Dodaj do ulubionych

Femma fatale 3

14.10.18, 19:16
"Od czasu do czasu trafi się ktoś taki cyniczny jak ona i zagra na moich emocjach."

STOP.

Gdybyś pisał o osobie, której my nie znamy, to mógłbyś pisać.
Natomiast my wiemy o kim piszesz, bo to jest osoba z tego forum.
Pisanie o kimś, że jest cyniczny jest obrażaniem tej osoby.
Rozumiem zdenerwowanie, bo też nie raz po d*** dostałem, ale sprawy prywatne załatwiajmy na PW, a nie publicznie.

Wątek Femma fatale 2 został przeze mnie usunięty ze względu na zbyt dużą ilość nienawiści jaka się tam pojawiła.


--
Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
Edytor zaawansowany
  • heniek.8 14.10.18, 19:30
    "fatalny mężczyzna" - oto ja smile
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 20:20
    Przypomniałeś mi jak kiedyś w okolicach matury, nasza ambitna polonistka, cisnęła nas pytaniami z literatury światowej. Siedziałem wtedy w ławce z kumplem, który był demonem mat-fiz, za to humanistycznie - obrazem nędzy i rozpaczy.

    No i któregoś dnia na lekcji, pada pytanie chyba do 'Pani bovary', jeśli dobrze kojarzę:

    - No to Ciećwierz, jakbyś scharakteryzował kobietę fatalną

    Wiedziałem, po prostu wiedziałem, że będzie jazda, więc dokonywałem cudów ekwilibrystyki, by nie parsknąć śmiechem, nim Ciećwierz podjął jeszcze nierówną walkę z tym wyzwaniem. Kątem oka zauważyłem, że pobliscy kumple wiązali z Ciećwierzem podobne nadzieje. I nie zawiedliśmy się. Po trwającej wieczność chwili, Ciećwierz ze wzrokiem wbitym w leżący przed nim kajet, wydusił z siebie:

    - Nooo to chyba taka niezbyt ładna, raczej

    Pamiętam, że zgotowaliśmy Ciećwierzowi niemal owację na stojąco, za to polonistka po dojściu do siebie rzekła, że w obliczu tak szlachetnej prostoty Ciećwierza umysłu, nie czuje się nawet na siłach wbić mu gola.

    Ehh młodość smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 20:31
    big_grin big_grin big_grin
    PIĘKNE!

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 20:33
    Dzięki smile Ale może zrewanżuj się czymś ze swojej średniej smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 21:05
    Aktualnie nie przychodzi mi do głowy ale cos se przypomnę. Za to na SłS w ostatnim poście morcika opisałam fajną sytuację którą miałam z fachowcem... strasznie śmieszne to było, ale nie wiem czy udało mi się to oddać słowem pisanym… zajrzyj big_grin

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 21:13
    Wodzisz mnie na pokuszenie, bo w ramach miesiąca ascezy, obiecałem sobie tam nie włazić .. Może jak się pośpią wszyscy, by mnie nikt nie nakrył wink

    A na wymianę, mam jeszcze taką (trochę zbereźna, ale już po uszatku).
    Fizyka, jakaś 2 czy 3 klasa. Fizyczka lekko uroczystym tonem oznajmia:

    - No kochani, to dziś zaczynamy nowy dział - astronomię. Czy ktoś z Was wie, co to są czarne dziury ?

    Ostatnia ławka, chóralnym, nie pozostawiajacym złudzeń co do kontekstu, basem:

    - No jasssssssne !!
    wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 21:25
    big_grin big_grin big_grin
    Dobra to przekleję

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 21:30
    Bo zaczęło się że Mortek mnie zapraszał na piwo, ja powiedziałam że nie mogę bo "odbieram" dziś kuchnie i Uny powiedział że jestem odważna jak biorę "fachowców" no i napisałam im jaki mi się śmieszny fachowiec przy tej kuchni trafił:

    "...Trafiłam na śmiesznego gostka z który miał dziwną przypadłość: rozmawiamy: normalny, kontaktowy, mimika twarzy w normie...
    Ja mówię: To by pan te szafki powiesił...
    on się zmienia na twarzy (cały jakby sztywnieje, zmienia się na twarzy, wzrok nieobecny, i recytuje głosem terminatora: "CENNIK: ZAWIESZENIE SZAFEK 120"

    jak tu: youtu.be/I-9dthiJw-Q

    Ja zdębiałam co mu się stało. Patrzę na niego, on jak gdyby nigdy nic wrócił do siebie, stoi, uśmiecha się.
    ja: ok, ok dobra... A tu by trzeba było kontakt dorobić..
    On (normalnym głosem): kupić pani ten kontakt, czy pani ma? ja: kupić.
    Koleś sztywnieje, wzrok nieobecny, sztucznym głosem recytuje:
    "CENNIK: ZAKUP KONTAKTU 20. JEDEN PUNKT KONTAKTOWY 60 ZŁ".
    Ja nie wytrzymałam i dostałam ataku śmiechu, a kolo jakby się ze snu obudził, zdziwiony: powiedziałem cos śmiesznego?
    Ja: nie, nic, nic (i się chichram ale walczę żeby nie, bo on zaniepokojony).

    Dalej, ja: tu by pan dorobił taka osłonę żeby zasłonić pralkę.
    Koleś (normalnym głosem): woli pani drzwiczki po prostu do szafki dołączyć czy całą szafkę dobudować?
    ja: drzwiczki bo pewnie będzie taniej...
    Koleś (znowu dostaje ataku, sztywnieje, wzrok nieobecny, recytuje cennik głosem w stylu "I will be back", ja próbuję się nie śmiać...

    Rozeszliśmy się w zgodzie, mnie trochę przepona bolała od śmiechu a on pewnie opowiadał potem w domu jak to trafił na jakąś świruskę...
    Ale mówię wam ta jego "przemiana" była po prostu niesamowita, w jednej sekundzie normalny kolo, w drugiej terminator...
    Profesjonalista mi się trafił! big_grin big_grin big_grin

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:04
    Hehehe, niezłe smile Pewnie chłop dopiero co po szkoleniu sprzedażowym był i co prawda wrył na blachę cały cennik, ale śmiertelnie się bał pomylić. I tak lepszy taki, od tych majstrów co to 'dogadamy się, będzie pani zadowolona'
    I nigdy nie wiedzą ile robota będzie kosztowała, choć twierdzą, że od 40 lat to robią.

    > Profesjonalista mi się trafił!

    A holajzę miał ? Bo może droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje ? wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 22:24
    Ni wim co ty do mnie GrubyWazon godosz? czy ty mnie obrażasz czy się oświdczasz? tongue_out big_grin big_grin big_grin

    No to przeklejam z SŁS kolejne moje przeżycie z fachowcem:
    Koleś miał przyjść do podłączenia kuchenki. Zbigniew. Nie byliśmy zgadani co do ceny, więc jak przyszedł na górę i powiedział swoją (z kosmosu) to ja powiedziałam żeby trochę taniej może...
    Koleś w tym momencie nic nie powiedział tylko... zerwał się do biegu!

    Wypadł z kuchni, pokonał w trzech susach przedpokój i wybiegł...
    Ja za nim!

    Dobiegam do schodów, a on już majaczy na dole, znaczy że zbiegł na pełnym biegu, więc krzyczę w dół (bo byłam trochę zdesperowana):
    Panie Zbigniewie! Wracaj pan!!!

    A on odkrzykuje:
    Nie wrócę ci ja już nigdy do ciebie, waćpanna!!!!

    na to wychodzi z pokoju mój zaspany nastoletni wtedy syn i mówi:
    …"I KAAMEERA, STOP!"

    … Mało się nie posiusiałam ze śmiechu wtedy, jak sobie wyobraziłam tą scenę, serio, serio!

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:46
    Aaahahaha dałaś ognia, Butośka smile Piękne smile Ale - bez urazy - powierzanie kontaktów z fachowcami, to proszenie się o kłopoty. W najlepszym razie koszt wzrośnie o 1/3, a w najgorszym robotę rozgrzebią albo spartolą i znikną, bo wcześniej zdążą zainkasować 3/4 forsy jako zaliczka za materiały.

    Ale sama akcja - place lizać ! smile
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:51
    'powierzanie kontaktów z fachowcami, damom' - miało być. Zawsze mi coś zeżre parę literek
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 22:57
    No dlatego właśnie między innymi ten co mi wszystko "powierzał", czyt. zwalał na głowę - jest już czasem przeszłym! tongue_out

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 23:00
    Z punktu widzenia sztuki nadzoru budowlanego - pierwszorzędna decyzja. W inne aspekty nie wnikam wink
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:50
    > Ni wim co ty do mnie GrubyWazon godosz? czy ty mnie obrażasz czy się oświdczasz?

    Hehehe zostawię Cię na pastwę romantycznych spekulacji. Damy to podobno uwielbiają wink

    A co do meritum, to pewnie była kajla na uberlaufie i dlatego nieudychtowany pufer trzeba lochbajtel kryptować
    wiersze.doktorzy.pl/slusarz.htm
  • autoteliczna 15.10.18, 09:55
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Ni wim co ty do mnie GrubyWazon godosz? czy ty mnie obrażasz czy się oświdczasz
    > ? tongue_out big_grin big_grin big_grin
    >
    >
    Hehehe smile
    Buncik,
    1,5 roku SŁSa czytasz i nie wiesz, że Gubiś tak do każdej...? wink

    Oj, Gubek, Gubek... wink
    Asceza Cię nie zmienia wink

    Nie żebym była przeciw - to tak jakby co wink
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 13:06
    Ta, zaraz do każdej ! Np doooo no, to znaczyyyy tej no .... No dobra, niech Ci będzie wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 15.10.18, 13:58
    autoteliczna napisała:

    >
    > 1,5 roku SŁSa czytasz i nie wiesz, że Gubiś tak do każdej...? wink
    >
    Ale jak to tak??!! Do każdej!!??
    Nie no wieeem, wieeem, duża jestem, łumiem czytać tongue_out
    Czasem mnie tak tylko łomantycznie najdzie, że może jednak... nie wszyscy tacy sami... może w niektórych jednak coś siedzi głębiej...big_grin. Ale moja kumpela mnie kiedyś wymownie ściungła na ziemię: Oj Aguś aguś, ale co może siedzieć... ROBAKI JEDYNIE! tongue_out big_grin

    GrubyWazon, masz robaki? tongue_out big_grin



    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • autoteliczna 15.10.18, 14:16
    Ach, no to dobrze, że to tylko "łomantyczność"... wink
    Bo jakby to drugie na R, to wiesz, jak to szło u wieszcza:
    "Słuchaj, dzieweczko! -
    Ona nie słucha..."
    A potem jak to mówi Gubek z całą swoją rozbrajającą szczerością: zdziwienie i abuuuu wink

    Git zatem, żeś nie naiwna i że robaków zamiast uczuć poszukujesz u chłopów wink
    I niech się nikt nie waży powiedzieć, że to zaczynanie od doopy strony wink

  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 15.10.18, 14:37
    Ojej! A ja myślała ze on tylko tak gada! tongue_out Ale jak nie tylko gada to... trza w obronie tych niewiast bałamuconych coś na ubicie tego robala wymyślić! tongue_out ... ale trochi go szkoda, ładnie foruma rozkręca... smile
    No to wersja soft: wrzucić luz i zalać robaka... swojego tongue_out
    Może niedługo da się to wspólnie odhaczyć, na spotkanku! big_grin

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • autoteliczna 15.10.18, 14:59
    Nie, nie chcę go ubijać! Ja mam po nim dobrą jazdę... wink
    (znaczy się wróć.... przepraszam, Gubiś - mówiłam, że nie będę dokuczać wink )

    Na spotkanku tak, odhaczymy, ino nie wiem kiedy - mgliście u mnie z terminem.
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 17:53
    A tak w wersji dla średnio rozgarniętego chłopstwa, to o co się rozchodzi ? Zasadniczo wink

    www.youtube.com/watch?v=SLFOunyoMFs
  • autoteliczna 15.10.18, 18:39
    Zasadniczo... Tak w skrócie:
    Nie ubijemy Ciebie big_grin
    Cieszysz się? wink
  • to_ja_pisze 15.10.18, 18:49
    Z tego co widzę raczej się szykuje mniej drastyczna wersja zaciągnięcia za włosy do jaskini ŚŁŚ
  • autoteliczna 15.10.18, 19:10
    Tam zaraz ciągania wink
    Każdy niech siedzi tam, gdzie mu dobrze. smile
    Że niby Gubka mam ciągnąć? Toż to chłop jest - póki sam nie zechce, siłą nigdzie nie zaciągniesz smile
    I w sumie - bardzo dobrze smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 15.10.18, 19:16
    Autotuśka, czy jak tam kazałaś na siebie mówićwink Właśnie widzę że 21.10 w Proximie jest Closterkeller. Nie chcesz się przejść? big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • autoteliczna 15.10.18, 19:20
    Żadna tam Tuśka i żadne tam kazałam - tosz łumiesz czytać wink
    Kochana, nie ma mnie w stolycy teraz, ale dzięki za propo smile
    Lubię Clostera, choć uważam, że najlepiej grał do połowy lat 90. jak się nie zgocił, tylko uderzał cold wavem. Pieśni z ostatnich powiedzmy 10 lat nie przekonują mnie.
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:32
    Aaaahahaha Autotuśka no nie mogę smile To już ognia po całości: Autobuśka big_grin

    PS Autoś, nie rozsierdzaj się, ładnie proszę, to żarty tylko takie som
  • autoteliczna 15.10.18, 19:34
    Ależ czy ja się rozsierdzam kiedykolwiek? wink
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:36
    A kto Cię tam wi i kto za Tobą trafi wink Dziewczyny bywają nieobliczalne
  • autoteliczna 15.10.18, 19:39
    Haha, fakt wink
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:27
    Prawdę mówiąc, po cichu liczyłem, że podpytacie mnie o prędkość światła:

    www.youtube.com/watch?v=pHNc7rtA4ec wink
  • autoteliczna 15.10.18, 19:33
    big_grin
    Buntośka, Ty się wypowiedz, bo ja to już tylko mogę powiedzieć: "Tak to leciało" wink

    PS. W sumie zazdraszczam Ci tej ksywy - mnie Gubek nazwał Autośka - ale ta Buntośka jest świetna i z racji moich punkowych ciągot chętnie bym przyjęła na drugie smile Ale cóż - w życiu nie można mieć wszystkiego wink
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 17:48
    Mogę mieć, a wędkę masz ? wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 21:31
    A dlaczego asceza od SłS a od reszty nie? to dziwne... przesyt działa zawsze "po całości" np. fejsa czy forum smile

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:05
    Ojtam, śfir mi na plecy wskoczył, ale pracuję nad tym wink
  • autoteliczna 15.10.18, 09:50
    gyubal_wahazar napisał:

    > Wodzisz mnie na pokuszenie, bo w ramach miesiąca ascezy, obiecałem sobie tam ni
    > e włazić .. Może jak się pośpią wszyscy, by mnie nikt nie nakrył wink
    >

    No to chodźżesz już, no... wink
    Obiecuję, że nie będę dokuczać. wink
    A zresztą wiesz, że moje prztyczki to jak najsłodsza pieszczota wink



  • gyubal_wahazar 15.10.18, 13:10
    Hehehe smile No ok, ale czekaj Autoś. Najprzód muszę wewnętrznom walkę stoczyć, z mymi niezłomnymi zasadami.
    Bo inaczej we własnych oczach wyjdę na mientkom fajkę. A to oznacza, że z kwadrans może się zejść.

    No chyba, że tam pod pedosiowym trepem dziatki łkają, albo niewiasty szlochają, bo chłop najprzód zbrzuchacił, a potem wyszedł w kapciach po fajki i od pół roku nie wraca wink
  • autoteliczna 15.10.18, 13:41
    Tocz walkę, tocz... Ja nie będę przeszkadzać, a tylko pokibicuję z całą swoją wrażliwością na trudy wojowników... wink
    Jakbyś się nią zmęczył, to wiesz, gdzie ukojenia szukać... wink

    A dziatki łkają...
    Nie rozumiem wprawdzie, co tam pod zasmarkananymi nosami brzęczą, ale to nie zmienia faktu, że jakiś płacz jest. I jak żyć, panie premierze, jak żyć? wink
  • karolivia 14.10.18, 21:54
    Ja mam akurat głęboką awersję do nauczycieli i całego systemu szkolnictwa w Polsce.
    Czasy takich pedagogów, jak Twoja polonistka minęły razem z gumą balonową Donald i ciągutkami.
    Ale historia świetnasmile


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 14.10.18, 22:02
    O przepraszam, moja Młoda ma świetną historyczkę. Babka ze stażem ale jeszcze jej się chce. smile
    Taki cytacik:
    - A jak to było z wybuchem II wojny światowej?
    - No ten, no Hitler wybuchł w Polsce nie?
    I taki:
    - Skąd się brali królowie, kiedy skończyła się dziedziczność tronu?
    - No z wolnej erekcji!
    I taki:
    - Dlaczego królowa Jadwiga została błogosławioną?
    - Przez tego dzikusa z Litwy.

    Pani ma ogromne poczucie humoru i często jej kąśliwe ale życzliwe odpowiedzi Młoda sobie notuje. Ale nie przytoczę, z wiadomych względów. smile
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:13
    Hehehe dobre smile Ten z wolną erekcją chyba starszy ode mnie, ale i tak świetnie się czytało. A z notowaniem powiedzonek nauczycielki, miałem identyczną akcję. Kajet liczył 100 paredziesiąt cytatów i zwał się 'Złote myśli Baśki'.
    Początkowo sam go prowadziłem, po czym zrobił taką furorę, że cytaty przynosili mi goście z innych klas, których kompletnie nie znałem. Wyświechtany był niemiłosiernie, ale traktowaliśmy go jak relikwię wink

    A z historyjek, jeszcze jedna mi się kojarzy. Opisałem ją nawet kiedyś, ale że było tego na ponad ekran, to nie chce mi się pisać od nowa. Może znajdę, to wkleję
  • dolores2222 14.10.18, 22:16
    Z wolną erekcją to było naprawdę. Tzn. gostek się nie połapał, że zamienił literkę. Klasa ryczy, pani siedzi i robi miny, żeby nie ryknąć, a w końcu stwierdziła coś na kształt: No cóż, głodnemu...
    I te wielkie zdziwione oczy Nieświadomego big_grin
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:23
    Hehehe wyobrażam sobie smile Jak poczekasz chwilę, to przekleję tego grubszego, bo go znalazłem przed chwilą
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:30
    Połowa średniej, Technika Cyfrowa czy jakoś tak. Gość - ksywa Cekaem - bo b szybko mówił, każe wyjąć kartki bo będzie zapowiadana wcześniej kartkówka. My - stare już konie i zaprawione w bojach z ambitnymi sorami :

    - Kartkówka ?! Jaka kartkówka ?! Eeeee tam, nie robimy żadnej kartkówki !
    - Proszę wyciagamy karteczki ...
    - Sorze, nie dalej jak miesiąc temu była jakaś
    - Nie było, macie mało stopni i właśnie dlatego dziś musimy zrobić
    - Była !
    - Nie było
    - Nie u sora, ale była !
    - No dobrze, koniec żartów. Proszę wyjąć karteczki, ale jeśli ktoś nie chce to nie musi, mogę od razu dwóję wpisać
    - A kto powiedział że ktoś nie chce ?! Ustalaliśmy tylko fakty ...

    Od dobrych 2 lat wiedziałem że wybór tej średniej to był strzał w 10-tkę, tyle że 2 tarcze obok. I tyleż pojęcia miałem o przedmiocie cotygodniowych pogadanek z 'cyfry'. Każdy dostał po 1 pytaniu na jakimś małym karteluszku. Za tydzień, Cekaem czyta wyniki : 3+, 3-, 4-, 3 ... Dochodzi do mnie, robi pauzę i :

    - A Tobie stawiam dwóję z wykrzyknikiem i nie oddam Ci Twojej kartki
    - A dlaczego, sorze ?!
    - Bo jak od 12 lat uczę w szkole, czegoś takiego jeszcze nie widziałem
    - Ale to jest moja kartka, wszyscy dostali swoje z powrotem i ja też chcę
    - Nie, ja ją sobie zostawię

    W klasie (same samce) ferment :

    - Sorze, sor mu odda kartkę. Ja mogę sorowi oddać swoją. Mi nie zależy
    - Ja też !
    - I ja !
    - Sor weźmie sobie moją - fajna z 4-ką minus !

    Po chwili wszyscy chcą już przehandlować swoje kartki za 1 moją, równocześnie przekrzykują się pytając mnie co tam takiego nasmarowałem. Ja, że nic, zwykła odpowiedź. Cekaem dzielnie próbuje opanować sytuację, ale po chwili przekrzykuje go już z pół klasy, każdy dorzucając coś do zdania poprzednika :

    - No dobrze, wracamy do lekcji ...
    - To niesprawiedliwe !
    - Hańbaaaaaa !
    - To jest jego własna kartka !
    - ....z jego zeszytu !
    - .... co mu mama kupiła !
    - ... za ciężko zarobione pieniądze !
    - ... na taśmie w fabryce traktorów !

    Cekaem swym cyfrowym tenorkiem intonuje bez przekonania kilka sztuk 'Cisza, cisza !' lecz po chwili kapituluje :

    - No dobrze, dam Ci Twoją kartkówkę, ale tylko na chwilę. Potem zaraz mi zwrócisz
    - Ale jak oddam sorowi, to też tylko na chwilę, a potem sor odda mi ją na dłużej ?
    - Ehhhhh ... no masz już tą kartkę .. Otwieramy zeszyty !

    W chwili kiedy Cekaem oddawał mi moją kartkówkę z 10 chłopa tłoczyło się koło mojej ławki czekając na podanie kartki jak na komunię. Cekaem wyciągnął do mnie rękę z kartką, a ja z należnym namaszczeniem, patrząc mu prosto w oczy, najwolniej jak tylko umiałem, wstałem wyciągając rękę jakbym odbierał conajmniej Virtuti Militari.

    Po dopełnieniu aktu przejęcia kartki, wyprostowałem się jak struna, strzeliłem obcasami juniorek, zasalutowałem i energicznie kiwnąłem głową przy akompaniamencie ogólnego rechotu i kładzenia się krzyżem na podłodze przez kolegę Okunia.

    Bezbronny Cekaem wiedział, że już nic nie może zrobić i pogodził się z rolą niemego świadka dramatu. Pozbierany z krzyża Okuń pierwsze co zrobił to bez zbędnych wstępów wyrwał mi kartkę i - nim zdążyłem zaprotestować - zaczął czytać cedząc słowo po słowie z rytualnym patosem jak manifest komunistyczny conajmniej :

    - 'Co to jest nibyrezonans magnetyczny ?'

    Tu, mrużąc oczy, z oskarżycielskim w nich wyrzutem, zlustrował stojących dokoła

    - 'Nibyrezonans magnetyczny .........kojarzy mi się ..........z nibyrezonansem'

    Zrobił pauzę, wywinął dolną wargę dorzucając do tego podniesiony kciuk co w połączeniu z majestatycznym kiwaniem głową wyrażać miało głęboki szacunek dla profesjonalizmu autora. Nieśpiesznie, w pełnej napięciu ciszy wydeklamował kolejne objawienie :

    -'Nibyrezonans .......kojarzy mi się .......z rezonansem'

    Tu dotychczasowy repertuar środków ekspresji uzupełnił głębokim spojrzeniem w oczy każdemu ze zgromadzonych celem weryfikacji okazywania czci należnej samorodnemu geniuszowi autora. Konsylium zgodnie przybrało ten sam namaszczony wyraz oblicz i powoli, w pełnej akceptacji kiwało głowami

    - ' A rezonans .............z niczym mi się nie kojarzy'

    W tym momencie pociągnął kilkakrotnie nosem, złapał mnie za łeb i - mimo że czując co się święci wykręcałem się ile wlezie - złożył mi na czole soczystego całusa.

    Reszta na szczęście ograniczyła się do uściśnięcia oburącz prawicy z towarzyszeniem strzału juniorkami i salutem.

    Kartkówka w trakcie lekcji okrążyła wszystkie ławki przekazywana niczym relikwia : odbierający wystawiał złączone - jakby przed chwilą zaczerpnął w nie wody z wiadra - dłonie, po czym składał je do siebie i przyciskał do piersi pochylając się przy tym nieznacznie i zamykając na chwilę oczy.

    Pod koniec lekcji, Cekaem dał kolejny dowód naiwnej wiary w nasze tzw (hehe) dobre intencje, zgłaszając Okuniowi oczekiwanie zwrotu kartkówki.

    Dziecko znałoby z góry odpowiedź po góra 2 z nami lekcjach, ale nie Cekaem po prawie semestrze. Dowiedział się więc, że ten dał ją Pindorowi.

    Pindor początkowo odniósł się do sugestii Okunia z pewną rezerwą, pytając Cekaema ‘kim jest ten kolo ?!’ - wskazując na Okunia - bo pierwszy raz go widzi, co miało o tyle oparcie w faktach, że Pindor zaszczycał nas swą obecnością dość rzadko, co już samo w sobie nadawało tym chwilom walor pewnej wyjątkowości.

    Po chwili jednak, akcentując swoją otwartość w obszarze tolerancji stwierdził, że musi sprawdzić gdzie ją podział. Wybebeszył więc swój kultowy - pamiętający czasy tow Wiesława - wojskowy plecaczek, pozwalając nam kontentować się takimi rarytasami jak opakowanie po Sportach, zestaw do robienia skrętów z conajmniej tygodniowym zapasem niezbędnych surowców i noszące ślady intensywnej eksploatacji 2 pełne talie.

    Kiedy dochodząc do resztek 2-go śniadania z zeszłego tygodnia, rozległ się przy okazji znajomy kojący dźwięk szkła, Cekaem pospiesznie zrezygnował z wysiłków Pindora, co ten przyjął z niejakim rozczarowaniem dokumentując ten fakt melancholijnym westchnieniem.

    Na przerwie ustaliliśmy kto ma w domu klaser.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 22:38
    łał big_grin

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:53
    Podobało się ? To jutro czekam na rewanż smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 23:06
    Dobrej nocy Wszystkim! smile

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 23:09
    Ano. Do jutra smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 22:51
    To historyjka ze stajni mojego synka:
    wtedy był w którejś z pierwszych grup przedszkola.
    pani kazała dzieciom powiedzieć gdzie pracuje mama.
    Ja wtedy pracowałam w takiej agencji rządowej rolnej wypłacaliśmy dopłaty unijne, ale kubuś tego nie rozumiał, tata powiedział mu że mama pracuje cyt. "tam przy czymś w rolnictwie".

    Kuba w głowie chyba zamienił rolnictwo na krówki, bo jak pani spytała co mama robi to powiedział że "coś z krówkami"... pani się zdziwiła i zapytała" "znaczy doi krówki?" na co kuba z ulgą: "no tak!".

    Pani to trochę dało do myślenia bo mieszkaliśmy w środku wawy, ale dobra. Jak go przyprowadziłam następnego dnia do przedszkola rano to tylko zagadała do mnie, jak ja do tej pracy jeżdżę bo przecież te mleczarnie to chyba daleko od warszawy usytuowane? big_grin

    Ja zrobiłam wielkie oczy, ale że się do roboty spieszyłam, to nie podjęłam tematu.

    tego dnia dzieci rysowały obrazki pt. "co robi mama w pracy"...
    Obrazki podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka powieszono w korytarzu przedszkola.
    I co tam było? Nietrudno się domyśleć! Były tam mamy w biurach elegancko ubrane, niektóre w sklepie, inne w szkole jako panie nauczycielki...
    A na kuby rysunku... UŚMIECHNIĘTA PANI DOIŁA KRÓWKĘ! big_grin

    Miesiąc to wisiało - a jak się na mnie inni rodzice dziwnie patrzyli! tongue_out
    big_grin big_grin big_grin


    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:59
    Fajne smile Kajtki mają wspaniałą wyobraźnię. Moje córy też mi zapierały dech swoimi akcjami.
    Końcówka przedszkola. Idziemy we trójkę terenem kościoła, gdzie stoi zaadaptowany z wigilijnej stajenki domek, wokół ogrodzenia którego chodzi osiołek. Młodsza wyciąga do niego rączkę i woła 'kici-kici'. Starsza, tonem w którym pobrzękiwała nuta wyższości i zniecierpliwienia:

    - Kaśka ! Ty go nie wołaj na kici-kici, bo on się na kici-kici nie zawoła !
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 23:08
    hihi! słodkie smile

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 23:11
    Ale to faktycznie... mam dylemat... NA CO SIĘ ZAWOŁA OSIOŁEK? big_grin

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • kevinjohnmalcolm 14.10.18, 23:12

    > Kajtki mają wspaniałą wyobraźnię.

    Człowiek rodzi się mądry, ale później idzie do szkoły... sad
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:07
    Ale rzuć trochę światła, Karo, ładnie proszę. Niczego tak fajnie się nie czyta, jak akcji z reala smile
  • karolivia 15.10.18, 18:00
    Ale jakiego światła? Co tu świecić? Pewno bym parę śmiesznych historii wyciągnęła z mroków niepamięci. Tyle, że część jak się działa to wtedy aż tak śmieszna się nie wydawała. Takie małe tragedie. Ja wiem, że niektórzy pedagodzy są świetni, ale szkoła, generalnie, to system opresyjny. Masz się podporządkować, albo zginiesz.Masz przestać samodzielnie myśleć. Masz szanować nauczyciela za to, że jest, a nie za to kim jest.
    Ja rozumiem, że młodzież trudna, nauczyciele źle wynagradzani, obrażani przez uczniów i rodziców. Tylko czemu na to pozwalamy??? My jako społeczeństwo. Przecież nauczyciele to ludzie, którzy w ciągu doby często spędzają z naszymi dziećmi więcej czasu niż my sami.

    No ostatnio mnie szkoła nie śmieszywink, fakt. I nie opisze "akcji" z reala. Sorry. Bo potem skojarzysz z tym co w TV zobaczysz i przestanę być anonimowa wink. A lubię swój nick.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 18:13
    Toś Ty telewizyjna celebryśka ? wink Fiu-fiuu-fiuuu, no nie w kij dmuchał. Ale i tak luz, bo tv ogladam od wielkiego dzwonu, więc Cię nie rozpoznam. Od chyba 2 mcy, jedyne co widziałem, to naszych w siatkę.

    Co do opresyjności szkoły, w pełni się zgadzam, ale winiłbym polityków i ich odwieczne ciągoty do prania mózgów dzieciakom.
    Nauczyciele myślę, że podobnie jak uczniowie są ofiarami tego systemu, musząc wypisywać tony nikomu do niczego nie potrzebnych raportów, statystyk itp bzdetów, za tak żenujące pieniądze, że nie wiem skąd mają co do garka wrzucić
  • strike1965 15.10.18, 18:21
    A to przepraszam ale się nie zgadzam. Nauczyciele mają pensum 18 godzin. Pensję niezłą. Znam ludzi harujacych za 2100 brutto.
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 18:32
    Z tego co nieraz słyszałem, średnio 4-5h dziennie są w szkole, potem ze 2h sprawdzają w domu klasówki, jakieś tam rady pedagogiczne, szkolenia, wywiadówki, więc w efekcie dniówka wypada niewiele mniej niż 8h, a wyciągają 2-2.5k netto.
    Jedyny plus to ferie i wakacje ale w połowie sierpnia muszą już być w szkole
  • strike1965 15.10.18, 19:00
    Mam inne wieści. Ci ze stazem do 4k dociagaja. Smieszy mnie to ze musza się doksztalcac. Przecież klepia co roku to samo. A jak wychowują to widać po młodzieży. Szkola moin zdaniem to kokejny system do naprawy. Mój kolega anglik ma pensum 38godzin i nie narzeka. Moim zdaniem system szkilnictwa to atrapa. Piszę z komorki więc nieskladnie. Sorry.
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:39
    4 netto ? Jeśli tak, to krzywdy nie ma. Fakt, z tym dokształtem to lipa, bo w końcu na poziomie podstawówki czy średniej, wiedza się tak nie zmienia. Składnie Ci idzie, luz smile

  • strike1965 15.10.18, 19:42
    Dziękuję. I pozdrowienia.
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:52
    Drobiazg smile Jak chcesz, rzuć jakiś dowcip o babkach, albo wklej o nich mema w moim wątku. Jest tam instrukcja co i jak klikać, krok po kroku. Krzycz, jakbyś sie gdzie zgubił
  • tomekzgor 15.10.18, 22:27
    gyubal_wahazar napisał:

    > 4 netto ? Jeśli tak, to krzywdy nie ma.

    Mam w dosyć bliskiej rodzinie nauczycielkę, która też jest zdania że tak ogólnie z nauczycielami nie jest najlepiej. Ale finansowo krzywda raczej jest. Tzw. mediana początkujacego nauczyciela to ok. 2400 (brutto) a nauczyciela z najwyższym stopniem awnasu - ok. 4000 (też brutto) i wyżej nie podskoczy. To są dane GUS-owskie. I może tu leży problem - raczej nie jest to zachęta dla ludzi którzy mogliby być naprawdę dobrymi nauczycielami i wychowawcami.
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 22:35
    No dokładnie takie wrażenie miałem. Może Jarek miał na myśli akademickich, bo tym łatwiej dorobić korkami albo godzinami w prywatnych szkołach. Jasne, że to jest chyba najważniejsza przyczyna, bo powoduje selekcję negatywną. Na nauczyciela idą Ci którzy już nie mają gdzie indziej. A kolejna, to rosnąca ilość kretyńskich raportów i statystyk, o której wspominałem
  • karolivia 15.10.18, 18:56
    strike1965 napisał(a):

    > A to przepraszam ale się nie zgadzam. Nauczyciele mają pensum 18 godzin. Pensję
    > niezłą. Znam ludzi harujacych za 2100 brutto.

    Ci "ludzie" to by zwariowali w szkole od nadmiaru bodźców po tygodniu. Na hali produkcyjnej jakby był taki hałas, jak na przerwie w szkole podstawowej, a robotnicy by nie mieli słuchawek to by wszedł PIP i zamknął fabrykę za nieludzkie warunki pracy. wink



    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • to_ja_pisze 15.10.18, 18:59
    Gdzie niby na halach produkcyjnych są te słuchawki?
    Poza tym przerwa trwa pięć minut, a ludzie na produkcji w takim hałasie całymi dniami pracują.
  • karolivia 15.10.18, 19:30
    Normy hałasu w środowisku pracy

    Hałas w polskiej szkole

    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:35
    Ja bym cholery dostał. Kiedyś 2 tygodnie pilnowałem dzieciaków w czasie ferii (zima w mieście chyba się to zwało) i ledwo z życiem z tego wyszedłem
  • to_ja_pisze 15.10.18, 19:53
    Ok, ale to są przerwy na których zwykle nauczyciele są w pokoju nauczycielskim.
    Słuchawki może i są w rozporządzeniach lub innych aktach prawnych jednak zwykle na przeciętnej produkcji gdzie jest głośno, ale nie walą młotem pneumatyczym to są dostępne tylko zatyczki do uszu, Zresztą to jest najmniejszy problem na halach produkcyjnych bo są kwestie trujących oparów i zwykle niedostosowania temperatury do środowiska pracy. Nie ma porównania do tego jak pracują nauczyciele.
  • karolivia 15.10.18, 21:11
    smile to mi pachnie socjalizmem.... wink
    Ja nie mówię, że robotnik na hali ma łatwą i lekką pracę. Absolutnie. I napisałam, że nie lubię szkoły jako instytucji i że przerażająca część nauczycieli najnormalniej w świecie powinna pracować gdzie indziej, w miejscu w którym ich zachowania byłby mniej szkodliwe. Może na hali produkcyjnej, może w muzeum, nie wiem.
    Ale uważam też, że pisanie, " że mają 18 godzin, wakacje i jęczą, a robotnik na hali to dopiero ma ciężko" to nadużycie i populizm.
    Sorry
    Robotnika od biedy zastąpi jakiś robot, jak robotnik nie będzie chciał pracować. A kto zastąpi nauczyciela w szkole?
    Ostatnio boleśnie zderzyłam się z system edukacji, po raz kolejny, ale zawsze mam na koniec taką refleksję, że miedzy innymi ten brak kasy i brak szacunku dla ich pracy powoduje to , że idą do tego zawodu tacy ludzie, a nie inni.
    A to są ludzie którzy kształtują wasze dzieci i mają na nie duży wpływ.




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • to_ja_pisze 15.10.18, 21:45
    No i to jest istota sprawy, że bycie nauczycielem to jest ważna rola i jak ktoś to robi dobrze to powinien być szanowany, ale nie jest tak, że przerwy są tak szkodliwe dla zdrowia. Nie socjalizmem, a realizmem. Wiem jak się pracuje na produkcji, a jak ludzie pracują w biurach, szkołach. To są dwa różne światy.
  • strike1965 15.10.18, 21:51
    Nie wiem do czego pijesz ale na produkcji i w biurach różnie się pracuje. Podobnie jak górnik na kneflu nie robi praktycznie nic a dniówka leci.
    Każdy zawód jest wart szacunku. Nauczyciele się zdecydowanie przeceniają. Byłem uczniem to wiem. Wychowanie to fikcja. Podobnie jak resocjalizacja w więzieniu.
  • karolivia 15.10.18, 18:50
    gyubal_wahazar napisał:

    > Toś Ty telewizyjna celebryśka ? wink Fiu-fiuu-fiuuu, no nie w kij dmuchał.

    Ta. Taka Jak Manson celebrytka wink.

    > Co do opresyjności szkoły, w pełni się zgadzam, ale winiłbym polityków i ich od
    > wieczne ciągoty do prania mózgów dzieciakom.
    > Nauczyciele myślę, że podobnie jak uczniowie są ofiarami tego systemu, musząc w
    > ypisywać tony nikomu do niczego nie potrzebnych raportów, statystyk itp bzdetów
    > , za tak żenujące pieniądze, że nie wiem skąd mają co do garka wrzucić

    Dobra, skoro wszyscy jesteśmy ofiarami systemu to może zmieńmy system? Ty nie musisz w pracy papierów wypisywać? Ja muszę (nie jestem nauczycielem)
    Co do kasy to się zgadzam, też uważam że mało zarabiają i że za dużo większą kasę by mnie nikt nie zmusił do tej pracy.




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 19:43
    > Dobra, skoro wszyscy jesteśmy ofiarami systemu to może zmieńmy system?

    Czyli zmieńmy ekipę u żłoba, bo inaczej się nie da. Dla mnie git, ale obawiam sie że jak zaczniemy o polityce, to wypłoszymy całe towarzystwo. Kiedyś coś wrzuciłem tu o polityce i gdyby Dolorka się nie odezwała, to na 1 pościaku by się skończyło. A przy okazji, dopiero co skończyłem się wątek na forumie Polityka i Gospodarka i mało do wirtualnego mordobicia nie doszło wink Tak że ten
  • karolivia 15.10.18, 21:14
    Nie EKIPE tylko systemwink, Jestem za anarachią, chyba że będziesz władcą, tyle że trochę lepszym niż twój nick, to wtedy za monarchią wink


    gyubal_wahazar napisał:

    > > Dobra, skoro wszyscy jesteśmy ofiarami systemu to może zmieńmy system?
    >
    > Czyli zmieńmy ekipę u żłoba, bo inaczej się nie da. \
    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 15.10.18, 22:30
    W średniej też byłem za anarchią, ale kaman, duzi jesteśmy, więc nie czarujmy się. Anarchia to tylko stan przejściowy, póki ten kto ma w łapie wojsko, nie złapie wszystkiego za buzię.

    > chyba że będziesz władcą, tyle że trochę lepszym niż twój nick, to wtedy za monarchią wink

    Hehe smile No gdyby mój nick miał tak mądrą nickównę, na pełno byłby lepszym władcą
  • karolivia 16.10.18, 22:31
    gyubal_wahazar napisał:



    >
    > Hehe smile No gdyby mój nick miał tak mądrą nickównę, na pełno byłby lepszym władc
    > ą

    Jakbyś dodał " i ładną" komplement byłby kompletny. wink



    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 22:49
    To przecież rozumie się samo przez się wink Uratowałem jakiś strzęp tej sytuacji, czy pozostaje mi tylko zimna stal, lub lot z wysokości ? wink
  • karolivia 17.10.18, 22:01
    Wybrnąłeś jak zwykle mistrzowsko smile


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 17.10.18, 22:36
    Się starałem wink A za tak zacny komplement, łap nie mniej zacną piosnkę: www.youtube.com/watch?v=i3MKTm-49uI
    Ok jest czy spudłowałem ? Moja najwyższa półka, aż drabiny zabrakło wink
  • karolivia 18.10.18, 11:11
    Ok jest czy spudłowałem ?

    Dzięki.
    Nie sam środek , ale w tarczy. wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • kevinjohnmalcolm 16.10.18, 19:13
    karolivia napisała:

    > Nie EKIPE tylko systemwink,

    Właśnie w tym problem - ogromna większość ludzi KOCHA socjalizm i nie pozwoli na zmianę systemu. Państwo ma rozdawać, państwo ma decydować za obywatela, inaczej obywatel nie będzie się czuł bezpieczny!
  • kevinjohnmalcolm 14.10.18, 22:24
    karolivia napisała:
    > Ja mam akurat głęboką awersję do nauczycieli i całego systemu szkolnictwa w Polsce.

    Witaj w klubie!
    Szkoła to największa strata czasu w życiu, a jeżeli chodzi o nauczycieli, to co najmniej połowie wydałbym zakaz zbliżania się do szkoły na odległość mniejszą niż 100 metrów.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:39
    Merytorycznie - mogę Ci przybić 5-taka, ale towarzysko - najlepsze 5 lat życia. Nawet studia startu nie mają. Było do tego stopnia rewelacyjnie, że nawet mogąc na luzie zostać w chacie bo miałem katar i 37 z hakiem, jechałem tam, bo wiedziałem, że będzie jakaś akcja smile
  • kevinjohnmalcolm 14.10.18, 22:44
    Zazdroszczę...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 19:51
    Brawo admin. Już miałam mdłości tongue_out

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • tomekzgor 14.10.18, 20:17
    I słusznie.
    Czasem potrzebny jest dobry specjalista.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 21:11
    A czasem nawet egzorcysta tongue_out

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • strike1965 14.10.18, 21:07
    Rzeczywiście emocji dużo. Osoba jest z tego forum ale czy dzięki temu znana ?.
    Ja mogę powiedzieć, że mi znana bo znana z życia.
    Forum jest z natury rzeczy powierzchowne więc jeśli komuś zależy jedynie na opinii na forum
    to daje do myślenia.
    Akceptuję decyzję Admina. Sam nim bywam czasami smile

  • dolores2222 14.10.18, 21:29
    Obiecałam sobie, że nic nie napiszę, ale to przechodzi ludzkie pojęcie. sad
    Znana z życia, tzn. z wymiany kilkunastu wiadomości w ciągu 3 dni? Bez dzięki Bogu spotkania w cztery oczy?
    Znana na tyle, by ją dręczyć przez kolejne dni?
    Powierzchowna znajomość na forum mojej osoby jest znacznie większa niż twoja dogłębna.
    Bo to co tu piszę, czasem emocjonalnie, ale tak jak czuję.
    I jak zapewne zauważyłeś, nie wszyscy mnie tu lubią. Więc odpada twoja teza, że zależy mi na opinii.
    To Admin ocenił, kto tu obraża, a kto jedynie przytacza rzeczowe argumenty.
    Jeśli nadal nie dotarło, co zrobiłeś, to tym bardziej:
    jak szczere były twoje przeprosiny i wyciągnięta dłoń?
    Przykro mi, że nie potrafisz odpuścić.
    Ja wyciągnęłam wnioski i postaram się nigdy nie popełnić podobnego błędu.
    Ty spróbuj zrozumieć, że jeśli kobieta mówi: NIE to oznacza to ni mniej ni więcej tylko: NIE.
    I dotyczy to zarówno znajomości wirtualnej jak i realnej.
  • to_ja_pisze 14.10.18, 21:57
    Wiesz co Dorcia to jest w ogóle ciekawy temat bo ogólnie to niektórym się wydaje, że kobieta nie może odrzucić czyichś zalotów albo dojść do wniosku, że jednak Pan nie odpowiada. Jakby nie można było po prostu przyjąć tego do wiadomości.
    Takie życie, najlepiej jak się ludzie zejdą i razem chcą i może powstać coś trwałego, ale nic na siłę nie ma sensu.
    Ogólnie to szczęścia coś nie masz jak widzę, możemy sobie łapki podać wink
  • dolores2222 14.10.18, 22:03
    Twoją łapkę przyjmuję z całą jej ciepłotą smile
  • to_ja_pisze 14.10.18, 22:05
    bardzo ciepła zwłaszcza, że mam gorączkę wink
  • dolores2222 14.10.18, 22:13
    Osz, współczuję sad
    Męczę się od dwóch tygodni z takim nie wiadomo cosiem. Niby gorączki nie ma, a zatoki zatkane, łeb boli i ogólnie do chrzanu sad
  • to_ja_pisze 14.10.18, 22:17
    Ja tak łaziłam właśnie aż mnie ścięło z nóg na amen.
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:21
    Askorbinian sodu kup (syntetyczna witamina C) i po płaskiej łyżeczce na szklankę mineralnej co godzinę. Wykręca paszczę, ale pomaga jak złoto. Kilo askorbinianu, to jakieś 60 pare złych z transportem, ale profilaktycznie wystarcza na rok co najmniej. Ma jeszcze tonę innych zbawiennych funkcji, naprawdę warto
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:18
    Dolorka, www.youtube.com/watch?v=YyZVijsuHFY&feature=youtu.be&t=107 smile
  • strike1965 15.10.18, 17:36
    Sorry. Piszesz to jedynie na pokaz Twoich forumowiczów. Cóż ja? Nie będę bił dalej bezsensownej piany. Mógłbym jedynie umieścić Twoje smsy które pisałaś po kilku godzinach znajomości. Nie pozwalasz. I słusznie bo by Cię skompromitowaly. Wyciągnąłem do Ciebie rękę. Odrzucilas. Z mojej strony EOT.
  • tapatik 16.10.18, 20:44
    strike1965 napisał(a):

    > Rzeczywiście emocji dużo. Osoba jest z tego forum ale czy dzięki temu znana ?.

    A skąd wiesz, że nie znana? Mi się zdarzyło spotkać kilka osób z tego forum, już nie mówiąc o nieaktywnym już forum "O randkach z internetu", gdzie jak raz dziewczyna zrobiła urodziny i zaprosiła forumowe bractwo, to przylazło 60 sztuk (słownie: sześćdziesiąt).

    Poza tym wystarczy, że jest na tym forum i w związku z tym może czytać niepochlebne opinie na swój temat. Tymczasem w opisie forum jest wyraźnie napisane, aby nie atakować innych uczestników forum.

    > Forum jest z natury rzeczy powierzchowne więc jeśli komuś zależy jedynie
    > na opinii na forum to daje do myślenia.

    Nie podobają mi się Twoje manipulacje.

    > Akceptuję decyzję Admina. Sam nim bywam czasami smile

    WIĘC ODPUŚĆ



    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • strike1965 16.10.18, 20:58
    Odpuszczam chociaż temat nie zalatwiony.
  • dolores2222 16.10.18, 21:04
    Dziękuję Tapatiku. smile
    Mogę się jedynie podpisać pod tymi słowami.
    Sama nigdy bym ich nie napisała, właśnie ze względu na to, że dla mnie odpuścić, znaczy pogrzebać temat.
    Mam nadzieję, że również druga strona do tego dojrzeje z czasem. smile
  • strike1965 16.10.18, 21:13
    Druga strona to jestem ja. Człowiek który ma uczucia serce i emocje. I otóż należałoby to dostrzec. Odpuszczam. Ale to co w sercu to pozostanie.
  • marcepanka313 14.10.18, 21:12
    "unikaj głośnych i napastliwych,
    unikaj głośnych są udręką ducha.....
    ..... Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają...."

    Czasem po prostu wystarczy odpuścić.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 14.10.18, 21:34
    W punkt tongue_out

    --
    - Wiesz przecież bardzo dobrze, że nie jesteś prawdziwa.
    - Jestem prawdziwa! - powiedziała Alicja i wybuchła płaczem.
    - Nie staniesz się ani trochę prawdziwsza przez to, że płaczesz.
  • karolivia 14.10.18, 21:44
    bo " jest to piękny świat"....
    Dawno w piwnicy nie byłam, śpiewają to jeszcze na koniec ? Ktoś był?

    marcepanka313 napisała:

    > "unikaj głośnych i napastliwych,
    > unikaj głośnych są udręką ducha.....
    > ..... Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają...."
    >
    > Czasem po prostu wystarczy odpuścić.




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 14.10.18, 22:14
    Ja dziś byłem, ale nikt nie śpiewał. Pewnie sfermentowane kompoty z wiśni się skończyły wink
  • karolivia 15.10.18, 17:41
    big_grin


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • koszmarna.baba 15.10.18, 20:49
    Rzadko tu bywam i nie wszystko czytam ale niech mnie ktoś oświeci, bo chyba nie rozumiem.
    Taka potężna awantura po TRZECH dniach wymiany wiadomości!?!?!?


    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 15.10.18, 20:54
    Tak! Jaja, nie? I nawet się ani razu nie widzieli!! tongue_out
    Co się dzieje z tymi ludźmi! tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • strike1965 15.10.18, 21:03
    Nie wierzysz w magię slowa..
  • karolivia 15.10.18, 21:15
    a Ty ja wyraźnie przeceniłeś ....wink

    strike1965 napisał(a):

    > Nie wierzysz w magię slowa..




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • strike1965 15.10.18, 21:21
    Albo nie doceniłem. Zależy z której spojrzeć strony.. smile
  • koszmarna.baba 15.10.18, 21:41
    Naprawdę można tak śmiertelnie poważnie traktować początkującą znajomość i to w dodatku wirtualną?? Aż tak poważnie aby mówić o kolejnym rozczarowaniu i straszyć publikacją prywatnych wiadomości?????
    Chyba jestem duuuużo starsza niż myślałam i niż mówi mi mój pesel. sad

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • strike1965 15.10.18, 21:44
    Opisałem to w dwóch wątkach i zapomniałem. Jeśli Ty nie rozumiesz to nie wiem czy współczuć Ci czy zazdrościć..
  • koszmarna.baba 15.10.18, 21:52
    Skoro zapomniałeś to nie wykopujmy już tego nieboszczyka.

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • strike1965 15.10.18, 21:58
    oki.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 15.10.18, 22:52
    W tym wieku? To śmieszne, słowa to puste wydmuszki, wszystko można powiedzieć... naprawdę, w wieku 40+ to rozsądni ludzie już tylko w czyny wierzą... smile
    Tak, i wierzę jeszcze że mówienie o wielkich uczuciach w momencie, kiedy o nich jeszcze nie może być mowy jest krzywdzeniem drugiej osoby, ale siebie też... bo w ERZE WIELKIEJ DEWALUACJI najgorsze, co możemy sobie jeszcze zrobić, to zdewaluować najmocniejsze słowa, jakie wymyślono na wyrażenie prawdziwych uczuć...
    Tak jak w hameryce, co chwila: "love you!"
    - masz piękną sukienke, "love you!"
    - jesteś taka ładna "love you!"
    - obroniłaś mnie przed złymi koleżankami "love you!"
    - masz fajną fryzurę "love you!"
    To smutne i przerażające jak dewaluujemy zwroty, których powinniśmy używać ostrożnie, z rozwagą, jak najdroższych klejnotów, wkładając w to duszę - tylko do tych "najukochańszych" naszych ludzi.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • strike1965 16.10.18, 17:44
    Dobrze napisałaś. 👍. Zgadzam się w stu procentach. Zdarza się jednak że ludzie +40 są tak spragnieni uczuć że łapią się czegokolwiek. Ze szkodą dla siebie. Ich wina ale ja to rozumiem. Ważne by uczyć się na błędach i wpaść w zgorzknienie i chęć rewanżu na innych. Ja jestem pełen zrozumienia dla ludzkich potrzeb i dlatego wpadłem w pułapkę. Ważne by nie przenosić to na inne relacje.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 19:23
    strike1965 napisał(a):

    >Zdarza się jednak że ludzie +40 są tak spragnieni uczuć że łapią się czegokolwiek. Ze szkodą dla siebie.
    >I ch wina ale ja to rozumiem.
    >
    To prawda. Tęsknimy żeby jeszcze pokochać z wzajemnością, często chcemy za szybko, jesteśmy niecierpliwi. A czasem godzimy się na cokolwiek, bo boimy sie, że nic lepszego się nie trafi. Jest to duży problem ludzi "z odzysku"... albo rzucamy się w wir "zaliczania" co chwila zmieniamy partnerów, albo jak najszybciej chcemy być w nowym "stałym" związku, mało ważne jakim...
    Eeehhh, trzeba tu rozwagi, spokoju wewnętrznego, dystansu, rozsądku, a czasem silnego kręgosłupa moralnego wink...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • strike1965 16.10.18, 19:35
    Mądrze piszesz. Ja się tego uczę. Mam nadzieję że skutecznie.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 19:45
    No ja też się uczę smile Bo to nie jest tak, że jak się zna teorie, to już wszystko prosto i jasno... wdrożyć praktycznie - to jest sztuka! smile
    Tak pomyślałam, że może skorzystam z Twego doświadczenia życiowego, bo chyba masz parę lat więcej smile... Na forum "Samotni - łączmy się" opisałam swoją zagwozdkę, może napiszesz co sądzisz?
    link:
    forum.gazeta.pl/forum/w,12359,166935298,166935298,niby_fajny_a_moj_instynkt_mowi_RUN_.html

    Pod postem moje komentarze jeszcze lepiej naświetlają sytuację... jakby Ci się chciało zerknąć, podzielić się swoim odczuciem?



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • strike1965 16.10.18, 19:55
    Jasne że zerknę. Na razie jestem w drodze. Zerknę jak będę w domu. Dziękuję za zaufanie.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 20:14
    Sorry Buntoś, wiem że to do Jarka, ale podkorciło mnie i się wbiłem. Na moje, Romeo rokuje i ma mnóstwo atutów, tylko pytanie, czy to jego 'mam nadzieję że okażesz się na tyle mądra byśmy mogli być razem' to pojedyńczy, nieudany dowcip, czy on tak serio myśli. Bo jeśli serio, to dla mnie typ jest poniżej.

    Potestuj go, czy ma jakieś ciągoty do manipulacji. Jeśli dasz radę mu je wybić z głowy i będziesz dla niego #1 nawet przed Bodhi Dharmą wink i wyjazdami do Tajlandii, to go bierz. A jak nie, to bierz tego byta. A tutejszy on może (SŁS / Nieśmiałki / Kobieta / RiCD) czy z jakiejś randkowni ? wink Tak tylko pytam, jak nie chcesz, nie odpowiadaj wink
  • strike1965 16.10.18, 20:18
    Dobrze dobrze że wspierasz
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 20:37
    gyubal_wahazar napisał:

    >tylko pytanie, czy to jego 'mam nadzieję że ok
    > ażesz się na tyle mądra byśmy mogli być razem' to pojedyńczy, nieudany dowcip,
    > czy on tak serio myśli. Bo jeśli serio, to dla mnie typ jest poniżej.
    >
    No z tym poniżej to nie wiem czemu? Czy nie jest tak, ze każdy marzy aby być z kimś, kto zachwyci go min. intelektualnie? ja jestem dość mądra (w porównaniu z tłem), ale on jest naprawdę mądry i dopuszczam myśl że może chciałby spotkać kogoś (jeszczewink) mądrzejszego... smile
    Niestety bardzo manipuluje, prawie na każdym kroku, nawet jak teoretycznie nie ma potrzeby... myślę że to taka "zabawa u mózgowców"... wykorzystują mniej lub bardziej swój intelekt do tego, by wszystko było IDEALNIE jak chcą... a ja mam tego pecha, że jestem za mądra żeby manipulacji nie widzieć i żeby mnie nie drażniła i za głupia, żeby mnie to nie męczyło i żebym z chęcią zagrała w jego grę.



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 20:59
    > No z tym poniżej to nie wiem czemu?

    No proszę Cię. Przecież gdybyś widziała taką scenę z boku, to czyste jak łza sieroty byłoby, że typ jest snobem, manipulantem, albo kombinacją ww

    > Czy nie jest tak, ze każdy marzy aby być z kimś, kto zachwyci go min. intelektualnie?

    U Was nie wiem jak to jest, ale faceci są prości. Niechby panna była niebrzydka, kobieca, (no wiem jak ckliwie to brzmi, ale nie mam nic lepszego), o dobrym sercu i wystarczy. Jasne, że trudno by była głupia, ale na moje średnie rozgarnięcie spokojnie wystarcza.

    > ale on jest naprawdę mądry i dopuszczam myśl że może chciałby spotkać kogoś (jeszczewink) mądrzejszego... smile

    Nie znam gościa, więc trudno mi wyrokować, ale chętnie się założę, że damski intelekt raczej nie łapie się do top 3 oczekiwań statystycznego faceta. Jeśli więc gość go tak eksponuje, to może chce po prostu pogwiazdorzyć, jaki to on nie wyrafinowany ?

    > Niestety bardzo manipuluje, prawie na każdym kroku, nawet jak teoretycznie nie ma potrzeby...

    No to niżej wacka. Bierz byta. Serio, snobizm to choroba umysłowa. Pisałaś że kiedyś żdziebko narwana byłaś. Jeśli tak, to snob obudzi w Tobie te uśpione demony i możecie kiedyś odegrać dom latających sztyletów wink

    > myślę że to taka "zabawa u mózgowców"

    Nie, to cholerne manipulanctwo jest. Zabaw na czachę jest tona: szachy, brydż, poker, go i cała fura z jego branży (IT)
    Jeśli więc daje Ci odczuć, że w czymś jesteś od niego gorsza, to kopnąłbym frajera w dupe. Nie trawię takich łajz

    > wykorzystują mniej lub bardziej swój intelekt do tego, by wszystko było IDEALNIE jak chcą

    Nie. Ci którzy tak robią to czuby. Dwóch najwiekszych bystrzaków których w życiu spotkałem, byli tak ujmujący że 5 złych bym nie dał że reprezentują sobą to, co faktycznie reprezentowali. I wizawi - iluś poniewierających ludźmi bufonów okazywało sie tchórzami i dyletantami. Nie daj sobie ożenić kitu, że ponieważ koleś wygląda na bystrzaka, to daje mu prawo stawiać sie powyżej innych

    > a ja mam tego pecha, że jestem za mądra żeby manipulacji nie widzieć i żeby mnie nie drażniła i za głupia, żeby mnie to nie męczyło i żebym z chęcią zagrała w jego grę.

    No. Zuch !! Nie pozwól sobą manipulować. Zrób mu taki sajgon, by popękały weki w piwnicy, jebnij drzwiami i wyjdź.
    Na 90% po 3 dniach przyśle Ci patyka i czekoladki z przeprosinami. To mięczaki są i tylko taki język rozumieją.

    Jak mówią dzieci: nie daj się skocić i będzie dobrze smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 21:35
    gyubal_wahazar napisał:
    > Przecież gdybyś widziała taką scenę z boku, to czyste jak łza si
    > eroty byłoby, że typ jest snobem, manipulantem, albo kombinacją ww
    > TAK WIEM CZŁOWIEKOWI TRUDNO BYĆ PROROKIEM WE WŁASNYM DOMU. DLATEGO PRZYSZŁAM NA FORUM ;p
    > >
    > U Was nie wiem jak to jest, ale faceci są prości. Niechby panna była niebrzydka
    > , kobieca, o dobrym sercu i wystarczy. Jasne, że trudno by była głupia, ale na moje średnie rozgarni
    > ęcie spokojnie wystarcza.
    > NO ON MĄDROŚCIĄ NIE NAZYWA PRAWDZIWEJ MĄDROŚCI TYLKO SYTUACJĘ GDY ZAWSZE SIĘ Z NIM ZGADZAM. ZGADZAM SIĘ - JESTEM MĄDRA... TO TAKIE FRUSTRUJĄCE. JUŻ NIE MÓWIĄC ŻE OŻYWIA WE MNIE BUNT I CZASEM NIE ZGADZAM SIĘ NIE DALTEGO ŻE SIĘ NIE ZGADZAM, ALE ABY NI BYĆ TAKA BEZWOLNA WOBEC NIEGO...
    >
    Jeśli wię
    > c gość go tak eksponuje, to może chce po prostu pogwiazdorzyć, jaki to on nie w
    > yrafinowany ?
    > ON ZAŁOŻYŁ ŻE JEST MĄDRY, WIĘC CHCE ABYM JA TEŻ BYŁA CZYT. TAŃCZYŁA JAK MI ZAGRA

    >
    > No to niżej wacka. Bierz byta.
    > BYTU SIĘ NIE DA WZIĄĆ. ON MUSI SAM SIE DAĆ. A NIE DA SIE, BO NIE WIE ŻE JEST LUBYM BYTEM. I SIĘ NIE DOWIE. POJEBANE, MÓWIŁAM.
    >
    > Nie, to cholerne manipulanctwo jest. > Jeśli więc daje Ci odczuć, że w czymś jesteś od niego gorsza, to kopnąłbym fraj
    > era w dupe. Nie trawię takich łajz
    > JEST PROTEKCJONALNY. TO BARDZO BOLI MĄDRE KOBIETY - PROTEKCJONALNOŚĆ MĘŻCZYZNY. JESLI ODPOWIEM NA ZADANE PYTANIE NIE TAK JAK SOBIE ŻYCZY, PRZYJMUJE "ŻYCZLIWY" UŚMIECH I ŁAGODNYM TONEM JAK DO DEBILA MÓWI: ZASTAMÓW SIĘ NAD TYM JESZCZE RAZ. PODDAJE W WĄTPLIWOŚC MOJE ODCZUCIA PRAWDY I FAŁSZU.

    > > wykorzystują mniej lub bardziej swój intelekt do tego, by wszystko było I
    > DEALNIE jak chcą
    >
    > Nie daj sobie ożenić kitu, że ponieważ ko
    > leś wygląda na bystrzaka, to daje mu prawo stawiać sie powyżej innych
    > TAK. CZASEM UDAJE MI SIĘ GO ZBIĆ Z TROPU I WIDZĘ TO W JEGO OCZACH, TĄ NIEPEWNOŚĆ SWOJEJ MOCY … WIDZĘ WTEDY ŻE TO TYLKO CIENKA FASADA, A NIE OSOBOWOŚĆ.
    > > a ja mam tego pecha, że jestem za mądra żeby manipulacji nie widzieć i że
    > by mnie nie drażniła i za głupia, żeby mnie to nie męczyło i żebym z chęcią zag
    > rała w jego grę.
    >
    > No. Zuch !! Nie pozwól sobą manipulować. Zrób mu taki sajgon, by popękały weki
    > w piwnicy, jebnij drzwiami i wyjdź.> NIEE. JA NIE ROBIE AWANTUR. NIE MAM TEGO W NATURZE. KTOŚ MOŻE SKAKAĆ I WRZESZCZEĆ, A JA, JESLI NIE DA SIĘ POROZMAWIAĆ, PO PROSTU BEZ SŁOWA WYCHODZĘ. NIE ZNIŻAM SIE DOJAKICHŚ AKTÓW BEZSILNOŚCI.

    > i będzie dobrze smile
    NIE BĘDZIE. WSZYSCY NA FORUM TO MÓWIĄ wink

    DZIĘĘEKI GRUBY ZA TAK GRUNTOWNĄ ANALIZE I WSPARCIE, TO DLA MNIE WIELE ZNACZY smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 22:10
    > TAK WIEM CZŁOWIEKOWI TRUDNO BYĆ PROROKIEM WE WŁASNYM DOMU. DLATEGO PRZYSZŁAM NA FORUM ;p

    Dzięki za zaufanie, a poza tym wymagało to odwagi. W końcu to najintymniejsze sprawy, a nie wiedziałaś na kogo trafisz.
    I nawet pomimo anonimowości, gdybyś trafiła źle, to by zabolało

    > NO ON MĄDROŚCIĄ NIE NAZYWA PRAWDZIWEJ MĄDROŚCI TYLKO SYTUACJĘ GDY ZAWSZE SIĘ Z NIM ZGADZAM. ZGADZAM SIĘ - JESTEM MĄDRA...

    Potrzeba mu wpatrzonej w niego jak w obraz syreny, która będzie mu składać hołdy ? Jakieś kompleksy z dzieciństwa ?
    Kumple na podwórku go poniewierali, czy eksia rzuciła go dla wielkiego mistrza zen ? wink

    > TO TAKIE FRUSTRUJĄCE. JUŻ NIE MÓWIĄC ŻE OŻYWIA WE MNIE BUNT I CZASEM NIE ZGADZAM SIĘ NIE DALTEGO ŻE SIĘ NIE ZGADZAM, ALE ABY NI BYĆ TAKA BEZWOLNA WOBEC NIEGO...

    Jeśli go przy tym naprawdę bardzo kochasz, to faktycznie jest problem. Ale jeśli trochę mniej, to wyrzekanie się siebie, byle dopieścić jego wiecznie niedopieszczone ego, to chyba ślepa uliczka ?

    > > BYTU SIĘ NIE DA WZIĄĆ. ON MUSI SAM SIE DAĆ. A NIE DA SIE, BO NIE WIE ŻE JEST LUBYM BYTEM. I SIĘ NIE DOWIE. POJEBANE, MÓWIŁAM

    Nie takie rzeczy ze szwagrem w wojsku wink Z którego byt foruma ? Przyrzekam nie wysłać nawet kropki, póki sie nie zgodzisz, ale poniucham tylko czy jest do wyjęcia i czy to nie jakiś kolejny cwaniaczek. Po co masz sie niepewnością mordować ?

    > ON ZAŁOŻYŁ ŻE JEST MĄDRY, WIĘC CHCE ABYM JA TEŻ BYŁA CZYT. TAŃCZYŁA JAK MI ZAGRA

    Nie wiem jak definiujesz mądrość. Bo wg mojej książki, nie może być mądrym snob czy manipulant. Zresztą jeśli choć troszkę kojarzysz pisma buddyjskie, to doskonale wiesz, że koleś jest kiepską imitacją tej filozofii. Jak nie umie się wyleczyć z ww wad, to żadne siedzenie po nocach w zazenie mu nie pomoże. Żal.pl - jak mówią dzieci

    > TAK. CZASEM UDAJE MI SIĘ GO ZBIĆ Z TROPU I WIDZĘ TO W JEGO OCZACH, TĄ NIEPEWNOŚĆ SWOJEJ MOCY … WIDZĘ WTEDY ŻE TO TYLKO CIENKA FASADA, A NIE OSOBOWOŚĆ.

    No widzisz ? To bida jest. Jeśli ma dobre serce, to może uda Ci się go jakoś zresocjalizować, ale mocno bym się na to nie napalał

    > JESLI NIE DA SIĘ POROZMAWIAĆ, PO PROSTU BEZ SŁOWA WYCHODZĘ. NIE ZNIŻAM SIE DOJAKICHŚ AKTÓW BEZSILNOŚCI

    To chwali Ci sie, masz klasę. Ja nie mam tyle odporności nerwowej i jak mi raz puszczą zwieracze, to już jadę do oporu
    Dobrze że góra raz na parę lat smile

    > i będzie dobrze smile
    >> NIE BĘDZIE. WSZYSCY NA FORUM TO MÓWIĄ wink

    Hmmmm no po prawdzie, to też mi sie nie wydaje, ale jeśli gościa kochasz to daj mu może jeszcze ostatnią szansę, jeśli mogę coś nieśmiało

    > DZIĘĘEKI GRUBY ZA TAK GRUNTOWNĄ ANALIZE I WSPARCIE, TO DLA MNIE WIELE ZNACZY smile

    Nie ma o czym gadać, Buntoś. Tez miałem przejścia, choć to Twoje obecne, to z całym szacunkiem - bułka z masłem.
    Poradzisz sobie, bystra dziołcha jesteś ! smile

    Jakby co to krzycz, będziem kombinować. Aa no i mów z którego forum jest byt. Nicka nie musisz podawać, połapię się wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 22:26
    No co ty z tym kochasz, kochasz. My się dopiero 1,5 mies znamy, ja nie jestem podlotkiem żeby szafować uczuciami lub słowami o uczuciach. O zakochaniu to mogę mówić tylko w kategorii mojego lubego bytu, zresztą już pisałam na SŁS że to miłość platoniczna, bo czyż można kogoś kochać nie wiedząc jak wygląda, pachnie, smakuje… w realu po prostu próbuję sobie ułożyć życie. A że na dłuższą metę to niezła uczuciowa schizofrenia, to za te 3 tyg będę musiała podjąć radykalne kroki i któreś uciąć, bo się zamęczę. Dzięki, Gruby ! big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 23:46
    > No co ty z tym kochasz, kochasz. My się dopiero 1,5 mies znamy, ja nie jestem podlotkiem żeby szafować uczuciami lub słowami o uczuciach

    No kurde, jak nie jesteś w nim po uszy rozmiłowana, to gdzie problem ? Z buta frajera i 'neeext !' wink
    Fajna babka jesteś, poukładana i wrażliwa, więc parę miesięcy góra i znajdziesz fajnego Romea

    > O zakochaniu to mogę mówić tylko w kategorii mojego lubego bytu, zresztą już pisałam na SŁS że to miłość platoniczna, bo czyż można kogoś kochać nie wiedząc jak wygląda, pachnie, smakuje… w realu po prostu próbuję sobie ułożyć życie

    To robimy tak: wyniucham co on za jeden i pod byle pretekstem wyciągnę go na piwsko, a przypadkowo Ty sie napatoczysz, git ? wink Tylko zejdzie się trochę, więc to piwsko to najwcześniej w okolicach świąt

    > A że na dłuższą metę to niezła uczuciowa schizofrenia, to za te 3 tyg będę musiała podjąć radykalne kroki i któreś uciąć, bo się zamęczę.

    Spokojnie. Za 3 tygodnie nikt kity nie odwinie. Spokojnie sobie płyń z prądem i za 2.5 mca okaże się czy z bytem się uda smile

    > Dzięki, Gruby ! big_grin

    Ojtam, luz wink
  • margott_2 18.10.18, 17:32
    Powinnaś poznać ten byt(o ile istnieje). Zupełnie inaczej pisze się nawet na forum z kimś kogo znasz, widziałaś i wiesz, że nie zmyśla. Nie pozbędziesz się go z głowy, łatwiej urwać kontakt z realnym.wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 18.10.18, 23:59
    margott_2 napisała:

    > Powinnaś poznać ten byt(o ile istnieje). Zupełnie inaczej pisze się nawet na fo
    > rum z kimś kogo znasz, widziałaś i wiesz, że nie zmyśla. Nie pozbędziesz się go
    > z głowy, łatwiej urwać kontakt z realnym.wink

    A pewnie. Zrobiłam dużo w tym kierunku. Tak się skubany dobrze bawi w wirtualu że wcale się nie kwapi poznać realną babkę. haha, co zrobisz, nic nie zrobisz, z debilem tongue_out



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • karolivia 16.10.18, 22:24
    OJP ( sorry)
    Weź Ty sobie to wydrukuj co napisałaś i nie odbieraj telefonu od socjopaty, bo na pewno będzie dzwonił, jak mu znikniesz z pola widzenia ( psycho i socjopaci tak maja)

    wpisz sobie w google "uciekać do przodu", kiedyś taki blog był, dawno temu, a teraz to takie hasło-symbol przy wychodzeniu z toksycznych związków.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • karolivia 16.10.18, 22:18
    Ja też przeczytałam. Nie wszystko, ale większość. Nie znam człowieka. Ale...

    1. Skoro Ci instynkt mówi wiej to wiej.
    2. Jak nie wierzysz we własny instynkt i masz ochotę sprawdzić czy z tej mąki będzie chleb ( moim zdaniem nie i ja bym zwiała) to spróbuj być sobą ( bo piszesz, że próbujesz się dostosować do niego, co ma sens, na pierwszej randce, ale traci sens po pierwszym seksie wink
    3. Mnie nie niepokoi to, że on nie ma problemów, raczej to że ma gdzieś Twoje, a ma gdzieś bo jest maksymalnym egocentrykiem i egoistą, nawet jak Ci herbatę robi, albo bo jest na duchowo wyższym poziomie niż reszta świata. Nieważne w sumie czemu, ważne że ma je gdzieś
    4. NIe bywasz smutna? albo wkurzona? I co wtedy slyszysz? Jak jesteś smutna, zebyś nie przesadzała, jak jesteś wkurzona zebys nie histeryzowała?
    5. Dobry seks- super, ale z sypialni trzeba w końcu wyjść.
    6. To że nie ma znajomych to też nie jest dziwne, skoro wszyscy ludzie na ziemi sa głupsi od niego i mają "takie przyziemne problemy" jak sraczka kotawink. Chciałabyś mieć taką koleżankę jak on? Raczej nie.
    7. Na pewno masz jakieś przyjaciólki. Znają go? Jak nie , to najwyższa pora, żeby poznały.

    NIe wiem czy tak o nim piszesz, czy on taki jest, ale wiesz, najfajniej jest żyć z kimś kto jest Twoim przyjacielem, chociaż bardzo ekscytujący seks można też mieć z wrogiem.





    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 22:32
    > próbujesz się dostosować do niego, co ma sens, na pierwszej randce, ale traci sens po pierwszym seksie wink

    Hehehe, a ja myślałem, że tylko faceci tak kombinują wink To forum, to kopalnia złota jednak jest wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 22:44

    > > próbujesz się dostosować do niego, co ma sens, na pierwszej randce, ale t
    > raci sens po pierwszym seksie wink
    >
    łeee tam. Wzajemne dostosowywanie się do siebie nigdy nie traci sensu, a już na pewno nie po pierwszym seksie, który zazwyczaj jest najsłabszy tongue_out
    Ludzie chcący być w związkach muszą się do siebie TROCHE dostosowywać, oczywiście granica jest w punkcie pozostawania pełnią siebie smile



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • karolivia 17.10.18, 22:12
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:



    > Ludzie chcący być w związkach muszą się do siebie TROCHE dostosowywać, oczywiśc
    > ie granica jest w punkcie pozostawania pełnią siebie smile

    Racja. W nawiązaniu do tego co pisałaś w swoim wątku, to już trochę więcej niż TROCHĘ się dostosowałaś ( moim zdaniem), ale rozumiem,że moja granica jest gdzie indziej niż Twoja i przyjmuję to do wiadomości.
    Fajna i mądra z Ciebie babka i pewno wiesz co robisz.





    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 18.10.18, 12:18
    karolivia napisała:

    > już trochę więcej niż
    > TROCHĘ się dostosowałaś ( moim zdaniem),
    >
    Tak starałam sie go zrozumieć i akceptować dziwactwa, bo ma też plusy. Spore. Opisałam konkretny problem (negatyw) dlatego wyszło wszystko na nie, a przecież kompletnego idioty bym pod uwagę nie brała, mam mózg (chyba wink) i ogólnie (czasem zbyt) wysoką samoocenę.
    Ale nie będę Was już dręczyć tym tematem smile




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • karolivia 17.10.18, 22:07
    gyubal_wahazar napisał:

    > > próbujesz się dostosować do niego, co ma sens, na pierwszej randce, ale t
    > raci sens po pierwszym seksie wink
    >
    > Hehehe, a ja myślałem, że tylko faceci tak kombinują wink To forum, to kopalnia z
    > łota jednak jest wink


    Nic nie kombinuje właśnie. Osobiście wyznaje, zasadę że jak z kimś idę do łózka to muszę go lubić i wiązać z nim jakieś "nadzieje". Skoro tak, skoro chce z tym kimś iść kawałek przez życie razem to jak mogę udawać kogoś kim nie jestem? Jaki ma sens udawanie czegoś?
    A że na pierwszej randce nie do końca jestem sobą? wink No cóż.... Po co tak potencjalnego kandydata od razu płoszyć... wink




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 18.10.18, 18:41
    > Skoro tak, skoro chce z tym kimś iść kawałek przez życie razem to jak mogę udawać kogoś kim nie jestem?

    Słuszne to i zbawienne, ale to co nasze płci różni, to horyzont inwestycyjny wink. Na moje, Wy niemal od początku patrzycie w przyszłość. My z kolei - na najbliższą noc, a potem 'siezobaczy' wink. Stąd u Was to strategia, a u nas - taktyka

    > A że na pierwszej randce nie do końca jestem sobą? wink No cóż.... Po co tak potencjalnego kandydata od razu płoszyć... wink

    Hehe, gdzie tu jest guzik LikeIt ? wink Z wyjątkiem jakichś totalnych narcyzów, chyba wszyscy choć trochę chcą się przypodobać (aka dobrze wypaść). Tylko trzeba to umiejętnie rozgrywać, bo jak się obiekt westchnień połapie, to skutek może być odwrotny
  • heniek.8 16.10.18, 22:23
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:


    > link:
    > forum.gazeta.pl/forum/w,12359,166935298,166935298,niby_fajny_a_moj_instynkt_mowi_RUN_.html
    >
    > Pod postem moje komentarze jeszcze lepiej naświetlają sytuację... jakby Ci się
    > chciało zerknąć, podzielić się swoim odczuciem?

    expectations:
    gość siedzi w pozycji lotosu i pije herbatkę, ma na koncie kasę do końca życia

    reality:
    kończy się hajs od ostatniej naiwnej, trzeba zarzucić sieci na nową rybkę smile
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 22:34
    Hehehe myślisz Heniu, że to nowa inkarnacja Ślusarza ? wink Może tak być, masz łeb, chłopie
  • heniek.8 16.10.18, 22:39
    > Może tak być, masz łeb, chłopie

    wczoraj spędziłem jakiś czas ze sprzedawcą samochodów, mój poziom cynizmu i braku wiary w jakąkolwiek etykę przebił sufit
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 22:45
    big_grin big_grin big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 22:56
    Niech zgadnę: igła w dyzlu ? wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 22:35
    No właśnie też mnie to trochę martwi, że coraz częściej żartuje że jak mu się kasa skończy to "Zycie mu da"... ja mówię: "ej kurwa ale jakie życie? A on no wiesz jest mnóstwo osób które żyją ze sponsorów, zapieprzanie od 8-16 to nie jedyna opcja... z drugiej strony tak chciał żebym z nim do tej Tajlandii pojechała, że aż mnie okropnie namawiał żebym rzuciła dobrą robotę ... że może to odpowiedni moment żeby zmienić swoje życie... że to znak...tongue_out.
    ja mówię "chłopie toć zima idzie, to nie jest najlepszy moment na zamieszkanie pod mostem tongue_out".
    Ale on ma dochód bierny to se może gadać. ja jednak na jego "garnuszek" nigdy bym nie przeszła. zawsze byłam samodzielna i tak będzie aż do dębowej jesionki.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • heniek.8 16.10.18, 22:45
    a to ten, do Tajlandii? pamiętam, jedna forumowiczka pisała o nim jaki to uduchowiony guru

    pisała też potem z Tajlandii, już jako chłopiec
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 22:53
    big_grin big_grin big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 22:55
    > A on no wiesz jest mnóstwo osób które żyją ze sponsorów, zapieprzanie od 8-16 to nie jedyna opcja

    I on jest niby wymiataczem w IT ? Coś słabo się to klei. Pomijając pieniążka, znam sporo ludzi którzy z różnych innych branż przeflancowali sie na IT, ale w druga stronę, ani jednego. Więcej - nawet o takim nie słyszałem.

    Odwróć mu obraz w laptoku o 180 stopni i robiąc kawę, katem oka obserwuj jak sobie bedzie radził wink
    Jak nie wiesz jak, to Ci opiszę
  • heniek.8 16.10.18, 23:04
    gyubal_wahazar napisał:

    > znam sporo ludzi którzy z różnych innych branż przeflancowali sie na IT, ale w d
    > ruga stronę, ani jednego. Więcej - nawet o takim nie słyszałem.

    A słyszałeś o Johnie McAfee?
    gość który napisał program antywirusowy, sprzedał potem firmę do chyba IBM, i gdzieś w Ameryce Południowej żył w swoim pałacu, już wtedy ok. 60-tki, z 17-letnią "przyjaciółką"
    do czasu aż coś odwalił i był wmieszany w zabójstwo sąsiada, uciekł do Stanów

    może przekręcam jakieś szczegóły, ale fabuła się zgadza smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 23:06
    Ty tak poważnie z tym testem?? big_grin
    Dobrze, ale na priv bo ludzi zanudzę na śmierć moją historią... już i tak mają dużo cierpliwości wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 23:10
    Zuch ! Będzie Twój, zobaczysz. Mam gazetowego, pisz ! smile
  • heniek.8 16.10.18, 23:15
    mom zdaniem taki test nie powie za wiele
    w IT są różne role, nie każdy jest od tweaków systemu (ja tego najnowszego ms office nie widziałem, w pracy mam chyba wersję 2010, a największe dokonania robiłem na starszych wersjach, więc teraz na teście z excela bym dostał 40% tego co 10 lat temu)

    no ale jak gostek zadzwoni na helpdesk i mu to przestawią, to bym uznał że wybrnął
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 23:20
    No nieeee, Heniu, litości. Dokładnie odwrotnie, na moje. Może nie wyniuchać w której zakładce sterów to siedzi, ale powinno go to wciągnąć, zaintrygować i nawet jak sie w końcu podda i wygugluje smarkiem to ok. Ale dzwonienie na helpdesk, to wstyd jak beret. No chyba, że to kiero zwykły jest, bez pojęcia o robocie
  • koszmarna.baba 16.10.18, 23:04
    Buntosia jak babcię kocham skorzystaj z propozycji MisiaGubisia a tego mundrego cwaniaczka spuść po brzytwie. Ładnie proszę. smile
    A bez żartów: słuchaj własnej duszy. Ona wie najlepiej i jak mówi wiej - to już Cię tam nie ma.

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 23:11
    Hehe dzięki za wsparcie Babo smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 16.10.18, 23:29
    Dzękuję Ci koszmarna.babo za wsparcie, Jesteś … SUUUPER HIPER ŚWIETNĄ koszmarną.babą, buziak big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • koszmarna.baba 16.10.18, 23:37
    A bardzo dziękuję. Obojgu. kiss

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • gyubal_wahazar 16.10.18, 23:49
    Ojtam, luz. Wpadaj częściej, boś fajna Babka wink
  • koszmarna.baba 17.10.18, 21:58
    A miałam ambitny zamiar straszyć. Chyba mi nie wyszło. big_grin
    Z tym wpadaniem będzie niełatwo bo robię za przodownika pracy i wyrabiam 300% normy. Ale obiecuję się postarać. smile


    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 18.10.18, 12:25
    koszmarna.baba napisała:

    > Buntosia jak babcię kocham skorzystaj z propozycji MisiaGubisia a tego mundrego
    > cwaniaczka spuść po brzytwie. Ładnie proszę. smile
    >
    Tiaaa. Pewnie to zrobię, ale strasznie się boję, że wsiąknę w towarzystwo wzajemnej adoracji, będę siedzieć i pierdolić te głupoty, spijać sobie z dziobków z innymi na forum, zamiast żyć normalnie z fajnym chłopem... niektórzy tu sprawiają wrażenie całkiem usatysfakcjonowanych takim "życiem", wręcz uzależnionych od tego "miziu-miziu" pitolenia... mam nadzieję, ze to nie zaraźliwe bardzo...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • to_ja_pisze 18.10.18, 12:32
    Większość ludzi odchodzi albo pisze z doskoku. Życie jest sztuką wyboru, niech każdy robi co jest dla niego dobre. Mi się nie chce w ogóle tracić czasu na jakiegoś faceta i taki jest mój wybór na dzień dzisiejszy.
  • undead.mortis 18.10.18, 12:38
    dobre przez chwilę heh
    nie przebija reala więc hmmmmm
    może to tylko polowanie wink

    --
    morituri te salutant
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 18.10.18, 14:12
    undead.mortis napisał:

    > dobre przez chwilę heh
    > może to tylko polowanie wink
    >
    Komputerowa gra pt "polowanie", a nie prawdziwe polowanie. Wyhylasz trochę głowę z kociołka do reala, to cie reszta zaraz wciąga swoim wirtualnym miziu-miziu. Nie widzisz schematu, punku? wink



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • cambria1.2 18.10.18, 15:17
    www.youtube.com/watch?v=SPBfx4_WT-w
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 18.10.18, 15:50
    youtu.be/2LXj04N6wlg
    sad

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • cambria1.2 18.10.18, 16:47
    A może tak, skoro na koniec świata...
    m.youtube.com/watch?v=hfSpQVINZvE

  • undead.mortis 18.10.18, 23:39
    ten schemat na mnie nie działa heh
    bo jest łowca i Łowca wink

    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 18.10.18, 18:44
    > strasznie się boję, że wsiąknę w towarzystwo wzajemnej adoracji, (..) zamiast żyć normalnie z fajnym chłopem.

    Nie lękaj się, moje dziecko. Miś Gubiś ukoi Twe dziewczęce leki wink

    A poważnie, jaki problem pożenić jedno z drugim ? Myślę, że większość z nas jak znajdzie kogoś to zniknie, najwyżej okazjonalnie tylko coś pisząc. A póki nie znajdzie, miło jest chyba się pośmiać i powygłupiać z sympatycznymi ludźmi

    To nie jest sekta Mansona, Buntoś. Nie wciągniemy Cię w herę, kokę, hasz ani lsd wink A poza tym, jak ten czy inny buddysta będzie widział, że poza nim nie masz żadnych przyjaciół, może Cię znacznie bardziej od siebie uzależnić, niż my teraz. Bo jego nie wyłączysz jednym naciśnięciem guzika Power

    www.youtube.com/watch?v=PcBid6t6P-k
  • gyubal_wahazar 18.10.18, 18:46
    PS Nie mówiąc o tym, że odbijając podkręcone piłki z miejscowym chłopstwem, jeszcze bardziej wyćwiczysz się w antycznej sztuce wykwintnej konwersacji i w przyszłości nie takich buddystów, owijać będziesz sobie wokół palca wink
  • tapatik 18.10.18, 19:03
    Nie dochód bierny tylko pasywny.
    Na przykład - ktoś napisał książkę, która jest często wznawiana, to pracę wykonał raz, a dochód ma regularnie co roku.
    Natomiast odnośnie rzucania roboty, to jeśli nie masz dochodu pasywnego przekraczającego twoje wydatki, to roboty nie rzucaj.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 19.10.18, 00:04
    Tak tak, o to cho… na przykład kilka mieszkań w wawie na wynajem i można żyć... skrooomnie wink, ale ja minimalistka jezdem tongue_out big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • koszmarna.baba 15.10.18, 21:29
    Nooo... Trochę mnie zatchło. wink
    Czy jest na sali lekarz? Przyda się jak rzadko: mnie pomoże odzyskać oddech a innym dystans. big_grin

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • strike1965 15.10.18, 21:37
    Nie przesadzaj. U niektórych kobiet to norma. Grunt to dobra opinia na forum smile
  • undead.mortis 18.10.18, 12:39
    grabisz

    --
    morituri te salutant
  • cambria1.2 18.10.18, 16:48
    Grabi grunt wink
  • tapatik 18.10.18, 19:04
    Miałeś odpuścić.

    --
    Do łóżka zabieraj albo dobrą książkę, albo kogoś kto taką przeczytał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka