Dodaj do ulubionych

Szansa dla bogatych

28.09.17, 23:41
fakty.tvn24.pl/fakty-z-zagranicy,61/portal-dla-studentek-ktore-szukaja-sponsora-reklamuje-sie-w-belgii,776224.html
"Sponsoring jest coraz bardziej popularny - także w Polsce. Według badań w taki sposób - doraźnie lub na stałe - zarabia nawet co piąta studentka. To około 100 tysięcy młodych kobiet."
Szkoda, że mnie nie stać sad
Edytor zaawansowany
  • 28.09.17, 23:51
    Zdecyduj się - szukasz dziewczyny, partnerki na resztę życia, czy tylko panny do przelecenia?
  • 29.09.17, 22:07
    Wszystko jedno.
  • 30.09.17, 15:17
    noajdde napisał:

    > Wszystko jedno.

    Jak to wszystko jedno ? Lepiej się zdecyduj .Jeszcze nie daj Bóg zaczniesz prostytutkę traktować jak partnerkę lub partnerkę jak prostytutkę i nieszczęście gotowe.
  • 29.09.17, 01:26
    nie rozumiem, skad ten zal, Noajddeangry
    w innym watku dales do zrozumienia, ze nie lubisz sprzedajnych kobiet wiec chyba nie chcesz zadawac sie z nimi. gdzie masz tu problem? dla Ciebie to tylko ulatwienie - na wszelki wypadek eliminujesz cala populacje studentek ze swojego kręgu zainteresowanwink

    > Szkoda, że mnie nie stać sad
  • 29.09.17, 11:51
    Żal mi ciebie.
  • 29.09.17, 22:08
    Nie napisałem, że nie lubię sprzedajnych kobiet tylko, że takie są. Jakbym był bogaty to nie byłbym sam.
  • 29.09.17, 22:20
    wiec jestes w stanie odkladac co miesiac x pln i ten sposob np. po roku kupujesz sobie "noc spelnienionych marzen" od ladnej (tongue_out - bo to przeciez wazne) pracownicy agencji towarzyskiej.
    znalazłam rozwiazanie czy cos Ci nie pasuje?:


    > Nie napisałem, że nie lubię sprzedajnych kobiet tylko, że takie są. Jakbym był
    > bogaty to nie byłbym sam.
  • 01.10.17, 22:06
    To nie jest takie proste. Osobiście by mnie to zdołowało. Ktoś jest dla mnie miły przez chwilę bo mu za to zapłaciłem. Po tej chwili jest już obojętna. Wiem, że tak samo jest ze sponsoringiem ale w dłuższym czasie łatwiej jest stworzyć iluzję. Zresztą miłość do pieniędzy nie różni się niczym od miłości do urody.
  • 01.10.17, 22:13
    jestes bardziej niezdecydowany niz kobieta przed wyborem kreacji na fajna imprewinktongue_out
    i wysoce nielogiczny!
    Noajdde, marudzisz, ze bez kasy nie masz szans u ladnych kobiet, jak proponuje Ci wyjscie, to marudzisz, ze za kase ta sympatia. jak proponowalam usmiech i mily small-talk do sąsiadki czy kolezanki w pracy jako poczatek pracy nad soba to tez nie.
    przy Tobie to kobiecie nie tylko rece opadajatongue_out

    > To nie jest takie proste. Osobiście by mnie to zdołowało. Ktoś jest dla mnie mi
    > ły przez chwilę bo mu za to zapłaciłem. Po tej chwili jest już obojętna. Wiem,
    > że tak samo jest ze sponsoringiem ale w dłuższym czasie łatwiej jest stworzyć i
    > luzję. Zresztą miłość do pieniędzy nie różni się niczym od miłości do urody.
  • 30.09.17, 15:08
    noajdde napisał:

    > Nie napisałem, że nie lubię sprzedajnych kobiet tylko, że takie są. Jakbym był
    > bogaty to nie byłbym sam.

    No zgadza się nie byłbyś sam. Miałbyś przy sobie cwaną pijawkę ,która z chwilą wyssania z ciebie wszystkich soków ulotniłaby się jak kamfora.tongue_out
  • 01.10.17, 22:06
    Kwestia odpowiedniego zarządzania majątkiem smile
  • 05.10.17, 22:45
    noajdde napisał:

    > Nie napisałem, że nie lubię sprzedajnych kobiet tylko, że takie są. Jakbym był
    > bogaty to nie byłbym sam.

    Jakie dochody ma taki bogaty?
  • 05.10.17, 23:12
    hmmm.... zalezy, czy chcemy Noajdde uswiadomic czy dobic odpowiedzia?:
    powiedzmy tak:
    - serio-bogaty to dochod > 100tys./mies - mysle, ze wtedy stac na wszystkie zachcianki, marzenia, ale zamiast kupowania sobie seksu chyba bardziej wtedy kreci wyjazd na targi jachtow do Canneswink
    - malo-bogaty (wlasciwie: klasa srednia) to > 2 srednich krajowych czyli ok. 10tys/mies, choc niektorzy twierdza, ze dochod ok. 5tys. to juz klasa srednia. na sponsoring studentki pewnie nie wystarczy, ale wizyte w agencji, to juz chyba tak.
    - i wyszlo, ze nie wiem, ile trzeba na sponsoringsad ide sie doszkolic, czyli poczytac fachowa literature nt. angry

    >
    > Jakie dochody ma taki bogaty?
  • 05.10.17, 23:22
    Na wizytę w agecji to wystarczy ( i jeszcze zostanie) 500+ smile To sa tanie rzeczy.
    Ile trzeba na sposnsoring? Pewnie kwestia, kogo i na jakim poziomie się chce sponsorować wink
    Ale nie przesadzajmy z ta klasą średnią za 5000 tys miesiecznie. smile

    Ja broń Boże nie chcę nikogo dolować, najwyżej uswiadomić, że jak ktos jest w miarę zdrowy i pracowity, to dzis może dosyć latwo byc w miarę bogaty. Tyle że trzeba chcieć
  • 06.10.17, 00:21
    ooo, w miare bogaty to wysocesubiektywne okreslenie. prawie "oksymoron" jak godne zycie.

    tv publiczna chwalila dzis, ze dzieki 500+ chyba z 70-80% dzieci mialo wakacje. pytanie - jak wakacje nad morzem to juz znaczy, ze rodzice/rodzina jest w miare bogata, czy jeszcze? a jak to były wczasy pod grusza czyli dzieci u dziadkow na wsi/w malym miasteczku to juz niebogactwo i niegodne zycie?

    zdrowy i pracowity tez moze miec ograniczenia w zarobkowaniu - gorsze wyksztalcenie, mniejsze umiejetnosci, brak czasu/wydatek kasy ze wzgledu na zobowiazania (opieka na dziecmi czy schorowanymi rodzicami, powazna choroba czlonka rodziny, wysokie alimenty).
    single tez bywa nie maja lekko; kredyty w franku/euro na wlasny "apartament" czy na dodatkowe studia, a jak sie noga podwinie, to czasem i rodziny brak mu chocby czasowo wesprzec.

    to jakie sa te przeslanki wskazujace na godne i w miare bogate zycie, powiedzmy dla singla?😶


    > Ja broń Boże nie chcę nikogo dolować, najwyżej uswiadomić, że jak ktos jest w m
    > iarę zdrowy i pracowity, to dzis może dosyć latwo byc w miarę bogaty. Tyle że t
    > rzeba chcieć
  • 06.10.17, 11:18
    psycho_but_cute napisała:

    > tv publiczna chwalila dzis, ze dzieki 500+ chyba z 70-80% dzieci mialo wakacje.
    > pytanie - jak wakacje nad morzem to juz znaczy, ze rodzice/rodzina jest w miar
    > e bogata, czy jeszcze? a jak to były wczasy pod grusza czyli dzieci u dziadkow
    > na wsi/w malym miasteczku to juz niebogactwo i niegodne zycie?

    TV publiczna różne rzeczy chwali wink Ja juz słyszałem, że dzięki 500+ ludzie masowo kupują samochody, mieszkania, drogie ciuchy, wykupują elektronikę, lodówki. Jakaś prostytutka wyznała, że odkąd jest 500+ to ona ma znacznie większe obroty (czy można tak to nazwać?), przedstawiciel tanich linii lotniczych stwierdził, że 500+ spowodowało wyraźne zwiększenie zainteresowania lotami, bankowiec opowiadał o wzroście depozytów, a jakiś badacz zachowań społecznych wspomniał, że 500+ sprawiło, że Polacy zaczęli masowo jadać "na mieście". Okazuje się, że Polak za 6 tys. rocznie potrafi kupic mieszkanie i samochód, spędzić z rodziną wakacje nad morzem, polatać samolotem, obiady jeść w knajpie, chodzić na dziwki i jeszcze odlożyć trochę na czarną godzinę.

    >
    > zdrowy i pracowity tez moze miec ograniczenia w zarobkowaniu - gorsze wyksztalc
    > enie, mniejsze umiejetnosci, brak czasu/wydatek kasy ze wzgledu na zobowiazania
    > (opieka na dziecmi czy schorowanymi rodzicami, powazna choroba czlonka rodziny
    > , wysokie alimenty).

    To święta prawda. Różnie bywa, są różne ograniczenia i przypadki losowe, ale generalnie rynek pracy daje obecnie duże możliwości. A jeśli jeszcze ktoś coś umie albo chce się nauczyć...

    > single tez bywa nie maja lekko; kredyty w franku/euro na wlasny "apartament" cz
    > y na dodatkowe studia, a jak sie noga podwinie, to czasem i rodziny brak mu cho
    > cby czasowo wesprzec.

    Single, mieszkające solo, mają zdecydowanie trudniej w kwestii kosztów codziennego utrzymania niż np. osoby mieszkające we dwoje (bo koszty mieszkania, mediów, samochodu itp. się nie rozkładają), ale z kolei nie-single ale z dzieckiem mają nieporównywalnie wiecej wydatków
    >
    > to jakie sa te przeslanki wskazujace na godne i w miare bogate zycie, powiedzm
    > y dla singla?😶
    A to zależy, jakie singiel ma aspiracje, przyzwyczajenia, gdzie mieszka (to znaczy, czy ma mieszkanie np. po babci, czy musi wynajmować). Gdyby wziąć singla z dużego miasta, bez mieszkania, to jego wydatki można z grubsza policzyć - koszty miesięcznie:
    - wynajęcie mieszkania + media - 2.000-5000
    - koszty samochodu (paliwo, ubezpieczenie, naprawy, itp.) - 600-1.500
    - jedzenie (w domu) - 1.500-2.000
    - jedzenie poza domem (sporadycznie - lunch, obiad, kolacja) - 1000-3000
    - ciuchy - 500-1000
    - wydatki na kulturę (kino, teatr, książka, płyta, koncert itp.) - 150-1.500
    - edukacja (szeroko rozumiana - np. kurs językowy, kurs tańca, podnoszenie kwalifikacji) - 500-1500
    - rozrywka - wg. indywidualnych potrzeb (wódka czy piwo z kolegami, mecz, dyskoteka itp) - 500-1000
    - używki - 300-1.500
    - sport (fitnes, siłownia, rower, bieganie) - 200-1000
    - inne wydatki żeby nie być singlem - 500-1000
    - różne wydatki (przejazdy, telefon, hobby) - 500
    - kosmetyka (fryzjer, paznokcie, kosmetyczka - głównie dla singielek) - 500-1000
    Wydatki długoterminowe:
    - zakup samochodu: 10.000-100.000 (jednorazowo, później - co kilka lat - róznica między ceną uzyskaną za stary samochód a ceną nowego)
    - wyjazdy na urlop, wypady na weekendy, SPA, narty itp. - 5.000-10.000
    Nie uwzględniono takich ewentualnych i trudnych do oszacowania indywidualnych wydatków jak: ewentualna opieka medyczna, ewentualne zabiegi kosmetyczne (botoks, cycki, korekta nosa, algi, odsysanie tłuszczu, ginekologia kosmetyczna, przeszczep włosów itp.), utrzymanie żaglówki, domku letniskowego, psa, kota, samochodu rajdowego, wydatki na myślistwo, wędkowanie, hobby itp. itd.
    Słowem tak z grubsza licząc, żeby nie dziadować, trzeba mieć 10.000-25.000 miesięcznie
  • 06.10.17, 19:50
    niezła reklama 500+ zrobiona przez pania z Koryntutongue_out
    "jadanie na miescie" w wykonaniu beneficjentow 500+ to obawiam sie 4x powiekszony zestaw w mcdonalds albo w kebabie, no jeszcze latem lody u Grycana czy w innej cukierni. malo ludzie po knajpach chodza rodzinami - i moze dobrze, bo nie zawsze dzieciarnia umie sie zachowac / rodzice wyegzekwować wlasciwe zachowania.
    i co do depozytow tez mam inna teorie, ale to nie na to forumwink

    >
    > Jakaś prostytutka wyznała, że odkąd jest 500+ to ona ma znacznie większe o
    > broty (czy można tak to nazwać?), (...) a jakiś badacz zachowań społecznych wspomniał,
    > że 500+ sprawiło, że Polacy zaczęli masowo jadać "na mieście". Okazuje się, że
    > Polak za 6 tys. rocznie potrafi kupic mieszkanie i samochód, spędzić z rodzin
    > ą wakacje nad morzem, polatać samolotem, obiady jeść w knajpie, chodzić na dziw
    > ki i jeszcze odlożyć trochę na czarną godzinę.


    jesli jako nie-single z dzieckiem rozumiemy pare ludzi prowadzacych klasyczne wspolne gospodarstwo domowe, dzielac sie wydatkami i obowiazkami i posiadajacym 1 dziecko, to imo wcale nie maja tak dużo wiecej wydatkow niz singiel-solo - po prostu inaczej sie te wydatki rozkladaja, ale poziom zycia wcale nie jest tak strasznie gorszy.


    > Single, mieszkające solo, mają zdecydowanie trudniej w kwestii kosztów codzienn
    > ego utrzymania niż np. osoby mieszkające we dwoje (bo koszty mieszkania, mediów
    > , samochodu itp. się nie rozkładają), ale z kolei nie-single ale z dzieckiem ma
    > ją nieporównywalnie wiecej wydatków

    no i wyszlo, ze jestem do przodu na uzywkach, a zawyzam srednia w kategoriach hedonistycznychsmile smile
    ale dlaczego, Roman, wg Ciebie, kategoria uroda to glownie singielki?? single-faceci nie gola glow caly rok maszynka na 3mm, tylko maja swoje ulubione panie fryzjerki, ktore regularnie co 3 tyg. odwiedzaja, a manicure tez juz nie jest 1norazowa oczywistoscia dla przyszłych panow mlodych, ale jest coraz bardziej "normalny" i regularnie stosowany np. wsrod kadry wyzszej zarzadzajacej czy prawnikow (dane zebrane u zrodlawink)

    tja.... zaraz Cie tu odsadza od czci i wiary za taka chlodna kalkulacje i porownaja to pani sedziny Gersdorf, z tym ze ona mowila o godnym zyciu sedziego na prowincji za te slynne 10tys i jakby to obrazoburczo nie brzmialo, troche racji było w jej wypowiedzi.... sedzia SN powinien miec taka pensje aby jej wysokosc nie byla dla niego potencjalnie korupcjogenna.

    > Słowem tak z grubsza licząc, żeby nie dziadować, trzeba mieć 10.000-25.000 mie
    > sięcznie
  • 08.10.17, 03:09
    psycho_but_cute napisała:
    ale dlaczego, Roman, wg Ciebie, kategoria uroda to glownie singielki?? single-f
    > aceci nie gola glow caly rok maszynka na 3mm, tylko maja swoje ulubione panie f
    > ryzjerki, ktore regularnie co 3 tyg. odwiedzaja, a manicure tez juz nie jest 1n
    > orazowa oczywistoscia dla przyszłych panow mlodych, ale jest coraz bardziej "no
    > rmalny" i regularnie stosowany np. wsrod kadry wyzszej zarzadzajacej czy prawni
    > kow (dane zebrane u zrodlawink)

    Pewnie tak bywa, ale jednak statystycznie to jednak panie zdecydowanie częściej salony kosmetyczne odwiedzają. Wśród panów to wciąż raczej rzadkość. Pewnie zdarzaloby się to częściej, gdyby były odrębne zakłądy kosmetyczne dla panów (a może są?)
  • 06.10.17, 00:25
    Roman, ja chce byc te niby-srednia klasa z dochodem 5baniek (mlnsmilesmile) na mies.

    > Ale nie przesadzajmy z ta klasą średnią za 5000 tys miesiecznie. smile

  • 06.10.17, 01:02
    psycho_but_cute napisała:

    > Roman, ja chce byc te niby-srednia klasa z dochodem 5baniek (mlnsmilesmile) na mies.
    >
    > > Ale nie przesadzajmy z ta klasą średnią za 5000 tys miesiecznie. smile

    smile
    Dla mnie to chyba jednak byłoby trochę za dużo.
  • 06.10.17, 19:16
    ja bym podjela wyzwanie!wink
    tyle mozliwosci - moglabym zostac mecenaska sztuki, finansowac wypozyczanie do PL ciekawych kolekcji; moglabym znaczaco wesprzec fajne inicjatywy obywatelskie; moglabym zostac producentka filmowa....

    > smile
    > Dla mnie to chyba jednak byłoby trochę za dużo.
  • 30.09.17, 12:11
    To jest przeciez prostytucja tylko troche ladniej sie nazywa uncertain
  • 30.09.17, 22:17
    Wracając do wątku głównego - im młodsze pokolenie tym bardziej przedsiębiorcze.Jest popyt-jest podaż.
  • 01.10.17, 10:43
    Kiepska to moim zdaniem przedsiebiorczosc za troche kasy sobie psychike niszczyc. Mnie bylo przykro z samego faktu, ze mi ktos takie chore uklady proponuje.
  • 01.10.17, 22:08
    Eee tam, może byłoby Ci przyjemnie a potem jeszcze mogłabyś kupić sobie coś fajnego big_grin
  • 02.10.17, 19:24
    Rozumiem, ze Ty bys sie cieszyl jakby ktos probowal z Ciebie k***e zrobic smile Co tam komu pasuje.
  • 01.10.17, 10:44
    Byłoby gorzej, gdyby cię było stać, ale by ci nie stał...
  • 01.10.17, 12:27
    searam napisał:

    > Byłoby gorzej, gdyby cię było stać, ale by ci nie stał...

    Ciekawe czy uwzględniają reklamacje w takich przypadkach.wink
  • 01.10.17, 12:28
    Ale myślisz, że osoba, która decyduje się na taką formę zarabiania myśli o konsekwencjach emocjonalnych. Wykorzystuje swojej atuty (bo bezwzględnie musi je mieć) i ewentualnie martwi się tylko o to,żeby nie dowiedzieli się rodzice albo bliscy znajomi.
  • 02.10.17, 19:20
    Chyba to do mnie napisalas tylko nie pod tym postemwink Nie wiem, mysle, ze roznie to w zyciu bywa, moze nieraz sie ktos znajdzie w ciezkiej sytuacji i skusi "latwym" pieniadzem mimo, ze wie jak to zle na psychike moze wplynac.
  • 01.10.17, 22:10
    To mało realne. Chyba, że jesteś gejem. Za odpowiednią kasę można zaopatrzyć się w odpowiednie środki smile
  • 01.10.17, 23:29
    Gej nie sponsorowałby dziewczyny. Chyba.
  • 02.10.17, 20:08
    Ja studiowalam z jednym gejem z bardzo bogatej rodziny, jak gdzies wychodzilismy to ciagle chcial za mnie placic, bo twierdzil, ze ma tyle pieniedzy, ze nie ma co z nimi robic. Mnie to strasznie wkurzalo, bo nie chcialam go wykorzystywac.
  • 03.10.17, 18:15
    Sponsoring to obustronne korzyści. Z przypadku , o którym mówisz wynika, że bez podtekstów i oczekiwań kolega fundował wam wyjścia. Sama powiedziałaś wcześniej, że sponsoring to tylko ładniej brzmiąca nazwa prostytucji. Nie sądzę, żeby w Twoim przypadku chodziło o sponsorowanie -raczej przyjacielski gest ze strony kolegi.
    Też miałabym skrupuły gdybym była w podobnej sytuacji .
  • 03.10.17, 21:17
    Ja tak zartobliwie odpisalam na Twoje stwierdzenie, bo teoretycznie gej moglby bezinteresownie wydawac pieniadze na dziewczyne tak jak moj kolega no ale faktycznie wtedy to nie jest sponsoring o jakim tu mowa.
  • 05.10.17, 16:03
    Fajnie się czyta posty osób, które mają takie przekonania jak Noajdde. Kobieta ma być piękna, bezinteresowana i ze skłonnością do zakochania się w brzydkim i biednym facecie. Tylko że w drugą stronę to ma nie działać. Noajdde wspomniał gdzieś, że pisały do niego brzydkie dziewczyny, ale czuł odrazę i nie mógł się przełamać. Ciekawe dlaczego kobiety powinny nie mieć problemu z przełamaniem się w takiej sytuacji. Sprawa pieniędzy. To chyba oczywiste, że kobieta patrzy na status finansowy ewentualnego partnera. Dlaczego miałaby wiązać się z gościem, który nie potrafi (nie chce mu się) zarobić na w miarę przyzwoity standard. Oczywiście mówię o sytuacjach typowych, "statystycznych", gdy sprawa rozwija się w miarę "rozumowo", bo przecież zdarzają się sytuacje, że człowieka nagle trafia amor i zakochuje się zupełnie nieracjonalnie.
  • 09.10.17, 20:32
    Moze i lepiej, ze cie nie stac , jak piszesz. 100 tysiecy mlodych kobiet odetchnelo z ulga...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.