25.07.19, 18:23
Hej ...mam do was pytanie czy wiek partnera w zwiazku odgrywa ważną rolę?czy zwiazek z młodszym partnerem partnerka ma szansę w zyciu realnym ..bądź odwrotnie zwiazek z dużo starszym partnerem partnerka ...A może wiek po prostu nie ma znaczenia ?
Edytor zaawansowany
  • gyubal_wahazar 25.07.19, 19:42
    Pierwsze co bym sprawdził, to czy tętno jest wyczuwalne. Reszta to detale

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • margott_2 26.07.19, 21:03
    A jak nie wyczuwalne to co? Jak możesz. A masaż serca a te usta-usta. Nie można tak zostawiać kobiety!
  • gyubal_wahazar 26.07.19, 21:55
    Jak niewyczuwalne, to w dębową jesionkę zdechlaka, do parku sztywnych i neeext ! Nie ma się co pipać w szczypę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 25.07.19, 20:25
    Znam mnóstwo małżeństw z różnicą wieku przekraczającą 20 lat. Najważniejsze żeby ludzie do siebie pasowali i siebie wzajemnie szanowali.
  • tapatik 25.07.19, 20:59
    Nie pytaj się nas.
    Zapytaj się samą siebie jak się z tym czujesz.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • sonia-sonia 26.07.19, 13:03
    Zawsze podobali mi się starsi mężczyźni, a trafił mi się młodszy o kilka lat. Bardzo dobrze się dogadywaliśmy ale do czasu. Potem znajome mi mówiły, że to dlatego, że młodszy był a ja mam wątpliwości czy jakby był starszy to akurat skończyłoby się inaczej... Może to chodzi o charakter człowieka? Mnie nie przeraża 10 lat różnicy, ale jakby on miał mieć teraz np. 60-tkę to bym chyba spasowała. Ale to tylko takie gadanie bo pewności mieć nie mogę jeśli nie znam konkretnego mężczyzny. Może bym się tak zakochała, że na nic bym nie patrzyła...
  • stokrotka33 26.07.19, 13:57
    Mam 33 lata poznalam chlopaka ktory ma 25 ...
  • coccinella5 26.07.19, 16:52
    i???? Korzystaj z życia.... różnic wieku nie ma znaczenia(w pewnych granicach)
  • kevinjohnmalcolm 26.07.19, 19:53
    W mojej dalszej rodzinie było małżeństwo z różnicą wieku 12 lat (ona starsza) i dożyli pięknego wieku, bo ponad 90 lat (ona) i ponad 80 (on). Zmarli w odstępie jednego dnia...
    Jeżeli ludzie do siebie pasują, to w czym problem?
  • frip77 26.07.19, 20:36
    8 lat to żadna różnica
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 09.08.19, 22:15
    frip77 napisał(a):

    > 8 lat to żadna różnica

    No nie wiem. Właśnie jestem po spotkaniu ze starszym od siebie o 8 lat panem... Spróbowałam, bo chciałam kogoś spokojnego/wyszalanego (a dotąd celowałam w równolatków bądź trochę młodszych) - no i jednak wydał mi się już za stary dla mnie... chyba jestem w takim granicznym wieku, że mężczyźni starsi raptem parę lat zaczynają się już bardzo starzeć.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 09.08.19, 22:22

    Ale był stary ciałem, czy duchem?

    Jeżeli się starzeć - to tylko zewnętrznie!
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 09.08.19, 22:27
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Ale był stary ciałem, czy duchem?

    Duchem. Dla mnie wygląd nie jest aż taki ważny. serio, serio.
    Jeśli mówię że ktoś jest za stary, chodzi mi o sferę intelektualno-duchową. Podejście do życia, sposób mówienia, sens wypowiedzi... takie tam.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 09.08.19, 22:30
    No jeszcze kwestia, że on jednak był dużo prostszy...
    Starszy facet który by mnie kręcił intelektualnie - byłabym na tak.
    Ale to był zmęczony życiem prosty facet... A pisało się świetnie...
    Bardzo to samo pisanie mylące bywa (może chodzi o to że jest czas aby dobrać słowa, sformułować myśli?)... dlatego wole maksymalnie skracać pisanie i przechodzić do reala, bo mi życia szkoda.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 09.08.19, 23:06
    Potwierdzam - pisanie ma się nijak do faktycznych wibracji z daną osobą w realu. Dane mi było się wiele razy przekonać.
  • stasi1 12.08.19, 09:23
    Ale jak facet jest starszy. Patrz Trump ma żonę młodszą o 20 lat i to on szuka na boku czegoś
  • 999karolina 12.08.19, 11:14
    stasi1 napisał:

    > Ale jak facet jest starszy. Patrz Trump ma żonę młodszą o 20 lat i to on szuka
    > na boku czegoś

    A skąd takie informacje że w ogóle któreś z nich szuka oraz że to on a ona np. nie? Skąd wiesz, czego ona szuka? Z pudelka?

    Poza tym, jakie znaczenie ma to, co się dzieje w rodzinie tego faceta z oryginalną fryzurą? Tak akurat jest w jego rodzinie. A np. prezydenmt Francji ma starszą żonę. A taka księzna Diana miała starszego męża, który ją zdradzał, a ona nie pozostawała mu dłużna. Taka Madonna w ogóle nie patrzy nnawet na facetów, którzy nie są od nie młodsi o 20 lat. W życiu "zwyklych" ludzi jest poodobnie - czasem są w podobnym wieku, czasem on znacznie starszy, czasem ona - chociaż ten ostatni wariant jest z pewnością rzadszy
  • stasi1 13.08.19, 09:04
    Z wypowiedzi Trumpa. Czy skutecznie tego nie wiem. Melania raczej nic nie szuka na boku, za dużo ma do stracenia. Poszuka sobie miłości(przynajmniej z jej strony) kiedy mąż zejdzie ze świata
  • 999karolina 13.08.19, 09:31
    stasi1 napisał:

    > Z wypowiedzi Trumpa. Czy skutecznie tego nie wiem. Melania raczej nic nie szuka
    > na boku, za dużo ma do stracenia. Poszuka sobie miłości(przynajmniej z jej str
    > ony) kiedy mąż zejdzie ze świata

    No tak, jeśli z wypowidzi Trumpa to rzeczywiście bardzo wiarygodne źródło smile smile
    A nie wspomniał, że ma penisa 10 cali?
    Nie wiemy (i nic nam do tego) co tam się naprawdę w ich domu dzieje, jaki jest układ. A możliwych wariantów jest bardzo dużo.
  • stasi1 14.08.19, 09:06
    W końcu to jest prezydent USA! Więc trzeba mu wierzyć na słowo
  • 999karolina 14.08.19, 14:37
    stasi1 napisał:
    > W końcu to jest prezydent USA! Więc trzeba mu wierzyć na słowo

    Akurat to przemawia za odwrotnym podejściem wink
  • stasi1 15.08.19, 13:34
    To komu mam wierzyć?
  • 999karolina 15.08.19, 15:01
    Np. faktom, dokumentom, informacjom osób obiektywnych, osób godnych zaufania itp.
  • stasi1 17.08.19, 08:30
    Osoby obiektywne w tym temacie potwierdzają to co o sobie mówi Trump
  • tapatik 17.08.19, 08:55
    Co to za zwierzątko ta osoba obiektywna? smile

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • stasi1 18.08.19, 09:31
    Choćby przeciwnicy Trumpa, skoro oni się z nim zgadzają w temacie znaczy coś jest na rzeczy
  • searam 16.08.19, 22:52
    stasi1 napisał:

    > To komu mam wierzyć?
    Nikomu. Poza dokladnymi statystykami...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 12.08.19, 11:21
    stasi1 napisał:

    > Ale jak facet jest starszy. Patrz Trump ma żonę młodszą o 20 lat i to on szuka
    > na boku czegoś

    Bo to, czy ktoś chodzi na boki, nie zależy od wieku tej osoby czy partnera - tylko od osobowości.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • 999karolina 12.08.19, 12:37
    W zasadzie masz rację, ale jednak czasem trochę od partnera zależy. Np. facet musi żebrać o jakieś zbliżenia, dostaje je rzadko i jako nagrodę albo musi je "kupować".
    Albo kobieta jest przez męża poniżana, wciąż jej powtarza, że jest brzydka, że do niczego się nie nadaje, że nikt inny by jej nie chciał, daje jej przykłady kobiet atrakcyjnych i zaradnych (z komentarzem typu "zobacz, jakie potrafią być kobiety, ale to i tak poza twoimi możliwościami, nigdy taka nie będziesz..."), czasem żona "zasługuje" na seks raz na rok (albo rzadziej), gdy mąż się upije, albo przeciwnie: często, ale w upokarzający sposób (znam przypadek, że żona musiała codziennie robić mężowi śniadanie, a gdy je jadł, musiała włazić pod stół i być w gotowości do zrobienia tzw. loda, żeby mąż miał dobry humor; a w inny sposób w ogóle seksu nie uprawiali). Niedawno gdzieś czytałam, że facet grał w karty i zamiast pieniędzy postawił żonę, a że przegrał, to ona musiała uprawiać seks z jego partnerami od kart.
    Tak, wiem, można nie doprowadzać do takiej sytuacji, wcześniej odejść. Ale nie wszyscy są silni, czasem się strasznie zapętlą w jakichś toksycznych związkach, czasem po prostu są na etapie, że niemal nie uświadamiają już sobie swojej upokarzającej sytuacji, traktują ją jak normalność, często boją się postawić i odejść, czasem zwyczajnie nie mają dokąd, czasem są w przebiegły sposób przez lata psychicznie manipulowani, czasem mają wyniesiony z domu patologiczny model ról w związku itp.
    Może to brzmieć strasznie, ale seks "na boku" czasem spełnia rolę terapeutyczną. Pozwala spjrzeć inaczej na siebie, dodać sił i determinacji do wyjścia z czarnej dupy, zawalczenia o siebie czy np. o przyszlość dzieci.

  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 12.08.19, 13:24
    Ojej, nie myślałam o takich ekstremalnych sytuacjach. Myślałam raczej o zdrowym związku, gdzie obie strony czerpią radość ze zbliżeń, z radością dają sobie mnóstwo przyjemności i jest to takie "smarowidło" żeby maszynka (tj. związek) dobrze pracowała...
    I w takiej sytuacji niefajnie być zdradzanym tylko dlatego, że nadarzyła się okazja z kimś innym.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • 999karolina 12.08.19, 14:22
    A to bez dwóch zdań i nie ma żadnych wątpliwości
  • tapatik 17.08.19, 09:36
    999karolina napisała:

    > Niedawno gdzieś czytałam, że facet grał w karty i zamiast pieniędzy postawił żonę,
    > a że przegrał, to ona musiała uprawiać seks z jego partnerami od kart.

    Ale to było bodajże w Indiach, a nie w Polsce.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tapatik 26.07.19, 23:12
    stokrotka33 napisała:

    > Mam 33 lata poznalam chlopaka ktory ma 25 ...

    No i jak TY się z tym czujesz?

    Sądząc po tym, że zadałaś takie a nie inne pytanie na forum, czujesz się z tym źle.
    Albo obawiasz się reakcji otoczenia.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • adria231 05.08.19, 21:20
    Myślę, że temat został poruszony, gdyż ostatnio niektóre kobiety starają się zaimponować otoczeniu znacznie młodszym od siebie partnerem. No cóż , co kto lubi....
    Biorąc jednak pod uwagę fakt, że panowie żyją krócej, niż panie - wskazane byłoby szukać sobie faceta młodszego od siebie o około 10 lat. Wtedy można byłoby razem żyć aż do śmierci( jak mówi przysięga małżeńska). Kobieta uniknęłaby wtedy wieloletniego wdowieństwa.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 06.08.19, 15:33
    Mężczyźni wolno psychicznie dojrzewają. Można sobie wziąć dużo młodszego, ale szansa, że się z nim zbuduje trwały, dojrzały związek jest niższa, niż z równolatkiem lub starszym.
    A do luźnego, seksualnego związku - to jak najbardziej młodszy lepszy. Chociaż problemów z hydrauliką jeszcze nie będzie miał.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • artur5501 07.08.19, 17:31
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    > A do luźnego, seksualnego związku - to jak najbardziej młodszy lepszy. Chociaż
    > problemów z hydrauliką jeszcze nie będzie miał.

    Jakie fajne, praktyczne podejście wink Do luźnego seksualnego związku to jak najbardziej młodsza lepsza. Chociaż celulitu nie będzie miła albo suchości pochwy i mocz trzyma wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 09.08.19, 22:19
    artur5501 napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    > > A do luźnego, seksualnego związku - to jak najbardziej młodszy lepszy. Ch
    > ociaż
    > > problemów z hydrauliką jeszcze nie będzie miał.
    >
    > Jakie fajne, praktyczne podejście wink Do luźnego seksualnego związku to jak najb
    > ardziej młodsza lepsza. Chociaż celulitu nie będzie miła albo suchości pochwy i
    > mocz trzyma wink

    Buchachacha! big_grin Świetnie ci to wyszło wink
    Żeby nie było - ja jestem dobra tylko w teorii. Sama nie jestem amatorką takich związkówwink big_grin


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 12.08.19, 12:05
    Jak nie miałam celulitu, to miałam mierne umiejętności w seksie.
    Jakoś tak po 40, jak się pojawił, to i petarda wystrzeliła wink
    Ciekawe, czy Artur by go w ogóle zauważył z taką żyletą w łóżku tongue_out
  • artur5501 12.08.19, 15:19
    Z celulitem to był lekki sarkazm w odpowiedzi na te tak instrumentalnie potraktowane "kłopoty z hydraulikią" u starszych wiekiem facetów.
    Tak naprawdę to wiek nie ma dla mnie większego znaczenia.

    Nie wiem, czy bym celulit zauważył. Hałas i dymy po wybuchu petardy faktycznie mogłyby wszystko przesłonić smile
  • dolores2222 12.08.19, 17:09
    Mądry chłopak.
    Wie, co dobre wink
  • tapatik 06.08.19, 18:24
    adria231 napisała:

    > Myślę, że temat został poruszony, gdyż ostatnio niektóre kobiety starają się za
    > imponować otoczeniu znacznie młodszym od siebie partnerem.

    Ale to dotyczy głównie osób znanych. Ewentualnie znanych z tego, że są znane.
    Stokrotka nigdy nie wspominała, że jest sławna. big_grin


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • artur5501 07.08.19, 18:14
    Chyba decydujący jest stan konta a nie sława
  • tapatik 09.08.19, 21:57
    Stokrotko, poprosimy o numer konta wraz z hasełkiem, bo mamy tu pewną teorię do obczajenia big_grin

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • heniek.8 13.08.19, 22:44
    stokrotka33 napisała:

    > Mam 33 lata poznalam chlopaka ktory ma 25 ...

    tik tak tik tak smile

    wg mnie w tej konfiguracji możesz liczyć na dobry "materiał"
    ale jeżeli chodzi ci o długofalowy związek - to wróżę tam wielkie fale na horyzoncie
  • 999karolina 13.08.19, 22:50
    heniek.8 napisał: ale jeżeli chodzi ci o długofalowy związek - to wróżę tam wielkie fale na horyz
    > oncie

    W sensie, że za 20 lat on będzie skapcaniałym, lysiejącym 45-latkiem, gdy ona wpadnie w szalone, beztroskie 50+?
    E tam, nigdy nic nie wiadomo - może facet jakoś da radę. Teraz niektórzy faceci dbają o formę

  • heniek.8 13.08.19, 23:10
    999karolina napisała:

    > W sensie, że za 20 lat on będzie skapcaniałym, lysiejącym 45-latkiem, gdy ona w
    > padnie w szalone, beztroskie 50+?

    za 20 lat? daleko wybiegasz w przyszłość
    nie mam satysfakcji z tego że komuś powiem że "słabo widzę szanse"
    nawet jakoś ładniej to ubieram w słowa, zazwyczaj

    ale bądźmy realistami i stosujmy statystykę, rachunek prawdopodobieństwa, zamiast porywów serca smile
  • 999karolina 13.08.19, 23:22
    Ja jestem za celebrowaniem porywów serca (jeśli są).
    Statystyka w tej dziedzinie średnio zdaje egzamin
  • heniek.8 13.08.19, 23:57
    no jasne -
    jesteś młoda,
    celebrujesz porywy serca,
    ja liczę statystyki

    na każdego przyjdzie czas smile
  • 999karolina 14.08.19, 01:18
    O, do późna te statystyki liczysz smile
    Tak z ciekawosci zapytam o coś. Nie wiem, ile masz lat. Skoro piszesz, że nie jesteś już młody, to zakładam, że nie mniej niż 38 (mężczyzni , gdy zbliżają się do 40tki, zaczynają mówić , że nie są młodzi) i nie więcej niż 55 (bo faceci po 55 zaczynają przebąkiwać o starosci, a ty jeszcze tego nie robisz). To, jeśli możesz, napisz, co Ci wychodzi ze statystyki w ww. skrajnych przypadkach i w jednym czy dwóch po środku. Czyli w jakim statystycznie wieku powinna bycć kobieta dla Ciebie w 4 wariantach (nieważne ile faktycznie masz):
    - 38-lat
    - 45 lat
    - 50 lat
    - 55 lat

    Taka zabawa smile
    I dzięki za tę "młodą". To naprawdę dla mnie bardzo miłe wink
  • searam 14.08.19, 02:20
    999karolina napisała:

    > O, do późna te statystyki liczysz smile
    > Tak z ciekawosci zapytam o coś. Nie wiem, ile masz lat. Skoro piszesz, że nie j
    > esteś już młody, to zakładam, że nie mniej niż 38 (mężczyzni , gdy zbliżają się
    > do 40tki, zaczynają mówić , że nie są młodzi) i nie więcej niż 55 (bo faceci p
    > o 55 zaczynają przebąkiwać o starosci, a ty jeszcze tego nie robisz). To, jeśli
    > możesz, napisz, co Ci wychodzi ze statystyki w ww. skrajnych przypadkach i w j
    > ednym czy dwóch po środku. Czyli w jakim statystycznie wieku powinna bycć kobie
    > ta dla Ciebie w 4 wariantach (nieważne ile faktycznie masz):
    > - 38-lat
    > - 45 lat
    > - 50 lat
    > - 55 lat
    >
    > Taka zabawa smile
    > I dzięki za tę "młodą". To naprawdę dla mnie bardzo miłe wink
    UWAZNIE powyzsze czytajcie panowie...Ta kalkulacja stricte pokazuje wam wasze miejsce...Wasze mrzonki o kobiecej milosci dostaja w pysk od damskiej bezwzglednej interesownosci..
  • 999karolina 14.08.19, 07:28
    Przepraszam bardzo, ale to Heniek jest za kalkulowaniem, oblicza jakieś logarytmy. A ja jestem za podążaniem za porywami serca.
  • heniek.8 14.08.19, 07:43
    999karolina napisała:

    > napisz, co Ci wychodzi ze statystyki w ww. skrajnych przypadkach i w j
    > ednym czy dwóch po środku. Czyli w jakim statystycznie wieku powinna bycć kobie
    > ta dla Ciebie w 4 wariantach (nieważne ile faktycznie masz):
    > - 38-lat
    > - 45 lat
    > - 50 lat
    > - 55 lat
    >
    > Taka zabawa smile

    to jest akurat proste, amerykańscy uczeni dowiedli że najlepsze dopasowanie uzyskujemy gdy
    [wiek kobiety] = [wiek mężczyzny] /2 + 7

    po podstawieniu do wzoru mamy:
    M K
    38 26
    45 29.5
    50 32
    55 34.5
    smile

    no ale zejdźmy na ziemię, to badanie było chyba w grupie 30-tki i poniżej smile

    realnie, to ten 38 latek jeszcze może się rozglądać w okolicach 30-tki jeżeli sam ma odpowiednie "zaplecze"
    reszta - niech się cieszą że ktoś na nich w ogóle spojrzy, "minus pięć" i mogą skakać z radości

    mówimy tu o trwałym związku a nie transakcji d* za pieniądze czy wygodne życie

    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/2e9ktkpTURBXy9jOGVhM2QxMGQwNmY0MmU3NGQyNTAzOTBiNmRkOTJlZS5qcGeSlQLNA8AAwsOVAgDNA8DCww
  • 999karolina 14.08.19, 08:21
    smile
    Fajne te amerykańskie badania. Chyba sponsorowane przez urząd ds poszkodowanych przez II wojnę światową, bo np. kobieta po 50 powinna szukać faceta wśrod minimum 100-latków. smile
    Ciężka sprawa. Nawet jak znajdzie i poderwie takiego goscia, to nie ma żadnej gwarancji, że on ją następnego dnia rozpozna
  • heniek.8 14.08.19, 09:00
    https://www.luvze.com/storage/kenrick_keefe1.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1315788563442
  • po-ranna-kawa 14.08.19, 11:24
    999karolina napisała: > Ciężka sprawa. Nawet jak znajdzie i poderwie takiego goscia, to nie ma żadnej gwarancji, że on ją następnego dnia rozpozna

    No to będzie miał niespodziankę smile
    Ja myślę, że te badania finansuje rząd. Administracji amerykańskiej chodzi o to, żeby wzbudzić zainteresowanie staruszkami spędzającymi emeryturę na Florydzie. Wtedy zjadają mmiej dotowanych lekarstw, mniej narzekają, szybciej umierają z powodu nadmiaru emocji (więc nie trzeba im latami wypłacać emerytury), a ich dzieci, wnuki i prawnuki nie zajmują się politykowaniem, tylko pilnują, żeby dziadek się nie zakochał i nie zmienił testamentu. smile
  • heniek.8 14.08.19, 12:27
    teoria spiskowa, tak to sobie tłumaczcie smile

    a tymczasem Karol Strasburger co robi? ano żeni się z młodszą o 37 lat panienką smile
  • 999karolina 14.08.19, 14:35
    Strasburger to się nie ma co dziwić. To jest "pan z TV", poza tym jest bardzo wysportowany, potrafi (przynajmniej potrafił) robić cyrkowe akrobacje, świetnie jeździ na nartach, a przede wszystki zna bardzo śmieszne kawały - więc się kobietom w każdym wieku musi podobać wink

    OK, Heniek, przecież trochę żartujemy. Wiadomo, jak jest. Taki wykres, jaki wkleiłeś wyżej, to jest oczywista oczywistość, nie trzeba do tego amerykańskich naukowców. Każdy by to mniej więcej tak usytuował. Wiadomo, co się komu podoba i kto statystycznie jakie ma możliwości.
    Mnie chodziło o to, że jednak w sprawach uczuć i związków nie można opierać się całkiem na statystyce, skreślać opcji wychodzących poza statystykę. Wiadomo np. że najwięcej osób ginie w wypadkach sqamochodowych w piątek w godz. 17-18, ale jednak sporo ludzi w tym czasie jeździ i wraca szczęśliwie do domu. Statystyka mówi, jak jest najczęściej, ale przecież jednak często bywa inaczej. Więc trudno przesądzić, czy np. kobieta 33 i facet 26 mają szansę na dobry związek, bo to jest indywidualna sprawa, na którą składa się wiele konkretnych czynników. I może się udać, mimo że statystycznie wielu parom w takim wieku to się nie udaje.
  • obserwator-rzeczy-ulotnych 14.08.19, 15:08
    W tego typu związkach (a zwłaszcza już małżeństwach) zastanawia mnie zawsze jedno : prawie zawsze panie w tych relacjach kobiety mają nieco poniżej 30-tki albo trochę powyżej (ale nie więcej jak 40), a panowie tak minimum z grubsza 6 dych i więcej...
    I gdzie tu jest miejsce na seks ?
    Rozumiem, sildenafil w różnych tabletkach działa tak samo i panowie "mogą" o ile im kardiolog nie zabroni, partnerki mają młode, z reguły urodziwe - krótko mówiąc to się trzyma zdrowej logiki.
    Ale co ma nakręcać łóżkowo 30paroletnie, zakładam zdrowe na ciele i umyśle, kobiety ????
    Przecież ich potrzeby i możliwości seksualne idą cały czas w górę, przynajmniej tak do przekroczenia 40-45 lat... no to gdzie tu jakaś logika jest ?
    Bo uczucie pewnie takie czy inne pomiędzy panią i panem bywa, ale niekoniecznie od razu koreluje to z udanym pożyciem małżeńskim tongue_out
    Ktoś mi to jakoś wytłumaczy ????
  • heniek.8 14.08.19, 16:39
    może przeceniasz rolę seksu w życiu innych ludzi
  • 999karolina 14.08.19, 19:14
    Ale o co faktycznie pytasz? Czy (upraszczając) pytanie jest takie: czy facet 60+ może być atrakcyjny seksualnie dla młodej kobiety, która mogłaby być partnerką znacznie młodszego mężczyzny? Czy nie zniechęcają jej np. zmarszczki, "gorsze" ciało itp.?

    Ja myślę, że może. Po pierwsze w związku nie tylko seks się liczy, chociaż z pewnością jest ważny. Starszy facet może być młodszy "duchem" i bardziej atrakcyjny jako osoba niż ten o 20 lat młodszy metrykalnie, bo często w przeciwieństwie do wielu młodych ma większy dystans do siebie i świata, nie „szarpie” się ze światem, jest ustabilizowany osobowościowo. To jest fajne.

    Po drugie w samym seksie na korzyść 60-latka może (nie musi, bo wszystko zależy od tego, jaki on jest) przemawiać np.: jego doświadczenie (jednak ważne JAK się TO robi), co raczej wychodzi naprzeciw jej wzrastającym potrzebom, a nie jest defektem, jego zaangażowanie (może się bardziej starać niż młody człowiek, być bardziej cierpliwy, bo zwyczajnie mu bardziej zależy), większa pomyslowość i zrozumienie dla potrzeb partnerki (czyli nastawienie bardziej na jej potrzeby niż na swoje).
    Rozmawiałam kiedyś (wydaje mi się, że bardzo szczerze) z kobietą koło 40, która miała o ok. 20 lat starszego partnera. Z racji wieku i kilku wcześniejszych związków miała już swoje doświadczenia, przemyślenia, wiedziała, czego chce. Stwierdziła, że nigdy wcześniej nie czuła się w łóżku tak ważna, tak dopieszczona, że w porównaniu z wcześniejszymi związkami z młodszymi, otrzymuje więcej czułości i nigdy nie miała wrażenia, że jest traktowana przedmiotowo jako jedynie obiekt do zaspokojenia czyichś potrzeb, że nie chodzi o to, żeby ją tylko jak najszybciej "zaliczyć", wykazać się „siłowo”, lecz żeby seks zawsze był fajnym wydarzeniem dla obojga.
    Ale oczywiście to nie musi być regułą. Każdy jest inny. Z pewnością wiele młodych kobiet nie wyobraża sobie pójścia do łóżka z facetem, który mógłby być i.ch ojcem.
  • obserwator-rzeczy-ulotnych 17.08.19, 21:18
    Karolina - jest różnica między związkiem pani ok. 40 i facetem jak piszesz ok. 20 lat starszym - różnica między nimi mogła oscylować w granicach 15-20 lat, czyli prawie dwa razy mniej niż różnica pomiędzy omawianym tu i tam znanym dobrze p. Karolem i jego obecną żoną.
    Myślę, że ta para, o której pisałaś to jednak bardziej ten przypadek, gdzie oboje są z jednej strony ludźmi doświadczonymi przez życie a z drugiej mają prawdopodobnie podobne potrzeby, temperament i ogólnie podobne spojrzenie na rolę seksu w związku dojrzałych (nie tylko metrykalnie) ludzi.

    Co innego jednak pan, a raczej nieomal po względem fizycznym dziadek po 70-tce (nawet ze sportową przeszłością jak p. Karol) i 30tka - i generalnie tego typu przypadki, od czasu do czasu przelatujące jak meteor ekrany tv, portale i okładki pism kolorowych, miałem na myśli.
    Wydaje mi się, że tutaj przede wszystkim ważna jest "wspólnota ducha" a nie "ciała" - no chyba, że oboje mają niespecjalnie wysokie (by nie powiedzieć minimalne) potrzeby łóżkowe i są one raczej drobnym dodatkiem do całości ich relacji.
    Wtedy zapewne można zakładać, że to związek na "normalnych" podwalinach (a nie coś w rodzaju obopólnego projektu towarzysko finansowego obliczonego na jakieś 5 do 10 lat).

    Zapewne zdarzają się też pary takie, jak ta z Twojej opowieści - i oby takich związków było znacznie więcej niż par z 70 letnimi panami i 30 letnimi paniami, którzy publicznie deklarują swoje szczęście związane np. z nadchodzącym posiadaniem potomka lub jego oczekiwaniem. Perspektywa życia dziecka z takiego związku to moim zdaniem bardzo marna perspektywa sad
  • 999karolina 17.08.19, 21:45
    O dziecku nie pisałam. Moim zdaniem mężczyzna koło 70 i dziecko to jednak nieco egoizm i brak odpowiedzialnosci z jego strony, potencjalne skazywanie dziecka na brak ojca (przynajmniej aktywnego) wtedy, gdy on powinien być. Tu się zgadzam.
    Co do projektu obliczonego na 5 czy 10 lat... Myślę, że się na początku tak nie planuje, a zresztą to też dobra perspektywa. W Polsce przeciętne malżeństwo trwa 14 lat.
    Z tym łóżkiem to jak napisałam wczesniej - róznie bywa. Są 40-latkowie z problemami w "tych" sprawach, są starsi faceci, którzy daja radę. Poza tym ludzie maja rózne potrzeby i temperament. Jeśli się dwie osoby decyduja na taki zwiazek, to wiedzą, co robią i myśle, że nie jest tak, ze idą do łózka dopiero po ślubie.
    Słowem - ja się nie oburzam, nie jestem zniesmaczona. Dorośli ludzie wiedzą, co robią.
  • po-ranna-kawa 18.08.19, 02:21
    Obserwatorze, wygląda na to, że nie wiesz, na czym polega obcowanie kobiety z prawdziwym facetem. Wiekszość mężczyzn nigdy nie dojrzewa, do końca życia są chłopcami, którzy w szkolnej ławce ciągną dziewczynę za warkocz. Ale jest grupa, ktora staje się mężczyznami. Najczęściej zajmuje im to sporo czasu, więc mają swoje lata. Ale nie ma nic lepszego niż obcowanie z dojrzałym mężczyzną, który nic nie musi, jest ponad jakieś gierki, ma dystans, potrafi odszuakać w kobiecie jądro jej kobiecości i na nim się skupić. Nie ma wtedy znaczenia, ile on ma lat, czy mu za przeproszeniem staje na zawołanie i ile razy w trakcie nocy może (zresztą to nie zawsze idzie w parze z wiekiem). Ale to niestety rzadko się zdarza i stosunkowo niewiele kobiet ma okazję tego doswiadczać. Szczęsliwe te, które mają (chociaż nie zawse zdają sobie sprawę ze swojej wyjatkowości).
  • obserwator-rzeczy-ulotnych 20.08.19, 15:52
    Kawo Poranna,
    niestety (?!?!) nie jestem kobietą, która miała zaznać opisanej przez Ciebie przyjemności z tzw. prawdziwym facetem - więc faktycznie może niewiele wiem... tongue_out

    Oczywiście mógłbym się odwzajemnić podobnym uogólnieniem i strzelić wywód o tzw. prawdziwych kobietach, co to (w przeciwieństwie do tych płytkich materialistek tak powszechnie spotykanych przez męski ród) potrafią zrozumieć potrzeby mężczyzny i odnaleźć nie tylko jądro męskości (lub nawet przy sprzyjających okolicznościach oba rzeczone jądra wink ...), ale może nawet męski punkt G - ale po co ?
    Czy to by cokolwiek wniosło do tej dyskusji poza lekką złośliwością ?

    Odnosząc się zaś do meritum - zaryzykuję tezę, że waga relacji sypialnianej w związkach "Kobieta ok. 30 Mężczyzna po 60" jest proporcjonalna do różnicy wieku i zasobności portfela. Mówiąc krótko : im starszy i zasobny facet, tym bardziej relacja skręca w stronę układu towarzysko/biznesowego, zapewne z nieczęstym czasowo ale jednak obecnym elementem ... nazwijmy to przyjemności erotycznej (przynajmniej w odniesieniu do męskiej części takiego związku - bo trudno mi jakoś uwierzyć w 30latki czerpiące satysfakcję z seksu z facetem w wieku ojca albo i nawet starszym).
  • po-ranna-kawa 20.08.19, 18:38
    obserwator-rzeczy-ulotnych napisał:

    > niestety (?!?!) nie jestem kobietą, która miała zaznać opisanej przez Ciebie pr
    > zyjemności z tzw. prawdziwym facetem - więc faktycznie może niewiele wiem... tongue_out

    No właśnie, jesteś facetem i tak jak ja piszę z punktu widzenia kobiety, tak ty piszesz z punktu widzenia faceta. To są w wielu punktach rózne odczucia
    >
    > Oczywiście mógłbym się odwzajemnić podobnym uogólnieniem i strzelić wywód o tzw
    > . prawdziwych kobietach, co to (w przeciwieństwie do tych płytkich materialiste
    > k tak powszechnie spotykanych przez męski ród) potrafią zrozumieć potrzeby mężc
    > zyzny i odnaleźć nie tylko jądro męskości (lub nawet przy sprzyjających okolicz
    > nościach oba rzeczone jądra wink ...), ale może nawet męski punkt G - ale po co

    Szkoda, może byłoby dziekawe, jak to widzisz. Myślę, że takie kobiety są atrakcyjne dla mężczyzn, nawet jeśli są od nich starsze

    > Odnosząc się zaś do meritum - zaryzykuję tezę, że waga relacji sypialnianej w z
    > wiązkach "Kobieta ok. 30 Mężczyzna po 60" jest proporcjonalna do różnicy wieku
    > i zasobności portfela. Mówiąc krótko : im starszy i zasobny facet, tym bardziej
    > relacja skręca w stronę układu towarzysko/biznesowego, zapewne z nieczęstym cz
    > asowo ale jednak obecnym elementem ... nazwijmy to przyjemności erotycznej (prz
    > ynajmniej w odniesieniu do męskiej części takiego związku - bo trudno mi jakoś
    > uwierzyć w 30latki czerpiące satysfakcję z seksu z facetem w wieku ojca albo i
    > nawet starszym).

    Jak zwykle mężczyźni najlepiej wiedzą, co kobiety lubią i co jest dla nich dobre smile smile
    To przeświadczenie o układzie towarzysko/biznesowym i wadze portfela (w domyśle chyba - bzyka się, bo jej wygodnie się z nim żyje) pewnie dla wielu przypadków jest trafne, a dla wielu nie. Jak to ze stereotypami. A w życiu różnie bywa.
    Sorry, obserwator, ale z oczywistych względów nie ma sensu byś wypowiadał się o odczuciach i motywacjach kobiet. Łap doświadczenia, staraj się zrozumieć potrzeby kobiet, ich psychikę, odczucia, to gdy będziesz miał 60 lat też może jakaś młoda laska stwierdzi, że jesteś fajnym gościem wink
  • heniek.8 20.08.19, 18:52
    po-ranna-kawa napisała:

    > Jak zwykle mężczyźni najlepiej wiedzą, co kobiety lubią i co jest dla nich dobr
    > e smile smile

    ale nie tylko mężczyźni, są też takie kobiety które analizują, oceniają, mają na wszystko radę jeżeli chodzi o innych

    co innego jak tacy ludzie radzą sobie sami ze sobą big_grin
  • po-ranna-kawa 20.08.19, 19:53
    Heniek, ale to chyba jest normalne smile
    Człowiek najlepiej wie, co powinni robić inni, jak powinni żyć. A najgorzej sobie samemu poradzić. Wiem po sobie smile
  • po-ranna-kawa 14.08.19, 14:51
    Ja chciałam zauważyć, że K.Strasburger miał przez 30 lat żonę (równolatkę) i byli zgranym kochającym się małżeństwem. I pewnie byliby do dziś, gdyby ona nie umarła.
  • tapatik 13.08.19, 21:59
    Nie wiem czy zauważyliście, ale wątkownica nam zaginęła smile

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • searam 13.08.19, 22:09
    tapatik napisał:

    > Nie wiem czy zauważyliście, ale wątkownica nam zaginęła smile
    >
    Zapewne testuje swoje watpliwosci...wink
  • a.dworski 17.08.19, 05:59
    Dolores ? Owszem, ma fazę "dołka"
  • dolores2222 17.08.19, 11:55
    Czy mógłbyś się wypowiadać na temat własnych faz jedynie?
    Jeśli ktoś będzie zainteresowany moimi, opowiem suspicious
    Dziękuję uprzejmie wink
  • jeszcze 15.08.19, 11:29
    Mentalność się liczy i wygląd, wiek nie ma znaczenia.
  • searam 18.08.19, 10:10
    " Stary facet nigdy nie jest tak stary, jak stara jest baba.."...smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka