w Klubie jestes smile No chyba, ze cos Prezes pozmienial ? uncertain Ja sie z roli skarbnika nie dam wysiudac tongue_out No bo za co ja ten urlop w Italli zaplace big_grin
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • 36spriing 18.09.13, 19:00
    Soczek malinowy ewentualnie jakieś ciacho mogę przytargać ale na nic więcej nie liczta tongue_out
    Basikowa to była od kawy jak się nie mylę tongue_out Ale pichcić lubi to niech się wykaże smile

    Sun smile Ty to wiedziałaś kiedy iść na urlop tongue_out
    Przyślij choć kilka promieni słońca, oddam na wiosnę smile
  • organza7 18.09.13, 19:10
    A kto Ci takich głupot naopowiadał, że ja gotującasuspicious Najwyżej "się" w pewnych okolicznościach przyrodytongue_out

    Jak Wiosna się o promienie słońca upomina to koniec świata!big_grin
  • 36spriing 18.09.13, 19:22
    Mam w pamięci tego czegoś w piekarniku tongue_out To mi wystarczy by ślinotoku dostać smile

    Mamy jesień Basik ... każdy promień jest na wagę złota tongue_out
  • sunmoonstars 18.09.13, 19:44
    organza7 napisała:

    > Jak Wiosna się o promienie słońca upomina to koniec świata!big_grin
    Nie koniec swiata tylko jesien tongue_out
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • sunmoonstars 18.09.13, 19:11
    36spriing napisała:
    > Sun smile Ty to wiedziałaś kiedy iść na urlop tongue_out
    > Przyślij choć kilka promieni słońca, oddam na wiosnę smile
    Kochana przysle ile chcesz smile Na mnie jak na Zawisze mozesz liczyc tongue_out

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • 36spriing 18.09.13, 19:16
    sunmoonstars napisał(a):

    > 36spriing napisała:
    > > Sun smile Ty to wiedziałaś kiedy iść na urlop tongue_out
    > > Przyślij choć kilka promieni słońca, oddam na wiosnę smile
    > Kochana przysle ile chcesz smile Na mnie jak na Zawisze mozesz liczyc tongue_out
    >


    Tak, wiem kiss
  • abyss7 19.09.13, 11:34
    Sun, to ja mam pomysł - zabierz mnie do tej słonecznej Italii, a ja z największą przyjemnością będę gotował na jachcie, parzył kawę, serwował drinki, wcierał olejek smile
    Kurka, nawet wykorzystać się dam wink

    Boszzzz, ale mnie naszło... wskoczyć do wielkiego błękitu i tak na 3h wejść w ten cudowny stan...
  • czarny.onyks 19.09.13, 13:12
    Sun...nie znamy się...
    ale wiesz, że z facetami to tylko problemy tongue_out

    zabierz mniebig_grin ....
    ........nie mogę się po urlopie przyzwyczaić do tej zimnej, deszczowej krainysuspicious

    --
    &..
  • sunmoonstars 19.09.13, 15:16
    czarny.onyks napisała:

    > Sun...nie znamy się...
    > ale wiesz, że z facetami to tylko problemy tongue_out
    >
    > zabierz mniebig_grin ....
    No prosze ale ja dzisiaj mam powodzenie wink Na jachcie duzo miejsca to moge zabrac smile Ktos jeszcze chce ? tongue_out


    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 17:53
    > No prosze ale ja dzisiaj mam powodzenie wink Na jachcie duzo miejsca to moge zabr
    > ac smile Ktos jeszcze chce ? tongue_out

    Mogłabym powiększyć to Twoje powodzenie... bo i mi się marzy...
    Taki sobie jacht i woda. Echhh zawsze chciałam skoczyć na główkę do otwartej wody... gdzie nie widać dookoła żadnego skrawka ziemi, a jedynie horyzont stawia granice. A tu człowiek tylko w jeziorze taplać się może i popłynie dalej... ale myślami smile
  • sunmoonstars 19.09.13, 18:44
    hashimotka88 napisała:

    > Mogłabym powiększyć to Twoje powodzenie... bo i mi się marzy...
    No nie ma sprawy. Kucharza, masazyste mam to moze bys tak sie strona artystyczna zajela ? Tak bys cos pozytywnie wykrecila wink
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 21:07
    > No nie ma sprawy. Kucharza, masazyste mam to moze bys tak sie strona artystyczn
    > a zajela ? Tak bys cos pozytywnie wykrecila wink

    O jak miło ^^ że być może przygarniecie takie jedno źrebię wink
    Mogę być klaunem, mogę być akrobatką mogę być specjalistką od ptaszków wink od innych zwierzaków również ale ptaszki są mi bliższe i tam czuję się pewniej wink tylko.... gorzej będzie z obcą mi fauną suspicious jedynie krajowe są mi znane... oj poduczę się wink
    Przyrząd do ich tropienia, obserwowania ze sobą wezmę.

    Jakaś propozycja, gdzie? Mi się zawsze marzyłą Nowa Gwinea - tam są rajskie ptaszki, cudowronki przecudowne wink albo Nowa Zelandia, w ogóle okolice Australi.
    Hmmm może na początek gdzieś bliżej wink Jeszcze by sie okazało, ze serio kucharz tylko się przechwala, że dobrze gotuję suspicious Chińszczyzną by nas raczył ale.... w postaci chińskich zupek tongue_out wink Trzeba wpierw go wypróbować, na krótszym dystansie.
  • abyss7 19.09.13, 21:24
    hashimotka88 napisała:
    > Jeszcze by sie okazało, ze serio kucharz
    > tylko się przechwala, że dobrze gotuję

    Ok, przyznaję, że zaczynam, ale straaaaasznie mnie wciągnęło smile
    ps. zero schabowych z kapustą, więc jak nie pasi to od razu wyrzucam za burtę tongue_out
  • hashimotka88 19.09.13, 21:34
    Ja na wszystko jestem łasa ^^
    > ps. zero schabowych z kapustą, więc jak nie pasi to od razu wyrzucam za burtę :
    > P

    Ejjj a inne mięska? suspicious
    Od razu mówię, że ja wszystko spróbuję, a czy się bardziej zasmakuje.... to się w trakcie okaże wink
    Nie trudno jednak mi dogodzić smile
    Hmmm owoców morza zbytnia nie próbowałam suspicious kto wie, może i na nie bym się pokusiła...
    Jakby nie było już co jeść tongue_out
  • sunmoonstars 19.09.13, 22:52
    "zero schabowych z kapustą, więc jak nie pasi to od razu wyrzucam za burtę :
    > P"
    Szczerze nigdy jeszcze w swoim "mlodym" zyciu schabowych z kapusta nie jadlam tongue_out
    I nikogo za burte nie wyrzucamy, chyba ze kucharza jak nie bedzie schabowych big_grin
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 19.09.13, 18:15
    sunmoonstars napisał(a):
    Na jachcie duzo miejsca to moge zabr
    > ac smile Ktos jeszcze chce ? tongue_out

    Sun, bierz kogo chcesz, ale pamiętaj, że ja się z funkcji kucharza i wcieracza olejku nie dam wysiudać wink
  • sunmoonstars 19.09.13, 18:34
    abyss7 napisał:
    > Sun, bierz kogo chcesz, ale pamiętaj, że ja się z funkcji kucharza i wcieracza
    > olejku nie dam wysiudać wink
    No to nic tylko wykorzystac takie zamilowania wink Tylko nie wiem czy Ty gotowac potrafisz ? Mam nadziej, ze nie bede caly czas musiala chinskie zupki jesc uncertain
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 19.09.13, 21:00
    sunmoonstars napisał(a):
    > No to nic tylko wykorzystac takie zamilowania wink Tylko nie wiem czy Ty gotowac
    > potrafisz ? Mam nadziej, ze nie bede caly czas musiala chinskie zupki jesc uncertain

    Phi, ale mi pojechałaś... Chińska zupka jest taką finezją, jak 15 minutowy sex uncertain
  • sunmoonstars 19.09.13, 22:46
    abyss7 napisał:

    > sunmoonstars napisał(a):
    > > No to nic tylko wykorzystac takie zamilowania wink Tylko nie wiem czy Ty go
    > towac
    > > potrafisz ? Mam nadziej, ze nie bede caly czas musiala chinskie zupki jes
    > c uncertain
    >
    > Phi, ale mi pojechałaś... Chińska zupka jest taką finezją, jak 15 minutowy sex
    > uncertain
    15 minut ? Az tak dlugo tongue_out



    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 22:53
    > > Phi, ale mi pojechałaś... Chińska zupka jest taką finezją, jak 15 minutowy sex uncertain

    > 15 minut ? Az tak dlugo tongue_out
    >

    Ciekawe ile prawdziwa chińszczyzna by trwała wink
  • 36spriing 19.09.13, 19:42
    sunmoonstars napisał(a):

    > No prosze ale ja dzisiaj mam powodzenie wink Na jachcie duzo miejsca to moge zabr
    > ac smile Ktos jeszcze chce ? tongue_out

    Yyyyy nie zapomnij o mnie co suspicious Ja malutka, dużo miejsca nie potrzebuję jeno troszku słońca tongue_out
  • sunmoonstars 19.09.13, 22:57
    36spriing napisała:

    > sunmoonstars napisał(a):
    >
    > > No prosze ale ja dzisiaj mam powodzenie wink Na jachcie duzo miejsca to mog
    > e zabr
    > > ac smile Ktos jeszcze chce ? tongue_out
    >
    > Yyyyy nie zapomnij o mnie co suspicious Ja malutka, dużo miejsca nie potrzebuję je
    > no troszku słońca tongue_out
    O Tobie zapomniec ? Nigdy !!! Bedziesz lezec i pachniec na sloneczku wink
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 19.09.13, 23:03
    sunmoonstars napisał(a):
    > O Tobie zapomniec ? Nigdy !!! Bedziesz lezec i pachniec na sloneczku wink

    No nieźle tu się dzieje! Nie poznaję koleżanek! Springuś ma leżeć i pachnieć na Sun smile
    Zboczuchy wink
  • sunmoonstars 19.09.13, 23:07
    "Springuś ma leżeć i pachnieć na Sun smile "
    W koncu sodoma i gomora tongue_out Raz sie zyje !!!
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 19.09.13, 23:13
    > No nieźle tu się dzieje! Nie poznaję koleżanek! Springuś ma leżeć i pachnieć na
    > Sun smile
    > Zboczuchy wink

    big_grin
  • 36spriing 20.09.13, 00:17
    abyss7 napisał:

    > sunmoonstars napisał(a):
    > > O Tobie zapomniec ? Nigdy !!! Bedziesz lezec i pachniec na sloneczku wink
    >
    > No nieźle tu się dzieje! Nie poznaję koleżanek! Springuś ma leżeć i pachnieć na
    > Sun smile
    > Zboczuchy wink


    Jak widać już tak mamy tongue_out

    Nie chcę przypominać, ale ktosik tutaj masaż obiecywał tongue_out
  • abyss7 20.09.13, 00:24
    36spriing napisała:
    > Nie chcę przypominać, ale ktosik tutaj masaż obiecywał tongue_out

    No miód na moje uszy! Myślisz, że zapomniałem? smile

    ps. Oki, dziewczyny, idę śnić o tym rejsie, dobranoc!
  • hashimotka88 20.09.13, 00:37
    > ps. Oki, dziewczyny, idę śnić o tym rejsie, dobranoc!

    śnił, śnił i planuj wink jakie menu zaproponujesz... jaki typ masażu zaserwujesz... hmmm a po co plany? Myślę, że i tak się dogadamy wink

    Dobranoc smile
  • 36spriing 20.09.13, 00:50
    Dobranoc tongue_out
  • sunmoonstars 19.09.13, 15:05
    abyss7 napisał:

    > Sun, to ja mam pomysł - zabierz mnie do tej słonecznej Italii, a ja z największ
    > ą przyjemnością będę gotował na jachcie, parzył kawę, serwował drinki, wcierał
    > olejek smile
    > Kurka, nawet wykorzystać się dam wink
    >
    > Boszzzz, ale mnie naszło... wskoczyć do wielkiego błękitu i tak na 3h wejść w
    > ten cudowny stan...
    No prosze jak mi by moglo byc dobrze tongue_out
    Gotuje, kawe parzy, masuje, sie wykorzystac da wink No i zamiast "reala" spotkanie na jachcie wink
    I nawet nie wie jak ja wygladam a takie propozycje sklada wink No typowy optymista tongue_out Strach sie bac smile smile smile

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • przemysl.variedad 17.09.13, 17:57
    abyss7 napisał:

    > przemysl.variedad napisała:
    > > Czego się boisz, sama siebie ?
    >
    > Zapewniam, że odwagi mi w życiu nie brakuje... Żyję nadzieją, że taktu również.
    > A nade wszystko nigdy nie chciałbym pomylić braku kultury z brakiem odwagi...

    A ja bym nigdy nie chciał pomylić
    dobra ze złem i Boga z Szatanem,
    a w konsekwencji miłości z nienawiścią...
    smile

    >
    > > Owszem, większość mężczyzn kocha dziewczynę bardziej niż dzieci.
    >
    > Po pierwsze to tylko Twoje poczucie, że to większość, a nie większość. Jeśli dy
    > sponujesz badaniami potwierdzającymi Twoje przypuszczenie, proszę o szczegóły i
    > źródła.

    Ok., tak mi się wydaje na podstawie tego, co ja czuję.
    To może być ułuda.
    Fakt.
    Tak czy tak, dzieci dla mnie nic nie znaczą przy dziewczynie.
    Chyba, że ona każe mi za nie zginąć, ale to już zupełnie inna sprawa.
    Zginę, ale to by było na tyle.
    Już jej nie kocham po śmierci.


    > Twoje słowa uzmysławiają człowiekowi jedynie, że w przypadku niektórych facetów
    > , zrozumienie różnicy pomiędzy miłością do kobiety, a miłością do dzieci, wymag
    > a stania się ojcem.

    A co to niby zmienia ?


    >
    >
    > > W każdym razie gdybym ja miał wybierać, zawsze wybiorę życie dziewczyn
    > y.
    > > Co tam dzieci ?

    >
    > Podając przykład zgonu przy porodzie mówisz o bardzo specyficznej sytuacji pocz
    > ątku dogi, kiedy jeszcze ojcem nie miałbyś szansy być. Gdy wychowasz dzieci poc
    > zujesz, że to Twoje największe szczęście na świecie. Porozmawiaj na ten tema
    > t z mężczyznami, a nie z chłopcami.


    smile
    Tak właśnie rozumują kobiety.



    >
    >
    > > Znam ją z realu, ale niedługo.
    > > Widziałem ją cztery razy.

    >
    > I już wiesz, że to miłość na całe życie? Miłość z którą chcesz trwać w nieskońc
    > zoności? I masz pełne przekonanie, że chcesz mieć z nią dzieci?
    > Tak, to bardzo pasuje...

    Nie, ja nie chcę mieć dzieci.
    Po co ?
    Przecież ją kocham, a nie dzieci.


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • midnight_lightning 19.09.13, 20:38
    sunmoonstars 16.09.13, 16:47 Odpowiedz
    abyss7 napisał:

    DOROSŁY = ODPOWIEDZIALNY za swoje życie.
    Czyli dorosnac do odpowiedzialnosci na swoje zycie. Czesto sie mowi, ze ktos jest DOROSLY ale niestety nie. Sa ludzie, ktorzy w wieku 16 lat sa DOROSLI a inni w wieku 70 jeszcze nie.
    Tak ODPOWIEDZIALNOSC za swoje zycie, wybory, decyzje to DOROSLOSC.
    Dopoki zwalamy wine na innych jestesmy GOWNIARZAMI. AMEN !!!!


    Ciekawe, na ile zda ci się ta twoja ODPOWIEDZIALNOŚĆ, gdy na twój dom spadną bomby... aha, ty przewidująco zainstalowałaś najnowszy system antyrakietowy S-400?
    parabola za dalekosiężna? to może inaczej, co zrobisz, jak twój odpowiedzialny facet przygrucha sobie młodszą, bardzo bezpruderyjną panienkę? niemożliwe?
  • abyss7 19.09.13, 20:55
    midnight_lightning napisał:
    > Ciekawe, na ile zda ci się ta twoja ODPOWIEDZIALNOŚĆ, gdy na twój dom spadną bo
    > mby... aha, ty przewidująco zainstalowałaś najnowszy system antyrakietowy S-400
    > ?

    Mid, a Ty ukończyłeś chociaż podstawówkę? Po tym, jak nie jesteś w stanie zrozumieć co znaczy "ODPOWIEDZIALNOSC za swoje zycie, wybory, decyzje to DOROSLOSC" - czyli czynniki zależące od Ciebie, mam poważne wątpliwości. Albo niedomagasz umysłowo, albo jesteś nawalony.

  • midnight_lightning 19.09.13, 22:24
    Albo niedomagasz umysłowo, albo jesteś nawalony.

    A u ciebie to jak jest? ten twój rzekomy optymizm, tak przesadny jak na te forum, to oznaka niedorozwoju umysłowego? a może masz inne, cyniczne powody, by tu się produkować?
  • midnight_lightning 19.09.13, 22:42
    to bardzo zastanawiające, że każdy twój tekst tak rewelacyjnie pasuje do kobiecych wyobrażeń o idealnym facecie. Czy jesteś kobietą czy doskonałym manipulatorem? A jeśli naprawdę z ciebie taki ideał, co robisz na forum dla samotnych? zapewne pomagasz samotnym paniom, tak z oczywistej dobroci serca?
  • abyss7 19.09.13, 23:21
    midnight_lightning napisał:
    > to bardzo zastanawiające, że każdy twój tekst tak rewelacyjnie pasuje do kobiec
    > ych wyobrażeń o idealnym facecie.

    A skąd wiesz, że pasują? Jeśli je znasz (te wyobrażenia) to, proszę, podziel się tą sekretną wiedzą, a może wtedy zniknę stąd smile Tylko dlaczego, skoro je tak dobrze znasz, nie stosujesz ich?

    > Czy jesteś kobietą czy doskonałym manipulator
    > em?

    Wychodzi na to, że muszę być kobietą uncertain Bo doskonałym manipulatorem z całą pewnością nie jestem, skoro nie zdołałem Ciebie jeszcze wysłać na terapię sad

    > A jeśli naprawdę z ciebie taki ideał, co robisz na forum dla samotnych? zap
    > ewne pomagasz samotnym paniom, tak z oczywistej dobroci serca?

    Dobra, będę szczery - chcę się załapać na ten rejs, co to była o nim mowa w wielu wątkach wink
  • com.xl 20.09.13, 18:13
    midnight_lightning napisał:

    > to bardzo zastanawiające, że każdy twój tekst tak rewelacyjnie pasuje do kobiec
    > ych wyobrażeń o idealnym facecie. Czy jesteś kobietą czy doskonałym manipulator
    > em? A jeśli naprawdę z ciebie taki ideał, co robisz na forum dla samotnych? zap
    > ewne pomagasz samotnym paniom, tak z oczywistej dobroci serca?

    Buahahhaa dobre to było big_grinNie ma to jak owinąć się wianuszkiem bab
    i świecić sloganami hahaaa dobry sposób na dowartościowanie się w necie bo w realu to pewnie cienko aż głupio big_grin big_grinbig_grin

  • sunmoonstars 19.09.13, 22:43
    Proponuje ignorowac te wpisy, bo albo sprowadzi do swego i poziomu i niestety pokona doswiadczeniem sad Nigdy nie lubilam gry w kapsle od Tymbarka ....ani zupy buraczkowej
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 19.09.13, 23:10
    midnight_lightning napisał:
    > ten twój rzekomy optymizm, tak przesadny jak na te foru
    > m, to oznaka niedorozwoju umysłowego?

    Chyba tak, bo jak inaczej nazwać moją wiarę, że Ty Mid wyjdziesz z tej otchłani, w którą sam się wpakowałeś? smile Z uporem maniaka Ci powtórzę - zgłoś się po pomoc, a za rok, może dwa, napiszesz do mnie: dzięki stary! smile

    > a może masz inne, cyniczne powody, by tu
    > się produkować?

    Mid, nie oceniaj innych swoją miarą.
  • hashimotka88 19.09.13, 23:19
    > Chyba tak, bo jak inaczej nazwać moją wiarę, że Ty Mid wyjdziesz z tej otchłani
    > , w którą sam się wpakowałeś? smile Z uporem maniaka Ci powtórzę - zgłoś się po po
    > moc, a za rok, może dwa, napiszesz do mnie: dzięki stary! smile

    Nie tylko Ty, tak głęboko wierzysz smile
    Mid, na prawdę jest wporządku facetem, wartościowym ale nie niestety... z zakrzywioną rzeczywistością.
    Widzi same chwasty... a przecież w tym ogrodzie jest tyle pięknych kwiatów...
    On ich nie widzi... pomija je, a nawet depta a chwasta wydrze, dokładnie opisze, nawet każdy ich kolec a następnie posadzi na piedestale...
  • sunmoonstars 19.09.13, 23:27
    hashimotka88 napisała:
    > Nie tylko Ty, tak głęboko wierzysz smile
    > Mid, na prawdę jest wporządku facetem, wartościowym ale nie niestety... z zakrz
    > ywioną rzeczywistością.
    > Widzi same chwasty... a przecież w tym ogrodzie jest tyle pięknych kwiatów...
    > On ich nie widzi... pomija je, a nawet depta a chwasta wydrze, dokładnie opisze
    > , nawet każdy ich kolec a następnie posadzi na piedestale...

    Nie obraz sie Hashimotko ale jak mozesz twierdzic bo tym co ten facet tutaj wypisuje, ze jest on W PORZADKU ??? Obraza wszystkich na forum wobec Ciebie jest w porzadku ???
    Obudz sie dziewczyno !!!!
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 19.09.13, 23:42
    sunmoonstars napisał(a):
    > Nie obraz sie Hashimotko ale jak mozesz twierdzic bo tym co ten facet tutaj wyp
    > isuje, ze jest on W PORZADKU ??? Obraza wszystkich na forum wobec Ciebie jest w
    > porzadku ???

    Sun, masz całkowitą rację, to nie jest w porządku. I nie jest to (póki co) wartościowy człowiek, bo poza frustracją i nienawiścią zdaje się nie mieć innych cech, ale to ciągle człowiek. Może z tego wyjść.
  • sunmoonstars 19.09.13, 23:47
    abyss7 napisał: > Sun, masz całkowitą rację, to nie jest w porządku. I nie jest to (póki co) wartościowy człowiek, bo poza frustracją i nienawiścią zdaje się nie mieć innych ce
    > ch, ale to ciągle człowiek. Może z tego wyjść.
    Abyss ja zyje tu i teraz a tu i teraz gosc jest NIE W PORZADKU !!!
    Jezeli kiedys bedzie chcial cos z tym zrobic to bede inaczej "spiewac ". Szczescie jest mozliwe ale nieobowiazkowe tongue_out
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 19.09.13, 23:57
    sunmoonstars napisał(a):
    > Abyss ja zyje tu i teraz a tu i teraz gosc jest NIE W PORZADKU !!!
    > Jezeli kiedys bedzie chcial cos z tym zrobic to bede inaczej "spiewac ". Szczes
    > cie jest mozliwe ale nieobowiazkowe tongue_out

    Sun, ok, zostawmy to. Fakt, że mamy wyjątkowo zbieżne podejście do wielu kwestii na tym forum, nie oznacza, że zawsze mamy myśleć identycznie, nie jesteśmy klonami smile

    Umówmy się, że Ty lekceważ posty Mida, a ja, mimo wszystko, czasem podyskutuję z nim, OK? smile

    Całe szczęście, że w kwestii opalania topless i smarowania olejkiem nie ma rozbieżności wink
  • sunmoonstars 20.09.13, 00:05
    > Umówmy się, że Ty lekceważ posty Mida, a ja, mimo wszystko, czasem podyskutuję
    > z nim, OK? smile
    Ale ja Ci nic nie zabraniam Abyss. Mozesz dyskutowac ile chcesz smile I jak Mid sie zmieni to bede sie z Toba cieszyc. Dlaczego on sie z Asterka nie zejdzie ? Pasuja do siebie idealnie tongue_out
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • abyss7 20.09.13, 00:12
    sunmoonstars napisał(a):
    > I jak Mid si
    > e zmieni to bede sie z Toba cieszyc. Dlaczego on sie z Asterka nie zejdzie ? Pa
    > suja do siebie idealnie tongue_out

    Ha! To ja mam prawa autorskie go tego pomysłu wink
    Sugerowałem mu to, ale prosił mnie, żebym sobie odpuścił uncertain
  • com.xl 20.09.13, 18:21
    Sobą się zajmijcie państwo idealni big_grin
  • hashimotka88 19.09.13, 23:57
    Macie rację, źle to napisałam. Po prostu widzę w nim potencjał na dobrą, wartościową osobę...
    PO jego zachowaniu teraz można wydać tylko jedną opinię.., niesttey...

    Myślę, jednak gdy zbytnio jeździ się po człowieku, człowiek jeszcze bardziej widzi w innych "bestie", czasem wiem, że próbuję innym sposobem... dostrzec w człowieką tą małą elementarną cząstkę dobra...
  • hashimotka88 20.09.13, 00:00
    aaa mam upierdliwą wadę... widzę w innych więcej zalet niż wad.... albo wady nie są dla mnie tak jaskrawe...
    Oczywiście w zależności jakie są to wady, gdy możliwe do zmiany to mnie tak nie rażą wink
  • abyss7 20.09.13, 00:08
    hashimotka88 napisała:
    > aaa mam upierdliwą wadę... widzę w innych więcej zalet niż wad.... albo wady ni
    > e są dla mnie tak jaskrawe...

    No złota kobieta! Całe szczęście mnie nie poznałaś, bo byś musiała swój pogląd bardzo szybko zrewidować wink
  • hashimotka88 20.09.13, 00:14
    Całe szczęście mnie nie poznałaś, bo byś musiała swój pogląd
    > bardzo szybko zrewidować wink

    Tak to bywa jak w sobie widzi się wady a niekiedy "wady" a na zalety już brakuję miejsca suspicious
    Jednak w ostatnim czasie trochę się podciągnęłam wink hmmm skoro u mnie szala z zaletami poszła w dół to w stosunku do innych powinnam widzieć więcej wad. Może coś u Ciebie jednak dałoby się znaleźć tongue_out wink
  • midnight_lightning 23.09.13, 21:08
    Dziękuję Hashimotko za wszystkie ciepłe myśli często goszczące w Twoich postach.
  • hashimotka88 24.09.13, 11:20
    Dzięki Mid, ... w pewnym momencie gdy pisałam o Tobie zastanawiałam się czy nie przesadziłam (po napisani pewnych postów). Mogło to wygladać jak dodawanie Ci czegoś czego nie posiadasz, takie wazeliniarstwo... Ja serio uważam, że masz w sobie te fajne elementarne cząsteczki dobroci, jesteś/bedziesz wartościowym człowiekiem smile tylko niestety w pewnym momencie, coś się zaczęło piepszyć u Ciebie. Tarfiłeś nie na takie osoby co trzeba, które na dobre zmieniły Ci patrzenie. Na tyle zmieniły, że jednak zakrzywiły dostrzeganie tego co prawdziwe. Dlatego teraz, pokazujesz się z innej strony, wyrzucając na inne kobiety niekiedy swoje frustracje (nie potrzebnie.... bo w ogrodzie chwastów jest mniej niż kwiatów) a rzadko pokazujesz co tak na prawdę jest w Tobie - te pozytywne swoje cechy, myślę, ze masz ich troche smile Nie wiem, może musisz dostrzec coś więcej by to zmienić... skoro było u Ciebie tyle zła (ze strony kobiet chociażby) to teraz przydałoby pójść w drugą stronę, by naprawić Twój wzrok smile
    Nic nie poradzę, że mam syndrom widzenia u innych poztywów (wiem, ze czasem je wyolbrzymiaam) a u siebie... oj tam nieważne wink
    Tak samo łatwiej mi się jest poświcić dla innych niż sobie zrobić dobrze. Jak to pięknie brzmi... mimo wszystko to nieświadczy o mnie dobrze... mówi jak zostałam ukształtowana.
    Mimo wszytsko to nie jest dobre zostawiać siebie na boku... (uciekam od siebie) nie bez powodu chyba tak mam. Jak komuś pomagam to wiele z siebie daję a przy okazji myślę: Inna osoba zrobiła by to lepiej niż ja. Inna osoba ma większe możliwości. Choć z siebie pewnie tyle by nie dała... No właśnie często myśle, by nie zrobić czegoś źle.. może z stad to moje poświecenie do tego stopnia, że momentami jestem mniej ważniejsza dla siebie a priorytetem jest druga osoba.

    Przypomniała mi się sytucja z koleżanką, której załatwiałam pewną sprawę. Ona była w ciązy a ja próbowałam by dopuścili ją do egzaminu. Chodziłam od dziekana do profesora. A ten drugi to okropny był służbista, wszystkie papierki musiały być dograne, kazda data, podpis, itp. Nie wiem ile zajęła mi ta sprawa. Długo, bo trzeba było chwilę czekać (to kolejka, to dziekan gdzieś wybył), może nawet parę godzin... Przyszłam na koniec (drugi raz) do profesorka z napisanym przez dziekana papierkiem, że on wyraża zgodę i zależy już od niego czy ją dopuści. Ja zaczęłam opowiadać profesorkowi o koleżance, jakie miała problemy i czemu nie mogła przyjechać na pierwszy termin. Opowiadałam a przy okazji patrzyłam mu prosto w oczy. Rzadko to robię, bardzo.... szczególnie gdy ja mówię praktycznie w ogóle nie patrzę (nie lubię pokazywać co we mnie siedzi suspicious - oczy to są w końcu zwierciadła duszy...) wcześniej rzadziej patrzyłam, teraz trochę przekonałam sie do tego, szczególnie do patrzenia gdy ktoś mówi, polubiłam to. Wtedy akurat namiętnie patrzyłam w jego oczy... nie chce wiedzieć jakie były moje... ale czułam, że wiele mówią, bo i jego zaczęły przemawiać. W jego zaczęłam dostrzegać te miejsca przekrwione. Nie mam pojęcia jak moje wyglądały big_grin ale długo tam siedzieć nie chciałam. Facet zaczął mówić, że rozumie bo sam ma małe dziecko ale mimo wszytsko bez obecnosci na tym przedmiocie, wykładzie, nie sądzi by sobie poradziła na egzaminie (cholernie trudny przedmiot, mieszanka genetyki i innych pokręconych przedmiotow). Ja mu mówię, ze jestem po zdaniu egzaminu i nawet ja chętnie bym jej wytłumaczyła. Poszłam w końcu od niego suspicious ale ten nasz wymieniający się wzrok zapamiętam chyba na zawsze. Oczywiscie koleżanka była mi bardzo wdzieczna a ja z siebie nie dokońca zadowolona. Może ktoś inny lepiej by to zrobił, teraz tak nie sądze. Wtedy nie dostzregałam ile się poświciłam, ile czasu, ile siebie, nawet moje oczy zaczęły mówić smile Od koleżanki w nagrodę dostałam winko wink
    Sory za ilość... podsumowując. Moje niekiedy dbanie o innych wynika być może z jakiś wcześniejszych ukształtowań, "upośledzenia" mojej osoby. Myślę, ze nie do końća to wynika ode mnie i może to nie jest do końca chęć pomagania innych a.... strach? No nie wiem jak to nazwać. ALbo chęć pomagania innym wynika z tego, że chce uciec od siebie, tak myślę, oraz z tego, ze czerpię ogromną przyjemność widząc gdy innym coś niemożliwego się udaję. Ogromną smile Taki to ze mnie pasożyt, syci się szczęściem innych big_grin

    Wiem, że niepotrzebnie tyle pisałam... ale tak jakoś... samo wyszło smile
    Nawet podczas pisania dużo z siebie daję suspicious ale to akurat nie wiem czy jest dobre tongue_out wink
  • 36spring 07.09.13, 10:07
    abyss7 napisał:

    > Może tak, a może nie - na szczęście to nie jest forum dla zakompleksionych kogu
    > cików, zgrywających machos, nie muszę niczego udowadniać.

    Piąteczka Abyś brawo
    --
  • czarny.onyks 17.09.13, 17:52
    a ja czasem mam wrażenie, że to forum czasem takie bywawink

    choć są tutaj mężczyźni, których miło czytaćwink
    tacy jak choćby ten oklaskiwanywink

    --
    &..
  • abyss7 17.09.13, 18:58
    czarny.onyks napisała:
    > choć są tutaj mężczyźni, których miło czytaćwink
    > tacy jak choćby ten oklaskiwanywink

    Dzięki, to miłe, co piszesz smile
    Ale wiesz, nie wszystko złoto, co się błyszczy.
  • czarny.onyks 17.09.13, 19:05
    wiem, wiem...tutaj łatwo świecićwink ... doskonale wiem...
    big_grin

    ale dobrze usłyszeć czasem głos rozsądkuwink

    --
    &..
  • organza7 17.09.13, 19:11
    Onyksie, ponieważ jestem mocno zrezygnowana i nie chce mi się tego megastycznego wątasa czytać, czy możesz mi wskazać ów głos? Tylko tak jasno wprost i wielkimi literami, żeby dotarłouncertain
  • abyss7 17.09.13, 19:17
    organza7 napisała:
    > czy możesz mi wskazać ów głos? Tylko tak jasno wprost i wielki
    > mi literami, żeby dotarłouncertain

    SUN smile
  • organza7 17.09.13, 19:20
    Dziękismile W zasadzie proste: słońce i wszystko jasnesmile
  • czarny.onyks 17.09.13, 19:21
    wink w dodatku dżentelmen tongue_out

    --
    &..
  • organza7 17.09.13, 19:24
    Kto? Sun to kobieta!uncertain
  • czarny.onyks 17.09.13, 19:28
    Orguś....no ten, co tak zręcznie komplement przyjąłwink


    --
    &..
  • organza7 17.09.13, 19:29
    Mnie dzisiaj to tylko łopatą w łep i spalić, bo drzew szkodasad
  • czarny.onyks 17.09.13, 19:33
    jutro będzie lepszy dzień..

    mnie do szału doprowadza pogoda...suspicious
    --
    &..
  • organza7 17.09.13, 19:35
    Pogoda może będzie lepsza, to prawda...
  • hashimotka88 17.09.13, 19:45
    > Pogoda może będzie lepsza, to prawda...

    Słyszałam jak Pogodynka...rz big_grin na polsacie mówił, że już jutro będzie lepsza pogoda ale... tylko w Warszawie, a co mi po niej suspicious
    U mnie popada ale tak wygląda, że mniej tego deszczu będzie siąpiło wink
    Cóż....przynajmniej grzyby urosną tongue_out a mnie już od piątku w lesie nie było uncertain jeszcze mi one przerosną suspicious
  • sunmoonstars 17.09.13, 20:01
    hashimotka88 napisała:

    > > Pogoda może będzie lepsza, to prawda...
    >
    > Słyszałam jak Pogodynka...rz big_grin na polsacie mówił, że już jutro będzie lepsza p
    > ogoda ale... tylko w Warszawie, a co mi po niej suspicious
    > U mnie popada ale tak wygląda, że mniej tego deszczu będzie siąpiło wink
    > Cóż....przynajmniej grzyby urosną tongue_out a mnie już od piątku w lesie nie było uncertain j
    > eszcze mi one przerosną suspicious
    Pogoda jak pogoda, we wrzesniu to chyba norma ? No ale ile sobie podczas takiej pogody popisac na forum mozna ? Bez wyrzutow sumienia, ze moglabym cos innego zrobic ? tongue_out
    Bardzo milo smile


    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • faceless5 17.09.13, 19:37
    z lopata na kobiete ? niemozliwe.
  • sunmoonstars 17.09.13, 19:56
    organza7 napisała:

    > Mnie dzisiaj to tylko łopatą w łep i spalić, bo drzew szkodasad
    A moze wybralabys sie do specjalisty, bo te Twoje stany nawet z poprawa pogody moga sie nie polepszyc sad
    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • sunmoonstars 17.09.13, 20:04
    organza7 napisała:

    > Kto? Sun to kobieta!uncertain
    A co gadam jak facet ? uncertain big_grin

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • sunmoonstars 17.09.13, 19:59
    abyss7 napisał:

    > organza7 napisała:
    > > czy możesz mi wskazać ów głos? Tylko tak jasno wprost i wielki
    > > mi literami, żeby dotarłouncertain
    >
    > SUN smile
    Abbys smile Ja tak samo rozsadna jak ty sie blyszczysz wink Ale dziekuje smile Jak chwala to sie ciesze smile

    --
    Every new day is another chance to change your life!
  • hashimotka88 17.09.13, 19:15
    Wlasnie tak sobie czytam te dyskusje i podziwiam.... Nie tylko mrowki (litery) ale i treserow wink Mysle bardzo podobnie ale tak ujac bym tego nie potrafila. Przychylam sie do Onyksi, milo sie czyta.
    Zamiast brawa - okczko puszcze wink (nie znam takich ekwilibrystycznych emotek tongue_outwink)
  • 36spriing 18.09.13, 00:41
    hashimotka88 napisała:

    > Zamiast brawa - okczko puszcze wink (nie znam takich ekwilibrystycznych emotek tongue_out
    > wink)

    Hashi też nie znam... skopiowałam te co są w wiadomościach na pw tongue_out
  • hashimotka88 19.09.13, 00:46
    O Ty cwana wink nie dosc ze potrafi poruszyc... Emotke wink to jeszcze spryt zastosuje wink
  • midnight_lightning 07.09.13, 01:45
    Byle przestał bluźnić na wszystkie kobiety

    A kobieta to jakieś bóstwo jest, że nie można wyrazić krytycznego zdania? zresztą i tak niewierzący jestem.


  • 36spring 07.09.13, 09:55
    > A kobieta to jakieś bóstwo jest, że nie można wyrazić krytycznego zdania? zresz
    > tą i tak niewierzący jestem.

    Już zapomniałeś jak żartowałyśmy z dziewczynami na temat facetów i jakie oburzenie w Tobie to wywołało ?! Ty możesz bluzgać , krytykować ale nam nawet pożartować nie ? Hmmm no cóż ciekawa filozofia smile
    --
  • midnight_lightning 02.09.13, 23:29
    To jest tylko i wyłącznie Twoja prawda.

    To nie tylko moja prawda, nie tylko ja zostałem skopany, ale i całkiem spora część facetów. Większość z nich nie przyznaje się do tego ograniczona kulturowymi wymogami - facet ma być twardy i nieczuły, ma wszystko dusić w sobie - ale akurat ja czniam te zasady. Choćby i po to, pokazać, że kobiety to nie takie niewinne aniołki, jak nam, facetom się wmawia.

    Dostałeś po tyłku od paru durnowatych lasek a zachowujesz jakbyśmy Ci wszystkie dokopały...gdzie tu logika

    Nie durnowatych lasek, tylko zwykłych kobiet. I nie muszę zbierać cięgów od wszystkich kobiet na świecie, by się przekonać, ze żadna mnie nie chce. Jestem wystarczająco inteligentny, by zrozumieć to samo po kilkunastu kopniakach. Ktoś, kto wykonuje tą samą czynność i oczekuje za każdym razem innego efektu jest idiotą, który się nie uczy na błędach. I nie mów, że każdy człowiek jest zupełnie inny, tak naprawdę jest tylko kilka rodzajów osobowości.



  • 36spring 03.09.13, 12:26
    midnight_lightning napisał:

    > To jest tylko i wyłącznie Twoja prawda.
    >
    > To nie tylko moja prawda, nie tylko ja zostałem skopany, ale i całkiem spora cz
    > ęść facetów. Większość z nich nie przyznaje się do tego ograniczona kulturowymi
    > wymogami - facet ma być twardy i nieczuły, ma wszystko dusić w sobie - ale aku
    > rat ja czniam te zasady. Choćby i po to, pokazać, że kobiety to nie takie niewi
    > nne aniołki, jak nam, facetom się wmawia.

    W poprzednim poście wypowiedziałam się na temat kobiet i ludzi ogólnie więc teraz nie będę się powtarzać. Zresztą obie płci wzajemnie potrafią się ranić ale to nie powód by obwiniać za to całą ludzkość.
    Ale jeśli myślisz, że notorycznie ubliżając wszystkim kobietom stajesz się przez to twardy to niestety muszę Cię rozczarować. Otóż w tym wypadku stajesz się tyciu tyciu malutki i nie chodzi mi tu o wzrost żeby nie było.

    >
    > Dostałeś po tyłku od paru durnowatych lasek a zachowujesz jakbyśmy Ci wszyst
    > kie dokopały...gdzie tu logika
    >

    > Nie durnowatych lasek, tylko zwykłych kobiet. I nie muszę zbierać cięgów od wsz
    > ystkich kobiet na świecie, by się przekonać, ze żadna mnie nie chce. Jestem wys
    > tarczająco inteligentny, by zrozumieć to samo po kilkunastu kopniakach. Ktoś, k
    > to wykonuje tą samą czynność i oczekuje za każdym razem innego efektu jest idio
    > tą, który się nie uczy na błędach. I nie mów, że każdy człowiek jest zupełnie i
    > nny, tak naprawdę jest tylko kilka rodzajów osobowości.
    >

    Dla Ciebie wszystkie kobiety są takie same więc nawet nie będę pytać co rozumiesz przez "zwykłe kobiety". I nie będę na siłę Cię przekonywać, że każda z nas jest inna. Sam twierdzisz, że jesteś inteligentny i sam powinieneś do tego dojść i wyciągnąć odpowiednie wnioski z popełnionych błędów. Skoro trafiasz na kobiety, które lecą tylko na kasę to coś w tym musi być...Pamiętaj, że wina nigdy nie leży po jednej stronie.


    --
  • marek-1002 05.09.13, 01:38
    36spring napisała:
    > Pamiętaj, że wina nigdy nie leży po jednej stronie.

    Prawie 40-letniej przyjaciółce upgrejdowanej przez męża na ponad 10 lat młodszy model też tak będziesz klarować? suspicious
  • 36spring 05.09.13, 10:15
    Oczekiwałeś solidarności jajników ?suspicious
    Otóż nie mieszam się w związki swoich znajomych jeśli nie muszę, ale jedno wiem na pewno...
    nic nie dzieje się bez przyczyny, a wina leży zawsze po obu stronach, tylko nie każdy potrafi się przyznać do swoich błędów.

    --
  • abyss7 06.09.13, 09:51
    36spring napisała:
    > (...) jedno wiem na pewno...
    > nic nie dzieje się bez przyczyny, a wina leży zawsze po obu stronach, tylko nie
    > każdy potrafi się przyznać do swoich błędów.



    Racja Springuś… czasem to ja kończyłem, a czasem ze mną kończono, ale wina ZAWSZE leżała po obu stronach. Co więcej, mam wrażenie, że szczególny udział miałem właśnie wtedy, kiedy to mnie „upgradeowano”….

    A czemu tak trudno przyznać się do błędów? Hymmm... ostatnio wyczytałem w GW, że kochamy portale społecznościowe, bo tam „robimy się PIĘKNIEJSI I MĄDRZEJSI, wybieramy najlepsze zdjęcia, opisujemy najciekawsze sytuacje. Przy odrobinie wysiłku możemy zabłysnąć wiedzą, humorem czy choćby refleksem. Po każdej udanej próbie myślimy o sobie cieplej, bo sądzimy, że tak myślą o nas inni. Z czasem zaczynamy wierzyć, że jesteśmy jak nasz facebookowy awatar utkany z fotografii, bon motów, ripost i dygresji: atrakcyjni, błyskotliwi i witalni. Niemal idealni”. Co więcej „uzależnionych może przybywać, bo przybywa ludzi o osobowości narcystycznej. Z każdym pokoleniem jest ich więcej. W ciągu 20 lat odsetek narcyzów wśród (16 tys. przebadanych) studentów wzrósł aż o 30 proc” [wyborcza.pl/narkopolacy/1,100609,14530468,Dlaczego_Facebook_tak_mocno_uzaleznia_.html]

    Więc czego się spodziewać, że osoby zakochane w sobie powiedzą: spierd…łem sprawę, nie zawsze wiem, co robię, mam potworne wady? Avatarek by wyblakł, lepiej widzieć noże w plecach wbite przez delikatne rączki…
  • organza7 06.09.13, 09:59
    Mam bujną wyobraźnię... tak to napisałeś, że zobaczyłam te noże. Brrrrrrsad
  • abyss7 06.09.13, 10:09
    organza7 napisała:
    > Mam bujną wyobraźnię... tak to napisałeś, że zobaczyłam te noże. Brrrrrrsad

    A nuż w ten sposób lepiej to do kogoś dotrze wink
  • organza7 06.09.13, 10:17
    Ja to myślę, że niektórym to nawet łopatą do głowy nie nakładziesz... Może i dotrze prawdziwość Twoich słów, ale nie przekonanie, by odnieść je do siebiewink
  • midnight_lightning 07.09.13, 02:11
    i jedna i druga strona nie jest tu bez winy...

    Pamiętaj, że wina nigdy nie leży po jednej stronie...

    czasem to ja kończyłem, a czasem ze mną kończono, ale wina ZAWSZE leżała po obu stronach.



    Ha, więc zgwałcona kobieta też jest winna ? i osoba z nudów pobita przez pijanych kiboli także?

    Trudno, przyznaję się do swoich błędów, to moja wina, że nie urosłem wystarczająco wysoko, to moja wina, że nie jestem chciwy i zachłanny, to moja wina, że nie jestem agresywny. Mea culpa.
  • 36spring 07.09.13, 09:52

    > Ha, więc zgwałcona kobieta też jest winna ? i osoba z nudów pobita przez pijany
    > ch kiboli także?

    Rozmawiamy o relacjach damsko- męskich czy o zwyrodnialcach, patologiach i innych debilach tego świata ?
    --
  • hashimotka88 03.09.13, 13:06
    Muszę się wypowiedzieć bo to moje słowa wyrwane z kontekstu, źle zrozumiane.

    Echhhhhh

    Kuźwa... weź tu coś napisz....
    Wspomniałam tylko, że cieżko by mi było prawdopodobnie z niższym facetem od siebie... a Facet669 później wspomniał, że ja i tak każdgo zmierzę... więc ironicznie napisałam że chodzę z metrem w kieszeni.... i gardzę niższymi. Szkoda, że inaczej to odczytałeś...
    I kto tu czyta pól slówkami... my kobiety?
    Dobra... przyznaję rację, ze sama troszku namieszałam...

    Nigdy nie myślałam, ze to faceci są niżsi a jedynie, że ja za wysoka i ja z tym czułabym się bardziej męsko gdybym miała o wiele niższego faceta... tak przynajmniej teraz myślę

    Szkoda, ze tak to zroumiałeś....
  • 36spring 03.09.13, 13:36
    hashimotka88 napisała:

    > Muszę się wypowiedzieć bo to moje słowa wyrwane z kontekstu, źle zrozumiane.
    >
    > Echhhhhh
    >
    > Kuźwa... weź tu coś napisz....
    > Wspomniałam tylko, że cieżko by mi było prawdopodobnie z niższym facetem od sie
    > bie... a Facet669 później wspomniał, że ja i tak każdgo zmierzę... więc ironicz
    > nie napisałam że chodzę z metrem w kieszeni.... i gardzę niższymi. Szkoda, że i
    > naczej to odczytałeś...
    > I kto tu czyta pól slówkami... my kobiety?
    > Dobra... przyznaję rację, ze sama troszku namieszałam...
    >
    > Nigdy nie myślałam, ze to faceci są niżsi a jedynie, że ja za wysoka i ja z tym
    > czułabym się bardziej męsko gdybym miała o wiele niższego faceta... tak przyna
    > jmniej teraz myślę
    >
    > Szkoda, ze tak to zroumiałeś....

    No to teraz przynajmniej wiem, że nie tylko moje wypowiedzi cytował i przerabiał na swoją modłę...

    Szejm on ju Mid tongue_out
    --
  • hashimotka88 03.09.13, 13:49
    Kurcza.. szkoda, że Midi ma swój obraz kobiet i uparcie w niego wierzy... przypomina mi bardzo NOa...
    Szkoda, że swoją wypowiedzią jeszcze bardziej mu go wyostrzyłam. Nie poradzę, że źle odczytał moje myśli. Mogłabym zacząć wiele mówić o tym co było... co nie było... ale chyba mi nie wypada tak się otwierać... choć wiem, że mogłabym rozjaśnić to myślenie... w końcu podczas pełni jest jasno... szkoda Midnight, że nie przesunełeś tych ciemnych chmur z księzyca smile
  • hashimotka88 03.09.13, 14:22
    a właśnie Midnight, w tej wypowiedzi co skopiowałeś nie zobaczyłeś humoru i nawet ironi:
    "Jasne ze musialabym.zmierzyc, najpierw oczami, biorac pod uwage sam ogol np. Uklad pieprzykow musi byc odpowiedni suspicious Potem wyjmuje metr z kieszeni."
    .... przytoczone przez Ciebie moje słowa....
    "Haha wczoraj na weselu uslyszalam ze juz zaczelam.swojemu partnerowi tanecznemu wszystko wyliczac suspicious on mowil ze ma przy sobie 3 kieliszki a ja tam 5 widzialam tongue_out smile"
  • abyss7 03.09.13, 14:51
    hashimotka88 napisała:
    > a właśnie Midnight, w tej wypowiedzi co skopiowałeś nie zobaczyłeś humoru i naw
    > et ironi:

    Dziewczyny, ten problem był już wałkowany przed wakacjami… Niestety, Mid w dalszym ciągu cytuje zdania wyrwane z kontekstu, bez zrozumienia sensu wypowiedzi, po czym obwieszcza światu, że ma dowód popierający jego tezę... ech uncertain
  • hashimotka88 03.09.13, 15:02
    > Dziewczyny, ten problem był już wałkowany przed wakacjami… Niestety, Mid
    > w dalszym ciągu cytuje zdania wyrwane z kontekstu, bez zrozumienia sensu wypowi
    > edzi, po czym obwieszcza światu, że ma dowód popierający jego tezę... ech uncertain

    a to spoko, jak nie jestem wyjątkowa big_grin
    Racja, ze trochę pomieszałam i mógł mnie źle zrozumieć ale widocznie on już ma obraz kobiet i nie chce go zmienić... szkoda....
  • abyss7 03.09.13, 15:19
    hashimotka88 napisała:
    > a to spoko, jak nie jestem wyjątkowa big_grin

    Bez kokieterii proszę, oryginalności Ci nie brakuje smile

    > ... ale widocznie on już ma obraz kobiet i nie chce go zmienić... szkoda....

    Wiadomo, łatwiej za swoje niepowodzenia obarczyć coś, co od nas nie zależy, niż podjąć trud zmian… typowe

  • hashimotka88 03.09.13, 15:35
    > Bez kokieterii proszę, oryginalności Ci nie brakuje smile

    Ok... tam miało być wyjątkiem suspicious ale -owa jakoś tak ładniej zabrzmiało smile
    Każdy jest oryginalny i dobrze smile hehehe ale ja przecież jestem uważana przez innych za szarą myszkę suspicious mają pecha, że tak mało mnie znają tongue_out wink

    > Wiadomo, łatwiej za swoje niepowodzenia obarczyć coś, co od nas nie zależy, niż
    > podjąć trud zmian… typowe

    dokładnie... czasem frustrację za swoje niepowodzenia przelewa się na innych.
    Trudno zmienić siebie i zdarza się nam uciekać od tego właśnie w poboczne sprawy...
  • abyss7 03.09.13, 15:47
    hashimotka88 napisała:
    > ... ale ja przecież jestem uważana przez innych za szarą myszkę

    Taaa… cicha woda brzegi rwie wink
  • czarny.onyks 03.09.13, 15:50
    o to to to..big_grin

    i co ta cicha woda wyprawia na sąsiednim forum....
    wink
    --
    &..
  • hashimotka88 03.09.13, 17:00
    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że do tej pory nie poznałam swojego nurtu big_grin
    Może tam na dole jestem spokojna ale gdy kieruję się ku źródła widzę, że dość wartka jestem, momentami smile
    Co takiego wyprawiam, Onyksie? suspicious
    Tutaj są nieśmiali więc nie śmiem. Mimo że będąc nieśmiałą, wpierw do nieśmiałych zaglądnęłam, w dodatku tak nieśmiało smile Myślę, że już troszku się ośmieliłam...
    echhh roczek w grudniu minie gdy na Towarzyszy weszłam smile
  • abyss7 03.09.13, 17:02
    czarny.onyks napisała:
    > i co ta cicha woda wyprawia na sąsiednim forum....

    Domyślam się smile

    Ale sam tam raczej nie zaglądam – mam wrażanie, że wszyscy strzelają tam więcej postów na minutę niż uzi kulek… Nie zdążę przeczytać jednego, a już dziesięć nowych się pojawia, przeczytam dziesięć, a już setka… Za stary jestem…
  • marek-1002 05.09.13, 02:00
    abyss7 napisał:
    > Niestety, Mid
    > w dalszym ciągu cytuje zdania wyrwane z kontekstu, bez zrozumienia sensu wypowi
    > edzi, po czym obwieszcza światu, że ma dowód popierający jego tezę... ech uncertain

    Tekst Hashi (o mierzeniu centymetrem) jest czymś dużo lepszym niż jakiś tam dowód czegoś. On jest jak... poezja, która niczego, niczym szkolna rozprawka, nie dowodzi, ale właśnie najlepiej potrafi uchwycić i oddać istotę rzeczy. Hashi gratuluję lekkiego pióra i trafienia w punkt (jednak prozą!). To, że tekst jest zmyślony (opisana sytuacja się nie wydarzyła) a i mało prawdopodobne, aby kiedykolwiek miała szansę się wydarzyć (mierzenia centymetrem krawieckim wzrostu na randce, sic!), nie ma znaczenia. Za to doskonale oddaje sytuację i atmosferę tej tak często dokonywanej przez nią (może czasem nieświadomie?) bezwzględnej... wyceny jego osoby smile
  • hashimotka88 05.09.13, 11:44
    Hashi gr
    > atuluję lekkiego pióra i trafienia w punkt (jednak prozą!).

    No weź... moje pisanie mimo, że dla mnie może być lekkie bo trochę takie bez zbednego myślenia (da sie go pozbyc... na szczęści, teraz na wiele sobie pozwalam tongue_out) to dla innych może to być ciężkie do udźwignięcia i przetrawienia wink można mieć kompleksy nawet wyrażając swoje myśli. Hmmm ale prostota wcale nie jest chyba taka zła suspicious

    To, że tekst jest z
    > myślony (opisana sytuacja się nie wydarzyła) a i mało prawdopodobne, aby kiedyk
    > olwiek miała szansę się wydarzyć (mierzenia centymetrem krawieckim wzrostu na r
    > andce, sic!), nie ma znaczenia.

    Jesteś tego pewien? Nie wiesz co ja mam w kieszeni big_grin tongue_out
    Co do wzrostu to zawsze się zastanawiałam czy dla mnie jednak nie ma on jakiegoś znaczenia... Przykładowo załóżmy, że mam partnera niższego od siebie o głowę. Jest moim partnerem bo ma cechy paziowe ^^ tylko dlatego jest smile Nic mi w nim nie przeszkadza... a co jakbym z czasem zaczęła dostrzegać swoją wielkość, ja wolę być tą mniejszą suspicious nie chciałabym w ten sposób czuć się gorzej obok parntera i psuć coś co było dobre.
    Ostatnio zmierzyłam się i wcześniej żyłam z przekonaniem, że mam 170 cm a tu wyszło mi o 2 więcej suspicious
    DLatego żeby nie było zbędnego myślenia, sądzę że lepiej dla nas obojga jakby Paź przekroczył tę granice, moją granicę ^^ Z drugiej strony jednak wiem, że faceci o cechach paziowych są średniego wzrostu i chyba nikt nie przekroczy 180 cm a mi i tak trafi się niższy o głowę tongue_out wink
    Paź na pewno nie jest wysoki, jest delikatny, delikatne ma skrzydełka i..... czułki smile

    Pisałam jedynie o wzrości bo o nim mowa. Nie wspomniałam o pierwszorzędnych cechach paziowych, które pozwalają by w ogóle zacząć myśleć o fizyczności, na ten przykład wzroście.

    Za to doskonale oddaje sytuację i atmosferę tej
    > tak często dokonywanej przez nią (może czasem nieświadomie?) bezwzględnej... w
    > yceny jego osoby smile

    Zapewne nieświadomie big_grin bo nie wiem o co chodzi suspicious często nie wiem....
  • midnight_lightning 07.09.13, 02:39
    Przekaz "Gdy facet ma poniżej 172 cm... Gardzę nim... Nawet na niego nie spojrzę" to wręcz archetyp i każda kobieta ma to wdrukowane głęboko w podświadomości. Wiedzą to niscy, a nie pojmą tego faceci wysocy ani same kobiety.
    To ciekawe, z jaką łatwością panie potrafią same siebie oszukiwać.
    Twierdzą, że pieniądze nie są dla nich ważne, ale bezrobotny lub bezdomny? tfu...
    Twierdzą, że wzrost się nie liczy, ale to wysocy je pociągają.
    Twierdzą, że szukają wrażliwego i porządnego, ale to łajdacy je podniecają.
  • czarnamajka75 15.09.13, 16:29
    midnight_lightning napisał: > Ludzie mnie lubią, bo jestem bezinteresowny

    > i to jest jedna z przyczyn, kobieta nie spojrzy na bezinteresownego,

    > W wolnych chwilach gram na gitarze, czytam książki z różnych dziedzin, troch
    > ę sam piszę

    >
    > i to jest kolejna z przyczyn, kobieta nie spojrzy na wrażliwego i oczytanego fa
    > ceta zainteresowanego sztuką, one wolą chamskich prostaków,
    >
    > Otóż nigdy nie miałem dziewczyny - było wiele prób (większość naprawdę bardz
    > o nieśmiałych) ale wszystkie kończą się porażkami, a ja boję się dalej próbować
    >

    >
    > i to jest kolejna z przyczyn, kobieta nie spojrzy na samotnego, i to prawiczka
    > (widać coś nie tak, skoro żadna dotąd go nie chciała), one wolą facetów masowo
    > zaliczających (

    > big_grin big_grin big_grin big_grin : D : D
    nie no wystarczy tylko tutaj wejść i można się "uśmiać jak norka" ( zaczerpnięte z otchlani internetu)

    >
  • hashimotka88 15.09.13, 16:42
    Nie tylko Ty się z tego uśmiałaś big_grinbig_grinbig_grin

    To chyba słowa Midnight... chłopie weź przestań patrzeć Tymi swoimi zamglonymi oczami. One zmieniają całą rzeczywistość. Widzisz ją na spak. Hmmm coś odwraca obrazy... czy to jest woda? być może tak. Przez nią czasem prawdziwy obraz widzi się do góry nogami wink
    Pozbądź się tej mgły i zacznij widzić PRAWDĘ smile
  • midnight_lightning 15.09.13, 22:30
    nie ma to jak pośmiać się z samotnych, których to samemu się skazało na tą samotność.

    Woda? może taka słona. Wolę jednak nie ścierać tej wody z oczęt, wolę się nie oszukiwać czarna majka potwierdza prawdę o kobietach.
  • hashimotka88 15.09.13, 23:00
    Tak, POśmiać się.... z tego że potrafią wykpić cechy, które są pożadane...
    Moze to śmiech przez łzy, gdy widzi się że drugiej stronie do śmiechu nie jest....

    ejjjjj......

    Woda słona też ma niezwykłe działania. W niej człowiek, który czegoś nie potrafi, moze tego spróbować. W Morzu Czarnym jest takie zasolenie, że człowieka wypiera do góry, taki staje
    się lekki... wink

    wolę się nie o
    > szukiwać czarna majka potwierdza prawdę o kobietach.

    Jaką prawdę? Twoją "prawdę" jak już... woda nadal obraz odwraca... szkoda, że tak to widzisz...
  • midnight_lightning 15.09.13, 23:11
    W Morzu Czarnym jest takie zasolenie, że człowieka wypi
    > era do góry, taki staje
    > się lekki... wink

    W morzu Martwym? doszukiwanie się pozytywów w każdej klęsce jest ... męczące na dłuższą metę. Lepiej szukać pozytywów w sukcesach, o ile w ogóle są.
  • hashimotka88 15.09.13, 23:17
    > W morzu Martwym? doszukiwanie się pozytywów w każdej klęsce jest ... męczące na
    > dłuższą metę. Lepiej szukać pozytywów w sukcesach, o ile w ogóle są

    Sory... oczywiście, że chodziło mi o martwe suspicious ale po jednym piwo martwe potrafi w czarne się zamienić...
    Każda kleska może nas czegoś nauczyć albo... za bardzo przygwoździć... Tobie chyba to drugie dolega...
    Ale jeśli nie pozwoli się dojść do sukcesów, bo na wstępie widzi się w nich klęske to jak dostrzec te pozytywy? Niemożliwe....
  • butellishka 01.09.13, 21:17
    bez kitu, przebadaj się pod kątem choroby afektywnej dwubiegunowej
    [powiedziała ta, która MUSI to zrobić, ale się boi wink]


    --
    http://th1130.photobucket.com/albums/m539/Jolene_Jolie/Dollz/motorcycle/th_daum40.gif
  • black_nirriti 02.09.13, 09:43
    Widzę, że powstała mała dyskusja. Szczerze mówiąc każdy ma trochę racji zapewne, choć tak jak mówi czarny.onyks, że nie można tak ujednolicać, że kobiety złe a faceci dobrzy, albo na odwrót. O osobach tej samej płci się nie wypowiem, bo mnie nie interesują podobnie jak większość osób, więc naturalne jest to, że faceci widzą winę w kobietach, a kobiety w facetach. Co prawda dobrze jest jak umie się spojrzeć na siebie krytycznie i przyznać do błędów itd.
    Choć z zaznaczeniem tego, ze sam być może mam nierealne wyobrażenia (np .inteligentna, ładna, zadbana, tolerancyjna) na temat mojej ew. dziewczyny to jednak umawiając się i spotykając przy okazji z wieloma nieznajomymi, znajomymi, koleżankami, przyjaciółkami itd. mogę stwierdzić, że w tym co pisze midnight_lightning jest niestety wiele racji.
    Naprawdę nie wiem co mam zrobić i co o sobie myśleć, bo z jednej strony wiem, że ani do najmniej bystrych ludzi tego świata nie należę, ani do najbrzydszych, ani nawet do najbiedniejszych (z tym, że nie szpanuję niczym, ani nie pokazuję co to nie ja, jaki piękny, jaki mądry), ale z drugiej strony skoro przez tyle lat nie spotkałem ani jednej dziewczyny, która widziałaby we mnie kogoś więcej niż kolegę i potrafiła grać fair i szanować innych to może ze mną jest coś naprawdę nie w porządku, że odpycham jak śmierdzący wódą, zasikany żul w tramwaju wink
  • mery1mery1 02.09.13, 15:46
    Według mnie opisałeś siebie w bardzo ciekawy sposób. Masz swoje pasje (uprawiasz różne sporty, czytasz rozmaite książki, piszesz, grasz na gitarze) i to czyni cię na swój sposób interesującym człowiekiem. Ujmująca jak dla mnie jest twoja delikatność, nieśmiałość i romantyzm, które widocznie trudno dostrzec przez twój wygląd macho ^^ Nie wiem jakby cię tu podbudować, bo sama nie mam chłopaka. Do tego jestem nieco zakompleksiona, nieco nieśmiała, choć może bardziej cechuje mnie lekki introwertyzm - sama już nie wiem tongue_out Odnośnie ciebie, napisałeś, że kończysz studia i zaczynasz pracę. Jesteś jeszcze młody, nie izolujesz się od ludzi, więc w końcu na pewno trafisz na jakąś odpowiednią pannę smile Nie załamuj się, tym bardziej, że nie uważasz się za brzydkiego smile Mam nadzieję, że cię trochę podbudowałam ^^ A skąd jesteś? Może chciałbyś pogadać na GG.
  • black_nirriti 02.09.13, 20:54
    mery1mery1 - dzięki za taką pozytywną odpowiedź smile Mówisz, że jesteś introwertyczna to nic złego, a nawet może być to duży plus, ale w moim przypadku znów jest tak dziwnie, bo ani nie można powiedzieć, że jestem 100% introwertykiem, ani 100% ekstrawertykiem bywam pod tym względem nawet nieco skrajny. Z jednej strony zdarza mi się być strasznym gadułą potrafiącym prowadzić co prawda nieco absurdalne rozmowy w sklepach, tramwajach czy na ulicach z nieznajomymi, a w grupie osób dobrze mnie znających jestem często duszą towarzystwa. Ale z drugiej strony czasem jest wręcz odwrotnie, a z dziewczynami na których mi zależy jest zawsze odwrotnie. Siedzę czasem w ciemnym domu i prowadzę bardzo bogate życie wewnętrzne wink
    Jasne, że chętnie pogadam na gg, wyślę Ci na priv jak aktywujesz swoje konto smile
  • mery1mery1 02.09.13, 21:08
    numer mojego GG to:8669796 smile Pozdro
  • przemysl.variedad 07.09.13, 14:21
    black_nirriti napisał(a):

    > Cześć! Szczerze mówiąc nie przeglądałem żadnych wpisów na tym forum, zalogo
    > wałem się pod wpływem impulsu, bo czuję się cholernie źle. Mam 24 lata właśnie
    > kończę studia, potem zaczynam pracę na etat. W wolnych chwilach gram na gitarze
    > , czytam książki z różnych dziedzin, trochę sam piszę jakieś wymysły, biegam, ć
    > wiczę, pływam, gram. Ludzie mnie lubią, bo jestem bezinteresowny, mam dystans d
    > o wszystkiego i absurdalno-ironiczne poczucie humoru. Dlaczego więc tu piszę, a
    > jeszcze nie narzekam? Otóż nigdy nie miałem dziewczyny - było wiele prób (więk
    > szość naprawdę bardzo nieśmiałych) ale wszystkie kończą się porażkami, a ja boj
    > ę się dalej próbować (pomijając to z kim i gdzie?) bo każde odrzucenie pogłębia
    > tylko moją hm... depresję (może bardziej jakić combos z borderline, bo tak jak
    > w tytule miota mną od skrajności w skrajność z myslami samobójczymi co minutę
    > nawet podnosząc 150 kg sztangę). Kurde no jestem nieśmiały wobec kobiet, lekko
    > nadwrażliwy (gdybym był znanym artystą to byłoby super) i nie wiem jak dla mnie
    > wszechstronny, ale być może dla dziewczyn zbyt pomieszany. Miks wysportowanego
    > komandosa z romantykiem, który płacze słuchając muzyki (brzydki też raczej nie
    > jestem). Chętnie poznam jakąś miłą, inteligentną dziewczynę , najlepiej w wiek
    > u 18-24, niech już nawet będzie nieśmiała i samotna wink Pozdrawiam (nic nie ulży
    > ło)

    Brat, masz parcie na fiutka ?
    smile
    Nie myślałeś o kurtyznach ?
    Chcesz mieć żonę ? Ale właściwie dlaczego ?
    Bo chcesz ją zniewolić do siebie i swoich myśli ?
    A jeśli Twoja Księżniczka chce się czuć wolna ?

    zdar
    przemysł.variedad

    Ps. Znam się na życiu, troszkę.
    Rozwiąż w sobie ten problem, a potem zawracaj głowę dziewczynom.


  • midnight_lightning 07.09.13, 20:31
    nic nie dzieje się bez przyczyny, a wina leży zawsze po obu stronach, tylko nie każdy potrafi się przyznać do swoich błędów.


    Mogę podać przykład takiego związku, który nie udał się TYLKO z winy jednej ze stron. Z mojej winy.

    W pewnej pracy była dziewczyna mną zainteresowana. Na imprezie integracyjnej wyznała mi, że szuka takiego faceta jak ja, bowiem starszy pan sponsor, z którym żyła, oszukał ją i wcale nie zamierzał się z nią związać na stałe. Jeszcze dzieciaka jej zrobił i ogólnie ciężko jej tak samej.
    Rozmawialiśmy z godzinę, nawet zaczęliśmy się całować. Wyszedłem na chwilę po piwo dla nas, wróciłem po 10 minutach, już jej nie było.

    Szukałem jej wszędzie, ale znikła bez śladu. Wróciła po 2 godzinach, pijana, z rozmazanym makijażem i uśmiechnięta od ucha do ucha. Na pytania koleżanek, gdzie się podziała, radośnie wyznała, że "bzykała się z chłopakami".

    Nic z tego związku nie wyszło, i to tylko z mojej winy, ona bowiem nadal była "za".
  • 36spring 07.09.13, 21:42
    Mid ja Cię proszę... no kurcze sytuacja, którą opisujesz nie można nazwać związkiem...a jedynym błędem jaki popełniłeś jest to , że w ogóle pozwoliłeś pannie zbliżyć się do siebie wiedząc jaki z niej qrwiszon. I z tego wyboru powinieneś wyciągnąć wnioski ....

    Twierdzisz, że to kobiety marzą o romantykach, a wybierają drani .... a Ty co zrobiłeś?
    Wybrałeś laskę co lubi sponsoring i wolny sport...Popełniłeś błąd , a obarczasz winą wszystkie kobiety świata.

    Mid ona nie była warta Ciebie i dawno powinna iść w zapomnienie.
    Wiem, że jak dostaje się notorycznie po doopie ciężko cokolwiek zmienić ale życie ma się jedno... masz zamiar tak do końca wylewać pomyje po kobietach nie dając nawet się tak naprawdę poznać?

    I wiesz co Ci powiem ...Abyś miał rację, ja także nie wierzę, że wierzysz w to co piszesz... Ty po prostu atakujesz kobiety bo tak Ci wygodniej, żadna wtedy się nie zbliży, nie będziesz cierpiał i takie tam ....Tylko, że taką postawą tracisz na poznanie naprawdę wartościowej kobiety, która pokochałaby Cię takim jakim jesteś. I nie mów mi, że takie nie istnieją bo w to też Ci nie uwierzę tongue_out



    --
  • organza7 07.09.13, 21:52
    Taka postawa bezzbliżeniowa ma tę zasadniczą zaletę, że można obwiniać cały świat a nie siebiesad Tylko że generalnie po pewnym czasie gdzieś wewnątrz człowieka zaczyna nabrzmiewać takie przekonanie i zaczyna doskwierać, jak upierdliwa mucha, która brzęczy nad głową... przekonanie, że ten świat tak naprawdę toczy się własnym rytmem i ma głęboko w poważaniu, czy my go obwiniamy, czy nie...
  • midnight_lightning 11.09.13, 23:12
    no ładnie, Wiosenko, ładnie, wylewasz pomyje na kobietę nazywając ją qrwiszonem? a to zwykła, przeciętna kobieta była smile nawet ja nie określałem kobiet tak bezpośrednio smile

    Ja wybierałem? ja nie mam żadnego wyboru, nie jestem bogatym łajdakiem, bym mógł sobie przebierać w licznie zgłaszających się chętnych do zaliczenia.

    Dać się poznać? dostałem kiedyś zjebkę nawet za to, że jestem proekologiczny, wtedy byłem w szoku, dziś mnie to nie dziwi, wiem już, że wszystkie kobiety są z natury złe i podłe.

    Nie wierzysz, w to co piszę? OK, to twoje prawo, jednak proszę nie zarzucać mi kłamstwa, bowiem brzydzę się kłamstwem.

    Kolejna garść moich przygód z kobietami: pod koniec szkoły podstawowej (ok 14-15lat) aż dwie, bardzo ładne dziewczyny zaczęły do mnie uderzać, na szczęście z powodu mojej nieśmiałości i braku doświadczenia (15lat) nic z tego nie wyszło. Okazało się, że obydwie były w ciąży.

    jak sobie przypomnę inne kontakty z kobietami, to napiszę, ale będzie ciężko, sporo czasu poświęciłem, by wyprzeć te przykre wspomnienia z pamięci.

    P.S. oczywiście, że nie istnieją wartościowe kobiety, każda ocenia facetów po majętności, droga to nie znaczy wartościowa.
  • hashimotka88 11.09.13, 23:35
    crying
    Niewiadomo co Ci odpowiedzieć... z jednej strony musiałeś być (niestety) dość źle doswiadczony przez kobiety i teraz widzisz je w innych barwach... za bardzo rażą Cię po oczach... smutne to jest. Czy zawsze będziesz tak je widział, tylko w jednym kolororze? To zależy już od Ciebie, od Twojego nastawienia ale tak samo od kobiet, które spotkasz na swojej drodze. Z głębi serducha nie życzę Ci więcej takich jak do tej pory... na prawdę przykre to, że masz takie nastawienie...

    Hmmm może jednak spotkałeś kobiety o innych - tych ciepłych barwach...? TYlko nawet tego nie dostrzegłeś... ciemny kolor łatwo może przykryć ten jaśniejszy... niestety...

  • midnight_lightning 11.09.13, 23:50
    Po zdjęciu czarnych okularów ten świat przerażający jest tym bardziej.

    Ciepłe barwy kobiety widocznie rezerwują dla łajdaków z kasą, bo ja nigdy takiego zjawiska nie zauważyłem.
  • hashimotka88 12.09.13, 00:12
    Nie potarfię Ci nic odpowiedzieć... bo czuję swoją bezsilność - przez Twój brak wiary....
    Czemu tak myślisz, że kobiety głównie lecą na kase i na łajdaków?
    echhh ja za choIerę nie poszłabym w tamtą stronę... nie chciałabym się męczyć z drugą osobą...
    Czasem gdy człowiek widzi, że komuś się nie układa, ucieka od tamtych stron...

    Wszystko może sie przytrafić wink tego Ci życzę, byś zaczął inaczej patrzeć. Widać, ze jesteś wartościowym facetem i UWIERZ kobiety to BARDZO cenią.

    >bo ja nigdy takie go zjawiska nie zauważyłem.

    Może nie chcesz? Nie wiem czy to aż takie zjawiskowe jest... Według mnie to jak wschód lub zachód słońca. Często się zdarza smile fakt, nie non stop smile Może jesteś zbyt pochmurny by te zjawiska dostrzeć tongue_out wink
  • przemysl.variedad 12.09.13, 00:21
    hashimotka88 napisała:

    > Nie potarfię Ci nic odpowiedzieć... bo czuję swoją bezsilność - przez Twój brak
    > wiary....
    > Czemu tak myślisz, że kobiety głównie lecą na kase i na łajdaków?
    > echhh ja za choIerę nie poszłabym w tamtą stronę... nie chciałabym się męczyć z
    > drugą osobą...
    > Czasem gdy człowiek widzi, że komuś się nie układa, ucieka od tamtych stron...
    >
    > Wszystko może sie przytrafić wink tego Ci życzę, byś zaczął inaczej patrzeć. Wida
    > ć, ze jesteś wartościowym facetem i UWIERZ kobiety to BARDZO cenią.
    >
    > >bo ja nigdy takie go zjawiska nie zauważyłem.
    >
    > Może nie chcesz? Nie wiem czy to aż takie zjawiskowe jest... Według mnie to jak
    > wschód lub zachód słońca. Często się zdarza smile fakt, nie non stop smile Może jest
    > eś zbyt pochmurny by te zjawiska dostrzeć tongue_out wink

    Ale jakie konkretnie zjawiska ?

    I co kobiety cenią najbardziej właściwie ?
    Bym chciał to wiedzieć, bo mi jednej szczególnie zależy.


    --
    zdar
    przem

    www.polityka.pl/historia/1529045,2,poganski-kult-mitry.read
  • hashimotka88 12.09.13, 00:43
    > Ale jakie konkretnie zjawiska ?

    Jakie? A takie, że kobieta to nie tylko burza i grzmoty, że potrafi trochę dać słońca....
    Mid, takiego zjawiska nie zobserwował, gdy kobieta nie leci na kase i liczy się dla niej inna wartości, nie banknota...

    > I co kobiety cenią najbardziej właściwie ?

    Nie wiem co cenią... wiem co dla mnie jest ważne. Na pewno zrozumienie... od tego się zaczyna by móc zaufać, zbliżyć się i być z kimś... by nie być tylko obok. Co to za życie być z kimś, jednak żyć obok, czuć do niego niechęć, ciągłą irytację. Czy nie liczy się wspólne dobro?
    Ci co mają przed sobą tylko włąsny czubek nosa i nie potrafią dostrzec potrzeb drugiej osoby, są obok. NIe można się z takimi porozumieć. Bardzo cenię u innych dar, który jest nazywany empatią wink Dla mnie to co napisałam jest ogromnie ważne, bo gdy tego brak można wszytsko popsuć, pomimo innych dóbr.
    Paź uwielbia przyrodę smile No bo jakby mógł żyć bez kwiatów tongue_out czy ludzi dobrze nastwieni w stosunku do natury, do zwięrząt, nie będą tego przekładać na ludzi?

    ...
  • przemysl.variedad 12.09.13, 00:58
    hashimotka88 napisała:

    > > Ale jakie konkretnie zjawiska ?
    >
    > Jakie? A takie, że kobieta to nie tylko burza i grzmoty, że potrafi trochę dać
    > słońca....
    > Mid, takiego zjawiska nie zobserwował, gdy kobieta nie leci na kase i liczy się
    > dla niej inna wartości, nie banknota...

    Czyli co, jeśli nie banknota ?
    :o/

    > > I co kobiety cenią najbardziej właściwie ?
    >
    > Nie wiem co cenią... wiem co dla mnie jest ważne.

    A jesteś kobietą ? :o/


    > Na pewno zrozumienie... od te
    > go się zaczyna by móc zaufać, zbliżyć się i być z kimś... by nie być tylko obo
    > k. Co to za życie być z kimś, jednak żyć obok, czuć do niego niechęć, ciągłą ir
    > ytację. Czy nie liczy się wspólne dobro?

    Ok., to piękne.

    > Ci co mają przed sobą tylko włąsny czubek nosa i nie potrafią dostrzec potrzeb
    > drugiej osoby, są obok. NIe można się z takimi porozumieć. Bardzo cenię u innyc
    > h dar, który jest nazywany empatią wink

    Podobno wynika z siły odczuwania bólu...
    :o/

    > Dla mnie to co napisałam jest ogromnie wa
    > żne, bo gdy tego brak można wszytsko popsuć, pomimo innych dóbr.
    > Paź uwielbia przyrodę smile No bo jakby mógł żyć bez kwiatów tongue_out czy ludzi dobrze n
    > astwieni w stosunku do natury, do zwięrząt, nie będą tego przekładać na ludzi?

    Guzik mnie zwierzęta obchodzą, obchodzą mnie chyba ludzie...
    Bo czuję ból i jestem na to zupełnie nieodporny...
    :o/

    --
    zdar
    przem

    www.polityka.pl/historia/1529045,2,poganski-kult-mitry.read
  • hashimotka88 12.09.13, 10:42
    > Czyli co, jeśli nie banknota ?
    > :o/

    Czasem w naszym świecie tak bywa, że nie tylko banknoty mają wartość ale i... ludzie wink

    > > > I co kobiety cenią najbardziej właściwie ?
    > >
    > > Nie wiem co cenią... wiem co dla mnie jest ważne.
    >
    > A jesteś kobietą ? :o/

    Ale pytanie suspicious Jasne, że męźczyzną, co się w ogóle pytasz tongue_out suspicious

    > > Nie wiem co cenią inne kobiety... wiem co dla mnie jest ważne.

    Jestem jedną z pośród wielu, nie mogę odpowiadać za wszystkie...

    > Guzik mnie zwierzęta obchodzą, obchodzą mnie chyba ludzie...
    > Bo czuję ból i jestem na to zupełnie nieodporny...
    > :o/

    Już Cię lubię.... hmmm ale za co? Może jedynie za szczerość, która została wyparta (niestety) przez inną Twoją cechę, ale to tylko domysły wink
    Mówię Ci to ma sens, jaki człowiek ma ogólnie stosunek do życia...
    Jeśli jest brutalny w stosunku do zwierząt, nie docenia tego co widzi - najprawdopodobniej może podobnie postępować co do ludzi. Trochę tak udało mi się z boku poobserwować...
    A ból? Mozna go złagodzić... nawet po przez bycie blisko przyrody smile działa i nie jest to placebo smile
  • przemysl.variedad 12.09.13, 11:01
    hashimotka88 napisała:

    > > Czyli co, jeśli nie banknota ?
    > > :o/
    >
    > Czasem w naszym świecie tak bywa, że nie tylko banknoty mają wartość ale i... l
    > udzie wink

    No tak, Ania ma dla mnie wartość najwyższą.
    smile

    > > > > I co kobiety cenią najbardziej właściwie ?
    > > >
    > > > Nie wiem co cenią... wiem co dla mnie jest ważne.
    > >
    > > A jesteś kobietą ? :o/
    >
    > Ale pytanie suspicious Jasne, że męźczyzną, co się w ogóle pytasz tongue_out suspicious

    Szkoda.
    >

    > > > Nie wiem co cenią inne kobiety... wiem co dla mnie jest waż
    > ne.
    >
    > Jestem jedną z pośród wielu, nie mogę odpowiadać za wszystkie...

    Interesuje mnie Twoja opinia, a nie wszystkie naraz.

    >
    > > Guzik mnie zwierzęta obchodzą, obchodzą mnie chyba ludzie...
    > > Bo czuję ból i jestem na to zupełnie nieodporny...
    > > :o/
    >
    > Już Cię lubię.... hmmm ale za co? Może jedynie za szczerość, która została wypa
    > rta (niestety) przez inną Twoją cechę, ale to tylko domysły wink

    Jaką ?
    Już mnie zaciekawiłe(a)ś.
    smile

    > Mówię Ci to ma sens, jaki człowiek ma ogólnie stosunek do życia...
    > Jeśli jest brutalny w stosunku do zwierząt, nie docenia tego co widzi - najpraw
    > dopodobniej może podobnie postępować co do ludzi. Trochę tak udało mi się z bok
    > u poobserwować...

    Lubię łasice, sam nie wiem czemu...
    smile

    > A ból? Mozna go złagodzić... nawet po przez bycie blisko przyrody smile działa i n
    > ie jest to placebo smile

    Gdzieś słyszałem, że ból znakomicie łagodzi trawka smile
    Przynajmniej chorym na raka powinno się pozwolić legalnie zajarać
    na koniec, takie jest moje zdanie.

    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór MSW nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • hashimotka88 12.09.13, 13:56
    > > Ale pytanie suspicious Jasne, że męźczyzną, co się w ogóle pytasz tongue_out suspicious
    >
    > Szkoda.

    Czasem większa jest szkoda gdy się okaże, że jednak to nie facet a kobieta big_grin tongue_out
    No nie mów, że ironii nie spostrzegłeś w moich literach suspicious
    To teraz już wiesz, że jest podwójna szkoda tongue_out

    > Interesuje mnie Twoja opinia, a nie wszystkie naraz.

    No właśnie nie pytałeś mnie konkretnie a jak widzą to ogólnie kobiety, więc powiedziałam, ze odpowiadam za siebie jedynie smile

  • przemysl.variedad 12.09.13, 14:47
    hashimotka88 napisała:

    > > > Ale pytanie suspicious Jasne, że męźczyzną, co się w ogóle pytasz tongue_out :&
    > #62;
    > >
    > > Szkoda.
    >
    > Czasem większa jest szkoda gdy się okaże, że jednak to nie facet a kobieta big_grin :
    > P
    > No nie mów, że ironii nie spostrzegłeś w moich literach suspicious
    > To teraz już wiesz, że jest podwójna szkoda tongue_out

    Jak 88 ?
    smile
    >
    > > Interesuje mnie Twoja opinia, a nie wszystkie naraz.
    >
    > No właśnie nie pytałeś mnie konkretnie a jak widzą to ogólnie kobiety, więc pow
    > iedziałam, ze odpowiadam za siebie jedynie smile

    Ok., coś chyba przegapiłem, bo jestem trochę gapowaty...
    Dalej nie wiem, co najbardziej cenią kobiety :o/
    A może to i lepiej nie wiedzieć ?
    No bo załóżmy, ze bym wiedział, jak oczarować kobietę,
    ale to by nie było naturalne, tylko wykoncypowane
    i na dodatek wcale bym tej cechy nie posiadał,
    tylko udał, czyli zwiódł...
    To trochę paskudne, choć bardzo pociągające smile
    No ale potem by było rozczarowanie, smutna sprawa...

    A może rzucić monetą ? :o/


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • midnight_lightning 14.09.13, 21:49
    Paź uwielbia przyrodę

    Motyle są przepiękne, takie delikatne i kruche, zjawiskowe istoty, które nikogo nie krzywdzą...szkoda, ze jest ich coraz mniej.
  • hashimotka88 15.09.13, 00:52
    > Motyle są przepiękne, takie delikatne i kruche, zjawiskowe istoty, które nikogo
    > nie krzywdzą...

    Nie tylko motyle takie są... jest więcej takich istot wink żywych tongue_out

    > szkoda, ze jest ich coraz mniej.

    Nie tylko ich jest mniej w przyrodzie...
    człowiek za bardzo łapska w niej macza uncertain szaraka tylko jednego w tym roku widziałam a wczęsniej z rok, dwa lata tak długo przed oczami mi nie kicał smile bażanty częściej widzę ale ogólnie też jest ich teraz mniej.

    Czasem człowiek na przekrór potrfi zrobić... i zwabić to czego być nie powinno..
    U mnie jest np, taki stwór oślizgły, co swoje żródło wziął w Albigowej. Nie wiem na jak daleki teren rozpanoszył się ten ślimak ale parę lat temu dotarł do nas i jest intruzem. I człowiek to zrobił specjalnie.... ponoć by ślimaki nadmiar jabłek zjadły. Człowiek nie pomyśli, coś zrobbi to potem życie sobie utrudni.
    Kiedyś znalzłam biedronke, która inaczej wyglądała, miała trochę inny kształt - zaookrąglona bardziej była i więcej kropek miała. Chyba z 13 naliczyłam albo i więcej, nie pamietam. Potem znalazłam info, ze to prawdopodobnie jest to biedronka azjatycka co naszą rodzimą -dwukropkę i simiokropkę - wypiera.
    A co z barszczem sosnowskiego? Znowu cżłowiek szkody wiecej niz pożytki zrobił, gdy zacznie zmieniać przyrodę, tak włąsnie nie raz bywa uncertain
  • przemysl.variedad 15.09.13, 01:35
    hashimotka88 napisała:

    > > Motyle są przepiękne, takie delikatne i kruche, zjawiskowe istoty, które
    > nikogo
    > > nie krzywdzą...
    >
    > Nie tylko motyle takie są... jest więcej takich istot wink żywych tongue_out

    smile


    > > szkoda, ze jest ich coraz mniej.
    >
    > Nie tylko ich jest mniej w przyrodzie...
    > człowiek za bardzo łapska w niej macza uncertain szaraka tylko jednego w tym roku widz
    > iałam a wczęsniej z rok, dwa lata tak długo przed oczami mi nie kicał smile bażant
    > y częściej widzę ale ogólnie też jest ich teraz mniej.
    >
    > Czasem człowiek na przekrór potrfi zrobić... i zwabić to czego być nie powinno.

    Ja bym chciał zwabić Anię smile


    > U mnie jest np, taki stwór oślizgły, co swoje żródło wziął w Albigowej. Nie wie
    > m na jak daleki teren rozpanoszył się ten ślimak ale parę lat temu dotarł do na
    > s i jest intruzem. I człowiek to zrobił specjalnie.... ponoć by ślimaki nadmiar
    > jabłek zjadły. Człowiek nie pomyśli, coś zrobbi to potem życie sobie utrudni.
    > Kiedyś znalzłam biedronke, która inaczej wyglądała, miała trochę inny kształt -
    > zaookrąglona bardziej była i więcej kropek miała. Chyba z 13 naliczyłam albo i
    > więcej, nie pamietam. Potem znalazłam info, ze to prawdopodobnie jest to biedr
    > onka azjatycka co naszą rodzimą -dwukropkę i simiokropkę - wypiera.
    > A co z barszczem sosnowskiego? Znowu cżłowiek szkody wiecej niz pożytki zrobił,
    > gdy zacznie zmieniać przyrodę, tak włąsnie nie raz bywa uncertain

    Bywa, ale człowiek stanie się w końcu nieśmiertelny, to w sumie pewne.
    Potem zasiedli inne planety.
    No tak, bo tu miejsca zrobi się zbyt mało.
    A co potem ?

    Mało mnie to w sumie obchodzi.
    Ja chcę przeżyć to życie wieczne z Anią, tylko to mnie interesuje.
    smile


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • hashimotka88 15.09.13, 03:22
    > Bywa, ale człowiek stanie się w końcu nieśmiertelny, to w sumie pewne.
    > Potem zasiedli inne planety.
    > No tak, bo tu miejsca zrobi się zbyt mało.
    > A co potem ?

    za niecałe 5 mld lat człowiek się usmaży, to raczej się sprawdzi wink
    Co będzie po drodzę...? Tego nikt nie raczy wiedzieć. Sam człowiek i tak siebie zniszczy... bo to najinteligentniejsze stworzenie...

    > Ja chcę przeżyć to życie wieczne z Anią, tylko to mnie interesuje.
    > smile

    A CIę wzięło wink
    Mało Cię interesuje tongue_out wink
  • przemysl.variedad 15.09.13, 09:32
    hashimotka88 napisała:

    > > Bywa, ale człowiek stanie się w końcu nieśmiertelny, to w sumie pewne.
    > > Potem zasiedli inne planety.
    > > No tak, bo tu miejsca zrobi się zbyt mało.
    > > A co potem ?
    >
    > za niecałe 5 mld lat człowiek się usmaży, to raczej się sprawdzi wink

    Kto wie, a może wejdzie na taki stopień, że zapobiegnie usmażeniu.
    smile

    O ile ludzie się w końcu pogodzą, a zwłaszcza wierzący z ateistami,
    wtedy rozwój pójdzie dużo szybciej.
    I kto wie, może zdążymy.

    > Co będzie po drodzę...? Tego nikt nie raczy wiedzieć. Sam człowiek i tak siebie
    > zniszczy... bo to najinteligentniejsze stworzenie...

    O ile się nie pogodzimy, to się wyniszczymy,
    to pewne. Technika nam to umożliwi.

    > > Ja chcę przeżyć to życie wieczne z Anią, tylko to mnie interesuje.
    > > smile
    >
    > A CIę wzięło wink
    > Mało Cię interesuje tongue_out wink

    A mnie interesuje najbardziej,
    a co to jest P ?

    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • hashimotka88 15.09.13, 13:07
    > Kto wie, a może wejdzie na taki stopień, że zapobiegnie usmażeniu.
    > smile

    Nie ma szans, Słonce nas za niecałe 5 mld lat usmaży smile
    ale nie mamy się o co martwić... wczęśniej siebie unicestwimy o wiele wcześniej...

    > O ile ludzie się w końcu pogodzą, a zwłaszcza wierzący z ateistami,
    > wtedy rozwój pójdzie dużo szybciej.
    > I kto wie, może zdążymy.

    > O ile się nie pogodzimy, to się wyniszczymy,
    > to pewne. Technika nam to umożliwi.

    To już nie chodzi o walki pomiędzy ludźmi. My jak już, to powoli się wyniszczymy. No właśnie człowiek czasem za wiele tej techniki i udogodnień stosuje.
    Często upraszcza sobie życie na chwile... a nie pomyśli nad tym co dalej.
    Często ma w głowie jedynie zysk.... a nie dobro innych....

    > A mnie interesuje najbardziej,
    > a co to jest P ?

    Jest to... 22 - ga litera w alfabecie big_grin tongue_out

    uncertain nie rozumiem pytania...
  • przemysl.variedad 15.09.13, 13:40
    hashimotka88 napisała:

    > > Kto wie, a może wejdzie na taki stopień, że zapobiegnie usmażeniu.
    > > smile
    >
    > Nie ma szans, Słonce nas za niecałe 5 mld lat usmaży smile
    > ale nie mamy się o co martwić... wczęśniej siebie unicestwimy o wiele wcześniej
    > ...

    Tak czy tak, przeżyć z Anią 5 mld lat to by było coś,
    o co chyba warto powalczyć ?
    smile
    >
    > > O ile ludzie się w końcu pogodzą, a zwłaszcza wierzący z ateistami,
    > > wtedy rozwój pójdzie dużo szybciej.
    > > I kto wie, może zdążymy.
    >
    > > O ile się nie pogodzimy, to się wyniszczymy,
    > > to pewne. Technika nam to umożliwi.
    >
    > To już nie chodzi o walki pomiędzy ludźmi. My jak już, to powoli się wyniszczym
    > y. No właśnie człowiek czasem za wiele tej techniki i udogodnień stosuje.
    > Często upraszcza sobie życie na chwile... a nie pomyśli nad tym co dalej.
    > Często ma w głowie jedynie zysk.... a nie dobro innych....

    Otóż to, a najgorszy problem to taki,
    że technika niedługo umożliwi
    jednemu człowiekowi zniszczenie całej planety.

    A tyle gniewu jest w nas z różnych powodów... :o/

    > > A mnie interesuje najbardziej,
    > > a co to jest P ?
    >
    > Jest to... 22 - ga litera w alfabecie big_grin tongue_out

    22 to poważna liczba, ale i trochę śmieszna smile


    > uncertain nie rozumiem pytania...

    Jakiego ?


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • hashimotka88 15.09.13, 14:02
    Zadales pytanie,ze najbardziej Cie interesuje co to jest P?
    Nie wiedzialam o co Ci za bardzo chodzi wink wiec glupkowato odpowiedzialam ze to 22 litera w alfabecie wink

    no wez 5 mld lat z jedna osoba?! Never! Mi wystarczy tak z pol wieku przezyc, przy boku drugiej osoby. Intensywnie przezyc i miec cos z tego suspicious juz nie marzy mi sie wiecznosc tongue_out
    A czy warto o te "Twoja" Anie powalczyc? to juz zalezy od samej adresatki czy ona by chiala.... No bo wiesz... Nie warto siez kins meczyc .. Nie warto byc z kims zeby byc... Warto tez z nim zyc... Dobrze zyc wink

    czemu smieszna jest liczba 22? Przeciez to 2 labedzie sa wink
    Nic smiesznego w nich nie widze tongue_out
  • przemysl.variedad 15.09.13, 14:25
    hashimotka88 napisała:

    > Zadales pytanie,ze najbardziej Cie interesuje co to jest P?


    Nie, najbardziej interesuje mnie A, ale Ty napisałaś P,
    no to się zaciekawiłem smile

    > Nie wiedzialam o co Ci za bardzo chodzi wink wiec glupkowato odpowiedzialam ze to
    > 22 litera w alfabecie wink

    Piękna odpowiedź, dzięki.
    Taka tajemnicza...

    >
    > no wez 5 mld lat z jedna osoba?! Never!

    A jeśli potrafi się zmieniać ? :o/

    www.youtube.com/watch?v=6TM2QxqnJLQ
    smile

    > Mi wystarczy tak z pol wieku przezyc,
    > przy boku drugiej osoby. Intensywnie przezyc i miec cos z tego suspicious juz nie
    > marzy mi sie wiecznosc tongue_out

    A mnie się marzy !
    Bez Ani tylko śmierć mi się marzy.
    smile

    > A czy warto o te "Twoja" Anie powalczyc? to juz zalezy od samej adresatki czy o
    > na by chiala.... No bo wiesz... Nie warto siez kins meczyc .. Nie warto byc z k
    > ims zeby byc... Warto tez z nim zyc... Dobrze zyc wink

    To oczywiste.
    Na razie jesteśmy na etapie poznawania siebie smile

    >
    > czemu smieszna jest liczba 22? Przeciez to 2 labedzie sa wink
    > Nic smiesznego w nich nie widze tongue_out

    No wiesz, 2+2=4.
    Jak to widzę, to zawsze zbiera mi się na śmiech smile
    Sam nie wiem dlaczego. No a teraz jeszcze wiem, o ile nie sklamała,
    że jej ulubiona liczba to 4.
    :o/


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • hashimotka88 15.09.13, 16:15
    > Nie, najbardziej interesuje mnie A, ale Ty napisałaś P,
    > no to się zaciekawiłem smile

    To nie ja zapytałam o literę P a TY suspicious

    "> > Ja chcę przeżyć to życie wieczne z Anią, tylko to mnie interesuje.
    > > smile
    >
    > A CIę wzięło wink
    > Mało Cię interesuje tongue_out smile

    A mnie interesuje najbardziej,
    a co to jest P ? "

    Tak to wyglądało... hmmm masz włączone emotki? Może to P Ci się wzieło od mojej emotikonki - tongue_out - wink Innego pomysłu nie mam, może nie wyświetlają Ci się graficznie a pozostają same litery.

    > > Nie wiedzialam o co Ci za bardzo chodzi wink wiec glupkowato odpowiedzialam
    > ze to
    > > 22 litera w alfabecie wink
    >
    > Piękna odpowiedź, dzięki.
    > Taka tajemnicza...

    Taaa tajemnicza big_grin musiałam wejść do tajemniczego ogrodu zwanego - wikipedią big_grin i sprawdzić w alfabecie, na którym miejscu jest litera "P" wink
    Nie chciało mi się literować... jeszcze bym się pomyliła tongue_out i wyszłoby mi np. oczko wink czyli 21

    > > no wez 5 mld lat z jedna osoba?! Never!
    >
    > A jeśli potrafi się zmieniać ? :o/

    A ja to co? Zamęczyłabym się ze sobą suspicious

    > To oczywiste.
    > Na razie jesteśmy na etapie poznawania siebie smile

    Tylko jej na wstępie nie zamęcz słowami: że jest jedyna i żyć bez niej nie możesz suspicious wink
    W takim razie Droga długa jest, jeszcze przed Wami wink
    Mimo wszystko powodzenia wink i nie goń motyla bo Ci ucieknie tongue_out wink
  • przemysl.variedad 15.09.13, 16:53
    hashimotka88 napisała:

    > > Nie, najbardziej interesuje mnie A, ale Ty napisałaś P,
    > > no to się zaciekawiłem smile
    >
    > To nie ja zapytałam o literę P a TY suspicious

    To był chyba jakiś chochlik, bo zobaczyłem P.
    Pewnie mi się coś przywidziało.
    Tak czy tak, dzięki za to 22 smile

    > "> > Ja chcę przeżyć to życie wieczne z Anią, tylko to mnie interesuje.
    > > > smile
    > >
    > > A CIę wzięło wink
    > > Mało Cię interesuje tongue_out smile
    >
    > A mnie interesuje najbardziej,
    > a co to jest P ? "
    >
    > Tak to wyglądało... hmmm masz włączone emotki? Może to P Ci się wzieło od mojej
    > emotikonki - tongue_out - wink Innego pomysłu nie mam, może nie wyświetlają Ci się grafi
    > cznie a pozostają same litery.

    Tak, to chyba z tego powodu.

    >
    > > > Nie wiedzialam o co Ci za bardzo chodzi wink wiec glupkowato odpowied
    > zialam
    > > ze to
    > > > 22 litera w alfabecie wink
    > >
    > > Piękna odpowiedź, dzięki.
    > > Taka tajemnicza...
    >
    > Taaa tajemnicza big_grin musiałam wejść do tajemniczego ogrodu zwanego - wikipedią big_grin
    > i sprawdzić w alfabecie, na którym miejscu jest litera "P" wink
    > Nie chciało mi się literować... jeszcze bym się pomyliła tongue_out i wyszłoby mi np. o
    > czko wink czyli 21

    Też o tym przez chwilkę pomyślałem
    i jeszcze mocniej się uśmiechnąłem smile


    > > > no wez 5 mld lat z jedna osoba?! Never!
    > >
    > > A jeśli potrafi się zmieniać ? :o/
    >
    > A ja to co? Zamęczyłabym się ze sobą suspicious

    Mnie tam się nie nudzi ze sobą, a jak się troszkę znudzę,
    to idę spać albo słucham muzyki.


    > > To oczywiste.
    > > Na razie jesteśmy na etapie poznawania siebie smile
    >
    > Tylko jej na wstępie nie zamęcz słowami: że jest jedyna i żyć bez niej nie może
    > sz suspicious wink

    To raczej niemożliwe, ale dzięki za radę smile


    > W takim razie Droga długa jest
    >
    , jeszcze przed Wami wink
    > Mimo wszystko powodzenia wink i nie goń motyla bo Ci ucieknie tongue_out wink

    Już trochę uciekł, ale nie tracę nadziei.



    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • czarny.onyks 16.09.13, 17:22
    ...ależ te Anie potrafią zafascynować......


    --
    &..
  • przemysl.variedad 16.09.13, 18:10
    czarny.onyks napisała:

    > ...ależ te Anie potrafią zafascynować......

    Odebrała mi rozum :o/
    Ale chętnie bym oddał i jeszcze coś
    na dodatek, byle tylko móc na nią patrzeć i słuchać, jak mówi...
    Czysto Hypatia !


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • czarny.onyks 18.09.13, 22:22
    przemysl.variedad napisała:
    > Odebrała mi rozum :o/


    nie żebym chciała być złośliwa...czy niemiła.....
    ale....w sumie tak to wygląda patrząc na Twoje wpisy......


    --
    &..
  • 36spring 12.09.13, 08:52
    midnight_lightning napisał:

    > no ładnie, Wiosenko, ładnie, wylewasz pomyje na kobietę nazywając ją qrwiszonem
    > ? a to zwykła, przeciętna kobieta była smile nawet ja nie określałem kobiet tak be
    > zpośrednio smile

    Bo Ty Miduś lubisz generalizować, wrzucać wszystkie kobiety do jednego worka, a ja lubię nazywać " rzeczy" po imieniu. Opisałeś pannę, która zasługuje na miano qrwiszona więc tak ją nazywam... zresztą to i tak łagodne określenie dla niej więc luzik wink



    > Ja wybierałem? ja nie mam żadnego wyboru, nie jestem bogatym łajdakiem, bym móg
    > ł sobie przebierać w licznie zgłaszających się chętnych do zaliczenia.
    >
    > Dać się poznać? dostałem kiedyś zjebkę nawet za to, że jestem proekologiczny, w
    > tedy byłem w szoku, dziś mnie to nie dziwi, wiem już, że wszystkie kobiety są z
    > natury złe i podłe.


    Ehhh tak sobie mów, tak sobie tłumacz ....sad



    >
    > Nie wierzysz, w to co piszę? OK, to twoje prawo, jednak proszę nie zarzucać mi
    > kłamstwa, bowiem brzydzę się kłamstwem.

    Zapomniałam, że Hitler z uporem maniaka też wierzył w swoje ideologie ... także przepraszam więcej nie będę smile



    > Kolejna garść moich przygód z kobietami: pod koniec szkoły podstawowej (ok 14-1
    > 5lat) aż dwie, bardzo ładne dziewczyny zaczęły do mnie uderzać, na szczęście z
    > powodu mojej nieśmiałości i braku doświadczenia (15lat) nic z tego nie wyszło.
    > Okazało się, że obydwie były w ciąży.

    Kolejny przykład pań lekkich obyczajów sad... ze względu na wiek ów pań nie będę nazywać ich po imieniusmile Powinieneś się cieszyć, że nie wrobiono Cię w ojcostwo bo dziś alimenty pewnie musiałbyś płacić tongue_out



    > jak sobie przypomnę inne kontakty z kobietami, to napiszę, ale będzie ciężko, s
    > poro czasu poświęciłem, by wyprzeć te przykre wspomnienia z pamięci.

    Nie rób tego Mid to już przeszłość.....

    > P.S. oczywiście, że nie istnieją wartościowe kobiety, każda ocenia facetów po m
    > ajętności, droga to nie znaczy wartościowa.

    Tak, już wiem jaka kobieta Ci się marzy... Tania siła robocza z dalekiego wschodu...
    Oj Miduś żebyś tylko się nie zdziwił ....nie wszystko złoto co się świeci smile

    Mimo wszystko życzę powodzenia smile


    --
  • midnight_lightning 17.09.13, 22:32
    owszem, lubię generalizować, to podstawa każdej potwierdzalnej dziedziny nauki. A ty, jak to kobieta, lubisz rozdrabniać wszystko na pojedyncze przypadki, z których nic nie wynika. Cokolwiek by przywoływać na przykłady, jednak homo sapiens ma dwie nogi, chociaż bywają wyjątki.

    "Nie rób tego Mid to już przeszłość....."

    Przeszłość można wyprzeć z pamięci, ale i tak to pozostanie w ciele. Nie da się krzywdzić innych i oczekiwać, że zapomną.
  • 36spriing 18.09.13, 00:38
    midnight_lightning napisał:

    > owszem, lubię generalizować, to podstawa każdej potwierdzalnej dziedziny nauki.

    Nowa dziedzina sztuki - Mid kontra kobiety świata big_grin

    > A ty, jak to kobieta, lubisz rozdrabniać wszystko na pojedyncze przypadki, z k
    > tórych nic nie wynika. Cokolwiek by przywoływać na przykłady, jednak homo sapie
    > ns ma dwie nogi, chociaż bywają wyjątki.

    My kobiety ponoć tak mamy ale czy o tym akurat rozmawiamy ?

    > "Nie rób tego Mid to już przeszłość....."
    >
    > Przeszłość można wyprzeć z pamięci, ale i tak to pozostanie w ciele. Nie da się
    > krzywdzić innych i oczekiwać, że zapomną.

    Można wyprzeć ale i tak powróci w najmniej oczekiwanym momencie i to ze zdwojoną siłą....sam nie musisz w niej grzebać .
  • abyss7 12.09.13, 20:44
    midnight_lightning napisał:
    > W pewnej pracy była dziewczyna mną zainteresowana. Na imprezie integracyjnej wy
    > znała mi, że szuka takiego faceta jak ja, bowiem starszy pan sponsor, z którym
    > żyła, oszukał ją i wcale nie zamierzał się z nią związać na stałe. Jeszcze dzie
    > ciaka jej zrobił i ogólnie ciężko jej tak samej.
    > Rozmawialiśmy z godzinę, nawet zaczęliśmy się całować.


    Ja to widzę trochę inaczej… Dziewczyna, której w życiu bardzo się nie ułożyło, była zainteresowana Tobą. Być może wcześniej Cię wypatrzyła, że zachowujesz się trochę inaczej, sprawiasz wrażenie bardziej rozsądnego, dojrzałego, odpowiedzialnego itd. Rozbudziła swoje nadzieje i na imprezie integracyjnej zrobiła pierwszy krok.

    > Wyszedłem na chwilę po piwo dla nas, wróciłem po 10 minutach, już jej nie było.
    > Szukałem jej wszędzie, ale znikła bez śladu.


    Przez moment było uroczo, po czym wyłożyłeś jej swoją „filozofię po góralsku” o złych, przebiegłych, podstępnych i jadowitych kobietach… Panna wysłała Cię po piwo, a sama dała drapaka, gdzie pieprz rośnie.

    > Wróciła po 2 godzinach, pijana, z rozmazanym makijażem i uśmiechnięta od ucha do
    > ucha. Na pytania koleżanek, gdzi e się podziała, radośnie wyznała, że "bzykała się z chłopakami".


    Po tak silnym rozczarowaniu, że facet z którym wiązała nadzieje okazał się takim…. spędziła wieczór z butelką. Wróciła pijana i uchachana, a wścibskim koleżankom powiedziała na odpier…. to, co podajesz.
  • midnight_lightning 14.09.13, 21:56
    Przez moment było uroczo, po czym wyłożyłeś jej swoją „filozofię po góralsku” o złych, przebiegłych, podstępnych i jadowitych kobietach…

    Nie zgadłeś, to było z 10 lat temu, wtedy nie byłem tak jednoznacznie spolaryzowany... dziś nie całowałbym się.
  • czarny.onyks 16.09.13, 20:45
    a może warto jednak spróbować powalczyć o dziś..o jutro...

    trochę rozumiem Twoje pretensje do losu, kobiet....
    ...nawet te pomyje wylewane na wszystkie kobiety..
    skrzywdzony człowiek ma w końcu dość....

    ale nie wszystkie kobiety są takie same, tak jak Wy panowie różnicie się od siebie...
    spójrz na siebie z boku....zapytaj przyjaciela, znajome, jak Cię odbierają...
    może odpycha kobiety zupełnie co innego?


    --
    &..
  • przemysl.variedad 17.09.13, 00:09
    czarny.onyks napisała:

    > a może warto jednak spróbować powalczyć o dziś..o jutro...
    >
    > trochę rozumiem Twoje pretensje do losu, kobiet....
    > ...nawet te pomyje wylewane na wszystkie kobiety..
    > skrzywdzony człowiek ma w końcu dość....
    >
    > ale nie wszystkie kobiety są takie same, tak jak Wy panowie różnicie się od sie
    > bie...
    > spójrz na siebie z boku....zapytaj przyjaciela, znajome, jak Cię odbierają...
    > może odpycha kobiety zupełnie co innego?


    Bym bardzo chciał to wiedzieć, co odpycha kobietę
    od mężczyzny, przynajmniej niektóre,
    to może bym zrozumiał, co odpycha
    ode mnie moją Anię... :o/
    Pomożesz ?


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • czarny.onyks 17.09.13, 17:00
    wiesz...czasem lepiej zapytać u źródła....
    bo odpychać może wiele rzeczy....kłamstwo, nieodpowiedzialność, nałogi, marudzenie...itd...

    ....mam wrażenie, że Ona jest Twoją obsesją....
    więc może dlatego ucieka.....

    --
    &..
  • przemysl.variedad 17.09.13, 17:07
    czarny.onyks napisała:

    > wiesz...czasem lepiej zapytać u źródła....
    > bo odpychać może wiele rzeczy....kłamstwo, nieodpowiedzialność, nałogi, marudze
    > nie...itd...
    >
    > ....mam wrażenie, że Ona jest Twoją obsesją....
    > więc może dlatego ucieka.....

    Kto wie, może masz rację.
    Ale ja bym się ucieszył, gdyby jakaś dziewczyna
    miała na moim punkcie fioła smile

    www.youtube.com/watch?v=rcbwe5syjys:o/



    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • faceless5 17.09.13, 17:18
    przemysl.variedad napisała:

    > czarny.onyks napisała:
    >
    > > wiesz...czasem lepiej zapytać u źródła....
    > > bo odpychać może wiele rzeczy....kłamstwo, nieodpowiedzialność, nałogi, m
    > arudze
    > > nie...itd...
    > >
    > > ....mam wrażenie, że Ona jest Twoją obsesją....
    > > więc może dlatego ucieka.....
    >
    > Kto wie, może masz rację.
    > Ale ja bym się ucieszył, gdyby jakaś dziewczyna
    > miała na moim punkcie fioła smile
    >
    > www.youtube.com/watch?v=rcbwe5syjys:o/
    >
    >
    Kto by nie chcial.
  • czarny.onyks 17.09.13, 17:21
    małego fioła..tak...


    ale obsesji nie chciałabym....potrafi niszczyć...
    a to jak piszesz sprawia wrażenie obsesji...
    --
    &..
  • przemysl.variedad 17.09.13, 18:00
    czarny.onyks napisała:

    > małego fioła..tak...
    >
    >
    > ale obsesji nie chciałabym....potrafi niszczyć...
    > a to jak piszesz sprawia wrażenie obsesji...

    A jak małego fioła odróżniasz od wielkiego
    i dlaczego mały ma być lepszy ?
    :o/


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • przemysl.variedad 17.09.13, 17:59
    faceless5 napisał:

    > przemysl.variedad napisała:
    >
    > > czarny.onyks napisała:
    > >
    > > > wiesz...czasem lepiej zapytać u źródła....
    > > > bo odpychać może wiele rzeczy....kłamstwo, nieodpowiedzialność, nał
    > ogi, m
    > > arudze
    > > > nie...itd...
    > > >
    > > > ....mam wrażenie, że Ona jest Twoją obsesją....
    > > > więc może dlatego ucieka.....
    > >
    > > Kto wie, może masz rację.
    > > Ale ja bym się ucieszył, gdyby jakaś dziewczyna
    > > miała na moim punkcie fioła smile
    > >
    > > www.youtube.com/watch?v=rcbwe5syjys:o/
    > >
    > >
    > Kto by nie chcial.

    smile


    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • faceless5 17.09.13, 17:20
    czarny.onyks napisała:

    > wiesz...czasem lepiej zapytać u źródła....
    > bo odpychać może wiele rzeczy....kłamstwo, nieodpowiedzialność, nałogi, marudze
    > nie...itd...
    >
    > ....mam wrażenie, że Ona jest Twoją obsesją....
    > więc może dlatego ucieka.....
    >
    Predzej czy pozniej kazda ucieknie.
  • czarny.onyks 17.09.13, 17:22
    ?

    nieee.....następny skrzywdzony przez kobietysuspicious
    --
    &..
  • faceless5 17.09.13, 17:37
    Nie, skadze znowu. Choc po lapach dostalem.
  • czarny.onyks 17.09.13, 17:44
    ech, a któż z nas po łapach nie dostał....

    ale lubisz nas kobiety dalej?wink

    --
    &..
  • faceless5 17.09.13, 17:57
    czarny.onyks napisała:

    > ech, a któż z nas po łapach nie dostał....
    >
    > ale lubisz nas kobiety dalej?wink
    >

    Lubie, mimo wszystko.
  • przemysl.variedad 17.09.13, 18:06
    faceless5 napisał:

    > czarny.onyks napisała:
    >
    > > ech, a któż z nas po łapach nie dostał....
    > >
    > > ale lubisz nas kobiety dalej?wink
    > >
    >
    > Lubie, mimo wszystko.

    Jak patrzę na moją siostrę, to ją lubię,
    mimo wszystko. I co z tego, że całuje kapłana w krawat...
    A nawet gdyby była umysłowo chora...

    Co do reszty, to już sam nie wiem...
    Anię tak, lubię na zabój...
    Lubię czy nie, na pewno nie skrzywdzę żadnej.
    To pewne.
    smile



    --
    zdar
    przem

    Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny wzór Ministerstwa Spraw Wojskowych RP. rozkaz nr 24, poz. 285 z roku 1929. pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
  • czarny.onyks 17.09.13, 18:59
    to dobrze, bo już tylu tutaj skrzywdzonych...

    --
    &..