Dodaj do ulubionych

Czemu tu nikt (chyba) nie gra rapu ?

23.10.18, 13:04
No ????
Taka myśl mi przyszła do głowy przeglądając różne wątki nie tylko muzyczne tu i tam.
Przecież nawet w filharmonii grają to....i to jak smile
www.youtube.com/watch?v=uid2iEzsdn0
Wszystkim się kojarzy z mało wyszukaną melodią, brakiem (najczęściej) jakiegokolwiek śpiewu, brakiem dykcji i innymi takimi ? Że schemat schematem pogania ? No pewnie sporo w tym racji, ale czasem trafiają się mimo wszystko perełki - zwłaszcza jeśli chodzi o tekst.
Zapodam (hłe, hłe) przykład :

www.youtube.com/watch?v=H-IVzFIRSVE
Czas biegnie
Ma tempo szalone, ja
Walczę, żeby mu wyrwać moment
I fakt, że kawałek mu chlasnę czasem
Wtedy siadam na ławce
Czytam prasę, ej
Dziś na przykład taki traf mi się trafił
Ledwo zacząłem drugi akapit
A tu dziewczę staje przede mną
Młode wiekiem
Okiem łypie, to na mnie to na gazetę i
Pyta bez długich przemów
Czy nie wiedziałem jej koleżanki, co szła tędy chwilę temu
Mówię, ze mam tu mały dysonans
Bo szła jedna, ale nie mówiła czy to ona
Dziewczę przełamuje impas
I pyta czy szybko szła i czy to była blondynka
Mówię, że przeleciała biegiem
Miała pióra, ale jaki to kolor, nie wiem!

Bo akurat na ten temat wiedzę mam wątłą
Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, blond
Rozstrzygnięcia tu nie nastąpią
Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, blond
Niestety, rzeczy nieznane mi są to
Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, blond
Brak odpowiedzi na moje konto
Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, Czy to blond, blond

Innym razem łajbą płynę
Żadnych gazet, mam tu tę książkę, kolubrynę
Autor raczej Nobla nie weźmie, ale ostatecznie nawet czyta się nieźle
Literatura, kontakt z wodą
I trzech dziadków obok
Co coraz głośniej spór wiodą
I jedną rzec od razu ustalmy
Spór jest, kurwa, fundamentalny
Bo jeden dziadek bije na alarm, że to, czym płyniemy, to nie jest statek tylko katamaran
Drugiego aż trzęsie od takich ocen i krzyczy, ze to jest barka na 100%
Trzeci pije kielich przed i
Mówi, że to prom i żeby się tamci jebnęli w łeb,
A że nie widzi aprobaty w ich twarzach
Zwraca się do mnie, pyta, co ja uważam.

A ja na ten temat wiedzę mam wątłą
Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, prom
I rozstrzygnięcia tu nie nastąpią
Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, prom
Niestety, rzeczy nie znane mi są to
Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, prom
Brak odpowiedzi na moje konto
Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, Czy to prom, prom

To jest jakaś większa klika
Ludzi co mnie nachodzą
Gdy cokolwiek czytam
I szyją podwójnym ściegiem, bo
Nie dość, że pytają mnie,
To jeszcze o sprawy, o których nic nie wiem
Plener, trawa czy beton
Niech tylko sięgnę po książkę albo mignę gazetą
Już się nieuchronnie chmara zrywa
I sunie tu do mnie
Żeby mnie ponagabywać
Zero luzu, im tekst lepiej napisany
Tym najebanych więcej intruzów
A przy grafomaństwie choćby tycim
Podchodzą trzeźwi oraz niedopici
Dziś w myślach łapie każdą z istot, co mi kiedykolwiek weszła w czytelnictwo
Biorę je wszystkie, stawiam w jeden rząd
I pytam: "Czy to jest błąd, że ja chciałbym poczytać?"

I tu się muszę mierzyć z kontrą
że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd
I Rozstrzygnięcia tutaj nastąpią
że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd
Niestety rzeczy już znane mi są to
że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd
I garść odpowiedzi na moje konto
że to błąd, że to błąd, że to błąd, że to błąd, błąd.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka