Dodaj do ulubionych

co to sa ten facebook i twitter ?

03.12.18, 16:05
nawet SMS-a w zyciu nie napisalem.

mam w koncu zwykly telefon
internet / emaile
i poczte listowa.
- to nie wystarcza ?
Edytor zaawansowany
  • heniek.8 03.12.18, 16:43
    ja nawet nie mam internetu, żyję wyłącznie w realu w którym mam wielu przyjaciół, dobrą pracę, powodzenie u kobiet i mieszkanie bez rodziców smile
  • karolivia 03.12.18, 16:57
    Zapomniałeś dodać, że jesteś nieprzyzwoicie, obrzydliwie wręcz, bogaty wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • heniek.8 03.12.18, 17:00
    karolivia napisała:

    > Zapomniałeś dodać, że jesteś nieprzyzwoicie, obrzydliwie wręcz, bogaty wink

    i hojnie wyposażony o tym już nie wspomnę smile
    a w dodatku jaki mistrz ortografii - w wyrażeniu "hojnie wyposażony" aż roi się od pułapek smile
  • karolivia 03.12.18, 17:34
    I skromny.....wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • 999karolina 03.12.18, 16:44
    Kiedyś ludzie myśleli, że jak im się robi zdjęcie, to jednocześnie kawałek duszy się im kradnie wink


  • undead.mortis 03.12.18, 16:47
    dalej tak myślą heh
    to są momenty zapomniane często i przywoływane właśnie fotką
    nie zostawiają śladu w duszy

    p.s.
    indianie tak myśleli
    wyginęli i nawet kawałka manitou nie uświadczysz wink

    --
    morituri te salutant
  • heniek.8 03.12.18, 16:50
    999karolina napisała:

    > Kiedyś ludzie myśleli, że jak im się robi zdjęcie, to jednocześnie kawałek dusz
    > y się im kradnie wink

    a teraz jak nie wrzucą foty na insta to się boją że ich dusza zniknie smile
  • margott_2 03.12.18, 16:59
    A kto to wie. Pewnie jakieś narzędzie szatana.
  • undead.mortis 03.12.18, 17:01
    nie tam heh
    Lucek woli osobiście wink

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 03.12.18, 19:12
    A o co chodzi w tym Twitterze? Tak serio pytam...
    No wiem, że mogę se wygooglać, ale mam taką niechęć do takich mediów, że nawet tego mi się nie chce... wink
  • gwen75 03.12.18, 19:47
    Umożliwia publikowanie krótkich wiadomości tekstowych i śledzenie wiadomości innych użytkowników (obserwowanie).
  • autoteliczna 03.12.18, 20:01
    To coś takiego jak czat?
  • gwen75 03.12.18, 20:10
    Nie. Wiadomości są publiczne, ograniczone do 280 znaków. Twittera często używają osoby publiczne - politycy, dziennikarze, celebryci.
  • autoteliczna 03.12.18, 20:17
    A po co, skoro jest FB?
  • gwen75 03.12.18, 20:32
    Tego nie wiem. Może kluczem jest ograniczenie długości tekstu... Brak ścian długich akapitów - łatwiej się czyta leniuszkom wink
  • autoteliczna 03.12.18, 20:43
    Czego to ludzie nie wymyślą wink
    Nie kupuję tego Twittera.
  • gwen75 03.12.18, 20:59
    Ja też nie. Wolę FB wink
  • autoteliczna 03.12.18, 21:05
    A ja z FB coraz rzadziej korzystam, znudziłam się.
    A odkąd uśmierciłam smartfona, Msngr poszedł w odstawkę smile
  • kevinjohnmalcolm 03.12.18, 21:11
    Nie ma to jak dumbphone - bateria starcza na kilka tygodni, nie trzeba co kilka godzin żebrać o prąd. Nie zabiera czasu, nie zawraca głowy co 5 minut. Jak ktoś naprawdę czegoś potrzebuje, to zadzwoni. Same pozytywy.
  • autoteliczna 03.12.18, 21:15
    Pierwsze słyszę.

    Co to znaczy:
    "Nie zabiera czasu, nie zawraca głowy co 5 minut. Jak ktoś naprawdę czegoś potrzebuje, to zadzwoni."
    ???
  • kevinjohnmalcolm 03.12.18, 21:21
    Popatrz na kogokolwiek ze smartfonem - jest uzależniony, co kilka/kilkanaście minut musi sprawdzić jakie wiadomości nadeszły, co nowego ktoś napisał, ile lajków dostał, itd.

    Jak się ma prosty telefon, to człowiek może się w spokoju zająć tym czym chce, a jak ktoś ma naprawdę coś pilnego, to zadzwoni.
  • autoteliczna 03.12.18, 21:31
    Aaa, ok - już sobie wygooglałam, co to dumb phone. Nie znałam tego określenia.
    Ale masz rację - wiem po sobie. Jak miałam smartfona, to co i rusz zaglądałam na fb i do internetu - w środkach komunikacji, w drodze do domu itp. Złapałam się na tym, że zamiast rozmawiać ze znajomą, sprawdzałam mesengera. A potem smartfon mi się uszkodził i musiałam się poratować starą nokią. Niby mogę mieć internet, ale nie wiem, jak to włączyć wink Zresztą - nie chce mi się kombinować, bo klawiatura niezbyt wygodna. smile No i w sumie - jakoś mi z tym lepiej, bo nie czuję się tak zniewolona przez media smile
  • margott_2 03.12.18, 21:41
    He, he to trochę jak alkoholik. Nie może nawet powąchać wódki, bo popłynie. Wiesz,że to nie wina smartfona a nawyku. Zaglądałaś, bo chciałaś. Mam sto kanałów, a nie oglądam telewizji. A kiedyś oglądałam. Odzwyczaiłam się i nie mam potrzeby. Wszystko jest nawykiem.
  • autoteliczna 03.12.18, 21:49
    Nooo... masz rację, Margotko smile Z telewizją mam tak samo jak Ty - o to właśnie chodzi, że nie jestem przyzwyczajona, więc nie oglądam. A z tym smartfonem to po prostu mi weszło w nawyk. Jak zaczęłam korzystać ze starej nokii, to też chciałam zaglądać - no ale nie mogłam - nie miałam w co wink Odzwyczaiłam się, bo nie miałam wyjścia smile
  • undead.mortis 03.12.18, 21:55
    dokładnie heh
    nie mam kont na społecznościówkach
    nigdy nie miałem
    od lat dumb phone
    jedynym nawykiem który wraca co kilka lat jest forum
    bo mimo lobowatości jest zapotrzebowanie wink


    --
    morituri te salutant
  • gwen75 03.12.18, 21:41
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Popatrz na kogokolwiek ze smartfonem - jest uzależniony, co kilka/kilkanaście m
    > inut musi sprawdzić jakie wiadomości nadeszły, co nowego ktoś napisał, ile lajk
    > ów dostał, itd.

    Ja zastosowałem złoty środek. Mam całkowicie wyłączoną synchronizację i wszelkie powiadomienia. Zaglądam do różnych aplikacji tylko jak mam potrzebę - czyli rzadko.
  • margott_2 03.12.18, 21:46
    Nie wiem co wy chcecie od smartfonów. Są świetne. Jedno urządzenie, moc funkcji.
  • kevinjohnmalcolm 03.12.18, 22:16
    I to jest właśnie podstawowa wada smartfonów - wszystkie funkcje w jednym urządzeniu. Popsuje się - stracisz naraz wszystkie formy kontaktu. Zużyjesz baterię na facebooka i messengera, to nie będziesz mogła już zadzwonić po pomoc jak złapiesz kapcia jadąc przez las z dala od cywilizacji.
  • autoteliczna 04.12.18, 17:27
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > I to jest właśnie podstawowa wada smartfonów - wszystkie funkcje w jednym urząd
    > zeniu. Popsuje się - stracisz naraz wszystkie formy kontaktu. Zużyjesz bateri
    > ę na facebooka i messengera, to nie będziesz mogła już zadzwonić po pomoc jak z
    > łapiesz kapcia jadąc przez las z dala od cywilizacji.

    Wygląda na to, że trzeba mieć dwa smartfony wink
    I aplikację do zarządzania nimi wink
  • margott_2 04.12.18, 17:47
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > I to jest właśnie podstawowa wada smartfonów - wszystkie funkcje w jednym urząd
    > zeniu. Popsuje się - stracisz naraz wszystkie formy kontaktu. Zużyjesz bateri
    > ę na facebooka i messengera, to nie będziesz mogła już zadzwonić po pomoc jak z
    > łapiesz kapcia jadąc przez las z dala od cywilizacji.
    Jako minimalistka nie czuję się przekonana. smile Ograniczam ilość gratów jak mogę, a i tak gromadzą się niewiadomo skądsmile
  • gwen75 04.12.18, 20:09
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > nie będziesz mogła już zadzwonić po pomoc jak
    > złapiesz kapcia jadąc przez las z dala od cywilizacji.

    Jak nie? Wystarczy mieć w aucie ładowarkę samochodową i kabelek - wtedy ładujesz komórkę kiedy chcesz, nawet jak auta nie można odpalić wink
  • kevinjohnmalcolm 05.12.18, 19:40
    No właśnie - a jak ktoś nie ma kabelka? Nie wszyscy wożą ze sobą.
    Poza tym ten kapeć w głuszy był tylko przykładem, już wiele razy dane mi było wysłuchać opowieści różnych znajomych jak to gdzieś utknęli i mieli poważne problemy, bo im się telefon rozładował. Zero kontaktu z rodziną czy znajomymi, bo nikt teraz już nie pamięta numerów i jak telefon się rozładował, to traci się dostęp do "książki telefonicznej" i nawet jak znajdzie się kogoś z telefonem, to nie ma do kogo zadzwonić.
  • autoteliczna 05.12.18, 19:52
    kevinjohnmalcolm napisał:

    Zero kontaktu z rodziną czy znajomymi, bo
    > nikt teraz już nie pamięta numerów i jak telefon się rozładował, to traci się d
    > ostęp do "książki telefonicznej" i nawet jak znajdzie się kogoś z telefonem, to
    > nie ma do kogo zadzwonić.

    Fakt. Ja nie pamiętam. Miałabym kłopot.
  • obrotowy 05.12.18, 21:08
    poniewaz jako jeden z nielicznych nie posiadam wlasnego i prywatnego telefonu komorkowego
    - mam zawsze przy sobie karte telefoniczna i maly notesik z numerami najwazniejszych telefonow smile))

    co za komfort...
    po wyjsciu z pracy jestem od wszelkich nieoczekiwanych telefonow WOLNY.
    (a zadzwonic sam na karte - zawsze moge...)
  • gwen75 05.12.18, 21:15
    obrotowy napisał:

    > co za komfort...
    > (a zadzwonic sam na karte - zawsze moge...)

    To jest strasznie wielki komfort szukać w potrzebie budki telefonicznej... Szczególnie, że ostatnio wiele z nich polikwidowali, bo mało kto z nich obecnie korzysta wink
  • gwen75 05.12.18, 21:12
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > No właśnie - a jak ktoś nie ma kabelka? Nie wszyscy wożą ze sobą.

    Ja zawsze mam w schowku. Dobrze jest mieć możliwość podładowania telefonu w aucie wink
  • gwen75 03.12.18, 21:33
    autoteliczna napisała:

    > A odkąd uśmierciłam smartfona, Msngr poszedł w odstawkę smile

    Akurat messenger jest genialny, aby się ze znajomymi umówić na jakiś wypad albo w pracy na jakieś jedzonko wspólnie zamawiane. Tworzy się rozmowę grupową i można się dogadywać wink
  • autoteliczna 03.12.18, 21:35
    A wiesz, że nie próbowałam? To dla mnie wyższy poziom techniki, ja mało kumata w tych sprawach wink
  • kevinjohnmalcolm 03.12.18, 21:39
    To spróbuj. Rozpoczynasz z kimś rozmowę i w dowolnym momencie dodajesz do niej inne osoby. Tylko te osoby będą widziały rozmowę. W każdej chwili kogoś można dołączyć, a w jak ma się dość, to można się z takiej grupy wypisać. Świetna sprawa.
  • autoteliczna 03.12.18, 21:45
    Oj, teraz to już za późno, bo nie mam smartfona smile
    I nie wiem, czy w najbliższym czasie będę miała. To jest chyba za delikatny sprzęt dla mnie.
    Poważnie rozważałam kupno takiego telefonu dla budowlańców wink
  • kevinjohnmalcolm 03.12.18, 22:05
    Dlaczego za późno? To nie masz komputera? Z Messengera korzystam tylko na komputerze.

    A telefony dla budowlańców albo chociaż wodoszczelne są właśnie najlepsze. Nawet nie masz pojęcia ile razy znajomym musiałem ratować zalane telefony...
  • autoteliczna 04.12.18, 17:32
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Dlaczego za późno? To nie masz komputera? Z Messengera korzystam tylko na kom
    > puterze.

    Z msngra korzystałam głównie w smartfonie, na mieście - taka komunikacja na szybko zamiast smsów.
    Mam MSNgr zsychronizowany z FB, więc jak mi się nie chce w kompie odpalać fejsa (a przeważnie mi się nie chce, bo coraz mniej ciekawych rzeczy tam widzę), to i nie korzystam smile


    > A telefony dla budowlańców albo chociaż wodoszczelne są właśnie najlepsze. Naw
    > et nie masz pojęcia ile razy znajomym musiałem ratować zalane telefony...

    To da się jakoś uratować zalany telefon? Tak pytam, bo jestem w grupie wysokiego ryzyka wink
  • kevinjohnmalcolm 04.12.18, 19:06
    Da się, tylko musi to zrobić ktoś kto ma o tym pojęcie.
    Najważniejsza czynność po wyłowieniu telefonu to NATYCHMIASTOWE wyjęcie z niego baterii. W ciągu kilku sekund! Uratowałem już kilkanaście telefonów i tylko jeden nie został do końca reaktywowany, bo właścicielka nie wyjęła z niego baterii i zachodząca elektroliza dokonała nieodwracalnych zniszczeń (można było zgrać dane, ale ładowanie i kilka innych funkcji nie działało). Pozostałe telefony odzyskały pełną sprawność.
  • autoteliczna 04.12.18, 19:26
    O, to dobrze wiedzieć. Tak jakby co wink Dzięki smile
  • kevinjohnmalcolm 03.12.18, 21:03
    Po prostu kombinowali - co by tu zrobić tak samo jak facebook, ale żeby nie było to samo, to zareklamowac to inaczej niż facebook.
    I chwyciło! tongue_out

    Też tego nie kupuję...
  • autoteliczna 03.12.18, 21:10
    Pewnie to wytwór dla młodego pokolenia, które myśli ikonicznie w o wiele wyższym stopniu niż nasze pokolenie.
    I to się cały czas pogłębia.
  • roman_to_ja 03.12.18, 22:28
    autoteliczna napisała:

    > Pewnie to wytwór dla młodego pokolenia,

    + 72-letniego Donalda Trumpa wink
    Gdzieś czytalem, że w Polsce z twittera najczęściej korzystają osoby powyżej 35 lat. Pewnie jest gdzieś szczegółowa analiza użytkowników - ile maja lat, jaki numer buta, kiedy czytają, czy mają jednego partnera itp. smile
  • autoteliczna 04.12.18, 16:34
    roman_to_ja napisał:

    > + 72-letniego Donalda Trumpa wink
    > Gdzieś czytalem, że w Polsce z twittera najczęściej korzystają osoby powyżej 35
    > lat. Pewnie jest gdzieś szczegółowa analiza użytkowników - ile maja lat, jaki
    > numer buta, kiedy czytają, czy mają jednego partnera itp. smile

    Tak, wiem, że tego politycy używają smile
    Ale że 35+ to jestem zdziwiona, serio.
  • to_ja_pisze 04.12.18, 07:57
    Sprawdź najpierw a potem neguj.
  • autoteliczna 04.12.18, 16:32
    Tojka - ale że ja? smile
    Nie, nie chcę nawet sprawdzać, bo wiem, że to nie będzie dla mnie dobre smile
  • to_ja_pisze 04.12.18, 18:36
    Niewykluczone, że byś się zdziwiła ile pozytywnych rzeczy niosą ze sobą te portale.
  • autoteliczna 04.12.18, 18:38
    A jakie osobiście widzisz plusy?
    Bardziej o Twitter pytam, bo FB mam i czasem korzystam.
  • gwen75 04.12.18, 20:34
    We wróbelka można się przeoblec i trochę sobie poćwierkać wink
  • autoteliczna 04.12.18, 20:45
    Aaa - to coś takiego jak tu, tylko że naprawdę? wink
  • gwen75 04.12.18, 20:56
    Hehe, no w sumie to tak wink
  • autoteliczna 04.12.18, 20:58
    Ale tu można pisać długie posty, a na Twiterze nie.
    Więc tu można zostać słowikiem wink
  • to_ja_pisze 04.12.18, 22:34
    Taka specyficzna forma, ale można się natknąć na ciekawe cytaty polskich twórców na zagranicznych kontach. Więcej interesujących mnie rzeczy znalazłam chyba jednak na instagramie, choć tez krótka forma.
  • autoteliczna 04.12.18, 23:23
    A Instagram to nie same zdjęcia są?
  • to_ja_pisze 04.12.18, 23:24
    nie wink
  • autoteliczna 04.12.18, 23:27
    a co jeszcze?
  • to_ja_pisze 05.12.18, 08:14
    Mnie głównie interesowały ciekawe filmy i książki.
  • obrotowy 04.12.18, 06:40
    ... mam telefon i internet, a w nim rozne OBECNE fora GW (jak np. to)
    pisuje tez emaile, czasami nawet (rzadko ale jednak) zwykle listy..
    i DOSC. - wystarczy.

    prosze jeszcze raz o w miare szczere objasnienie (mi) - po co jeszcze facebook i twitter
    i to mnozenie komunikatorow ?
  • eufemizm_tygodnia 04.12.18, 07:31
    Gdzieś kiedyś słyszałem teorię "ucieczki przed rodzicami". W sensie, że jak rodzice przeszli z gadu na fejsika, to młodzież uciekła na tłiterka. A piszę na zasadzie - nie znam się, nie używam - to się wypowiem smile
  • heniek.8 04.12.18, 08:00
    Mi też to obecne forum wystarczy
    Śmiało można powiedzieć że to największy wynalazek ludzkości od czasu krojonego chleba
    Również nie rozumiem współczesnej młodzieży, kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów
  • eufemizm_tygodnia 04.12.18, 09:32
    Teraz są memy. Cytuję:

    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_c6W1hgf5tPqJMQ0POeFfUmrMuhpHOdrt,w400.jpg
  • obrotowy 04.12.18, 13:28
    po co np. te SMS-y ?

    gdy jest pilna sprawa - to przeciez mozna po prostu zadzwonic ?
    (a gdy mniej pilna - to napisac emaila...)

    moze chodzi o to, ze SMS - kosztuje grosze i odpowiedz przyjdzie za godzine,
    (- bo przeciez "uzaleznieni" - co godzine sprawdzaja swoj telefon...)

    a gdy sie bezsposrednio zadzwoni - to wypada pare minut porozmawiac i pare zlotych wydac ?

    slowem: strata czasu i pieniedzy ?
  • heniek.8 04.12.18, 13:36
    Nie wiem na jakim jesteś planie taryfowym, ale teraz wszędzie można za 30-40 zł mieć nielimitowane minuty i smsy, więc temat kasy odpada z rozważań, ale tak jako dobry duszek podpowiadam że może czas przejrzeć ofertę operatora
  • obrotowy 04.12.18, 13:44
    nie zamierzam, bo nie mam w ogole wlasnego handy /telefonu komorkowego / cell phone/
    wystarcza mi moj domowy telefon stacjonarny.
    ( i dzieki temu jezdze samochodem - bez stresu...)

    natomiast (to dzis norma)) ma go moja zona i dziecko.

    i pytam nadal: - po co sa te SMS-y?

    gdy mozna po prostu zadzwonic - lub napisac emaila ?
  • 999karolina 04.12.18, 14:16
    Podaję kilka moich ostatnich przypadków z wczoraj, gdy sms się przydał

    - popsuł mi się piecyk gazowy, zadzwoniłam do fachowca, który akurat jechał samochodem. Powiedział, żebym mu wysłała smsem adres i zdjęcieczęści, która się popsulła, bo nie wie jaki konkretnie model jest w moim piecu. Wysłałam, przyjechał, naprawił. Oczywiście mógł się zatrzymać, wyjąć kartkę i długopis, zapisać adres i mój opis części, ale wątpię czy wówczas przyuwiózłbyu dobrą.

    - Otrzymałam smsem informację, o której godzinie będzie kurier z przesyłką. SMS taki jest generowany automatycznie.Dzięki temu nie musiałam czekać.

    - Chciałam się pilnie skontaktować z koleżanką-lekarką. Wiem, że ma operacje, zabiegi itp., więc często nie odbiera telefonu. Wysłałam jej smsa z informacją, o co mi chodzi. Ona smsem odpwowiedziała. Mogłabym napisać maila, do którego zerknęłaby pewnie wieczorem, ale zależało mi na czasie.

    Wykorzystanie z dziś: byłam umówiona o 12, nie mogłam się wyrobić, telefon był zajety, wysłałam smsa, że sie spóźnię.


    Oczywiście ludzie tysiące lat żyli bez tel. komórkowych i można żyć tak dalej. Jednak wielu zawodów czy aktywności nie dałoby się uprawiać. Oraz jest po prostu wygodnie.
  • tomekzgor 04.12.18, 15:00
    obrotowy napisał: ie mam w ogole wlasnego handy /telefonu komorkowego / cell phone/
    > wystarcza mi moj domowy telefon stacjonarny.
    > ( i dzieki temu jezdze samochodem - bez stresu...)

    A ja mam telefon komórkowy i też jeżdże bez stresu. Jakoś daję radę mieć telefon w kieszeni i nie stresować się z tego powodu jazdą samochodem. Nie stresuje mnie też portfel czy klucze. W dodatku jeśli jadę gdzieś dalej, to zupełnie bez stresu lubię sobie pogadać z kimś, kogo lubię.

    Używasz prąd?

  • margott_2 04.12.18, 17:55

    >
    > i pytam nadal: - po co sa te SMS-y?
    Jak to po co? Do flirtowania. Jak się pozbywam starego telefonu, to pierwsze co robię to usuwam esemesy. Że też ty taki znawca kobiet nie znasz podstaw.
  • heniek.8 04.12.18, 19:07
    obrotowy napisał:

    > ( i dzieki temu jezdze samochodem - bez stresu...)
    >

    Gotcha!
    Ja nie jeżdżę samochodem, po co to komu? Mam hulajnoge
  • autoteliczna 04.12.18, 19:13
    heniek.8 napisał:

    > Gotcha!

    big_grin
    Wow, jaki slang wink
    e małolat, uważaj z tą hulajnogą! wink
  • kevinjohnmalcolm 04.12.18, 19:27
    Hulajnoga, piekła nie ma tongue_out
  • autoteliczna 04.12.18, 20:06
    Piątka, Kevin! big_grin
    wink
  • heniek.8 04.12.18, 13:38
    Smsy zostały wynalezione jako sposób komunikacji dla tych którzy siedzą w głośnych pubach i normalna rozmowa nie jest możliwa
  • 999karolina 04.12.18, 14:28
    smile
    Patrząc czasem na ludzi w takich miejscach myślę, że sporo w tym racji.
    Czyli znów sms się przydaje. Bo człowiek by siedział z kimś i nawet jednego zdania nie wymienił. A tak może napisać SMSa: co tam? i dostanie odpowiedź: spoko. I już jest interakcja smile
  • autoteliczna 04.12.18, 16:32
    heniek.8 napisał:

    > Smsy zostały wynalezione jako sposób komunikacji dla tych którzy siedzą w głośn
    > ych pubach i normalna rozmowa nie jest możliwa

    Henryk VIII Złośliwy wink
  • autoteliczna 04.12.18, 16:47
    Smsy są po to, żeby komuś szybko przesłać jakieś info i nie zawracać mu głowy, gdy jest np. w pracy. Albo my jesteśmy w pracy. Nie zawsze jest możliwe spisanie danych z rozmowy głosowej.

    FB, bo ludzie chcą się komuś pokazać, uzewnętrznić, podzielić czymś ważnym - cele podobne do forum, z tym, że ze zdjęciami. Są też grupy tematyczne otwarte i zamknięte, gdzie ludzie dyskutują na tematy, dzielą się pomysłami. Osobiście już wychodzę z FB, znudził mi się. Gdy korzystałam częściej, to wrzucałam linki do artykułów, którymi chciałam się podzielić albo jakieś ciekawe aforyzmy. Zdjęcia w ciągu kilku lat wrzuciłam trzy smile

    Instagram - zdjęcia żeby się pokazać, co się ma i co się robi. wink Nie stosuję, bo nie widzę sensu w przypadku osób prywatnych.

    Twitter - to już mi w tym wątku wyjaśniono co to, ale idea nie przemawia do mnie.

    Mesenger- jak nie chcesz z kimś rozmawiać, tylko pisać. To chyba tak jak na forum, tylko niepublicznie wink
  • obrotowy 04.12.18, 23:41
    to cos posredniego miedzy telefonowaniem (gdzie informacje przekazuje sie bezposrednio, ale... telefon moze byc zajety...)
    a emailem, gdzie na odpowiedz mozna czekac dzien, albo i dluzej ?

    domyslam sie (w zyciu nie napisalem SMS-a...) ,
    ze tu na odpowiedz czeka sie kolo jednej godziny ?

    to mi to i owo wyjasnia.

    ale nadal pytam po co facebook i twitter ?
    - jedyne wytlumaczenie jakie znajduje - to to, ze sa NEUTRALNE politycznie
    i czlowiek nie wisi na lasce i nielasce GW (czy innej gazety) ?

    Ponownie zaznaczam: nie ma w moich wpisach zadnej Ukrytej ironii
    - sa to naprawde szczere pytania.
  • autoteliczna 04.12.18, 23:52
    obrotowy napisał:

    >
    > domyslam sie (w zyciu nie napisalem SMS-a...) ,
    > ze tu na odpowiedz czeka sie kolo jednej godziny ?

    Sprawdź empirycznie wink
    Wyślij "Co słychać?" do powiedzmy 10 osób i zobacz, co się stanie wink
    >

    >
    > ale nadal pytam po co facebook i twitter ?
    > - jedyne wytlumaczenie jakie znajduje - to to, ze sa NEUTRALNE politycznie
    > i czlowiek nie wisi na lasce i nielasce GW (czy innej gazety) ?
    >
    Nie wiem, czy neutralne, ale z FB też wpisy mogą ponoć zostać usunięte za publikowanie nieetycznych treści.
  • obrotowy 05.12.18, 00:05
    ponownie przypominam, ze nie mam handy/telefonu komorkowego/phone cell/
    i jestem wrogiem SMS-ow.
    (maja je moja Slubna i syn - wiec wiem - co to jest...)
    - gdyz uwazam ten sposob komunikacji za jezyk INWALIDOW (umyslowych)

    i dosadniej:
    zwykly telefon (stacjonarny)
    i komputer/internet
    kompletnie mi wystarcza.

    probuje tylko dociec - po co sa inne formy komunikacji.

    okreslam je jako "posrednie"

  • autoteliczna 05.12.18, 00:28
    Mój Drogi Obrotowy...
    po co są inne formy - to już masz odpowiedziane powyżej, nie tylko przeze mnie.
    Skoro rodzina ma komórki i nawet wiesz, co to sms - to dziwne, że nie zdążyłeś jeszcze zaobserwować, ile się czeka na odpowiedź wink
    Jeśli tel. stacjonarny i komputer wystarczają - OK. smile Przecież nie każdy musi potrzebować tego samego.
    W kwestii języka dla inwalidów mam inne zdanie, ale z ciekawości posłucham, jakie to czynniki decydują o umysłowym inwalidztwie wink
  • eufemizm_tygodnia 05.12.18, 07:09
    (gdzie informacje przekazuje sie bezposrednio, ale... telefon moze byc zajety...)

    Nie telefon zajęty - a człowiek. Telefon może mieć wyciszony albo w ogóle wyłączony. Bo na przykład człowiek teraz prowadzi samochód. SMS przechodzi natychmiast do odbiorcy, tak więc poczekasz co najmniej tyle, ile on będzie zajęty.
    Tak czy siak ma to znaczenie w sprawie pilnej - bo nie czekasz zanim pojawi się przed komputerem. No chyba, że ma smartfona - to mail też mu dojdzie od razu. I wyjdzie na to samo smile
  • 999karolina 05.12.18, 09:56
    eufemizm_tygodnia napisał:
    > Telefon może mieć wyciszony albo w ogóle wyłąc
    > zony. Bo na przykład człowiek teraz prowadzi samochód. SMS przechodzi natychmia
    > st do odbiorcy, tak więc poczekasz co najmniej tyle, ile on będzie zajęty.
    > Tak czy siak ma to znaczenie w sprawie pilnej - bo nie czekasz zanim pojawi się
    > przed komputerem. No chyba, że ma smartfona - to mail też mu dojdzie od razu.
    > I wyjdzie na to samo smile

    Pod warunkiem, że ma w smartfonie ustawione powiadomienia o mailach, czego nie polecam. Myślę, że przeciętny czlowiek dostaje na konto pocztowe 50-100 maili (ze spamami) dziennie. Najczęściej każdy ma 2-4 konta pocztowe (prywatne, slużbowe itp.). To się kumuluje w ogromną liczbę maili, więc ten smartfon zawracałby średnio co kilka minut głowę powiadomieniem o mailu. Gdy takie powiadomienie przychodiz, to człowiek odruchowo zerka. Co to za życie? Dla higieny ducha lepiej tę smycz wydlużać, żeby nie zwariować. Jeśli już to najlepiej mieć w smartfonie ewentualnie powiadomienia tylko z jakiegoś super tajnego konta pocztowego, które znają tylko wybrani (dzieci, przyjaciele, rodzice, mąż/żona, kochanka/kochanek, sąsiadka itp.), którego się nie podaje w sklepach internetowych i innych tego typu miejscach. Po co komuś potrzebna "od ręki" informacja, że w salonie samochodwym jest promocja na zimowe opony, że w teatrze będzie premiera, że ktoś udziela kredytu albo że przychodnia stosuje zabiegi na żylaki?

  • eufemizm_tygodnia 05.12.18, 11:58
    No oczywiście. Prywatne-prywatne tylko na gmailu. Zero spamu od 100 lat.
  • to_ja_pisze 05.12.18, 08:23
    Na instagramie jest dużo kont osób które dzielą się tym co czytają i co oglądają i niczym więcej
  • po-ranna-kawa 05.12.18, 12:12
    autoteliczna napisała:

    > Smsy
    > FB,
    > Instagram
    > Twitter >
    > Mesenger

    Z tzw. pewną nieśmiałością zwracam uwagę, że zapomniałaś o Snapchat-cie, który ma więcej użytkowników niż Twitter wink
  • obrotowy 05.12.18, 16:03
    1. czyli zrozumialem ze przekaz SMS-em jest dobry wtedy, gdy zwykly telefon jest zajety
    (lub jest zajety jego wlasciciel)..

    ok. akceptuje to.
    a nazwalem ten kontakt ulomnym - skoro mozna w ten sposob przekazac zdaje sie tylko 160 znakow...

    2. Dziekuje za informacje, ze snapchat - jest popularniejszy od twittera.

    nie mam rzecz jasna o tym wszystkim zielonego pojecia, a ze twitter w ogole istnieje
    - wiem tylko stad - ze pisuje na nim (czy w nim?) - Prezydent Trump.

    3. resume: - mam wrazenie jednak - ze mnozenie liczby komunikatorow jakie JEDNA osoba uzywa powoduje EN BLOC wieksze przywiazanie do telekomunikacji i coraz wieksze oderwanie od realnego zycia...

    ale... co kto lubi... (gorzej, gdy nie lubi, a musi...)
  • gwen75 05.12.18, 16:53
    obrotowy napisał:

    > a nazwalem ten kontakt ulomnym - skoro mozna w ten sposob przekazac zdaje sie t
    > ylko 160 znakow...

    To z założenia jest kontakt do krótkich treściwych komunikatów typu:
    "Spóźnię się 10 min."
    "Nie mogę rozmawiać - oddzwonię potem"
    "Kocham Cię słonko" tongue_out
    "Wziąłem dziś urlop n/ż"
    "Zrywam. To koniec" (do kochanki, czaisz? wink)
    "Zarejestrowałem Cię na godz. 12:45 do dr Drozd, piętro II, pokój 34"
  • margott_2 05.12.18, 17:05
    gwen75 napisał:


    > "Zrywam. To koniec" (do kochanki, czaisz? wink)
    😁. Wreszcie ktoś wyłożył w jego języku. Jak tego nie zrozumie to już nie ma nadziei.
  • autoteliczna 05.12.18, 17:13
    Znając Obrotowego, to zaraz podda w wątpliwość konieczność pisania do kochanek - i to nie tylko smsów, ale czegokolwiek wink
  • gwen75 05.12.18, 17:16
    Za to może doceniłby takiego sms-ka od kochanki: "Kochanie, bądź u mnie za pół godziny najdroższy" wink
  • autoteliczna 05.12.18, 17:26
    O - i to jest lepszy argument. smile
    Nawet mógłby dostawać mnóstwo smsów od innych dziewczyn - Lola, Gabriella, Czarna Amanda - one czekają. I nawet wysilać się nie musisz - wystarczy, że jej napiszesz, jak ona ma na imię, a ona już Cię chce, i to jak! wink
  • margott_2 05.12.18, 17:30
    Ale weź dostań esemesy na stacjonarny.
  • autoteliczna 05.12.18, 17:34
    No właśnie dlatego mówię, że to jest argument za komórką i smsami. smile
    Obrotowy - weź się trochę obróć w stronę postępu wink
  • obrotowy 05.12.18, 17:40
    mam awersje tylko do SMS-ow...

    do kochanki dzwonilem z tel. sluzbowego z pracy, albo pisalem emaile...
  • autoteliczna 05.12.18, 16:55
    obrotowy napisał:

    resume: - mam wrazenie jednak - ze mnozenie liczby komunikatorow jakie JEDNA
    > osoba uzywa powoduje EN BLOC wieksze przywiazanie do telekomunikacji i coraz w
    > ieksze oderwanie od realnego zycia...
    >
    A tu by się Droga Autokefalia nawet z Tobą zgodziła... wink
    (mimo braku przekonania do teorii o ułomności wink )
  • autoteliczna 05.12.18, 16:53
    Masz mnie, Kawa smile
    Nazwa gdzieś mi się o uszy obiła, ale nie wiem nic a nic o tym ustrojstwie wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.