Dodaj do ulubionych

współrodzicielstwo

24.09.17, 23:25
robimydzieci.com/viewtopic.php?f=25&t=26538&sid=c81c5e47a57611ef3c9d137becfec6fb
Ja myślę, że to jakieś jaja
Edytor zaawansowany
  • 24.09.17, 23:35
    Roman, skoro uwazasz, ze to trolling czy podpucha, bo autor chce zobaczyc kto sie na to nabierze i co napisze, to po co dodatkowo mamy to komentowac na forum?😕 co to da?angry
    pogadajmy na inny temat, w innym watku.
    tylewink
  • 25.09.17, 19:42
    Ja obstawiam, że jednak nie jaja.
  • 25.09.17, 21:25
    Rewelacja! Ustawić sobie tak zapłodnienie, utrzymanie i odwiedziny...trzy w jednym smile
    To sa wielkie jaja smile
  • 25.09.17, 21:57
    Pewnie jakaś chętna się znajdzie. Zobacz ile tam jest ogłoszeń kobiet chcących mieć dziecko.
  • 25.09.17, 22:20
    Sądziłam, że poczęcie dziecka to wynik bliskości nie tylko fizycznej ale i emocjonalnej mężczyzny i kobiety...zaspokajanie wzajemne swoich pragnień a potem wspólna radość z tej bliskości i wspólne radzenie sobie z trudami i radościami rodzicielstwa ale skoro można sobie zamówić jak w fabryce...cóż żyjemy w wolnym kraju...
  • 25.09.17, 22:39
    Przepraszam. Jestem tu nowa i proszę o taryfę
    ulgową. Zgadzam się z waszymi opiniami.
    Ale:
    1.jak pan wyliczył wysokość alimentów-za 25 lat to już będą inne pieniądze
    2.a jak urodzą się bliźnięta-wszak mowa jest o jednym dziecku.
    3.nikomu nie życzę ale jeśli dziecko urodzi się chore -czy pan dalej będzie chciał być tatusiem?
  • 25.09.17, 22:50
    A jeżeli nie ma partnera? Sprostać oczekiwaniom kobiety - awykonalne.tongue_out Więc mnie nie dziwi, że niektóre panie wolą dziecko bez balastu w postaci jakże rozczarowującego mężczyzny.
  • 25.09.17, 23:03
    Zgoda. Ale nie znając człowieka, charakteru...
  • 25.09.17, 23:06
    A mało to dzieci się rodzi po szybkim numerku w dyskotekowym kibelku z jakimś jednorazowym łosiem?wink
  • 25.09.17, 23:22
    Nie wiem jakie kobiety kolega spotykał na swojej drodze ale ewidentnie były to złe kobiety ;P
  • 26.09.17, 08:47
    inkaka75 napisała:

    > Nie wiem jakie kobiety kolega spotykał na swojej drodze ale ewidentnie były to
    > złe kobiety ;P

    "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"? big_grin
  • 26.09.17, 21:05
    bo ludzie majacy swoje zdanie i tzw. charakterek sa ciekawsi niz umyslowe cieple kluchytongue_out tongue_out

    > "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy"? big_grin
  • 02.10.17, 01:14
    psycho_but_cute napisała:

    > bo ludzie majacy swoje zdanie i tzw. charakterek sa ciekawsi
    > niz umyslowe cieple kluchytongue_out tongue_out

    Ciekawy pogląd.
  • 02.10.17, 09:28
    Bardzo ciekawy, bo posiadanie własnego zdania, a "charakterek" to dwie zupełnie różne rzeczy. Ta pierwsza jest bardzo pożądana, a tej drugiej lepiej unikać jak ognia.
  • 02.10.17, 09:35
    Ale czasem to właśnie ten charakterek może być pociągający.
  • 02.10.17, 20:31
    tapatik napisał:
    > Ale czasem to właśnie ten charakterek może być pociągający.

    Taaa... Paru moich kolegów też tak uważało. Teraz zostało im jedynie płacenie alimentów i narzekanie że nie mogą zobaczyć własnego dziecka, bo ich była kombinuje na wszystkie strony i maksymalnie utrudnia kontakt.
  • 02.10.17, 22:12
    Zgadzam się, co nie zmienia faktu, że taka osoba z charakterkiem może być pociągająca dla niektórych mężczyzn.
  • 03.10.17, 01:12
    no i prosze; 2 Polakow i 2 sprzeczne opinie - co do charakterkuwinktongue_out
    zolza (z charakterkiem) nie oznacza alimentow i innych takich, to sa inne swiaty!


    > Zgadzam się, co nie zmienia faktu, że taka osoba z charakterkiem może być pocią
    > gająca dla niektórych mężczyzn.
  • 03.10.17, 21:48
    Przeczytaj "Poskromienie złośnicy".
    Ta sama kobieta dla jednego mężczyzny może być obojętna, dla drugiego może być niezwykle pociągająca.
  • 03.10.17, 23:10
    Kasia z Poskromienia to nie zolza. czytalam, widzialam z 1-2 razy. taka troche skrywana tesknota Willa za patriarchalnym zyciem (a jednakangry( no i nie zapomniajmy, ze przyszlemu mezowi Kasi o kase chodzilo!tongue_out

    anyway - jesli chodzi o Szekspira, zdecydowanie bardziej cenie go za dramaty.
    chcesz sie poczytac o zwiazkach miedzyludzkich w literaturze? nie czytaj doktora Janusza Leona Wisniewskiego, Tapatik! przeczytaj Dziewczyne Houdiniego Bedforta.


    > Przeczytaj "Poskromienie złośnicy".
    > Ta sama kobieta dla jednego mężczyzny może być obojętna, dla drugiego może być
    > niezwykle pociągająca.
  • 26.09.17, 21:13
    a ilez to znasz takich przypadkow, Silu?😈 ile z cudzych opowiesci i ile z autopsji? - smiem twierdzic, ze w obu przypadkach: okragle zerotongue_out

    > A mało to dzieci się rodzi po szybkim numerku w dyskotekowym kibelku z jakimś j
    > ednorazowym łosiem?wink
  • 26.09.17, 21:16
    No tak, racja... Z przypadkowego seksu dzieci się nie rodzą.tongue_out
  • 26.09.17, 21:40
    nie o slowo przypadkowy chodzi tylko o barwny opis sytuacji, ktory odmalowales:
    "ciaza w efekcie szybkiego numerku w dyskotekowym kiblu z jednorazowym losiem"

    kiedy ostatnio byles "na disco"?: - tak na poczatektongue_out

  • 26.09.17, 21:53
    Myślisz, że ludzie wylądowali na Księżycu? Czy to jednak ściema?
  • 26.09.17, 22:38
    tylko ze w przypadku ladowania mamy zdjecia, filmy swiadkow, wywiady, Buzz i Collins jeszcze zyjawink

    a Ty te historie "o ciazy z seksu w kiblu na dyskotece" - przeczytales: gdzie? widziales naocznie? uczestnicy zdarzenia Ci opowiedzieli?
  • 26.09.17, 22:43
    Wiesz jak to na prowincji głębokiej jest... Wszyscy się znają, wszyscy wszystko o sobie wiedzą...
  • 26.09.17, 22:52
    czyli wydaje Ci, ze tak jest albo powtarzasz tzw. urban, sorry: deep village killed by desks legendstongue_out
    i nie wiedzialam, ze w deep village macie spis jednorazowych losiwink

    ale na pytanie moje nie odpowiedziales - to kiedy byles na disco?:
  • 26.09.17, 23:47
    Dobrze... Niech Ci będzie... Nie bardzo miałem ochotę się rozpisywać, ale mnie do tego zmusiłaś.wink
    Dwóch moich sąsiadów tak się dzieci dorobiło. A wiem to stąd, że ich kolesie od kielicha z tego powodu solidnie z nieboraków żartowali. Jeden właśnie na wiejskiej zabawie zaliczył wpadkę, drugi na jakimś mocno zakrapianym grillu czy ognisku. Pierwszemu wpadka wyszła na dobre. Ożenił się z dziewczyną, która zaciążyła, przestał chuliganić, znalazł stałą robotę, zmajstrował drugiego dzieciaka i z tego co wiem są nadal razem. Drugi to patol, i do tego ciążowy recydywista.wink Jednego dzieciaka zmajstrowanego z przypadkową panną się wyparł, drugiego dzieciaka spłodzonego z inną przypadkową kobietą, przez jakiś czas wychowywał (matka dziecka nie była zainteresowana wychowywaniem swojego potomka), a teraz dziecko jest chyba u dziadków (rodzice ojca dziecka), bo mój sąsiad z tego co wiem w więzieniu siedzi.
    Oczywiście takich mniej lub bardziej podobnych przypadków jak moi sąsiedzi jest więcej. Trochę inny przypadek to mój rówieśnik, który ma już chyba 4 dzieci z 4 kobietami. Znam go z widzenia całe życie. Ostatnie swoje dziecko porzucił w szpitalu czy w oknie życia (poród sam odebrał - jest ratownikiem medycznym). Było o tym nawet jakiś czas temu w TV. W każdym razie policja szybko ustaliła kto dziecko porzucił, a on pod wpływem medialnego szumu (tak mi się wydaje) zabrał dziecko ze szpitala i chyba je wychowuje.
  • 27.09.17, 00:15
    to jest gorsze od village legends, Silu!😵 jakbym czytalam rubryke 997 w Superaku...😵
    jak sie dowiem, gdzie ta Twoja village jest, to sobie wykresle na mapie kolko z village w centrum i promieniu z 80km i never ever tam nie pojadetongue_out
    no ale 2 czarne barany nie psuja od razu calego stada, trzeba je wykastrowac i oddzielic od reszty. /ide spac, juz chyba mozg mi sie zlasowal.../
  • 27.09.17, 00:03
    Niedawno moja znajoma została trochę przedwcześnie babcią po tym jak jej nastoletnia córka zaszła w ciążę po wizycie na dyskotece i spędzeniu wieczoru z "fajnym" Nigeryjczykiem, którego już więcej nie spotkała, nawet nie wiedziała jak miał na imię.
    Takie wpadki się zdarzają, ale bardzo rzadko (może trochę częściej w niektórych środowiskach). Tak więc psycho_but_cute i silencjariusz - nie kłóćcie się, bo prawda leży pośrodku.
  • 27.09.17, 00:27
    Wy tam w Londku i okolicachwink - ze tak napisze - zdaje sie zauwazalny problem macie z nastoletnimi/maloletnimi matkami, czy tak KJM?: podobno najwiecej w Europie, w przedziale do 19lat.
    o co kaman? to taki sposob na siebie/zycie? ze: nie lubie szkoły/nie ide na studia, nie mam pracy albo kiepska, socjal spoko, to sie z boyfriendem w rodzine pobawimy?:
    nie ogarne tego teraz.... innym razemwink z reszta zakladam, ze uk-malolaty to nie Twoj target ani towarzyski, ani innytongue_out
  • 27.09.17, 09:02
    No niestety, to bardzo poważny problem.
    Są dwa powody: po pierwsze to bardzo wygodne, bo jak się urodzi dziecko jako nastolatka, to ani jednego dnia nie trzeba przepracować, dostaje się od państwa dom i pieniądze na utrzymanie, dopóki najmłodsze dziecko nie skończy 16 lat można sobie imprezować na okrągło, państwo stawia.
    Drugi powód to fakt, że nastolatki tutaj są po prostu nieprawdopodobnie głupie - zero ambicji, zero zainteresowań, jedyne marzenie to urżnięcie się na piątkowej lub sobotniej imprezie.
  • 27.09.17, 10:52
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > No niestety, to bardzo poważny problem.
    > Są dwa powody: po pierwsze to bardzo wygodne, bo jak się urodzi dziecko jako na
    > stolatka, to ani jednego dnia nie trzeba przepracować, dostaje się od państwa d
    > om i pieniądze na utrzymanie, dopóki najmłodsze dziecko nie skończy 16 lat możn
    > a sobie imprezować na okrągło, państwo stawia.

    Rozumiem ,że te pieniądze co to od państwa się dostaje to 500 plus? No w sumie racja. Za 500 zeta to można żyć jak król przez miesiąc i jeszcze odłożyć . A te mieszkania gdzie tak hojnie rozdają ? W Nibylandii?
  • 27.09.17, 17:50
    Finko, umknelo Ci, ze my nie o PL tylko o UK rozmawiamy.

    > Rozumiem ,że te pieniądze co to od państwa się dostaje to 500 plus? No w sumie
    > racja. Za 500 zeta to można żyć jak król przez miesiąc i jeszcze odłożyć . A te
    > mieszkania gdzie tak hojnie rozdają ? W Nibylandii?
  • 27.09.17, 18:00
    Noo,trochętongue_out . Zmęczona jestem tymi atakami związanymi z 500plus.
  • 27.09.17, 18:22
    no to nie zaskocze Cie, jesli napisze, ze ja tez idee 500+ w tej formie, ktora funkcjonuje uwazam za zwykly populizm i nielogiczne rozdawnictwo kasy.

    jesli panstwo chce pomoc obywatelom trzeba to robic w sposob przemyslany; okreslic co chcemy osiagnac (np. wiecej urodzen dzieci, ktore zostana wyksztalcone zawodowo czy umyslowo i podejma w przyszlosci prace, co spowoduje "wplaty do budzetu"), jak to sie przelozy dla pozostalych obywateli czy dziedziny zycia w danym kraju (np. dzieki uzyskanej w ten sposob wiekszej liczbie pracujacych i placacych podatki zmniejszymy dziure budzetowa o x% czy uzyskamy w budzecie srodki w wys. y, ktore przeznaczymy na (wymienic)), kiedy te efekty chcemy jako panstwo osiagnac i jak zamierzamy mierzyc te efekty i monitorowac (i kto jest za to odpowiedzialny), i jaka jest najlepsza forma tej panstwowej pomocy by trafila do wlasciwych obywateli (spelniających odpowiednie warunki), by wyeliminowac naduzycia, no i tez przystepnosc/latwosc w realizowaniu tej pomocy.
  • 27.09.17, 18:44
    A ja nie pojmuję skąd założenie że mamy się rozmnażać w nieskończoność. Ludzi już jest zdecydowanie za dużo, środowisko naturalne zostało zdewastowane, wyginęły grube tysiące gatunków zwierząt. Czas zacząć powoli zmniejszać populację, co zresztą samoczynnie następuje po osiągnięciu pewnego poziomu cywilizacyjnego (tak myślę że w ten sposób natura się broni przed totalnym przeludnieniem i zagładą).
    Nie należy stawiać na ilość tylko na jakość - niech się rodzi mało dzieci, ale niech za to dorastają w dobrych warunkach i otrzymają edukację na wysokim poziomie. Do tej pory wszystkie rządy się cieszyły, że dostarczamy Zachodowi taniej siły roboczej, ale to już się kończy i dłużej tego modelu nie będzie można utrzymać, w bardzo niedalekiej przyszłości jedyną opcją dla nas żeby się utrzymać na powierzchni będzie inwestowanie w zaawansowane technologie i inne nowoczesne rozwiązania. Do tego trzeba inteligentnych dobrze wykształconych ludzi, a z tym jest coraz gorzej, bo poziom edukacji sukcesywnie spada.
  • 27.09.17, 19:05
    Zaintrygowało mnie jedno zdanie a właściwie fragment w Twojej wypowiedzi Kevinie - "czas zacząć powoli zmieszać populację." Co proponujesz ? Może aborcję w 8 miesiącu ciąży jak w Chinach w ramach programu kontroli urodzeń ? Wszak jak mawiają feministki - moje ciało ,mój brzuch ,moja sprawa.
  • 27.09.17, 19:24
    finka9 napisała:
    > Co proponujesz ?

    Po prostu należy pozwolić ludziom mieć tyle dzieci ile chcą, a nie uprawiać ciągłą propagandę że "w Polsce rodzi się za mało dzieci" i wmawiać ludziom że populacja musi rosnąć w nieskończoność.
  • 27.09.17, 19:29
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > finka9 napisała:
    > > Co proponujesz ?
    >
    > Po prostu należy pozwolić ludziom mieć tyle dzieci ile chcą, a nie uprawiać cią
    > głą propagandę że "w Polsce rodzi się za mało dzieci" i wmawiać ludziom że popu
    > lacja musi rosnąć w nieskończoność.

    Ale przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. Chcesz to się decydujesz ,nie to nie i żadna propaganda Ci nie "straszna."
  • 27.09.17, 19:40
    Bezpośrednio nikt pod ścianą nie stawia, ale obejrzyj wiadomości w telewizji, albo otwórz w komputerze dowolny portal informacyjny i od razu zostaniesz uświadomiona że mamy "katastrofę demograficzną" i że dzieci rodzi się "za mało". To działa na ludzi, zwłaszcza jak się patrzy na całe kilkudziesięciomilionowe społeczeństwo. Ani razu nie słyszałem pozytywnego komentarza w mediach na temat zmniejszania się populacji, a przecież to sporo korzyści, m.in. znaczny spadek ceny domów w długim okresie (a to najpoważniejszy wydatek w życiu).
  • 27.09.17, 19:59
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Bezpośrednio nikt pod ścianą nie stawia, ale obejrzyj wiadomości w telewizji, a
    > lbo otwórz w komputerze dowolny portal informacyjny i od razu zostaniesz uświad
    > omiona że mamy "katastrofę demograficzną" i że dzieci rodzi się "za mało".

    No na wyobraźnie działa ,ale myślisz ,że co to powoduje ,że przeciętny Janusz z Grażyną po obejrzeniu wiadomości spoglądają na siebie porozumiewawczo i chyc pod kołderkę ?
  • 27.09.17, 20:08
    To jest efekt skali. Podwyżka ceny jakiegoś popularnego towaru nie powoduje że wszyscy ludzie którzy przychodzą do sklepu patrzą na etykietę i rezygnują z zakupu. Jednak jak popatrzymy na statystyki sprzedaży w całym kraju, to spadek będzie wyraźnie widoczny.
  • 28.09.17, 18:16
    kevinjohnmalcolm napisał:
    > Bezpośrednio nikt pod ścianą nie stawia, ale obejrzyj wiadomości w telewizji, a
    > lbo otwórz w komputerze dowolny portal informacyjny i od razu zostaniesz uświad
    > omiona że mamy "katastrofę demograficzną" i że dzieci rodzi się "za mało". To
    > działa na ludzi, zwłaszcza jak się patrzy na całe kilkudziesięciomilionowe społ
    > eczeństwo. Ani razu nie słyszałem pozytywnego komentarza w mediach na temat zm
    > niejszania się populacji, a przecież to sporo korzyści, m.in. znaczny spadek ce
    > ny domów w długim okresie (a to najpoważniejszy wydatek w życiu).

    Wariactwo z promowaniem dzietności bierze się chyba ze strachu, że:
    - nie będzie miał kto pracować na przyszłych emerytów, więc dzisiejsi 40-latkowie panikują, a przecież wiadomo, że i tak obecny system emerytalny do czasów ich emerytury nie ma szans dotrwać, więc dostaną jakąś emeryturę+ (czyli równowartość dzisiejszych 800-1000 zł).
    - wymierać będzie nasza "biała rasa", a inne rasy (bardziej obecnie "dzietne") nas zdominują.
    Ja bym nie rozdzierał z tego powodu szat, bo:
    Po pierwsze nie mamy na takie procesy wpływu.
    Po drugie ludzie (jako gatunek) patrząc historycznie wciąż się mieszają (na samym początku wszyscy byliśmy czarni), więc dalej tak się będzie działo, czy nam się to podoba, czy nie.
    Po trzecie - nie wiadomo, jak będzie, bo społeczeństwa w miarę podnoszenia swojego statusu zmniejszają dzietność, więc nie można zakładać że jak dziś na kobietę powiedzmy w jaskiejś Etiopii przypada 5 dzieci, to za 20 lat będzie tak samo
    Po czwarte - kto powiedział, że mieszanki są gorsze?

    Generalnie, patrząc globalnie, to Kewin ma rację - świat powinien dążyć do zmniejszania (a nie do zwiększania) liczby urodzin. Jeśli się tak nie stanie, to w przyszłości zaczną się dużo większe problemy niż możemy sobie dziś wyobrazić. Zmniejszanie (a nie zwiększanie) liczby ludności jest w interesie ludzkości. A emerytury? Bez przesady. Ludzkość przez wiele tysięcy lat radziła sobie bez emerytur (do dziś większość ludzi na świecie sobie z tym radzi). Emerytury pojawiły się w Europie dopiero sto z kawałkiem lat temu.
    Ale chyba badania demografii światowej pokazują, że ten globalny przyrost wyhamowuje (to znaczy, że przyrost jest ,ale coraz wolniejszy, chociaż teoretycznie powinien przyspieszać, bo większa jest baza).
    Mnie osobiście smuci tylko jedno - na świecie jest coraz mniej naturalnych blondynek, więc przykro mi, gdy myślę, że mój wnuk czy prawnuk może nigdy nie zobaczyć na żywo prawdziwej blondynki w całej jej pięknej okazałości sad
  • 27.09.17, 19:10
    psycho_but_cute napisała:

    > no to nie zaskocze Cie, jesli napisze, ze ja tez idee 500+ w tej formie, ktora
    > funkcjonuje uwazam za zwykly populizm i nielogiczne rozdawnictwo kasy.
    >
    >
    Wybacz ,ale nie dam się wciągnąć w dyskusję o 500 plus. Za dużo tu frustratów ,ktorzy jeśli chodzi o założenie rodziny i posiadanie dzieci mają już z grubsza mówiąc "pozamiatane" i jedyne co im zostało to wylewanie żółci na forum.tongue_out
  • 28.09.17, 18:19
    finka9 napisała: Wybacz ,ale nie dam się wciągnąć w dyskusję o 500 plus. Za dużo tu frustratów , ktorzy jeśli chodzi o założenie rodziny i posiadanie dzieci mają już z grubsza
    > mówiąc "pozamiatane" i jedyne co im zostało to wylewanie żółci na forum.tongue_out

    Dobrze zrozumiałem, że twoim zdaniem krytyka 500+ bierze się stąd, że niektórzy nie mogą się już na to załapać, więz zazdroszczą? smile smile Z taką argumentacją się jeszcze nie spotkałem smile
  • 28.09.17, 18:23
    roman_to_ja napisał:

    > finka9 napisała: Wybacz ,ale nie dam się wciągnąć w dyskusję o 500 plus. Za du
    > żo tu frustratów , ktorzy jeśli chodzi o założenie rodziny i posiadanie dzieci
    > mają już z grubsza
    > > mówiąc "pozamiatane" i jedyne co im zostało to wylewanie żółci na forum.:
    > P
    >
    > Dobrze zrozumiałem, że twoim zdaniem krytyka 500+ bierze się stąd, że niektórzy
    > nie mogą się już na to załapać, więz zazdroszczą? smile smile Z taką argumentacją si
    > ę jeszcze nie spotkałem smile

    To szkoda ,bo jest bardzo trafna.
  • 26.09.17, 08:50
    Niestety nie.
    "Niestety" dlatego, ponieważ - moim zdaniem - świadczy to o jakimś problemie w naszym społeczeństwie.
    Tutaj akurat facet ma żonę, która nie chce więcej dzieci, ale spotkałem się z artykułem o singlach, którzy chcieli zrobić sobie dzieci, ale nie chcieli małżeństwa.
  • 26.09.17, 10:56
    Obecnie co najmniej 25% dzieci rodzi się w Polsce w układach pozamałżeńskich. Pewnie podobna liczba dzieci przeżywa rozwód swoich rodziców. Co jest lepsze? Nie wiem. I w jednym, i w drugim przypadku dziecko ma oboje rodzicow i to od rodziców zależy, jak obowiazek rodzicielski realizują. Sa to jednak z reguly ludzie jakoś z sobą związani. .
    Moim zdaniem dziecko w zwiazku pozamałżeńkim to zdecydowanie "zdrowsza" sytuacja niz dziecko z ogloszenia z calkem obcym czlowiekeim, który deklaruje (może i szczerze, ale wiadomo jak bywa), że będzie na dziecko płacił i raz czy dwa razy na miesiąc się z nim spotka.
    Problemm w naszym społeczeństwie jest to, że młode kobiety, chcące mieć dzieci, nie mogą (nie umieją?) tego zrezalizować "normalnie".
  • 26.09.17, 11:31
    Myślę, że świat zwariował a ludzie zatracają wartości. To smutne i basta.
  • 26.09.17, 11:44
    Nikt nikogo nie przymusza do ślubu z powodu rodzicielstwa, dzieci rodzą się i w wolnych związkach, a najważniejsze jest to by miało ojca i matkę, by mogło czerpać wzorce od obojga rodziców, by czuło się kochane. Jeden rodzic może się dwoic i troić, a i tak nie wypełni pustego miejsca w rodzinie. Nie mowie o sytuacjach wyjątkowych, patologii, śmierci itp gdy sytuacja zmusza do bycia samotnym rodzicem bez znaczenia czy ojcem, czy matką...dziecko jest najszczesliwsze gdy ma rodziców blisko siebie zawsze a nie tak jak w tym przypadku zaplanowano wizyty przez dwie godziny...
    A strojenie choinki, a nauka jazdy na rowerze, a noszenie na barana...nie chciałabym być córka ojca z grafiku.
  • 26.09.17, 15:39
    No to chyba nie między nami różnicy zdań.
    Tylko że przy rozwodach w praktyce, bardzo często jest tak, że dziecko staje się dzieckiem z grafiku, bo ojciec ma np. nową partnerkę, często nowe dzieci, więc to "stare" dziecko spada na drugi plan. Nowa partnerka musi być wyjątkowo mądrą osobą, żeby wspierać kontakty swojego partnera z "tamtym" dzieckiem" itp.
    Też mi się wydają kretyńskie ogłoszenia w sprawie zrobienia dziecka - tak jakby chodziło o naprawienie lodówki. Ale co ma zrobić kobieta, która chce mieć dziecko, a nie ma partnera, który chciałby mieć z nią (lub w ogóle) dziecko? Determinacja pcha ją do różnych dziwnych zachowań.
  • 26.09.17, 16:03
    Dlatego wczesniej napisalam, że świat zwariował😃 ta propozycja bardziej wieje chłodem niż hipoteka na 20 lat
  • 26.09.17, 19:56
    A jeżeli mimo starań nie udaje się znaleźć odpowiedniej osoby, z którą można się związać na lata? Co wtedy? Co w sytuacji gdy instynkt macierzyński, ojcowski nie daje się wyciszyć?
  • 27.09.17, 00:21
    Życie nie jest sprawiedliwie. Nie ma prostych odpowiedzi na tak trudne pytania.Co jednym przychodzi bez żadnego trudu(szbyki związek, dziecko, stabilizacja ) dla innych jest problemem życiowym trudnym do ogarnięcia.Plan na życie jest - gorzej z realizacją.
    1.Jeżeli priorytetem jest dziecko to rzeczywiście jest to problem( chyba, że dasz ogłoszenie jak nasz bohater wątku. )
    2. A jeśli szukasz tej szczególnej i wyjątkowej osoby to chyba należy uzbroić się w cierpliwość.(albo brać co jest ).
    3Jest jeszcze opcja zaakceptowania samotności , ale to już raczej plan B.
  • 28.09.17, 18:22
    marcepanka313 napisał(a):
    > Życie nie jest sprawiedliwie. Nie ma prostych odpowiedzi na tak trudne pytania.
    > Co jednym przychodzi bez żadnego trudu(szbyki związek, dziecko, stabilizacja )
    > dla innych jest problemem życiowym trudnym do ogarnięcia

    I to jest tzw. święta prawda, o której wiele osób zapomina. Tak było jest i będzie.
  • 28.09.17, 18:25
    roman_to_ja napisał:

    > marcepanka313 napisał(a):
    > > Życie nie jest sprawiedliwie. Nie ma prostych odpowiedzi na tak trudne py
    > tania.
    > > Co jednym przychodzi bez żadnego trudu(szbyki związek, dziecko, stabiliza
    > cja )
    > > dla innych jest problemem życiowym trudnym do ogarnięcia
    >
    > I to jest tzw. święta prawda, o której wiele osób zapomina. Tak było jest i będ
    > zie.

    Ooo, widzisz to jednak spotkałes sie z taka argumentacja.big_grin
  • 28.09.17, 18:38
    finka9 napisała: > Ooo, widzisz to jednak spotkałes sie z taka argumentacja.big_grin

    A co to ma do 500+? Chyba wręcz przeciwnie smile
  • 28.09.17, 21:23
    Są dwie grupy ludzi którzy najczęściej krytykują program 500 plus.
    1 . To ludzie którzy wychowali już dzieci i z wiadomych względów nie skorzystają z programu ,poza tym uważają ,że im było ciężko to dlaczego komuś ma być lżej .
    2. Zgorzkniali samotnicy ,którzy z racji swej samotności dzieci mieć nie będą mieli. A wiadomo Polak jest jak pies ogrodnika - sam nie zje i drugiemu nie da.tongue_out
  • 28.09.17, 21:37
    Należy od tego zacząć że rozdawnictwo jest zawsze złe. Zamiast stworzyć warunki do rozwoju i godnego życia promuje się unikanie pracy. 500+ nie jest jeszcze tak złe, bo nie prowadzi do masowej patologii, ale w UK jest naprawdę źle, już o tym pisałem - urodzenie dziecka przez młodą dziewczynę ustawia ją życiowo na wiele lat, dostaje ona dom i pełne utrzymanie od państwa. Potem rodzi kolejne dzieci, żeby nie stracić przywilejów gdy najmłodsze skończy 16 lat. Potem jest tragedia, bo osoba która nie przepracowała ani jednego dnia potem nagle w wieku 40 lub 50 lat zaczyna szukać pracy i nic nie może znaleźć, bo nic nie umie, więc zostaje na zasiłkach. Generalnie w UK płaci się ludziom za to żeby przypadkiem nie pracowali. Ci którzy zdecydują się na pracę płacą za to wysoką karę i to tym wyższą im ciężej pracują. Praca jest naprawdę opcjonalna - jak ktoś chce, to może całe życie leniuchować.
  • 28.09.17, 21:57
    Jakie rozdawnictwo ? W każdym cywilizowanym państwie jest socjal tylko w Polsce nie może być bo to kraj dla wybrańców ? .Co wy wszyscy z tym unikaniem pracy?! Człowieku ,czy ty wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka ? A to godne życie to komu się należny ? Elitom jak do tej pory ? Żeby jaśnie pan Sikorski mogł popijać winko po 3 tys.za buteleczkę? To wam tyłków z żlu nie ściska ? Albo ,że taka ubecka świnia pobierała emeryturę w wysokości 20 tyś miesięcznie a szarego człowieka na leki nie było stać.Tylko ,że jak dzieci głodne do szkoły już nie chodzą to zgroza bo się we łbie z dobrobytu pomiesza .Wstyd. Jednak ten kawał ,że w piekle tylko Polaków diabły nie muszą pilnować ma z wiele z prawdą wspólnego.
  • 28.09.17, 23:03
    Finka, ja napisalam ilestam postow wyzej, dlaczego jest to 500+ w obecnej formie JEST rozdawnictwem i populizmem. bo akcja jest nawet nie niedopracowana ale w ogole nieprzemyslana.
    czy jestem za pomoca ze strony panstwa? - tak. ale NIE w sposob populistyczny jak teraz czyli: Wam dobrzy ludzie, ludu PL, do tej pory bylo gorzej niz takim wyksztalconym, pracujacym w nadgodzinach elitom, ktore egoistycznie decydowaly sie na 1dziecko albo wcale bo DINK'sami (double income no kids) byc wolaly, to panstwo teraz Wam da i pokaze, ze mozna dac. niewazne, ze bez wczesniejszych analiz, czy mamy na to srodki juz i skad je wezmiemy za rok, 2 czy 5lat, bez sprawdzenia czy wydacie te kase na dzieci edukacje, ich zdrowie itp., i bez sprawdzania, czy to dawanie kasy w ogole jakis efekt przyniesie. to jest populizm, to jest sklocanie spoleczenstwa (jednym jest lepiej w sposob nieuzasadniony, innym gorzej, a przeciez maja prawo do tego by im lepiej bylo), to jest posrednie (lub bez) podjudzanie do agresji.
    dlaczego rozdawnictwo - tez juz wyzej pisalam.

    aha, socjal czy pomoc ma na celu pomoc komus w trudnej sytuacji, ktorej sam nie jest w stanie przezwyciezyc, bo ma za male swoje mozliwosci czy srodki. wiec jak najbardziej wolalabym by srodki z 500+ poszly np. do opiekunow doroslych niepelnosprawnych (nie tylko dzieci) albo na dofinansowanie in vitro. i argument, ze gdzies jest wyzszy socjal, wiec nam Polakom tez sie taki nalezy tu, w PL, nie znajac chocby zasad przyznawania tej pomocy i weryfikacji, sposobu pozyskiwania srodkow na pomoc plus jaki % budzetowych wydatkow danego panstwa ta pomoc stanowi i paru innych rzeczy, to taki sposób myslenia tez traci populizmem i roszczeniowoscia (imowink)

    finka9 napisała:

    > Jakie rozdawnictwo ? W każdym cywilizowanym państwie jest socjal tylko w Polsce
    > nie może być bo to kraj dla wybrańców ? .Co wy wszyscy z tym unikaniem pracy?!
    > Człowieku ,czy ty wiesz ile kosztuje utrzymanie dziecka ? A to godne życie to
    > komu się należny ? Elitom jak do tej pory ? Żeby jaśnie pan Sikorski mogł popi
    > jać winko po 3 tys.za buteleczkę? To wam tyłków z żlu nie ściska ? Albo ,że tak
    > a ubecka świnia pobierała emeryturę w wysokości 20 tyś miesięcznie a szarego cz
    > łowieka na leki nie było stać.Tylko ,że jak dzieci głodne do szkoły już nie ch
    > odzą to zgroza bo się we łbie z dobrobytu pomiesza .Wstyd. Jednak ten kawał ,że
    > w piekle tylko Polaków diabły nie muszą pilnować ma z wiele z prawdą wspólnego
    > .
  • 28.09.17, 23:47
    Tak, finka9, wiem ile kosztuje utrzymanie dziecka, bo moi rodzice byli najbiedniejsi w całej rodzinie i z bliska widziałem jak to wyglądało. Nie zmienia to faktu, że bez większego problemu mnie wychowali i poradzili sobie bez żadnego 500+.
    Rozdawnictwo niestety prowadzi do patologii. Gdybyś się ruszyła, przyjechała i zobaczyła z bliska jak to wygląda w UK, to od razu byś zmieniła zdanie.
  • 29.09.17, 00:33
    Finka, ale z tym sikorskim demagogicznie polecialaś smile
    Naprawde myslisz, że teraz inni buteleczki po 3 tys nie zamawiają? Albo że sikorski poszedł na wino po 15 zł? Jesli to są argumenty za 500+, to marne. Ja bym znalazł zancznie lepsze.

    Świat nie jest sprawiedliwy. Zawsze będa tacy, którzy piją wino za 3 tys. i tacy, którzy klepią biedę. Tak było zawsze i tak będzie. Lenin ze Stalinem (i wielu innych) próbowali to zmienić, ale się nie udalo (okazało się, że zabili tych, co pili drogie wino, żeby sami sobie mogli pić jeszcze droższe). Hasło "wszyscy mamy jednakowe żołądki" jest fajne, ale nic nie zmienia.
    Zgadzam się natomiast z tym, że ważną kwestią jest m.in. poziom tej biedy.
  • 29.09.17, 01:07
    och, z pojmowaniem sprawiedliwosci i rownosci przez rodakow tez bywa ciekawiewink
    przykladowo: ankietowani dostaja do oceny taki case - jestescie pracownikami w danym zakladzie pracy i macie podjac decyzje, czy podnosimy wszystkim pracownikom pensje o 10%? wiekszosc ankietowanych odpowiada: tak. dalej ankieta doszczegolawia: efektem tego najnizej uposazeni pracownicy z pensja 2tys. brutto dostana 200pln podwyzki, a dyrektor firmy, ktory do tej pory zarabial 20tys. - podwyzke wys. 2tys. pytanie: jest to sprawiedliwe? ankietowani: ale skad?! nie! przeciez dyrektor dostanie wiecej!
    podobnie bylo z propozycja wprowadzenia podatku liniowego dla osob fizycznych i argumentem zrownania podatnikow, bo przeciez wtedy im wiecej beda zarabiać, tym wiecej nominalnie kasy zostanie im do swobodnej dyspozycji. spora czesc oponentow kontrargumentowala, ze to niesprawiedliwe traktowanie podatnikow, ze sprawiedliwie byloby liniowy tak ale najbogatsi niech maja wyzsza stawke opodatkowania.
    no comment dla obu przypadkowwink

  • 29.09.17, 13:35
    Ta dyskusja bardzo daleko odbiegła od głównego tematu. Bez sensu. Gdzie zaczyna się temat pieniędzy i polityki zawsze jest kłótnia. Przekonywać do swoich racji należy argumentami, a nie złośliwościami.Wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie twierdzę, że pomoc socjalna jest niepotrzebna. Trzeba jednak rozwiązywać problemy również innych osób. Problemy finansowe dotykają nie tylko rodziców wychowujących dzieci.Są emeryci, którym należy się tzw. godna starość, osoby niepełnosprawne bez szans na poprawę stanu zdrowia. Jeśli ktoś krytykuje 500+to podejrzewam, że krytykuje większość pomysłów partii rządzącej i wynika to z poglądów a nie z kryterium wiekowego czy faktu , że jest ,,zgorzkniałym samotnikiedy. " To jest dopiero argument.Zgorzkniałym samotnik-a ile to wątków na temat samotności w związku zostało utworzonych.To raczej kwestia charakteru a nie efekt życia bez pary.Pewnie wielu z nas zna osoby, którym zawsze coś nie pasuje, swoim złym humorem,złośliwościami potrafią zepsuć każdą rozmowę -czy to są tylko osoby samotne? Jestem tylko człowiekiem. Mnie też dopada złość, gorszy nastrój ale jest on zależny od sytuacji.
    Szkoda zdrowia na spory dotyczące polityki czy kasy.Taka dyskusja też nie wpłynie na zmianę czyjegoś światopoglądu czy sympatie polityczne. Każdy inaczej postrzega rzeczywistość.Tak jak mówiłam :punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
  • 29.09.17, 22:30
    moim zdaniem wcale nie tak bardzowink

    Marcepanko - dyskusja o polityce jest bardzo sensowna! obecna (i przyszla tez) polityka, pomysly czy decyzje politykow wplywaja (lub moga) realnie wplynac na moje zycie. wiec powtorze za nie-moim klasykiem: warto i trzeba rozmawiac, klocic sie nawet. chocby po to by zrozumiec swoje stanowiska. i uwazam, ze taka dyskusja czy klotnia mozna zasiac watpliwosci w adwersarzu i tym samym wywolac u niego refleksje co podloza jego stanowiska,a w przyszlosci tez zmiane. i vice versa - ja tez chce zrozumiec/poznac argumentacje strony przeciwnejwink

  • 29.09.17, 22:54
    "Jeśli ktoś krytykuje 500+to podejrzewam, że krytykuje większość pomysłów partii rządzącej i wynika to z poglądów a nie z kryterium wiekowego czy faktu , że jest ,,zgorzkniałym samotnikiedy. " To jest dopiero argument.Zgorzkniałym samotnik-a ile to wątków na temat samotności w związku zostało utworzonych."

    W punkt.
  • 29.09.17, 22:47
    Tak mówią w telewizji? Czy skąd te statystyki? Bo tu na forum jest zwyczaj, niepisany, ale jednak, że trzeba źródło podać z jakiego się ma dane informacje.

    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.