Dodaj do ulubionych

Szczęście

16.10.18, 20:10
Siedzę sobie w Dominium i jestem szczęśliwy. Bez widocznego powodu. Ot po prostu. Życie płynie i jest dobrze. Życie szybko przemija i szkoda go drobiazgi rozmieniac. Naprawdę drobiazgami są problemy w pracy czy jakieś utarczki. Jednak w tym fajnym i spokojnym nastroju coś akceptujemy albo nie. Grupa jest ciepła i życzliwa. Odczuwam to. Omijam posty dolores. Przypadkowo się otwarl i musialem odpisać. Dolores jest przeinteligentna jednak ja ostatecznie nie jestem frajerem. Napisałem na zgodę otrzymałem odmowę. No i teraz będziemy się scinac na forum jesli się zetkniemy. Po co? LePiej się pogodzić. Już bez wnikania czyja wina. Ja mam poczucie krzywdy ale rozumiem że jako mężczyzna mam polknac lzy. Wyciągam rękę na zgodę. Już nie prywatnie a publicznie. Howgh!
Obserwuj wątek
    • gabi0711 Re: Szczęście 16.10.18, 21:12
      Rozczulasz się nad tym co było... a raczej, czego tak naprawdę nie było.... a może w tym czasie coś, ktoś prawdziwy... cudowny przemknie Ci koło nosa...
      Przepraszam za szczerość, taka jestem... chociaż wiem, że to mało kobiece smile))
      A... i smacznego smile
    • tomekzgor Re: Szczęście 16.10.18, 21:36
      Połykanie łez z powodu poczucia krzywdy po przeczytaniu kilku maili?
      A nie pomyślałeś że skoro jesteś dziś taki szczęsliwy to mógłbyś po prostu zwyczajnie przeprosić za to co tu nawypisywałeś, a dopiero potem wyciągać rekę do zgody?
    • gyubal_wahazar Re: Szczęście 16.10.18, 21:46
      Kochani, litości. Bo tak można do usranej śmierci. Nie bądźmy jak te baby w maglu. Temat się skończył 3 dni temu i nie ma się co w nim babrać. Od tej pory zero gorzkich żali i poematów aluzyjnych, ok ? Z góry duże dzięki, peace i ogólna buźka smile
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Szczęście 16.10.18, 22:37
      Oesu - ZNOWU? Proooosze daj już spokój, naprawdę trzeba umieć powiedzieć sobie dość.

      --
      Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
    • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 00:04
      No, widzę, że wałkujesz i wałkujesz temacik, aż niemiło.
      Kolejne prywatne wjazdy, wyjazdy czy podjazdy - jak zwał tak zwał... A przecież mógłbyś zająć się jakąś konstruktywną dyskusją - na ten przykład ta ostatnia ze mną utkwiła w punkcie dla Ciebie niekorzystnym, ale jakoś nie palisz się do polemiki? Coś mi się wydaje, że poległeś nie tylko na tym polu, więc się wysmarkujesz nieco.

      Przyznam, że dawno żaden forumowy byt nie wzbudził we mnie takiej antypatii. Ale luzik - ja sobie z tą emocyjką świetnie radzę wink a że jestem z reguły uczynna, zapraszam na przyspieszony praktyczny kurs radzenia sobie z nielubianymi bytami. Ty mówisz, gdzie się zgubiłeś, ja naprowadzam jak umiem. Jak usłyszę "dolores" - znaczy, że błądzisz i dostajesz szkolący wykładzik z opcją rozszerzenia o konwersatorium ze mną. To może być nawet miłe.
      PS. Nie obowiązuje koło ratunkowe ani telefon do przyjaciela. Wchodzisz w to?
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Szczęście 17.10.18, 00:12
        Ależ masz cierpliwość Autosia, podziwiam. ja nie dałam rady inaczej tłumaczyć niż z glana mentalnego tongue_out
        Ale to już chyba zaczyna docierać, Ostatnie Tchnienie Dziadka Stefana wink
        youtu.be/jYd7RW1LDvE

        --
        Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
      • gyubal_wahazar Re: Szczęście 17.10.18, 00:14
        Autoś, naklikałaś się, mnóstwo dobrych myśli wkładając, ale mam konkurencyjny pomysł, jeśli mógłbym.
        Ty tulisz do cyca Dolorkę, a ja - Jarka. I będzie git. Zaraz, albo jutro odpalę wątasa z kawałkami Kaczmarskiego i chłopak będzie miał gdzie skierować myśli, a Dolorka, Ty i reszta koleżeństwa posłucha fajnych piosnek, dil ? wink

        No wiem że bez prądu i łojenia, ale takie lepsze celem nerw ukojenia wink
        • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 00:24
          Czekaj, czekaj, zobaczymy, co powie Strike.
          Jeśli będzie chciał od Ciebie muzycznego wątasa zamiast dobrego słowa ode mnie, to szacun dla niego, bo nie każdy chłop by tak dzielnie wytrzymał brak miłej rozmowy ze mną wink
                  • strike1965 Re: Szczęście 17.10.18, 18:06
                    Ok. To napiszę juz otwartym tekstem. Ty jako byt wirtualny wydajesz się być ok.😊. Auto..... albo sobie jaja robi albo jest niemadra. Być może nauczycielka. Takie kobiety są źródłem kłopotów w zyciu. Ona zniknie z tego wątku bo wie że in dłużej by pisała tym bardziej by się kompromitowala. Moje poczucie wartości nie jest zależne od popularności i akceptacji na forum. Głowa do góry Gabi 👍
                    • gabi0711 Re: Szczęście 17.10.18, 18:33
                      Ale ja już się zastanowiłam.... nie trzeba mi aż tak tłumaczyć...
                      I nie jestem bytem wirtualnym, niestety....
                      Życie jest prawdziwe a to tutaj to tylko zabawawink
                    • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 18:57
                      No, no, no smile
                      Widzę, że teraz już się przesiadłeś na inną duszyczkę, żeby jej dokuczać. Spoko - witaj na moim grzbiecie - twardy jak cholera, a i skóra gruba - byle pchła się nie pożywi.
                      Ale czekaj, czekaj - czuję, że wsiadłeś, ale nie czuję Twoich jaj! Gdzież one się podziały? Czy może Ci odpadły, jak się przy wysmarkiwaniu nadymałeś? Zgubiłeś w ferworze poprzedniej niedokończonej dyskusji ze mną, w której zabrakło Ci argumentów? Czy może razem ze zbroją zrzuciłeś i podeptałeś, bo ich nie zauważyłeś?
                      A może po prostu są kompatybilne z Twoim poczuciem wartości? Niezależnym od forum - hehe, dobre sobie.

                      Twój zakuty w zbroję łeb nie ułatwia ci dedukcji - ja ani nie nauczycielka, ani znikać nie zamierzam. Choć jedno się zgadza: bywam źródłem kłopotów w życiu - forumowym - choć to zależy, dla kogo.

                      Lubisz na kogoś wsiadać, nawet mimo ostrzeżeń, no to się trzymaj teraz. Głowa do góry!
                      Możesz też odpuścić diagnozowanie forumowych bytów i pisać po ludzku jak facet z jajami, bez osobistych wycieczek - i to bym Ci radziła.
                            • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 19:26
                              Wielkimi literami nie musisz pisać, a z czytaniem nie mam problemów. Z poczuciem własnej kompromitacji również, mimo to nadal czekam na Twoje argumenty. Nie wiem, na jakie pozwolenie od admina czekasz? Chcesz go poprosić o możliwość inwektyw z braku rzeczowych argumentów? Czy o co chodzi? Na co takiego musi zezwolić admin, żebyś zdołał ujechać na moim grzbiecie, skoro na niego wsiadłeś?
                              Ja w każdej chwili mogę zakończyć tę przepychankę, jeśli zbudujesz choć jedną wypowiedź, która świadczyłaby o tym, że naprawdę nie chcesz nikomu robić żadnych osobistych wycieczek i diagnoz nt. emocji. Ale jak się upierasz, to jedź dalej. Twoich jaj nadal nie wyczuwam.
                                • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 20:31
                                  Uuuuu, a tak prosiłam, żebyś nie wspominał tego nicka, i skończył z osobistymi wycieczkami i wywlekaniem spraw rodem z privów.
                                  Skoro jednak ponownie nawiązałeś do prywatnie prowadzonej znajomości, a jeszcze i mnie pod to podciągnąłeś, to znaczy, że jednak masz problem nie tylko z dystansem i szacunkiem, ale przede wszystkim z owym brakiem jaj.
                                  Twoje poczucie własnej wartości najwyraźniej kuleje, a wręcz bym powiedziała - w ogóle nie chodzi. Stąd szukasz sobie koni pociągowych, które nie dość, że będą ciągnąć Twoje mentalno-emocjonalne padło, to jeszcze zbiorą baty za to, że pogania je ślepy woźnica. To nie konie mają klapki na oczach, tylko Ty. Piana z pyska nie im leci, tylko Tobie - wyrzygujesz się tu, mając nadzieję, że koniom osiądzie na łbach i będą poparskiwać bezradnie pod Twoim złamanym bacikiem?
                                  Daleko na tym nie zajedziesz, nikt Cię tu ne będzie holował do bezpiecznej stajni. Co najwyżej będziesz sobie co i rusz zlatywał z poszczególnych ko(nicków) do swojego mentalnego gnoju. I tak do znoju.

                                  Mały bilans robię:
                                  - w dyskusji nt. odsłaniania emocji w necie - brak Twoich argumentów
                                  - w odpowiedzi na mój pierwszy post - niepoparta niczym diagnoza mnie
                                  - przy ocenie stopnia mojej kompromitacji - również brak Twojej rzeczowej wypowiedzi
                                  - za to wycieczka osobista i ponowne wyszczekiwanie tego samego tematu

                                  Coś Ci mój grzbiet nie pasi, bo już swoim truchłem po kałużach się nurzasz, ogona się trzymając. Ale głowa do góry, Strike!



                                    • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 21:08
                                      Na serio to bierz ten bilans, który mówi sam za siebie.
                                      I to, że robota nad łbem jest u Ciebie poważna do wykonania - ale nie kosztem nicków stąd.
                                      I to, że z taką famą będzie Ci ciężko znaleźć osobę, która będzie ochoczo z Tobą wymieniać miłostki na privy.
                                      • dolores2222 Re: Szczęście 17.10.18, 21:12
                                        Autosia, obawiam się, że możesz się mylić Kochanie...
                                        Są kobiety, które czują się powołane, by dawać pocieszenie i miłość tym najbardziej potrzebującym wink
                                            • sowa.zagrodowa Re: Szczęście 17.10.18, 22:43
                                              Czytaj ze zrozumieniem. Ja tak robię i opieram swoje spostrzeżenia tylko na tym, co tutaj o sobie piszesz. I wyłania się z tego bardzo nieciekawy obraz. Ale to kompletnie bez znaczenia. Ty i tak pozostaniesz w błogim przeświadczeniu o swojej łagodnej i szczerej naturze, a mnie nie chce się z Tobą gadać.
                                            • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 22:48
                                              Taaa, a Ty cielę niebożę z tymi swoimi melodramacikami.
                                              Chłop 53 lata, a we łbie taka sieczka, że konie pociągowe tego nie łykną... Cienka (s)trawa, i do tego posrana.
                                                • autoteliczna Re: Szczęście 17.10.18, 23:10
                                                  Mojej klasy to Ty nigdy nie dostrzeżesz, ślepy woźnico.
                                                  Żeby oceniać czyjąś klasę, trzeba umieć trzeźwo myśleć i zachować dystans emocjonalny i językowy. Ty ewidentnie sobie z tym nie radzisz, więc żaden z Ciebie krytyk.
                                                  Pouczanie Ciebie to i tak na niewiele się zda - Tobie kozetka psychoterapeuty potrzebna, a nie forum i privy z kobietami. Już pokazałeś co potrafisz, a teraz siup do gabinetu specjalisty.
                                                  • autoteliczna Re: Szczęście 18.10.18, 00:26
                                                    gwen75 napisał:

                                                    > Po prostu masakra. Strike trzeba się ewakuować wink

                                                    No proszę - kolejny, który dyskusji nie dał rady dokończyć... Poczułeś zrozumienie i solidarność z kolegą?

                                                    Ale dobra, Ciebie pominę, bo czasem wnosisz coś trafnego na forumy jednak...
                                                    Idź w pokoju wink
                                                  • autoteliczna Re: Szczęście 18.10.18, 18:37
                                                    gwen75 napisał:

                                                    > autoteliczna napisała:
                                                    >
                                                    > > No proszę - kolejny, który dyskusji nie dał rady dokończyć...
                                                    >
                                                    > Lubisz poniżać innych wink

                                                    Hehe, co do poprzedniej Twojej dyskusji ze mną, to nie będę wypominać - nie lubię wyciągać na wierzch czyichś porażek. tongue_out Nawet mimo tego, że uwielbiam poniżać innych wink

                                                  • autoteliczna Re: Szczęście 18.10.18, 19:35
                                                    Uosobienie mądrości się odezwało. I jeszcze do tego ostoja stabilności emocjonalno-duchowej, wzór uczciwości i dyskrecji wobec kobiet, mistrz ciętej riposty, niepokonany przeciwnik w dyskusji i zwycięzca ogólnopolskiego konkursu ortograficznego. Pewnie jeszcze prof. zw. dr. hab. przed nazwiskiem z dziedziny psychologii. I forumowe bożyszcze!
                                                    Jeszcze więcej kolegów do pomocy weź. Coś wam słabo jazda po mnie idzie - podsadzajcie się nawzajem, bo wam doopy zlatują.
                                                  • gyubal_wahazar Re: Szczęście 18.10.18, 19:20
                                                    Ale tylko lżyć, łajać, spotwarzać i urągać czy jakiś pejczyk, dyby i kajdany też w grę wchodzą ? wink
                                                    A ja to najwięcej pohańbiać lubię. Nic mnie tak nie relaksuje, po trudach forumowania wink
                                                  • strike1965 Re: Szczęście 18.10.18, 19:29
                                                    Powiem Ci że coraz bardziej odchodzę od tych klimatów. Takie pisanie bez znaczenia. Ta czy tamta. Ani nie znam i czy chcę znac? Teraz już piszę do nickow więc nie wiem do kogo....
                                                  • autoteliczna Re: Szczęście 18.10.18, 19:40
                                                    Wszystko, co wymienione i jeszcze: rozkazywać jak psom, zakładać kagańce, przywiązywać do łóżka i chlastać ostrym gdzie popadnie. Sprzęt pożyczam wink zawsze naostrzony wink
                                          • gyubal_wahazar Re: Szczęście 18.10.18, 11:15
                                            Mortek, wiesz że Cię lubię, ale do wafla wacka zastanów się czasem, zamiast napierdalać na oślep. Ładnie proszę. Każdy popełnia błędy, ale jak je dostrzega, powinien dostać drugą szansę. Peace
                                                • to_ja_pisze Re: Szczęście 18.10.18, 13:16
                                                  To jest oczywiste przecież. Nieważne czy to jest forum, FB, Instagram czy Twitter, chodzi o to żeby to nie przesłaniało normalnego życia, ale nie wmówi mi nikt, że jak ktoś ma fajną babę czy fajnego chłopa to w ogóle nie siedzi w necie, no może na innych forach tematycznych. Związek to nie jest więzienie, jak ktoś chce sobie pitolić o filmach i książkach w necie to mu nie powinien w tym przeszkadzać fakt bycia w związku.
                                                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Szczęście 18.10.18, 14:01
                                                    Nie do końca o to chodzi... tu trochę rozumiem Strikea. Wiadomo że jak się jest z kimś to i tak człowiek siedzi w necie ile chce i gada z ludźmi, to nie ma nic do rzeczy... jednak jest coś takiego, że wydaje się że jak ktoś już "wsiąknie" w forum, to tak naprawdę dużo nie robi aby znaleźć sobie kogoś w realu... tak jakby ta "proteza" kontaktu z ludźmi z czasem zaczynała wystarczać... przez to ludzie nie wykorzystują / tracą swoje prawdziwe szanse, bo nawet jak się trafi ktoś z kim mogłoby "kliknąć", to przeczekują swój czas i ta osoba idzie dalej... a oni dalej siedzą "w kociołku" i pitolą jak to trudno sobie kogoś znaleźć... myślę że Strike jako rzadszy bywalec (czy nowy, nie wiem) także odczuwa to, że forum to taka trochę czarna dziura wciągająca rzeczywistość... ale to tylko moje zdanie, inni pewnie czują inaczej.

                                                    --
                                                    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                                                  • to_ja_pisze Re: Szczęście 18.10.18, 15:09
                                                    Poczekaj no ja też uważam że zamulanie na forum przez długie lata i wszystkie wieczory nie ma sensu, ale jak ludzie się trochę pośmieją dla odmiany pisząc sobie na forum to też dramatu nie ma byle faktycznie nie zamienić tego z relanym życiem.
                                                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Szczęście 18.10.18, 16:12
                                                    to_ja_pisze napisała:

                                                    > Poczekaj no ja też uważam że zamulanie na forum przez długie lata i wszystkie w
                                                    > ieczory nie ma sensu, ale jak ludzie się trochę pośmieją dla odmiany pisząc sob
                                                    > ie na forum to też dramatu nie ma byle faktycznie nie zamienić tego z relanym
                                                    > życiem.

                                                    Oczywiście. Sama też przecież tu jestem. Tylko to tak nie działa, łatwo stracić obiektywizm... Pokaż mi Tojka choć jedną osobę z forum, która powie: tak, zastąpiłam/łem sobie realne życie forumem. Zamiast spotkać się ze znajomymi siedzę w domu przed kompem, zakładam swoją forumową maskę (w której wyglądam zajebiście), dostaję tu niezłą kopię ciepła, uwagi, czułości nawet... do seksu mam drugą zakładkę... i jest bezpiecznie... a gdy ktoś z reala próbuje się przebić - udaję że nie widzę albo obracam w żart... wink

                                                    --
                                                    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                                                  • to_ja_pisze Re: Szczęście 18.10.18, 16:19

                                                    Z tego co wiem sporo osób zna się osobiście, a część nie traktuje pisania tutaj inaczej niż odskocznię, nie chce nikogo poznać i też trzeba to uszanować. W tym wieku wszyscy mają swoją historię, swoje doświadczenia i podejmują w związku z tym różne decyzje.



                                                    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:


                                                    >
                                                    > Oczywiście. Sama też przecież tu jestem. Tylko to tak nie działa, łatwo stracić
                                                    > obiektywizm... Pokaż mi Tojka choć jedną osobę z forum, która powie: tak, zast
                                                    > ąpiłam/łem sobie realne życie forumem. Zamiast spotkać się ze znajomymi siedzę
                                                    > w domu przed kompem, zakładam swoją forumową maskę (w której wyglądam zajebiści
                                                    > e), dostaję tu niezłą kopię ciepła, uwagi, czułości nawet... do seksu mam drugą
                                                    > zakładkę... i jest bezpiecznie... a gdy ktoś z reala próbuje się przebić - uda
                                                    > ję że nie widzę albo obracam w żart... wink
                                                    >
                                                  • strike1965 Re: Szczęście 18.10.18, 16:55
                                                    Ja tutaj napisałem szczerze. Ale bardzo zwazam aby to real był realny. Ja rozumiem że mogą być takie chwile w życiu że forum zastępuje realny świat. Każdemu się może zdarzyć. Jednak zalecam, również z myślą o sobie, powrot do realnosci materialnej.
                                                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Szczęście 18.10.18, 19:13
                                                    Spoko, kumam. Przyjęłam na dzień dobry inne założenia... właśnie koryguję... młotkiem tongue_out


                                                    --
                                                    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                              • dolores2222 Re: Szczęście 17.10.18, 20:24
                                Autosiu, mentalnie jesteś jak ja.
                                Cóż za komplement, prawda? kiss
                                Jakiż ten świat mały:
                                już dwie podłe kobiety pod jednym forumowym dachem. big_grin
                                Znaczy nie, żebym ciebie tak podsumowała, ale wniosek chyba nasuwa się sam...
                                Kocham cię, mentalna siostro big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka