Dodaj do ulubionych

Czy mężczyźni potrafią słuchać i rozumieć?

30.05.19, 10:35
Śmiem twierdzić, że nie - chętnie poznam Pana, który być może pokaże mi, że jest inaczej...

fourleaf@o2.pl

Kobieta, 29l.
Edytor zaawansowany
  • turma.mortis 30.05.19, 10:41
    ciekawe nawet heh
    tylko czemu nie tu wink
    niektórzy by mogli zabłysnąć big_grin

    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 30.05.19, 12:10
    A którzy? big_grin suspicious
  • turma.mortis 30.05.19, 12:16
    jest tu kilku heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • turma.mortis 30.05.19, 16:31
    a pisałem że przylezą heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 13:01
    Dlaczego to mężczyzna ma kobiecie coś udowadniać, ratować bidulę, uszczęśliwiać? ;D
    Eee, taka księżniczkowata mentalność jest zupełnie nieciekawa wink
  • gwen75 30.05.19, 13:03
    Niektóre kobiety chyba myślą, że są ósmym cudem świata i faceci będą się o nie bić big_grin
  • fourleafclover 30.05.19, 13:49
    Twoja odpowiedź to doskonały dowód na to (j.w.) - nie słuchasz i nie rozumiesz smile
    uderz w stól...
    Ja nie potrzebuję żeby mi ktokolwiek cokolwiek udowadniał, ratował mnie, tudzież uszczęśliwiał. Chciałabym natomiast przekonać się, że wbrew moim dotychczasowym doświadczeniom, nie wszyscy mężczyźni są zarozumiałymi egoistami smile
    Jeśli nie czujesz się na siłach, żeby pokazać się z lepszej strony, to może trzeba było w ogóle nie podejmować tematu?

    Pozdrawiam! smile

  • gwen75 30.05.19, 14:25
    fourleafclover napisała:

    > Ja nie potrzebuję żeby mi ktokolwiek cokolwiek udowadniał, ratował mnie, tudzie
    > ż uszczęśliwiał. Chciałabym natomiast przekonać się, że wbrew moim dotychczasow
    > ym doświadczeniom, nie wszyscy mężczyźni są zarozumiałymi egoistami smile

    E nie. Ty nie chcesz się przekonać sama poprzez własne myślenie i dociekanie. To mężczyzna ma ci to udowodnić. Zamiast się wysilić, idziesz na łatwiznę.

    > Jeśli nie czujesz się na siłach, żeby pokazać się z lepszej strony, to może trz
    > eba było w ogóle nie podejmować tematu?

    big_grin
  • fourleafclover 30.05.19, 14:36
    A jak się udowadnia takie kwestie Twoim zdaniem? smile
    Bo mi się wydaje, że to po prostu samo wychodzi z czasem, ktoś się obnaża - czy jest człowiekiem ciekawym, empatycznym, etc. czy po prostu zapatrzonym w siebie gamoniem, który nie ma nic do zaoferowania (kolokwialnie mówiąc) wink
    oczekiwałam, że uda mi się nawiązać kontakt z kimś, kto "coś" sobą reprezentuje,
    z kim można porozmawiać o wszystkim i o niczym,
    ale na jakimś sensownym poziomie i z obustronnym zrozumieniem.

    Wydaje mi się, że dokonałeś zbyt bezpośredniego odbioru tego, co napisałam w poście.
  • gwen75 30.05.19, 16:42
    Kobiety są okropne. Pokaż mi, że jest inaczej.
  • turma.mortis 30.05.19, 16:44
    chrzanisz teraz
    kobiety są zajebiste heh
    terapeuta chyba na ciebie czeka wink


    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 16:52
    Czy mógłbyś się nie wcinać w cudzą rozmowę? wink
    Znowu czegoś nie kumasz wink
  • turma.mortis 30.05.19, 16:54
    ale mogę więc heh


    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 16:57
    Pewnie, że możesz, ale mógłbyś się zachowywać kulturalniej ;P
  • turma.mortis 30.05.19, 16:59
    gdy zechcę heh
    jak czujesz dyskomfort to wszak małpa podana wink

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 17:05
    turma.mortis napisał:

    > jak czujesz dyskomfort to wszak małpa podana wink

    E nie, dziękuję. Była tu kiedyś taka co robiła "badania socjologiczne". Nie wiadomo kiedy znowu się ujawni. A tylko głupi by się na coś takiego dał naciąć wink
  • turma.mortis 30.05.19, 17:11
    więc nie roń łez gdy powyższe się dzieje heh
    nic to nie da wink

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 17:19
    No wiem wiem, na upierdliwców i mesjaszów nie ma lekarstwa wink
  • turma.mortis 30.05.19, 17:20
    na jednego znaleźli heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • tapatik 30.05.19, 20:24
    turma.mortis napisał:

    > chrzanisz teraz
    > kobiety są zajebiste heh
    > terapeuta chyba na ciebie czeka wink

    NIEKTÓRE kobiety rzeczywiście są zajebiste, ale do niektórych bez kija nie podchodź.
    ( joemonster.org/art/46848/Morderczyni_ktory_zwabiala_zalotnikow_do_domu_i_tam_ich_zabijala._Historia_Belle_Gunness )
    Podobnie jest z mężczyznami.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • turma.mortis 30.05.19, 20:31
    ale to chyba desperatów jakiś heh
    to raczej wkład w zdrowie pokolenia wink

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 22:21
    Masakra. Na wiki piszą, że zrabowane kosztowności oddawała na sierociniec wink
  • gwen75 31.05.19, 00:24
    turma.mortis napisał:

    > chrzanisz teraz
    > kobiety są zajebiste heh
    > terapeuta chyba na ciebie czeka wink

    Kolego nie wczuwaj się tak ;D
  • turma.mortis 31.05.19, 00:28
    no dobra heh
    a potrafisz z nimi gadać?
    czy raczej sztywniejesz (nie chodzi o...)?

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 31.05.19, 00:37
    A po co ci to? wink
  • turma.mortis 31.05.19, 00:40
    ale co?
    gadanie czy sztywnienie?

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 31.05.19, 00:45
    Lubisz się przechwalać? Tak szczerze wink
  • turma.mortis 31.05.19, 00:49
    nie mam czym heh
    szczerze wink
    jeżeli widzisz gdzieś przechwałki to zły odbiór masz

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 31.05.19, 00:53
    Mesjaszu, coś taki skromny się zrobił? wink
  • turma.mortis 31.05.19, 01:02
    mogę powiedzieć Pedale?
    czy nie hmmmm
    przypuśćmy że nie
    więc....
    nigdy się nie przechwalałem cokolwiek w temacie było
    skromny nie bywałem
    bo cóż to skromność w tym teatrze lalek
    ale...
    może i z drewniaka chłopcem się stając
    złośliwość drzazgi pozostała heh

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 31.05.19, 01:12
    turma.mortis napisał:

    > mogę powiedzieć Pedale?

    Nie powinieneś, bo byłoby to personalne i dotykające prywatności (a o niej mało wiesz) wink

    A "mesjasz" to ocena twojego zachowania, bo ciągle wszystkich nawołujesz do opamiętania, że marnują tu czas, że zaraz śmierć przyjdzie, pouczasz, wymądrzasz się, oceniasz, wmawiasz niekumatość wink
  • turma.mortis 31.05.19, 01:22
    gwen75 napisał:

    > turma.mortis napisał:
    >
    > > mogę powiedzieć Pedale?
    >
    > Nie powinieneś, bo byłoby to personalne i dotykające prywatności (a o niej mało
    > wiesz) wink

    to tylko zasada wzajemności heh
    >
    > A "mesjasz" to ocena twojego zachowania, bo ciągle wszystkich nawołujesz do opa
    > miętania, że marnują tu czas, że zaraz śmierć przyjdzie, pouczasz, wymądrzasz s
    > ię, oceniasz, wmawiasz niekumatość wink

    tu sorry ale
    mesjanizm to zupełnie inny klimat (religia polityka zbawienie te sprawy)
    co do czasu to sam pomyśl (tu nie chodzi o miłość czy seks tylko czas)
    nie wolałbyś go spędzić z kimś w plenerze?
    fakt sam tu siedzę ale drugie zmiany tobie znane heh
    dlatego was opierdalam bo czasem jest wolne
    a i ty wiesz i wiem że byś chciał spotkać wink



    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 31.05.19, 01:29
    turma.mortis napisał:

    > to tylko zasada wzajemności heh

    Nie. Ja nie robię odniesień do twojego życia prywatnego, a tym bardziej seksualnego. Odnoszę się jedynie do tego, co prezentujesz na forum.

    > mesjanizm to zupełnie inny klimat (religia polityka zbawienie te sprawy)

    Mesjasz przyszedł, aby głosić "prawdę" i zbawić ludzi - zupełnie jak ty ;D

    > co do czasu to sam pomyśl (tu nie chodzi o miłość czy seks tylko czas)
    > nie wolałbyś go spędzić z kimś w plenerze?

    Czasami spędzam, nie siedzę przed kompem non stop.

    > dlatego was opierdalam bo czasem jest wolne

    I w ten sposób stawiasz się ponad innymi. Może akurat nikt nie potrzebuje twoich cudownych rad?
  • turma.mortis 31.05.19, 01:41
    a że otwarte i mogę heh
    twoich jęków też może nikt hmmm no wahu deko
    czy to co piszę jest oszustwem?
    odnoszę się do prezentacji na forum wink
    stawiam się...
    hmmm
    tak bo ciepłe kluchy z was heh
    nikt nie nakazuje czytać a odpowiadacie
    jednak coś leży na... heh

    to nigdy nie będzie utopia dla tobie podobnych
    nie ja to ktoś inny rozpierdaczy wieżę
    www.youtube.com/watch?v=1iMbtFR0mk0

    --
    mam jak mam heh
  • fourleafclover 31.05.19, 08:11
    gwen75 napisał:

    > Kobiety są okropne. Pokaż mi, że jest inaczej.

    być może są - to jest Twoje zdanie i masz do niego prawo, pewnie wzięło się z jakichś Twoich doświadczeń, jeśli opowiesz mi jakich, to chętnie Ci pokażę, że można inaczej smile że można być kobietą nieokropną smile
  • dolores2222 01.06.19, 13:35
    Gwenik ma branie big_grin tongue_out
  • turma.mortis 01.06.19, 13:37
    teraz liczy że wojna wybuchnie i zostanie zwolniony heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 01.06.19, 14:14
    Aha!
    Wiem już, kto stoi za fałszerstwem wyborczym big_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 30.05.19, 13:16
    Poddanie w wątpliwość podstawowych cech ludzkich (nie związanych z płciąwink) - jako teza do "podrywu" tongue_out ...
    Słabe rokowania wink
    No trochę to "Kobieta, 29l." ratuje sytuację big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 30.05.19, 13:28
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > No trochę to "Kobieta, 29l." ratuje sytuację big_grin

    Nie ratuje wink Im większa niedojrzałość, tym większe potem problemy wink Kto by chciał w to wejść? Chyba ktoś zupełnie bez wyobraźni wink
  • fourleafclover 30.05.19, 13:54
    No cóż, wy mężczyźni też często gęsto poddajecie w wątpliwość niektóre cechy ludzkie u kobiet, ale czy to jest równoznaczne z tym, że generalizujecie i wrzucacie wszystkie do jednego wora? Czy może jednak "żyjecie nadzieją", że gdzieś jednak są jeszcze te "normalne"? smile Czy wbrew jakimś doświadczeniom nie szukacie takich, która spełni wasze oczekiwania - będzie zabawna, wyrozumiała, etc.?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 30.05.19, 14:13
    fourleafclover napisała:

    > No cóż, wy mężczyźni

    Od dawna podejrzewałam, że duży biust nie przeszkodził mi mieć sporego pierwiastka męskiego w osobowości wink. Aż tak wychodzi to w słowie pisanymwink?


    >też często gęsto poddajecie w wątpliwość niektóre cechy ludzkie u kobiet,

    To chyba tylko w niektórych kręgach? Mężczyźni na poziomie tego nie robią.


    >ale czy to jest równoznaczne z tym, że generalizujecie i wrzucacie wszystkie do jednego >wora? Czy może jednak "żyjecie nadzieją", że gdzieś jednak są jeszcze te "normalne"? smile

    Normalne? Są, są - sama jestem świetnym przykładem... choć mój ostatni ex twierdzi inaczej tongue_out.


    >Czy wbrew jakimś doświadczeniom nie szukacie takich, która spełni wasze oczekiwania - będzie zabawna, wyrozumiała, etc.?

    Jak najbardziej. To się tyczy obu płci. Ja tylko mówię że zaczynanie znajomości od prowokowania do udowadniania czegoś - ogólnie nie jest dobrym pomysłem.
    Jak najbardziej szukać jednostki, która spełnia te cechy - ale spełnia na poziomie codziennego zachowania, a nie na poziomie deklaracji na starciewink. To nie zadziała.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • fourleafclover 30.05.19, 14:25
    Widzę, że przedstawiasz siebie w samych superlatywach - super, że jesteś taka pewna siebie, ale co za dużo to nie zdrowo wink
    Nie, to nie jest kwestia dotycząca mężczyzn na poziomie lub nie - to jest kwestia ich doświadczeń z kobietami. Jak się raz sparzysz to później nie pchasz łap do ognia - nieważne jaki poziom i płeć reprezentujesz.

    Nie wiem po czym wywnioskowałaś, że oczekuję jakiegoś udowadniania tym bardziej deklaracji, uważam, że to duża nadinterpretacja. Natomiast zgodnie z tym co napisałaś - szukam jednostki, która takowe cechy posiada. smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 30.05.19, 15:04
    fourleafclover napisała:

    > Widzę, że przedstawiasz siebie w samych superlatywach - super, że jesteś taka p
    > ewna siebie, ale co za dużo to nie zdrowo wink

    Ostatni "ukochany" tak mnie zdołował, ze teraz się terapeutyzuję jak mogę wink


    > Nie, to nie jest kwestia dotycząca mężczyzn na poziomie lub nie - to jest kwest
    > ia ich doświadczeń z kobietami.

    Ja znów uważam (na podstawie moich doświadczeń) że mężczyźni "mądrzy" nie przypisują negatywnych cech kobietom tylko z racji tego, że te są kobietami. Nawet jak mają negatywne doświadczenia, to rozumieją, że trafili na kiepską jednostkę, ale nie wieszają psów na całym rodzie kobiecym.


    > Nie wiem po czym wywnioskowałaś, że oczekuję jakiegoś udowadniania tym bardziej
    > deklaracji,

    Na podstawie posta startowego i tego co napisałaś do gwenika.
    Pozdrawiam i (jeśli będzie Ci się chciało) to chętnie poczytam, jakie Ci się "egzemplarze" trafiły w odzewie na postasmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tapatik 31.05.19, 17:27
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Ostatni "ukochany" tak mnie zdołował, ze teraz się terapeutyzuję jak mogę wink

    https://img.joemonster.org/mg/albums/new/190529/starosc_nie_radosc.jpg


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 11:22
    big_grin big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 01.06.19, 12:04
    Hmmmm...
    Ja nie wiem, z czego tu się śmiać tongue_out
  • turma.mortis 01.06.19, 12:10
    z diagnozy heh
    przy 25 taka hmmmm to jaka przy 45+ wink

    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 01.06.19, 12:42
    Wstaw swoją fotkę, to będziemy widzieć suspicious
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 12:27
    dolores2222 napisała:

    > Hmmmm...
    > Ja nie wiem, z czego tu się śmiać tongue_out

    jak Cię to nie śmieszy Dolorka to chociaż doceńmy że tapatik zadał sobie trud żeby nas rozśmieszyćkiss


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 12:28
    dla mnie humor abstrakcyjny zawsze na propsie big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 01.06.19, 12:42
    Ja bardzo lubię i cenię Tapatika smile
    Taki lizus ze mnie big_grin
  • marcepanka313 30.05.19, 14:42
    Bo wszyscy mężczyzni to.....
    Bo wszystkie kobiety to....

    Nie jest tak.... są różni i są różne, tacy którzy potrafią i chcą słuchać też pewnie są.... kwestia oczekiwań...

  • obrotowy 30.05.19, 15:24
    jesli Ci to pasuje - to wal do mnie jak w dym.

    a tu recepta na ta metode...

    czytasz cos ciekawego, a baba sypie ci piasek do uszu.
    zamiast sie wyklocac, ze nie masz ochoty tego sluchac
    postepujesz nastepujaco:
    (wpuszczajac tekst jednym uchem, a drugim go wypuszczajac):

    - co , Aniele ?
    - aha. tak, tak, Aniele, rozumiem.
    - powaznie ?
    - a no to dobrze...
    - niemozliwe ?
    - a to tak...

    itd...

    w miedzyczasie spokojnie czytasz, co miales do przeczytaania
    a kobieta zadowolona, ze ktos ja wysluchuje smile
  • marcepanka313 30.05.19, 16:44
    Wiem, że to wygodne i bezpieczne bo pomyłką nie grozi .... na forum, obracane, w pracy i pewnie żona... ale trochę nudne... Aniele. wink
    Pomijając oczywiście ww sytuację,która o pomstę woła.... tongue_out
  • turma.mortis 30.05.19, 16:47
    ale jak w dym można heh
    to już pewnie wystarczy Aniele wink

    --
    mam jak mam heh
  • obrotowy 30.05.19, 22:24
    marcepanka313 napisała:
    > Wiem, że to wygodne i bezpieczne...

    - a cus czeba wiency ?

    > ale trochę nudne.

    jak dla kogo.
    - gdy masz swoje hobby - to marudzenie baby zupelnie ci nie przeszkadza.
  • gwen75 30.05.19, 22:26
    obrotowy napisał:

    > marudzenie baby

    To w końcu baba czy Anioł? wink
  • obrotowy 30.05.19, 23:58
    gwen75 napisał:
    > To w końcu baba czy Anioł? wink

    2 + 1

    jedno w drugim. to takie trudne do skapowania ?
  • gwen75 31.05.19, 00:34
    obrotowy napisał:

    > jedno w drugim. to takie trudne do skapowania ?

    Aaa, już kumam wink

    https://scontent-frt3-1.cdninstagram.com/vp/f1a38fdecc008a9873bc180182924da3/5D36A588/t51.2885-15/sh0.08/e35/s640x640/53320142_2292267681011495_2483162408836007036_n.jpg?_nc_ht=scontent-frt3-1.cdninstagram.com
  • kevinjohnmalcolm 31.05.19, 02:02
    Mobilis in mobili smile
  • marcepanka313 31.05.19, 08:09
    obrotowy napisał:


    > - a cus czeba wiency ?

    > jak dla kogo.
    > - gdy masz swoje hobby

    Obracanie? tongue_out

    - to marudzenie baby zupelnie ci nie przeszkadza.

    Moje wnioski

    Albo to Twoja poza.... słowa
    Albo masz wbrew temu co piszesz jakieś upodobanie do kobiet..... delikatnie mówiąc mało spostrzegawczych. wink jakieś dwa światy.....

    Wolę wierzyć, że to pierwsza wersja.... wink
  • obrotowy 31.05.19, 15:34
    marcepanka313 napisała:
    Albo masz wbrew temu co piszesz jakieś upodobanie do kobiet.....
    delikatnie mówiąc mało spostrzegawczych.

    mam, Aniele...

    do WSZYSTKICH - jak to kobieciarz.

    i do Jendzowatych i do Spolegliwych.
  • marcepanka313 31.05.19, 16:03
    obrotowy napisał:

    > mam, Aniele..
    >
    > do WSZYSTKICH - jak to kobieciarz.
    >
    > i do Jendzowatych i do Spolegliwych.

    Wiem, że to może być dla Ciebie trudne, ale byłabym Ci wdzięczna, gdybyś w stosunku do mnie posługiwał się po prostu moim nickiem.
    Jako, że nie jestem w kręgu Twoich zainteresowań nie masz powodu, żeby traktować mnie protekcjonalnie.
    Mam nadzieję, że moja prośba Cię nie przerasta.
  • obrotowy 31.05.19, 16:17
    marcepanka313 napisała:

    Wiem, że to może być dla Ciebie trudne,

    - i masz racje, nie-moje Ty Sloneczko,

    Jako, że nie jestem w kręgu Twoich zainteresowań

    - ale mimo to - Cie lubie.

    Mam nadzieję, że moja prośba Cię nie przerasta.

    - nadzieja umiera ostatnia - wienc miej ja nadal...
  • marcepanka313 31.05.19, 16:29
    obrotowy napisał:


    > Wiem, że to może być dla Ciebie trudne,
    >
    > - i masz racje, nie-moje Ty Słoneczko.

    Cierpliwa jestem, więc powtórzę.... nickim

  • j-k 31.05.19, 21:11
    nie, Sloneczko.

    jestes wszystkim.

    pod warunkiem, ze znajdziesz

    Sprawce.
  • gwen75 31.05.19, 22:31
    Nie rozumiesz po polsku?
  • obrotowy 01.06.19, 18:18
    gwen75 napisał:
    > Nie rozumiesz po polsku?


    nie rozumiem.
    jestem 35 lat poza PL - wiec nabylem jusz prawo do nierozumienia smile
  • fourleafclover 31.05.19, 08:00
    nie, nie pasuje, to jest totalnym przeciwieństwem tego, czego "szukam" smile
    ja nie potrzebuję żeby ktoś mnie wysłuchiwał, bo to może zrobić w sumie każdy - oczekuję rozmowy, dialogu, komunikacji i wzajemnego zrozumienia, a nie "odbębnić" jakąś pogaduszkę, która nie ma sensu
    swoją drogą to, o czym napisałeś, uważam za brak szacunku dla drugiej strony i nie mam tu na myśli relacji damsko-męskich tylko generalnie - rozmówców.
  • obrotowy 31.05.19, 15:41
    przecie zartowalem...
    - by Cie tylko troche podpuscic.

    doskonale viem i rozumiem - czego szukasz - tej autentycznej, a nie pozornej bliskosci.

    ale to co zapodalem - niech bedzie nauczka Mlodych (stazem partnerskim)

    - po 30 latach "bycia razem" - zeby sie nie pozabijac, ani nie rozwiesc...


    trzeba pewne rzeczy po prostu udawac... - takze to wysluchiwanie drugiej strony...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 12:08
    obrotowy napisał:

    > czytasz cos ciekawego, a baba sypie ci piasek do uszu.
    > zamiast sie wyklocac, ze nie masz ochoty tego sluchac
    > postepujesz nastepujacosadwpuszczajac tekst jednym uchem, a drugim go wypuszczajac):
    > - co , Aniele ?
    > - aha. tak, tak, Aniele, rozumiem.
    > - powaznie ?
    > - a no to dobrze...
    > - niemozliwe ?
    > - a to tak...

    > w miedzyczasie spokojnie czytasz, co miales do przeczytaania
    > a kobieta zadowolona, ze ktos ja wysluchuje smile

    Że cię jeszcze ta żona toleruje... uncertain
    Jeśli nie jest kompletną kretynką, to drugie rozwiązanie: że też jest wyrachowana i po prostu jesteś przydatny...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • obrotowy 31.05.19, 15:36
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    to drugie rozwiązanie: - że też jest wyrachowana i po prostu jesteś przydatny...


    viem o tym doskonale.

    i vice versa.
  • tapatik 31.05.19, 16:06
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Że cię jeszcze ta żona toleruje... uncertain
    > Jeśli nie jest kompletną kretynką, to drugie rozwiązanie:
    > że też jest wyrachowana i po prostu jesteś przydatny...


    Znaczy bankomat czy do wbijania gwoździ?


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • obrotowy 31.05.19, 16:20
    ze jedno z drugim ?

    ale ona tez nie od macochy.

    z takich przykrych dla mnie spraw - jak pranie i sprzatanie - jestem zwolniony.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 11:24
    tapatik napisał:

    > Znaczy bankomat czy do wbijania gwoździ?

    Wszystko jedno. Pewnie jedno i drugie wink




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 11:27
    A, już obrotowy odpowiedział...
    no cóż... transakcja handlowa po prostu tongue_out … można i tak.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 30.05.19, 19:25
    fourleafclover napisała:

    > Czy mężczyźni potrafią słuchać i rozumieć?

    Czy naprawdę chodzi Ci o słuchanie i rozumienie, czy może raczej domyślanie się intencji na podstawie zawoalowanych niepełnych wypowiedzi? W pierwszym przypadku wielu facetów jest bardzo dobrych i nie powinno sprawiać kłopotu znalezienie takiego. W drugim zdecydowana większość sobie kompletnie nie radzi i musisz się nauczyć bardziej otwarcie i zrozumiale wyrażać swoje myśli.
  • gwen75 30.05.19, 19:55
    Chodzi o to, że księżniczka jest uwięziona w wysokiej wieży i jakiś dzielny śmiałek mógłby ją uratować wink
  • turma.mortis 30.05.19, 20:11
    www.youtube.com/watch?v=mxkHG08weUk
    --
    mam jak mam heh
  • fourleafclover 31.05.19, 07:41
    gwen, daj już spokój i przestań w koło wałkować jakieś brednie, które wynikają z Twojego niezrozumienia tego, co napisałam. Zinterpretowałeś po swojemu - no i fajnie, ale nie wciskaj tego innym smile
    księżniczka w wysokiej wieży? nie rozśmieszaj mnie smile i chyba nie chcesz, żebym ja Cię zaczęła oceniać w oparciu o to, co tutaj produkujesz wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 08:50
    Kochana, jeszcze nie zauważyłaś że na tym forum to jak ktoś może wbić szpilę czy psiknąć jadem - to robi to z dziką rozkoszą? Ocenianie, leczenie własnych kompleksików, wzajemne złośliwostki, wypominanie grzeszków i interpretowanie na niekorzyść "pisacza" - to tu codziennośćwink W realu na osoby często tak jawnie nieżyczliwe nawet być nie spojrzała, a tu... olej i baw się razem z nami tongue_out big_grin


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • fourleafclover 31.05.19, 09:26
    jeśli ktoś znalazł akurat taki sposób aby łechtać swoje ego, no to cóż mogę powiedzieć - po ludzku mi go szkoda big_grin
  • gwen75 31.05.19, 10:57
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > W realu na osoby często tak jawnie nie życzliwe nawet być nie spojrzała, a tu... olej i baw się razem z nami tongue_out big_grin

    Przecież ja jestem życzliwy wink Ale wodę z mózgu sobie nie pozwolę robić, a wiem, że niektóre kobiety to lubią wink
  • fourleafclover 31.05.19, 11:06
    Sam się "wepchnąłeś" w ten wątek, a teraz piszesz, że ktoś próbuje Ci robić wodę z mózgu? No litości big_grin
  • gwen75 31.05.19, 11:08
    To jest forum publiczne, każdy może pisać w dowolnym wątku wink
  • fourleafclover 31.05.19, 11:34
    gwen75 napisał:

    > To jest forum publiczne, każdy może pisać w dowolnym wątku wink

    a i owszem, ale Ty chyba piszesz tylko po to, żeby prowokować gównoburze wink
  • gwen75 31.05.19, 11:36
    Ooo tak, jak się księżniczka obrazi na krytykę, to od razu jest to gównoburza wink
  • fourleafclover 31.05.19, 11:45
    nie rozśmieszaj mnie big_grin dla Ciebie mogę być nawet i księżniczką, ale swoje kompleksy idź leczyć gdzie indziej smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 11:10
    gwen75 napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    >
    > > W realu na osoby często tak jawnie nie życzliwe nawet być nie spojrzała,
    > a tu... olej i baw się razem z nami tongue_out big_grin
    >
    > Przecież ja jestem życzliwy wink Ale wodę z mózgu sobie nie pozwolę robić, a wiem
    > , że niektóre kobiety to lubią wink

    To takie ogólne wnioski z forum naszych, bardziej może siostrzanego SŁS.
    Natomiast widzę, że przez Ciebie gwen coraz częściej jakaś gorycz przemawia... ja chwilowo gadam gorzko, bo leczę się z buca, ale jak czuję to u innych - to mnie smuci.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 31.05.19, 11:21
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > To takie ogólne wnioski z forum naszych, bardziej może siostrzanego SŁS.
    > Natomiast widzę, że przez Ciebie gwen coraz częściej jakaś gorycz przemawia...
    > ja chwilowo gadam gorzko, bo leczę się z buca, ale jak czuję to u innych - to m
    > nie smuci.

    Nie widzę w sobie żadnej goryczy, raczej jest ok i coraz lepiej wink
    Może jesteś mało odporna na krytykę? Ja myślę, że celna krytyka jest czymś pozytywnym.

    Rozpisywałaś się na forum o swoim buddyście. Czy Cię jakoś krytykowałem z tego powodu? Nie sądzę. Raczej zbierałaś od innych.

    Może solidarność jajników nie pozwala Ci na krytykę kobiet? Ale czy to jest logiczne? wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 11:53
    gwen75 napisał:

    > Rozpisywałaś się na forum o swoim buddyście. Czy Cię jakoś krytykowałem z tego
    > powodu? Nie sądzę. Raczej zbierałaś od innych.

    Tak. Zbyt się otwieram w chwili słabości i bardzo doceniam wszystkich tutaj, którzy nawet jak nie wspierają, to chociaż litościwie milczą - i nie sprzedawali dodatkowych kopniaków tongue_out


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • fourleafclover 31.05.19, 07:48
    Zdecydowanie o słuchanie i rozumienie, na pewno nie o domysły i niedopowiedzenia - nie toleruję tego.
    Nie twierdzę, że nie ma facetów, którzy w tym pierwszym są bardzo dobrzy, wbrew przeciwnie! Tylko jakoś niefortunnie częściej trafiam na tych, których pole widzenia kończy się na własnym nosie -> "kobieto szanuj moje pasje! posłuchaj co mam do powiedzenia o motocyklach, sprzęcie wędkarskim, jadę na targi wiatr i woda - pojedź ze mną" - no i fajnie, ja posłucham, pojadę, bo jestem ciekawa, lubię słuchać, oglądać, dowiadywać się, ale Ty też mnie mężczyzno wysłuchaj, jak mnie jakaś kretynka wkur*i w pracy albo podyskutuj czy ta nowa restauracja na rogu ma szanse przetrwać, zamiast wykręcać się "nie wiem, nie znam się, zapytaj przyjaciółkę"....
  • kevinjohnmalcolm 31.05.19, 09:35
    No cóż, skoro na takich trafiasz, to może powinnaś w takim razie lepiej wykalibrować celownik w łuku Amora? A może po prostu faceci którzy potrafią słuchać są już w ogromnej większości zajęci i bardzo niewielu takich hasa na wolności?
  • fourleafclover 31.05.19, 09:45
    Nie wiem, czasami się zastanawiam, czy moje oczekiwania nie są zbyt wygórowane, w końcu ideały nie istnieją wink
  • kevinjohnmalcolm 31.05.19, 19:45
    Ja mam tak, że dziewczyny doskonale do mnie pasujące istnieją, co jakiś czas takie spotykam, ale wszystkie bez wyjątku są już od kilkunastu/kilkudziesięciu lat zajęte... http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 11:38
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Ja mam tak, że dziewczyny doskonale do mnie pasujące istnieją, co jakiś czas ta
    > kie spotykam, ale wszystkie bez wyjątku są już od kilkunastu/kilkudziesięciu la
    > t zajęte... http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif

    No ja jednak Kev uważam, że poznając taką panią nie spędzasz z nią 24h non-stop, więc tylko Ci się wydaje (bo Cię kręci fizycznie i intelektualnie) że to ideał...
    A różne rzeczy wychodzą dopiero przy wspólnym mieszkaniu/wieeelu rozmowach. Nie rozwijasz interesujących Cię znajomości (bo są zajęte) - a naprawdę ważne rzeczy wychodzą dopiero PO JAKIMŚ CZASIE.

    hehe… jecie sobie śniadanko w jakiś niedzielny poranek po trzech tygodniach wspaniałego początku, aż tu nagle dowiadujesz się ze pan będąc sam "chętnie wspierał" młodocianą prostytucję... lub zabijał małe kotki tongue_out... i tobie nie pozostaje nic innego jak brać nogi za pas.
    To wymyślony przykład, ale chcę pokazać, jak wiele spraw może "pójść nie tak" właśnie na dalszym etapie. a na początku to się ideał wydawałwink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 01.06.19, 12:40
    Ale Kevin woli na starcie uniknąć rozczarowań i nie doprowadzać do takiej rozmowy tongue_out
    Oraz do krępującego milczenia, jakie mogłoby nastąpić później suspicious
    Ja go nawet rozumiem.
    Właściwie to doszłam do podobnego etapu:
    wolę milczeć w samotności tongue_out
  • kevinjohnmalcolm 01.06.19, 13:35
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > poznając taką panią nie spędzasz z nią 24h non-stop, więc tylko Ci się wydaje
    > (bo Cię kręci fizycznie i intelektualnie) że to ideał...

    Nigdzie nie pisałem że to ideał. Po prostu raz na jakiś czas spotykam dziewczyny spełniający wstępny warunek w miarę pasowania do mnie.


    > Nie rozwijasz interesujących Cię znajomości (bo są zajęte) - a naprawdę ważne rzeczy wychodzą dopiero PO JAKIMŚ CZASIE.

    Hmmm... nigdzie nie pisałem że po spotkaniu takiej dziewczyny uciekam gdzie pieprz rośnie. Kilka z nich jest moimi dobrymi przyjaciółkami (za co zostałem kiedyś na forum zjechany). Pytanie: co miałoby niby wyniknąć z rozwijania tych znajomości? Rozwijam je, rozwijam i... nic się nie dzieje! Żadnych zmian! Ani one nie zaczynają się mną interesować, ani ja nimi nie przestaję.
  • dolores2222 01.06.19, 14:16
    Wyjdź ze strefy komfortu suspicious
    A jak przylecisz do ojczyzny, to ci pomogę big_grin
  • tapatik 30.05.19, 20:44
    Owszem, ale weź pod uwagę, że część kobiet lubi mówić aluzjami, a my - ze względu na proste umysły - nie zauważamy drugiego dna.
    Bodajże w "Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus" jest opisana rozmowa dwóch kobiet. Jedna z nich powiedziała swojemu mężowi, że lubi dostawać kwiaty bez okazji, no i mąż od czasu do czasu przynosi jej badylka. Druga była oburzona, bo po co mówić mężczyźnie, że ma kupować kwiaty, niech się sam domyśli.

    No więc my się nie domyślamy.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • turma.mortis 30.05.19, 21:02
    no to muszę być chyba z Plutona heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • marcepanka313 30.05.19, 21:38
    turma.mortis napisał:

    > no to muszę być chyba z Plutona heh wink
    >
    Bo?
  • turma.mortis 31.05.19, 00:04
    aluzje łapię a umysł skrzywiony heh
    nich Tap za siebie gada wink

    --
    mam jak mam heh
  • marcepanka313 31.05.19, 10:26
    turma.mortis napisał:

    > aluzje łapię a umysł skrzywiony heh
    > nich Tap za siebie gada wink

    W sensie, że kwiatki? wink
    Retorycznie
  • gwen75 30.05.19, 21:30
    tapatik napisał:

    > a my - ze względu na proste umysły - nie zauważamy drugiego dna.

    Trochę godności. Jak można się tak uniżać? wink
  • kevinjohnmalcolm 30.05.19, 21:38
    Tapatik zezwolił na obrażanie samego siebie, nie można tylko obrażać innych http://emots.yetihehe.com/1/kwadr.gif
  • marcepanka313 30.05.19, 21:39
    big_grinbig_grinbig_grin
  • turma.mortis 30.05.19, 21:42
    to już dwa proste heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 30.05.19, 22:18
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Tapatik zezwolił na obrażanie samego siebie, nie można tylko obrażać innych http://emots.yetihehe.com/1/kwadr.gif

    Ok, ale użył zaimka "my", czyli jakby wypowiadał się w imieniu mężczyzn wink
  • fourleafclover 31.05.19, 07:54
    Chyba każda kobieta chciałaby żeby mężczyzna chociaż tak troszkę się domyślał smile ale oczekiwać żeby ta druga osoba czytała nam w myślach? nieee, cudów nie ma i ja ich nie oczekuję smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 12:23
    fourleafclover napisała:

    > Chyba każda kobieta chciałaby żeby mężczyzna chociaż tak troszkę się domyślał :

    Słowo "domyślał" zamieniłabym na "reagował na potrzeby"...
    takie drobiazgi... jak facet wie że kobitka raz w miesiącu przed okresem da się pokroić za paczkę chipsów, to jej te chipsy przyniesie... taki mały dowód że myśli o niej.
    I w drugą stronę: jak facet napisze sms że miał dzień prze...bany w pracy - to kobitka postara się w domku żeby miał miłe "odprężenie"wink...
    Czyli nie chodzi o DOMYŚLANIE SIĘ, tylko niejako o CHĘĆ DO REAGOWANIA na potrzeby drugiej osoby...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 01.06.19, 12:27
    to się zgranie nazywa heh
    ale do tego trzeba dać się poznać wink
    a nie od startu "domyśl się" big_grin
    bo tak po prawdzie zanim będę wiedział jakie te chipsy heh
    to i 28 dni może minąć tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 12:39
    turma.mortis napisał:

    > to się zgranie nazywa heh
    > ale do tego trzeba dać się poznać wink
    > a nie od startu "domyśl się" big_grin
    > bo tak po prawdzie zanim będę wiedział jakie te chipsy heh
    > to i 28 dni może minąć tongue_out

    A nie można zapytać?big_grin
    Ja z tych co to wykłada wszystko od razu co i jak lubięwink... tylko czasem problem, bo niektórzy nie słuchają i "wiedzą lepiej"... jak ktoś chce usłyszeć - to usłyszy tongue_out
    A jak się trafia na taką, co chce, żeby facet się domyślał, to od razu mówić, że jest prośba żeby artykułowała jasno oczekiwania i potrzeby. Jak jej będzie zależało, to się nauczy - a jak nie - to się odksiężniczkuje (i tak dobrze, i tak dobrze).

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 01.06.19, 12:43
    w pierwszych minutach nie walnę "jak lubisz" heh
    choć u mnie to nawet możliwe wink

    czyli jesteś z instrukcją hmmmm
    tylko ja nigdy ich nie czytam takie zboczenie big_grin
    wolę wyzwanie "ja nie dam rady heh"
    a do słuchania to wiesz wink

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 13:19
    turma.mortis napisał:

    > czyli jesteś z instrukcją hmmmm
    > tylko ja nigdy ich nie czytam takie zboczenie big_grin

    No ale czasem lepiej poczytać... zresztą Ty podświadomie mortek czytasz, bo się chętnie dostosowujesz, jesteś elastyczny... bywają betony w stylu:

    pan mówi: pójdziemy gdzieś ale to niespodzianka.
    ja: Nie lubię niespodzianek. Ustalmy razem co robimy, jak to ma być dla mnie radość.
    On: nie - będzie niespodzianka. Będziesz zachwycona.
    Ja się poddaję. zabiera mnie na pokaz gotowania w CH na którym męczę się przeokrutnie myśląc, jak fajnie byłoby w tym czasie połazić po lesie...
    Pan: no i co fajnie było?
    ja: (nie chcąc robić przykrości) fajnie, bo z tobą... ale wolałabym las.
    Pan: Kobiecie nie dogodzisz! (foch!)
    wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 01.06.19, 13:24
    nie aż taki elastyczny heh
    ale też wolałbym las wink

    --
    mam jak mam heh
  • tomekzgor 01.06.19, 13:57
    unt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Słowo "domyślał" zamieniłabym na "reagował na potrzeby"...
    > takie drobiazgi... jak facet wie że kobitka raz w miesiącu przed okresem da się
    > pokroić za paczkę chipsów, to jej te chipsy przyniesie... taki mały dowód że m
    > yśli o niej.

    Pod warunkiem, że jakiś kalendarzyk na ten temat na lodówce prowadzi wink
  • turma.mortis 01.06.19, 14:03
    tomekzgor napisał:


    > Pod warunkiem, że jakiś kalendarzyk na ten temat na lodówce prowadzi wink

    to akurat zbędne heh
    ważne żeby być na tyle długo by cykl zauważyć wink




    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 16:11
    tomekzgor napisał:

    > Pod warunkiem, że jakiś kalendarzyk na ten temat na lodówce prowadzi wink

    U niektórych to zbędnetongue_out ...jak zmienia się w zombie i biegnie do ciebie z wyciągniętymi rękami charcząc (i nie wygląda że oszalała z pożądania wink - to czas wyjąć kuszę albo chipsywink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tomekzgor 03.06.19, 15:19
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    ...jak zmienia się w zombie i biegnie do ciebie z wyci
    > ągniętymi rękami charcząc (i nie wygląda że oszalała z pożądania wink - to czas w
    > yjąć kuszę albo chipsywink

    smile Coś w tym jest.
  • marcepanka313 31.05.19, 08:13
    tapatik napisał
    >
    > No więc my się nie domyślamy.

    Wygodnie posługiwać się stereotypem.....
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 08:56
    tapatik napisał:

    > No więc my się nie domyślamy.

    Zawsze się zastanawiam skąd u mężczyzn w tej (związanej z kobietą) dziedzinie takie NAGŁE TĄPNIĘCIE ogólnego IQ wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 31.05.19, 09:40
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Zawsze się zastanawiam skąd u mężczyzn w tej (związanej z kobietą) dziedzinie
    > takie NAGŁE TĄPNIĘCIE ogólnego IQ wink

    Ale to nie ma nic wspólnego z IQ! Wręcz przeciwnie, trzeba z niego zrezygnować żeby domyślić się rzeczy niezgodnych z jakąkolwiek logiką. Logiczne myślenie bardzo przeszkadza w kontaktach z kobietą. Uwierz mi, wiem coś o tym smile
  • fourleafclover 31.05.19, 09:51
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Ale to nie ma nic wspólnego z IQ! Wręcz przeciwnie, trzeba z niego zrezygnować
    > żeby domyślić się rzeczy niezgodnych z jakąkolwiek logiką. Logiczne myślenie
    > bardzo przeszkadza w kontaktach z kobietą. Uwierz mi, wiem coś o tym smile

    czy to wstęp do rozprawy o wyższości mężczyzny nad kobietą... ? wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 10:57
    fourleafclover napisała:

    > kevinjohnmalcolm napisał:
    Logiczne myślenie bardzo przeszkadza w kontaktach z kobietą. Uwierz mi, wiem coś o tym smile

    > czy to wstęp do rozprawy o wyższości mężczyzny nad kobietą... ? wink

    Taak, tu wszyscy skrzywieni...brak systematycznych kontaktów z fajnymi kobietami wypacza parzenie na świat tongue_out. Znam kilka przypadków, gdzie szczęśliwe spotkanie fajnej kobiety i regularne z nią kontaktywink przez 3 miechy diametralnie zmieniły pogląd pana na "życie"... pan nie do poznania smile


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 31.05.19, 11:29
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Taak, tu wszyscy skrzywieni...brak systematycznych kontaktów z fajnymi kobietami
    > wypacza parzenie na świat tongue_out

    A może jest inaczej. Znajomość fajnych kobiet pozwala dostrzec kontrast, gdy się spotka niefajną, manipulującą, grającą wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 11:54
    gwen75 napisał:

    > A może jest inaczej. Znajomość fajnych kobiet pozwala dostrzec kontrast, gdy si
    > ę spotka niefajną, manipulującą, grającą wink

    Aha, jeśli tak to bardzo się cieszę wink
    Btw te "niefajne, manipulujące, grające" - strasznie psują nam męską pulę "drugiej połowy"wink ... potem tacy 40+ to tylko "zranieni" i "po przejściach", ehhh... tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tapatik 31.05.19, 17:19
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Taak, tu wszyscy skrzywieni...brak systematycznych kontaktów z fajnymi
    > kobietami wypacza parzenie na świat tongue_out. Znam kilka przypadków,
    > gdzie szczęśliwe spotkanie fajnej kobiety i regularne z nią kontaktywink
    > przez 3 miechy diametralnie zmieniły pogląd pana na "życie"...
    > pan nie do poznania smile

    Próbowałem kiedyś zmienić nastawienie pewnej pani.
    Nie dałem rady sad

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.06.19, 11:42
    tapatik napisał:

    > Próbowałem kiedyś zmienić nastawienie pewnej pani.
    > Nie dałem rady :-

    Bo zawsze można trafić na przypadek niereformowalny... miałeś pecha albo po prostu byliście niekompatybilnismile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • roman_to_ja 31.05.19, 11:49
    kevinjohnmalcolm napisał: Logiczne myślenie
    > bardzo przeszkadza w kontaktach z kobietą.

    Myślę, że problem polega głównie na braku zrozumieniu (obustronnym), że jednak kobiety i mężczyźni różną się nie tylko budowa ciała i niektórymi akcesoriami. Także mają inną mentalność, inny sposób myślenia. Więc porównywanie nie ma sensu. Po prtostu jesteśmy inni.
    Np. kobieta (statystyczna a nie każda) zwraca większą uwagę na szczegóły, drobiazgi, dłużej wszystko pamięta i łączy z sobą słowa i wydarzenia, które dla faceta nie mają z sobą nic wspólnego (nawet jeśli je zauważył, to już dawno zapomniał). Kobieta ma większą empatię, więc dziwi ją, że facet może czegoś dla niej tak ewidentnego w ogóle nie dostrzegać i mysli, że to zła wola (a on po prostu tego nie widzi) itp.
    Generalnie to najlepiej zachować te róznice, pogodzić się z nimi. Nie próbować dostosowywać przeciwnej płci do swojej płci. Niestety kobiety mają do tego chyba większe zamiłowanie. Stąd to "faceta trzeba sobie wychować" itp. A potem jest płacz, bo facet, który już stał się koleżanką, z którą można sobie pogadać o najlepszym lakierze do paznokci i poplotkować, że Kryśka na imprezie miała kolczyki, które w ogóle nie pasowały jej do butów, a w dodatku miała dziwną minę, więc pewnie jest w ciąży - taki facet przestaje być facetem, czegoś mu brakuje, traci na atrakcyjnosci.
    Inna sprawa, że obserwując kolegów stwierdzam, że zdecydowanie oni sami tracą wiele męskich cech. Stają się np. skąpi, jacyś wyrachowani, drobiazgowi. Ostatnio słyszałem, jak facet (nie wyglądał na biednego) skarżył się koledze, że podrzucił dziewczynę samochodem do sklepu, bo robiła większe zakupy, a ona nawet nie wspomniała, że zwróci mu za benzynę (z rozmowy wynikało, że facet się u dziewczyny często stołuje), a wtedy ten drugi sprzedał mu taki spoosób: jak się wybieramy do kina, to zawsze mówię, żeby ona wybrała film i kupiła bilety przez internet. Potem idąc do kina kupuję w żabce dwie wody albo coś chrupania i mówię, że skoro ona kupiła bilety, to ja przyniosłem prowiant.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 12:03
    roman_to_ja napisał:

    > Myślę, że problem polega głównie na braku zrozumieniu (obustronnym), że jednak
    > kobiety i mężczyźni różną się nie tylko budowa ciała i niektórymi akcesoriami.
    > Także mają inną mentalność, inny sposób myślenia. Więc porównywanie nie ma sens
    > u. Po prtostu jesteśmy inni.

    Brak zrozumienia - tak. Ale to zawsze można wspólnie poczytać "Mężczyźni są z marsa..." - tylko trzeba chcieć.
    Ale ja główny problem widzę w coraz większym kalkulowaniu, egocentryźmie, manipulanctwie, braku empatii - po obu stronach.
    Ludzie coraz bardziej zwracają się w stronę indywidualnej duchowości, ale coraz mniej są "ludzcy" i skłonni do pracy/poświęceń - dla siebie nawzajem.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 31.05.19, 19:47
    Roman, jak zwykle trafiłeś w punkt. piwo
  • judytakw 31.05.19, 09:05
    Tak, komunikacja jest skomplikowana i jeżeli się komuś czegoś nie powie normalnie to nie ma się prawa tego czegoś od niego wymagać. Wtedy to sobie można co najwyżej pogadać, że nie rozumieją, ale jestem zdania że w większości przypadków naprawdę nie wynika ze złej woli tylko ze słabych komunikatów.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 09:13
    judytakw napisał(a):

    > Tak, komunikacja jest skomplikowana i jeżeli się komuś czegoś nie powie normaln
    > ie to nie ma się prawa tego czegoś od niego wymagać. Wtedy to sobie można co na
    > jwyżej pogadać, że nie rozumieją, ale jestem zdania że w większości przypadków
    > naprawdę nie wynika ze złej woli tylko ze słabych komunikatów.

    Tiaak, tiaak... a czasem z wygody/lenistwa...wink

    Tabuny panów u mnie w pracy w okresie przedświątecznym mają "ogromny nawał pracy" i siedzą w robocie na full... jak żona pyta czy musi siedzieć w pracy, czemu nie pomoże - to on: nie powiedziałaś...wink. Wszystko trzeba młotkiem wyartykułować, nawet oczywiste podstawywink
    A przecież istnieje jeszcze coś takiego jak przyzwoitość, rozsądek, poczucie wspólnoty, odpowiedzialność...

    On naprawdę nie musi się DOMYŚLAĆ... może po prostu zapytać, co trzeba zrobić, jak sam nie wie tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • marcepanka313 31.05.19, 09:44
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:



    > Tiaak, tiaak... a czasem z wygody/lenistwa...wink
    >
    > Tabuny panów u mnie w pracy w okresie przedświątecznym mają "ogromny nawał prac
    > y" i siedzą w robocie na full... jak żona pyta czy musi siedzieć w pracy, czemu
    > nie pomoże - to on: nie powiedziałaś...wink. Wszystko trzeba młotkiem wyartykuło
    > wać, nawet oczywiste podstawywink
    > A przecież istnieje jeszcze coś takiego jak przyzwoitość, rozsądek, poczucie ws
    > pólnoty, odpowiedzialność...
    >
    > On naprawdę nie musi się DOMYŚLAĆ...

    Jakby tak odwrócić przykład.
    Pan ma swoje rytuały.... np.ogląda mecz z kolegami i do tego piwo...
    Lodówka zaopatrzona, przed meczem pan do lodówki a w lodówce piwa brak. Na pytanie gdzie jest piwo? pani odpowie, że nie wiedziała, że dziś będzie je pił i wypiła z koleżankami.
    Naprawdę trzeba się domyślać?
  • fourleafclover 31.05.19, 09:47
    Tak, gdybym wypiła piwo swojego tż, to bym mu je odkupiła, uzupełniła, czy jak to tam inaczej nazwać smile
  • marcepanka313 31.05.19, 09:56
    Ok. Ale pani odkupi bardzo chętnie piwo dopiero w czwartek, a mecz jest w środę tu i teraz.
    Nie chodzi o to piwo, tylko o pewien rodzaj zaangażowania w związku,jakieś podstawy potrzeb, zrozumienia.....
  • fourleafclover 31.05.19, 10:02
    No i właśnie - jeśli jedna osoba zna i rozumie potrzeby drugiej, to jest w stanie od czasu do czasu, zwyczajnie, po ludzku domyślić na co ta druga osoba ma ochotę, czego akurat potrzebuje, co jej poprawi humor, jak jej pomóc - tu naprawdę nie potrzeba geniusza.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 31.05.19, 11:01
    fourleafclover napisała:

    > No i właśnie - jeśli jedna osoba zna i rozumie potrzeby drugiej, to jest w stan
    > ie od czasu do czasu, zwyczajnie, po ludzku domyślić na co ta druga osoba ma oc
    > hotę, czego akurat potrzebuje, co jej poprawi humor, jak jej pomóc - tu naprawd
    > ę nie potrzeba geniusza.

    Dokładnie. Większość tego "niezrozumienia" potrzeb kobiet - to zwykle lenistwo i egoizm.
    Nie trzeba geniusza - wystarczy być po prostu zwykłym mężczyzną zaangażowanym w związek.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • obrotowy 31.05.19, 16:23
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Większość tego "niezrozumienia" potrzeb kobiet - to zwykle lenistwo i egoizm.
    > Nie trzeba geniusza - wystarczy być po prostu zwykłym mężczyzną zaangażowanym w związek.


    dokladnie tak.
    tylko nie kazdemu sie k... chce...
    a nawet jak sie kiedys chcialo - to z czasem sie odechciewa.
  • obrotowy 01.06.19, 18:25
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    A przecież istnieje jeszcze coś takiego jak przyzwoitość, rozsądek, poczucie wspólnoty, odpowiedzialność...


    ale istnieje tez cos takiego - jak niechec do przedswiatecznej domowej krzataniny...

    oczywiscie mozesz to nazwac zdrowym (lub niezdrowym) egoizmem...


    PS. mnie wystarcza - jak znosze i zwoze (wylacznie robie to ja) ten caly przedswiateczny majdan zakupow - wiec nie mam najmniejszej ochoty patrzec, co sie nim dalej dzieje w domu...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.06.19, 12:25
    Oczywiście. Całkowicie rozumiem, że druga strona może totalnie przeginać z przygotowaniami do świąt (ponad 20 lat byłam żoną i "przykładnie "bawiłam się w dom"). Bywa, że po prostu woli się zjeść jedno danie i odpocząć sobie, a nie uhetać się w kuchni i przyjmować tabuny gości. Ale tu właśnie trzeba szczerej rozmowy, kompromisu - a nie oszukiwania.
    Jestem z tego sortu naiwniaczek, który uważa, że jeśli w związku jest szacunek i taka zwykła ludzka przyjaźń, to w każdej kwestii można się dogadać. Nie trzeba każdemu wciskać ściemy... to wygodne, ale czyni naszą duszę "śliską".

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • obrotowy 03.06.19, 14:46
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    > który uważa, że jeśli w związku jest szacunek i taka zwykła ludzka przyjaźń, to w każdej kwestii można się dogadać


    ja pisze to samo, tylko innymi slowy, a Ty mnie ciagle strofujesz smile

    alez oczywiscie, ze tak. przecie napisalem: ja robie wszystkie zakupy, znosze ten caly bardak i potem urywam sie do pracy, albo na piwo ze znajomym - bo tej przedswiatecznej krzataniny domowej nie znosze...
    przychodze tylko potem ew. umyc gary...

    - to chyba jest dogadanie i kompromis ?
  • fourleafclover 31.05.19, 09:20
    Wydaje mi się, że nie ma co generalizować - domyślać się, a domyślać to też różnica.

    @bunt_jest_moim_obowiazkiem przytoczyła dobry przykład! smile
  • turma.mortis 31.05.19, 11:55
    ciekawe czy gwen się teraz domyśla czy leniuchuje heh wink

    --
    mam jak mam heh

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.