Dodaj do ulubionych

ile kasy trzeba mieć?

12.06.19, 16:19
Znajomy zza granicy prosił mnie o informację (chyba do jakiejś pracy porówującej warunki życia) na temat kosztów życia w Polsce
Były takie konfiguracje
1. Rodzina 4-osobowa (rodzice + 2 nastolatków) w dużym mieście
2. Rodzina 3-osobowa (jak wyżej ale jeden rodzic) w dużym mieście
3. Osoba samotna w dużym mieścioe

Chodzi o życie na średnhim poziomie, bez szaleńst, ale też bez dziadowania - czyli jeżdżą na wakacje, czasem jedzą w restauracji, kupują ubrania, stać ich na kino czy koncerty, jakieś hobby czy sport itp. Ile byście napisali?

Ja zrobiłem ankietę wśród na razie kilkunastu osób i wychodzi mi, że:

1- 12.000 (czyli 3 tys. na głowę)
2 - 10.000 (czyli 3,33 na głowę)
3. 4.500 (pod warunkiem, że nie musi wynajmować mieszkania)


Edytor zaawansowany
  • tapatik 12.06.19, 18:49
    4.500? Mój kumpel z żoną ma nie wiele więcej na całą rodzinę 2+2, chociaż fakt nie mieszkają w dużym mieście, tylko takim średniaku.
    W dużych miastach też mieszkają ludzie pracujący za minimalną krajową.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tomekzgor 12.06.19, 18:58
    To nie było pytanie, ile realnie ktoś ma, ale ile powinien mieć na w miarę przyzwoite życie wink
    Pewnie można znaleźć rodziny, które zarabiają jeszcze mniej
  • heniek.8 12.06.19, 19:11
    tomekzgor napisał:

    > 1- 12.000 (czyli 3 tys. na głowę)
    > 2 - 10.000 (czyli 3,33 na głowę)
    > 3. 4.500 (pod warunkiem, że nie musi wynajmować mieszkania)

    w głowach wam się poprzewracało, 3 tysie na nastolatka?
    wyczuwam pozew o podwyższenie alimentów wink

    ja pracuję za najniższą krajową, telefon ładuję w pracy, papieru też nie muszę kupować bo w pracy ...
    co prawda za mieszkanie nie płacę, ale koncerty mam na yt za friko
  • tomekzgor 12.06.19, 20:53
    Nastolatki są ponoc najdroższe, bo rosną, na wycieczki jeżdżą, na imprezy chodzą, jedzą dziwne rzeczy smile
  • j-k 12.06.19, 20:06
    tomekzgor napisał:

    1- 12.000 (czyli 3 tys. na głowę)
    > 2 - 10.000 (czyli 3,33 na głowę)
    > 3. 4.500 (pod warunkiem, że nie musi wynajmować mieszkania)

    1. niewykonalne
    2. niewykonalne.
    3. wykonalne - w duzych miastach.

    ergo: - Tfoje oczekiwania jest stanie spelnic moze 10-20 %spoleczenstwa.
  • tomekzgor 12.06.19, 20:57
    Jeszcze raz zaznaczam że nie chodzi o to za ile zyje większość, lecz o to ile należaloby zarabiać.
    Ale niezaleznie od tego w duzym mieście czlowiek wysztalcony (a raczej coś umiejący dobrze robić), pracowity 5 tysi netto zarobi bez problemu
  • obrotowy 13.06.19, 16:45
    tomekzgor napisał:
    > Jeszcze raz zaznaczam że nie chodzi o to za ile zyje większość, lecz o to ile
    > należaloby zarabiać.
    > Ale niezaleznie od tego w duzym mieście czlowiek wysztalcony (a raczej coś umie
    > jący dobrze robić), pracowity 5 tysi netto zarobi bez problemu


    No dobra. wiec zapytowywuje bez zlosliwosci pod Twoim adresem:

    po co to stwierdzenie: "ile nalezaloby zarabiac"- sluzy?

    propagowaniu "narzekactwa - jak powinno byc - ale NI MA?

    bo nawet ten co sam zarobi te 5 tys.
    to jak sie ozeni i zrobi dzidziusia - to szybko stwierdzi , ze i tak mu na nic nie starcza...

    jakies wniioski?, pytam powaznie...

  • tomekzgor 13.06.19, 20:00
    To poważnie odpowiadam: Nie wiem dokładnie. Myślę że chodzi o jakąś analizę dla jakiegoś polonijnego medium w USA. Teraz sporo Polaków którzy w USA nie zrobili jakichś spektakularnych karier,ale mają tamtejszą emeryturę, myśli o przyjechaniu tu i zastanawia się czy te emerytury pozwola im żyć na wyższym poziomie niż tam. Ale to takie moje domysły. Nie wiem,czy sluszne, bo troche dziwne są te przedstawione modele rodzin. Ale w sumie co za różnica?

    Jak sam zarobia 5 tysi to jak się ożeni i zrobi dzidziusia to będzie musial się sprężyć żeby zarobić więcej, w dodatku do 5 tysi doda zarobki żony. No i będzie miał 500+ smile
  • obrotowy 14.06.19, 15:12
    z USA masowo by wracala (amerykanskie emerytury sa marne...)
    - tymczasem tego nie czyni, bo jest jeszcze w PL problem ze Sluba Zdrowia...

    Lepiej w PL na nic powaznego nie chorowac - bo jedno na co mozesz szybko liczyc to to ,
    ze u internisty dostaniesz tabletki na katar...
  • kevinjohnmalcolm 14.06.19, 18:29
    obrotowy napisał:

    > Lepiej w PL na nic powaznego nie chorowac - bo jedno na co mozesz szybko liczyc to to ,
    > ze u internisty dostaniesz tabletki na katar...

    Za to w UK nawet raka leczą paracetamolem. Oprócz setek czy tysięcy przypadków opisywanych w internecie osobiście znam dwa, kiedy brytyjscy lekarze odmówili przyjrzenia się problemowi, zbyli pacjenta i zalecili paracetamol, a po przetransportowaniu chorego do Polski okazało się, że zdążono w ostatniej chwili, bo jeden by został kaleką do końca życia, a drugi (ten z rakiem) pewnie by nie przeżył. To były osoby które dobrze znałem.

    System jest chory, ale w Polsce mamy wielu zdolnych lekarzy.
    W UK system jest trochę lepszy, ale wielu lekarzy jest do bani, a w dodatku niektórzy jak widzę obcokrajowca, to natychmiast stają się opryskliwi i spławiają pacjenta. Sam kiedyś trafiłem do Hindusa, który mnie totalnie zbył, odmówił jakiegokolwiek zbadania, choćby krótkiego rzucenia okiem. Następnego dnia udało się dostać do Anglika i zostałem normalnie obsłużony, diagnoza została prawidłowo postawiona i zalecona kuracja okazała się skuteczna.
  • tomekzgor 14.06.19, 22:46
    Nie mówię że wracaja masowo, ale sporo przyjeżdża i sporo taką opcję rozważa
    Służba zdrowia może nie najlepsza, ale o dziwo znam kilka Amerykańskich rodzin, które tu przyjeżdżają całymi rodzinami co jakiś czas, żeby się przeleczyc na różne schorzenia. Wiadomo, że płacą, ale widocznie z kosztami w USA to nie jest drogo. A przeież wiadomo, ze jak w Polsce chesz się leczyc, to musisz zaplacić. Nie pamietam, kiedy byłem u lekarza nie za kasę, chociaż od zawsze mam ubezpiecznie.
  • kevinjohnmalcolm 12.06.19, 21:06
    Bardzo trudno udzielić odpowiedzi na takie pytanie, bo każdy sobie inaczej wyobraża "życie na średnim poziomie, bez szaleństw, ale też bez dziadowania". Znajomy powinien się samodzielnie zorientować w polskich cenach i samemu policzyć ile by wydał w Polsce na dokładnie takie same produkty i usługi na jakie wydaje walutę w swoim kraju. Niech przez miesiąc spisuje wszystkie wydatki, dokładnie co za ile przez ten miesiąc kupił, ile zapłacił za mieszkanie, prąd, gaz, itd., a następnie niech przejedzie się do Polski i sprawdzi wszystkie ceny. Innej metody nie ma.
  • gwen75 12.06.19, 23:48
    Takie analizy dla znajomego? Eeee wink
  • karolivia 14.06.19, 15:00
    2,5-3,5 tyś na głowę przy 3-4 osobach. Tak jak Ci znajomi sugerują. Żyjesz bez szaleństw, ale też bez stresu ekonomicznego. Stać Cię na kino, teatr, wakacje.
    Samotni to nie wiem.

    I nie wiem czemu się wszyscy oburzają. Pytanie nie brzmiało ZA ILE można wyżyć, jak nie ma innego wyjścia, a za ILE żyje się przyjemnie.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.