Dodaj do ulubionych

O krzywdzeniu ludzi

17.07.18, 21:26
Jestem brzydki w związku z tym nigdy nie miałem powodzenia ani nawet szans u ładnej dziewczyny. Raz na kilka lat uda mi się znaleźć taką, która zupełnie nie odpowiada mi fizycznie, która jednak mnie akceptuje. Jesteśmy razem ale rzecz jasna nie jestem w stanie się w niej zakochać. Daje jej nadzieję, prawdopodobnie jako ten jedyny w jej życiu, po czym krzywdzę swoim brakiem zaangażowania, na koniec dążę do tego by mnie porzuciła, gdyż sam nie mam na to odwagi. Czeka mnie kolejne wiele lat samotności a po nich być może, jak będę mieć szczęście, kolejny bezsensowny związek. Morał z tego taki, że ludzie brzydcy nie powinni łączyć się w pary. Trudno jednak oszukać ludzką naturę. Chciałbym mieć dzieci, jednak moje geny do tego się nie nadają. Kiedyś spytałem kolegę dlaczego jest sam. Powiedział, że nie chce tak jak wszyscy jego koledzy mieć brzydkiej żony. Wszystkie te związki są do kitu. W każdym z nich mąż ogląda się za innymi kobietami, żyjąc marzeniami, zaś kobieta popada w depresję. Koledze się udało. Ma jeszcze szansę zarabiać naprawdę dużo, więc może utworzy jeszcze jakiś sensowny związek.
Edytor zaawansowany
  • szarlotka_ja 17.07.18, 21:31
    Uśmiechasz się czasem?
  • tapatik 17.07.18, 22:40
    No i?

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • laskabezpaska 18.07.18, 13:10
    tapatik napisał:

    > No i?
    >

    no i nic ..... jak zwykle , pojawi się za jakieś pół roku z podobnym tematem


    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • tomekzgor 18.07.18, 09:24
    Koledze się udało. Ma jeszcze
    > szansę zarabiać naprawdę dużo, więc może utworzy jeszcze jakiś sensowny związek


    Ma szanse na sesnsowny związek, bo będzie miał dużo kasy?
  • laskabezpaska 18.07.18, 13:11
    tomekzgor napisał:

    > Ma szanse na sesnsowny związek, bo będzie miał dużo kasy?

    Wg Noa , jak się ma dużo kasy, to się ma piękną dziewczynę , bo dziewczyny lecą na kasę




    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • strike1965 19.07.18, 19:17
    Ja myśle że chłopak ma dużo racji. Kalbabka poradził bez kasy ale nie każdy jest kalibabka
  • laskabezpaska 19.07.18, 21:27
    a ten Kalibabka nie oskubyłwał tych pań ?

    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • silencjariusz 19.07.18, 22:05
    A nie jest tak?tongue_out
  • laskabezpaska 19.07.18, 22:40
    wiesz Silu, nie ukrywam ,że wolałabym aby facet zarabiał albo ciut więcej ode mnie lub porównywalnie do mnie,
    bo dlaczego w imię miłości mam zrezygnować ze swoich przyjemność?


    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • silencjariusz 19.07.18, 22:58
    No więc powinnaś raczej napisać:
    "Wg Noa i mnie, jak się ma dużo kasy, to się ma piękną dziewczynę , bo dziewczyny lecą na kasę".tongue_out
  • laskabezpaska 19.07.18, 23:13
    zbyt to uprościłeś

    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • silencjariusz 19.07.18, 23:21
    Nie sądzę.
  • baenzai 21.07.18, 08:21
    Kobieta może zarabiać nie więcej niż 2.5-3K, nie posiadać własnego mieszkania i samochodu i nikt nie będzie ją za to piętnował. Taka kobieta nie musi być nawet specjalnie piękna żeby wyrwać np. jakiegoś inżyniera, w zasadzie to wystarczy dość pospolita uroda i w miarę szczupła sylwetka.

    Facet w analogicznej sytuacji jest postrzegany jako nieudacznik i żeby wyrwać sensowną dziewuchę musiałby być niewiarygodnie przystojny. smile

    Kobiety dążą do równouprawnienia tylko tam, gdzie jest im to wygodne.
  • marcepanka313 21.07.18, 09:31
    baenzai napisał:

    Taka kobieta nie musi być nawe
    > t specjalnie piękna żeby wyrwać np. jakiegoś inżyniera, w zasadzie to wystarczy
    > dość pospolita uroda i w miarę szczupła sylwetka.

    Dasz namiary.? wink smile
  • adria231 21.07.18, 14:08
    noajdde- już wiemy, że jesteś brzydki ( chociaż to rzecz gustu). A masz jakieś inne zalety? może umiesz rozbawić towarzystwo, może umiesz gotować, może potrafisz naprawić cieknący kran , czy ty gdzieś pracujesz ( nieważne, czy dobrze zarabiasz), a czy umiesz tańczyć, a może umiesz żeglować jachtem. Dziewczynie zaimponujesz też innymi zaletami. Wybadaj, czym dziewczyna interesuje się i na początek będzie to temat do rozmowy, a potem zobaczysz.
  • baenzai 21.07.18, 22:39
    Z tego co pamiętam to Noa zarabia całkiem dobrze (jak na Polskę), ale social skille ma na poziomie typowego nerda.

    Tak z ciekawości - jak często ci się psuje kran?
  • tomekzgor 21.07.18, 21:19
    baenzai napisał:

    > Kobieta może zarabiać nie więcej niż 2.5-3K, nie posiadać własnego mieszkania i
    > samochodu i nikt nie będzie ją za to piętnował. Taka kobieta nie musi być nawe
    > t specjalnie piękna żeby wyrwać np. jakiegoś inżyniera, w zasadzie to wystarczy
    > dość pospolita uroda i w miarę szczupła sylwetka.
    >
    > Facet w analogicznej sytuacji jest postrzegany jako nieudacznik i żeby wyrwać s
    > ensowną dziewuchę musiałby być niewiarygodnie przystojny. smile

    To chyba normalne i zrozumiałe że ludzie rozcladają się za partnerami/partnerkami tak z grubsza ze swojej "półki" finansowej, inetelektualnej, kulturowej itp. Nie ma w tym nic dziwnego. Oczywiście bywają wyjatki, opisane juz dawno, np. w bajce o Kopciuszku.
    Nie ma też nic dziwnego w tym, że kobieta szuka dla swoich dzieci partnera który jej zdaniem może zapewnić bezpieczeństwo, rozwój.
    Facet zarabiający 2,5-3 tys. też moze być atrakcyjny dla kobiety, która uważa takie dochody za przyzwoite, a facet jej zdaniem ma inne zalety i np. rokuje progres.
    A tak nawiasem mówiąc, jeśli zarobki uważasz za decydujące to kombinuj żeby zarabiać więcej.



  • baenzai 21.07.18, 22:34
    tomekzgor napisał:

    > To chyba normalne i zrozumiałe że ludzie rozcladają się za partnerami/partnerka
    > mi tak z grubsza ze swojej "półki" finansowej, inetelektualnej, kulturowej itp.
    > Nie ma w tym nic dziwnego.

    Przecież jest dużo związków typu on inżynier/lekarz/prawnik z pensją 8K a ona nauczycielka/urzędniczka z pensją 2.5K. Rzadko jednak bywa sytuacja odwrotna.

    > Nie ma też nic dziwnego w tym, że kobieta szuka dla swoich dzieci partnera któr
    > y jej zdaniem może zapewnić bezpieczeństwo, rozwój.

    Czyli po prostu leci na hajs, bo nie jest go w stanie inaczej zdobyć. Po co te eufemizmy?

    > Facet zarabiający 2,5-3 tys. też moze być atrakcyjny dla kobiety, która uważa t
    > akie dochody za przyzwoite, a facet jej zdaniem ma inne zalety i np. rokuje pr
    > ogres.

    Jeżeli jest np. przystojny to jak najbardziej. smile
  • m.a.l.a_syrenka 22.07.18, 17:51
    Mam wrażenie, że to mężczyźni mają problem przy lepiej zarabiającej kobiece - zaczynają mieć poczucie małego... Przynajmniej ja znam parę takich sztuk. Gdy jest na odwrót - kobietom to nie przeszkadza i jakoś to przechodzi bez echa.
  • tapatik 22.07.18, 21:50
    baenzai napisał:

    > Przecież jest dużo związków typu on inżynier/lekarz/prawnik z pensją 8K a ona
    > nauczycielka/urzędniczka z pensją 2.5K. Rzadko jednak bywa sytuacja odwrotna.

    Ale bywa.

    > > Nie ma też nic dziwnego w tym, że kobieta szuka dla swoich dzieci
    > > partnera który jej zdaniem może zapewnić bezpieczeństwo, rozwój.
    >
    > Czyli po prostu leci na hajs, bo nie jest go w stanie inaczej zdobyć.
    > Po co te eufemizmy?

    Pomiędzy mężczyzną bogatym, a mężczyzną zapewniającym bezpieczeństwo jest jednak pewna różnica.


    > > Facet zarabiający 2,5-3 tys. też moze być atrakcyjny dla kobiety,
    > > która uważa takie dochody za przyzwoite, a facet jej zdaniem ma inne zalety
    > > i np. rokuje progres.
    >
    > Jeżeli jest np. przystojny to jak najbardziej. smile

    A jeśli nie jest?


    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • kevinjohnmalcolm 22.07.18, 22:24
    tapatik napisał:

    > > Przecież jest dużo związków typu on inżynier/lekarz/prawnik z pensją 8K a
    > ona
    > > nauczycielka/urzędniczka z pensją 2.5K. Rzadko jednak bywa sytuacja odwro
    > tna.
    >
    > Ale bywa.

    Ale rzadko. Bardzo rzadko. Takie pary w moim otoczeniu mogę policzyć na palcach jednej ręki i zostanie mi jeszcze kilka niewykorzystanych palców. Piszę o sytuacjach kiedy żona zarabia np. 20-30% więcej od męża, bo z z kilkukrotną różnicą zarobków na korzyść żony (jak w przykładzie baenzai 2.5k - 8k) w moim bezpośrednim otoczeniu jeszcze się ani razu nie spotkałem.
  • tomekzgor 23.07.18, 00:58
    kevinjohnmalcolm napisał: z kilkukrotną różn
    > icą zarobków na korzyść żony (jak w przykładzie baenzai 2.5k - 8k) w moim bezpo
    > średnim otoczeniu jeszcze się ani razu nie spotkałem.

    Ale czy tego nie da się logicznie wytłumaczyć? Pomijając fakt że kobiet zarabiających bardzo dużo jest znacznie mniej niż mężczyzn, więc tym samy prawdopodobieństwo takich różnic w zarobkach jest mnienjsze.
    Tradycyjny, uksztaltowany przez wieki model społeczny jest taki że kobieta rodzi dzieci, zajmuje się nimi, dba o dom itp., a mężczyzna zapewnia rodzinie stabilizacje, mozliwość twrwania a jeszcze lepiej rozwoju. Wiem że to się zmienia, ale procesy społeczne są długotrwałe, więc na bardziej powszechne zmiany treba jeszcze długo poczekać. Przypominam że jeszcze w XIX i na początku XX w. dużo kobiet w ogóle nie pracowało, a jeszcze wcześniej to w ogóle nieliczne pracowały zawodowo. Więc model że kobieta nie zarabia lub zarabia dużo mniej od mężczyzny jest z tego punktu widzenia naturalny i większośc mężczyzn nie widzi w tym problemu, bo oni łączą się w związki w celu założenia rodziny, w której kobieta i mężczyzna mają określone zadania. Natomiast jakie bezpieczeństwo daje kobiecie facet zarabiajacy kilka razy mniej niż ona? Ona wymaga bezpieczeństwa na swoim poziomie. Wiem że z koniecznosci troche upraszczam i że czasy się zmieniają, ale to nie jest takie proste i szybkie.
    Z tych własnie powodów utrwalonych przez wieki związek, w której kobieta zarabia mniej niż mężczyzna ma szanse na dlugie istnienie. Ale związek, gdy kobieta zarabia znacznie więcej od mężczyzny ma szanse dużo mniejsze, bo często sam facet takiej sytuacji nie wytrzymuje.

    Ja znam dwa przypadki w miare udanych zwiazków, w ktorych kobieta zarabia znacznie wiecej od jej partnera życiowego. W obu mężczyzna nie jest żadnym przystojniakiem (jeden jest nawet łysy, a drugi marnej postury) ale człowiekiem o bardzo ciekawej osobowości, wysokiej inteligencji, zapewniającym po prostu ciekawe życie, dobre geny.
    Mówiąc w skrócie - schemat wciąż jeszcze jest taki, że mężczyzna wybiera taką kobietę, która urodzi zdrowe dzieci i potrafi je dobre wychować, a kobieta wybiera takiego faceta, który potrafi spłodzić dzieci i zapewnić rodzinie rozwój (na miare jej potrzeb i aspiracji). Długość jego włosów gdy mentalnie skończy się 16 lat nie ma większego znaczenia.
    A co do urody kobiety - pewnie że ona pomaga, ale to osobby i zlożony problem.


  • kevinjohnmalcolm 23.07.18, 01:15
    Bardzo mądry głos.
    Pozdrawiam
  • gdyniamojemiasto 23.07.18, 11:34
    Moim zdaniem ten powyższy schemat dotyczy ludzi "młodych" - wchodzących w dorosłe życie i planujących zakładanie rodziny, budowanie domu, sadzenie drzewa...rodzenie i wychowywanie dzieci itd. I też nie zawsze, bo wyjątki są zawsze wink
    A jakim schematem - według Ciebie - kierują się ludzie po 40stce / pod 50tkę (z odchowanymi dziećmi, stabilną sytuacją zawodowo - finansową itd) ?
  • tomekzgor 24.07.18, 12:03
    gdyniamojemiasto napisała:

    > Moim zdaniem ten powyższy schemat dotyczy ludzi "młodych" - wchodzących w doros
    > łe życie i planujących zakładanie rodziny, budowanie domu, sadzenie drzewa...ro
    > dzenie i wychowywanie dzieci itd. I też nie zawsze, bo wyjątki są zawsze wink
    > A jakim schematem - według Ciebie - kierują się ludzie po 40stce / pod 50tkę (z
    > odchowanymi dziećmi, stabilną sytuacją zawodowo - finansową itd) ?

    Ja nie napisałem że ten schemat człowiek realizuje świadomie. Myślę że w dużej mierze podświadomie, instynktownie. W człowieku przez całe życie ściera się mniej lub bardziej ostro instynkt i rozsądek, szeroko rozumiana obyczajowość.
    Czym kierują się ludzie po 40-ce? Też trochę biologią i też trochę rozsądkiem. W dużej mierze decydują własne potrzeby, doświadczenia, sytuacja w której człowiek się znajduje, temperament, wzorce otoczenia, środowisko itp.
  • margott70 24.07.18, 17:26
    Kraza opowiesci, ze we dwoje na starosc latwiej. Moze to ten schemat☺
  • baenzai 23.07.18, 18:35
    > Długość jego włosów gdy mentalnie skończy się 16 lat nie ma większego znaczenia.

    Ale zrozum, że jeżeli kobieta uważa długowłosych za niemęskich albo łysych za obleśnych i zawsze takich unikała to jest niewielka szansa, że z kimś o tego typu urodzie się kiedykolwiek zwiąże.
  • baenzai 23.07.18, 18:55
    Ogólnie to się zgadzam, że większość kobiet powinna mierzyć wyżej niż związek z jakimś - za przeproszeniem - szambonurkiem. wink

    Jeżeli jednak dla wielu kobiet hajs jest głównym priorytetem i to głównie pod tym kątem dobierają partnera to taki związek trudno nazwać czymś innym niż kontraktem handlowym w którym jedna strona daje dupy w zamian za drugie kiecki i wycieczki na Seszele. Oczywiście taki kontrakt przewiduje też pewne sankcje zarówno dla babki (gdy przytyje albo się zestarzeje) jak i dla faceta (gdy straci część majątku). smile
  • tomekzgor 24.07.18, 12:08
    Każdy związek jest pewnym kontraktem. Ale zdecydowanie upraszczasz. Na pewno nie jest tak, że liczy się tylko hajs. Liczy się szeroko rozumiane bezpieczeństwo, a czym wyższy poziom czlowieka, tym bardziej liczy się też coś co można ogólnie nazwać ciekawością drugiego człowieka.
  • baenzai 04.08.18, 13:04
    Wielu mężczyzn odczuło zainteresowanie ze strony kobiet dopiero wtedy, gdy zaczęli dobrze zarabiać. Wnioski są jednoznaczne. smile
  • kevinjohnmalcolm 05.08.18, 21:33
    Nie tyle "gdy zaczęli dobrze zarabiać", co "gdy wyrobili sobie dobrą pozycję społeczną i zawodową". To nie do końca to samo. Oczywiście są panie które lecą wyłącznie na kasę, ale ich wbrew pozorom jest bardzo mało.
  • baenzai 05.08.18, 22:36
    Ale to zazwyczaj jest tożsame. Przy czym ,,dobrą pozycję społeczną i zawodową" należy rozumieć szeroko. Taką pozycje mają nie tylko lekarze, właściciele dużych firm, wpływowi politycy czy znani aktorzy, ale też gangsterzy czy wykonawcy kiczowatej (ale popularnej) muzyki.
  • tapatik 06.08.18, 09:26
    Czyli kasa jest najważniejsza?

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • gyubal_wahazar 06.08.18, 16:24
    No nieee, nie można tak upraszczać. A nieruchomości, papiery wartościowe, biżuteria i dzieła sztuki ?!
  • tomekzgor 06.08.18, 15:44
    W piątek miałem wizytę hydraulika w celu wymiany umywalki. Gdyby ktoś o nim powiedział że nie jest przystojny, to byłby to bardzo poważny komplement. Starą umywalkę miałem wywalić, ale on powiedział, że chętnie ją weźmie sobie do domku na działkę i umówiliśmysię że wpadnie po nią w sobotę rano, gdy będzie z rodziną na działkę jechał. No i wpadł. Pomogłem mu umywalkę zanieść do samochodu. A w samochodzie czekała żona i dwoje dzieciaków. Gdy żona wysiadła z samochodu żeby się przywitać, stanęła w szortach i obcisłej koszulce, to naprawdę trudno było od niej oderwać wzrok. Śliczna kobieta koło 40-tki, gustownie ubrana, zadbana, naturalna, bezpretensjonalna. Dzieci też na oko udane, wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni, widać że życzliwi dla siebie.
    Czyli posiadanie fajnej dziewczyny, żony lub kochanki nie jest zarezerwowane dla lekarzy, prawników, biznesmenów czy Zenka Martynika. Można być małym, brzydkim hydraulikiem i też sobie dobrze radzić.

  • baenzai 06.08.18, 19:45
    Dobry hydraulik to akurat wyciąga więcej hajsu niż lekarz w przychodni w Pipidowie. smile
  • tapatik 06.08.18, 20:51
    baenzai napisał:

    > Dobry hydraulik to akurat wyciąga więcej hajsu niż lekarz w przychodni
    > w Pipidowie. smile

    Obawiam się, że hydraulik z Pipidowa mógłby być innego zdania.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • baenzai 06.08.18, 21:02
    Nie wiem o co ci chodzi.

    Na usługi hydrauliczne jest duży popyt i niejeden zarabia więcej niż lekarze (zwłaszcza ci rodzinni) czy prawnicy.
  • tomekzgor 06.08.18, 21:19
    baenzai napisał:
    Na usługi hydrauliczne jest duży popyt i niejeden zarabia więcej niż lekarze (z
    > właszcza ci rodzinni) czy prawnicy.

    Jeśli tak, to zawsze można zostać hydraulikiem i mieć rozwiązane sprawy finansowe i sercowe smile
    To nie jest bardzo skomplikowana profesja.

    Ten mój hydraulik sądząc z tego co mówił, jaki ma samochód itp. nie wygląda na opływającego w dostatki. Chociaż na pewno nie klepie biedy.
    Raczej jest tak jak napisał Kevin - facet jest sympatyczny, zaradny, pracowity, dowcipny, chyba uczuciowy, z pomysłem. I pewnie to są jego atuty.
  • baenzai 06.08.18, 21:30
    tomekzgor napisał:

    > Jeśli tak, to zawsze można zostać hydraulikiem i mieć rozwiązane sprawy finanso
    > we i sercowe smile
    > To nie jest bardzo skomplikowana profesja.

    Lepszą fuchą jest bycie Prezydentem Polski - podpisujesz wszystko bez czytania. smile
    Albo rezerwowy bramkarz w Realu Madryt czy innej Barcelonie - siedzisz na ławce, oglądasz sobie mecze i podajesz ręczniki.
  • tomekzgor 07.08.18, 00:25
    To na pewno lepsze fuchy. Ale trudniej się na nie załapać.
    Zostanie hydraulikiem wymaga miesięcznego przyuczenia i sprawa załatwiona smile
  • kevinjohnmalcolm 06.08.18, 21:00
    Szczerze mówiąc w moim aktualnym środowisku niezbyt przystojny hydraulik ma nieporównywalnie większe szanse na zainteresowanie ze strony pięknej sympatycznej dziewczyny niż gość wykonujący jeden z "bardziej szanowanych" zawodów. Jeżeli w konkury by stanął hydraulik i lekarz/prawnik/biznesmen, to zdecydowanie wygrałby ten pierwszy. Widzę wyraźnie, że wbrew temu co twierdzi noajdde dziewczyny w moim mieście nie patrzą na kasę, liczy się za to dla nich "błysk w oku" i umiejętność zabawienia, zorganizowania czasu, zapewnienia rozrywki. Większość lekarzy/prawników/biznesmenów jest w tym kiepska.
  • sweetsadness_87 23.07.18, 16:02
    kevinjohnmalcolm napisał:
    Piszę o sytuacjach kiedy żona zarabia np. 20-30% więcej od męża, bo z z kilkukrotną różnicą zarobków na korzyść żony (jak w przykładzie baenzai 2.5k - 8k) w moim bezpośrednim otoczeniu jeszcze się ani razu nie spotkałem.

    A ja znam takie pary np. ona zarabia 15k a on zajmuje sie dziecmi albo np. malazenstwo, ktore wyjachalo za granice, bo ona dostala propozycje bardzo dobrze platnej pracy, on tez tam czegos szuka ale w sumie to nie musialby pracowac.
  • marcepanka313 18.07.18, 16:10
    Takim myśleniem krzywdzisz samego siebie. Pora chyba dorosnąć. Dorosłość polega także na tym, że przychodzi moment, kiedy trzeba zaakceptować rzeczy, których zmienić nie można.
    Czy rzeczywiście Twoim problem jest brak urody, czy malkontenctwo.
  • sweetsadness_87 19.07.18, 20:36
    noajdde napisał:
    Raz na kilka lat uda mi się znaleźć taką, która zupełnie nie odpowiada mi fizycznie, która jednak mnie akceptuje. Jesteśmy razem ale rzecz jasna nie jestem w stanie się w niej zakochać.

    Ciekawa ta teoria, ze mozna sie zakochac jedynie w kims pieknym, jescze o czyms takim nie slyszalam. Mi sie zawsze wydawalo, ze bywa wrecz odwrotnie,ze czasami dramatem pieknych ludzi jest to, ze wzbudzaja w innych jedynie pozadanie a nie uczucia wyzsze.
  • kevinjohnmalcolm 19.07.18, 21:03
    Wiesz, ciężko jest zakochać się w osobie która TOTALNIE odrzuca fizycznie. Nie musi być piękna, może być kompletnie przeciętna, a nawet nieładna, ale nie może odrzucać.
    Cały myk polega na tym, że ta sama osoba dla kogoś może być odrzucająca, a dla kogoś innego może być piękna. Sam tak mam że podobają mi się dziewczyny o których 90% facetów powiedziałoby że "kijem by takiej nie tknęli" i jeszcze takiej naubliżali od brzydul i koszmarów.
  • sweetsadness_87 19.07.18, 21:22
    Ktos nie musi byc dla kogos od razu odrzuacjacy ale moze sie po prostu w ogole nie podobac. I takie historie, ze ktos sie zakochal w kims, kto z poczatku zupelnie tej osobie sie nie podobal to juz nieraz slyszalam.
  • laskabezpaska 19.07.18, 21:29
    i na odwrót : piękna kobieta ma branie , faceci walą do niej jeden przez drugiego ( do pierwszej randki albo drugiej)
    bo okazuje sie,że lala jest pusta ............ i dalej sama
    ale pewnie kiedyś trafi na swojego księcia

    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • sweetsadness_87 19.07.18, 22:11
    Nie wiem czy nie przeceniasz troche ludzi, z kims pieknym duzo osob chce byc tylko niekoniecznie z dobrych pobudek. A czy taka osoba ma cos ciekawego do powiedzenia czy nie to malo kogo interesuje.
  • laskabezpaska 19.07.18, 22:38
    w takim razie ten "zainteresowany" sam nie ma nic ciekawego do powiedzenia smile

    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • kevinjohnmalcolm 19.07.18, 22:49
    To by było pięknie gdyby "księżniczki" się wiązały z "księciami", idiotki z idiotami, geniusze z geniuszami, itd. Niestety jak patrzę wokół, to widzę mnóstwo bardzo sensownych dziewczyn związanych z kompletnymi idiotami, prymitywami lub bucami, a także wielu bardzo fajnych facetów w związkach z księżniczkami mającymi fochanabyleco. Do bani z takim interesem...
  • sweetsadness_87 22.07.18, 00:40
    laskabezpaska napisała:
    > w takim razie ten "zainteresowany" sam nie ma nic ciekawego do powiedzenia smile

    Co za ludzie tak robia i czy wszyscy to nie wiem, bo tak daleko ze swoimi przemysleniami nie zaszlam.
  • baenzai 21.07.18, 08:38
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Cały myk polega na tym, że ta sama osoba dla kogoś może być odrzucająca, a dla
    > kogoś innego może być piękna. Sam tak mam że podobają mi się dziewczyny o któr
    > ych 90% facetów powiedziałoby że "kijem by takiej nie tknęli" i jeszcze takiej
    > naubliżali od brzydul i koszmarów.

    To są wyjątki potwierdzające regułę. Nie da się jednak ukryć, że jednak istniej pewien kanon piękna i dlatego większość mężczyzn (niezależnie od wieku, pozycji społecznej czy kraju pochodzenia) woli przykładowo Nicole Kidman od Krystyny Pawłowicz. smile

    W sumie chyba największe kontrowersje wzbudzają bardzo krótkie i bardzo długie włosy u facetów. Sporo jest bowiem zarówno gorących zwolenniczek jak i zdecydowanych przeciwniczek takich fryzur.
  • tomekzgor 21.07.18, 21:04
    baenzai napisał:
    > W sumie chyba największe kontrowersje wzbudzają bardzo krótkie i bardzo długie
    > włosy u facetów. Sporo jest bowiem zarówno gorących zwolenniczek jak i zdecydow
    > anych przeciwniczek takich fryzur.

    smile smile Naprawdę tak myślisz że długośc wlosów ma jakieś znaczenie? Ale mnie rozśmieszyłeś. Beanzai, ile ty masz lat?
  • baenzai 21.07.18, 22:23
    tomekzgor napisał:

    > smile smile Naprawdę tak myślisz że długośc wlosów ma jakieś znaczenie? Ale mnie rozś
    > mieszyłeś. Beanzai, ile ty masz lat?

    Poświęć dosłownie kilka minut szukania w google haseł typu: ,,lubicie długowłosych facetów", ,,lubicie łysych facetów" i zobacz jakie są skrajne opinie. A potem przestań robić z siebie dzbana.

    Nawet z moich osobistych doświadczeń wynika, że dla wielu kobiet długie włosy są niemęskie a łysina zbyt ,,sebixowa", ale też całkiem sporo niewiast uważa długowłosych za atrakcyjnych (np. muzyków rockowych) a łysych za bardzo męskich (np. Bruce'a Willisa).
  • karolivia 21.07.18, 22:44
    To ile masz lat? wink
    Długość włosów???? NAPRAWDĘ?? Zaskakujące.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • baenzai 21.07.18, 23:09
    Ale co ma mój wiek do preferencji kobiet?
  • karolivia 22.07.18, 11:29
    Bo jak dłużej pożyjesz, to zauważysz, że poza łysymi ( którzy nie mają wyboru) to reszta ludzi może niemal dowolnie kształtować to co ma na głowie ( kolor, długość, a nawet GĘSTOŚĆ;0, bo można dokleić czuprynę), więc jakie to ma znaczenie???
    Poznaję faceta, ma długie włosy do pasa, powiedzmy, że taki są moje preferencje, a po roku znajomości obcina je ma zapałkę i co? uważasz, że go rzucę bo ściął włosy????
    Dlatego pytam ile masz latwink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • baenzai 22.07.18, 11:58
    ,,można dokleić czuprynę"

    Doklejanie czupryny u 30-latka? To jednak trochę żałosne i na dłuższą metę nie da się tego ukryć.

    ,,Poznaję faceta, ma długie włosy do pasa, powiedzmy, że taki są moje preferencje, a po roku znajomości obcina je ma zapałkę i co? uważasz, że go rzucę bo ściął włosy????"

    Jeżeli ktoś ma np. styl metalowca to raczej szybko go nie zmieni. A jeżeli obetnie się na zero po 10 latach związku to jednak co innego niż gdyby od początku był łysy, prawda?

    Dla mnie np. kobiety z krótkimi włosami są mało kobiece (wręcz odpychające) i na pewno bym się taką nie zainteresował. Co prawda taka niewiasta może zazwyczaj te włosy zapuścić, ale skoro widzę, że na zdjęciach z różnych lat ma bardzo krótkie włosy (czyli to nie jest jej chwilowy kaprys, tylko po prostu jej styl) to dziwne byłoby założenie, że ,,no przecież mogę ją namówić do zapuszczenia włosów".
  • po-ranna-kawa 22.07.18, 12:33
    Baenzai, poprawiłeś mi humor na caly dzień.
    Dzięki Tobie lepiej zrozumiałam wiele spraw z mojego marnego życia. Gdy poznałam mojego męża (byłego) miałam krótkie włosy, potem zapusciłam długie i wtedy się rozstaliśmy. Nie rozumiałam, dlaczego tak się stało, a teraz wiem - on po prostu w przeciwieństwie do Ciebie woli kobiety z krótkim włosami i glupio mu było mi powiedzieć, żebym obcięła smile. Teraz wiem, że gdy się kogoś spotka, to trzeba o te preferencje w sprawie włosów spytać. Oczywiscie, jesli facet będzie miał odstające uszy, to nawet nie zawracam sobie głowy wink
  • baenzai 22.07.18, 12:39
    Na pewno te długie zapuściłaś tylko w jednym miejscu? wink



  • baenzai 22.07.18, 12:47
    Bo jeżeli tylko w jednym to raczej nie było związku między zmianą fryzury a rozstaniem.

    Gdybyś jednak miała piękne, lśniące włosy a potem na skutek jakiejś choroby by ci wypadły to uwierz mi, że odczułabyś różnice w zainteresowaniu. smile
  • po-ranna-kawa 22.07.18, 12:55
    No własnie miałam długie, piękne i lśniące, i w dodatku nawet nie zachorowałam. To jednak musiała być jakaś awersja do długich włosów.
  • baenzai 22.07.18, 13:04
    Cały czas mówisz o włosach na głowie? wink

    W twoim przypadku zmiana fryzury i rozstanie to zbieg okoliczności. Jeżeli jednak panna mówi, że np. długowłosy są dla niej niemęscy albo łysi obleśni i nigdy się z takimi nie wiąże to jednak chyba coś w tym jest. Ja jestem przekonany, że nigdy się nie zwiążę z panną ściętą ,,na chłopaka' (albo raczej ,,na lesbijkę") chyba, że to będzie Olga Bołądź, która powie, że ten fryz to tylko do filmu. wink
  • po-ranna-kawa 22.07.18, 14:21
    baenzai napisał:

    > Cały czas mówisz o włosach na głowie? wink

    Tak.
    Niezależnie od wieku, to chyba jednak nie wyrosłeś z 15 lat
  • karolivia 22.07.18, 21:36
    To co jeszcze powinna mieć Twoja potencjalna wybranka? Długie włosy to już wiem. Wzrost, wagę, wielkość biustu, i kolor oczu też już wybrałeś?


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • baenzai 23.07.18, 18:07
    Ale ja nie wymagam długich włosów. Po prostu nie lubię takich fryzur w stylu Beaty Szydło albo jeszcze krótszych.

    Wzrost musi być w przedziale 150-172 cm, czyli większość się łapie. smile Wagowo przydałaby się różnica chociaż tych kilkunastu kg. Reszta w zasadzie nie ma większego znaczenia.
  • tomekzgor 21.07.18, 22:58
    A mnie się wydaje, że niektórym Bruce Willis podoba się dlatego, że jest Brucem Willisem a nie dlatego, że jest łysy. Ale się nie sprzeczam smile
  • tomekzgor 21.07.18, 23:56
    baenzai napisał:
    > Poświęć dosłownie kilka minut szukania w google haseł typu: ,,lubicie długowłos
    > ych facetów", ,,lubicie łysych facetów" i zobacz jakie są skrajne opinie. A pot
    > em przestań robić z siebie dzbana.

    smile smile Czytasz coś takiego? To wrzuć do googla pytanie o np. nos, uszy, łydki itp i też zobaczysz że są skrajne opinie. Ludzie różne pierdy piszą ale żeby mysleć że to ma jakiekolwiek znaczenie....
  • baenzai 22.07.18, 11:13
    Oczywiście, że ma to znaczenie. Przykładowo koleżanka, która deklaruje, że łysi faceci są dla niej aseksualni zawsze miała partnerów o włosach gęstych i średniej długości.

    Jakie skrajne opinie w przypadku nosa czy uszu? Zbyt krzywy nos albo bardzo odstające uszy uważane są za nietrakcyjne przez WIĘKSZOŚĆ ludzi. Jeżeli natomiast nie ma tych wad to ludzie nie przywiązują zbyt dużej wagi do tych części ciała.
  • karolivia 23.07.18, 13:15
    [b]baenzai napisał:


    Nie da się jednak ukryć, że jednak istniej
    > pewien kanon piękna i dlatego większość mężczyzn (niezależnie od wieku, pozycj
    > i społecznej czy kraju pochodzenia) woli przykładowo Nicole Kidman od Krystyny
    > Pawłowicz. smile
    >
    Ale dlaczego ? Przecież Krystyna Pawłowicz ma DŁUGIE włosywink. Mało tego, możesz nie pamiętać takiej posłanki jak Anna Kalata. Wygoogluj sobie i nie skreślaj od razu posłanki Pawłowicz. Kobiety potrafią zaskoczyć



    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • szarlotka_ja 21.07.18, 22:13
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Sam tak mam że podobają mi się dziewczyny o których 90% facetów powiedziałoby że "kijem by takiej nie tknęli" i jeszcze takiej naubliżali od brzydul i koszmarów.

    Gdzieś tu musi być jakiś drobny druczek ukryty....... wink
  • kevinjohnmalcolm 21.07.18, 22:52
    To znaczy? Co sugerujesz?
    Śmiało, nie obrażę się smile
  • szarlotka_ja 21.07.18, 23:00
    Że brzydkie dziewczyny są brzydkie i się nikomu nie podobają wink.
  • marcepanka313 21.07.18, 23:49
    de gustibus non est disputandum. wink
  • baenzai 22.07.18, 11:17
    To chyba najgłupsze powiedzenie jakie istnieje.

    Wyobrażam sobie taki dialog bardzo brzydkiej nastolatki z matką:
    - mamo, ludzie nazywają mnie pasztetem z brzydkim ryjem
    - nie przejmuj się, o gustach się nie dyskutuje, jednemu podoba się Nicole Kidman i Angelina Jolie a drugiemu Dorota Wellman smile
  • marcepanka313 22.07.18, 11:36
    No ale tak jest. Znam parę, którzy są razem 20lat,on wysportowany, szczupły, ona ok. 130kg.Subiektywnie oceniając trudno dopatrywać się u niej typowej, fizycznej urody..
    A jednak... W tym roku biorą ślub. smile
    I chyba dobrze im razemsmile
  • baenzai 22.07.18, 12:06
    Owszem, istnieją tacy ludzie jak feedersi, ale to jednak podpada pod dewiację.

  • marcepanka313 22.07.18, 12:15
    Akurat ona odkąd pamiętam zawsze miała problemy z wagą, mimo prób odchudzania, waga wracała.On ją poprostu taką poznał, zaakceptował i pokochał.
    Nie odaważyłabym się nazywać ich dewiantami.
  • baenzai 22.07.18, 12:31
    Fascynacja bardzo grubymi kobietami nie jest normalna.

    Tutaj dobrze opisano to zjawisko:

    polki.pl/zwiazki-i-seks/erotyka,feeders-chorobliwa-fascynacja-otyloscia,10388019,artykul.html
  • marcepanka313 22.07.18, 12:48
    Nie wiem, nie znam się, mnie kobiety nie fascyną, ani skrajnie szczupłe, długowłose, rude, piękne, czy chorobliwie otyłe. To może trzeba od razu osoby odbiegające od normy(chociaż nie wiem kto miałby o tym decydować) i ich partnerów wysyłać na terapię.
    Ani uroda, ani jej brak nie przesądzają o udanym życiu.
  • baenzai 22.07.18, 13:06
    W sumie tacy feedersi jak znajdą kobietę 100kg+ to mają szczęśliwe życie ze swojej perspektywy. wink
  • tapatik 22.07.18, 21:53
    A bierzesz pod uwagę, że opisywany mężczyzna może nie być feedersem?

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • baenzai 23.07.18, 18:15
    Jakie jest prawdopodobieństwo, że nie jest? Przypominam, że nie mówimy o takiej typowej kobiecie ,,przy kości" tylko o chorobliwie otyłej babie (130 kg).
  • szarlotka_ja 22.07.18, 20:06
    A to ja znam kilka takich par i niezmiennie mnie to zdumiewa: on zadbany, wysportowany, ona utuczona i jakby taka jakaś niedomyta wink.
    W drugą stronę nie wiem czy to działa? Nie znam ani jednej pary gdzie ona piękna i zadbana, a on byle jaki. Hmmm... może źle patrzę?
  • m.a.l.a_syrenka 22.07.18, 20:18
    Na byle jakich po prostu nie zwracasz uwagi... Sporo zestawów tak właśnie wygląda.
    Czyli zestaw docelowy w dowolnej konfiguracji, byle jakoś zacząć z kopyta i dać radę to ciągnąć. A gdy są staruszkami, to są po prostu starzy (chyba że po drodze się rozleci, albo któreś kitę odwinie).
  • kevinjohnmalcolm 22.07.18, 22:07
    Ja też widzę to samo co Szarlotka.
    Zastanowiło mnie kiedyś, że prawie wszyscy "super-faceci" jakich znam (bardzo dobrze wyglądający, bardzo fajni, otwarci na ludzi, zajmujący bardzo wysokie stanowisko w pracy, dobrze zarabiający, itd.) mają wyjątkowo nieatrakcyjne i otyłe partnerki. Mogliby mieć właściwie dowolną kobietę na Ziemi, ale wybrali właśnie takie bardzo nieatrakcyjne panie.

    Po dostrzeżeniu tej zadziwiającej zależności zacząłem też patrzeć jakich partnerów mają wyjątkowo dobrze prezentujące się kobiety (ładne, mega atrakcyjne, itd.) i zauważyłem że praktycznie wszystkie z nich mają równie atrakcyjnych wizualnie partnerów. Przyznaję jednak że badanie nie jest pełne, bo w tym przypadku rozważałem tylko wygląd, nie wnikałem w poziom inteligencji czy wykonywany zawód.

    Nie są to tylko moje spostrzeżenia, kilka miesiący temu przeprowadziłem ze znajomymi dyskusję i wszyscy potwierdzili że też to widzą.

    Podsumowując:
    1. Jak widzisz mega atrakcyjnego inteligentnego faceta, to bardzo prawdopodobne jest że ma nieatrakcyjną żonę.
    2. Jak widzisz mega atrakcyjną kobietę, to masz prawie gwarancję że ma równie atrakcyjnego męża.
    Wiadomo że są wyjątki od tej reguły, jednak regularność z jaką widzę jej potwierdzenia w moim otoczeniu zadziwia.
  • m.a.l.a_syrenka 23.07.18, 06:36
    To chyba jakieś chłopy pasożyty są. Im pasuje - dobry dawca krwi/energii to skarb, zdarza się nieczęsto. Inna by go pogoniła i już po pięknieniu wink
  • silencjariusz 22.07.18, 22:17
    Chłop usidlony to i nie ma co o siebie dbać.
  • marcepanka313 22.07.18, 23:00
    silencjariusz napisał:

    > Chłop usidlony to i nie ma co o siebie dbać.

    Dla chłopa?

    Dla swojego dobrego samopoczucia. smile
  • silencjariusz 22.07.18, 23:05
    Może właśnie zaniedbane czują się dobrze.
  • marcepanka313 22.07.18, 23:13
    silencjariusz napisał:

    > Może właśnie zaniedbane czują się dobrze.

    Chyba kobiet nie znasz? smile
    Wróć. Ja chyba nie znam smile
  • kevinjohnmalcolm 22.07.18, 23:21
    Oj, chyba nie znasz.
    Ile ja rzeczy usłyszałem z ust kobiet, to włosy stają dęba. Jakże często psiapsiółki myślą że skoro są w Anglii, to nikt ich nie zrozumie jak mówią po polsku. W ten sposób wiele razy dane mi było usłyszeć teksty w rodzaju "facet zaobrączkowany, więc po co mam się starać?".
  • silencjariusz 23.07.18, 00:43
    Dokładnie.
  • marcepanka313 23.07.18, 06:26
    Napisałam, że nie znam. smile

    To są efekty, kiedy nie zwraca się uwagi na kobiety i nie podsłuchuje smile
  • kevinjohnmalcolm 22.07.18, 22:10
    szarlotka_ja napisała:
    > Że brzydkie dziewczyny są brzydkie i się nikomu nie podobają wink.

    Dziewczyny tak brzydkie, że naprawdę każdego odrzucają zdarzają się tak rzadko, że to zupełny margines. Znasz powiedzenie "każda potwora znajdzie swego amatora"? Gusta mężczyzn są tak różne, że praktycznie każda dziewczyna ma szansę na to że spodoba się komuś.
  • tomekzgor 23.07.18, 01:22
    Z tym się w pełni zgadzam. Większość kobiet, nawet te, o których można powiedzieć że mocno odbiegają od przyjętych wzorców urody, mają w sobie coś, co część mężczyzn uzna za piękne. Warto też pamietać że te wzorce urody się zmieniają w czasie.
    Ale nie ulega wątpliwości że statystycznie kobieta, której bliżej do obowiazujacych wzorców urody, ma w życiu łatwiej niż jej brzydsza koleżanka. Ale też nie ma żadnej pewności, że ułoży sobie życie lepiej, że będzie np. szczęśliwsza. W sumie nie liczy się tylko uroda, która pomaga, lecz wiele czynników.


  • dreammaker 23.07.18, 18:30
    "Koledze się udało. Ma jeszcze szansę zarabiać naprawdę dużo, więc może utworzy jeszcze jakiś sensowny związek."

    A na czym miała by polegać w tym przypadku"sensowność" takiego związku,bo ja tego jakoś nie mogę zrozumieć ?
  • baenzai 23.07.18, 18:57
    Pewnie chodzi o możliwość operacji plastycznej. wink
  • sweetsadness_87 23.07.18, 19:15
    O to samo pytal juz Tomek z gory u gory smile Mi to sie z tym kojarzy tekst z takiej bardzo brzydkiej piosenki co mi kolezanka kiedys puscila: cos tam "to nie byla milosc jak z "Przeminelo z wiatrem", ty mialas duzy biust a ja mialem salate wink

    Mnie zastanawia hipotetycznie zakladajac jakby Noajdde byl bardzo bogaty to jak mialby to swojej wybrance powiedziec zeby to bylo na plus a nie na minus. Ja mialam taka dziwaczna sytuacje z przelozonym, ktory m.in. kilka czy nawet kilkanascie razy przy roznych okacjach mi powiedzial, ze jest bogaty, na duzo go stac itp. i ja to mega negatywnie odebralam, bo po co mi to do wiadomosci.
  • tomekzgor 24.07.18, 17:14
    Są ludzie którym wydaje się że gdyby mieli dwa czy trzy razy więcej kasy, to wszystklie ich problemy by się automatycznie rozwiązały. To tak nie działa. Kasa dużo ułatwia, ale przecież nie rozwiązuje wielu problemów. Jest dużo ludzi bardzo bogatych a jednocześnie bardzo samotnych i nieszczęśliwych. Ludzie bogaci mają te same problemy co ludzie biedni.
  • kevinjohnmalcolm 24.07.18, 18:41
    Patrząc na swoje życie widzę wyraźnie, że zdecydowanie najszczęśliwszy okres był wtedy gdy kompletnie nie miałem kasy, czasem nawet brakowało na jedzenie, ale za to byłem otoczony wspaniałymi ludźmi, praktycznie każdego dnia coś się działo. Teraz mam dużo kasy (no, w miarę), ale żyję na pustynii towarzyskiej i delikatnie mówiąc jest słabo...

    "Otwieram drzwi
    I nie mówię już nic
    Do czterech ścian"
  • marcepanka313 25.07.18, 08:20
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Patrząc na swoje życie widzę wyraźnie, że zdecydowanie najszczęśliwszy okres by
    > ł wtedy gdy kompletnie nie miałem kasy, czasem nawet brakowało na jedzenie, ale
    > za to byłem otoczony wspaniałymi ludźmi

    Ważniejsze było być niż mieć. smile, a potem.... no cóż..

    > "Otwieram drzwi
    > I nie mówię już nic
    > Do czterech ścian"

    "Stu różnych ról
    Czym ugasić mój ból
    Nauczyło mnie życie jak nikt."
  • tapatik 25.07.18, 08:56
    Pytanie co się z tymi ludźmi stało, że teraz ich nie ma. smile

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • tomekzgor 25.07.18, 09:02
    ja strzelam:
    - rozjechali sie po swiecie
    - skapcanieli
  • marcepanka313 25.07.18, 09:18
    tomekzgor napisał:

    > ja strzelam:
    > - rozjechali sie po swiecie
    > - skapcanieli

    youtu.be/NTNcxGVgn9I, a może po prostu życie.
  • marcepanka313 25.07.18, 09:27
    "Nasza klasa" J. Kaczmarski. Coś mi się nie udałosmile
    Przepraszam smile
  • tapatik 25.07.18, 10:11
    Do linka przyczepił się przecinek.
    Tu jest dobry:



    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • marcepanka313 25.07.18, 11:06
    tapatik napisał:

    > Do linka przyczepił się przecinek.

    Dzięki smile
  • kevinjohnmalcolm 25.07.18, 21:22
    tomekzgor napisał:
    > ja strzelam:
    > - rozjechali sie po swiecie
    > - skapcanieli

    Całkowita racja.
    Dodałbym jeszcze:
    - zostali w Polsce

    Niestety wśród polskich imigrantów w moim mieście bardzo trudno znaleźć kogokolwiek kto widziałby w życiu coś więcej poza funtami...
  • sweetsadness_87 25.07.18, 11:53
    tomekzgor napisał:
    Jest dużo ludzi bardzo bogatych a jednocześnie bardzo samotnych i nieszczęśliwych.

    W takim przypadku zawsze jest ryzyko, ze moga sie krecic wokol ludzie, ktorym totalnie na tej osobie nie zalezy a tylko chca miec jakies korzysci z tej znajomosci.

    Ja jestem przyzwyczajona do skromnych studenckich warunkow, bo dlugo postawilam na swoj rozwoj i nie bylo to nigdy dla mnie problemem, ze srednio mnie na cos bylo stac a raczej docenialam to, ze w ogole mialam taka mozliwosc. Gdybym miala duzo kasy to nic by to w moim zyciu nie zmienilo i tak bym miala mowiac brzydko przesrane w zyciu.
  • noajdde 28.07.18, 00:25
    Majętność faceta powinna być odwrotnie proporcjonalna do jego urody. W przeciwnym wypadku czeka go samotność. Dużo znasz bogatych facetów skazanych na samotność?
  • dreammaker 28.07.18, 09:59
    Jeśli naprawdę uważasz i bardzo wierzysz w to,że to uczyni Cię szczęśliwym,to czas i pora zrobić coś w tym kierunku...samym pisaniem o tym nic nie zdziałasz i jak w tej piosence co to tak Sweet sie spodobała życzyć Ci trzeba dużo sałaty,wielkich balonów i niech to co osiągniesz nie przeminie z wiatrem...o! 😀
  • sweetsadness_87 29.07.18, 19:56
    dreammaker napisał:
    i jak w tej piosence co to tak Sweet sie spodobała

    Ale ja nigdzie nie napisalam, ze ta piosenka mi sie podobasmile Mam dobra pamiec szczegolnie do takich glupot a to raczej piosenka z tych co wstyd sie przyznac, ze czlowiek cos takiego zna.
  • dreammaker 29.07.18, 21:42
    Ja uważam,że nie ma się co wstydzić...to że ją znasz czy też nawet lubisz nie powinno być odbierane źle przez innych,to tylko piosenka i być może niektórzy potrzebują takiej muzyki w pewnych momentach życiowych by w jakiś sposób sobie ulżyć,pozbyć się złych emocji bądź też z innych powodów ?
    Jest ktoś w ogóle tutaj kto nie słyszał Karramby smile ?
  • sweetsadness_87 30.07.18, 22:44
    Ja tak zartobliwie napisalam, ze wstyd sie przyznawac wink Znam sporo takich "zulerskich" piosenek, bo to dla jaj nieraz ktos mi puscil smile Na pozbycie sie zlych emocji czy moze raczej ich zagluszenie to faktycznie mam swoje hity ale to zupelnie inne klimaty sa.
  • dreammaker 30.07.18, 22:58
    >>Ja tak zartobliwie napisalam, ze wstyd sie przyznawac wink

    O widzisz,a ja wziąłem to na poważnie...czuję się teraz oszukany i jest mi z tym bardzo źle sad
  • sweetsadness_87 30.07.18, 23:20
    Nie wiem co powiedziec... wstyd mi za siebie, ze tak oszukuje ludzi big_grin w ramach rekompensaty za straty moralne posluchaj sobie: www.youtube.com/watch?v=Hgcf8gI6chg jak lubisz elektroniczna muzyke to moze Ci sie spodoba smile
  • dreammaker 30.07.18, 23:37
    Nie no,nie jest aż tak źle...wyliżę się jakoś big_grin
    Dzięki za rekompensatę,całkiem przyjemna,jednak melodyjnie i sentymentalnie "L'Amour Toujours" siedzi mi w głowie wink
  • tomekzgor 29.07.18, 23:14
    noajdde napisał:
    > Majętność faceta powinna być odwrotnie proporcjonalna do jego urody. W przeciwn
    > ym wypadku czeka go samotność. Dużo znasz bogatych facetów skazanych na samotność?

    Majętność faceta zależy od róznych czynników, raczej rzadko jest związana z urodą. Chyba że facet jest modelem albo żigolakiem.
    Myślę że wśród bogatych jest mniej więcej tylu samotnych co wśród biednych.
    Pewnie masz na myśli że pieniądze przyciagają kobiety. Ale czy to gwarantuje, że się nie będzie samotnym?
    Ja byłem biedny jak mysz kościelna gdy poznałem moją żonę. Żeby ją zaprosić na kolację, musiałem sprzedać motorower. Na początku razem klepaliśmy słodką biedę. Odeszła ode mnie z innym gdy finansowo byłem naprawdę bardzo dobrze sytuowany. W dodatku odeszła wiedząc że decyduje się na niepewny los. Czyli w moim przypadku twoje teorie się nie sprawdziły wink

    Ale jeśli uważasz że pieniądze po czarodziejsku odmienią twoje życie uczuciowe to bierz się na ostro za zarabianie kasy. Ile twoim zdaniem powinieneś zarabiać żeby już laski zaczęly na ciebie lecieć?
  • kevinjohnmalcolm 30.07.18, 18:21
    Też byłem kiedyś biedny jak mysz kościelna (autentycznie zdarzały się dni gdy brakowało na jedzenie!). Poznałem wtedy wspaniałą dziewczynę z którą spędziłem kilka lat i planowałem spędzić resztę życia. Wymieniła mnie na "nowszy model", równie biedny i to w dodatku praktycznie bez perspektyw na poprawę zarobków w jego zawodzie (ja perspektywy bardzo dobre miałem).
    Teraz zarabiam dobrze nawet jak na brytyjskie warunki i jestem sam.
    Coś teoria noajdde się wali...
  • szarlotka_ja 30.07.18, 23:01
    Dziwne jakieś te baby tongue_out.
  • tomekzgor 02.08.18, 13:16
    szarlotka_ja napisała:

    > Dziwne jakieś te baby tongue_out.

    Też tak myślę smile Ale nic się na to nie poradzi. Są jakie są. A może na tej dziwności polega ich urok?
  • marcepanka313 07.08.18, 07:04
    szarlotka_ja napisała:

    > Dziwne jakieś te baby tongue_out.

    Że wbrew obiegowej opinii nie wszystkie lecą na kasę?wink

    Ciekawość drugiej osoby to nie zainteresowanie jego kontem a tym kim Ona jest. smile
  • baenzai 04.08.18, 13:10
    We wczesnej młodości kasa nie ma szczególnie dużego znaczenia. Na studiach większość ludzi wynajmuje pokoje/mieszka w akademiku, jeździ komunikacją miejską i pracuje w marketach/chodzi na bezpłatne staże.
  • tapatik 31.07.18, 09:48
    noajdde napisał:

    > Majętność faceta powinna być odwrotnie proporcjonalna do jego urody.
    > W przeciwnym wypadku czeka go samotność.

    Nie prawda.

    > Dużo znasz bogatych facetów skazanych na samotność?

    Co to znaczy "skazany na samotność"?
    Sam się na tę samotność skazałeś a teraz jęczysz.


    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • gdyniamojemiasto 24.07.18, 12:31
    Tak misię...apropo tych długich i krótkich włosów, łysych i takichtam...
    www.youtube.com/watch?v=0-EF60neguk

    baenzai - czy ta kobieta jest według Ciebie brzydka ? wink
    Nie chce mi się szukać teledysku na którym jest łysa wink a piękna zjawiskowo wszak...

    Całe życie miałam piękne, gęste, DŁUGIE włosy. Uważałam, że są symbolem mojej kobiecości - ale i niezależności (atawistyczne - wiem).
    Od trzech lat mam krótkie, na rekruta.
    I...od wszystkich słyszę, że wyglądam prześlicznie i "po co tyle lat nosiłam długie" skoro w krótkich mi tak ładnie wink
    Kobieco ładnie...
  • laskabezpaska 24.07.18, 19:26
    Fakt , wyglądała wtedy super w tych krótkich włosach i nawet w łysinie było jej do twarzy smile
    szkoda,że umarła w samotności

    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • szarlotka_ja 24.07.18, 23:08
    laskabezpaska napisała:

    > Fakt , wyglądała wtedy super w tych krótkich włosach i nawet w łysinie było jej
    > do twarzy smile
    > szkoda,że umarła w samotności
    >
    Jak to umarła? surprised
  • laskabezpaska 24.07.18, 23:39
    szarlotka_ja napisała:


    > Jak to umarła? surprised

    sory , myślałam,że zmarła bo kiedyś pisali o niej ,że taka samotna , chora .... wrak człowieka
    więc myślałam ... dzięki za zwrócenie uwagi Szarlotto wink




    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • gyubal_wahazar 24.07.18, 23:39
    Na moje, to Sinead żyje. Może o panią z Cranberries Lasce chodziło

    PS Cześć Szarlotka smile
  • laskabezpaska 24.07.18, 23:53
    no przecież , poprawiłam, przeprosiłam ............ nic więcej nie dodam tongue_out

    --
    Kocham deszcz !!! - tylko on na mnie leci.
  • tapatik 25.07.18, 09:11
    A czy w takim razie ja mogę coś dodać?
    Na przykład piosenkę z jej ostatniego albumu? smile



    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • gyubal_wahazar 25.07.18, 21:28
    Ojtam, w tej samej chwili pisaliśmy, luz smile
  • szarlotka_ja 25.07.18, 20:58
    Dzień dobry wink
    Jak Pańskie zdrowie? smile
  • kevinjohnmalcolm 24.07.18, 19:45
    Skoro tak ładna była bez włosów, to zastanawiam się jak zjawiskowa musiałaby być z włosami do pasa. Nigdy się nie dowiemy...
  • tapatik 25.07.18, 09:13
    Znałem niewiastę z bardzo pięknymi włosami i wrednym charakterem, więc jednak wolałbym łysą z dobrym charakterem.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • marcepanka313 25.07.18, 11:10
    A opcja: z długimi, pięknymi włosami i dobrym charakterem wchodzi w grę? wink
  • kevinjohnmalcolm 25.07.18, 21:23
    marcepanka313 napisała:
    > A opcja: z długimi, pięknymi włosami i dobrym charakterem wchodzi w grę? wink

    Zdecydowanie najlepiej być zarówno zdrowym jak i bogatym wink
  • obrotowy 01.08.18, 16:51
    noajdde napisał:
    Morał z tego taki, że ludzie brzydcy nie powinni łączyć się w pary.


    dlaczego nie ?
    widze takich NA KOPY na ulicach. czesto z przychowkiem w wozeczku.
  • tzn.aga 01.08.18, 19:43
    A przychówek najczęściej ślicznysmile
    Zauważyliście?
    Jak chodziłam z wózeczkiem i mi zaglądali to często słyszałam: jaka śliczna! (ale ton zdziwiony).
    Zresztą dalej to słyszę choć młoda już wyrośnięta: to twoja?! taka ładna?!
  • obrotowy 02.08.18, 17:57
    tzn.aga napisała:
    to twoja?! taka ładna?!


    no popacz. i na stare lata doczekalas sie komplementow.
    przyjajmniej dla wlasnego przychowku.

    PS. Slubna tez mi mowi, ale mamy pieknego syna...
    az niedowiary, ze to Twoj... (bo ze jej to wiadomo...)
  • undead.mortis 16.08.18, 13:54
    tyle lat heh nic się nie zmieniłeś wink
    w sumie big_grinbig_grin ja też nie wink

    --
    morituri te salutant
  • tapatik 16.08.18, 14:44
    Mortis? A Ciebie co tu przygnało?

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • undead.mortis 16.08.18, 14:57
    urlop heh Cześć Tap heh wink

    --
    morituri te salutant

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka