Dodaj do ulubionych

Znów dyskusja

08.01.19, 18:53
... na temat rozdziału państwa od Kościoła.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24327228,rozdzial-kosciola-od-panstwa-taki-projekt-ustawy-szykuje-inicjatywa.html
Osobiście jestem za tym, by finansowanie Kościoła przez obywateli z podatków było kwestią ich wyboru (jak w innych państwach).
Uważam też, że religii w szkołach być nie powinno.
Nie trafia do mnie argument Episkopatu, że "to godzi w prawo do bezpłatnej edukacji" uncertain
Katecheza nie jest edukacją, tylko kształtowaniem światopoglądu.
Wolałabym, żeby katechezy odbywały się w salkach parafialnych (czy innych, wg wyznania), tak jak kiedyś. Jak ktoś jest zainteresowany, to pośle tam dziecko.
Edytor zaawansowany
  • gwen75 08.01.19, 23:41
    http://emots.yetihehe.com/1/oklasky.gif
  • kevinjohnmalcolm 08.01.19, 23:56
    Dla mnie od samego początku religia w szkole to był poroniony pomysł, ze szkodą zarówno dla szkoły jak i samych lekcji religii, które z zajęć szczególnych, podniosłych, o wyższym statusie stały się zwykłymi lekcjami wciśniętymi między biologię a historię.
  • autoteliczna 09.01.19, 18:06
    Pamiętam, że lekcja religii zwyczajowo nazywana była "godziną relaksu" (i to nie tylko w naszej szkole). Katecheci tracili multum czasu na uspokajanie. O kwestiach wiary rozmawiały może 3 osoby, reszta dokazywała, przeszkadzała. Ja akurat byłam z tych interesujących się, więc coś tam wyniosłam, ale reszta kompletnie sobie wszystko olewała.
    Nasza katechetka z podstawówki dostała na lekcji ataku serca z nerwów, a ksiądz z technikum prawie się pobił z jednym chłopakiem http://emots.yetihehe.com/1/dobani.gif Był jeden, który dawał sobie jako tako radę- ale tylko dlatego, że dawał wykreślanki, a za jak najszybsze ukończenie wstawiał piątki wink
  • kevinjohnmalcolm 09.01.19, 21:41
    Nie wiem ile masz lat, czy załapałaś się jeszcze na religię w kościele lub w domu katechetycznym. Ja się załapałem i wiem jedno - religia w szkole to jedno wielkie nieporozumienie. Kardynał Glemp do tego doprowadził wyłącznie z powodów politycznych, jako rekompensatę za lata ucisku przez komunistyczne rządy. Innych zalet to rozwiązanie nie ma.
  • roman_to_ja 09.01.19, 22:01
    Z punktu widzenia kościoła ma ssens. No może doraźny, ale ma. Na seme pensje dla katechetów z budżetu państwa płaci się jakieś 1,5 mld. Tych pieniędzy by kosciół nie miał. Nie trzeba utrzymywać, ogrzewać, oswietlać, rementować itp. sal katechetycznych, ale można je zatem wynajmowac na różne usługi. Czyli nie tylko nie ponosi sie kosztów lecz wręcz generuje przychód. Nie trzeba dbać o "marketing" relegii, czyli nakłanianie dzieciaków, by chodziły na religię. To kwestie finansowe.
    A jest jeszcze kwestia wpływu na szkoły, na nauczycieli, swego rodzaju monitorowanie tego środowiska i stymulowanie działań. Przecież w wielu szkołach ksiądz nieformalnie współrządzi, wpływa na decyzję, wymusza różne działania (lub przeciwdziała działaniom)
    To mało?
  • roman_to_ja 09.01.19, 22:11
    I jeszcze: z ww. powodów kosciół uzyje wszystkich (niemałych przecież) wpływów, by religia była w szkole nadal. Żaden rząd (nawet gdyby premierem była Nowacka wicepremieraem Zandberg, a prezydentem Biedroń) na taką wojnę nie pójdzie. Jedyną szansą byłoby przekupienie koscioła - czyli dania kościołowi z budżetu pieniędzy, swego rodzaju zlecenie kosciołowi prowadzenie religii poza szkołą za powiedzmy 5 mld rocznie i jeszcze utrzymanie stopniaz religii na świadectwie, wliczania jej do średniej itp.
    O kościele można różne rzeczy mówić, ale na pewno nie to, że zrezygnuje z przywilejów, które już ma. To jest instytucja z bardzo długim doświadczenie instytucjonalnym, która nie takie problemy przetrwała.
  • autoteliczna 09.01.19, 22:39
    Tak, słuszne uwagi.
    No, może tylko nie przeceniałabym wpływu księdza na środowisko nauczycieli i na decyzje szkolne. Pewnie na wsiach i w mniejszych miastach w pewnym stopniu tak, w dużych już chyba raczej nie.

    Ja jeszcze załapałam się na ostatni rok, gdy religia była w salce katechetycznej. Ale to były inne czasy - ludziom bardziej zależało na tym, by ich dzieci odbywały wychowanie religijne.
    Dzisiejsze społeczeństwo nie jest już tak "katolicko silne" - jest coraz więcej ateistów i osób innego wyznania bądź innej wiary, obojętność religijna jest społecznie akceptowana, przybywa postaw krytycznych wobec Kościoła. A poza tym - obecnie rodzice mają do wyboru dla dzieci multum zajęć pozalekcyjnych (nie tak jak 30 lat temu) - w związku z powyższym na religię chodziłoby o wiele mniej dzieci niż chodziło kiedyś. Co oznacza, że mniej dzieci przystąpiłoby do I komunii św. Co oznacza, że mniej dorosłych uczęszczałoby na Msze św.- bo prawda jest taka, że rodzice również są obligowani do uczestnictwa w przygotowaniach. To się tylko tak wydaje, ale to się przekłada na konkretne kwoty, które trafiają do kościołów od wiernych.
  • heniek.8 09.01.19, 08:39
    bezbożnico, chcesz zepsucia młodzieży i tarzania się w rozpuście?
  • autoteliczna 09.01.19, 17:58
    Tak! Myślisz, że bez lekcji religii przybiorą na sile? wink
  • undead.mortis 09.01.19, 18:10
    krucjaty inkwizycja stosy
    napisy na paskach wiadomo kogo heh
    jedna wielka pieprzona opowieść z krypty
    god hates us all nic więcej
    ale popieprzyć można wink

    --
    morituri te salutant
  • searam 09.01.19, 22:46
    Najwiekszy wlasciciel nieruchomosci na swiecie zaraz po McDonaldzie...martwi sie o pieniadze...na religijne pranie mozgow niewinnych dzieci w Polsce..Modli sie razem z wiernymi o bezkarne wykorzystywanie ich dzieci...Uklady z faszystami niemieckimi i wloskimi nic dzisiaj nie znacza ?... Swiatopoglad ? Ziemia przeciez nie moze byc inna, tylko plaska..! A szczepionki sa niezdrowe...Chyba Kopernik cos pisal na instagramie, czy jakos tak...
  • to_ja_pisze 10.01.19, 16:54
    Na dobrą sprawę nie ma lewicy, prawica PIS, PO nic nie zrobi bo będą się bać, że odpadnie im spora część elektoratu, więc musi minąć pół wieku, żeby coś się zmieniło. Teraz sobie można pogadać albo w uchu pogrzebać co najwyżej.
  • roman_to_ja 10.01.19, 17:17
    to_ja_pisze napisała:

    > Na dobrą sprawę nie ma lewicy,

    W Sejmie są takie partie, na jakie ludzie głosują. Nikt nie kwestionuje wiarygodności wyborów, a to oznacza, że tacy jesteśmy, jakich mamy posłów. Tradycyjny podział na lewicę i prawicę nie ma dziś większego sensu. Bo w kwestiach ekonomicznych, stosunków pracy itp. PiS jest współczesną lewicą. Klasycznej prawicy, takiej konsrwatywnej, przywiązanej do zasad, praworządn

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.