Dodaj do ulubionych

Odejść bez pożegnań.

13.04.15, 19:47
Skończyło się. Kolejna wielka miłość, która miała trwać. To już prawie rok jak odeszła a raczej odjechała w siną dal a ja mogłem tylko patrzeć. Rok spędzony na próbach zapicia się i nadziei że może ktoś lub coś mnie zabije. Nadzieja mi została. O święty paradoksie. Jakie to wyzwalające. Mieć gdzieś co się z Tobą stanie. Walczyłem o Nią strasznie i jak zwykle przegrałem. Znacie kawałek Stana Zvezdy Walcz? To o mnie. Przyjaciele. Jak oni się martwili. Tak bardzo że nawet nie zauważyli mojego upadku. Najlepszy z nich, współlokator od zawsze w rozmowach ze swoją kochanką nazywał mnie fiutem i debilem. Cóż. Ogarnąłem się trochę w styczniu chlejąc kolejny dzień z podobnymi wykolejeńcami. Wyjechałem z miejsca, które kojarzyło się z Nią. A dziś. W przeddzień urodzin mojego "przyjaciela" wyłączam telefon, likwiduje wszelkie źródła kontaktu do mnie i znikam. Zostawiłem mu prawie wszystko. Książki,dużo książek. Jakby ktoś reflektował mogę podać adres. smile Pora iść dalej. Spłacić pijackie długi. Odkupić motor, na czymś co się kocha fajniej się zabić. To tyle gorzkich żalów. Sorry że musieliście czytać. I nie warto nie okłamywać, szanować itd. Dios ludzie.
Edytor zaawansowany
  • gyubal_wahazar 13.04.15, 20:08
    Fajnie napisane. Nie szkoda by było, gdyby się okazało, że za rogiem czekała na Ciebie jeszcze fajniejsza, a zobaczyłbyś to dopiero z góry ?

    --
    knur.blox.pl
  • cambria1.2 13.04.15, 21:32
    Odkup motor. Koniecznie!! Na czymś, co się kocha, fajnie jest ... ruszyć przed siebie. Zostawić pijackie długi, mnóstwo książek, "przyjaciół". I miejsca, które przypominają o tym, czego nie było. Ruszaj z wiosną!!! Aaa, i szanuj ...motor, jeśli siebie nie jesteś w stanie smile
  • indianer666 13.04.15, 22:12
    Zaczyna mnie to bawić. Stoję jakby obok siebie i obserwuje ten pijany sen wariata. Co się może spieprzyć w życiu to na pewno mi się spieprzy. Jakbym nie próbował temu zapobiec.
    jestem wiecznie doceniony były facet po latach. Satysfakcja żadna. Nowa fajniejsza? Nie chcę ciągle nowej. To zaprzeczenie mojej definicji miłości. Długów nie mogę zostawić. Charakterny jestem i biorę odpowiedzialność za swoje bezsensowne czyny. Tak wiosna mnie bawi, gubienie się a raczej znajdowanie nowych dróg na motocyklu, muzyczne duszy granie, rozgwieżdżone niebo, śpiew ptaków o poranku, góry w każdej chwili, deszcz, wędrówki, nocne rozmowy z ludźmi wartymi wszystkiego i przywiązującymi wagę do słów. Ech, gdzie Wy wszyscy jesteście? Akurat potrzebni.
  • cambria1.2 13.04.15, 22:18
    No tu jesteśmy. Czytamy Cię. Co więcej, doskonale rozumiemy, uwierz.
    Nie rób żadnych głupstw. Pozwól czasowi popłynąć. I nie myśl o tym, że wiecznie coś Ci nie wychodzi. Nie wychodzi tak, jakbyś ty chciał. Jeśli, jak mówisz, umiesz siebie obserwować, to popatrz z sympatią na tego fajnego, wrażliwego faceta. Nie z przyganą, nie z rozczarowaniem.
  • indianer666 13.04.15, 22:42
    Na byciu fajnym źle się wychodzi. Głupstwa? Nie, jeszcze nie dziś.
  • cambria1.2 13.04.15, 22:50
    Eee, może nie tak całkiem źle. Jak twoja fajność trafi pod zły adres, to się - rzeczywiście - źle kończy. Ale są i dobre adresy, takie oficjalnie podane i takie ukryte smile)
    Ufff, jak dobrze, że głupstwa zostały odłożone do szuflady. Zamknij ją na klucz, a klucz wyrzuć. Albo ... dobrze schowaj smile
  • indianer666 14.04.15, 20:32
    "Walcz choć jesteś przegrany". Stan Zvezda. smile Nie rozumiem łatwości zmieniania kogoś na kim podobno zależy na kogoś nowego ot tak w tydzień lub dwa. Nie potrafię tak. Chyba muszę się nauczyć. A głupstwa? Zawsze są. Na szczęście bawi mnie jeszcze kilka rzeczy. No i bez motoru ani rusz. smile Dobrego wieczoru.
  • lilith70 14.04.15, 12:35
    Nie przesadzaj, na jednej osobie się świat nie kończy. I musimy się godzić niejednokrotnie z odtrąceniem. Takie jest życie. Nawet bycie samemu może być szczęśliwe, tylko pozmiataj, zamknij drzwi do przeszłości i idź przed siebie. Wypełnij dni czymś co lubisz. A w końcu odzyskasz wiarę w to że są też inni, lepsi, bardziej empatyczni, lojalni.
    Nie uzależniaj nigdy szczęścia od ludzi czy posiadania rzeczy, bo gdy oni odchodzą, odchodzi też Twoje szczęście, ulatnia się... Bądź szczęśliwy z tego że żyjesz, że możesz wszystko, że wszystko (wiele) zależy od Ciebie. Nie idż na łatwiznę. Doceń to co masz, te najprostsze sprawy.
  • lilith70 14.04.15, 12:36
    PS. Masz bardzo ładny styl wypowiedzi smile
    Pisz książki!
  • indianer666 14.04.15, 20:23
    Żeby była to jedna, smile Zamiatam, zamiatam. Póki co z marnym skutkiem. Niestety brakuję mi ludzi kiedyś ważnych, rzeczy mam gdzieś, Wolę żyć niż zbierać. Zamknij drzwi do przeszłości to dobra rada. Próbuję z dość marnym skutkiem. Ech. Książka jak spieprzyć wszystko co się da? No lepiej nie.
  • cambria1.2 14.04.15, 20:34
    Jak dobrze, że jednak nie odszedłeś. Planujesz trasy motocyklowe? Jeszcze parę dni nieoogody, a potem już wiosna. Może nawet ... lato?
    Co do pisania - zgadzam się z Lilith. Spróbuj. Jeśli pójdzie Ci tak wartko, logicznie, ciekawie jak w tym wątku, możesz napisać poradnik. "Jak nie spieprzyć wszystkiego" albo "Dlaczego nie warto odchodzić bez pożegnania" wink
  • indianer666 14.04.15, 20:53
    Myślę że czasem warto. Czasem należy. W realu dla starych znajomych już mnie nie ma. Trasy....wychodzą spontanicznie. Jak 70 kilometrową trasę do rodzinnego domu zamienić w 500 kilometrową, jak pojechać nad morze do Mielna a wylądować poprzez Ustkę i inne na Helu. itd. smile Nie nadaję się do tego. Zbyt dużo skrajnego realizmu by było. ( niektórzy to pesymizmem nazywają. smile )
  • cambria1.2 14.04.15, 21:00
    Wiesz, przez Twoje pisanie, przez ten pesymizm, prześwituje jednak uśmiech. Serio smile Tak czuję. Może już się cieszysz z wiosny, z drogi, co się przed Tobą rozwinie, z niespodzianek po niespodziewanej zmianie trasy.
    Jeśli zdecydowałeś, że kasujesz dawnych znajomych, w tym wymownego, złotoustego "przyjaciela", to dobra okazja, żeby zacząć coś ... bardziej starannie, może ostrożniej. Chociaż ... życzę Ci jakiegoś szaleństwa, które zamaże i wymaże przykre wspomnienia smile
  • indianer666 14.04.15, 21:17
    Jak już wszystko się wali to już tylko śmiech został, ryczeć w takiej sytuacji trudno tak. smile Teraz praca, dużo pracy daleko a w przyszłym roku lub trochę później mam zamiar przejść pieszo trasę od Bieszczad do Karkonoszy. Może moją przepaść znajdę. smile No i w Krakowie na dłużej. Z kopca Piłsudskiego przy dobrej pogodzie podobno Tatery widać. smile I tak. Dziwne to wszystko.
  • lilith70 14.04.15, 21:24
    Najważniejsze że masz plany, a w przepaść możesz skoczyć....na paralotni wink wink wink
  • cambria1.2 14.04.15, 21:25
    A spójrz tutaj: www.caminomyway.com/wp-content/uploads/2013/02/Hospital-da-Condesa-Linares-Galicia-Spain-Camino-de-Santiago.jpg
    Może taka trasa, co? Skoro lubisz pochodzić i poszukać ... przepaści. Tutaj znajdziesz raczej piękne widoki i samego siebie.
    Ja mam nadzieję, że kiedyś przemierzę tę trasę rowerem smile

  • indianer666 14.04.15, 21:41
    Lubię, bardzo dużo chodzę a rower codziennie do pracy. smile Nie kiedyś, tylko w tym roku. smile Mogę czasami jeszcze bardziej się zgubić. Paralotnia? Chyba wolę motor. smile
  • cambria1.2 14.04.15, 21:45
    Ja w sezonie rower niemal codziennie po pracy. Motorem tylko na przyczepkę. Paralotnia - eeee, nie wink
  • lilith70 14.04.15, 20:47
    Skoro masz taki styl, mmusisz mieć też wyobraźnię...na pewno jakiś temat się nawinie. Wyrusz w trasę motocyklową, może tam poznasz nowych ciekawych ludzi, może to podsunie Ci pomysł na książkę...
    Czasem jest tak, że nie układa nam się w związkach,bo źle wybieramy, a czasem bo coś w nas samych jest nie tak, ale to nie znaczy, że jesteśmy gorsi, czy że na siłę powinniśmy się zmieniać....jesteśmy inni.
    Też czasem myślałam że nie nadaję się do związku....każdy ma jakiś charakterek...ale nigdy się nie poddawaj, zawsze jeszcze możesz spotkać tą jedyną...i nie myśl o żadnym roztrzaskaniu się na drzewie, zycie jest zbyt piękne, nawet gdy jest się samemu smile
  • indianer666 14.04.15, 21:04
    W zasadzie miałem spaść w przepaść na motorze. Połączenie dwóch moich namiętności. smile Mam nadzieję że jak zacznę się sypać to zdołam to zrobić. A trzyma mnie tutaj niestety zachwyt nad światem. To we mnie jest problem. Kilka kolejnych nie mogło się mylić. smile
  • lilith70 14.04.15, 21:22
    Etam, nie panikuj i nie demonizuj....ale dobrze że ten zachwyt nad światem posiadasz, to bardzo wiele!
    Jesli masz parcie na bycie z kimś, to zamiast tarzać się w smole i piórach, zastanów się, co Ci te dziewczyny zarzucały, gdzie popełniasz ten rzekomy błąd, jeżeli coś się powtarzałow ich zarzutach. Wtedy możesz spróbować to skorygować, ale pod warunkiem że sam zdajesz sobie sprawę, iż może ta rzecz innych irytować, jeżeli tego nie czujesz i nie czujesz potrzeby zmiany, to nic nie rób wbrew sobie. Albo zastanów się czy Twój błąd nie leży przy wyborze partnerek...i spróbuj kolejny raz wybrać inną, zainteresuj się innym targetem smile
  • indianer666 14.04.15, 21:28
    Hm. Nie chcę być z nikim. Nie chcę nikomu sobą głowy zawracać. Tęsknię za ostatnią a wymazać nie umiem. Smoła i pióra. Diabelsko się zrobiło. Prawda Lilith. smile
  • cambria1.2 14.04.15, 21:37
    Nie smuć się tak. I ostatnia też zblednie, wyblaknie, rozwieje się. Będziesz o niej myślał, będziesz ją pamiętał, ale nie będziesz czuł bólu. Życzę, żeby jak najszybciej.
  • indianer666 14.04.15, 21:43
    Zatem to wszystko nie ma sensu skoro i tak zblednie, zniknie, rozwieję się.
  • cambria1.2 14.04.15, 21:52
    Ma. Wspomnienie. I to najlepszych chwil. Będziesz się jeszcze do nich uśmiechał.
  • indianer666 14.04.15, 21:59
    Nie chcę pamiętać. Niestety nie mogę zapomnieć. Znajduję sobie tysiące zajęć a i tak nie pomaga. Pomagało picie, póki byłem pijany.
  • cambria1.2 14.04.15, 22:04
    Ale ta pamięć nie będzie bolała, zapewniam! Teraz musisz przechorować. Potraktuj to jak anginę albo jak uciążliwy katar sienny. Skończy się sezon, przestaniesz kichać i płakać. Wódkę wylej do zlewu. Szykuj się do drogi wink
  • indianer666 14.04.15, 22:10
    Boli. Zapewniam. Już nie piję. Na szczęście a może i nie nigdy nie rządziły mną nałogi. Do drogi. Tak, do pracy rano. smile Dziękuję.
  • cambria1.2 14.04.15, 22:12
    Trzymaj się smile
  • indianer666 14.04.15, 22:16
    DobroCzyńCałąNoc znaczy dobranoc. lilith także. smile
  • lilith70 14.04.15, 22:28
    Dobranoc wink
  • mayenna 16.04.15, 09:50
    Ksiązki chętnie przygarnę. Napisz na gazetowy mail.
    Chłopie, możesz się tak malowniczo zapić - twoja wola.Uciekaj - przed soba nie uciekniesz. Ale ten gest jest bardzo romantyczny i przez chwilę poczujesz się jak Konrad na Mont Blanc.
    A potem jak czas zadziała poznasz co to miłość, bo coś o co trzeba walczyć na pewno nią nie jest.
  • indianer666 16.04.15, 18:21
    Przed sobą uciec to żaden problem. Pstryk i już. Książki i mnie dzieli ponad 1000 kilometrów także kolega dziedziczy. Co do miłości. Poznałem, zapewne nie raz. Długo się przekonuję, jak się przekonam wskoczyłbym za tą osobą w ogień. Nie potrafię potem zapomnieć ot tak. Nie bawi mnie niestałość dzisiejszych czasów. Coś nie wychodzi, nie pisze tutaj o zdradach czy innym ciężkim kalibrze to lecę do innego i po tygodniu lub dwóch znów gadam o miłości. Jakoś tak dla mnie słowo jest ważne. Nawet gdy nie wychodzi nie wyobrażam sobie od razu lecieć w ramiona innej gdy ledwo tydzień wcześniej mówiłem swojej coś innego. Tylko dla mnie to jest żałosne?
  • cambria1.2 17.04.15, 12:01
    Żałosne, fakt. Traktowanie drugiej osoby jak towaru, który można w każdej chwili zareklamować, wymienić. A im wcześniej wymienisz, tym lepiej - nie zmęczysz się, nie znudzisz, nie będziesz się zastanawiał, jak to rozgryźć...
  • lilith70 17.04.15, 19:22
    Nie to nie jest normalne, ale ona wykazywałavtakie cechy....tylko ich nie dostrzegałeś. To nigdy nie jest powód żeby się zapijać czy umierać.
    Ot czasem ślepi jesteśmy.
  • indianer666 17.04.15, 21:13
    Nie mogę i nie chcę wszystkiego zwalać na Nią. Brakuję mi Jej głównie jako przyjaciela, pieprzyć ten cały seks. Długi czas się przyjaźniliśmy. Dziewczyna potrafiła o 11 wieczorem wrócić z pracy do domu i wsiadała w nocny i przyjeżdżała do mnie do baru gdzie akurat sam w urodziny siedziałem. Była ze mną 3 godziny, potem do domu bo na 8 na pracy. A potem się wszystko popieprzyło. Jakoś tak staram się, próbuję szanować ludzi, wiem że pewnie nieraz z marnym skutkiem. cambria1.2 dlatego też zostanę sobie sam sterem, żeglarzem, okrętem. smile A zapijanie. Na jakąś metę mnie to bawiło. Ilu bezdomnych poznałem i ich historię. Na szczęście nie wpadam w nałogi i z hm. kilkunastu piw dziennie bez problemu zszedłem na 2, 3 tygodniowo. Wódy nie pijam. smile A zabić się? Któż to wie co będzie.
  • cambria1.2 17.04.15, 21:32
    Aaaa, to dlatego tak boli. Przyjaciel... Wiem, stracić przyjaciela to jak stracić ...niemal wszystko. Bo miłość potrafi sie wtedy zamienić w nienawiść. Ale pogardzona przyjaźń to sam smutek i pustka.
    Życzę Ci siły. I chyba raczej tego, żebyś pamiętał, a nie wymazał to z pamięci. Tę przyjaźń właśnie.
  • indianer666 17.04.15, 22:16
    No przyjaciel, w ostatecznym rozrachunku okazało się że więcej niż jeden. Dlatego tak boli i wolałbym nie pamiętać. Szkoda mi życia na nienawiść. Mogę być wściekły jakiś czas na kogoś ale nie, nie nienawidzę.
  • cambria1.2 17.04.15, 22:37
    No bo przyjaciela się nie nienawidzi. Żałuje się jedynie, jeśli był kiedyś prawdziwy.
  • indianer666 17.04.15, 22:56
    No żałuję. Hm. dziedzic moich książek. Pewnie się do niego kiedyś odezwę, za kilka lat. Na razie nie chcę go widzieć co nie znaczy że nie życzę mu jak najlepiej. Dziewczynie zresztą także. Dość żali. 2 dni pracy i dzień wolnego. Szaleństwo. smile
  • cambria1.2 17.04.15, 23:14
    No to życzę wspaniałego szaleństwa. Jeśli je już zaplanowałeś smile)
  • indianer666 18.04.15, 18:42
    Szalony dzień ogarnięcia zaległych spraw. Dobrego weekendu życzę. smile
  • cambria1.2 18.04.15, 19:06
    Dzięki smile Co prawda prawie połowa już się "wymydliła", ale sporo dobrego jeszcze przed nami. A Twoje sprawy jak? Dały się ogarnąć?
  • indianer666 18.04.15, 20:08
    A to dopiero w poniedziałek. W weekendy pracuję. Fakt że ciut krócej. smile A teraz delektuję się piękną pogodą i muzyką. O.
  • cambria1.2 18.04.15, 20:35
    Wniosek - słuchasz muzyki z dala od naszej pięknej ojczyzny smile Albo przynajmniej nie na Mazowszu. Tutaj w pakiecie miałbyś huk wiatru, śnieg, grad i inne takie smile
  • indianer666 18.04.15, 20:43
    Wniosek prawidłowy. Jak odchodzić to z hukiem. smile Słucham w mojej drugiej ojczyźnie a może już trzeciej. To ja... pogody życzę. smile
  • cambria1.2 18.04.15, 20:49
    A ja Tobie, żebyś ...utonął w pięknych dźwiękach, i z tej kąpieli wyszedł szczęśliwszy. I spokojniejszy.
  • indianer666 18.04.15, 21:00
    Zapomnieć. Tak mało a jednak za dużo. Dobrego raz jeszcze.
  • cambria1.2 18.04.15, 21:06
    Dobranoc smile
  • margott70 17.04.15, 11:04
    mayenna napisała:


    > Chłopie, możesz się tak malowniczo zapić - twoja wola.
    Zaprawdę powiadam Wam, nie ma w tym nic malowniczego...
  • silencjariusz 17.04.15, 19:55
    Potwierdzam.
  • indianer666 17.04.15, 21:16
    Dużo wiem na ten temat. Pochodzę z rodziny z jakiej pochodzę.
  • silencjariusz 17.04.15, 21:28
    Może to jest problem, że kobiety odchodzą.
  • indianer666 17.04.15, 21:47
    Częściowo pewnie tak. Miałem 2 alkoholików w domu. Dziadek był w miarę cicho. Wujek po trzeźwemu w porządku facet pod wpływem wódy zamieniał się w potwora. Wyzwiska, rękoczyny, spanie po szopach to była norma. Pamiętam zimą miałem - 8 stopni w pokoju i jeszcze dumny byłem że taki twardy jestem. W 8 klasie jak wyzywał matkę od kurew zacząłem go bić. Jak ja nienawidziłem to robić. Nie wdałem się w niego. Jestem usposobieniem spokoju po ojcu, który był zawsze gdzieś daleko. Jaka wiwisekcja. Na szczęście nikt nie wie i się nie dowie kim jestem.
  • midnight_lightning 17.04.15, 21:25

    Nie warto się zapijać, nie warto się zabijać.

    Kobiety są zbyt bezwartościowe, by niszczyć sobie życie z tak nędznego powodu. Nie zasługują na miłość i jej nie chcą. Nie ma co szukać miłosci u kobiety, bo cóż jest warta miłość kobiet, dla której ideałem jest umięśniony, wysoki, pusty prymityw, ziomal, kibol czyli tzw. "ciacho" albo dużo starszy, zamożny, żonaty pan.

    Cóż jest warta miłość kobiet, dla których zdradzanie to nic złego, bo "to był tylko seks, bez żadnych uczuć, kocham tylko ciebie" smile

    Róbmy swoje, życie to nie tylko kobiety, a one niech sobie układają życie z tymi 20% "najlepszych", z agresywnymi burakami, łajdakami, z szefami firm, prezesami, może któryś rzuci starą żonkę dla setnej kochanicy.
  • indianer666 17.04.15, 22:05
    Czy nie warto? Kostucha i tak przyjdzie. Już się kręci obok. Póki co świat mnie bawi, co będzie dalej, nie wiem. Jak już zabiję się przez siebie, nie przez jakąkolwiek kobietę. Może cząstka mnie będzie wolna i zobaczy te wszystkie wspaniałości na niebie. smile Uogólniasz kolego. Są fajne kobiety. Często już zajęte a nasz ród także nie przynosi chwały. smile Co do mięśniaków, kiboli i innych podobnych typów mam zawsze jedną odpowiedź. molon labe. smile
  • midnight_lightning2 18.04.15, 01:24
    Oczywiście, że wszyscy umrzemy, ale czy trzeba się jakoś specjalnie śpieszyć ? Skoro świat Cię bawi, to nie jest tak źle. Będą się uwidaczniać nowe, fascynujące przejawy piękna w świecie.

    Uogólniam, bo widocznie lepiej znam kobiety i ich bałamutne kłamstewka.
  • indianer666 18.04.15, 18:50
    Hm. Chyba nikt nie jest w stanie ogarnąć kobiet. smile Faceci są zupełnie różni, wiemy to więc skąd przypuszczenie że wszystkie kobiety są takie same. Znam szczęśliwe pary, małżeństwa, nawet w rodzinie. Z drugiej strony mój następca ma piękny samochód. Sam bym na niego poleciał jakby mnie facet zechciał. smile Mówiła też że nie powinienem w ogóle rozmawiać z moją byłą bo mimo rozstania utrzymywaliśmy jakiś tam kontakt ponieważ mnie oszukała i że Ona jest inna a na końcu zrobiła to samo. Życie jest przewrotne. Jak ja lubię wiosnę. smile
  • lilith70 19.04.15, 10:45
    Indianerze, pamiętaj że w miłości tak samo jak w życiu zawse jest konkurencja. Nie bronię jej, ale być może dawała Ci wielokrotnie znać, że coś w tym związku jest nie tak a Ty to bagatelizowałes, zatem gdy znalazł się ktoś inny, lepszy...odeszła. Bo niby dlaczego miała się męczyć.
    Faceci często użalają się nad sobą, a tak aprawdę sami sobie są winni bo nie słuchają tego, co mówi im kobieta, bagatelizują jej potrzeby emocjonalne...a potem płacz i wieszanie psów na kobietach.
    Być może się mylę, ale skoro to kolejna kobieta, która odeszła, t prawdopodobnie nie dostrzegasz ich potrzeb i nawet jak odejdą nadal nie widzisz tego co zrobiłeś źle.
    Czyżby głupiutka piosenka "To ja, Narcyz się nazywam" była o Tobie?
    Pomyśl...
  • indianer666 19.04.15, 13:09
    Nienawidzę siebie. Tylko chwilami jest lepiej. Gdzie tu jest miejsce na narcyzm? I to byłoby tyle.
  • lilith70 20.04.15, 15:44
    Zamiast nienawidzieć poszukaj wad i zacznij je zmieniać, jak to nie narcyzm to egoizm. Na bank! I sorry że tak piszę ale nie lubię użalających się facetów, bye.
  • indianer666 20.04.15, 16:01
    Piękna i szybka diagnoza nie znając mnie. Zaiste to zabawne. Jak facet rzuci to zimny drań. Jak kobieta to miała prawo. Pewnie nie spełniałeś oczekiwań itd. Tu się wszyscy żalą. Taki wątek. Pozdrawiam.
  • cambria1.2 20.04.15, 16:06
    Jak dzień, abstrahując od "czytelni"?
    Dla Ciebie, proszę, takie katharsis:
    m.youtube.com/watch?v=ofq974tiMh4
  • indianer666 20.04.15, 16:34
    Dziękuję. Jakoś. Nawet znam. Twój ok?
  • cambria1.2 20.04.15, 16:38
    Może być. Już po obowiązkach obowiązkowych. Teraz pora na ...nadprogramowe smile
    A wiesz, pogoda się robi. Wiatr nie odpuszcza, nawet się chyba wzmógł, ale słońce nie daje za wygraną smile No, to tyle dobrych wieści.
  • indianer666 20.04.15, 16:46
    Wiosna idzie ode mnie. smile A to na dobre popołudnie.
    www.youtube.com/watch?v=tHQWMwZ3IOI
  • cambria1.2 20.04.15, 16:53
    W podziekowaniu za wiosnę i przesyłkę:
    m.youtube.com/watch?v=0T2jfjUehd8
  • indianer666 20.04.15, 16:57
    smile
  • cambria1.2 20.04.15, 17:14
    Jeszcze coś. Nie wiem, czy Ci się spodoba. Ale zobacz, to Seether smile Musi być dobre...
    m.youtube.com/watch?v=BXK4D7ikuyM
  • indianer666 20.04.15, 17:24
    Hm. CREED mam w czeluściach dysku. Odkopałem i słucham. Nowego zaraz spróbuję. smile Słuchasz polskiej muzyki? To nie dziwne tak tutaj się wymieniać muzą?
  • indianer666 20.04.15, 17:30
    Hm. Podobne do CREED? A ja lubię to i gotów jestem się założyć że znasz. smile W ogóle wykonanie na tym koncercie jest świetne.
    www.youtube.com/watch?v=lVUsxrZApJI
  • cambria1.2 20.04.15, 17:35
    Szybko - Closer za Closer smile
    m.youtube.com/watch?v=NlXTv5Ondgs

    Słucham Twojego. Rzeczywiście, znakomite smile
  • indianer666 20.04.15, 17:46
    smile Kings ekstra. Wyciągam na wierzch.smile Wstyd przyznać. Mam na dysku i nie znałem. Hm. Trochę poezji śpiewanej? smile
    www.youtube.com/watch?v=cFPep27xxxE
    Jak dla mnie, świetne.
  • cambria1.2 20.04.15, 17:52
    Rzeczywiście smile smile Dzięki!
    Poezja? Może być krakowska?
    m.youtube.com/watch?v=H6Ht414h37Y
  • cambria1.2 20.04.15, 17:40
    Słucham polskiej muzyki, jasne. Ale masz rację, może nie to forum smile
  • indianer666 20.04.15, 17:48
    Mail indianer666@op.pl. Jakiś taki przewidywalny. smile Jeżeli chcesz, napisz. smile
  • indianer666 20.04.15, 17:49
    Zachorowałem na ten Kings
  • cambria1.2 20.04.15, 17:53
    To dobra ... choroba smile
    Nawet nie szukaj lekarstwa.
  • indianer666 20.04.15, 18:02
    Closer, Closer, Schodząc. Playlista. smile
  • staryczlowiekimoze 19.04.15, 13:18
    z góry przepraszam za brutalną szczerośćsmile
    gdyby tak się stało, że zostawiłby mnie jeden mężczyzna, pewnie wpadłabym w popłoch, że cos ze mną jest nie tak; że jestem za głupia, za brzydka, za gruba itp itd. Gdyby zostawiłby mnie kolejny mężczyzna - uznałabym, że jestem juz kompletnie do niczego, a w związku z tym mam dwie możliwości: 1. pogodzić się z tym i szukać spełnienia w innych sferach niż miłość, lub 2. zmienić się na tyle, aby trzeciego przy sobie zatrzymać. To drugie jest znacznie trudniejsze, bo wymaga wnikliwej psychoanalizy własnej osoby, potem opracowania "programu naprawczego", a w dalszej kolejności - wcielenia go w życie, i podjęcia kolejnego ryzyka w związku.
    A tymczasem mężczyzna, od którego odeszła "kolejna wielka miłość", nie ma żadnego poczucia winy twierdząc, że dziewczyna wybrała faceta z lepszym pojazdem niż jego...
    No ludzie!!! Trochę samokrytycyzmu, do jasnej cholery! Jesli dziewczyna faktycznie poleciała na wyższy komfort motoryzacji to znaczy, że wziąłeś sobie zwykłą dziunię, a to zbyt dobrze o tobie nie świadczy. Ale być może kolejna dziewczyna wybrała faceta posiadającego bogatszą osobowość niż twoja, bardziej przyjazny charakter, mającego poważne i praktyczne (bo bardziej filozoficzne niż twoje trudno sobie wyobrazić) podejście do życia? Przy całym moim zamiłowaniu do aut typu VV Tuareg czy Audi R8 (oglądam je godzinami w necie...) nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy zostawiam wartościowego mężczyznę dla ogólnodostępnego jeb..ki wożącego tyłek dobrym samochodem. Tyle w kwestii rzekomo paskudnych kobiet.
    Teraz na tapetę weźmiemy twoje podejście do życia - jeśli życie cię bawi i przyglądasz mu się z uśmiechem na twarzy, to ... twoja sytuacja jest godna pozazdroszczeniasmile Martwic się zaczniemy, jak życie stanie się dla ciebie koszmarem trudnym do ogarnięcia - gdy zacznie cię ono dołować, przerażać, przygniatać swym ciężarem. Najwyraźniej rozumiesz, że nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Daleka jestem od udzielania ci rad, bo ani głupi nie jesteś, ani ze mnie żadna ciociadobrarada mająca lekarstwo na wszelkie trudności życiowe. Fajne są dwie rzeczy, które napisałeś - bo z nimi zgadzam się w 100%, ale trochę za dużo filozofujesz. Znam ten typ, bo jest mi szczególnie bliski i ukochany, ale osobiście wolę zbyt dużo działania niż zbyt dużo filozofowania (nie mylić z przemyśliwaniami i myśleniem). Ciężki z ciebie egzemplarz, ale da się z takim przeżyć przy sprzyjających wiatrachsmile Życzę dobrych dni i nocy - najlepszych jak tylko to możliwesmile
  • indianer666 19.04.15, 16:42
    Szczerość za szczerość. Pierwsza po kilku latach przepraszała że odeszła, że myślała że tak będzie lepiej, że byłem Jej najlepszym facetem. Że niepotrzebnie słuchała rodziny. Zastanów się czy on Cię zdoła utrzymać. To są słowa Jej siostry. Wyżej napisałem jak miałem w domu rodzinnym. Nie byłem dyrektorem banku jak mąż tej siostry właśnie. Śmiała napisać że ma córkę i że pamięta że my mieliśmy mieć córkę właśnie. Druga. Po kilku latach bycia razem zostawiła mnie dla faceta z kapeli metalowej. Moim błędem było to że pracowałem za granicą, ograniczyłem to do minimum ale i tak za dużo. Jej wyjazd tam niestety nie wchodził w grę. Nie czuła się kochana mimo że na końcu po pół roku siedziałem w Polsce, odrzuciłem dobry kontrakt na pracę a na końcu skończyło się sprzedażą motocykla. Siedzieliśmy kiedyś pod Jej blokiem późnym wieczorem, Ona roztrząsała swoje problemy a 3 ławki dalej 3 kolesi głośno zastanawiało się czy mi wpierdolić a Ona nawet tego nie słyszała. smile Nowy facet miał problemy z agresją i po pół roku się rozstali. Druga ma syna, którego zawsze traktowałem jak swojego. Zresztą zawsze jak go widziałem to się razem wygłupialiśmy. Po dwóch latach chciała do mnie wrócić. Dziewczyna miała straszne problemy z sobą. Próby samobójcze typu skoki z mostu itd., szpital psychiatryczny, picie w nadmiarze. Poznałem Ją gdy przyszła do mnie na imprezę. Przez długi czas byłem jedyną osobą, która w Nią wierzyła i za uszy wyciągała Ją z bagna. Teraz robi doktorat. Nadal utrzymywaliśmy kontakt bo mimo tego że nam nie wyszło bardzo sobie ceniłem tą znajomość. Kolejna. Znamy się od lat. Z początku była dziewczyną mojego jednego kumpla, później się rozstali, po kilku latach po Jej kolejnym rozstaniu nasze drogi się spotkały i się mocno skumplowaliśmy. To Ona nazwała mnie przyjacielem. Ja też uważałem Ją za przyjaciółkę. Później niestety wylądowaliśmy w łóżku, niestety bo wolałbym żeby była nadal nawet będą z kimś niż wcale nie mieć z Nią kontaktu. Byliśmy tak będąc i nie będąc z sobą. Nie było wtedy innych kobiet i jako przyjaciółka wiedziała o mnie prawie wszystko co nie omieszkała potem wykorzystać. Nigdy Jej i pozostałych zresztą też nie okłamywałem. I wiecie co. Żałuję. Jestem głupi jak but. Przez szacunek do Niej wiedziała wszystko z kim idę, gdzie, o której wróciłem a na końcu mi powiedziała że mi nie ufa, że bardziej ufa swojemu byłemu, mojemu także już byłemu koledze, który będąc u mnie w domu dobierał się do pijanej dziewczyny, którą przygarnąłem pod mój dach bo znajomi Ją zostawili. A trzecia? Poznała innego i po krótkiej znajomości wyjechała. Jej były, który Ją zdradzał wcale się specjalnie z tym nie kryjąc i który wracając kiedyś z imprezy w nocy klepnął obcą dziewczynę w tyłek, dostał po twarzy to ją walnął pięścią w nos i zwiał. Normalnie gratuluję. Mogę tak jeszcze długo. Chaotycznie. Przykro mi. Po tylokrotnym wysłuchiwaniu wielkich słów a potem ich weryfikacji w nikogo i w nic nie wierzę. Musi potrwać żeby to się zmieniło. Dla kobiet nie liczą się czyny lecz słowa. Dobry bajerant i zapomina wszystko co Jej facet dla Niej robi. Tak samo jak nie chcecie prawdy. Mój kumpel potrafi kręcić z 3 kobietami naraz, nieraz go łapią na kłamstwie a i tak mu wszystko uchodzi. A co do narcyza. Jest mi bardzo daleko do niego. Jeżeli mi na kimś zależy i nie wyjdzie to bardzo długo nie potrafię być z kimś innym choćby dlatego że nie chcę oszukiwać kolejnej osoby, kobiet, które niby kochają a lecą do innego nic nie jest w stanie wytłumaczyć. Obłuda i tyle. Wybaczcie jeżeli uraziłem. Tyle tej filozofii.
  • alalato14 19.04.15, 17:06
    Cześć,chłopaku,a właściwie to w jakim wieku jesteś ?
  • indianer666 19.04.15, 17:31
    2 razy starszym niż przeciętny chłopak. smile Po ostatnim rozwiązku poczułem się jak śmieć. Nadal się tak czuję. Zostałem po prostu wyrzucony przez kogoś kogo uważałem za przyjaciela i bardzo długo sprawiał takie wrażenie. Dla mnie przyjaciel to ktoś komu jak trzeba ratuję dupę, oddaję mieszkanie, karmię, załatwiam pracę na zachodzie a nie tylko gadam no rozumiem a teraz idź do siebie czy pod most gdziekolwiek to jest. I znów filozofia.
  • alalato14 19.04.15, 17:35
    Ej,ja zapytałam tylko o wiek..............smile
    Daj już spokój i lepiej powiedz jaki motocykl miałeś(lub masz,bo się nieco zgubiłam) i czy ta wiosna nadal tam taka ładna.
  • indianer666 19.04.15, 17:43
    Przepraszam. smile Miałem Kawasaki vn 800. Mam mieć Triumph Rocket i Kawasaki vn 2000. Pogoda tutaj przecudna. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 17:44
    A nie smile Jednak pogoda przecudna smile
  • cambria1.2 19.04.15, 17:43
    Ehhhh, i co?? I diabli wzięli ten wyczekany szalony dzień na ogarnięcie swoich spraw, smak muzyki i zapach wiosny... Może jutro będzie lepiej, co?
  • indianer666 19.04.15, 17:47
    Będzie lepiej bo ten dzień wolny jutro właśnie. smile Dziś w pracy byłem.
  • cambria1.2 19.04.15, 17:50
    Weekend przepracowany? No trudno. Za to jutro, kiedy tłumy niewypoczetych po wolnym weekendzie pociagną do biur, Ty możesz zrzucić budzik na podłogę. Z satysfakcją smile)
  • indianer666 19.04.15, 17:55
    Ależ to mój ukochany telefon. Nie mogę. smile Mam chorobę zawodową. Wcześnie wstaję. Nawet w wolne.
  • cambria1.2 19.04.15, 17:59
    Nie możesz, fakt. I łączę się w bólu w temacie smile) wczesnego wstawania zupełnie bez potrzeby. Lipcowy weekend, czwarta dziewięć... Ok, ujdzie. Bo lato, bo jasno już. Listopadowy weekend, czwarta dziewięć... Kiepsko, kiepsko uncertain
  • indianer666 19.04.15, 18:04
    Czarny blues o czwartej nad ranem. smile Dla mnie to najlepsza pora. Jest najspokojniej, śpiew ptaków i wschód słońca. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 18:07
    Tak, od teraz do sierpnia. A jak jest zupełnie ciemno? Aaaa, przepraszam, niedokładnie czytam smile Czarny. Czarny blues smile
  • indianer666 19.04.15, 18:09
    Piosenka Starego Dobrego Małżeństwa. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 18:11
    Tak tylko... Bo też może być pięknie.
    m.youtube.com/watch?v=qrvEFR8G9MQ

  • indianer666 19.04.15, 18:15
    Znam, cenię, lubię. To teraz się zacznie. smile Trochę satanizmu? tongue_out
  • cambria1.2 19.04.15, 18:18
    Noo, ok smile
    Co dasz? Może na wstęp Time waits for no one? A potem - co chcesz smile
  • indianer666 19.04.15, 18:22
    Ok. Tom a potem. smile
    www.youtube.com/watch?v=PtdlHTSRdBU
  • indianer666 19.04.15, 18:25
    I to. Szamańskie.
    www.youtube.com/watch?v=4ObyXSmTNkI
  • cambria1.2 19.04.15, 18:36
    A to?
    m.youtube.com/watch?v=G-0rLI6-skQ
  • indianer666 19.04.15, 19:04
    TOOL uwielbiam. Podobno nowa płyta ma być czy już jest.
  • cambria1.2 19.04.15, 19:10
    Uuuu!! Nareszcie ktoś, kto lubi, a nawet uwielbia Tool smile Jak fajnie smile
  • indianer666 19.04.15, 19:14
    Ludzie nie lubią TOOLa? Płytę Lateralus to chyba przez 2 tygodnie nie wyjmowałem z odtwarzacza. Załatwiłaś mi muzykę na wieczór. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 19:15
    No to NIE MOŻESZ tego nie znać, co? smile
    m.youtube.com/watch?vshock0YxeTjFn70
  • indianer666 19.04.15, 19:28
    Wstyd mi. Nie znam. Heh. smile Zawsze tak jest. Kogoś chcę zindoktrynować muzycznie, kończy się odwrotnie. Fajne dźwięki. To muszę zapamiętać.
  • cambria1.2 19.04.15, 19:31
    Nie czuję się poddana próbie indoktrynacji smile Dobrze jest smile
  • cambria1.2 19.04.15, 18:32
    Nooo, od 2.20 jest konkret smile Ale wcześniej... Hmmm... Jak wędrówka duszy.
  • indianer666 19.04.15, 18:38
    Oj to nie słuchaj drugiego. smile A znasz to? Facet sam wszystko tworzy. Słynny Varg, który siedział hm. za zabójstwo kolegi że tak powiem.
    www.youtube.com/watch?v=3GCtIezVX9M
  • indianer666 19.04.15, 18:42
    I ostatnie. Jak ja kocham metal. smile Przepraszam. Pewnie znasz a ja Ci tu wmuszam.
    www.youtube.com/watch?v=wIPrY12-2q0
  • cambria1.2 19.04.15, 18:48
    A to znasz?
    m.youtube.com/watch?v=WuM-4y2GyfQ
  • indianer666 19.04.15, 18:56
    A widzisz, nie, Nazwa gdzieś kiedyś mi wpadła. Nie tak źle z tą listą. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 18:46
    Nieeee. Tego nie znałam. Wiesz, przy tych dźwiękach moja lista przebojów brzmi jak podśpiewywanie przedszkolaków na wiosennym pikniku uncertain
  • indianer666 19.04.15, 18:47
    Wszystko przed Tobą. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 18:54
    Nooo, pograliśmy smile
    Ale pozwól, że między wódkę a przekąskę wcisnę jeszcze coś dla Ciebie.
    To. m.youtube.com/watch?v=R8jYhRHRhq4
  • indianer666 19.04.15, 19:02
    Znam kapelę, piosenkę nie. Cenię ich. Kolega stąd taki młody chłopak kiedyś mi puszczał ich kawałki i mówił że dostał od koleżanki pochodzącej z Maroka, Chrześcijański rock, tak? Muzyka przełamuję bariery.
  • cambria1.2 19.04.15, 19:13
    Hej, a tych znasz?? Te gitary w refrenie!!!!
    m.youtube.com/watch?v=uSO6-AKKJwM
  • indianer666 19.04.15, 19:18
    Nie miałem pojęcia że coś takiego istnieję. Gitara fajna. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 19:20
    Istnieje. Posłuchaj ich sobie. To ilustracje muzyczne do takiego.. Hmmm.. Kosmicznego komiksu. Muza kosmiczna. Do ...odlecenia smile
  • indianer666 19.04.15, 19:22
    A komiks jaki?
  • cambria1.2 19.04.15, 19:30
    Też kosmiczny smile O dwóch wrogach - tyrani Coheed and Cambria. Nienawiść jak u Capulettich i Montecchich. Tyle że kosmiczna nienawiść.
  • indianer666 19.04.15, 19:35
    Muszę się jeszcze dużo nauczyć. smile
  • indianer666 19.04.15, 19:20
    Jak gitara to nie może zabraknąć tego. smile
    www.youtube.com/watch?v=sI7XiJgt0vY
  • cambria1.2 19.04.15, 19:22
    Zaiste smile Nie może.
    Inne gitary - dla Ciebie
    m.youtube.com/watch?v=GZaEcRWD4nU
  • indianer666 19.04.15, 19:33
    Hm. smile Trochę zmieniając. Odkryłem to z 4 lata temu. Uważam że film jest świetnie dobrany do muzyki. Co sądzisz?
  • cambria1.2 19.04.15, 19:34
    Daj link, to powiem smile
  • indianer666 19.04.15, 19:34
    Zapomniałem. smile
    www.youtube.com/watch?v=N9z1xRM04DE
  • cambria1.2 19.04.15, 19:43
    Znakomite. ZNAKOMITE!
  • indianer666 19.04.15, 19:46
    Nasze, polskie, krajowe i chyba z 1984 roku już. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 19:45
    Żebym zdażyła, zanim się pożegnasz. To na dobranoc, na spokojny sen. Też troche gitary. I bajka smile I życzenia mnóstwa optymizmu.
    m.youtube.com/watch?v=XSDGuuJzMLM

  • indianer666 19.04.15, 19:50
    Lubię kawałek w wykonaniu Metallicy po tytułem jak nazwa tej kapeli. Dziękuję. Dużo fajnej muzy na noc. Bo dziś chyba nie śpię. Dobrej. smile
  • cambria1.2 19.04.15, 19:53
    Też Ci zyczę dobrej. A nawet bardzo bardzo dobrej.
    A ta muzyka do animacji to nie Metalika. Tylko tytuł pasował, sam zresztą zobacz smile
  • indianer666 19.04.15, 20:02
    No wiem że nie. smile Dziś w nocy będę łazikował. Klincz przeleci i odpalam.
  • cambria1.2 19.04.15, 20:21
    No to skacz w muzyczną kąpiel smile
    Wszystkiego dobrego!
  • alalato14 19.04.15, 17:51
    A jakoś,kiedyś wybierasz się do Polski ?
  • indianer666 19.04.15, 17:56
    Na tą chwilę w sierpniu przyszłego roku.
  • alalato14 19.04.15, 17:59
    No to jeszcze szmat czasu.Odezwij się wtedy,chyba na tym forum,jako ten,który zawrócił znad przepaścismile To na razie,może do zobaczenia kiedy będziemy starsi i mądrzejsi(rzecz jasnasmile) o caaaaaaaaaały rok.Pa
  • indianer666 19.04.15, 18:07
    Przepaść wciąga. Jak czarna dziura. smile Powodzenia. smile
  • alalato14 19.04.15, 18:14
    Indianerze,nie wiem,co myśleć,czy to fakty,czy strachy ? smile
    Ciekawą masz pracę tam hen,hen ?
  • indianer666 19.04.15, 18:17
    Pół na pół. Płatną. smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka