Dodaj do ulubionych

Panowie, a wy?

24.05.19, 16:18
Czego oczekujecie od partnerki?
Trzy cechy, żeby było sprawiedliwie.
Tylko nie piszcie:
ładna buzia, ładna pupa i ładna klata suspicious tongue_out

Edytor zaawansowany
  • obrotowy 24.05.19, 16:32
    zeby byla chetna i... małomówna.
  • dolores2222 24.05.19, 17:15
    Jakoś mnie to nie dziwi...
  • obrotowy 24.05.19, 17:42
    dolores2222 napisała:
    > Jakoś mnie to nie dziwi...


    i slusznie, ze Cie nie dziwi.

    takie minimalistyczne i standardowe zyczenia wobec kobiet ma ze 2/3 mezczyzn...
  • turma.mortis 24.05.19, 17:46
    no to masz jednak zryty berecik heh
    jak już to takie ma 1/5 i to jacyś zwyrole
    nawet nie wiesz jak fajna może być przegadana cała noc bez...
    myślisz dziurawą głową nic więcej

    --
    mam wyjebane heh
  • obrotowy 24.05.19, 17:52
    turma.mortis napisał:
    > nawet nie wiesz jak fajna może być przegadana cała noc bez...


    hloopcze,
    viem.
    - gdyz, gdy mialem 20 lat - sam tak czynilem.
    ale potem mi przeszlo.
  • turma.mortis 24.05.19, 17:54
    to co masz teraz zaraz też ci przejdzie
    i konar nie zapłonie zgredowi
    gdy miałem 20 heh to robiłem to co ty teraz
    więc kto się cofa big_grin

    --
    mam wyjebane heh
  • obrotowy 24.05.19, 17:59
    urma.mortis napisał:
    > gdy miałem 20 heh to robiłem to co ty teraz
    > więc kto się cofa big_grin


    no i cofnales sie.
    ale skoro ci z tym dobrze - to Krzyz na Droge.
  • turma.mortis 24.05.19, 18:01
    myślisz heh
    stary basior vs stary basior
    tobie zostały tylko wspomnienia
    i zryty beret wink

    --
    mam wyjebane heh
  • obrotowy 24.05.19, 18:25
    turma.mortis napisał:
    > tobie zostały tylko wspomnienia


    sam vidzisz, hloopcze,

    ty nawet tego nie masz.
  • turma.mortis 24.05.19, 18:33
    serio heh
    pytanie
    ile kobiet wyciągnąłeś do reala swoimi wpisami?
    jak się nie boisz szczerości wink

    podejście masz wyjęte jeszcze z "walki o ogień"
    teksty tożsame więc...

    jesteś biednym cieniasem marszczącym (brwi) big_grin
    pamiętasz chyba jeszcze czasy gdy kobiety nie uważano za człowieka
    i jak coś to jeb na stos heh
    bezduszność pustka brak empatii
    blachary twoją zdobyczą lub inne galerianki (wiadomo zakupy) wink
    po to robisz sam heh
    lodzik za buty tatusiu big_grinbig_grinbig_grinbig_grin

    --
    mam wyjebane heh
  • obrotowy 24.05.19, 22:00
    ale dobrze radze: pobelkocz sobie z gubisiem, gdyz ja tfoim belkotem nie jestem zainteresowany.
  • turma.mortis 24.05.19, 17:11
    właściwie hmmm
    inteligencja bo
    zrozumienie
    duże poczucie humoru heh
    co do reszty spore widełki wink

    bo ważne czuć się razem dobrze

    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 24.05.19, 17:16
    Też tak myślę, że najważniejsze to czuć się lepiej razem niż osobno...
  • turma.mortis 24.05.19, 17:33
    to podstawa wszystkiego wink
    choć czasami się przestaje
    ale na to nic...

    --
    mam wyjebane heh
  • wiktor_bog 24.05.19, 21:43
    Ogólnie uważam, że kobieta powinna spełniać przynajmniej jedną z trzech cech: być miła, mądra albo ładna. Jak chociaż jedna z nich jest wysoko rozwinięta, facet może już czuć się świetnie tongue_out

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 22:05
    wiktor_bog napisał:

    > Ogólnie uważam, że kobieta powinna spełniać przynajmniej jedną z trzech cech: b
    > yć miła, mądra albo ładna. Jak chociaż jedna z nich jest wysoko rozwinięta, fac
    > et może już czuć się świetnie tongue_out

    Bardzo rozsądnie... niestety większość panów nawet jak spotka taką, co to i miła i mądra i ładna, to czują potrzebę dalszego udoskonalania jej... naciskają że powinna np. zmienić pracę, zapisać się na jogę lub przestać chodzić na koncerty... jeśli nie chce - naciskają że to dla jej dobra...
    Dla wszystkich ludzi którzy chcą stworzyć szczęśliwy związek powinno być jedenaste przykazanie do bezwzględnego stosowania: NIE NARZUCAJ.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • karolivia 24.05.19, 22:08
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Dla wszystkich ludzi którzy chcą stworzyć szczęśliwy związek powinno być jedena
    > ste przykazanie do bezwzględnego stosowania: NIE NARZUCAJ.
    >


    Dobrebig_grin

    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • kevinjohnmalcolm 24.05.19, 22:27
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Dla wszystkich ludzi którzy chcą stworzyć szczęśliwy związek powinno być jedenaste
    > przykazanie do bezwzględnego stosowania: NIE NARZUCAJ.


    Znasz chociaż jedną kobietę, która się do niego stosuje?
  • wiktor_bog 24.05.19, 22:43
    Pewnie każdy trochę ma potrzebę dostosowywania partnera do swoich potrzeb smile Na szczęście - na ogół wychodzi to od obydwóch partnerów, więc... można zawsze zbudować całkiem fajny kompromis smile

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • kevinjohnmalcolm 24.05.19, 22:45
    A więc nazywasz to kompromisem? wink
  • wiktor_bog 24.05.19, 22:52
    To może tak: czy ktokolwiek z tu obecnych ma długotrwałego partnera, w którym nigdy nie popadł "w konflikt interesów"? wink Jeśli tak, osobiście wręczę tej parze Pokojową Nagrodę Nobla! smile
    Wiadomo, że zawsze w partnerze jest coś, co może trochę gryźć i też nie ma niczego złego w tym, by próbować się do siebie trochę dostosować. On do mnie, ja do niego. Nie mówię, żeby się zmieniać o 180 stopni, ale np. zmienić swoje nawyki, rozszerzyć swój punkt widzenia, etc. To właśnie nazywam "kompromisem" - jak zwał, tak zwał.

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • kevinjohnmalcolm 24.05.19, 23:00
    Teraz napisałeś o docieraniu styku między dwiema osobami, modyfikacji zachowania tak, żeby dało się wspólnie działać. To oczywista sprawa. Może nie wyraziłem się jasno, ale wcześniej miałem na myśli przeogromną chęć dostosowywania partnerów do własnego widzimisię, czyli coś takiego jak poniżej. Wystarczy popatrzeć na dowolną znajomą parę - kobiety uwielbiają rządzić facetami i kontrolować każdy najmniejszy drobiazg.

    https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_T8tlWfAp3G4YWwBMngsFxxbdYV36S1G8.jpg
  • wiktor_bog 24.05.19, 23:08
    Hehehe, kreskówka mocarna big_grin
    Nie miałem na myśli oczywiście aż tak skrajnego podejścia big_grin

    --
    Właściciel bloga zycieoptymalne.pl
  • 6688katarzyna 28.05.19, 18:09
    nie wiem jak to najłagodniej ująć, ale n-a-p-r-a-w-d-ę każdego mężczyznę trzeba jednak obrobić.
    I albo to abnegactwo jest wrodzone, przyporządkowane płci? Albo to po prostu nieduża umiejętność zestawiania i doboru, faktem jest że kobieta niemal zawsze odmienia wizualnie swojego ukochanego : )
  • kevinjohnmalcolm 28.05.19, 19:09
    Uderz w stół, a nożyce się odezwą...

    Dokładnie o tym pisałem - o totalnym braku akceptacji faceta takiego jakim jest i przemożnej chęci ukształtowania go po swojemu.

    "trzeba jednak obrobić"
    Dlaczego? Bo tak uważasz?

    Jeżeli Ci się nie podoba facet taki jaki jest, to znajdź sobie innego, a nie maltretuj gościa tylko dlatego że według Twojego widzimisię powinien inaczej wyglądać. A gdyby on zaczął Cię "obrabiać", krytykować na każdym kroku, zmuszać do zakładania tego, lub tamtego, na okrągło przy wszystkich strofować, to jak byś na to zareagowała? Podejrzewam że długo byście parą nie byli. A dlaczego facet ma to wszystko znosić?

    Zauważ że faceci generalnie nie wnikają w to co kobieta zakłada na siebie, nie chodzą z nią na zakupy i nie dyktują jej co ma sobie kupić. Nie mówią że "trzeba ją obrobić". Akceptują ją taką jaka jest. Czasem ponarzekają, ale nie próbują na siłę ją przerobić ich na swoją modłę.

    Podstawą udanego związku jest akceptacja. Ogromna większość pań ma z nią bardzo duży problem...
  • 6688katarzyna 28.05.19, 19:40
    Prócz pojedynczych przypadków nie potraficie się fajnie ubrać.
    Mężczyzna może podobać się z wielu innych powodów niż tylko odzieży! Więc skoro jest ktoś fajny, z dobrym charakterem, tylko byle jak lub nijako ubrany, to aż takie to przestępstwo iść z nim na zakupy i pchnąć we właściwym kierunku? To ma być "maltretacja"? To ja poproszę tylko o takie zawiłości w związku : )

    I dlaczego spodziewasz się krytyki przy postronnych? Nie znam chyba nikogo kto tak postępuje.

    Nieprawda, ze mężczyźni bez słowa akceptują wygląd kobiety. Wielu również krytykuje, dopowiada, podpowiada - jeśli oczywiście moda/wygląd ich interesuje. I najważniejsze: jesteśmy o niebo ciekawiej od was ubrane i zaprojektowane, więc w zasadzie macie niewielkie już pole do popisu.
    Pokaż mi - prócz wielkich miast - interesująco ubranego mężczyznę w wieku ok. 45 lat, w średniej puli zarobków czyli główkującego nad wyglądem. Nie dyrektora/pracownika naukowego (powiedzmy), tylko zwykłego Kowalskiego.
    Uważam, ze jeśli czegoś niedostaje, to nie jest wielkim kłopotem skorzystać z podpowiedzi.
  • kevinjohnmalcolm 28.05.19, 20:40
    6688katarzyna napisała:

    > Prócz pojedynczych przypadków nie potraficie się fajnie ubrać.

    No cóż, powinnaś się w takim razie albo nauczyć z tym żyć, albo wybrać sobie takiego który ubiera się tak jak się Tobie podoba.



    > skoro jest ktoś fajny, z dobrym charakterem, tylko byle jak lub nijako ubrany

    ...to ten jeden szczegół jest taki straszny, że nie możesz go zaakceptować? Facet nigdy nie będzie dokładnie taki jakiego chcesz. Nie ma ideałów. Pogódź się z tym. Zawsze będzie coś, co nie będzie zgodne z Twoim planem. Dla niego Ty też masz wady i o wielu nawet Ci nie mówi, bo stwierdza że skoro ilość plusów jest dużo większa od ilości minusów, to nie będzie sobie tymi minusami głowy zawracał.



    > I najważniejsze: jesteśmy o niebo ciekawiej od was ubrane i zaprojektowane,

    Wiem. Dla kobiet ubiór, wygląd, makijaż, itd. są wielokrotnie ważniejsze od tego jakim kto jest człowiekim. Smutne to...



    > Pokaż mi - prócz wielkich miast - interesująco ubranego mężczyznę w wieku ok. 45 lat,
    > w średniej puli zarobków czyli główkującego nad wyglądem.

    Znam kilku takich, ale to takie buce, że nie życzę nikomu. Dzięki swojemu wyglądowi jednak cieszą się nieprawdopodobnym powodzeniem u kobiet, lecą one do nich jak ćmy do świecy. A później płaczą że faceci to świnie.

    Ciekawe - kobiety tak bardzo krytykują mężczyzn, że niby "wyłącznie lecą na ładnie wystrojone panienki", a same chciałyby wyłącznie dobrze ubranych, spędzających mnóstwo czasu na strojeniu się.



    > Uważam, ze jeśli czegoś niedostaje, to nie jest wielkim kłopotem skorzystać z podpowiedzi.

    Gdyby tylko na podpowiedziach się kończyło. Najczęściej jest niestety tak jak w komiksie. I na to właśnie narzekam.
  • 6688katarzyna 28.05.19, 21:05
    Całkiem niepotrzebnie wszedłeś w personalizację : ) Powinieneś założyć, ze para jednak się dociera także w tym względzie, tzn. wyglądu, skoro jest parą.

    Twierdzenie, że kobiety wyżej cenią wygląd jest Twoim (chyba?), bo na pewno nie moim. Ja raczej postulowałam by panowie przystali na korektę, bo ta wychodzi im na korzyść. Ale przecież przymusu nie
    ma : )

    "Ciekawe - kobiety tak bardzo krytykują mężczyzn, że niby "wyłącznie lecą na ładnie wystrojone panienki", a same chciałyby wyłącznie dobrze ubranych, spędzających mnóstwo czasu na strojeniu się".
    - tu się zupełnie nie zrozumieliśmy. Zdaje mi się, ze masz na myśli młodych chłopaków, którzy rzeczywiście z outfitu uczynili wartość w swoim życiu. Ja mam czterdzieści lat i operuję oglądem panów w moim wieku. Duża ich część jest po prostu zapuszczona. Wstrętne buciory, powyciągane porty, skracająca sylwetkę kurtka, jakaś przedpotowa teczka. Dlatego z błogosławieństwem powinni dziękować kobiecie za starania, w razie rozpadu związku są dobrym towarem na rynku ; )
  • kevinjohnmalcolm 28.05.19, 21:29
    6688katarzyna napisała:

    > Całkiem niepotrzebnie wszedłeś w personalizację : ) Powinieneś założyć, ze para
    > jednak się dociera także w tym względzie, tzn. wyglądu, skoro jest parą.

    Co innego docieranie się, a co innego sytuacje jak z komiksu nader często występujące w przyrodzie.



    > Ale przecież przymusu nie ma : )

    Taaa...
  • 6688katarzyna 28.05.19, 21:33
    No bo nie ma : )
    Jak kochasz to przymusu nie odczuwasz, zaś gdy odczuwasz dyskomfort, to znak, ze miłość się zakończyła.

    : )
  • kevinjohnmalcolm 28.05.19, 21:44
    Aha, rozumiem - miłość polega na ślepym wykonywaniu poleceń szefowej? tongue_out


    A na poważnie, nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego kobiety nigdy nie mogą być zadowolone ze swojego faceta. Zawsze coś przeszkadza, coś chciałaby w nim zmienić. Dlaczego panie nie znają stanu powszechnie znanego mężczyznom: "jest dobrze", czyli są zadowoleni z życia, z kobiety z którą się związali i nic nie chcieliby zmieniać. Kobietom taki stan jest komplenie obcy, zawsze je coś uwiera, zawsze coś jest źle, zawsze koniecznie chcą zmienić faceta.
  • dolores2222 28.05.19, 21:51
    Mnie nie jest obcy ten stan.
    Długo w nim trwałam, nieświadoma, że jestem w nim odosobniona.
    Jak widać, na odwrót też się zdarza suspicious
    Możliwe? Czy mam iść sprawdzić płeć? suspicious
  • 6688katarzyna 28.05.19, 22:03
    Ile lat jesteś po rozwodzie, jeśli mogę zapytać.
  • 6688katarzyna 28.05.19, 22:00
    Bo się różnimy? : )

    Nie, nie zawsze. Styl/wygląd - bo tego się akurat czepnęłam, to tylko drobny fragment wspólnoty i wcale nie najważniejszy. Inne buty czy marynarka to nie koniec świata i sądziłam, ze dla mężczyzny raczej obojętne. Serio myślę sobie, że jak podpowiadam: nie ta koszula, inne buty, to dla faceta jest to oczywiste, ze wiem lepiej. I jeszcze chyba jedna rzecz: taki jakiś życiowy spryt, ogląd, umiejętność mimikry ale w dobrym znaczeniu. U panów z tym trochę kiepsko. Więc może to nie brak akceptacji ale większe umiejętności społeczne? które w codziennym życiu się sprawdzają i dobrze, gdy mężczyzna choć trochę się słucha?
    Myślę, ze gdy się kocha, to jest się zadowolonym. Co nie znaczy że nie można udoskonalić : )
  • koszmarna.baba 28.05.19, 22:23
    > Nie mówią że "trzeba ją obrobić". Akceptują ją taką jaka jest.
    Czasem ponarzekają, ale nie próbują na siłę ją przerobić ich na swoją modłę.

    Naaaprawdę???
    To może tak: ilu znasz mężczyzn, którzy pod presją swoich partnerek dokonali np. operacji plastycznych? tongue_out

    --
    Nigdy nie zalewaj smutków, cholery umieją pływać!!!
  • turma.mortis 28.05.19, 23:26
    heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • kevinjohnmalcolm 28.05.19, 23:47
    koszmarna.baba napisała:

    > To może tak: ilu znasz mężczyzn, którzy pod presją swoich partnerek dokonali np
    > . operacji plastycznych? tongue_out

    Ani jednego.
    Tak samo jak nie znam ani jednej kobiety.
    Próbuj dalej.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 22:55
    wiktor_bog napisał:

    > Pewnie każdy trochę ma potrzebę dostosowywania partnera do swoich potrzeb smile Na
    > szczęście - na ogół wychodzi to od obydwóch partnerów, więc... można zawsze zb
    > udować całkiem fajny kompromis smile

    tiaaa. w teorii tak... Ale to tak jak w tym żarcie: "Kobieta ma nadzieję, że partner po slibie SIĘ ZMIENI" a facet, że kobieta się "NIE ZMIENI" wink

    Dla kobiety lepiej jest zakładać, ż eto co jest teraz - to już tak zostanie a nawet (wady) trochę się z wiekiem pogorszy...




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 24.05.19, 23:02
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Ale to tak jak w tym żarcie:
    > "Kobieta ma nadzieję, że partner po slibie SIĘ ZMIENI" a facet, że kobieta się "NIE ZMIENI"


    To nie jest żart.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 23:14
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    >
    > > Ale to tak jak w tym żarcie:
    > > "Kobieta ma nadzieję, że partner po slibie SIĘ ZMIENI" a facet, że kobie
    > ta się "NIE ZMIENI"
    >
    >
    > To nie jest żart.

    Tak wiem. Najprawdziwsza prawda.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • obrotowy 25.05.19, 17:33
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    Dla kobiety lepiej jest zakładać, ż eto co jest teraz - to już tak zostanie a nawet (wady) trochę się z wiekiem pogorszy...


    Z pewnoscia, tylko jaka mloda-naiwna stac na takie zalozenie...?

    Moja Mamuska byla mowila tak: - "jezeli mezczyzna sie po slubie zmieni - to tylko na gorsze.
    Ale do tego wniosku doszlam po wielu, wielu latach"...
  • turma.mortis 25.05.19, 17:37
    na co żeś się przepoczwarzył?
    miał być motyl wyszedł karaluch heh

    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 25.05.19, 17:53
    Jak wy się lubicie....
  • turma.mortis 25.05.19, 18:05
    Ty i ja też więc...

    --
    mam wyjebane heh
  • dolores2222 25.05.19, 19:25
    Nie lubię cię. Jesteś mi kompletnie obojętny.
    Kiedyś lubiłam...
    Niestety wielokrotnie mnie obrażałeś na jednym i drugim forum. Do dziś nie wiem, dlaczego.
    Ale już mnie to nie interesuje.
  • turma.mortis 25.05.19, 19:50
    no i pojechałem po kablach crying

    --
    mam jak mam heh
  • obrotowy 25.05.19, 18:44
    ze zastapie mu w sporach gubisia.

    - ale nie zamierzam.

    od sporow to mam Ciebie.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 22:46
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    >
    > > Dla wszystkich ludzi którzy chcą stworzyć szczęśliwy związek powinno być
    > jedenaste
    > > przykazanie do bezwzględnego stosowania: NIE NARZUCAJ.
    >

    > Znasz chociaż jedną kobietę, która się do niego stosuje?

    MŁAsmile

    Wczoraj czytałam o dobrym sposobie na "dobieranie" sobie "na stałe" partnera: popatrz na niego i wyobraź sobie, że on się nigdy nie zmieni... nie zmienisz jego zapatrywań na życie, podejścia, sposobu ubierania się, sposobu mówienia, przekonań, podejścia do ciebie, podejścia do pieniędzy... i teraz odpowiedz sobie czy chcesz z nim być może nawet do końca...
    zazwyczaj kobiety wchodzą w związek z myślą, że zmienią mężczyznę - ale tak się nie stanie. Albo pokocha się go takim jaki jest, albo trzeba odpuścić...

    Ja nie narzucam. Pytam tylko, czy zrobi dla mnie to i to, np. nie będzie mnie zostawiał na parę miesięcy każdego roku...
    Reszta to kwestia ustaleń, dogadania w stylu kto sprząta kibel, kto idzie z psem, czy śpimy przy otwartym czy zamkniętym oknie...
    tak to widzę.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 24.05.19, 22:52
    Niestety, prawda jest taka, że ogromna większość kobiet jest święcie przekonana, że zmieni faceta, że pod ich wpływem stanie się innym człowiekiem, takim jakiego sobie wymarzyły.
  • baenzai 24.05.19, 23:08
    Przypomniał mi się stary dowcip, ale nadal aktualny (dam w formie obrazkowej):

    demotywatory.pl/657771/Dowod--na-to-ze-kobietom-
  • tapatik 28.05.19, 20:03
    Natomiast w sklepie dla mężczyzn na pierwszym piętrze są kobiety kochające seks.
    Niestety nikt nie wie co jest na pozostałych piętrach, ponieważ żaden mężczyzna nie poszedł wyżej.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 28.05.19, 20:41
    A co na parterze? suspicious
  • tapatik 28.05.19, 21:25
    Strzelam, że kasa.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 23:12
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Niestety, prawda jest taka, że ogromna większość kobiet jest święcie przekonana
    > , że zmieni faceta, że pod ich wpływem stanie się innym człowiekiem, takim jaki
    > ego sobie wymarzyły.

    Tak ja też się boleśnie przekonuje że to nieprawda.. zresztą nie chce tak naprawdę zmieniać tylko pójść na taki kompromis który pozwoli nam obojgu być szczęśliwymi... to są takie tylko "grube" sprawy typu: nie zakładaj dziurawych spodni jak razem idziemy "w miasto" bo mam dyskomfort, nie wyjeżdżaj na trzy miesiące... reszty to ja się w ogóle nie czepiam...
    i wkurza mnie jak on się czepia ze sobie oko pomalowałam …
    myślę że maźnięcie oka to nie to samo co dresy maźnięte farbą? czy jestem tendencyjna?



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.05.19, 23:16
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > kevinjohnmalcolm napisał:
    >
    > > Niestety, prawda jest taka, że ogromna większość kobiet jest święcie prze
    > konana
    > > , że zmieni faceta, że pod ich wpływem stanie się innym człowiekiem, taki
    > m jaki
    > > ego sobie wymarzyły.
    >
    > Tak ja też się boleśnie przekonuje że to nieprawda.. zresztą nie chce tak napra
    > wdę zmieniać tylko pójść na taki kompromis który pozwoli nam obojgu być szczęśl
    > iwymi... to są takie tylko "grube" sprawy typu: nie zakładaj dziurawych spodni
    > jak razem idziemy "w miasto" bo mam dyskomfort, nie wyjeżdżaj na trzy miesiące.
    > .. reszty to ja się w ogóle nie czepiam...
    > i wkurza mnie jak on się czepia ze sobie oko pomalowałam …
    > myślę że maźnięcie oka to nie to samo co dresy maźnięte farbą? czy jestem tende
    > ncyjna?

    Oczywiście to wszystko w czasie przeszłym powinno być... dla mnie nadal zbyt żywe uncertain




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 24.05.19, 23:16
    I mła smile
    Nigdy przenigdy nie zakładałam, że zmienię cokolwiek w moim mężu. Pokochałam go nie za coś czy pomimo czegoś, ale dlatego że był...
    Bunt ma całkowitą rację. Lepiej bym tego nie ujęła. Jeśli zaczynałam się zastanawiać, czy i co chciałabym zmienić w facecie, którego poznałam, to już wiedziałam, że nic z tego nie będzie.
    Kochałam tylko raz. I nic bym nie zmieniła w tym facecie, którego poznałam prawie 30 lat temu i w tym, którego znam teraz. NIC.
    Do Obrotowego:
    tak, w tym, który mnie zostawił...
  • searam 28.05.19, 00:41
    Ooo..Konkurentka tematyczna..?smile
    Odpowiem za meska populacje..: szczupla (trzyma wage),dlugie wlosy(zadnego farbowania i obcinania)seks zawsze , gdy jest potrzebny .
    Nawet nie mysl, ze jest inaczej. Regula jest prosta i wiodaca do trwalych zwaiazkow.
  • 999karolina 28.05.19, 14:39
    To w tej kategorii odpowiedź dotycząca cech męskich brzmi: przystojny, inteligentny (ze wszystkimi tego konsekwencjami) , zawsze faktycznie gotowy na seks (bez tych wykrętów, że ciężki dzień był itp)
    Ciężka sprawa sad
  • tapatik 28.05.19, 20:07
    Dlaczego?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • obrotowy 29.05.19, 13:48
    tapatik napisał:
    > Dlaczego?


    jak to dlaczego ?

    bo przewaznie - jak jest inteligentny - to nie jest przystojny.

    a jak jest przystojny - to nie jest inteligentny.

    jakbys kobiecej wybrednosci nie znal...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.