Dodaj do ulubionych

Już wiem dlaczego portale randkowe są do bani

09.02.17, 23:40
Pisałem już kiedyś że na portalach randkowych idzie mi bardzo słabo, bo masowo do mnie piszą kobiety które kompletnie nie sa z mojej bajki (gdyby raczyły zajrzeć do mojego profilu, to by od razu się o tym przekonały, ale skoro facet tak fajnie wygląda na zdjęciach, to po co czytać - piszemy!), za to dziewczyny które przynajmniej na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie sensownych, nigdy nie odpowiadają na moje wiadomości.

Już wiem dlaczego tak się dzieje! Tzn. chodzi mi o nieodpowiadanie.
Dzieje się to dlatego...
że...
...kobiety w ogóle nie czytają wiadomości na takich portalach!!!
Kilka miesięcy temu zarejestrowałem się na pof.com (Plenty of Fish), jednym z największych i najsensowniejszych takich portali działających w UK. Portal ten ma pewną ciekawą funkcję - wyświetla czy dana wiadomość została przeczytana. Do tej pory wysłałem 47 wiadomości. Jedynie dwie zostały przeczytane! Nic dziwnego że nikt nie odpisuje, skoro nikt nie czyta...
Ręce opadają...
Edytor zaawansowany
  • yzek 10.02.17, 11:26
    Moje doświadczenia są inne, ale 1) ja używałem dawno temu 2) polskiego portalu. Robiłem rzeczy z punktu widzenia obecnych teoretyków i praktyków e-randek niewybaczalne np. nie dałem zdjęcia do profilu (wtedy zresztą tak z 50% uczestników dawało) -- mimo to czasem ktoś odpisał. No ale teraz standardy w tej branży wyznacza Tinder.

    Y.
  • relaksowy 10.02.17, 12:12
    A ja się jakoś nie dziwie temu, rozmawiałem z kilkoma dziewczynami, które mówiły, że dostają dużo odpowiedzi na swój anons i nie są wstanie odpowiadać na wszystkie, tym bardziej, że faceci zaczepiają je w podobny sposób. Raz sam przeprowadziłem takie doświadczenie, że napisałem anons jako kobieta odzew był ogromny po 10 listach już mi się nawet nie chciało otwierac kolejnych maili i czytac jakie faceci maja sposoby na zagadanie.
  • baenzai 11.02.17, 21:17
    Nigdy jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby jakaś moja wiadomość nie została przeczytana. Nie licząc przypadków kiedy po prostu panna przestała się logować na portal.
  • kevinjohnmalcolm 12.02.17, 00:41
    Widocznie w Polsce to inaczej działa. Na to wygląda że w UK dziewczyny zakładają profil, czytają może kilka wiadomości, a potem przestają zaglądać i nieużywany profil wisi. Albo logują się od czasu do czasu, ale pewnie same wybierają facetów, bo na pewno nie przeglądają skrzynki odbiorczej (nie ma śladu ani po odczytaniu wiadomości, ani po odwiedzeniu przez nie mojego profilu, a więc totalne olanie sprawy).

    Ciekawostka - te dwie dziewczyny które odczytały moje wiadomości nie były Angielkami, to były imigrantki z egzotycznych krajów. Jedna z nich odpisała i się nawet z nią umówiłem, ale była kompletnie nie w moim typie (mamy trochę wspólnych zainteresowań, więc za porozumieniem stron zatrzymaliśmy się na etapie koleżeństwa). Pewnie do "egzotycznych" dziewczyn bardzo niewielu facetów pisze, dlatego czytały wiadomości...
  • ropucha.bez.ucha 11.02.17, 21:42
    Po pierwsze mają duży odzew, po drugie nosisz polskobrzmiące nazwisko, jak zakładam. Dla Angielek a nawet Brytyjek z nieco wyższych niż najniższe warstw społecznych jesteś w najlepszym razie "niewidzialnym nikim". Myślałem, że skoro już jesteś taki inteligentny to takie najprostsze prawdy znasz. Samo publiczne pokazanie się z Polakiem byłoby dla nich obciachem.
  • kevinjohnmalcolm 12.02.17, 00:32
    Osoby inteligentne wiedzą, że na portalach randkowych każdy podpisuje się jak chce i nikt nie publikuje swojego prawdziwego imienia i nazwiska.
    Na POF nie widać ani mojego nazwiska, ani narodowości. Angielski znam na tyle dobrze, że tak naprawdę po opisie ciężko się zorientować że nie jestem Anglikiem. O ile przyznaję że w realu dla Angielki randka z Polakiem to totalna porażka i degradacja społeczna, to tutaj jeszcze nie doszło do tego etapu, jest po prostu zwyczajny profil po którym nie można poznać narodowości.
  • tapatik 13.02.17, 07:18
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Osoby inteligentne wiedzą

    Kevin, bardzo proszę bez wycieczek osobistych.
  • kevinjohnmalcolm 13.02.17, 21:30
    To była odpowiedź na wycieczkę osobistą ropuchy.bez.uchy, jak byś nie zauważył.
  • ropucha.bez.ucha 14.02.17, 22:57
    Przepraszam, rzeczywiście głupio zabrzmiało, tak jakbym kwestionował twoją inteligencję, a intencja była dokładnie odwrotna - z twoich wpisów wnoszę, że właśnie jesteś inteligentnym człowiekiem i zdziwiło mnie to, że nie uświadamiasz sobie powodu nikłego zainteresowania wśród Angielek, a jest nim twoja narodowość. Nie mam pojęcia jak funkcjonują portale randkowe, nigdy nie korzystałem, nie wiedziałem, że nie ujawnia się nazwiska, choć przyznaję, mogłem się domyślić. Nie zmienia to faktu, że mogły się domyślać skąd jesteś, osobę o słowiańskich rysach bardzo łatwo tu rozpoznać a perfekcyjny angielski też niczego nie gwarantuje, zazwyczaj jest perfekcyjny tylko z naszej perspektywy, dla autochtona już niekoniecznie. Jeśli uraziłem, jeszcze raz przepraszam.
  • kevinjohnmalcolm 15.02.17, 00:22
    Ja też przepraszam że tak ostro pojechałem.

    A z tymi słowiańskimi rysami to jest różnie - nie wszyscy mężczyźni w Polsce mają słowiański wygląd, wielu tak wygląda, że równie dobrze mogliby być Francuzami, Niemcami, czy Szkotami.

    Prawda z tym angielskim, trzeba się tu urodzić żeby opanować wszelkie niuanse. Dlatego na wszelki wypadek skonsultowałem mój anons z kolegą z pracy, rodowitym Anglikiem.

    Miłego wieczoru, serdecznie pozdrawiam.
  • gwen75 23.02.17, 12:11
    tapatik napisał:

    > kevinjohnmalcolm napisał:
    >
    > > Osoby inteligentne wiedzą
    >
    > Kevin, bardzo proszę bez wycieczek osobistych.

    OMG big_grin
  • sweetsadness_87 12.02.17, 01:39
    Ja moge powiedziec jak to wyglada z perspektywy dziewczyn, bo ostatnio ja, moja siostra i jedna z moich przyjaciolek zalozylysmy sobie gdzies tam profile po tym jak moi znajomi poznali sie wlasnie w ten sposob. Ogolnie jak sie dostaje wiadomosc to widac tylko zdjecie profilowe, wiek i początek wiadomości (nie wiem czy na wszytskich portalach jest tak samo). Musi byc podobny wiek, bo jesli jest za duza roznica wiekowa to nikt tych wiadomosci nie czyta, musi byc tez podobny poziom atrakcyjnosci (niestety osobowosci czy inteligencji po zdjeciu nie widac) no i ten poczatek wiadomosci np moja przyjaciolka jak widzi tekst w stylu: elo piękna to nie czyta w ogole dalej takiej wiadomości
    Mam nadzieje, ze pomoglamsmile
  • kevinjohnmalcolm 12.02.17, 19:06
    Dzięki za wpis, cały czas czekałem aż jakaś dziewczyna się wypowie, najlepiej sprawdzać fakty u źródła smile

    Na POF widać tylko zdjęcie profiowe i imię/pseudonim, więc żeby zobaczyć ile kto ma lat lub co napisał, trzeba albo otworzyć wiadomość, albo wejść na profil.

    niestety osobowosci czy inteligencji po zdjeciu nie widac
    Tutaj faceci mają łatwiej, bo jak widzą zdjęcie wytapetowanej "seksownej" imprezowiczki robiącej dziubka do obiektywu, to od razu wiedzą że nie ma co nawet zaglądać do jej profilu. Patrząc na zdjęcie faceta rzeczywiście bardzo trudno cokolwiek powiedzieć na temat jego osobowości.
  • heniek.8 12.02.17, 20:44
    elo piękna smile
    mam 99 lat i kilka milionów na koncie
    mam pewien pomysł dla nas…
    ale z tego co słyszałem to nikt tych wiadomości nie czyta smile
  • sweetsadness_87 12.02.17, 23:28
    no patrz ja akurat odczytałamsmile kurcze zebys byl te 5 lat mlodszy... bo te 70 lat różnicy to jednak troche za duzowink)
  • tapatik 12.02.17, 08:14
    Kevin, skoro jesteś już tam zarejestrowany to sprawdź taką rzecz - ile jest zarejestrowanych kobiet, a ilu mężczyzn.
    Moim zdaniem kobiet jest dużo więcej niż mężczyzn, co więcej większość wiadomości jest dla kobiet nudna.

    Zresztą, zrób eksperyment załóż konto babskie i zobacz jakie wiadomości wysyłają mężczyźni.
  • kevinjohnmalcolm 12.02.17, 19:08
    W mojej okolicy 290 kobiet i 320 mężczyzn, a więc porównywalna liczba.
    Pomysłów na eksperymenty mam już kilka, w końcu muszę je zacząć realizować wink
  • noajdde 12.02.17, 22:27
    Prawdziwy szczęściarz z Ciebie. W mojej okolicy kobiet 86, mężczyzn 203.
  • prospero69 23.02.17, 16:15
    Mysle, ze bardziej prawdopodobne proporcje to 1/3 lub nawet 1/5 na korzysc mezczyzn. Czesc kobiecych profili jest falszywa, albo wlasciciele portali zakladaja je sami albo w najlepszym razie je tylko toleruja. To najprostszy sposob na podbicie ogladalnosci portalu. Sa to zazwyczaj profile bardzo atrakcyjnych kobiet. Z niektorymi daje sie nawet chwile popisac, zwykle jednak sa zakamuflowane oferty handlowe np. biuro turystyczne organizujace wycieczki dla samotnych. Jest tez mnostwo rosyjskich i ukrainskich oszustek.

    --
    blog.fizyk.info - Ines
  • monty007 12.02.17, 16:07
    Mam nieodparte wrażenie, że część (jeśli nie większość) kobiet na portalach towarzyskich założyła sobie tam profil nie po to, żeby kogoś poznać, tylko żeby utwierdzić się w swojej atrakcyjności. Portal to dla nich takie "lustereczko powiedz przecie...". Nie odpowiadają na korespondencję od mężczyzn ani nawet jej nie czytają, bo do poprawy samopoczucia wystarcza im widok kilkunastu lub kilkudziesięciu wiadomości codziennie pojawiających się w skrzynce odbiorczej.

    Co do pozycji Polaków w UK - zgadzam się z poglądem, że dla Brytyjek mężczyzna spoza zachodniej Europy jest pariasem. Mimo wszystko zdarzają się wyjątki: znam małżeństwo Polaka z Angielką z dobrej rodziny. Kiedy się poznali za młodu był synem ciężko pracujących fizycznie polskich emigrantów, czyli społecznie nikim. Z jakichś przyczyn zdecydowała się na mezalians. Źle na tym nie wyszła, bo pan odniósł sukces w biznesie i jest teraz zamożnym przedsiębiorcą.
  • kevinjohnmalcolm 12.02.17, 19:14
    Wiesz, dawniej nie było takiej pogardy dla Polaków jak teraz. Po wojnie polscy żołnierze którzy zostali w UK byli wręcz rozrywani przez Angielki, sam spotkałem kilka starszych pań które nie mogły dać upustu swoim zachwytom nad tym jak cudownymi mężczyznami byli tamci polscy oficerowie. Myślę że jeszcze 20-30 lat temu pamięć o nich była przekazywana młodym pokoleniom, ale teraz dla przeciętnej Angielki Polak to prymitywny robol i pijak.

    A jeżeli chodzi o pierwszą część wypowiedzi - biorąc uwagę moje doświadczenia, możesz mieć rację, one wcale na poważnie nikogo nie szukają.
  • noajdde 12.02.17, 22:21
    A czego się spodziewałeś? Żadna również nie czyta opisu. Liczy się tylko i wyłącznie wygląd. Dlatego pewnie trzy czwarte profili nie zawiera nic więcej prócz zdjęcia.
  • sweetsadness_87 14.02.17, 18:22
    Moim zdaniem to nie jest tak zle jak piszesz. Jak dla mnie to akurat opis jest wazny, bo sama jestem bardzo amitna osoba i dobrze wyksztalcona i w sumie tylko po opisie moge stwierdzic czy jest to ktos podobny w tym wzgledzie do mnie.
    Autor watku jest akurat w specyficznej sytuacji, bo jako obcokrajowiec ma troche na starcie gorzej, bo moim zdaniem to troche tak jest, ze swoj ciagnie do swojegowink Ale ja juz sie spotkalam z taka historia, ze ktos sie zalogowal na jakims polskim portalu randkowym i nie dostal odpowiedzi na zadna wiadomosc i wlasnie co pierwsze mi przyszlo na mysl to, ze pewnie facet pisal albo do duzo mlodszych od siebie albo do duzo ladniejszych od siebie. I wyobrazam sobie, ze moglaby taka osoba narzekac pozniej, ze dla kobiet liczy sie tylko i wylacznie wyglad ale jak ktos taki sam pisze tylko do tych najladniejszych to widze gdzies tu blad w mysleniu. Jakby jakas dziewczyna podobnie robiła to tez odzewu duzego by pewnie nie mialawink
  • kevinjohnmalcolm 14.02.17, 19:05
    Problem polega na tym, że te dziewczyny nie wiedziały czy jestem starszy czy młodszy od nich, bo nie raczyły zajrzeć na mój profil ani nawet przeczytać wiadomości. Zdjęcie profilowe przy informacji o wiadomości jest tak malutkie, że konia z rzędem temu kto oszacuje wiek na jego podstawie. Dobrze kombinujesz, Twój tok myślenia jest jak najbardziej poprawny, ale w tym przypadku to zdecydowanie nie to...
  • sweetsadness_87 14.02.17, 20:11
    hmm... to faktycznie dosyc dziwne, moze ten portal stosuje jakies oszukancze techniki. Slyszalam kiedys w tv reklame jednego portalu i nawet mi sie spodobalo, bo sie oglaszali jako portal dla singli z aspiracjamiwink Ale co mnie tknelo i najpierw sprawdzilam opinie w necie i bylam lekko przerazona, bo ludzie pisali o profilach widmo, jakis falszywych profilach i wogole, ze jakies dziwne rzeczy tam sie dzieja. Nie wiem na ile to prawda a na ile mogla to jakas nieuczciwa konkurencja napisac ale moze warto sprobwac jakis inny portal polecony np przez jakiego znajomego
  • kevinjohnmalcolm 15.02.17, 00:31
    No właśnie ten był polecany przez osoby siedzące w temacie.
    Podejrzewam że wszystkie te problemy spowodowane są faktem, że mieszkam w takiej gównianej (przepraszam za wyrażenie) okolicy. Naprawdę nie sposób znaleźć normalnej inteligentnej kobiety, która by miała jakieś cele w życiu, szerokie horyzonty. Wiesz jak wyglądają anonse ogromnej większości dziewczyn? Parę przykładów poniżej (zachowałem oryginalną pisownie z błędami):

    Looking for Mr. Right
    I am looking to meet my Prince Charming.
    I'm a young women that likes a good party!
    I'm looking for a man who knows how to treat a woman.
    I am a bubbly outgoing girl. Make me laugh!
    I'm sociable girl , out going , love to go out love to spend time with friends and family.
    Hi I'm a social girl that likes to go out and have fun.
    I enjoy socializing , spending time with friends and family, going to the movies.
    My hobbies include going out with and spending time with friends, eating out, etc.
    I like to go to the cinema and have an unlimited card, I'm kind, caring and I'm told I'm funny.
    I'm like going out clubbing hanging out with mates.I also like going out for dinner and having a drink.
    i dont really have many hobbies as i work alot, when i do have abit of free time i like to catch up on my soaps, eastenders corrie and emmerdale dont really like hollyoaks tho.
  • yzek 15.02.17, 11:23
    > I am a bubbly outgoing girl. Make me laugh!

    ^THIS. IS. THE. WORST.

    Y.
  • sweetsadness_87 15.02.17, 16:56
    O matko to teraz ja sie zle ze soba czuje, bo napisałm w swoim opisie: jestem osobą ambitną i pozytywnie nastawioną do życia. Uwielbiam spędzać czas ze znajomymi, zwiedzać nowe miejsca oraz dobre kino i książkismile Co jednak troche przypomina opisy, które przytoczyles.
    Z drugiej strony troche glupio by było pisac, ze wlasnie koncze drugi kierunek studiów i planuje po stazu specjalizacje z jakiejs chirurgii i moze do tego zaczac doktorat. A w wolnym czasie faktycznie najczesciej spotykam sie ze znajomymi i ogolnie tez lubie imprezywink
  • monty007 15.02.17, 19:36
    napisałm w swoim opisie: jestem osobą ambitną i pozytywnie nastawioną do życia. Uwielbiam spędzać czas ze znajomymi, zwiedzać nowe miejsca oraz dobre kino i książkismile

    Bez urazy, ale z mojego męskiego punktu widzenia to jest opis, który Cię niczym nie wyróżnia. Okrągłe zdania bez interesującej treści. Tysiące kobiet (i zapewne mężczyzn) tak o sobie piszą. W realu możesz być szalenie interesującą osobą, ale z anonsu nijak to nie wynika. Przy takim opisie o Twojej popularności na portalu zadecydują wyłącznie wiek i zdjęcie. Jeśli jesteś młoda i masz atrakcyjną powierzchowność, to będziem miała wielu zainteresowanych. Jeśli wygląd i metryka nie należą do Twoich atutów, to taki opis niestety tego nie zrekompensuje...

  • noajdde 16.02.17, 18:54
    Najzabawniejsze jest to, że kobieta z takim opisem dostaje setki wiadomości tygodniowo, czasem nawet całe elaboraty. Brzydki facet nawet przy bardzo wyszukanym opisie nie ma szans nawet na odpowiedź.
  • kevinjohnmalcolm 15.02.17, 19:53
    Sweetsadness_87, mam dokładnie to samo zdanie co monty007, oprócz "jestem osobą ambitną" cała reszta przedstawia zupełnie przeciętną, nie wyróżniającą się niczym osobę.
    Moja rada jest taka: napisz koniecznie o kierunkach studiów, o planach dotyczących doktoratu. Załatwi to dwie sprawy:
    1. Zniechęci kolesi liczących na łatwą "przygodę"
    2. Zachęci inteligentnych mężczyzn, którzy szukają równie inteligentnej kobiety.
  • sweetsadness_87 15.02.17, 22:01
    Kurcze jednak czlowiek sie ciekawych rzeczy moze dowiedziec na forum. Dziekuje monty007 i kevinjohnmalcolm za oswieceniewink moja kariera na portalu jest dosyc krotka ale nawet tak sie zastanawialam, ze w sumie akurat z takich bardziej ogarnietych na pierwszy rzut oka osob, ktore wchodzily na moj profil jakos malo kto do mnie napisal. Cos wiec moze w tym byc.

    A tak przy okazji mam pytanie, bo akurat rozmawialam z kolezanka, ktora tez sobie gdzies zalozyla profil i opowiadalam jej jakich rewelacji sie dowiedzialam na forum to chciala zebym sie zapytala czy w ogole jest sens odpisywac osoba, ktore nie maja zadnego zdjecia profilowego czy to znaczy, ze niepowaznie do sprawy podchodza?

  • kevinjohnmalcolm 16.02.17, 00:18
    Ja nie wiem, ale się wypowiem smile
    Prawda jest taka - nic nie wiem o osobach tworzących profile bez zdjęcia na portalach randkowych. Można snuć domysły, ale dopóki ktoś z co najmniej kilkoma takimi osobami się nie spotka, nic nie będzie wiadomo. Jedynym akceptowalnym dla mnie powodem do niezamieszczania zdjęcia może być chęć ukrycia swojej obecności na portalu przed wścibskimi znajomymi. Słyszałem głosy, że takie profile tworzą osoby wyjątkowo otyłe lub brzydkie, ale jakoś nie jestem jakoś przekonany. Parę razy napisałem do takiej "dziewczyny bez zdjęcia na przedzie", ale tradycyjnie moja wiadomość nie została nawet przeczytana...
  • kevinjohnmalcolm 16.02.17, 01:39
    A dlaczego Twoja koleżanka koniecznie chce ukryć jak wygląda? Może ona udzieli odpowiedzi na pytania które wyżej postawiłem? Dla mnie osobiście ukrywanie swojego wyglądu jest co najmniej dziwne...
  • sweetsadness_87 16.02.17, 16:39
    Nie no moja kolezanka to ma zdjecie i opis, tylko sie zastanawia czemu czesc facetow ma profile bez zdjec. Ostatnio ktos do niej napisal wlasnie bez zdjecia, po opisie ten ktos sie wydaje w miare sensowny ale ona nie wie czy jet sens odpisywac, bo jest jej szkoda czasu na kogos kto np. dla zartu sobie profil zalozylwink Stad jej pytanie czy jak ktos ma profil bez zdjecia to znaczy, ze niepowaznie podchodzi do sprawy?
  • noajdde 16.02.17, 19:06
    Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Ten gość nie zamieścił zdjęcia, ponieważ kiedy je miał nie otrzymywał żadnych odpowiedzi. Kiedy je usunął jest nikła szansa, że kobiety skupią się na czymś poza jego wyglądem. Znam to z doświadczenia. To oczywiście działa na bardzo krótką metę, do pierwszego spotkania, ewentualnie do prośby o zdjęcie. Mało prawdopodobne by mężczyzna ten obawiał się rozpoznania np. przez kontrahentów, gdyż o to akurat żaden facet nie dba.
  • z-e-u-s 18.02.17, 14:43
    Oczywiście, że dba. Wiesz, jaka byłaby szydera w pracy, czy to mechanika w warsztacie, czy lekarza w przychodni, gdyby się rozeszło, że musi szukać kobiety swojego życia na Sympatii?
  • baenzai 18.02.17, 19:52
    Może w 2007 roku jakaś szydera by była, ale w 2017? Przecież chyba każdy zna parę, która poznała się w internecie.
  • noajdde 18.02.17, 23:04
    Moi koledzy z pracy wiedzą, że próbuję w ten sposób. Oczywiście tylko ci wolni. Oni tak nie chcą ale się ze mnie nie śmieją. Żonaci mają mnie oczywiście za nieudacznika. Znam sporo wolnych facetów i żadnej wolnej kobiety.
  • noajdde 16.02.17, 19:02
    Mi na przestrzeni lat udało się trzy razy spotkać z takimi osobami. Pierwsza z tych dziewczyn była dość brzydka, choć tradycyjnie to ja nie przypadłem jej do gustu. Druga dziewczyna była o dziwo ładna. Okazało się, że prowadzi firmę, spotyka się z ludźmi i nie chce być rozpoznawana. Dlaczego się ze mną spotkała? Ponieważ ma dwójkę dzieci z czego jedno to bardzo nieznośny syn. Dziewczyna ta spodobała mi się rzecz jasna ale tradycyjnie ja jej już nie. Trzecia z dziewczyn była dość podejrzana. Miała męski głos, wąsa, którego z niewiadomych przyczyn nie zgoliła (no bez jaj, to aż taki wysiłek?) i na okrągło powtarzała, że nie umie gotować. Wcale ją o to nie pytałem. Też ma syna, ale jakoś nie miałem ochoty już go poznać.
  • tapatik 15.02.17, 18:52
    bubbly?

    To jakiś idiom?
  • kevinjohnmalcolm 15.02.17, 19:44
    Nie, to normalne często stosowane w języku potocznym słowo określające energiczną wesołą i gadatliwą osobę.
  • noajdde 16.02.17, 18:51
    Ja piszę do różnych dziewczyn. Do tych najładniejszych z reguły nie piszę. Kiedy widzę, że nie posiada taka żadnego opisu. Jedynie jakieś półnagie piękne zdjęcia. Do tego srylion oczek i pierdylion serduszek, nie będę dodatkowo przyczyniał się do jej doskonałego humoru wynikającego z popularności. Piszę do kobiet brzydkich, do takich bez zdjęć, do matek. Bardzo rzadko otrzymuję jakąkolwiek odpowiedź.
  • sweetsadness_87 16.02.17, 22:06
    Moze pomoze Ci to co napisze, ze dla czesci dziewczyn meska uroda nie ma az tak duzego znaczenia jak to czy facet jest zadbany i dobrze ubrany, bo to jednak swiadczy o jakims poziomie ogarniecia. Dla mnie zdecydowanie elegancki facet nawet niezbyt urodziwy z twarzy jest bardziej atrakcyjny niz przystojny ale niechlujnie ubrany. Jesli myslisz, ze u Ciebie zdjecie jest problemem to moze warto isc w ta strone.

    Jesli piszesz do kobiet, ktore uwazasz za brzydkie to moim zdaniem nie ma to sensu. Jesli sie nawet z taka spotkasz to ona od razu wyczuje, ze Ci sie nie podoba i nic z tego nie bedzie. Akurat kazda kobieta chce zeby sie nia ktos zachwycal. Znam takie malzenstwo, ze on sie je wogole nie podobal wrecz mu mowila, ze nie jest zupelnie w jego guscie a on za nia chodzil i tak ja adorowal, ze sie w koncu przemoglawink
  • noajdde 18.02.17, 23:08
    Myślisz zatem, że się nie myję, nie golę? Myślisz, że na zdjęciach na portalu randkowym widać czy ktoś jest na co dzień zadbany? Nie, ale widać ile ma wzrostu, jaki kolor włosów czy rysy twarzy.
  • sweetsadness_87 19.02.17, 11:25
    Nie sugereuje bron Boze, ze sie nie myjeszwink i faktycznie tego na zdjeciu nie widacbig_grin Ale od tego, ze ktos sie myje i goli do bycia zadbanym i eleganckim jest jeszcze bardzo daleka droga. Mi bardziej chodzi o idealnie dobrana fryzure, dobrze dobrane, fajne ciuchy, jak ktos nosi okulary to dobrze dobrane oprawki itp. Takie rzeczy bardzo rzucaja sie w oczy na zdjeciu na portalu randkowym szczegolnie dziewczyna, ktore same do tego bardzo duza wage przykladaja czyli prawie kazdej jaka znam. Wbrew pozorom wcale nie jest to takie proste a mozna sobie tym bardzo pomoc wizerunkowo. Jak dalej nie wiesz o co mi chodzi to obejrzyj sobie jakis program w stylu: Trinny i Susannah, 10 lat mlodziej itp Moze Ty to juz wszytsko wiesz ale jesli wg Ciebie, zeby byc zadbanym wystarczy sie umyc i ogolic to mam przeczucie, ze masz jescze duze pole do popisuwink
  • noajdde 20.02.17, 22:59
    Bzdury. Przystojny facet czy ładna kobieta będzie dobrze wyglądać nawet w worku po ziemniakach. Brzydki może się odpicować i tak nic z tego. "Nie szata zdobi człowieka", nie znasz tego? To są geny, nikt się nie da nabrać. Dla kobiet jeszcze ważniejsze niż dla mężczyzn.
  • sweetsadness_87 21.02.17, 13:19
    Ja chcialam tylko pomoc, nie musisz sie ze mna zgadzac. Mam takiego znajomego, przecietne rysy twarzy do tego sredni wzrost (ja mam 169 cm a on tylko troche wyzszy ode mnie jest) ale jest bardzo pewny siebie i zawsze swietnie ubrany. Widze jak na niego dziewczyny patrza. Na wlasne uszy slyszalam jak kilka wprost mowilo, ze im sie podoba no ale pewnie wg Ciebie jest to niemozliweuncertain
  • vise_niena 21.02.17, 14:40
    Sweet - popieram wink
    Też mam takiego kumpla - brzydki niemiłosiernie sad ryży łysiejący blondyn sad czerwonolicy wink
    No naprawdę - z twarzy - koszmar wink
    Ale ubiera się rewelacyjnie smile i jest zawsze super pachnący i zabdany - a przdewszystkim uśmiechnięty, mily i uczynny.
    Więc...kobiety za nim przepadają smile bo jest najnormalniej w tej brzydocie uroczy - potrafi skomplementować każdą babkę (może dlatego że wie jak to źle być brzydalem).
    To kwestia pewności siebie, wiary w siebie, albo obycia towarzyskiego choćby - nie genów przecież.
    I źle moim zdaniem interpretujesz noa "nie szata zdobi człowieka". Nie szata - fakt - a uśmiech, elokwencja, właśnie wiara w siebie itd... Ten cytat akurat to przenośnia...


    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • noajdde 22.02.17, 17:59
    Po pierwsze sama napisałaś "przeciętne rysy twarzy" a więc nie brzydki. Po drugie, podejrzewam, że wygląda lepiej niż przeciętnie, w przeciwnym wypadku żadna kobieta by go nie komentowała.
  • sweetsadness_87 23.02.17, 22:53
    Nie wiem czy mozna tak wszystko sprowadzac do kwestii wygladu, ja na ulicach widze czesto takie pary, ze obydwoje nie wygladaja ani atrakcyjnie ani inteligentnie a ida sobie za raczke i wydaja sie szczesliwiwink

    Mam troche wrazenie, ze Ty sam o sobie myslisz, ze jestes brzydki. A moim zdaniem trzeba sie troche szanowac i nawet jesli nie wygladasz idealnie to nie wolno tak o sobie mowic. To jak sam sie postrzegasz wplywa do pewnego stopnia na to jak widza Cie inni. Ja kiedys w to nie wierzylam dopoki mi taka mysl nie przyszla, ze powinnam o sobie myslec, ze jestem piekna, zeby walczyc z kompleksami, ktore przeszkadzaja mi w zyciu. I wiesz co pamietam, ze jak zaczelam sobie tak mowic to minal tydzien i kazdego dnia ktos mi mowil, ze ladnie wygladamsmile
  • 13haan 18.02.17, 14:17
    Noa, ktoś tu fajnie napisał kiedyś, ze jak czegoś nie możesz osiagnąc płynąc w jednym kierunku to trzeba zacząc płynąć w przeciwnym i czekac na efekty. Jak coś może ci się udać, gdy kroczysz od lat tymi samymi sladami? Zrób wszystko na opak. Napisz do ładnej, chwal te ładne - no co to za podłość obruszać się, ze ładna zadbana kobieta, która poświeca dużo czasu na to zadbanie lubi otrzymywac komplementy. Przestan się ograniczać, nie patrz na wygląd. Pisz do każdej. Zacznij w życiu robić coś inaczej niż dotychczas.


    Co do Kevina, minął się tu gdzieś z prawdą jakiej kobiety szuka. Mnie tkwi w głowie obraz młodej, ciekawej przygód kobiety. Odważnej i szalonej. A on tu pisze gdzieś cicha i niesmiała. Chyba sam nie wie czego chce. I według mnie jego profil może odstraszać, kobiety mogą czuć, że to dla nich za wysokie progi, a może wcale tak nie być.

    Problemem ze znalezieniem drugiej połowy moze być problem ze sobą. Jak ktoś jest pogodzony z samym sobą, z tym kim jest, co osiągnął, ze swymi słabościami i do tego dba o to co ma, co od losu dostał: czyli o swe ciało, zdrowie, umysł to znajdzie. Kiedyś też myślałam, ze muszę wiązać się z kimkolwiek, kto się mną zainteresował, bo inaczej samotnośc mnie czeka. W głowie mi się przez długie lata poukładało... Przede wszystkim pogodziłam się z tym kim jestem, polubiałam siebie i moje życie, wytyczyłam co jest dla mnie ważne na co dzien i staram sie tym co ważne zamykać każdy dzień.

    Kevin wbrew pozorom może nie być tak zadowolony z siebie jak to by się wydawało, gdy pisze o swych osiągnięciach. Mam wrazenie, ze ma gdzieś w podświadomosci swój wykreowany wizerunek, który nie jest zgodny z tym co jest i jego to męczy.

    To tak jak te kobiety na symptiach które oczekuja lajków, za to że sa takie ładne, seksi, zadbane. One wcale nie muszą uważac, ze są zajebi..te. One niekiedy własnie są tak zakomoleksione ze szukają tych lajków by siebie dowartosciować.
  • vise_niena 18.02.17, 16:57
    Jestem tu od "kilku chwil" a odnoszę to samo wrażenie sad
    Pisałam już, że czuję gdzieś jakiś haczyk wink
    I zaskoczyło mnie to co Kevin napisał o męskim podziale kobiet...
    Długo żyję wink i poznałam wielu facetów z bardzo różnych środowisk ale...takiego czegoś nie słyszałam...
    Obie Panie - MM i AH - to ikony piękna wink
    Obie jednak życie prywatne miały tragiczne.
    Nie wiem co je z tej perespektywy ma różnić ? Nie rozumiem tego "męskiego" punktu widzenia wink
    Że MM wyglądała bardziej "rozwięźle" (jak na tamte czasy)? Ale to AH zagrała w "Śniadaniu u T" kobietę "lekkich obyczajów" wink
    Wynika dla mnie z tego tylko jedno - że Kevin szuka kobiety pięknej. Bardzo pięknej zewnętrznie - co mnie nie dziwi skoro ma artystyczne zacięcie...
    Jednak zgadzam się z powyższym postem - to co pisze Kevin o kobiecie jakiej szuka się rozjeżdza. Albo cicha i wycofana albo agresywnie piękna - nawet jeśli "agresywną" nie możnaby nazwać AH to...z prwnością nie przypomina np. Meryl Streep wink



    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • 13haan 18.02.17, 17:15
    To forum to kopalnia dziwnych poglądów na temat kobiet. Kevin też tu takie przytaczała, jakieś porównania, szufladkownie, ale nie będę przypominać tego, co by go nie zawstydzać. Do tej pory promował typ kobiety Martyny Wojciechowskiej - głód wyzwań, przygód to był jego priorytet. Wspominał z nostalgią byłą kobietę , która ambitnie realizowła to co chciała, wiedziała co chciała.

    Taka spokojna szara myszka, to raczej delikatnie kroczy przez życie a nie stąpa z głośnym przytupem szpilek, czasem się zmyśli nad tym co chce, zwątpi, przy okazji jakaś szansa jej przejdzie koło nosa. Kevin sam nie wie czego chce. Najlepiej znaleźć taką co ma to do czego Kevin sam dąży. Lubimy w innych cechy, które sami chcielibysmy mieć.

  • vise_niena 18.02.17, 17:33
    Internet to sztuczny świat wink a tym samym miejsce z założenia fałszywe - czyli...zakłamane wink
    To moje pierwsże doswiadczenie z forum "ogólnym" (korzystam tylko z porad na forach samochodowych, bo raczej żal mi czasu na ślęczenie w necie wink i jak już pisalam - znalazłam sie tu z nudow spowodowanych przymusowym leżeniem w łóżku z zawalonymi zatokami) ale kiedyś bawiło mnie zagladanie na randki netowe.
    Z moich doświadczeń na portalach randkowych wynika jedno: faceci tam KŁAMIĄ, udają kogoś kim nie są wink i jedyne czego szukają to sex.
    Portale darmowe od płatnych różni tylko zawartość portfeli tych facetów. Ale nic pozatym sad
    I nie ma w tym nic dziwnego wink
    To net... Każdy tu może być każdym.
    Kevin może być sobą a jednocześnie mieć konto "noa" wink dla zaczepki wink
    (Sory !!! To tylko przykład)
    Ja mogę być facetem wink i nijak tego nie da się sprawdzić poza...realem...

    Apropo Martyny W. to tak właśnie sobie pomyślałam wink choć tego nie napisałam że...mi pasuje tu Angelina Joolie wink


    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • tapatik 18.02.17, 20:23
    vise_niena napisał(a):

    > Internet to sztuczny świat wink a tym samym miejsce z założenia fałszywe
    > - czyli...zakłamane wink

    Jakie to założenie?
  • vise_niena 18.02.17, 21:01
    pl.m.wikipedia.org/wiki/Internet
    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 18.02.17, 21:03
    Skrót myślowy - skoro coś jest wirtualne (nierealne) - to sztuczne - a to co sżtuczne...jest naśladujące prawdziwe - czyli fałszywe...

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • 13haan 19.02.17, 10:08
    myślę, ze to zaskoczenie w realu nie bieze sie stąd, że ktoś gra w intrenecie inną osobę, ale że my sobie nawrzucamy do głowy wyobrażeń tego kogoś, tego jaki chcielibyśmy żeby był - a potem w realu "hę?". Często ludzie na siłę szufladkują inne osoby, aby sie dowartosciować na przykład. Często to my sami nie słuchamy, nie czytamy, ale narzucamy komuś jakąś "gebę" czy buźkę, która okazuje się potem być gębą wink

    To piep.rzenie noa, który zawsze widzi szklankę pustą, i brudną i wyszczerbioną, ze to wstyd się przyznać, ze się szuka kogoś na portalach, czy że szukanie na portalach to totalne nieudacznictwo to jakieś nieporozumienie. Moi koledzy/koleżanki z pracy nie ukrywają że są zalogowani na portalach, to wręcz jest norma jesli ktoś dziś szuka aktywnie partnera nie czekając na zrządzenie losu. Ludzie wolą się zalogowac, niż zacząć uprawiać jakiś hobby, które umożliwia poznanie kogoś nowego. I nie ma nic w tym złego, taki znak czasu, może mają tego czasu włąsnie tak mało, są tak wymęczeni po pracy, że ten sposób preferują, bo jest na wyciągnięcie ręki.

    Nie sadze, ze dla zonatych kolegow noa jest nieudacznikiem. Dla niektórych może tak, innych w ogóle nie interesuje życie noa, nie jeden myśli sobie, ze fajny w sumie chłopak ale musi zmienić ten nawyk (chodzenie drugi dzień w tych samych skarpetkach lub kolekcjonowania dzierganych serwetek lub cokolwiek można sobie wstawić... bo kobiety postrzgają go jako brudasa/dziwaka... cokolwiek sobie można wstawić. Są i też tacy koledzy noa, ktorzy myślą, ten to ma fajnie, wraca do domu: cisza, baba nie drze mordy, a dzieciaki nie wyrywają sobie zabawek, dom uporządkowany tak jak go z rana zostawil, zaden tajfun nie przeszedł.

    życie w pojedynkę niewątpliwe ma swe plusy. A to idealizowanie związku, że związek to totalne zaspokojenie wszelkich pragnien i nasycenie każdej komórki to nierealne oczekiwania, oczekiwania ocierające się o zaburzenie.
  • tapatik 20.02.17, 07:51
    vise_niena napisał(a):

    > Skrót myślowy - skoro coś jest wirtualne (nierealne) - to sztuczne - a to co
    > sztuczne...jest naśladujące prawdziwe - czyli fałszywe...

    Ja nie jestem sztuczny, o czym się już kilka forumek przekonało.
  • vise_niena 20.02.17, 13:50
    wink
    Może i tak, jednak net to net...
    Mnie zawsze śmieszy to, że anonimowość netu (i właśnie możliwość fałszowania rzeczywistości) może powodować sytuacje przekomiczne wink czy np. można flirtować z byłym mężem albo bratem wink
    Już o znienawidzonym sąsiedzie nie wspomnę wink wink wink
    Dlatego znajomości netowe przenoszę zawsze szybko w real.
    Real błyskawicznie weryfikuje rzeczywistość.
    To forum będzie dla mnie nowym doświadczeniem wink znajomości tylko wirtualnych...hmmm...czyli będzie nierzeczywiście wink wink wink
    Faaaajnie big_grin


    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • tapatik 20.02.17, 15:10
    Dawno temu był film o tytule bodajże "You've got mail", którego fabuła oparta była właśnie na takiej pomyłce.
  • kevinjohnmalcolm 20.02.17, 23:08
    Obie Panie - MM i AH - to ikony piękna
    Obie jednak życie prywatne miały tragiczne.
    Nie wiem co je z tej perespektywy ma różnić ?


    Naprawdę nie widzisz między nimi różnicy? Między narkomanką i alkoholiczką, a kobietą z klasą? Ja Marilyn Monroe nie stawiałbym za wzór nikomu, była wręcz antywzorem. Co innego Audrey Hepburn, kobieta na poziomie, które uczyniła dla świata tyle dobra, że jest naprawdę godna podziwu.

    A ten męski podział istnieje, jest wręcz bardzo wyraźny. Popytaj kolegów którą z pań wolą i zauważ jak ich wybór koreluje z ich osobowością.


    Albo cicha i wycofana albo agresywnie piękna
    Nie mam pojęcia skąd wynalazłaś tę agresję. Czy gdziekolwiek cokolwiek na ten temat napisałem?

    Kevin szuka kobiety pięknej
    Tak jak wszyscy faceci na ziemi. Problem w tym że każdy ma kompletnie inną definicję piękna (zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego na dodatek). Mi się podobają na przykład takie dziewczyny, o których większość facetów powie że "kijem by takiej nie tknęli". Nawet nie masz pojęcia jakich obelg i wyzwisk nasłuchałem się od kolegów na temat urody mojej byłej dziewczyny. Autentycznie byłem w szoku, że kolega koledze może prosto w oczy mówić takie rzeczy. Ręce opadają...
  • noajdde 18.02.17, 23:11
    Do ładnych też pisałem. Nawet nie czytały moich wiadomości. Nic dziwnego, skoro dostają ich setki każdego dnia. Pisałem do wszystkich.
  • kevinjohnmalcolm 20.02.17, 22:50
    Ojeju, człowiek sobie na weekend wyjechał, a na forum taki raban powstał.

    13haan, nie mam zielonego pojęcia skąd wymyśliłaś ten głód wyzwań w stylu Wojciechowskiej. Ani razu nie podałem jej jako przykładu kobiety która mi się podoba. ANI RAZU! Szanuję Martynę za jej osiągnięcia, ale pary z nas nigdy by nie było, to w ogóle nie moja bajka (i wiem co piszę, bo znam ją osobiście). Skąd w ogóle pomysł że szukam kobiety przebojowej!?

    Tak, pisałem wiele razy że szukam kobiety ambitnej, która ma swoje zainteresowania, własne cele w życiu. Nie było tam nigdzie ani słowa o dzikiej żądzy przygód! Co ma w ogóle jedno z drugim wspólnego???

    Krótki przykład.
    Spędziłem weekend w Szkocji, w niedzielę odwiedziłem moją dobrą znajomą, która nie tak dawno temu obroniła doktorat z fizyki, a teraz zajmuje się sztuczną inteligencją. Ma ogromny głód wiedzy, ma wielkie plany które chce realizować, a jest przy tym przesympatyczną skromną dziewczyną, bardzo nieśmiałą (taką której nieśmiałość jeszcze kilka lat temu graniczyła z fobią społeczną i miała ogromne problemy nie tylko z występowaniem przed publicznością, ale w ogóle samym przebywaniem w tłumie ludzi). Gdzie tu jest żądza przygód? Gdzie Wojciechowska? Nie było prosto do niej dotrzeć, generalnie unika ona ludzi, ale jak już udało mi się przełamać pierwsze lody, to okazała się jedną z najwspanialszych osób jakie kiedykolwiek w życiu spotkałem. Spędziliśmy cały wieczór dyskutując na wszelkie możliwe tematy, zbliżała się północ, a my po prostu nie mogliśmy się od siebie odkleić. Z taką osobą mógłbym przegadać całe życie, to jest dokładnie to czego szukam...
  • vise_niena 21.02.17, 09:04
    Kevin! big_grin
    Zapachniało wiosną !!! big_grin
    Super !!!
    Tak trzymaj smile

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • 13haan 21.02.17, 18:24
    Dokładnie to czego szukam...

    A nie pomyślała co tam jej mąż czuje i ile razy spogląda na zegarek stopujac nerwowa gonitwę myśli "wszak to tylko znajomy, nie bądź zazdrosny". A ona szara myszka raz mogła poczuć się jak demon stosunków damsko męskich - myslisz że wycofaną kobietę z natury, tak bawilo tarjkotanie przez północy. Może bawił fakt , że wreszcie była jak inni, towarzyska, rozgadana. No ale ok. Może w tym potoku słów nie było sztucznego nakręcenia. Ale po prostu tak jakoś niewiarygodnie brzmi ta historia osoby zdystansowanej która nagle dostaje wiatru w żagle i robi coś, co całe życie unika.

    Może to dla mnie niezrozumiałe, bo mam wrażenie że z osobami w pewien sposób nam bliskimi słowa nie są potrzebne, ona są już jakby wypowiedziane, one istnieja gdzieś w przestrzeni między dwoma osobami i milczenie nie razi, ze coś trzeba powiedzieć. To jest wrażenie że tę samą ścieżka w życiu dreptalismy to co tu mówić o tym co ty dobrze wiesz, bo widziałeś, minąłes, potknąłes.

    A daje słowa twój nowo uszyty ideał na maksa mnie zaskoczył. Bo i nie raz pisałeś że lubisz dużo młodsze bo w nich chęć życia na wysokich obrotach, chęć próbowania nowości, otwartość na niecodzienne przeżycia - to nie cechy kobiety wycofanej, lękliwej. A to porównanie twego ideału do MW to nawet nie ja tu zapoczątkował bo inny forumowicz nazwał twe oczekiwania MW.

    Spokojnie za pół roku zauroczysz się w kobiecie co będzie ci smaczne dania pod nos podtykac, rozstawiac świeczki po mieszkaniu i wtedy nagle się okaże że lubisz takie kobiety co o klimat codzienny dbają i że to pomówienie że zdolności tworzenia atmosfery nie miały dla ciebie znaczenia i że jedynie wspólne pasje i chęć odwiedzania kolejnych miejsc wyznaczonych na mapie była najważniejsza.

  • kevinjohnmalcolm 21.02.17, 19:34
    Dlaczego tak zawzięcie negujesz wszystko co piszę? Nie widziałaś danej sytuacji, nie znasz ani mnie ani tamtej dziewczyny, ale wiesz najlepiej jak sprawa wyglądała. Dlaczego tak usilnie próbujesz mi wcisnąć swoje domysły?
    Koleżanka z Edynburga naprawdę była zainteresowana rozmową za mną. Na tyle długo już chodzę po tym świecie żeby odróżnić grzecznościowe potakiwanie od autentycznego zafascynowania drugą osobą. Naprawdę uważasz że introwertycy nie lubią rozmawiać z innymi ludźmi? Oni wręcz uwielbiają dyskutować godzinami, ale nie z całą grupą, tylko z jedną osobą i to na dodatek bardzo przez nich lubianą, do nich pasującą. Ekstrawertyk tego nigdy nie zrozumie, dla ekstrawertyka introwertyk to taka osoba co "nie lubi ludzi".

    Nigdzie nie pisałem o życiu na wysokich obrotach, sama to sobie dopowiedziałaś. Pisałem o energii do działania u młodych ludzi, chęci dokonywania odkryć, przełamywania własnych słabości. To nie ma nic wspólnego z życiem na wysokich obrotach w stylu Wojciechowskiej. Piszę o kontraście w stosunku do tego co widzę u otaczających mnie masowo kobiet, których jedyną ambicją jest przefarbowanie włosów, zrobienie "pazurków" i kupienie nowego ciuchu oraz obsmarowanie koleżanki z pracy. O kontraście w stosunku do kobiet w moim wieku, którym wiecznie się nic nie chce, usiadłyby jedynie, miło pogawędziły, obejrzały serial w telewizji i to jest całe ich życie. Czy jedynym rodzajem ambicji jaki znasz jest dążenie po trupach do celu? Czy jedynym rodzajem aktywności jest "życie na wysokich obrotach"? Znam pilota akrobacyjnego, który jest dość mocnym introwertykiem i nie chodzi na żadne imprezy, unika głośnych miejsc pełnych ludzi. Stwierdzisz pewnie że to niemożliwe, bo pilot akrobacyjny musi być żądnym przygód przebojowym facetem. Nie, nie musi, mogę Cię z nim poznać jak nie wierzysz.
  • 13haan 22.02.17, 17:30
    Dla mnie ambicją nie ma negatywnego wydźwięku więc nie wiem skąd u ciebie porównanie ambicja=dążenie po trupach do celu. To w twojej głowie to porównanie się urodziło nie w mojej. Na mojej drodze nie ma trupów, bo ja mam inny cel niż ludzie wokół mnie.

    Co do ekstremalnych aktywności to masz rację, że to nie koreluje z któryms z typów osobowości. Choć według mnie mnie sporty ekstremalne kojarzą się z wycofanych ludźmi, z takimi buntownikami aspołecznymi.

    I za co ja mam cię przepraszać, że twoje słowa o potencjalnej partnerce zrozumiałam tak a nie inaczej. Że ty pisząc słowo młodość miałeś co innego namysli, a mnie to słowo kojarzy się z czymś innym niż tobie. Bo widzisz mnie przełamywanie slabosfci koajrzy się raczej z efektem psychicznego dojrzewania z wiekiem, tak jak i dokonywanie odkryć łączy mi się z doświadczeniem którego to zdobywa się w trakcie praktyki, na którą to potrzeba czasu, nawet lat. Nie obrażaj się tak, że jak rzucasz hasła w stylu bo młodym to się jeszcze coś chce, to nie przychodzą mi na myśl kobieta, które dzień w dzień mozolnie dłubie doświadczenia fizyczne. Może ty duza wagę przywiązujesz do prestiżu. I nie pisze tego złośliwie.

    Szkoda, że ta kobieta jest zajęta.

    A co do Noa, to już kolejna forumowiczka zauważa że tam w realu musi być coś bezczelnego z jego strony wobec kobiet i stąd go unikają. Zwłaszcza, że tu nie raz te bezczelność okazał. Już nie raz noa pisałysmy, co ma dla nas znaczenie: sposób bycia, ubiór, zadbanie , postawa, która wiele mówi o człowieku a on dalej swoje że tylko ładni mają kobiety, i wysocy i bruneci. Przeciętnie zarabiający, przeciętny blondyn, 185 kobiety nie ma. Taką ma teorie Noa.
  • kevinjohnmalcolm 22.02.17, 18:55
    Po prostu nie zrozumieliśmy się. Ja nie sprecyzowałem o jaki rodzaj ambicji i aktywności chodzi, a Ty zinterpretowałaś po swojemu.

    Z tymi młodymi ludźmi to jest tak - ja kompletnie, ale to KOMPLETNIE nie pasuję do swoich rówieśników. Rozmowy z nimi przypominają mi wizytę u cioci na imieninach. Ich życie jest totalnie poukładane i nie chcą oni nic w nim zmieniać, nie chcą się rozwijać, utrwalają się w marazmie. Z dwudziestoparolatkami mam za to świetny kontakt, rozumiemy się praktycznie bez słów, podoba mi się że chcą coś w życiu zrobić, jeszcze starsi nie wybili im z głowy energii do działania. Oni też mnie lubią, nawet nie wiesz ile razy mówili mi że w ogóle nie czują różnicy wieku, jestem dla nich jednym z nich. Problem polega na tym, że towarzystwo które opisuję rozjechało się studiować, robić doktoraty lub podejmować pracę naukową w ośrodkach na całym świecie (koleżanka z Edynburga kiedyś mieszkała kilkanaście kilometrów ode mnie, znamy się już parę lat). Nagle zostałem sam i otacza mnie tłum taki jak wcześniej opisałem - ludzi bez kompletnie żadnych ambicji, wykształcenia, czy choćby odrobiny kultury.
  • kevinjohnmalcolm 23.02.17, 21:19
    13haan napisała:
    > Spokojnie za pół roku zauroczysz się w kobiecie co będzie ci smaczne dania pod nos podtykac, rozstawiac świeczki po mieszkaniu

    Tyle słychać o równouprawnieniu, walce ze stereotypami płci, a kobiety same sprowadzają się do roli kucharki. Smutne...
    Gdybym napisał, że szukam kucharki, sprzątaczki i pomywaczki, to rozpętałaby się burza, a skoro piszę że szukam kobiety inteligentnej, która byłaby dla mnie równorzędnym partnerem, to dowiaduję się że robię źle, bo kobiety są mężczyznom potrzebne wyłącznie do gotowania i zapalania świeczek.
  • vise_niena 17.02.17, 14:15
    Kevin...
    A możesz zdradzić co można przeczytać na Twoim profilu randkowym w opisie ?
    Jeśli to nie tajemnica wink

    Piszesz tu gdzieś że niesposób znaleść:

    Normalnej inteligentnej kobiety która by miała jakieś cele w życiu, szerokie horyzonty

    Jak dla mnie to tym opisujesz "standard" wink
    To tak jakbyś napisał "szukam kobiety". A nawet może samo "szukam" wink
    Nie obrażając nikogo wink chyba każda z nas (a raczej każde z nas) ma cele w życiu i szerokie (szersze lub węższe) horyzonty jeśli........posiada odpowiednią ilość szarych komórek wink
    No tego się nie da sprawdzić ani po zdjęciu ani po dyplomach uczelni ani...wogóle - dopóki kogoś nie poznasz choć z grubsza w realu, choć da się wyeliminować posiadaczy małej ilości szarych komórek wink fakt wink po samym sposobie wypowiedzi pisanych (to uwaga do tych którzy korzystając z pomocy słowników i innych udogodnień w urządzeniach mobilnych na końcu pełnej błędów wypowiedzi piszą: przepraszam, piszę szybko więc nie poprawiam...żenada...)
    A dalej...patrząc z tej perspektywy...to większość z nas czytając, że ktoś szuka "normalnej inteligentnej" już się zniechęca wink
    Czyli drugie pytanie: czego szukasz tak naprawdę ?
    Czego oczekujesz od partnerki ?
  • kevinjohnmalcolm 17.02.17, 20:55


    Cześć, miło Cię poznać smile


    A możesz zdradzić co można przeczytać na Twoim profilu randkowym w opisie ?

    Proszę bardzo:
    - Jaki mniej więcej zawód wykonuję. Bez szczegółów i bez osiągnięć żebym nie wyszedł na chwalipiętę.
    - Opisałem moje zainteresowania artystyczne, dziedziny sztuki które wyjątkowo lubię, wspomniałem też na jakich instrumentach gram i jaką inną działalnością artystyczną się zajmuję. Wspomniałem też że sztuka stanowi bardzo ważną pozycję w moim życiu, jest praktycznie jego esencją.
    - Wymieniłem ulubione gatunki muzyczne.
    - Opisałem niektóre hobby, pominąłem jednak wiele pozycji, bo lista byłaby zdecydowanie zbyt długa i po prostu niewiarygodna - ludzie by nie wierzyli że jedna osoba może tyle robić (zdarzało się).
    - Wymieniłem miejsca w które lubię jeździć na wakacje.
    - Zamieściłem kilka dobrze wykonanych zdjęć przedstawiających mnie w różnych sytuacjach, czy to podczas podróży, wykonywania hobby, czy działalności artystycznej. Nie są to żadne sweet-focie, tylko zdjęcia na poziomie, których nie muszę się wstydzić.
    - Napisałem że szukam inteligentnej dziewczyny o wrażliwej duszy, doceniającej piękno tego świata.



    A dalej...patrząc z tej perspektywy...to większość z nas czytając, że ktoś szuka "normalnej inteligentnej" już się zniechęca wink

    Dopiero zawitałaś w progi forum, więc nie znasz kontekstu. Mieszkam w średniej wielkości mieście w Anglii i ogromna większość, a wręcz praktycznie wszystkie dziewczyny jakie tu spotykam to osoby, które:
    - Mają zero ambicji, wykonują proste prace fizyczne i nie robią absolutnie niczego żeby ten stan zmienić.
    - Jedynym tematem na jaki można z nimi porozmawiać jest obgadywanie innych, opowiadanie kto na kogo krzywo spojrzał w pracy, kto pod kim dołki kopie, co Zośka powiedziała o Baśce. No, jeszcze można posłuchać historii o ich rodzinie w Polsce. Ostatecznie można usłyszeć opis ciuchu który sobie ostatnio kupiły. Innych tematów do rozmowy NIE MA.
    Tak więc nie dziw się że szukam osoby normalnej i inteligentnej...



    Czyli drugie pytanie: czego szukasz tak naprawdę ?
    Czego oczekujesz od partnerki ?


    Hmm... To skomplikowane, bo nie mam utrwalonego w głowie jakiegoś ideału, jestem bardzo elastyczny.
    Generalnie szukam dziewczyny:
    - Inteligentnej. Nie musi koniecznie mieć doktoratu, chodzi mi bardziej o samą ilość szarych komórek, ciekawość świata, szerokie horyzonty. Ideałem byłaby dziewczyna inteligetniejsza ode mnie. Wiem, dziwny jestem, bo większość facetów ma inne priorytety wink
    - Potrafiącej zauważyć piękno, docenić sztukę. Gdyby dziewczyna sama sztuką się zajmowała, to już by była rewelacja.
    - Cichą, nieśmiałą, sympatyczną, a nawet zamkniętą w sobie. Dokładne przeciwieństwo imprezowiczki. Faceci generalnie dzielą się na dwie grupy: fanów Audrey Hepburn i fanów Marilyn Monroe. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy.


  • vise_niena 17.02.17, 21:33
    Wiesz wink to zabawne wink
    Byłam ciut od Ciebie młodsza jak się rozwiodłam (35).
    Wszyscy mi wtedy truli, że niemożebyć wink żeby taka fajna laska była w życiu sama wink
    Nauczyłam się wtedy zadawać takie proste pytanie: ilu znasz wolnych - fajnych - facetów w moim wieku a ile kobiet singielek ?
    Uwierz mi, że minęło ponad 10 lat i nadal odpowiedzi słyszę te same wink
    Eee...yyy....no babek to kilka, same superbabki wręcz wink
    A facetów...hmmm...jednego...ale niepolecam wink
    Tak to wygląda z mojej perspektywy.
    Może poszukaj w Polsce ? wink
    Gdzieś jest haczyk w tym co piszesz...hmmm...tak sądzę...
    Znam conajmniej trzy kobiety (mniejwięcej w Twoim wieku) które pasują pod Twoje wymagania ale...są z Gdyni lub okolic. No, może nie są mega "ciche i nieśmiałe" (szczerze mówiąc to tym mnie bardzo zaskoczyłeś) ale do MM to im daleko wink
  • noajdde 20.02.17, 23:06
    To proste. Pytasz kobiet. Kobiety dzielą mężczyzn na tych, którzy nie przedstawiają dla nich żadnej wartości i na tych co ją przedstawiają. Tych pierwszych w ogóle nie biorą pod uwagę, są niewidoczni więc nikt ich nie liczy.
  • noajdde 20.02.17, 23:08
    Patrz statystyki. Chyba, że masz jakąś teorię co się dzieje z tą kilkusettysięczną nadwyżką mężczyzn nad kobietami do 50-tego roku życia?
  • vise_niena 21.02.17, 09:14
    Noa, poczytaj dokładnie wszystkie wpisy wink
    Już wczoraj ustaliliśmy, że statystyki faktycznie podają iż samotnych kobiet jest więcej...
    Statystycznie w populacji może i mężczyzn jest więcej. Z tym się mogę zgodzić. Na portalach randkowych też - bo jak już pisałam - tam faceci szukaja przygód (czyli częśto gęsto nie są singlami choć to deklarują w profilach).
    Ale - powtórzę - my piszemy chyba o ludziach NIE BĘDĄCYCH W STAŁYCH ZWIĄZKACH a nie o populacji ogółem ? wink
    Zamiast czytania statystyk pomyśl lepiej nad terapią...serio serio... Depresja jest straszna sad ale do przeżycia wink



    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 21.02.17, 09:08
    Pytam i mężczyn i kobiet. Po równo.


    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 21.02.17, 09:19
    I wiesz co...
    Pisząc w ten sposób o kobietach - obrażasz je.
    Jeśli masz takie poglądy o paniach z ktorymi sie próbujesz spotkać - to sam sobie odpowiedz dlaczego one Cię nie chcą...
    Każdy człowiek jest wartością samą w sobie.
    Każdy.
    Tu nie ma podziału na kobiety i mężczyzn.
    Na singli i tych w związkach.
    Na dzieci, dorosłych czy starców.
    Czlowiek to człowiek.
    Nie szanujesz tych czy innych z takich czy innych powodów - nie dziw się że Ciebie spotyka to samo...

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • kevinjohnmalcolm 20.02.17, 23:26
    Wszyscy mi wtedy truli, że niemożebyć wink żeby taka fajna laska była w życiu sama wink

    Każda samotna dziewczyna to słyszy od znajomych. Dokładnie każda. Każdy facet też. Sam na okrągło słyszę, że "jak to możliwe że taki niesamowity facet jest sam?". Nic z tego nie wynika. Dla znajomych zawsze jesteśmy "fajnymi" i "niesamowitymi" ludźmi. Nie należy ich słuchać, jesteśmy sobą, zwykłymi ludźmi którzy po prostu nie znaleźli się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie żeby spotkać odpowiednią osobę.
  • vise_niena 21.02.17, 07:26



    Ależ nie! wink
    Ja spotkałam w swoim życiu odpowiednie osoby. Jestem we właściwym miejscu i w odpowiednim czasie smile
    To moje życie smile
    Słucham co mówią inni - słucham uważnie - i jeśli się z nimi nie zgadzam - to dyskutuję o swoich poglądach (czasem zażarcie ich bronię a czasem zmieniam zdanie).
    Zwróć uwagę, że użyłam czasu przeszłego: wtedy...
    Oduczyłam znajomych prób swatania mnie wink bo nie mam parcia na to, żeby koniecznie "mieć faceta" wink
    To jest moje miejsce i to jest ten czas. Mój czas. Jestem singlem z własnego wyboru wink
    Jeśli spotkam na swojej drodze mężczyznę z którym będzie mi po drodze - to pójdziemy przez życie dalej razem.


    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • kevinjohnmalcolm 21.02.17, 19:38
    Ja też spotykam odpowiednie osoby. Problem w tym że są od wielu lat zajęte tongue_out
  • vise_niena 22.02.17, 08:51
    Jaśniej poproszę wink
    Ten week w Szkocji spędziłeś z kobietą zajętą ?! sad

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • kevinjohnmalcolm 22.02.17, 19:03
    Oczywiście!
    Gdyby była wolna, to już od dawna nie byłoby mnie na tym portalu tongue_out
    Swojego męża poznała w wieku 17 lat i teraz 11 lat później nadal im się świetnie układa i nie zamierzają niczego zmieniać. Po prostu jak byłem w Szkocji, to odwiedziłem starą znajomą, która jeszcze niedawno mieszkała w sąsiednim mieście.

    Nie mam pojęcia jak to działa, ale za każdym razem jak spotykam dziewczynę która mi się podoba, która do mnie pasuje i stwierdzam że "to jest to", to okazuje się że swojego chłopaka/męża poznała już jako nastolatka. Za każdym razem! No, z jednym wyjątkiem - jedna takich znajomych poznała swojego męża gdy miała 21 lat, wyjątkowo późno... Na to wygląda osoby o takim charakterze jaki mnie przyciąga poznają bardzo wcześnie swoich partnerów i już na zawsze z nimi zostają, dlatego tak trudno mi znaleźć taką dziewczynę stanu wolnego sad
  • vise_niena 23.02.17, 08:59
    Ręce i nogi mi opadły sad

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • kevinjohnmalcolm 23.02.17, 18:56
    Ale o co chodzi?
    To moja stara znajoma, podałem ją jako flagowy przykład dziewczyny w moim typie, bo niektórzy sugerowali Wojciechowską. wink
    Nie można mieć przyjaciółek? I przyjaciół, bo tak naprawdę najpierw poznałem jej męża, a dopiero później ją...
  • vise_niena 24.02.17, 10:05
    Można wink
    Ale przeczytaj co i jak napisałeś...
    Z opisu spotkania z nią tchnie Twoimi emocjami...
    Czyli co ? wink
    Jesteś masochistą ?
    No...ręce i nogi opadają...bo po co to sobie robisz?

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • yzek 24.02.17, 10:50
    Teraz to ja nie rozumiem o co chodzi: że skoro jest stanu wolnego i poszukujący, to nie powinien tracić czasu na kolegowanie się z mężatkami, tylko cały czas wypatrywać bardziej rokujących okazji? W czym mu niby zawadza ta znajoma?

    Y.

  • kevinjohnmalcolm 24.02.17, 18:51
    Też nie pojmuję o co chodzi. Najpierw poznałem jej męża w pracy, potem poznałem ją, bo też razem w pewnym momencie pracowaliśmy nad jednym projektem i od razu znaleźliśmy wspólny język, zostaliśmy przyjaciółmi. Mam omijać dziewczynę z daleka tylko dlatego że jest wspaniałą osobą? Naprawdę wspaniałą, wręcz unikalną! Jakieś dziwne podejście. Masochizm? To byłby masochizm gdybym miał jakieś nadzieje, ale jestem realistą i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że układa się jej z mężem tak dobrze, że choćbym stawał na głowie, to nic nie zdziałam.
  • heniek.8 24.02.17, 19:50
    jesteś znakomitym myśliwym, zasługujesz na medale Związku Łowieckiego

    to że nic nie upolowałeś to wina zwierzyny
  • kevinjohnmalcolm 24.02.17, 19:57
    Co innego polowanie w lesie na wolne zwierzęta, a zupełnie inną sprawą jest włamywanie się do czyjejś zagrody i strzelanie do jego prywatnych zwierzaków.
  • vise_niena 24.02.17, 20:05
    I tu jest właśnie moim zdaniem Twój masochizm. Opisałeś nam wieczór obserwowania prywatnego zwierzaka tak jakbyś całą noc spędził na ambonie w środku Borów Tucholskich...z aparatem fotograficznym...
    Sory - skorzystałam z przeniesienia wink

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • kevinjohnmalcolm 24.02.17, 20:08
    Jeżeli bawię się ze zwierzakiem to się z nim bawię, a nie rozmyślam jedynie o tym jaki pyszny befsztyk byłby z niego tongue_out

    Widocznie inaczej pracują nasze mózgi - ja potrafię sobie powiedzieć że to tylko koleżanka i koniec, a Ty tak nie potrafiłabyś, byś się męczyła w takiej sytuacji. Życie jest znacznie prostsze jak się pozna i zaakceptuje swoje miejsce w szeregu wink
  • vise_niena 24.02.17, 20:18
    Kolejna czerwona kartka.
    Noe już jedną dostał.
    Nie obrażaj mnie i nie oceniaj nic o mnie nie wiedząc. Czytaj ze zrozumieniem.
    Komentuję to co czytam bo to Ty piszesz po to żeby inni czytali i komentowali.
    Jeżeli piszesz po to żeby wyżywać swoje flustracje na komentujących to chyba masz problem...
    Idąc Twoim tropem skomentuję:
    Synku...chyba zgubiłeś swój szereg...gile z noska ciekną...

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • heniek.8 24.02.17, 20:21
    ja nie o tym przykładzie tylko rozliczam za całokształt

    stawiasz się na wyższej półce od noahima ale to ten sam motyw

    nie jestem zadowolony z tego że nie mam bliskiej poświęconej osoby, dlaczego?
    - noachim bo jest brzydki
    - ty jesteś bo jesteś zbyt zajebisty
  • vise_niena 24.02.17, 20:29
    Ostatni myślnik: w dziesiątkę wink

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 24.02.17, 20:30
    Czy tylko ja mam wrażenie że Kevin i Noa to jedna i ta sama osoba?

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • heniek.8 24.02.17, 20:54
    vise_niena napisał(a):

    > Czy tylko ja mam wrażenie że Kevin i Noa to jedna i ta sama osoba?

    spokojnie, na razie nie jesteś zweryfikowana
    wbijasz na forum kilka dni temu i od razu wszystkich znasz
    to tak nie działa
    nawet nie wiemy kim jesteś
    czy kobietą?
    czy trolem który wlecze jakieś sentymenty z innych forów ?

    wysyłamy patrol na wybrzeże, będzie kontola twoich gaci ale spokojnie chłopaki nie takie rzeczy widzieli
  • vise_niena 24.02.17, 21:05
    Zapraszam!!! big_grin
    Czekam wink
    Tylko se alkohol przynieście zawczasu bo u mnie 4 piętro bez windy wink a z najbliższej Biedrony do mnie pod górkę wink jak to w Gdyni...

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 24.02.17, 21:08
    Nikogo nie znam.
    Piszę / komentuję - bo to forum dyskusyjne jest czy nie ?
    Piszę to co muśle na podstawie tego co czytam.
    Kobietą Heniu wink kobietą wink 100% wink
    A nawet 200 wink jeśli liczyć w voltach wink
    Nigdy nie byłam na innym forum...poza Klubem miłośników volvo (bardzo elitrna jednostka wink netowa) i forum marki auta którym aktualnie jeżdżę. Jako singiel - pomocy w sprawach technicznych czasem potrzebuję.

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • karolivia 25.02.17, 17:57
    No ale może kevin jest zajebisty? Co ? Ty jesteś zajebisty, ja jestem... to czemu nie On? Co tak od razu człowieka skreślasz?
    To że go Angielki pracujące w fabryce nie interesują jak sam ma pewno PhD i to z fizyki to akurat dziwne nie jest. IMHO.

    --
    "Człowiek ma dwa życia, to drugie zaczyna się, gdy uświadomi sobie, że ma jedno" ? Konfucjusz
  • heniek.8 26.02.17, 09:04
    Nie skreślam nikogo, sami się skreślają

    Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu
  • kevinjohnmalcolm 26.02.17, 10:38
    Na to wygląda po prostu, że heniek.8 jest tak zdesperowany, że związałby się z jakąkolwiek dziewczyną która by go zaakceptowała. Nie mieści mu się w głowie iż facet może mieć jakieś standardy, wymagania wobec kobiet i nie poleci na byle niunię.

    A sposobu szukam od dawna, portale randkowe (będące głównym tematem tego wątku, przypomnę) były jednym z nich, okazało się iż kompletnie chybionym. Widzę że jedynym rozwiązaniem byłby powrót do Polski, ale to nie jest taka prosta sprawa. Nadal będę próbował na miejscu w Anglii. Jak masz Heniu jakąś konstruktywną radę, to się pochwal.
  • kevinjohnmalcolm 26.02.17, 10:56
    Aha, jeżeli chodzi o krytykę moich zdolności łowieckich, to dodam jeszcze że nigdy bym nie próbował podrywać dziewczyny będącej w udanym związku (nieudane to inna bajka). Z dwóch powodów:

    1. Jeżeli kobieta jest w naprawdę udanym związku, to nie ma podrywacza na świecie, który by ją poderwał. Wybrała ona już swojego mężczyznę i nie interesują ją inni.

    2. Jeżeli jednak w jakiś sposób udałoby mi się odbić taką dziewczynę i rzuciłaby ona swojego męża dla mnie, nie oznacza to niczego innego jak to iż za kilka/kilkanaście lat mogłaby zrobić to samo ze mną i wymienić mnie na "nowszy model". Takie sytuacje regularnie obserwuję w otoczeniu...

    Dziewczyna zajęta jest zajęta. Kropka.
  • heniek.8 26.02.17, 12:17
    ja nikogo nie będę przekonywał. racjonalizuj sobie

    dzięki temu jesteś zwycięzcą a nie przegranym
    efekt jest ten sam, a nie musisz opuszczać strefy komfortu
  • yzek 26.02.17, 14:32
    img.besty.pl/images/379/58/3795890.jpg
  • vise_niena 26.02.17, 17:05
    Bardzo śliczne big_grin
    Strasznie mnie bawią ludzie, którym trzeba mówić "oddychać nieoddychać"...bo jak dla mnie - dokładnie do tego sprowadza sie rola coacha wink

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • heniek.8 26.02.17, 18:36
    no ale że co?
    że powiedziałem "strefa komfortu" ?
    tak to działa niestety - każdy trening, każda znacząca zmiana wymaga wysiłku.

    powiedzmy że Wytworny Mężczyzna doszedł do wniosku że naprawdę kobiety nie mają mu nic do zaoferowania bo są głupie jak gęsi a on ma szyk i klasę.

    wystarczyło by że by powiedział o tym raz, prawda?

    Wytworny Mężczyzna nie potrzebuje codziennie pisać rozprawki na ten sam temat.
    ot stało się, zawiódł go żeński ród, więc zaczyna się zajmować swoimi sprawami
    bo jak pisze o tym codziennie, to aż bije po oczach, że używa mechanizmów obronnych żeby uspokoić ego.

    z tego co słyszałem, nobliści mają swoje pary,
    zdobywcy oskarów mają swoje pary
    sportowcy, medaliści - też mają
    politycy, prezydenci - oni też

    pewnie to badziewiarze i poszli na kompromis na który prawdziwy Wytworny Mężczyzna by się nie zgodził.
    zamiast się żenić, lepiej by zalogowali się na forum.gazeta.pl i poopowiadali o swej zajebistości
  • vise_niena 26.02.17, 18:50
    Heniu, mój komentarz był do obrazka /linku ! wink To chyba było oczywiste...
    Dziękuję wink ładniej bym tego nie ujęła smile
    Aaaale się nie chciałam wychylać bo taka nowa jestem i pewnie trol wink więc zmilczałam Jego Zajebistość...
    Jednak nie da się nie zauważyć...nawet po dwóch tygodniach zaledwie wink że kilka razy zostało podkreślone ileżto fakultetów wink och och.......
    Tia...
    Pisałam już gdzieś na samym początku... Net to miejsce nierealne, czyli z gruntu falszywe...
    Ludzie robią tu z siebie kogoś kim nie są bo...mogą... wink
    Taka jest natura ludzka wink
    Wasza czarodziejka Visena big_grin

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
  • 13haan 26.02.17, 21:52
    Macie prawo z Heniem mieć własne zdanie i wcale nawet nie chce się z wami spierac, ale chciałam tylko przekazać Kevinowi, ze ja tak tego nie widzę jak wy, a przynajmniej jak dla mnie obraz jest zbyt spłaszczony i skupiony na czesci, by uznać ze Kevin jest przeświadczony o swej zajebistosci.
  • heniek.8 27.02.17, 06:42
    a ja chciałem przekazać, że nie lubię mojej obecności w necie skupiać na wchodzeniu w jakieś konfrontacje

    wolę sobie podowcipkować z pięknymi paniami, których tu nie brakuje big_grin

    no ale jak ktoś stawia wielce wątpliwą (a wg mnie powiem otwarcie - fałszywą) tezę i wałkuje ją codziennie przez tygodnie, to się odzywam

    jeżeli wszyscy ci mówią że jesteś pijany, to schowaj się i prześpij, Wasza Zajebistość
  • kevinjohnmalcolm 28.02.17, 22:12
    13haan, teraz już rozumiesz dlaczego w moim anonsie na portalu randkowym pomijam wiele szczegółów (większość informacji o sobie) - robię to po to żeby uniknąć opinii takich jak Heńka i vise_nieny, które mimo że człowieka na oczy nie widziały, to wszystko wiedzą lepiej i wygłaszają swoje domysły jako pewniki.

    Śmieszna sprawa:
    - Jeżeli gruby obleśny facet smali cholewki do ładnej młodej szczupłej dziewczyny, to wszyscy się oburzają że nie wiem czego mu się zachciało, co on sobą w ogóle reprezentuje i że powinien celować w panie swojego pokroju.
    - Jeżeli inteligentny facet szuka równie inteligentnej dziewczyny i nie patrzy na "Angielki z fabryki", imprezowiczki, czy nudne jak flaki z olejem stare panny, których jedynym zajęciem jest oglądanie seriali telewizyjnych, to się wywyższa, jest trollem i w ogóle idiotą.

    Jak świat światem taki się jeszcze nie narodził co by wszystkim dogodził. Zawsze mnie jednak zastanawiała agresja z jaką ludzie atakują innych mimo że ich w ogóle nie znają. Gdyby choć część tej energii spożytkowali na dobre cele, to mielibyśmy raj na ziemi.
  • heniek.8 28.02.17, 22:37
    no tak ale stawiasz problem tak:
    "chciałbym jeździć samochodem klasy G
    stać mnie na klasę A
    ale samochody klasy A są nudne
    samochodów klasy G nie ma"

    przypisy:
    pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_samochodu#Klasy_samochod.C3.B3w_osobowych_wed.C5.82ug_wielko.C5.9Bci_.28Europa.29
  • 13haan 01.03.17, 19:32
    - Jeżeli inteligentny facet szuka równie inteligentnej dziewczyny i nie patrzy na "Angielki z fabryki", imprezowiczki, czy nudne jak flaki z olejem stare panny, których jedynym zajęciem jest oglądanie seriali telewizyjnych, to się wywyższa, jest trollem i w ogóle idiotą.

    gdy ja szukałam drugiej połowki, to nie przypominma sobie, bym tak narzekała na facetów, których spotykałam, ale mi nie odpowiadali. Nie wyobrażam sobie mówić z pogardą o facetach co mi "nie leżą". Oni są, sobie żyją, ktoś ich preferuje niech sobie są. Szufladkując angielki z fabryki, może ci umknąc jakaś, która jest "inna", to błąd że skreslasz jakąs "poulację" mysląc, ze w niej nikogo ciekawego nie znajdziesz. Co druga nie będzie ciekawa. Ale jedna na 100 może się znaleźć. Nie znasz losu tych kobiet co trafiły do fabryk. Czasem życie się tak układa, ze ktoś robi coś poniżej swych możliwości a inny powyżej się ślizga na cudzych plecach. Ale tobie imponuje prestiż. Tak to widać.

    Dziwne jest to, ze przyciągasz te kobiety, którymi pogardzasz. Dziwne, że twymi drogami wodzi chęć zohydzenia sobie życia (te kobiety, którymi pogardzasz), niż wrażliwość która przyciąga to co piękne i delikatne. Nie wiem, czy wiesz co mam na myśli. Ale chodzi o to, co tobą steruje.

  • monty007 05.03.17, 20:50
    Co za żenująca nagonka. Usiłujecie wmówić Kevinowi, że zadziera nosa, bo pociągają go kobiety na jego poziomie intelektualnym - aktywne umysłowo, inteligentne i twórcze, o szerokich horyzontach - a nie takie, jakie waszym zdaniem powinny go pociągać. Czynienie mu z tego zarzutu jest kompletnie bez sensu. Kevin ewidentnie jest sapioseksualistą i zwyczajne babki nie mają mu nic do zaoferowania. Ja go w pełni rozumiem i popieram, bo sam nie wyobrażam sobie wiązania się na całe życie z kobietą, która mnie nie zafascynuje ciekawą osobowością. Czym ona mnie zatrzyma przy sobie, gdy po kilku latach minie zauroczenie wyglądem fizycznym? Na pewno nie "gotowaniem smacznych obiadków i dbaniem o ognisko domowe" - jedną mamuśkę w życiu już miałem, drugiej nie potrzebuję, bo ugotować, uprać i posprzątać już potrafię sobie sam tongue_out . Przyjmijcie do wiadomości, że ludzie rozwinięci intelektualnie pragną partnera na swoim poziomie, z którym nie będą się nudzić, i nie jest to zadzieranie nosa tylko naturalna potrzeba.
  • heniek.8 05.03.17, 21:13
    spokojnie,
    to było tylko pewne pozerstwo

    ktoś tak zajebisty nie musi płakać nad swym losem na tym samym forum razem np. z noa
    taki ktoś bierze laski jak reksio szynkę

    najprawdopodobniej był to imposter który po odrobieniu lekcji zasiadał do kompa i raczył nas swoimi wizjami
  • 13haan 06.03.17, 14:44
    a cóż to za wyczyn samemu sobie ugotowac i posprzątac po sobie? Większość facetów dziś tak ma. Nie musisz tego podkreslać. A wymyślne dania podane mi pod nos to i ja doceniam, a kobietą jestem! Doradzam uprzejmie przyjrzeć sie relacji z rzeczoną "mamuśką" bo takie relacje determinują relacje damsko-męskie, a określenie mamuśka nie świadczy pozytywnie. A własciewie to nie wiem, czy ty własnie mamuśki nie szukasz, bo z tego co tu nieraz pisałeś to byś sie zatopił w ramionach kobiety jak dziecko w ramionach matki, a nie meżczyzna w ramionach partnerki.


    Dziwna sprawa z tym intelektem. Kevin uderza do kobiet, co nawet jego wiadomości nie odczytują. On się irytuje, ze piszą do niego kobiety, dla których powinno być jasne jak słońce (po przeczytaniu jego profilu), ze za wysokie progi... Ale może te kobiety, do których uderza Kevin, myślą tak samo o Kevinie. Madry przyciąga mądrego, wrażliwy wrażliwego a głupi wiadomo. Dlaczego wy panowie, nie przyciągacie kobiet o cechach jakie ponąc sami reprezentujecie? O intelekcie się nie mówi, intelekt się okazuje.
  • 13haan 06.03.17, 15:00
    Moze niech Kevin zrobi sobie profil jakby kopie profilu kobiet, które mu sie podobają. Z jakiegoś powodu kobiety, do których go ciągnie stwierdzają, że to nie to "nadawanie", gdy czytają profil Kevina.

    A Monty na początek jak wspomniałam niech sobie poukłada w głowie relacje z mamuśką.
    ps. intelekt pozwala wpaść na pomysły jak do siebie ludzi przekonac, a w tym i kobiety do znajomosci zachęcić - miłego głowkowania panowie ze "swojego poziomu" wink
  • kevinjohnmalcolm 20.03.17, 00:49
    Cały problem polega na tym, że te kobiety nie czytają mojego profilu! Nie otwierają nawet wiadomości! Mógłbym zrozumieć gdyby zaglądały na mój profil, stwierdzały że cienki ze mnie bolek i wyrzucały wiadomość do kosza - to zupełnie normalna sprawa, każdy ma swoje kryteria i wiem że nie będę pasował większości kobiet, ale cały ten wątek poświęcony jest właśnie temu, że ogromna większość pań na pof.com w ogóle nie czyta wiadomości. Widać że są aktywne, pokazuje mi się że np. były zalogowane kilka godzin lub kilka dni temu, ale mojej wiadomości nie przeczytały, ani nie zajrzały na mój profil. Wcześniej myślałem że po prostu byłem "cienkim bolkiem" dla tych wszystkich sensownych kobiet i jakoś to akceptowałem, ale teraz jak założyłem konto na pof.com, gdzie wyświetla się informacja czy wiadomość została przeczytana (a nawet czy została wyrzucona do kosza), to cała teoria o cienkim bolku runęła i powstała zagadka po co kobiety mają konta, skoro w ogóle nie czytają wiadomości.
  • kevinjohnmalcolm 20.03.17, 01:32
    13haan napisała:
    Moze niech Kevin zrobi sobie profil jakby kopie profilu kobiet, które mu sie podobają. Z jakiegoś powodu kobiety, do których go ciągnie stwierdzają, że to nie to "nadawanie", gdy czytają profil Kevina.

    Hmmm... ale mój profil jest właśnie bardzo podobny do kobiet które mnie interesują. Szukam osoby "z mojej bajki", pod wieloma względami do mnie podobnej. Pomijając fakt że kobiety nie czytają moich wiadomości i nie zaglądają na mój profil, pewnie szukają kogoś innego. Kogo? Oto jest pytanie...
  • kevinjohnmalcolm 20.03.17, 00:55
    monty007 napisał:
    > Co za żenująca nagonka. Usiłujecie wmówić Kevinowi, że zadziera nosa, bo pociąg
    > ają go kobiety na jego poziomie intelektualnym - aktywne umysłowo, inteligentne
    > i twórcze, o szerokich horyzontach - a nie takie, jakie waszym zdaniem powinny
    > go pociągać. Czynienie mu z tego zarzutu jest kompletnie bez sensu. Kevin ewid
    > entnie jest sapioseksualistą i zwyczajne babki nie mają mu nic do zaoferowania.
    > Ja go w pełni rozumiem i popieram, bo sam nie wyobrażam sobie wiązania się na
    > całe życie z kobietą, która mnie nie zafascynuje ciekawą osobowością. Czym ona
    > mnie zatrzyma przy sobie, gdy po kilku latach minie zauroczenie wyglądem fizycz
    > nym? Na pewno nie "gotowaniem smacznych obiadków i dbaniem o ognisko domowe" -
    > jedną mamuśkę w życiu już miałem, drugiej nie potrzebuję, bo ugotować, uprać i
    > posprzątać już potrafię sobie sam tongue_out . Przyjmijcie do wiadomości, że ludzie roz
    > winięci intelektualnie pragną partnera na swoim poziomie, z którym nie będą się
    > nudzić, i nie jest to zadzieranie nosa tylko naturalna potrzeba.



    Dzięki, chociaż jedna osoba w tym gronie która mnie rozumie...
  • tapatik 27.02.17, 16:30
    Yzek, wytłumacz mi w takim razie jak osoba nieśmiała ma się zamienić na pewną siebie.
  • tapatik 24.02.17, 20:23
    Przypuszczam, że Vise_nienie (jak się ciebie odmienia?) chodzi o to, że masz koleżankę, która na ciebie mocno działa. Częste spotykanie się z nią może na ciebie wpływać negatywnie, bo będziesz się podniecać, a tymczasem laska już jest zajęta.

    No chyba, że ta koleżanka ma jakieś samotne koleżanki.
  • vise_niena 24.02.17, 20:28
    Visena - czarodziejka i uzdrowicielka.
    Więc... Visenie...
    Dziękuję Tapatik.
    Mniejwięcej o to.
    Kevin czyta (tak jak Noe) co chce...

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • kevinjohnmalcolm 24.02.17, 20:51
    Teraz już przestałem kompletnie rozumieć o co chodzi vise_niena.
    Ja zrozumiałem że ona była przekonana iż dla mnie spotkanie z koleżanką było strasznym cierpieniem. Wytłumaczyłem więc że nie było, bo nie każdy człowiek reaguje tak samo na daną sytuację.

    Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć o co teraz vise_niena chodzi? Tak po polsku, łopatologicznie. Ja jestem tylko misiem o małym rozumku i bardziej skomplikowane wypowiedzi mnie przerastają.
  • tapatik 26.02.17, 12:06
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Teraz już przestałem kompletnie rozumieć o co chodzi vise_niena.


    Złapał wędkarz złotą rybką, a rybka do niego:
    - Wypuść mnie dobry człowieku, a spełnię jedno twoje życzenie.
    - Wiesz, chciałbym, abyś zbudowała autostradę z Warszawy do tego jeziora na Mazurach.
    - A możesz pokazać to na mapie?
    Wędkarz pokazuje mapę, a rybka:
    - A czy możesz wybrać co innego, bo wiesz ja jestem jeszcze małą złotą rybką i nie wiem czy dam radę takie poważne życzenie spełnić.
    - To zrób tak, abym rozumiał kobiety.
    - Pokaż jeszcze raz tę mapę.
  • kevinjohnmalcolm 26.02.17, 12:37
    Tapatik, 10/10.
  • prospero69 22.02.17, 14:45
    Portale randkowe sa do bani to sluza do zarabiania kasy dla wlascicieli i tylko pod tym katem sa optymalizowane. Najlepiej przeciez zeby klienci zakladali konta w mlodosci i trzymali je az do smierci.

    --
    blog.fizyk.info - Ines
  • noajdde 22.02.17, 18:03
    Nie da się ukryć, że samotni to świetne źródło dochodu. Na niczym tak dobrze się nie zarabia jak na cudzym nieszczęściu.
  • vise_niena 22.02.17, 18:24
    Matko kochana ! Noa ! Samotność to nie nieszczęście !!! wink
    Niesczęście to ktoś z taką deprechą jak Twoja wink
    A portale randkowe są i za kasę i za darmo. Każdy może wybrać sam. Nikt nie zmusza samotnych poszukujących żeby płacili za to co jest za darmo.

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • noajdde 22.02.17, 22:16
    Nie znalazłem jeszcze darmowego portalu randkowego. Na sympatii mają ciekawą politykę. Wiele profili kobiet to boty, zaś dziwnym trafem zawsze kiedy kończy mi się pakiet premium dostaję wiadomość od nieznajomej. Kiedy pakiet ten mam, przez rok jest cisza. Samotność nie jest nieszczęściem jeśli jest z wyboru i w każdej chwili można ją zakończyć. Jest nieszczęściem jeśli jest się na nią skazanym i stanowi jedyną opcję. Ale skąd kobieta może to wiedzieć?
  • vise_niena 23.02.17, 08:13
    Nia, jeszcze raz mnie obrazisz to się wkurzę.

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 23.02.17, 08:17
    Mialo być "Noa"

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • vise_niena 23.02.17, 08:16
    Nie znalazłeś darmowych portali randkowych ????
    Co Ty wogóle wypisujesz ????
    Tu na gazecie masz darmowy portal randkowy.
    Na każdej domenie: o2, wp, onet, itd...
    Tinder choćby...
    I wiele wiele innych.
    Googe
    "Darmowy portal randkowy" i juz.
    Jakis problem ?

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • noajdde 23.02.17, 18:05
    Tinder, świetna alternatywa. Opiera się tylko i wyłącznie na zdjęciach. Coś akurat dla mnie smile
  • tapatik 23.02.17, 19:30
    Tylko Tindera znalazłeś?
    Może zmień wyszukiwarkę?
  • vise_niena 24.02.17, 10:09
    Podobno sport to Twoja pasja...
    Nikt Ci nie każe pokazywać tam twarzy wink
    Wrzuć zdjęcia kaloryferka na brzuchu i chętnych nie zabraknie wink
    (A tak serio to akurat Tinder to portal dla poszukujących przygód sexualnych...)

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • tapatik 22.02.17, 18:54
    prospero69 napisał(a):

    > Portale randkowe sa do bani to sluza do zarabiania kasy dla wlascicieli i tylko
    > pod tym katem sa optymalizowane. Najlepiej przeciez zeby klienci zakladali
    > konta w mlodosci i trzymali je az do smierci.


    Kto ci broni założyć portal randkowy, który nie zarabia?

    Kiedyś była instytucja swatki, później powstały biura matrymonialne, obecnie masz Internet. Cel ten sam - skojarzyć dwie osoby, które chcą się spotkać. Chociaż rzeczywiście kiedyś ludzie spotykali się po to, aby założyć małżeństwo, obecnie część osób szuka kogoś wyłącznie do seksu.
  • 77bll 23.02.17, 23:51
    O rany! Dawno się tak nie uśmiałam (może to z racji czytania przedtem bardziej lzawych tematów) A ja się wlasnie zastanawialam jakby tu swój pierwszy profil założyć na portalu randkowym smile co za naiwność i brak zorientowania smile
    Proszę o jeszcze więcej opowieści z portali ku przestrodze!
    A może jest już gdzieś taki wątek: radosna twórczość z portali?
  • tapatik 24.02.17, 17:19
    Świeżynkę bardzo prosimy o założenie profilu.

    77bll napisał(a):

    > A ja się wlasnie zastanawialam jakby tu swój pierwszy profil
    > założyć na portalu randkowym smile co za naiwność i brak zorientowania smile

    Forum rządzi, forum radzi, forum nigdy was nie zdradzi.

    Właśnie ktoś przed chwilą napisał - zaczynasz od zdjęcia kaloryfera, na przykład takiego:
    http://humorek.com.pl/upload/images/medium/2014/06/kaloryfer_2013-09-08_17-25-48.jpg
    a dalej to już z górki idzie.

    > Proszę o jeszcze więcej opowieści z portali ku przestrodze!
    > A może jest już gdzieś taki wątek: radosna twórczość z portali?

    Nie ma takiego wątku, ale jeśli chcesz to możesz sama założyć.
    Kiedyś było jeszcze forum "Randki z internetu", ale forumowicze powyłazili z piwnic, zaczęli się spotykać na urodzinach, imieninach no i forum się rozpadło.
  • 77bll 24.02.17, 23:58
    Mogę założyć wątek do posmiania się z cudzego nieszczęścia ale nie wiem jak poniewaz: primo nie mam tegoż profilu ani stosownego doświadczenia, secundo nie chodzę na randki ....jeszcze wink
    Czy może być: najgłupsze teksty z portali randkowych? Czy to oddaje istotę sprawy?
    A może lepiej Najgorsza randka z internetu?
  • tapatik 27.02.17, 17:00
    Chyba się nie rozumiemy. Chodzi mi o profil TUTAJ.
    Jeśli klikniesz na kogoś nazwę to pojawią ci się informacje o tej osobie i jednocześnie inni będą mogli do Ciebie napisać wiadomość prywatną poprzez system forum.
  • vise_niena 26.02.17, 16:55
    www.crazynauka.pl/single-i-rozwiedzeni-zyja-teraz-dluzej-i-lepiej-niz-ludzie-w-zwiazkach-swiat-sie-zmienil/
    Może u nas nie jest Ameryka wink ale co Wy na to ?
    Bo ja się zgadzam smile

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
    Roy Batty
    "Bladerunner" Ridley Scott
  • tapatik 27.02.17, 16:36
    Ale jednocześnie:

    www.focus.pl/czlowiek/ecie-si-panowie-bo-to-wam-dobrze-zrobi-naukowcy-zachcaj-14309
    big_grin
  • vise_niena 27.02.17, 16:46
    Ojtam wink
    Osobiście prywatnie nie jestem zwolennikiem związków zalegalizowanych wink więc...sie nie zgadzam tongue_out

    --
    "All those moments will be lost in fime like tears in rain"
  • noajdde 28.02.17, 22:51
    Dzisiaj po miesiącach pisania dostałem odpowiedź od jednej kobiety z sympatii. Napisała, że założyła konto dla, cytuję "rozrywki i odmóżdżenia", nikogo nie szuka bo dobrze jest jej samej i weekend spędziła z "yuniorem" ale "w ogóle moje dzieci to moja sprawa".
  • heniek.8 28.02.17, 23:14
    chcesz z nią zbudować jakąś relację czy nie?

    jeżeli tak :
    to na jeden raz czy chciałbyś coś dłuższego - strategia się zmienia
    i tutaj mamy specjalistów którzy ci doradzą

    jeżeli nie:
    to co chciałeś powiedzieć właściwie?
  • tapatik 01.03.17, 11:24
    Heniu, z tą panią nie da się zbudować żadnej relacji, bo ona nie ma na to ochoty.
    A przynajmniej z Noa nie ma ochoty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka