Dodaj do ulubionych

najkrótsza randka

20.05.19, 19:01
Bylem w sobotę na najkrotszej randce w życiu. Trwała kilkanaście sekund.
Ona: Cześć. Jaki jesteś znak zodiaku?
Ja: Lew.
Ona: To nie mamy o czym rozmwiać. Cześć
Ja: Ale... (poszła)

smile
Czy ktoś miał szybciej?
Oczywiście poza przypadkami, że druga osoba w ogóle nie przyszla.
Edytor zaawansowany
  • dolores2222 20.05.19, 19:07
    Tomku, być może była to najuczciwsza kobieta, jaką spotkałeś.
    Podobno (gadają tak niektórzy seksuolodzy) kobieta w ciągu kilku pierwszych sekund ocenia, czy coś zaiskrzy czy nie.
    To okrutne i wydaje się naciągane, ale....
    Ale mnie się sprawdziło co do joty.
    Kilka razy nie posłuchałam intuicji i zawzięcie brnęłam w spotkanie, a potem nieraz dałam się namówić na kolejne licząc, że się rozwinie. Że nie jestem taką kobietą... Ale nigdy nic nie wyszło z żadnej z tych znajomości, która nie powinna się rozwinąć poza tych kilka pierwszych sekund.
  • tomekzgor 20.05.19, 19:10
    Ja nie mam do niej żalu ani pretensji.
    Śmiać mi się chciało
  • dolores2222 20.05.19, 20:54
    Fajny facet z ciebie smile
    Kolejny raz mi się potwierdza.
    Ale z tym co pisałam, to coś jest. Właśnie gadałam o tym przez telefon z kumpelą i wiesz co? Potwierdza big_grin
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:10
    > Podobno (gadają tak niektórzy seksuolodzy) kobieta w ciągu kilku pierwszych sekund ocenia, czy coś zaiskrzy czy nie.

    To seksuologów do tego trzeba ? Typowy facet w góra dwie sekundy czuje czy na panią leci. No chyba, że pani wnętrze jest wyjątkowo pociągające, to wtedy potrzeba jeszcze ze trzech

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • dolores2222 20.05.19, 21:11
    Masz rentgena w ślepiach? suspicious
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:13
    Lepiej: seksa mam ! Hehehe wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 20.05.19, 21:21
    gyubal_wahazar napisał:

    > > Podobno kobieta w ciągu kilku pierwszych sekund ocenia, czy coś zaiskrzy czy nie.

    Czy panie mogłyby potwierdzić?
    Bo z moich obserwacji wynika, że panie potrzebują bardzo dużo czasu żeby zdecydować się czy dany facet naprawdę jest interesujący i nadaje się na związek, czy zostanie jedynie kolegą. Wiadomo, że osoby kompletnie nie pasujące odrzucane są na samym początku, ale z tego co widzę dalsza akcja u kobiet jest bardzo powolna. Kobieta potrzebuje bardzo dużo czasu żeby się zakochać. Takie są moje obserwacje, nie wiem czy poprawne, proszę panie o sprostowanie.

    U facetów to rzeczywiście najczęściej to parę sekund, ostatecznie minut. Do zakochania jeden krok wink
  • turma.mortis 20.05.19, 21:28
    kevinjohnmalcolm napisał:


    > Czy panie mogłyby potwierdzić?
    > Bo z moich obserwacji wynika, że panie potrzebują bardzo dużo czasu żeby zdecyd
    > ować się czy dany facet naprawdę jest interesujący i nadaje się na związek, czy
    > zostanie jedynie kolegą.

    najwidoczniej nie trafiasz w target zapotrzebowania heh
    a w margines z dojpy ujdzie wink

    --
    mam wyjebane heh
  • kevinjohnmalcolm 20.05.19, 22:03
    Nie pisałem tu o doświadczeniach osobistych, Mortku.
  • turma.mortis 20.05.19, 22:06
    a to oki jeżeli tylko obserwator heh
    coś jak komentator sportowy
    niby nie gra a jak go poniesie to krzyczy
    "dajesz" wink

    --
    mam wyjebane heh
  • kevinjohnmalcolm 20.05.19, 22:54
    No, coś w tym stylu wink
  • dolores2222 20.05.19, 21:28
    Toż ci napisałam na samej górze.
    Nie chodzi o związek a jedynie o to iskrzenie, bez którego, nie oszukujmy się początki bywają drogą przez mękę. wink
    Mnie intuicja nigdy nie zawiodła. Jak od początku nie było klik, to nawet jeśli dałam sobie i jemu szansę, nic nie wychodziło.
    Ergo, nie ma sensu nie wierzyć w swój wewnętrzny głos. wink
  • kevinjohnmalcolm 20.05.19, 22:04
    A ja raz posłuchałem się intuicji i wyszedłem na tym tak, że podpisałbym cyrograf żeby to odwrócić tongue_out
  • turma.mortis 20.05.19, 22:08
    czasem klika do tego co nie wyjdzie
    takie otwieranie wytrychem wink

    --
    mam wyjebane heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 07:23
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > gyubal_wahazar napisał:
    >
    > > > Podobno kobieta w ciągu kilku pierwszych sekund ocenia, czy coś zai
    > skrzy czy nie.
    >
    > Czy panie mogłyby potwierdzić?

    U mnie albo od razu bardzo iskrzy albo... muszę się z tym przespać. Następnego dnia po obudzeniu - wiem. To podobno jest związane z tym, że mózg podczas snu układa sobie wszystkie informacje "po szufladkach".
    Oczywiście można brnąć dalej, spróbować się "przekonywać" do kogoś, niby czasem przyjaźń przekształca się w miłość, ale nigdy nie byłam w takim związku z "wypracowania".




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 22.05.19, 15:23
    Też nie byłam w takim związku.
    I też próbowałam. Starałam się przekonać do człowieka, który był bardzo dobry, serdeczny i był taką siłą spokoju, co przy mojej pokręconej psyche działało jak plaster na duszę. Ale w pewnym momencie zrozumiałam, że nic z tego nie będzie. Nie chciałam go oszukiwać. Tym bardziej widząc, jakim jest wartościowym mężczyzną. Czasem się zastanawiam, czy nie było to zbyt pochopne, czy może jednak... Ale w tamtym momencie tak właśnie czułam i na nic gdybanie.
  • turma.mortis 22.05.19, 16:15
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    w takim związku z "wyp
    > racowania".
    >
    to tak jakby 40-latek szedł z haribo pod gimnazjum
    i szukał do wychowania małolaty heh
    a iskrzy czy nie wink
    zawsze znajomego można zdobyć


    --
    mam wyjebane heh
  • kevinjohnmalcolm 22.05.19, 19:16
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > U mnie albo od razu bardzo iskrzy albo... muszę się z tym przespać.


    No dobrze, a jak już iskrzy to ile czasu mija zanim stwierdzisz że jesteś zakochana? Kilka dni, tygodni, miesięcy, lat?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 23.05.19, 12:55
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    >
    > > U mnie albo od razu bardzo iskrzy albo... muszę się z tym przespać.
    >
    > No dobrze, a jak już iskrzy to ile czasu mija zanim stwierdzisz że jesteś zakoc
    > hana? Kilka dni, tygodni, miesięcy, lat?

    Dobre pytanie... niech pomyślę... w moim mężu z którym przeżyliśmy razem ponad 20 lat to zakochana byłam od początku. Sycylijski piorun dwustronny ... mówimy oczywiście o zakochaniu (czyli afekcie... - efekcie dopaminy i endorfin) - nie o dojrzałym uczuciu...

    W moim ostatnim (buddyście) czułam że się zakochałam po jakimś miesiącu... natomiast jakoś w czwartym miesiącu "bycia razem" uderzyło mnie gdy patrzyłam jak śpi, że to co czuję to już nie zakochanie tylko znacznie więcej... wtedy już zasłona "dopalaczy" opadła z oczu, rodziło się dojrzałe uczucie.

    Jak mam tak średnio ocenić, to zakochanie od pioruna sycylijskiego rozkwita płynnie od początku, silnie wyczuwalne najczęściej po pierwszych udanych seksach.
    A w dojrzalszą miłość przeradza się to po ok 4-7 mies. Jak by się nie przerodziło to kończę znajomość/związek.
    Ale tak się złożyło że moje doświadczenie w tym temacie nie jest zbyt duże - na podstawie 4 przypadków.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 24.05.19, 15:51
    Matko, jaka zbieżność...
    Z tym piorunem i z tymi 20 latami...
    Buntoś, może my są jak te bliźniacze dusze, co się rozszczepiły i weszły w dwa ciała? tongue_out
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 21:37
    dolores2222 napisała:

    > Matko, jaka zbieżność...
    > Z tym piorunem i z tymi 20 latami...
    > Buntoś, może my są jak te bliźniacze dusze, co się rozszczepiły i weszły w dwa
    > ciała? tongue_out
    hehe kiss … ja to raczej stawiam, że my obie jesteśmy w tym coraz mniejszym procencie kobiet, które mają tą zdolność (przekleństwo?) głęboko i z oddaniem kochać nawet całe życietongue_out
    Ci, co prawdziwie kochają kobiety (niestety musze wspomnieć tu zdradzacza - Obrotowego), wyczuwają naszą magięwink … Mizogini - nas nie lubią... za dużo kobiety w kobieciesmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 21:43
    www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=7c2hb5U9&id=935F499CDB8A1EAEBF787E0682E7CDA28225137B&thidshockIP.7c2hb5U9-A49OpWtvG_EAgHaHa&mediaurl=https%3a%2f%2fwiaraprzyrodzona.files.wordpress.com%2f2015%2f07%2fmatka-ziemia-ziemlia.jpg&exph=400&expw=400&q=pani+ziemia&simid=608001827032663861&selectedIndex=0&ajaxhist=0

    wink wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 24.05.19, 21:48
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > zdolność (przekleństwo?) głęboko i z oddaniem kochać nawet całe życie


    Jak się trafi na drugą taką samą osobę, to jest to zdolność.
    Jak się nie trafi, to jest to przekleństwo.
    http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 22:10
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Jak się trafi na drugą taką samą osobę, to jest to zdolność.
    > Jak się nie trafi, to jest to przekleństwo.

    Święte słowa sad




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 24.05.19, 23:23
    Tak, u mnie przekleństwo sad
    Zawsze będę Go kochać.
    I nie "ułożę sobie" życia na nowo, jak to niektórzy lekko rzucają. Nie będę z kimś tylko po to, żeby nie być samą.
    A pierdoły w stylu, że można zapomnieć o miłości swojego życia, "wyleczyć się" jak z zarazy, można sobie między bajki włożyć. W każdym nowo poznanym facecie szukałam tylko Jego...
    Już nie szukam.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 23:32
    dolores2222 napisała:

    > Tak, u mnie przekleństwo sad
    > Zawsze będę Go kochać.
    > I nie "ułożę sobie" życia na nowo, jak to niektórzy lekko rzucają. Nie będę z k
    > imś tylko po to, żeby nie być samą.
    > A pierdoły w stylu, że można zapomnieć o miłości swojego życia, "wyleczyć się"
    > jak z zarazy, można sobie między bajki włożyć. W każdym nowo poznanym facecie s
    > zukałam tylko Jego...
    > Już nie szukam.

    ja nie mogę Dolorka jak Ty się w tym utwierdzasz... proszę mów sobie że to już za tobą, że nowy rozdział, że otwierasz się na nowe... afirmuj jak szalona - żeby tylko pozbyć się tej myśli, ze tylko on i nikt więcej... wierzę ze takim mówieniem sama sobie zamykasz drogę a możesz jeszcze być naprawdę szczęśliwa!



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 24.05.19, 23:36
    Sorry, ale tak jak ciebie kocham, tak samo mocno nie wierzę w te bajki o afirmacji uncertain
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 23:40
    dolores2222 napisała:

    > Sorry, ale tak jak ciebie kocham, tak samo mocno nie wierzę w te bajki o afirma
    > cji uncertain

    wszystko jest lepsze od cierpienia i tęsknoty. Afirmuj Dolorka nie marudź! big_grin
    Trzy razy dziennie: "Pozwalam odejść mojemu ex, otwieram się na nowe!, otwieram się na nową miłość i radość "... !!!



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 25.05.19, 12:05
    Buntosiu, jeśli tobie te afirmacje przyniosą szczęście i mi o tym powiesz, to przyrzekam, że się za nie wezmę kiss
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 25.05.19, 12:19
    No dobrze. Będę relacjonować na bieżąco wink smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 25.05.19, 12:38
    Trzymam za słowo smile
    Możesz pisać na priv, jak wolisz... kiss
  • dolores2222 25.05.19, 12:40
    I pisałam całkiem poważnie w poprzednim poście.
    Ponieważ mamy tak podobny ogląd świata, to ufam w twoje przekonanie o tych afirmacjach.
    Ale nie dowierzam wink
  • karolivia 25.05.19, 13:07
    dolores2222 napisała:

    > Tak, u mnie przekleństwo sad
    > Zawsze będę Go kochać.

    Przepraszam za pytanie, osobiste , które zadam.
    Czy Twój eks mąż też jest sam?




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 25.05.19, 17:57
    Z tego co wiem:
    tak.
    Ale mogę nie wiedzieć. Nie rozmawiamy na ten temat.
    A córka jest równie lojalna wobec mnie jak wobec niego. Poza tym podejrzewam, że ona wie i nie chciałaby mnie ranić.
  • dolores2222 25.05.19, 17:58
    Znaczy wie, że nadal coś czuję do jej ojca...
  • karolivia 25.05.19, 23:54
    dolores2222 napisała:

    Wiesz Dolores, to ja nie bardzo rozumiem. Ty go kochasz, On jest sam, jakby to powiedzieć....jest pole do popisu i do negocjacji. wink
    W życiu można się rozstawać i schodzić i znów rozstawać... jak to mówią: Dopóki piłka w grze , wszystko jest możliwe.
    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 26.05.19, 11:00
    Nie jest.
  • tapatik 26.05.19, 13:00
    A co, powietrze z niej zeszło?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 26.05.19, 13:12
    Tak jakby wink
  • tapatik 26.05.19, 13:18
    Jesteś dzisiaj mistrzem w wyjaśnieniach, które nic nie wyjaśniają.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • turma.mortis 26.05.19, 13:25
    czyli dzień jak co dzień heh

    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 26.05.19, 13:52
    A co tobie mam wyjaśnić? suspicious
  • dolores2222 26.05.19, 13:52
    Tapatiku, czytaj całość moich wypowiedzi, choćby w tym wątku smile
  • tapatik 26.05.19, 19:09
    dolores2222 napisała:

    > Tapatiku, czytaj całość moich wypowiedzi, choćby w tym wątku smile

    Wybacz, czytałem od góry do dołu.


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 26.05.19, 20:31
    Wybaczam, bo lubię Tapatika smile
    A szczególnie poczucie humoru lubię.
  • karolivia 26.05.19, 21:20
    Szkoda.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 26.05.19, 21:55
    Czego ci szkoda?
  • karolivia 26.05.19, 22:13
    dolores2222 napisała:

    > Czego ci szkoda?

    Że się nie da wygrać twojego meczu. I że nie wszystko jest możliwe.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 26.05.19, 22:39
    Dzięki.
    Ale wiem, że nie ma szans.
    Przykro mi, że nie mogę potwierdzić, że wszystko jest możliwe...
  • tomekzgor 26.05.19, 12:14
    dolores2222 napisała:

    > Tak, u mnie przekleństwo sad
    > Zawsze będę Go kochać.
    > I nie "ułożę sobie" życia na nowo, jak to niektórzy lekko rzucają. Nie będę z k
    > imś tylko po to, żeby nie być samą.
    > A pierdoły w stylu, że można zapomnieć o miłości swojego życia, "wyleczyć się"
    > jak z zarazy, można sobie między bajki włożyć. W każdym nowo poznanym facecie s
    > zukałam tylko Jego...
    > Już nie szukam.

    Nie myślałaś kiedyś, że może to jest coś w rodzaju obawy przed nieznanym, innym i ewentualnym cierpieniem, jeśli się zaangażujesz, a nic z tego nie wyjdzie?
  • dolores2222 26.05.19, 12:51
    Oczywiście, że myślałam, Tomku smile
    Wiele razy...
    I zdarzyło mi się zaangażować w dwie dłuższe relacje. Obie były fajne, nie rozstałam się z tymi mężczyznami, bo mnie zdradzili czy oszukali, czy zrobili inne świństwo. Obu wspominam dobrze. I mam nadzieję, że oni mnie też wink
    Z jednym nie wyszło, bo po pewnym czasie oboje doszliśmy do wniosku, że mamy jednak inne priorytety. Opadły różowe okulary zakochania. Ot, proza życia... On do tej pory czasem się odzywa, bo twierdzi, że żadna kobieta nigdy go tak nie fascynowała. A wtedy ja pytam, czy coś się zmieniło...
    Z drugim było trochę tak, że on chciał mnie na wyłączność i zagłaskać na śmierć. A ja nie umiem być w związku, w którym muszę walczyć o każdy oddech. Więc jemu to ja podziękowałam. Ale obyło się bez scen i rozdzierania szat. Dla mnie to były ciekawe doświadczenia i naprawdę dobrze je wspominam. O żadnym nie powiem złego słowa. Myślę jednak, że aby dopasować się w dojrzałym wieku trzeba nieco więcej dobrej woli i zajebistego seksu...
    Jednak patrząc z perspektywy czasu, potrafię obiektywnie powiedzieć, że w każdym z nich szukałam pewnych cech swojego byłego męża. I kilka z nich znalazłam. A więc w początkowej fazie związku, kiedy żyjesz seksem i powietrzem, a motylki wyfruwają ci uszami, to wystarczy. Potem już nie.
    Teraz jestem sama od dłuższego czasu, który poświęciłam na obserwacje siebie i swoich emocji. Nie chciałam wchodzić w kolejny związek z obciążeniem byłego... Nie spodziewałam się, że wniosek jaki wyciągnę, to ten, że nadal kocham męża. Ale taka prawda. I nie jest to cierpiętnicze uczucie biednej, samotnej i niechcianej. To jest miłość ponad wszystko, ponad to, że on mnie nie kocha. Ono we mnie jest a ja z nim nie walczę. Chcę, żeby był szczęśliwy. A jeśli ze mną nie był, to lepiej, że jest tak, jak jest. Może to zabrzmi górnolotnie, ale rozumiem teraz dokładnie, co znaczy stwierdzenie: jeśli kochasz, stawiasz szczęście kochanej osoby ponad twoim.
  • tomekzgor 27.05.19, 00:45
    dolores2222 napisała:
    > Oczywiście, że myślałam, Tomku smile
    > Wiele razy...

    Nie znamy się, więc nie będę więcej teoretyzował i uprawiał domorosłej psychoanalizy. Ty wiesz lepiej, jak to z Toba jest, co czujesz itp. Każdy jest inny. Emocje, uczucia wiążą się swoimi prawami. Nie ma uniwersalnych recept na życie. Powodzenia.
  • dolores2222 27.05.19, 17:23
    Dzięki, Tomku.
    I wzajemnie smile
  • tapatik 27.05.19, 17:22
    Sklonuj eks męża.

    A tak na poważnie - idź do psychologa, bo nam się chyba pomysły wyczerpują.
    No chyba, że u Wędrowycza coś znajdziemy.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 27.05.19, 17:25
    Ale ja nie prosiłam o rozwiązanie problemu.
    I chyba nie postrzegam tego jako problem.
    Tomek zapytał, odpowiedziałam.
    Nie wiem, co zrobię z tym fantem. Może znów pójdę na terapię? Chociaż szczerze mówiąc wywalanie flaków boli, a ja się zbyt wygodna zrobiłam, żeby się ranić z nadzieją na ozdrowienie wink
  • turma.mortis 27.05.19, 17:27
    wątpię bardziej u Mordimera Madderdina heh

    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 27.05.19, 17:28
    Nawet mi się wyguglować nie chce tongue_out
    Pewnie znowu po mnie jedziesz suspicious
    Ale niech ci na zdrowie idzie big_grin
  • turma.mortis 27.05.19, 17:33
    jacka piekarę googluj kiss

    --
    mam jak mam heh
  • tapatik 27.05.19, 17:57
    Wędrowycz - ktoś w rodzaju czarnoksiężnika z książek Andrzeja Pilipiuka.
    Bardzo walniętego czarnoksiężnika.
    Mortiner - wędrowny inkwizytor u Jacka Piekary.

    Myślę, że warto przeczytać choć po jednym opowiadaniu o jednym i drugim żeby wyrobić sobie zdanie.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 27.05.19, 18:34
    Tap, jak ty o mnie dbasz big_grin
    Serio, bardzo cię lubię za to jak traktujesz kobiety smile
  • turma.mortis 27.05.19, 18:36
    nie syp tyle cukru bo mrówki najdą tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 27.05.19, 18:37
    Wokół ciebie czysto suspicious
  • turma.mortis 27.05.19, 18:39
    tyle o ile jak na standardy pkp tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 07:16
    dolores2222 napisała:

    > Tomku, być może była to najuczciwsza kobieta, jaką spotkałeś.
    > Podobno (gadają tak niektórzy seksuolodzy) kobieta w ciągu kilku pierwszych sek
    > und ocenia, czy coś zaiskrzy czy nie.

    Tak, ale jest jeszcze kwestia potraktowania drugiego człowieka... ja bym się tak nie zachowała, to moim zdaniem było total chamskie.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • marcepanka313 21.05.19, 08:45
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    >
    > Tak, ale jest jeszcze kwestia potraktowania drugiego człowieka... ja bym się t
    > ak nie zachowała, to moim zdaniem było total chamskie.

    Ale co było chamskie?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 08:48
    marcepanka313 napisała:

    > Ale co było chamskie?

    Potraktowanie drugiego człowieka "z buta"... nie widzisz tego?
    tekst: "to nie mamy o czym rozmawiać" i odwrócenie się na pięcie... tak się ostatnio postępuje?
    Moim zdaniem trochę kultury obowiązuje w stosunkach międzyludzkich.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • marcepanka313 21.05.19, 08:53
    Kwestia formy, konwencji, można z uśmiechem, zresztą Tomka rozbawiło niż uraziło.
    Zresztą lepiej przyjść i nawet tak sytuację rozstrzygnąć niż olać i nie przyjść.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 14:23
    marcepanka313 napisała:

    > Kwestia formy, konwencji, można z uśmiechem, zresztą Tomka rozbawiło niż uraził
    > o.
    > Zresztą lepiej przyjść i nawet tak sytuację rozstrzygnąć niż olać i nie przyjść

    No nie wiem. Chciałabyś być tak potraktowana... nawet z uśmiechem? Czy kobietom wolno więcej?wink
    Mogła chociaż tą kawę wypić, porozmawiać chwilę, myślę że od takiego odwrócenia się na pięcie to każdemu zrobiłoby się trochę przykro, nawet jak się do tego nie przyznaje. Takie jest moje zdanie.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 21.05.19, 14:37
    oj tam oj tam kiss heh wink

    --
    mam wyjebane heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 14:54
    turma.mortis napisał:

    > oj tam oj tam kiss heh wink

    No dobra, może za wrażliwa dziś jezdem tongue_out Trzeba twardom być, nie mientkomsmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 21.05.19, 15:01
    to nie o to wink
    trzeba nie za bardzo... heh
    przynajmniej na samym początku

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 21.05.19, 16:54
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    >
    > No nie wiem. Chciałabyś być tak potraktowana... nawet z uśmiechem? Czy kobietom
    > wolno więcej?wink
    > Mogła chociaż tą kawę wypić, porozmawiać chwilę, myślę że od takiego odwrócenia
    > się na pięcie to każdemu zrobiłoby się trochę przykro, nawet jak się do tego n
    > ie przyznaje. Takie jest moje zdanie.

    Nie, nie chciałabym i nie byłam, może dlatego, że wychodzę z założenia, że tak traktuje innych jak sama chcę być traktowana. Może to kwestia peselu a może charakteru....czego przykładem było wspomniane spotkanie z facetem o dziwnej porze i w dziwnym miejscu.
    Po prostu skojarzyłam sobie Twoją dyskusję z Silem o przychodzeniu czy raczej o nie przychodzeniu na spotkanie, jeśli coś nie pasuje, nie iskrzy..... chyba, że się mylę wink
    I wcale nie uważam, że kobietom w takiej sytuacji wolno więcej.
    Ja akurat jestem zdania, że skoro się umawiam to idę, niekoniecznie z nastawieniem na efekt, może po prostu spotkanie... czy miłe spędzenie czasu,poznanie kogoś nowego.....
    A że zachowanie tej pani było na tyle irracjonalne to lepiej zachować dystans i poczucie humoru niż dokładać sobie jakiś kompleksów
    Ludzie są tak różni..... wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 19:36
    Weź się przyznaj człowieku do JEDNEJ w życiu takiej wtopy/słabości, to pomimo że podałaś ją jako przykład "zła" - będą ci ją wypominać do końca życia wink … ehhhh tongue_out
    Poza tym razem zawsze jak się umawiam to przychodzę i poświęcam człowiekowi, jaki by nie był, odrobinę swojego czasu... no i w związku z tym nie mogę się pochwalić najkrótszą randką tongue_out… ale cóż, może karma mnie dogoni … to nie omieszkam poinformowaćwink tongue_out



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • marcepanka313 21.05.19, 20:10
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Weź się przyznaj człowieku do JEDNEJ w życiu takiej wtopy/słabości,

    Dlatego się nie przyznaję, na torturach nie powiem, chyba że łaskotki.... wink

    to pomimo ż
    > e podałaś ją jako przykład "zła" - będą ci ją wypominać do końca życia wink … ehh
    > hh tongue_out

    I jeszcze spod ziemi wykopią po 10latach.wink
    Ale to tylko znaczy, że czytam, a że pamięć jeszcze dobrawink

    No i mnie rozśmieszyłaś.big_grin big_grin

    > no i w związku z tym nie mogę się poch
    > walić najkrótszą randką tongue_out… ale cóż, może karma mnie dogoni … to nie omieszkam
    > poinformowaćwink tongue_out

    Ale wiesz, że to może obrócić się przeciwko Tobie, bo takie towarzystwo forumowe zapamięta akurat to co nie trzeba. wink

    Sorry... smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.05.19, 20:23
    marcepanka313 napisała:

    > Dlatego się nie przyznaję, na torturach nie powiem, chyba że łaskotki.... wink

    gli! gli! gli! gadaj!big_grin


    > I jeszcze spod ziemi wykopią po 10latach.wink Ale to tylko znaczy, że czytam, a że pamięć jeszcze dobrawink

    Cieszmy się nią póki możemywink... choć wiele rzeczy lepiej byłoby zapomnieć ;P


    > Ale wiesz, że to może obrócić się przeciwko Tobie, bo takie towarzystwo forumow
    > e zapamięta akurat to co nie trzeba. wink

    Wieeem, biorę to na klatęwink … z dobrodziejstwem inwentarzasmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:10
    To zbyt piękne, by było prawdziwe, ale proszę pozaklinaj się że to prawda smile
    No chyba że to lepsza spryciara była i taki fortel wcześniej sobie przyszykowała, żeby amantowi który jej nie podejdzie zaoszczędzić cierpień, a sobie - straconego czasu. W sumie, całkiem niegłupie

    Stary dowcip mi się kojarzy. Przychodzi gość do kiosku
    - Może mi pani podać tą gumową lalę ?
    - Ona jest strasznie wysoko, a co chce pan wiedzieć ?
    - Datę produkcji
    - A to sprawdzę na pudełku ... wrzesień '18
    - A nie to dziękuję
    - Ale dlaczego pan jej nie chce ?
    - Waga, nie ułoży nam się

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • marcepanka313 20.05.19, 19:20
    Szybciej nie, bo całe 12 minut ..... ale jeśli chodzi o godzinę i miejsce to myślę że mogłabym konkurować. wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:43
    Ale to Ty Marcyś skoszowałaś aspiranta, czy on Ciebie (z góry uprzedzam, że nie uwierzę) ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • marcepanka313 20.05.19, 19:48
    A tak bardziej prosto.... skosztować to? tongue_out
  • baenzai 20.05.19, 20:22
    Skoszować, nie skosztować. ;] Pewnie chodzi o danie kosza.
  • marcepanka313 20.05.19, 20:59
    A widzisz, za dużo literek widzę.... To Gubek ma rację, ale to przez uraz do pewnego rodzaju zachowania. wink
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:13
    Czyli spuściłaś po brzytwie bidaka. No i git, tak fększuj, chociaż trochę mi go szkoda, bo pamietam jak mi akcja z babką od rosyjskiego w pakamerze nie wypaliła. Do matury lizałem rany

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • marcepanka313 20.05.19, 21:38
    Po prostu po stalkerze mam uraz i źle znoszę świadomość, że jestem obserwowana. A tu tak właśnie było. Po prostu gula w gardle, kiedy podjechał gwałtownie samochodem,z którego mnie obserwował. Także taki automat.....
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:48
    Aa to ten coś przed nim w szpilkach wiała ? Ee to kawał tłuka, a mi się zdawało, że biedna romantyczna sierotka.
    Gaz masz ? 35 na alegrze jakby co. Tylko poćwicz w parku wcześniej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • marcepanka313 20.05.19, 21:49
    To nie ten.
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 22:17
    To ilu ich było ?? Marcyś, może jakaś krav-maga, aikido labo choćby łucznictwo ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • marcepanka313 21.05.19, 08:49
    Stalker jeden ;P
    Ale zachowanie tego drugiego skojarzyło mi się ze stalkerem.
    Pacyfistka totalna.... także tego
  • tapatik 22.05.19, 21:45
    I jak ktoś cię napadnie, to powiesz, że jesteś pacyfistką?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • marcepanka313 22.05.19, 21:54
    tapatik napisał:

    > I jak ktoś cię napadnie, to powiesz, że jesteś pacyfistką?

    Mnie?
    Nie jestem bogata, nie jestem ładna.... a tak w ogóle to jestem facetem z ABS.... wink
  • dolores2222 22.05.19, 21:56
    Umów się ze mną big_grin
  • marcepanka313 22.05.19, 22:01
    dolores2222 napisała:

    > Umów się ze mną big_grin

    A jaki jesteś znak zodiaku? że tak zacytuję Tomkawink
  • dolores2222 22.05.19, 22:03
    Chcesz mieć jeszcze krótszą randkę? big_grin
  • turma.mortis 22.05.19, 22:05
    czyli koziorożec heh

    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 22.05.19, 22:08
    Nie.
    Heh big_grin
  • margott_2 22.05.19, 22:17
    marcepanka313 napisała:

    > dolores2222 napisała:
    >
    > > Umów się ze mną big_grin
    >
    > A jaki jesteś znak zodiaku? że tak zacytuję Tomkawink
    Marcysia wykazuje się wielką przezornością. Sprawy ważne należy ustalać od początku. Dwie połówki pomarańczy astrologiczne muszą pasować.
  • dolores2222 22.05.19, 22:20
    Ja tam nie wierzę w tzw dwie połówki, bratnie dusze i inne znaki wink
  • turma.mortis 22.05.19, 22:21
    hmmmmmmmmmmm

    --
    mam wyjebane heh
  • margott_2 22.05.19, 22:22
    Widzisz i tak działasz wbrew sobie, nie uwierzysz, nie zobaczysz 😉
  • searam 23.05.19, 19:10
    dolores2222 napisała:

    > Ja tam nie wierzę w tzw dwie połówki, bratnie dusze i inne znaki wink

    Dwie polowki... i ..bedziemy bratnimi duszami...! Wszystkie znaki to mowia...wink
  • tapatik 22.05.19, 22:27
    marcepanka313 napisała:

    > tapatik napisał:
    >
    > > I jak ktoś cię napadnie, to powiesz, że jesteś pacyfistką?
    >
    > Mnie?
    > Nie jestem bogata, nie jestem ładna.... a tak w ogóle to jestem facetem z ABS.... wink

    ...i biustem. tongue_out


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • marcepanka313 22.05.19, 22:35
    tapatik napisał:

    > marcepanka313 napisała:
    >
    > > tapatik napisał:

    >
    > ...i biustem. tongue_out

    Kto Ci powiedział? wink
  • tapatik 21.05.19, 20:09
    marcepanka313 napisała:

    > Szybciej nie, bo całe 12 minut ..... ale jeśli chodzi o godzinę i miejsce
    > to myślę że mogłabym konkurować. wink

    Czekamy na rozwinięcie smile


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • marcepanka313 21.05.19, 20:12
    Ale mam rozpisać te minuty..... wink
  • tapatik 22.05.19, 21:47
    Mogą być nawet milisekundy byle z polotem jak u Hitchcocka.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • marcepanka313 22.05.19, 21:50
    Ostrzegam, to może długo potrwać. wink
  • tapatik 25.05.19, 11:40
    Luzik, zaczekam.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • marcepanka313 25.05.19, 12:26
    Nie wiem tylko czy mi polotu wystarczy wink
  • tapatik 25.05.19, 12:42
    Wystarczy.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • marcepanka313 25.05.19, 12:47
    Ale żeby nie było wink
    To była słoneczna czerwcowa niedziela. Jak codzień obudziłam się wcześnie. Ptaki cieszyły się na nadchodzący pogodny dzień.... a ja jakoś tej radości nie czułam, mimo że w niedalekiej przeszłości czekało mnie spotkanie z jakże niebanalnym i ciekawym panem. wink
    Bo nie znałam nikogo, kto ma taką fantazję i jednocześnie tupet, żeby proponować spotkanie o takiej porze i dwukrotnie negocjowanym miejscu.... każde neutralne. wink
    Niedługo po przebudzeniu jeszcze otrzymałam grzecznościowy sms z pytaniem o samopoczucie i potwierdzenie przybycia.
    Przygotowania nie zajęły mi dużo czasu.Z racji, że nie lubię się spóźnić (co nie znaczy, że mi się to nie zdarza) wyjechałam z domu z lekkim zapasem...tak, że w okolicy miejsca spotkania dotarłam trochę przed czasem..... ale żeby nie być przed panem zaparkowałam w kilometrówej odległości od miejsca spotkania....

    Ufff.... z tym, że u Hitchcocka było najpierw trzęsienie ziemi..... to może ja sobie daruję resztę wink
  • turma.mortis 20.05.19, 19:15
    nie umawiaj się na randki tylko na spotkanie
    dłużej się rozwija heh
    a czy wyjdzie czy nie to choć czas spędzony dłuższy wink

    spróbuj jeszcze raz jak układ planet się zmieni big_grin

    --
    mam wyjebane heh
  • karolivia 20.05.19, 19:17
    tomekzgor napisał:

    > Bylem w sobotę na najkrotszej randce w życiu. Trwała kilkanaście sekund.
    > Ona: Cześć. Jaki jesteś znak zodiaku?
    > Ja: Lew.
    > Ona: To nie mamy o czym rozmwiać. Cześć
    > Ja: Ale... (poszła)
    >
    Mnie to "ale" nurtuje.
    Co chciałeś dodać?
    -Mam ascendent w skorpionie big_grin
    Zwiałaby jeszcze szybciej. wink

    Dodam, że "szybciej" nie miałam nigdy.



    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • tomekzgor 20.05.19, 19:47
    karolivia napisała:
    > Mnie to "ale" nurtuje.
    > Co chciałeś dodać?
    > -Mam ascendent w skorpionie big_grin

    Chciałem dodać coś w stylu: ale mam inne zalety smile


  • turma.mortis 20.05.19, 19:50
    to byś chyba musiał powiedzieć że alchemikiem jesteś heh
    filozoficzne kamienie te sprawy wink


    --
    mam wyjebane heh
  • karolivia 20.05.19, 20:40
    tomekzgor napisał:

    > karolivia napisała:
    > > Mnie to "ale" nurtuje.
    > > Co chciałeś dodać?
    > > -Mam ascendent w skorpionie big_grin
    >
    > Chciałem dodać coś w stylu: ale mam inne zalety smile
    >
    >
    To wiadomo.
    Ale czy one są w stanie przezwyciężyć fatum ciążące nad związkiem od jego początku?wink
    astroweb.pl/horoskop-milosny-lew.php
    W sumie to najgorzej Ci z Panną będzie szło. Lwiewink. Tak gugle mówi.



    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • marcepanka313 20.05.19, 20:57
    Jakby nie patrzeć trzy gwiazki
  • karolivia 20.05.19, 21:02
    ?
    Ja jedną widzę ( lew+panna), ale może mnie jeszcze te krople co mi okulista wpuścił trzymają big_grin


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • marcepanka313 20.05.19, 21:04
    Myślę że wzrok masz dobrysmile.... ja o sobie mówię. wink ja+lew
  • karolivia 20.05.19, 21:11
    Uff...smile
    No to całkiem niezły wynik, trzy. Jakieś wnioski, postanowienia, koncepcje?wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • marcepanka313 20.05.19, 21:39
    Jeszcze sprawdzę czy z kimś nie ma czterech wink
  • wiktor_bog 20.05.19, 19:23
    Może nie najszybsza, ale najgorsza.
    Kolega (serio, nie ja big_grin) umówił się na randko-spotkanie. Zamówili pizzę, było miło. Nagle dziewczyna odebrała telefon i zalała się łzami. Okazało się, że jej były ma nową dziewczynę. Zanim pizzę podano, kolega odwiózł pannę do domu big_grin

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 19:45
    Mądry chłopak. Szkoda pizzy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • tomekzgor 20.05.19, 19:48
    Może nie lubiła pizzy wink
  • marcepanka313 20.05.19, 19:45
    tomekzgor napisał:

    > Bylem w sobotę na najkrotszej randce w życiu. Trwała kilkanaście sekund.
    > Ona: Cześć. Jaki jesteś znak zodiaku?
    > Ja: Lew.
    > Ona: To nie mamy o czym rozmwiać. Cześć
    > Ja: Ale... (poszła

    W sumie jest to jakiś sposób, żeby się wymiksować.

    Aż sprawdziłam.... mnie akurat Lew pasuje wink
  • turma.mortis 20.05.19, 19:53
    taki byczek z nadwaga wink

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 20.05.19, 20:10
    Ale po doczytaniu,dowiedziałam się, że inne pasują bardziej. wink
    O ilu to rzeczach trzeba pamiętać..... wink
  • turma.mortis 20.05.19, 20:14
    a o ilu zapomnieć heh
    najlepszy mój miedzy dwoma które niby nigdy w życiu wink

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 20.05.19, 21:02
    Z przymrużeniem oka, bo wg mnie też nie jestem typowym przedstawicielem swojego znaku....żeby nie wchodzić w szczegóły wink
  • turma.mortis 20.05.19, 21:07
    no ja tak czytając to hmmmm
    jestem i tu i w chińskim heh wink
    i to nie to żebym się interesował ale...
    miałem coś na kształt podobnej randki rozciągniętej na dwa lata i ona
    już tak

    --
    mam wyjebane heh
  • tomekzgor 20.05.19, 21:14
    marcepanka313 napisała: Aż sprawdziłam.... mnie akurat Lew pasuje wink

    Co robisz w sobotę?

  • dolores2222 20.05.19, 21:30
    Brawo big_grin
    Lwy to świetni faceci, potwierdzam.
    Chociaż są specyficzni.
    Ale to jak każdy wink
  • turma.mortis 20.05.19, 21:32
    gorące się kuje heh

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 20.05.19, 21:40
    Zważywszy, że po drodze, to dam się upolować. tongue_out
  • gyubal_wahazar 20.05.19, 21:50
    Ej Tomek, a gdzie podanie do Rady Starszyzny Forumowej ze szczegółową agendą na pierwsze 3 randki ? wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • obrotowy 20.05.19, 20:11
    to jusz viem - dlaczego z Dolorka mi tak cienszko idzie...
  • dolores2222 20.05.19, 20:52
    Mnie lwy nie straszne.
    Ani raki, ani skorpiony suspicious
    Jedynie bliźniąt się boję. Najgorsze rozpierduchy w moim życiu poczyniły mi osoby spod tego znaku.
    I chociaż nie wierzę w horoskopy i inne kule niewidy, to naprawdę nigdy z nikim spod tego znaku nie udało mi się stworzyć pozytywnej relacji (nie mówię o związkach jedynie). Więc jak z kimś mi pod górę i wyczerpię możliwości, w desperacji pytam: a ty nie spod bliźniąt przypadkiem? I wszystko jasne tongue_out
  • turma.mortis 20.05.19, 20:54
    dopisz wodniki heh wink


    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 20.05.19, 20:55
    Nigdy żaden za skórę mi nie zalazł.
    Przeciwnie, ciekawi z nich faceci smile
  • turma.mortis 20.05.19, 20:59
    heh no to sorry że tak delikatny byłem kiss

    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 20.05.19, 21:04
    Nie rozumiem...
    Wodnik jesteś? suspicious
  • turma.mortis 20.05.19, 21:08
    heh wink

    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 20.05.19, 21:12
    A no to muszę zweryfikować poglądy...
  • turma.mortis 20.05.19, 21:16
    skoro musisz heh
    tylko weryfikacja nie wyjdzie wink
    bo zwyczajnie pełna nie będzie tongue_out
    pomijając już astro heh nawet taka znajomość jak tu
    nie ogarnie wizualizacji osoby
    bo tu to tu tylko
    nic więcej

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 20.05.19, 21:40
    turma.mortis napisał:

    > heh wink
    >
    Wiedziałamwink
  • turma.mortis 20.05.19, 21:48
    co wiedziałaś heh?

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 20.05.19, 21:50
    turma.mortis napisał:

    > co wiedziałaś heh?
    >
    Że wodnik
  • turma.mortis 20.05.19, 22:10
    koniugację z tygrysem wyłap wink
    to się dopiero podzieje heh

    --
    mam wyjebane heh
  • kevinjohnmalcolm 20.05.19, 20:56
    dolores2222 napisała:

    > Mnie lwy nie straszne.
    > Ani raki, ani skorpiony suspicious
    > Jedynie bliźniąt się boję.

    Racja, ludzie są najgorsi. Raki są spoko, skorpiona da się jakoś ominąć, z lwem nawet czasem uda się dogadać, ale na człowieka nie ma co liczyć.
  • dolores2222 20.05.19, 21:05
    Moja miłość big_grin
    Mój zięć tongue_out
  • turma.mortis 20.05.19, 21:10
    i tu niezgodność bo
    część to rodzina a z jednym ze znaków związek
    choć głoszono że niemożliwy bo konflikt heh
    dlatego z oczkiem na to wszystko wink

    --
    mam wyjebane heh
  • gwen75 20.05.19, 22:04
    Niby sprytne z jej strony, ale jednak głupie. Takie szczeniackie. Dorośli ludzie się tak nie zachowują.
  • tapatik 20.05.19, 22:08
    To nie mogła się wcześniej dopytać, skoro to dla niej tak ważne????

    Na sąsiednim forum czytałem o gorszej sytuacji, chłopak przejechał pół Polski, ponieważ laska się spóźniała na spotkanie, zaczął dzwonić. Nie dodzwonił się, więc po kilku godzinach zapakował się do pociągu. W drodze powrotnej dostał SMS-a, że gdyby mu zależało, to by zaczekał.

    Chociaż też miałem kiedyś dziwną sytuację.
    Rodzice organizowali rocznicę ślubu i zostałem zaproszony z "osobą towarzyszącą".
    Ponieważ w tym czasie byłem niesparowany, to umówiłem się z koleżanką mojego kolegi.
    Spotkałem się z dziewczyną tydzień wcześniej, pogadaliśmy, wypiliśmy kawę i umówiliśmy się, że razem pójdziemy na tę imprezę.
    W sobotę kilka godzin przed dzwonię do dziewczyny, a ona nie odbiera. W końcu zadzwoniła chyba godzinę przed i powiedziała, że bardzo przeprasza, ale poszła do szpitala w piątek na mały zabieg i ten zabieg przesunął się do soboty. No i że nie jest w stanie iść, bo jeszcze jest w szpitalu.
    Koniec końców musiałem iść sam.

    Do tej pory nie wiem, czy ona rzeczywiście była w tym szpitalu, czy po prostu znalazła wymówkę, aby się wymiksować.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • turma.mortis 20.05.19, 22:12
    tapatik napisał:


    > W sobotę kilka godzin przed dzwonię do dziewczyny, a ona nie odbiera. W końcu z
    > adzwoniła chyba godzinę przed i powiedziała, że bardzo przeprasza, ale poszła d
    > o szpitala w piątek na mały zabieg i ten zabieg przesunął się do soboty. No i ż
    > e nie jest w stanie iść, bo jeszcze jest w szpitalu.
    > Koniec końców musiałem iść sam.
    >
    > Do tej pory nie wiem, czy ona rzeczywiście była w tym szpitalu, czy po prostu z
    > nalazła wymówkę, aby się wymiksować.
    >

    a ja cię widziałem w realu więc heh wink


    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 21.05.19, 16:56
    turma.mortis napisał

    > a ja cię widziałem w realu więc heh wink

    Randka w ciemno też ma swój urok wink
    >
    >
  • turma.mortis 21.05.19, 17:03
    jasno było więc najszybsza heh wink

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 21.05.19, 17:15
    Że dopytam.... kto był taki szybki.... Ty czy dziewczyna? wink
  • turma.mortis 21.05.19, 17:27
    a ja dopowiem że o Tapa chyba szło wink

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 21.05.19, 17:29
    big_grinbig_grin...... dobra, dobra
  • turma.mortis 21.05.19, 17:40
    dobra to nad Wisłą wink

    --
    mam wyjebane heh
  • marcepanka313 21.05.19, 17:50
    Też nad wodą wink
  • turma.mortis 21.05.19, 17:59
    czyli mokrawo wink

    --
    mam wyjebane heb
  • marcepanka313 21.05.19, 18:28
    Padało..... a że lubię deszcz wink
  • turma.mortis 21.05.19, 18:33
    no to podobnie heh wink

    --
    mam wyjebane heh
  • yzek 21.05.19, 12:42
    > To nie mogła się wcześniej dopytać, skoro to dla niej tak ważne???

    Mogła: dlatego pewnie to nie był prawdziwy powód, cokolwiek by odpowiedział big_grin

    > Nie dodzwonił się, więc po kilku godzinach zapakował się do pociągu. W drodze powrotnej dostał SMS-a, że gdyby mu zależało, to by zaczekał.

    Szczęściarz!

    > Do tej pory nie wiem, czy ona rzeczywiście była w tym szpitalu, czy po prostu znalazła wymówkę, aby się wymiksować.

    Może nie chciała przyznać, że to kolega nabrał wątpliwości i zrobił się nagle zazdrosny?

    Y.
  • tapatik 21.05.19, 19:27
    yzek napisał:

    > > Nie dodzwonił się, więc po kilku godzinach zapakował się do pociągu.
    > > W drodze powrotnej dostał SMS-a, że gdyby mu zależało, to by zaczekał.
    >
    > Szczęściarz!
    >

    A co tu jest szczęśliwego?

    > Może nie chciała przyznać, że to kolega nabrał wątpliwości i zrobił się nagle zazdrosny?

    Kolega jest żonaty. Poza tym kolega lubi koszykarki, a dziewczyna nie była wysoka.


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • yzek 01.06.19, 14:00
    > A co tu jest szczęśliwego?

    Że nie wylądował w związku z manipulatorką.
  • tapatik 01.06.19, 20:14
    No cóż, można to i tak interpretować. Nie mniej ja pozostanę przy interpretacji, że sytuacja nie była szczęśliwa.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • searam 21.05.19, 22:25
    To sciema.Dokonala szybkiej oceny obiektu do wejscia w znajomosc i zastosowala stary wykret...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka