Dodaj do ulubionych

A mówi się, że facet to świnia...

01.05.15, 15:17
"Ostatnie badania szerzej opisujące seksualne tendencje nastolatków pojawiły się w 2011 roku. Wtedy w grupie badanych w wieku od 15 do 17 lat stosunki dopochwowe odbyła co trzecia dziewczyna i co piąty chłopiec. Stosunki oralne i analne miała średnio co dziesiąta dziewczyna, chłopcy są w tej grupie nieliczni."
Jak to wygląda w przypadku starszych?

A mówi się, że facet to świnia big_grin Trzeba chyba zweryfikować pogląd kto czym myśli i co ma w głowie.
Edytor zaawansowany
  • 01.05.15, 17:06
    noajdde napisał:

    > "Ostatnie badania szerzej opisujące seksualne tendencje nastolatków pojawiły si
    > ę w 2011 roku. Wtedy w grupie badanych w wieku od 15 do 17 lat stosunki dopochw
    > owe odbyła co trzecia dziewczyna i co piąty chłopiec. Stosunki oralne i analne
    > miała średnio co dziesiąta dziewczyna, chłopcy są w tej grupie nieliczni."
    > Jak to wygląda w przypadku starszych?
    >
    > A mówi się, że facet to świnia big_grin Trzeba chyba zweryfikować pogląd kto czym myś
    > li i co ma w głowie.

    a co ma do tego świnia?...nieraz świnka fajniejsza niż niejeden facet...big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 01.05.15, 17:35
    > "Ostatnie badania szerzej opisujące seksualne tendencje nastolatków pojawiły się w 2011 roku. Wtedy w grupie badanych w wieku od 15 do 17 lat stosunki dopochwowe odbyła co trzecia dziewczyna i co piąty chłopiec. Stosunki oralne i analne miała średnio co dziesiąta dziewczyna, chłopcy są w tej grupie nieliczni."
    Jak to wygląda w przypadku starszych?


    Hm...zapewne większość pytanych chłopców "skończyło" zanim "zaczęło" i stąd ta różnica...zresztą nielogiczna jest ta statystyka,każdy człowiek ma indywidualne potrzeby seksualne :p

    Generalnie kobiety mają większe zapotrzebowanie,wymagają więcej czasu na odczucie satysfakcji,a u facetów z tym jest niestety dla kobiet inaczej...w szczegóły jednak wchodził nie będę ;P
    Faceci na pewno bywają świniami,bo zrobią co swoje w kilka...(tu już sobie niech każdy dopowie big_grin) i są zadowoleni,a leżąca obok kobieta cóż...pozostaje życzyć miłych snów o wielokrotnych orgazmach ;D - nie o to w seksie chodzi...jestem nawet zdania,że jest to częsty powód zdrad,bo seks jest czymś więcej niż "tylko" potrzebą fizjologiczną,dlatego też dobranie się partnerów pod względem własnych potrzeb jest dość ważne...tzn ja tak swoim skromnym zdaniem uważam,możecie się zgodzić lub nie,każdy być może będzie miał szansę przekonać się o tym osobiście smile



  • 01.05.15, 18:36
    Ależ wszyscy chyba wiemy o co chodzi. Większość kobiet wybiera mniejszość facetów, tych których nazywa potem świniami. I nie chodzi tu raczej o wielokrotny orgazm tylko o szybki numerek.
  • 01.05.15, 19:00
    > Ależ wszyscy chyba wiemy o co chodzi. Większość kobiet wybiera mniejszość facet
    > ów, tych których nazywa potem świniami. I nie chodzi tu raczej o wielokrotny or
    > gazm tylko o szybki numerek.

    No to podstawowe pytanie - skąd wiesz, że większość i jeśli naprawdę jest tak jak mówisz to czy umiesz odpowiedzieć dlaczego "Te" kobiety nazywają potem tych "wybranych" facetów świniami ?
  • 01.05.15, 23:49
    1. Wynika to ze statystyki, którą przytoczyłem.
    2. Skoro większość pcha się im do łóżka, nic dziwnego, że są zazdrosne.
  • 02.05.15, 00:32
    Wiesz Noa...lubię Cię...a wiesz za co ? Że wbrew wszystkiemu jesteś takim upartym skurczybykiem w dążeniu do udowadniania swoich racji...gdybyś tą upartość wykorzystał do szukania kobiet...chłopie,miał byś już własny harem ;D Ale to tak w żartach...tzn tylko z tym haremem,bo jakbyś chciał,to kobietę byś już miał wink
    I wiesz,cieszę się,że mi w końcu dziś odpisałeś,masz u mnie duży plus smile

    Daj spokój,życie to nie statystyki,a drugiego pytania chyba nie zrozumiałeś,albo ja źle sformułowałem,albo...ja nie rozumiem odpowiedzi...za to jedno jest pewne,no może tak na 99 % że jeśli dasz Kobiecie rozkosz,to Cię nie zostawi......ale jest jeszcze warunek...musisz się z nią dobrze dogadywać i otwartość na siebie przede wszystkim,żadnych kłódek,zamków ani innych ograniczników big_grin...wiem,to nie poważne z mojej strony pisać takie rzeczy,ale od czasu do czasu człowiek musi wyrzucić z siebie to co w nim siedzi,a forum jest dobrym do tego miejscem...ale przyznam się że...albo może lepiej nie big_grin
    Także wiesz,musisz wierzyć,że Ci się uda...to nie są puste słowa.
    To chyba będzie mój ostatni post...jutro idę do pracy na rano tongue_out

    PS.
    Przepraszam jeśli ktoś poczuł się zgorszony,miłej nocy wink



  • 02.05.15, 21:56
    "jeśli dasz Kobiecie rozkosz,to Cię nie zostawi" - i tu się mylisz. Wystarczy, że zachorujesz, stracisz pracę albo przydarzy Ci się inne nieszczęście.
  • 02.05.15, 23:19
    Potwierdzam, nawet nie potrzeba aż tak skrajnych sytuacji, wystarczy że po prostu w pobliżu pojawi się ktoś atrakcyjniejsze, mam tu na myśli głównie atrakcyjność fizyczna.
  • 03.05.15, 00:01
    Czy będąc w związku z nieatrakcyjną fizycznie dla Ciebie kobietą,byłbyś w stanie rzucić ją dla znacznie atrakcyjniejszej kobiety,jeśli tylko nadarzyłaby się taka szansa ?
  • 03.05.15, 13:48
    Mialem tutaj na mysli jak postepuja kobiety. Na pytanie nie potrafie odpowiedziec bo jestem tylko obserwatorem a nie uczestnikiem. Natomiast kobiety ze mna dosc chetnie pisza na portalach o swoich zwiazkowych planach. Calkiem sporo bez skrepowania planuje zmiane partnera na lepszego jezeli tylko nadarzy sie okazja i okolicznosci pozwola.
  • 03.05.15, 14:29
    > Mialem tutaj na mysli jak postepuja kobiety

    Nie zaprzeczę,na pewno takie są,ale wiesz...to samo się tyczy niestety facetów,sam zresztą napisałeś,że nie wiesz co byś zrobił,więc skąd możesz wiedzieć,czy kobieta z którą się może kiedyś zwiążesz będzie Cię chciała od razu zostawić ? I moim zdaniem podchodzenie w ten sposób do przyszłego związku, na pewno dobrze na niego nie wpłynie i faktycznie może się to skończyć źle.

    >Natomiast kobiety ze mna do
    > sc chetnie pisza na portalach o swoich zwiazkowych planach. Calkiem sporo bez s
    > krepowania planuje zmiane partnera na lepszego jezeli tylko nadarzy sie okazja
    > i okolicznosci pozwola.

    Najlepiej nie wchodzić na takie tematy,bo jeśli Cię to nie dotyczy to po co tracić czas,ja bym na Twoim miejscu takie rozmowy ucinał,chyba że masz w tym jakiś cel.
  • 03.05.15, 14:58
    Jezeli ktos nie byl nigdy w zadnym zwiazku to trudno mu odpowiadac na takie pytania. Natomiast mam za soba dluzsze znajomosci z kobietami, ktore nie mogly sie zdecydowac czy sa ze mna w zwiazku czy tez nie. Najdluzszy taki epizod to ponad 3 lata i osobiscie uwazam to za wyjatkowa perfidie poniewaz tak dlugie zwlekanie oznacza zwykle, ze kobieta traktuje Cie jako rezerwowego jezeli nie znajdzie sie lepsza partia. A poniewaz jestem zbyt mily i wyrozumialy to latwo mnie wkrecic w taki uklad. Oprocz pisania na portalach to sa moje jedyne doswiadczenia z kobietami a mam 45 lat.
  • 03.05.15, 15:34
    > Jezeli ktos nie byl nigdy w zadnym zwiazku to trudno mu odpowiadac na takie pyt
    > ania.

    Dlatego moim zdaniem obwinianie Kobiet,czy to na odwrót jest raczej bezcelowe...ale ja jestem w stanie to zrozumieć,bo jeśli się czegoś bardzo chce a każda próba kończy się niepowodzeniem to w końcu kiedyś tam ta frustracja przychodzi...

    >Najdluzszy taki epizod to pona
    > d 3 lata i osobiscie uwazam to za wyjatkowa perfidie poniewaz tak dlugie zwleka
    > nie oznacza zwykle, ze kobieta traktuje Cie jako rezerwowego

    3 lata to trochę długo jak na rezerwowego...może był jakiś inny problem ?

    >A poniewaz jestem zbyt mily i wyrozumialy to latwo mnie wk
    > recic w taki uklad.

    No tak,to może komplikować...a próbowałeś być bardziej stanowczy ?

    >Oprocz pisania na portalach to sa moje jedyne doswiadczenia
    > z kobietami a mam 45 lat.

    Wiesz,myślę że jedna porządna kobieta była by w stanie wynagrodzić Ci te wszystkie lata,bo pewnie wiesz że nie ilość,tylko jakość w tym przypadku jest ważna...w każdym razie nie rezygnuj,nie masz nic do stracenia.
  • 03.05.15, 15:58
    dreammaker napisał:

    > >Najdluzszy taki epizod to pona
    > > d 3 lata i osobiscie uwazam to za wyjatkowa perfidie poniewaz tak dlugie
    > zwleka
    > > nie oznacza zwykle, ze kobieta traktuje Cie jako rezerwowego
    >
    > 3 lata to trochę długo jak na rezerwowego...może był jakiś inny problem ?
    >
    Blad polegal na tym ze na samym poczatku powiedzialem tej pani, ze sie chce z nia zaprzyjaznic wiec dostalem to co chcialem. Obecnie wszystkie rozmowy na temat koncza sie zdaniem "my sie tylko przyjaznimy". Teraz jest to juz nie do cofniecia bo kobiety decyduja o tym czy ktos je pociaga na tyle zeby wejsc w zwiazek juz na kilku pierwszych spotkaniach ale jak sie zdarzy chetny do pomocy w zakupach i wozeniu na wycieczki to chetnie skorzystaja.

    > Wiesz,myślę że jedna porządna kobieta była by w stanie wynagrodzić Ci te wszyst
    > kie lata,bo pewnie wiesz że nie ilość,tylko jakość w tym przypadku jest ważna..
    > .w każdym razie nie rezygnuj,nie masz nic do stracenia.

    Wiem, ze sa atrakcyjne i porzadne kobiety ale dawno juz sa zajete. Niestety moja edukacja w dziedzinie kontaktow spolecznych przebiegala dosc wolno. Nigdy nie bylem zbyt towarzyski, gdyby nie portale to pewnie nigdy bym nie chodzil w ogole na zadne randki.
  • 03.05.15, 16:18
    >Blad polegal na tym ze na samym poczatku powiedzialem tej pani, ze sie chce z nia zaprzyjaznic wiec dostalem to co chcialem.

    No faktycznie to mogło zmienić jej nastawienie,ale też myślę że jeśli by było coś między wami...przyciąganie do siebie...chemia,to chyba by się tak nie skończyło...może nie pasowaliście do siebie.

    > Wiem, ze sa atrakcyjne i porzadne kobiety ale dawno juz sa zajete.

    Ale te mniej atrakcyjne też są porządne,może nawet bardziej.

    >Nigdy nie
    > bylem zbyt towarzyski

    Miałem tak samo,z tym że nie korzystałem z portali,o randkach nie wspominając.




  • 10.05.15, 12:07
    Ale te mniej atrakcyjne też są porządne,może nawet bardziej.

    Pytanie tylko jak długo wytrzymałbyś z partnerką która jest dla Ciebie zupełnie nieatrakcyjna i kompletnie odrzuca wyglądem? Musi być i jedno i drugie - gdy brakuje któregokolwiek ze składników taki związek nie ma szans. Nie mówimy oczywiście o jakichś nierealnych wymaganiach, ale pewne minimum jest konieczne.
    Natura na szczęście zadbała o rozwiązanie - każdy facet ma inny gust. Dla mnie na przykład atrakcyjne i nieziemsko podniecające są dziewczyny o których większość kolegów by powiedziała że "kijem by takiej nie tknęli".
  • 10.05.15, 15:10
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Ale te mniej atrakcyjne też są porządne,może nawet bardziej.
    >
    > Pytanie tylko jak długo wytrzymałbyś z partnerką która jest dla Ciebie zupełnie
    > nieatrakcyjna i kompletnie odrzuca wyglądem? Musi być i jedno i drugie - gdy
    > brakuje któregokolwiek ze składników taki związek nie ma szans. Nie mówimy ocz
    > ywiście o jakichś nierealnych wymaganiach, ale pewne minimum jest konieczne.
    > Natura na szczęście zadbała o rozwiązanie - każdy facet ma inny gust. Dla mnie
    > na przykład atrakcyjne i nieziemsko podniecające są dziewczyny o których więks
    > zość kolegów by powiedziała że "kijem by takiej nie tknęli".

    Tu sie nie zgodze, istnieje cos takiego jak uniwersalny ideal kobiecosci czyli to co pociaga wiekszosc mezczyzn. Badania byly prowadzone w roznych kulturach, na calym swiecie. Okazalo sie, ze pewien typ kobiecej sylwetki jest szczegolnie pozadany, te 90/60/90 to nie jest wymysl kreatorow mody tylko tak ewolucja zaprogramowala nasze mozgi. Te wymiary po prostu sa skorelowane z plodnoscia kobiety. Oczywiscie niektorzy lubia brunetki a inni blondynki ale to sa mniej istotne cechy.
    Ja zreszta jestem malo atrakcyjny wiec nie jestem uprawniony do oceniania atrakcyjnosci jakiejkolwiek kobiety nawet jezeli ma 50 kg nadwagi i rente z powodu zaburzen psychicznych.
  • 25.05.15, 02:00
    Chyba zupełnie inaczej pojmujemy atrakcyjność,bo mnie nie wygląd odpycha,prędzej zachowanie,sposób bycia i często jest tak że poznając kogoś z pozoru nieurodziwego,po bliższym poznaniu wydaje nam się być atrakcyjniejszy,bo np ta osoba ma coś w sobie takiego,co sprawia że czujemy się dobrze,swobodnie,gdy przebywamy w jej towarzystwie...bez względu na płeć.
    Także kochając kogoś szczerze,raczej nie zwraca się uwagi na wygląd,bo wg mojego mniemania osobowość człowieka jakby weryfikuje jej wygląd w naszych oczach...jeśli pozytywnie kogoś odbieramy,staje się o dla nas atrakcyjniejszy i na odwrót...no ale każdy kocha inaczej i z tego co wyczytałem z Twojego postu,dużą uwagę przywiązujesz do urody...choć to trochę dziwne,bo w innym poście przywołałeś postać pewnego niepełnosprawnego człowieka i skomentowałeś,że człowiek to nie ciało,a przede wszystkim umysł...piękne słowa,ale jakby trochę sprzeczne z tym o co zapytałeś mnie na początku swojego postu.
  • 25.05.15, 11:21
    Oj, żyjesz w jakimś wyidealizowanym świecie. Naprawdę jesteś w stanie iść do łóżka z osobą która fizycznie całkowicie odpycha? Nie opowiadaj bajek, bo ja osoby która by tak mogła zrobić nie znam. Ani jednej! Każdy facet ma inny gust, inny poziom tolerancji, dzięki temu absolutnie każda kobieta znajdzie swojego amatora. Nie czepiaj się słówek, nie pisałem o nie wiadomo jakich wymaganiach, tylko o niezbędnym minimum! Związek to nie tylko serduszka i amorki, to także pożądanie fizyczne - jeżeli go w związku nie ma, to nie jest to co najmniej dziwne.
  • 25.05.15, 11:24
    Errata: zabrakło znaku zapytania na końcu ostatniego zdania.
  • 16.05.15, 16:44
    Witam pierwszy raz tu jestem i nie zamierzałam pisać, ale...co ja czytam? Wytrwały, miły, wyrozumiały? Trzeba cię sklonować, świat byłby lepszym miejscemsmile
  • 25.05.15, 02:14
    Wytrw
    > ały, miły, wyrozumiały? Trzeba cię sklonować, świat byłby lepszym miejscemsmile

    Czy to do mnie smile ? Dziękuję,to jest bardzo miłe,przynajmniej tak to odebrałem wink

    > Witam pierwszy raz tu jestem i nie zamierzałam pisać

    Tym bardziej doceniam to co napisałaś,poprawiłaś mi tym humor...choć raczej nie do końca się z tym zgadzam... wink
  • 02.05.15, 23:58
    > i tu się mylisz. Wystarczy,
    > że zachorujesz, stracisz pracę albo przydarzy Ci się inne nieszczęście.

    A czy Ty byłbyś w stanie zostać przy chorej żonie,opiekować się nią bez względu na wszelkie niedogodności ?
  • 03.05.15, 11:13
    Sytuację tą znam tylko z jednej strony, nie wiem co by było gdyby ale wiem kogo chcą kobiety. Zdrowych, pięknych i bogatych. Pojęcie miłości jest zmyślone.
  • 03.05.15, 11:42
    >nie wiem co by było gdyby

    Czyli rozumiem,że nie wykluczasz tego,że mógłbyś ją zostawić ?

    >ale wiem kogo
    > chcą kobiety. Zdrowych, pięknych i bogatych

    No tak,to już wiem,pisałeś o tym setki razy...a może tak dla odmiany napisz...wyłącznie hipotetycznie - jak wyobrażasz sobie kobietę z którą mógłbyś być,jeśli już by się taka znalazła...chociaż parę cech podaj.

    >Pojęcie miłości jest zmyślone.

    No to zależy jak pojmujesz miłość,każdy ma swoją definicję,mniej lub bardziej przekonującą.







  • 05.05.15, 19:15
    > 1. Wynika to ze statystyki, którą przytoczyłem.
    Te liczby mogą też oznaczać, że zaczynają wcześniej, ale ze starszymi.

    Y.
  • 03.05.15, 14:58
    A co widzisz świńskiego w seksie?

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 05.05.15, 19:52
    Z wieloma partnerami i na boku...
  • 05.05.15, 22:26
    Ale z tych badań podanych w poście startowym nie wynika że było to z wieloma partnerami, tyle tylko że uprawiali, nawet ilość ani częstotliwość tych stosunków nie została podana...
    A to że nastolatkowie uprawiają seks, to oczywista oczywistość.

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 05.05.15, 22:26


    Lansowanie "swobody seksualnej" ma swoje skutki. Statystycznie kobiety wcześniej niż mężczyźni rozpoczynają życie seksualne i mają więcej partnerów. Oczywiście tę zabawę w seksik zawężają do określonej grupy samców. Tylko 20% facetów jest wg kobiet atrakcyjna na tyle, by oferować im seksik. Reszta jest wykluczana na kilkanaście, kilkadziesiąt lat, no, nieco to za długo smile

    Wbrew pozorom duża swoboda seksualna i brak konsekwencji dzięki antykoncepcji nie powoduje większej dostępności do tej przyjemności, lecz ją zawęża. Seksu jest dużo więcej, ale kobiety oferują ją tylko coraz mniejszej grupie mężczyzn. 20% mężczyzn i 80% kobiet? Niedługo będzie 10% /90%, zgodnie ze zwierzęcą zasadą "samiec alfa bierze wszystkie".

    Jakich mężczyzn one preferują, każdy widzi. Tępe, agresywne dresy, karki, ziomy, bandyci, buraczane machos z twarzami bijącymi debilizmem nie narzekają na brak zainteresowania kobiet. Takim, co określają kolejne zaliczane przez siebie sztuki mianem "dupa, foka, szmata, świnia". Wg nich to pieszczotliwe określenia, i widocznie to się kobietom podoba.

    Nie narzekają starsi panowie, szczodrzy w prezentach i kasce, wielu panienkom nie przeszkadza, że są seksualnymi zabawkami w rękach gości, którzy mogliby być ich ojcami lub dziadkami.


    Narzekają ci mili, spokojni, odpowiedzialni, skromni, prawdomówni, inteligentni, oczytani, inteligenci. Kiedyś kobiety, gdy się zestarzeją i zostaną wyrzucone na śmietnik przez swoich cudownych macho, będą próbowały takich miłych, dobrych wkręcać, ale się nieraz niemiło rozczarują. Oni świadomie lub i nie, nigdy nie zapomną tej wzgardy, jaką przez lata doznawali od wielu kobiet.

    Kto jest większą świnią ?

    A) osoba, dla której osobnik przeciwnej płci jest tym bardziej atrakcyjny, im więcej ma na koncie zaliczeń (kurwiarz/szmata)?

    Tak, kobiety uwielbiają te zamknięte koło wykluczania mężczyzn, w którym im więcej gość zalicza, tym więcej chętnych się do niego garnie na seksik, i odwrotnie, na samotnego, prozwiązkowego faceta żadna nie spojrzy, bo ...samotny czyli żadna nie chciała.

    B) osoba, która idealnie rozgranicza sprawy uczuć, związku i seksu, dzięki czemu bez najmniejszych wyrzutów sumienia potrafi zdradzać partnera/chłopaka/męża, którego to rzekomo kocha(!). Takie rzeczy to potrafią tylko kobiety i ich ulubieńcy, te 20%.


    Co tu kryć, kobiety mentalnie świetnie pasują do swoich ulubionych 20% najgorszych facetów, tych ich ukochanych samców alfa. Aczkolwiek myślę, że świnie mogłyby się oburzyć na takie porównanie. Zwierzęta są lepsze od samców alfa i ich "foczek".


    _____________________________________________________________________________________

    i kilka luźnych dygresji:

    "za to jedno jest pewne,no może tak na 99 % że jeśli dasz Kobiecie rozkosz,to Cię nie zostawi....."

    - rany boskiesad to brednia, która ujawnia brak znajomości mentalnosci kobiet. Najważniejsze dla nich jest tzw. "poczucie bezpieczeństwa", czy to u boku największego bandziora (!) na osiedlu, czy u boku dzianego, na ogół dużo starszego gościa, żonatego na ogół. Oczywiście, jest to debilne rozwiązanie, gdyż i wszystkie inne też tak chcą i ostatecznie wszystkie słusznie wychodzą w oczach reszty mężczyzn na ostatnie szmaty.

    Kobiety, totalnie obecnie zdemoralizowane, uznają, że dobry seks to sobie i tak później znajdą, poza związkiem oczywiście.


    "Wiesz,myślę że jedna porządna kobieta była by w stanie wynagrodzić Ci te wszystkie lata,bo pewnie wiesz że nie ilość,tylko jakość w tym przypadku jest ważna...w każdym razie nie rezygnuj,nie masz nic do stracenia."

    No, taki tekst napisany do wykluczanego gościa lat 45? rany boskie....


    Nie ma nic do stracenia? taki wykluczany przez kobiety już stracił to, co najcenniejsze, szczęśliwą młodość! Nie dość tego, przeżył piekło będąc przez kilkanaście lat odtrącanym i gnojonym przez kobiety za to, że jest dobrym człowiekiem. No przecież kanalie i łajdacy nie śpią sami, są bardzo cenieni przez kobiety.

    Sorry Winnetou, niech to kobiety spróbują się powstrzymać na kilkanaście lat z seksem, ot, tak do ślubu. Nie chce się się?

    No to przyjdzie dzień zemsty, po 40-ce kobiety zaczynają być przezroczyste, tak jak ci młodzi, dobrzy, mili, inteligentni. Przezroczyste do seksu oczywiście, bo do prawdziwego związku to dużo wcześniej, czas robi swoje, rozstępy, tusza, uroda szybko przemija.

    Niech się panie napawają faktem, że rzekomo z wiekiem nabierają mądrości, dojrzałości, zaczynają doceniać prawdziwe zalety, dzięki temu będą mogły zaznać tego uroczego uczucia bycia wykluczanym pomimo tak cudnych zalet ducha smile faceci to znają, przechodzili to 20 lat wcześniej, gdy to dla kobiet liczyło się jedynie kasa, wzrost i prostactwo.


    P.S. Noa, tak szczerze, nie czujesz czasami satysfakcji, że nie dałeś się wrobić jakiejś szmacie samców alfa, że nie harujesz na cudze potomstwo, że nie finansujesz zdradliwej ściery? Tak w życiu bywa, że pozorna klęska bywa zwycięstwem. Znam kilka osób, jedni z cudzym pomiotem, inni z laskami zniszczonymi psychicznie przez ich ulubione alfy. Jedno jest pewne, nie miałeś powodzenia za młodu, to nie bądź frajerem i nie płać za seksik upośledzonych na umysle debili, których kobiety tak kochają.
  • 05.05.15, 23:43
    Szczerze? Jak dożyję 60-tki i zgromadzę stosowny majątek to kupię sobie jakąś 20-tkę big_grin
  • 06.05.15, 00:12
    Wiesz Midnight,podyskutował bym z Tobą,ale...doszedłem do wniosku że to bezcelowe,nie będę podważał tego co napisałeś,bo zwyczajnie mi na tym nie zależy...wg Ciebie piszę brednie no i ok,Ty wiesz lepiej...wiesz co i jak zrobić by być szczęśliwszym i mało tego,wiesz co jest lepsze dla innych i jak powinni postępować.Gratuluję Ci wiedzy jaką dysponujesz,oby pomogła Ci w osiągnięciu tego,czego sobie życzysz.
    Powodzenia.
  • 06.05.15, 11:38
    Dream - piąteczka! wink
    Mnie zadziwiają tacy znawcy życia, co to wszystko wiedzą, a w swoim własnym jakoś nie potrafią być szczęśliwi wink

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 07.05.15, 09:59
    dreammaker napisał:

    ..wg
    > Ciebie piszę brednie no i ok,Ty wiesz lepiej...wiesz co i jak zrobić by być szc
    > zęśliwszym i mało tego,wiesz co jest lepsze dla innych i jak powinni postępować

    Normalnie Mentor big_grin
    Szkoda tylko, że ów wiedzę nabył czytając mało ambitną lekturę... no cóż ... wink
  • 06.05.15, 19:43
    midnight_lightning2 napisał(a):

    > Lansowanie "swobody seksualnej" ma swoje skutki. Statystycznie kobiety wcześnie
    > j niż mężczyźni rozpoczynają życie seksualne i mają więcej partnerów. Oczywiści
    > e tę zabawę w seksik zawężają do określonej grupy samców. Tylko 20% facetów jes
    > t wg kobiet atrakcyjna na tyle, by oferować im seksik. Reszta jest wykluczana n
    > a kilkanaście, kilkadziesiąt lat, no, nieco to za długo smile

    Winne jest temu glownie panstwo opiekuncze. Kobiety nie musza za bardzo sie przejmowac konsekwencjami przygodnych kontaktow, nawet jak zajda w ciaze to dostana alimenty od panstwa bo od biologicznego ojca rzadko da sie cos wyegzekwowac W ten sposob dzieci tych misiaczkow tak naprawde sa sponsorowane przez tych, ktorzy nawet w zyciu seksu nie uprawiali.
    W przyszlosci mozna sie spodziewac jeszcze bardziej scislej reglamentacji dostepu do kobiet. W Szwecji feministki doprowadzily juz do tego ze klient prostytutki moze nawet trafic do wiezienia. Z drugiej strony bardzo dbaja o to zeby ich zdrady malzenskie nie wyszly na jaw, w wielu krajach badania DNA na ojcostwo sa zabronione i tez grozi za to wiezienie. Podobno co czwarte dziecko ma innego tatusia niz maz.

    >
    > Nie narzekają starsi panowie, szczodrzy w prezentach i kasce, wielu panienkom n
    > ie przeszkadza, że są seksualnymi zabawkami w rękach gości, którzy mogliby być
    > ich ojcami lub dziadkami.
    >
    Tutaj sie nie zgodze, jezeli jakis starszy facet jest bogaty ale niezbyt przystojny to nie ma zbyt duzego wyboru. No chyba, ze mozna go wrobic w dziecko i zyc z alimentow. Osobiscie sie z tym spotkalem.

    > "Wiesz,myślę że jedna porządna kobieta była by w stanie wynagrodzić Ci te wszys
    > tkie lata,bo pewnie wiesz że nie ilość,tylko jakość w tym przypadku jest ważna.
    > ..w każdym razie nie rezygnuj,nie masz nic do stracenia."
    >
    Ta rada oczywiscie byla skierowana do mnie. Oczywiscie slyszalem ja wiele razy rowniez od kobiet. Latwo cos takiego napisac, fakty sa takie ze po tylu porazkach moje myslenie juz sie nieodwracalnie zmienilo, przeciez nie bede bil glowa w mur przez nastepne x lat bo swiadczyloby to tylko ze jestem szalencem.

    > No to przyjdzie dzień zemsty, po 40-ce kobiety zaczynają być przezroczyste, tak
    > jak ci młodzi, dobrzy, mili, inteligentni. Przezroczyste do seksu oczywiście,
    > bo do prawdziwego związku to dużo wcześniej, czas robi swoje, rozstępy, tusza,
    > uroda szybko przemija.
    >
    Wiekszosc kobiet w okolicach 40-stki jeszcze nie zauwazyla, ze czas minal. Na portalach srednio atrakcyjna 40-latka rzadko odpisuje a jej profil to koncert zyczen. Wiecej realizmu maja te z dorastajacymi dziecmi ale mnie raczej unikaja bo kawaler w moim wieku to prawie na pewno jakis zboczeniec. Znalazlem ciekawy wykres jak zmienia sie atrakcyjnosc kobiet i mezczyzn z wiekiem, mysle kobiety po 30-stce powinny sie z nim zanajomic zanim znowu na portalu skasuja czyjs mail bez czytania. Tu jest link
    rationalmale.files.wordpress.com/2012/05/smv_curve1.jpg
  • 06.05.15, 20:36
    prospero69 06.05.15, 19:43
    Wiekszosc kobiet w okolicach 40-stki jeszcze nie zauwazyla, ze czas minal. Na portalach srednio atrakcyjna 40-latka rzadko odpisuje a jej profil to koncert zyczen. Wiecej realizmu maja te z dorastajacymi dziecmi ale mnie raczej unikaja bo kawaler w moim wieku to prawie na pewno jakis zboczeniec. Znalazlem ciekawy wykres jak zmienia sie atrakcyjnosc kobiet i mezczyzn z wiekiem, mysle kobiety po 30-stce powinny sie z nim zanajomic zanim znowu na portalu skasuja czyjs mail bez czytania.
    ------------------------------

    A nigdy nie wpadłeś na to że wolą być same niż z byle kim, czyli z kimś kto nie spełnia ich oczekiwań pod względem mentalnym i wizualnym? Myślę że tylko desperatki właśnie te wymagania zaniżają, bo panicznie się boją bycia samemu. Z kolei kobieta zaradna, towarzyska i niezależna, nie odczuwa samotności i takiej mocnej potrzeby mieszkania z kimś pod jednym dachem. Jeżeli ktoś bez zburzeń w komunikacji między personalnej, kto był normalnie towarzyski, posiadał znajomych i przyjaciół, to nawet w wieku 40-stu i więcej lat nie czuje się samotny, dlatego nie rzuca się na pierwszego z brzegu faceta, który w zasadzie cóż jej może zapewnić skoro nie jest tym, który odpowiada jej oczekiwaniom?

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 06.05.15, 20:55
    Kiedys podawalem tu przyklad mojej kolezanki z pracy. Ma duzy wybor bo jakis 1000 facetow w firmie, wszyscy po studiach, zarobki kilka srednich krajowych. Trudno przypuszczac zeby zaden nie spelnial realistycznych oczekiwan. Jak ja napisze cos na portalu o moich wymaganiach to na moja glowe leca gromy. Denerwuje mnie ta asymetria, kobieta moze miec wymagania a facet zadnych bo to przeciez wrecz nieludzkie zeby oceniac kobiete..
  • 06.05.15, 21:10
    1000 facetów w firmie samotnych? Coś kręcisz wink Może koleżanka wcale nie ma parcia na stały związek... niektórym to się w głowie nie mieści ale niektórzy nie odczuwają takiej silnej potrzeby. Owszem skusiliby się, gdyby to był naprawdę ktoś wyjątkowy... smile Są tacy męzczyźni, ale tez są takie kobiety.
    A kto Ci broni mieć wymagania? Każdy powinien mieć... bo kim jest człowiek bez oczekiwań... jest nijaki, bez zdania.

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 06.05.15, 21:27
    W mojej branzy pracuja bardzo mlodzi ludzie. ok. 60 % zalogi to studenci lub absolwenci. Na pewno jej mozliwosci wyboru sa o niebo wieksze od moich. Wcale nie chodzi jej o kontakty towarzyskie. Panna zblizajaca sie do 40-stki mysli o dzieciach. Ta sfera zycia rzadzi biologia i nie ma od tego ucieczki. Dlatego mezczyzni uganiaja sie za mlodszymi i dlatego atrakcyjnosc 40-latki i zdolnosc do stworzenia stalego zwiazku spada asymptotycznie do 0 na tym wykresie, ktory wkleilem. Wszystkie te zwiazki nie sa po to zebysmy sie dobrze czuli bo ewolucji nasze rozterki w ogole nie obchodza, tylko po to zeby powielic nasze geny. Z tego punktu widzenia strategia wybrednej 40-letniej bezdzietnej panny jest wrecz samobojcza.
  • 09.05.15, 21:44
    To że młodzi nie znaczy że wolni.
    Ale to co piszesz to jest wiadome, z wiekiem i atrakcyjność i pole wyboru ulega pogorszeniu, zarówno u mężczyzn jak i u kobiet, ale co w związku z tym? Co niby taka dziewczyna ma zrobić, która nie spotka faceta godnego uwagi, ma jak zdesperowana hiena rzucać sie na kogo bądź? Skoro takie rady dajesz kobietom, dlaczego sam z nich nie korzystasz i nie rzucisz się na pierwszą lepszą z brzegu. Jest tyle samotnych kobiet, dlaczego Ci nie odpowiadają? Są za brzydkie, źle wykształcone, nie na tym poziomie intelektualnym, czy może charakter Ci nie odpowiada lub stan majątkowy? hmmm?

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 10.05.15, 16:11
    Napisałem już praktycznie do każdej dziewczyny w moim mieście. Za wyjątkiem tych z wykształceniem podstawowym i zawodowym. Stan majątkowy kompletnie mnie nie obchodzi dopóki dziewczyna w ogóle pracuje. Nie jestem także zainteresowany kobietami bardzo otyłymi i palącymi. A poza tym tak, można powiedzieć, że każda pierwsza lepsza z brzegu byłaby pożądana. Ale każda z nich marzy o księciu z bajki.
  • 10.05.15, 16:53
    noajdde napisał:

    > Napisałem już praktycznie do każdej dziewczyny w moim mieście. Za wyjątkiem tyc
    > h z wykształceniem podstawowym i zawodowym. Stan majątkowy kompletnie mnie nie
    > obchodzi dopóki dziewczyna w ogóle pracuje. Nie jestem także zainteresowany kob
    > ietami bardzo otyłymi i palącymi. A poza tym tak, można powiedzieć, że każda pi
    > erwsza lepsza z brzegu byłaby pożądana. Ale każda z nich marzy o księciu z bajk
    > i.
    Uwazam, ze i tak masz za duze wymagania. Nieladnie tak pomijac kogos ze wzgledu na wyksztalcenie czy BMI. W koncu to moga byc wartosciowe kobiety, nie zdobyly wyksztalcenia bo mialy ciezkie dziecinstwo a roztyly sie z powodow od nich calkowicie niezaleznych. Puszyste tez moga byc czulymi matkami i kochankami. Dopiero jak napiszesz do WSZYTKICH kobiet w miescie to bedziesz mogl narzekac wink
  • 10.05.15, 23:46
    Ktoś kto nie zdobył nawet średniego wykształcenia nie może się tłumaczyć trudnym dzieciństwem ale zupełnym brakiem ambicji. Wszak dzieciństwo nie trwa wiecznie. Co do BMI, moje zdanie jest podobne. Kilka kilogramów nie robi różnicy, kilkanaście to niedbalstwo lub choroba, kilkadziesiąt to paskudny charakter i całkowity brak ambicji. Obżarstwo jest takim samym nałogiem jak palenie.
  • 11.05.15, 07:29
    Etam jesteś powieściopisarz, a z takimi nie gadam...napisałeś do wszystkich dziewczyn w mieście? A skąd miałeś ich adres?
    Z zawodowym wykształceniem nie pomijałabym, bo to może być normalna dziewczyna z bardzo dobrym zawodem i wykształcenie nawet średnie nie jest jej potrzebne. I na rynku pracy może być, a raczej na pewno jest lepiej postrzegana, niż ta ze średnim ogólnokształcącym.
    PS. Mam sąsiadkę fryzjerkę to wiem big_grintongue_out

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 11.05.15, 17:53
    Jakie to ma znaczenie czy napisałem do jednej mniej czy jednej więcej. Wszystkie i tak mają mnie w d...
  • 11.05.15, 18:38
    Jak sie wzbogacisz to moze Ci sie uda. Mnie ostatnio jakby idzie troche troche lepiej bo opanowalem juz pewne techniki a poza tym dostalem awans i podwyzke tak wiec grupa docelowa juz sie zmienila. Wlasnie wrocilem ze spotkania z 25-letnia studentka, ktora tez dorabia sobie jako modelka. Troche sie rozczarowalem bo na podstawie zdjec z jej portfolio dalem jej 9/10, w realu okazalo sie najwyzej 7/10. Ale i tak to ogromny postep. Do tej pory trafialy mi sie same puszyste lub strasznie brzydkie.
  • 11.05.15, 21:05
    Jakie to ma znaczenie czy napisałem do jednej mniej czy jednej więcej. Wszystkie i tak mają mnie w d...

    Stary, napiszę prosto z mostu: nie dziwię im się.
    Chłopie, Ty potrafisz tylko narzekać, nic Ci nie pasuje, wszędzie widzisz same problemy. Racja, sam też nie jestem ideałem, czasem mi też ręce opadają jak widzę swoją sytuację i czasem też robię głupoty, ale są pewne granice. Ogarnij się! Przestań przez chwilę myśleć o dziewczynach, tylko zrób coś dla siebie. Coś o czym zawsze marzyłeś, a nigdy nie miałeś odwagi zrobić. Odważysz się teraz? Uda Ci się to zrobić bez znajdowania tysiąca wymówek? Piszę poważnie - wybierz jakąś czynność, która będzie dla Ciebie prawdziwym wyzwaniem. Jeżeli trzy osoby na tym forum zatwierdzą że jest to wystarczająco trudna rzecz do zrobienia (koleżanki i koledzy - pomożecie?), zrób to. Jeżeli Ci się uda, to zrobisz pierwszy krok zbliżający Cię do znalezienia interesującej kobiety.
    Pamiętaj - kobiety nienawidzą nudziarzy i przegranych facetów wszędzie widzących trudności, one lubią zwyciężców - mężczyzn którzy wiedzą czego chcą i potrafią to osiągnąć. Jeżeli nie zmienisz swojego podejścia do życia, nie znajdziesz żadnej kobiety.
  • 12.05.15, 19:07
    Całe lata to robiłem. Chodziłem po najwyższych górach, latałem, jeździłem po świecie, poświęcałem się sportom, nie miałem czasu myśleć o samotności. Teraz jestem chory, niewiele mi wolno i raczej nikomu już nie zaimponuje. Przez moją chorobę odeszła ode mnie dziewczyna, którą kochałem.
  • 12.05.15, 19:31
    Kiedyś biegałem dziesiątki kilometrów, dzisiaj zwijam się z bólu po spacerze. Kalectwo i choroba skazują na wykluczenie crying
  • 12.05.15, 20:22
    Doprawdy? Ja też kiedyś przez chorobę musiałem CAŁKOWICIE zmienić moje życie, moje plany i wywrócić wszystko do góry nogami. Obiło Ci się kiedyś o uszy nazwisko Nick Vujicic? Ten to dopiero miał kalectwo i ograniczenia, a jednak ma niesamowite życie, którego wielu w pełni sprawnych mogłoby mu zazdrościć. Pamiętaj, człowiek to nie ciało, człowiek to przede wszystkim umysł.
  • 12.05.15, 21:31
    A jak myslisz, mozg to tez czesc ciala. Ktos inteligentny ma duze szanse na sukces zawodowy. Mozna go roznie mierzyc, jednak kobietom troche tylko imponuje ten zwiazany z finansami. W Petersburgu mieszka wybitny matematyk, ktory rozwiazal pewien bardzo wazny problem matematyczny nad ktorym glowiono sie ponad 100 lat. Jest po 40-stce ale mieszka z mama w jakims blokowisku. Mimo swojego geniuszu nie ma przyjaciol nie mowiac juz o kobietach. Wyglada dosc przecietnie bo widzialem jego zdjecie. Pod tym wzgledem jest dosc podobny do uczestnikow tego forum.
    Z drugiej strony mamy przypadek wybitnie uzdolnionej matematycznie malolaty, ktora bodajze w wieku 14 lat ukonczyla studia matematycznie. Jednak sukces ja przerosl i ostatecznie zostala prostytutka.
    Jak widac kazdy odchyl od normy nawet w kierunku genialnosci zaburza dosc powaznie szanse na jakiklowiek zwiazek. Najlatwiej maja tu ludzie przecietni.
  • 12.05.15, 21:56
    Dobrze rozwinięta inteligencja matematyczna czy muzyczna, czy przestrzenna, czy każda inna, która czyni z nas geniuszy nie ma nic wspólnego z inteligencją emocjonalną czy interpersonalną. Dlatego też ludzie bardzo inteligentni w określonych dziedzinach mogą mieć problemy w relacjach z innymi i stąd ich samotność wynika.
    Geniusz to dodatkowo człowiek bardzo specyficzny, który podporządkowuje całe swoje życie jednemu zagadnieniu, często to osoba oderwana od rzeczywistości i sama potrzebująca opieki, a przynajmniej wsparcia i wyręczenia w prozaicznych czynnościach. Mało która współczesna kobieta poszukuje tak trudnego partnera. Musiałaby lubieć matkować, a większość jednak W związku poszukuje partnerstwa, a nie usługiwania. Już sam fakt że mieszka z mamą w wieku 40 lat o czymś świadczy....jest mało samodzielny i zaradny życiowo. Taka prawda.


    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 12.05.15, 22:03
    Lilith70, po lekturze sporej ilości Twoich wiadomości po prostu muszę to napisać: jesteś BARDZO mądrą kobietą. Szacunek.
  • 12.05.15, 22:41
    Dziękuję wink Nawet nie wiem co powiedzieć....czasami mi się udaje wink wink

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 12.05.15, 22:13
    To typowa odpowiedz kobiety. Jeszcze dodam, ze odmowil przyjecia nagrody w wysokosci chyba 2 mln $ wiec musi byc zupelnym swirem. Teraz nawet nie pracuje bo go to nudzi mimo ze dostalby prace na kazdym uniwersytecie na swiecie. A przeciez jego geny sa tak cenne, ze ktoras kobieta powinna sie poswiecic chocby dla dobra ludzkosci.
  • 12.05.15, 22:38
    Jakby nie patrzeć jestem kobietą, więc bardzo mnie to cieszy że uznajesz moją odpowiedź jako typową dla kobiety smile
    Jednak spróbuj go realnie ocenić jako człowieka do związku. Pomijając nawet fakt że odmówił nagrody. O czym to świadczy skoro w ten sposób się zachowuje? O dziwactwie. Jego wiedza i inteligencja zapewne jest nietuzinkowa, ale co po niej, skoro nie zaspokoi on potrzeb emocjonalnych, a to one są najważniejsze aby związek kwitł, on potrzebuje opiekunki, ktorej rolę obecnie spełnia jego mama, a nie partnerki.
    Co do genów, podobnie jak nie kupuje się browaru, by napić się piwa, tak samo mądra kobieta nie musi brać balastu na plecy chcąc przejąć jego geny. Poza tym, kto wie....być może wcale ten naukowiec nie miałby jej tego za złe, bo sam nie jest zbyt przekonany do bycia z kimś w związku, prócz własnych cyfr wink
    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 12.05.15, 22:48
    To teraz widzisz dlaczego geniusz jest tak rzadkim zjawiskiem, po prostu zwiazane z tym geny nie gwaranatuja mozliwosci ich replikacji. Bardzo mnie tez niepokoi to ze tak nie podoba Ci sie ze mieszka z mama. Tutaj raczej argumenty, ze sie nim opiekuje odpadaja bo jego mama ma pewnie ponad 70 lat jezeli nie wiecej.
  • 12.05.15, 22:41
    A przeciez jego geny sa tak cenne, ze ktoras kobieta powinna sie poswiecic chocby dla dobra ludzkosci.

    Niekoniecznie ma wyjątkowe geny. Równie możliwe, że w genetycznej loterii rekombinacyjnej trafił mu się specyficzny ZESTAW normalnych genów dający mu talent i wtedy żaden z jego potomków nie odziedziczy jego wyjątkowości. Wielu geniuszy miało całkiem zwyczajne, średnio utalentowane potomstwo.
  • 12.05.15, 22:59
    Poza tym inteligencję dziedziczy się po matce, nie po ojcu. Oczywiście potem jest ona rozwijana.

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 12.05.15, 23:01
    inteligencję dziedziczy się po matce, nie po ojcu.

    A skąd takie mądrości? wink
  • 12.05.15, 23:12
    "Jako ciekawostkę podam fakt, że powstałą teoria tzw. imprintingu genomowego (inaczej teoria piętnowania genomowego), powiązanego z tym iż jeden z genów odpowiedzialnych za IQ przekazywany może być jedynie od jednego rodziców – od matki. Jest to gen EST0083 i znajduje się w genomie mitochondrialnym. Po ogłoszeniu tej teorii bardzo szybko wywiązała się dyskusja, jaki duży wpływ na na inteligencję przyszłych dzieci może mieć kobieta. Jak na razie jest to kwestia sporna i naukowcy są ostrożni wobec stawiania odważniejszych hipotez."

    See more at: www.bioinformatyk.eu/index.php/genetyka/jak-dziedziczone-jest-iq-czynniki-genetyczne-i-srodowiskowe.html#sthash.hb9JLmdo.dpuf
    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 12.05.15, 23:21
    powiązanego z tym iż jeden z genów odpowiedzialnych za IQ przekazywany może być jedynie od jednego rodziców – od matki.

    Za inteligencję odpowiada wiele genów. Wyłącznie od matki pochodzi tylko jeden z nich. smile
  • 12.05.15, 23:16
    Po połowie genów w losowy sposób. Gwarancji nie ma ze będzie kolejny geniusz ale zwiekszone prawdopodobieństwo jest. Gdyby kobiety tym się kierowały to w każdym pokoleniu średnie IQ by jednak rosło. Ale one wola to mityczne poczucie bezpieczeństwa choć napaści fizyczne zdarzają się wyjatkowo rzadko.
  • 13.05.15, 09:05
    Są inne publikacje, poszukajcie sobie zamiast zaprzeczać, skoro nie macie na ten temat wiedzy.
    Nie rozumiem coś wam ubędzie z tego powodu? Tak naprawdę inteligencję rozwija się przede wszystkim w czasie życia. Dziedziczy się jedynie pewne predyspozycje. Tak samo jest z nałogami.
    Poza tym sama inteligencja bez wiedzy na nic się nie zda. Jeżeli potomek geniusza nie odziedziczy po rodzicach ambicji i parcia na zdobywanie wiedzy, to inteligencja nic nie zdziała.
    Inteligencja służy do żonglowania wiedzą, gdy masz jej mało (wiedzy), inteligencja jest wykorzystywana tylko w jakimś procencie, a może też być rozwijana pod innym kątem, nienaukowym, a bardziej życiowym, np. pod kątem emocjalności, relacji międzyludzkich...

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 12.05.15, 23:47
    Ja też mieszkam z rodzicami. Stać mnie na zakup mieszkania. Mieszkałem kiedyś sam w wynajmowanym. Nie wytrzymuję psychicznie takiej samotności.
  • 12.05.15, 23:42
    Nie dla kobiet.
  • 13.05.15, 09:03
    no to do dupy, naprawde,zycie bywa niesprawiedliwe,niemniej patrzac wstecz, piekne chwile byly w twoim zyciu, stad moze tak ogromne oczekiwania wobec terazniejszosci.wydaje mi sie ,ze krecisz sie w kolko wolajac o pomac, ale poki co dostales sie do matni i nikt Ci nie pomoze, bo Ty sam sobie niepomagasz. czuc desperacja, a kady twoj ruch jest jak autoagresja, zrzuczasz na sibie ilosc porazek, wlozony wysyilek i depresja gotowa , postapujesz tak jak bys chcial za wszelka cene udowodnic , ze nic nie jestes wart a baby to motloch bez serca, ale to wolne miejsce gdzie powinno byc serde w ciele kobiety mozna wykorzystac na umiejscowienie portfela mezczyzny. wybierasz taki postepujesz by potwierdzic wszelkimi sposobami ze kobiety sa nic nie warte , takie baby wybierasz. swiat niejest czarno-bialy, nie kazdy facet to swinia i nie kazda babka to wyrachowana zmija
  • 11.05.15, 20:55
    Z zawodowym wykształceniem nie pomijałabym, bo to może być normalna dziewczyna

    Potwierdzam. Znałem kiedyś bardzo inteligentną dziewczynę, która bez najmniejszego problemu ukończyłaby dowolne studia, a która poszła do zawodówki, bo zmusiła ją do tego bardzo skomplikowana sytuacja rodzinna. Inteligencja i mądrość nie mają nic wspólnego z wykształceniem.
  • 06.05.15, 22:40
    Coś w tym jest. Większość kobiet po 30-tce wygląda jak moja babcia a w okolicach 40-tki to bez kija nie podchodź big_grin Za to wymagania, że ho ho...
  • 06.05.15, 23:02
    Zrobilem niedawno pewien eksperyment zeby ustalic obiektywnie moj wyglad. W necie jest dostepna stronka, ktora na podstawie zdjecia ustala przyblizony wiek. Okazalo sie, ze wygladam na 39 lat a mam 45. Potem wrzucilem zdjecie pewnej panienki w wieku 33 lata, ktora byla pewna swojej niezwyklej urody. Narzedzie oszacowalo jej wiek na 47 lat. Kolejny dowod, ze kobiety przeceniaja i to mocno swoja atrakcyjnosc, te najmniej atrakcyjne pisza do srednio przystojnych, te troche bardziej atrakcyjne celuja w superprzystojniakow. Do przecietnych mezczyzn pisza tylko rosyjskie oszustki, przynajmniej ja tak mam.
  • 06.05.15, 23:18
    Nic na to nie poradzisz. Niektórzy są bardzo pewni siebie i czasem wychodzą na swoje. Kiedyś taka postawa kobiet mnie smuciła lub wręcz przerażała, dzisiaj niektóre opisy na portalach srandkowych czytam na poprawę humoru. Podoba mi się, że jest tak wiele pięknych i młodych kobiet za 100-150zł, tylko boję się jakiejś zarazy smile Ale z drugiej strony czy to wiadomo ilu bonzów miała "przyzwoita" kobieta?
  • 06.05.15, 23:52
    Te panienki za 100 zł muszą przyjmować naprawdę sporo klientów żeby wyjść na swoje.Poza tym nie będę nawet próbować udawac zainteresowania. Natomiast można znaleźć kobietę do układu sponsorowanego, wtedy będzie to trochę przypominało związek. Niektóre dość dobrze potrafią to zagrać i poczujesz się jakbyś miał dziewczynę. Jednak przynajmniej trochę musisz się panience spodobać. One to robią bo chcą przeżyć przygodę a przy okazji zarobić i w tym wszystkim jest sporo emocji i z tym trzeba uważać bo kobiety są nieobliczalne . Oczywiście taka iluzja naprawdę sporo kosztuje. Chyba więcej nie będę o tym pisał bo mnie zaraz zaliczają.
  • 07.05.15, 09:45
    >Chyba więcej nie będę o tym pisał bo mnie zaraz zaliczają.

    Na przyjemności to trzeba sobie zasłużyć smiletongue_out
  • 07.05.15, 20:08
    Proponowałabym chłopcy skupić się na własnym charakterze i tam szukać przyczyn dlaczego nie możecie znaleźć lub utrzymać przy sobie kobiety. Uroda urodą, każdy jakieś preferencje ma, jednak dla normalnej kobiety facet musi być zwyczajnym facetem, odpowiedzialnym i empatycznym a przede wszystkim niezakompleksionym.
    Nie wiem gdzie wy wynajdujecie te 33 latki co wyglądają na 47 lat? Prawda jest taka, że większość kobiet jednak dość dobrze wygląda i zazwyczaj młodziej. Może to jednak z Waszymi ocenami coś jest nie tak i jesteście zbyt krytyczni wobec urody kobiet. Może to jednak Wy macie zbyt wysokie wymagania? Hmm? Tymczasem zarzucacie to kobietom wink

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 07.05.15, 21:26
    Znowu to pieprzenie o charakterze, jak gdyby miał jakiekolwiek znaczenie. Przyznać muszę rację midnight_lightning2. Wzięcie mają tylko chamscy debile ale głównie u tych z podobnych nizin umysłowych. Dla kobiet o nieco wyższym ilorazie prócz bycia chamem i sku...synem trzeba posiadać jeszcze wór pieniędzy (często wynik powyższego) i odpowiedni wygląd odziedziczony.
  • 07.05.15, 22:18
    Taaa, tak sobie wmawiajcie. To wszystkie kobiety musiałyby być związane z chamskimi debilami.
    Nie wiem wśród jakich Ty kobiet przebywasz i w jakim towarzystwie przebywasz...może zmień otoczenie po prostu.

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 09.05.15, 02:18
    Podobno ci ulubieńcy kobiet, przynajmniej młodych, zupełnie serio, z tkliwością, o swoich kolejnych zaliczanych miłościach mówia per "moja dupa, moja foka, moja szmata," i nomen omen, podobnież "moja świnia". Ja tam nie wiem, z bydłem ukochanym przez kobiety się nie zadaję.

    Nie da się ukryć, taka patologia, dresy, karki, przygłupy, nie narzekają na zainteresowanie kobiet. No charakterni są po prostu, potrafią przylać, jak jest ich pięciu na jednego. Taki pokaz samczej supremacji bardzo kręci kobiety. Pewnie już czytałeś książkę super imponujacego faceta o pseudonimie "Masa" na temat kobiet. Nihil novi.

    Tacy łysi kretymi, promieniujący na kilometr debilizmem, a w związku z tym i ukochaną przez kobiety Pewnością Siebie mają świetny patent na podryw. Chamstwo i wulgarność na maxa.

    Podszedłbyś do nieznajomej dziewczyny z tekstem "ej, d...a, jarasz mnie, chodź się j...ć" ? Ja nie. Okazuje się, że taki agresywny, prostacki podryw jest skuteczny, kobiety to autentycznie kręci, taki prymityw to wg nich "prawdziwy mężczyzna, który wie, czego chce". I nie tylko jakieś ziomalki z patologii, ale i te grzeczne, wykształcone, rzekomo na poziomie.

    A podejdź do dziewczyny z wierszem...nie, nie rób tego, zabije cię śmiechem.

    Z czasem się wiele rzeczy zmienia i co tu kryć, śmieszne są te prawidłowości.

    Kobiety na początku preferują właśnie takich chamskich, prymitywnych gości, którzy "rządzą" i seksik z nimi bez zobowiązań, bez uczuć, przecież "mają prawo się wyszaleć", potem preferują seksik z benefitami jak prezenty, podarunki, wycieczki z dzianymi, dużo starszymi panami, a po 30-ce, widocznie znudzone seksem bez zobowiązań zaczynają myśleć o "związku opartym na miłości", by po 40-ce marzyć o takim wrażliwym, delikatnym i czułym romantyku. Takim, co zrozumie i przytuli.

    A u facetów, tych porządnych, wrażliwych, czułych i w związku z tym wykluczanych, jest odwrotnie. Najpierw marzą o miłości, związku i seksie, po wszystkich doznanych kopach i upokorzeniach, po tej magicznej 30-ce tracą chęć do miłości i związku, a po 40-ce oni zaczynają szaleć, seksik bez uczuć, za pieniądze, z córeczkami, potem z wnuczkami tych, które nimi wzgardziły.

    Noa, zbieraj kasę. Lepiej późno niż wcale.
  • 10.05.15, 12:42
    Nie wiem, jakie kobiety lubią chamskich? Ja takich nie znam. Nie wiem wśród jakich kobiet się obracasz, dyskotekowych blond tipsiar? to wówczas się zgodzę....tylko ten cham musi mieć jeszcze kasę.
    Normalne kobiety lubią pewnych siebie mężczyzn ale nie chamskich....Pewność siebie, zaradność, przebojowość, nie ma nic wspólnego z chamstwem.
    I przestańcie takie bzdury opowiadać, bo to zaraz wiadomo w jakiego typu kobietach Wy gustujecie i w jakim prostym towarzystwie się obracacie. Zatem skoro taki jest Wasz target, to nie oczekujcie kobiety- na jakimś poziomie.
    Nie szuka się zakonnicy w burdelu smile

    --
    Nie próbuj na­wet być nor­malna, bo nor­malność to pier­wszy sym­ptom śmier­telnie groźnej cho­roby. Jak tyl­ko poczu­jesz, że nad­chodzi nor­malność, za­raz poszu­kaj antidotum - J.Carroll
  • 07.05.15, 09:51
    Hahaha big_grin Wierzyć aplikacjom to tak jak Maciejowi Wróżbicie i jemu podobnym hahahhaa no nie mogę wink

    Zapodałam kilka razy to samo zdjęcie, za każdym razem byłam o kilka lat młodsza wink
    Powinnam się cieszyć czy płakać ? tongue_out
  • 07.05.15, 16:34
    36spriing napisała:

    > Hahaha big_grin Wierzyć aplikacjom to tak jak Maciejowi Wróżbicie i jemu podobnym ha
    > hahhaa no nie mogę wink
    >
    > Zapodałam kilka razy to samo zdjęcie, za każdym razem byłam o kilka lat młodsza
    > wink
    > Powinnam się cieszyć czy płakać ? tongue_out

    Wole juz wierzyc programom komputerowym niz kobietom. Znacznie rzadziej sie na nich zawiodlem. A ostatnie zdanie z mojego poprzedniego posta zawiera oczwiscie literowke. Obawialem sie, ze zostane zlinczowany a nie "zaliczony".
  • 09.05.15, 00:47
    "Ta rada oczywiscie byla skierowana do mnie. Oczywiscie slyszalem ja wiele razy rowniez od kobiet. Latwo cos takiego napisac, fakty sa takie ze po tylu porazkach moje myslenie juz sie nieodwracalnie zmienilo, przeciez nie bede bil glowa w mur przez nastepne x lat bo swiadczyloby to tylko ze jestem szalencem."


    Ja tez takie teksty słyszałem, i to nie raz. Oczywiście, że wykluczanie powoduje zmiany, psychologia ma swoje prawa.

    Nie da się ukryć, że kobiety bywają niesamowicie naiwne i łatwowierne, i po latach przechodzenia z rąk do rąk pomiędzy tymi samymi "imponującymi" zaliczaczami, imponującymi, bo tyle zaliczyli, zaczynają wierzyć w ich podrywowe ściemy, że przecież "wszyscy to robią", "to zwykła, biologiczna czynność", "seksik a uczucia to co innego".

    Gdy im uświadomić, że jednak to "nie wszyscy", a tylko garstka z nich korzysta, to wpada im do głowy myśl, że taki wygłodzony to z radością poleci na każdy ochłap, nie zdając sobie sprawy, że co innego znaczy "długo" u wykluczonych mężczyzn, a co innego u młodych kobiet, które nie mają żadnych kłopotów z zaspokojeniem tak ważnych potrzeb, jak akceptacja, miłość, docenienie, seks.
    ------------------------------
    Nasuwa mi się taki uroczy obrazek: jadalnia, kucharki roznoszą jedzenie, patrzą, siedzą goście wychudzeni, smutni, z wystającymi żebrami, widać, że nie jedli od wieków, więc...... z obrzydzeniem idą sobie dalej, do spasionego, uśmiechniętego, pewnego siebie grubasa, którzy właśnie dojada kolejny posiłek, podstawia mu talerzyk, on rzyga do wiadra obok, przegryza kilka kęsów i znowu rzyga, bo kolejna kuchareczka przyniosła jedzonko i tak w kółko ... takie sceny ci zagładzani obserwują przez długie kilka, kilkanaście lat, aż pewnego razu jakaś z nich przynosi na talerzu ochłap wyciągnięty, sam zgadnij skąd, mówi, "to powinno ci wszystko wynagrodzić"... i podsuwa rachuneczek... za wszystko, co zeżarły grubasy na spółkę z kucharkami. I one uważają, że wszystko jest w absolutnym porządku, one są najedzone. . Ba, są zdziwione, że ci przez nie zagładzani ich nie lubią. Przecież są takie super.

    Jak na to spojrzeć głębiej, to można znaleźć pozytywne przesłanie. Takiego piekła, jakie nam, samotnym, urządzają kobiety, żadna z nich by nie zniosła, ani żaden z ich ulubieńców-ciach, już po kilku miesiącach chodziliby po suficie. My to wytrzymujemy od wielu lat, widocznie jesteśmy silni. Warto tę siłę spożytkować w słusznym celu.
  • 09.05.15, 18:08
    midnight_lightning2 napisał(a):

    > "Ta rada oczywiscie byla skierowana do mnie. Oczywiscie slyszalem ja wiele razy
    > rowniez od kobiet. Latwo cos takiego napisac, fakty sa takie ze po tylu porazk
    > ach moje myslenie juz sie nieodwracalnie zmienilo, przeciez nie bede bil glowa
    > w mur przez nastepne x lat bo swiadczyloby to tylko ze jestem szalencem."
    >
    >
    > Ja tez takie teksty słyszałem, i to nie raz. Oczywiście, że wykluczanie powoduj
    > e zmiany, psychologia ma swoje prawa.
    >
    U mnie kilkuletni pobyt na portalach spowodowal kompletne zmiane patrzenia na te sfere zycia. W mlodosci niestety za duzo sie naogladalem komedii romantycznych gdzie wszystko konczy sie szczesliwe. W rzeczywistosci kazdy zwiazek to zwykla umowa handlowa, dopoki obie strony spelniaja swoje oczekiwania to jest dobrze a jak nie to koniec.
    Kobiety glupieja ale nie skutek jakis wyrafinowanych podrywu metod tylko leca po prostu na wyglad. Sytuacja nie rozni sie wiele niz u innych gatunkow. Do tego cywilizacja zaklocila mechanizmy ewolucyjne. Jest dostepna antykoncepcja oraz pomoc spoleczna. Mozna sobie pozwolic nawet na samotne wychowanie dziecka. Na portalach spotkalem nawet kilka panienek, ktore podrywaly facetow tylko po to zeby zajsc w ciaze, nie zamierzaly w ogole nawet ich o tym informowac.
    Tak wiec zachowania kobiet to nie wynik tego ze sa wcieleniem zla tylko tak sie przystosowaly do nowych okolicznosci.
    Mezczyzni tez sie przystosowuja. W takiej sytaucji beda unikac stalych zwiazkow. Badania DNA maja byc wkrotce zabronione wiec rosnie ryzyko wrobienia ich w cudze dzieci. Lobby feministyczne juz sie o to postara.

    > Gdy im uświadomić, że jednak to "nie wszyscy", a tylko garstka z nich korzysta,
    > to wpada im do głowy myśl, że taki wygłodzony to z radością poleci na każdy oc
    > hłap, nie zdając sobie sprawy, że co innego znaczy "długo" u wykluczonych mężcz
    > yzn, a co innego u młodych kobiet, które nie mają żadnych kłopotów z zaspokojen
    > iem tak ważnych potrzeb, jak akceptacja, miłość, docenienie, seks.

    Na portalach kobiety ok 40-stki zaczepiaja glownie mlokosy z gatunku tych wykluczonych, uwazaja prawdopodobnie, ze starsza kobieta jest latwiejsza i dzieki temu zdobeda swoje pierwsze doswiadczenia. Nie wiem na ile jest to skuteczne. Wykluczeni w ok 40-stki zwykle znajduja sobie inne zajecia i zaczynaja powoli ignorowac kobiety. Ci ktorym powiodlo sie w innych dziedzinach zycia maja szanse na rozne uklady sponsorowane. Jednak nie jest to proste i naprawde sporo to kosztuje.

  • 07.05.15, 10:05
    Czy osoby odmiennej orientacji w Twojej statystyce były wzięte pod uwagę , czy w ogóle wiarygodne źródła podajesz. Poza tym sex jest dla ludzi, nie rozumiem skąd to oburzenie wink
    Helooooł Noaś nie bądźmy zazdrośnikami ? tongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.