Dodaj do ulubionych

biały związek

01.09.19, 22:37
Szukam Pana, który chciałby stworzyć bialy związek w przyjaźni, wsparciu i odpowiedzialności, aby wspólnie być dla siebie całym światem. Mam 46 lat, jestem ciepłą, czułą i opiekuńczą osobą. Szukam może właśnie Ciebie, jeżeli wiesz co znaczy być dla kogoś całym światem.
Edytor zaawansowany
  • bog-dan1111 01.09.19, 23:44
    Ale dlaczego z góry zakładasz biały związek? Możesz podac powód?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.09.19, 10:18
    Być dla kogoś całym światem bez spełniania jego najbardziej podstawowych potrzeb ludzkich? Potrzeba zaspokojenia popędu jest podstawową potrzebą na równi z jedzeniem i snem.
    jak się kogoś kocha i nie czerpie się przyjemności z seksu, to chyba można "się poświęcić" raz na jakiś czas dla ukochanej osoby?
    Jeśli możesz, napisz o "powodach", bo niezmiennie dziwią mnie takie życiowe decyzje, to dla mnie duża egzotyka. Nie krytykuję, nie oceniam, po prostu chciałabym poszerzać granice swojego zrozumienia ludzkiej natury.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • heniek.8 02.09.19, 10:52
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Być dla kogoś całym światem bez spełniania jego najbardziej podstawowych potrze
    > b ludzkich? Potrzeba zaspokojenia popędu jest podstawową potrzebą na równi z je
    > dzeniem i snem.


    "na równi" powiadasz?
    Ile dni możesz wytrzymać bez:
    a) jedzenia
    b) snu
    c) bzikania?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.09.19, 12:05
    No dobrze, dobrze heniu... tu mnie masz.
    Ale jednak nadal biały związek byłby sporym wyzwaniemwink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • heniek.8 02.09.19, 12:27
    Ale może dla autorki jest inaczej?
  • dolores2222 02.09.19, 13:52
    Są osoby, które nie potrzebują seksu.
    A nawet je mierzi.
    Ja też tego nie rozumiem.
    Ale przyjmuję do wiadomości.
    Miałam taką znajomą z grupy wsparcia.
    Wpadła w depresję z tego powodu. Zero możliwości zbudowania związku. Dużo by mówić sad
  • 999karolina 02.09.19, 16:32
    dolores2222 napisała:
    Zero możliwości zbudowania związku.

    Ja się nie dziwię. Niewiele jest takich osób, które seks mierzi. Więc trudno trafiś na chętą/chętnego.
    Raczej nie jest to "wrodzone", lecz nabyte z powodu jakichś doświadczeń.

    Ja się dwa razy spotkałam z kobietami, które seks nie tyle mierził (bo chciałyby spróbować i "rozum" im mówił, że dobrze byłoby to robić), co były zablokowane psychicznie, bały się panicznie, więc po kilku nieudanych próbach "przełamania" się postanowiły zrezygnować z dalszych prób, bo czuły się upokorzone z jednej strony, a z drugiej - było im głupio w stosunku do partnera. W obu przypadkach były to kobiety, którym od dziecka powtarzano, że seks nie jest czysty, że mężczyzna to zło czające się na jej cześć, a "cnota" kobiety to najważniejszy skarb, którego musi pilnować. Stąd utrudnianie kontaktów rówieśniczych, przesadne pilnowanie, pokazywanie przykładów, jak kończą "grzesznice" itp. Wcale nie wiadomo, czy równolegle z tym praniem mózgu nie były np. molestowane.

    U mężczyzn bywa, że bardzo chcą, ale nie mogą osiągnąć stanu gotowości i to ich dołuje, są sparaliżowani strachem, że znów się nie uda. Więc się nie udaje sad

    Myślę, że w obu ww. przypadkach można dojść do stanu, że człowiek świadomie rezygnuje z dalszych prób, ale chciałby jednak miec kogoś bliskiego. Tylko skąd go wziąć?



  • kevinjohnmalcolm 02.09.19, 19:01
    heniek.8 napisał:

    > Ile dni możesz wytrzymać bez:
    > a) jedzenia

    Ten gość wytrzymał ponad rok:
    haps.pl/Haps/7,167709,23845984,382-dni-bez-jedzenia-125-kg-mniej-tak-w-1965-roku-schudl.html
    Można jakiś czas żyć bez spełniania podstawowych potrzeb, tylko co to za życie...
  • heniek.8 02.09.19, 19:26
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Ten gość wytrzymał ponad rok:

    bez otwierania linku znam temat. Angus Barbieri?

    > Można jakiś czas żyć bez spełniania podstawowych potrzeb, tylko co to za życie.
    > ..

    no ale kobieta sama pisze że nie chce, nie potrzebuje
    to jej sztab specjalistów, w większości nieaktywnych chyba zresztą, mówi że jej opinia jest błędna smile
    może się znajdzie amator, po co się martwicie na zapas forumowi ruchacze, ogiery i klacze smile

    już gdybym miał się czegoś obawiać to tego "bycia całym światem" bo to jakoś zaborczo brzmi, że absztyfikant nawet w spokoju nie będzie mógł książki poczytać bo przyjdzie biała dama i zapyta "co czytasz? po co ci książki? już nie jestem dla ciebie całym światem?"
  • tomekzgor 02.09.19, 20:38
    heniek.8 napisał:
    no ale kobieta sama pisze że nie chce, nie potrzebuje
    > to jej sztab specjalistów, w większości nieaktywnych chyba zresztą, mówi że jej
    > opinia jest błędna smile

    Heniek, nadinterpretujesz.
    Po pierwsze nie wiemy czy aktywnych, czy nie wink
    Po drugie nie ma znaczenia, czy aktywni, czy nie, bo nie chodziło o faktyczną aktywność lecz o stosunek do potencjalnej aktywności, czyli nie mowią że jej opinia jest błędna, lecz że oni by tak nie chcieli wink

    A zatem (zmieniając troche przedmiot rozważań) jest tak: ona mówi, że nie chce chodzić do kina, a oni stwierdzają że im trudno sobie wyobrazić życie bez chodzenia do kina, oraz zastanawiają się jakie mogą być powody niechęci do kina.

  • heniek.8 02.09.19, 20:51
    nie znam się na kinematografii,
    ale 46 lat, może już wszystkie filmy ma obejrzane big_grin

    ale takie dopytywanie kojarzy mi się z gadką kiedy na wycieczce ktoś powie że jest weganinem
    nie to że inni też mają być, żadnego nawracania, ot po prostu "kto zamawiał danie wegańskie?" "ja!"

    i zawsze jakiś się doczepi ze swoimi pytaniami mądrymi big_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.09.19, 20:58
    no bo świadome pozbawianie się jednej z większych przyjemności życiowych jest dziwne. i pachnie "poddaniem się", a tu można byłoby do lekarza, poleczyć, powalczyć... i wtedy dopiero ewentualnie rezygnować.
    jak mi pani napisze, że wyczerpała wszystkie możliwości poznania/przywrócenia radości z seksu - to odpuszczę.
    takie trochę mam mesjaszowate zapędy, co poradzęsmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • heniek.8 02.09.19, 21:06
    jesteś niedoszłą buddystką a z takim zapałem oddajesz się ocenianiu smile

    kobieta sama wie co jest dla niej dobre, czego szuka, zresztą pewnie zorientowała się że to furum gawędziarzy erotomanów i więcej tu nie wróci smile może trafi lepiej
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.09.19, 21:29
    heniek.8 napisał:

    > jesteś niedoszłą buddystką
    yyyy…. pierwsze słyszęwink. Istnienie w które wierzę ma wiele imion, ale żadne go w pełni nie określa.

    >a z takim zapałem oddajesz się ocenianiu smile
    chciałam tylko zrobić pole do polecenia dobrego seksuologatongue_out. lubię się dzielić, ale nie wiedziałam, czy o to chodzi.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 03.09.19, 01:06
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > no bo świadome pozbawianie się jednej z większych przyjemności życiowych jest dziwne.

    To może nie jest dziwne, tylko świadczy o większej świadomości. Seks wiąże się z prokreacją. Może ktoś jest mocno świadomy wszystkich konsekwencji seksu i nie ma ochoty rodzić dzieci, a potem je wychowywać w trudzie i znoju, tracić swoją niezależność i wolność. Taka postawa wydaje mi się znacznie bardziej dojrzała niż radosne uprawianie seksu, a potem jęczenie, że tyle jest roboty, kłopotów i zmartwień z dziećmi, człowiek nie ma na nic czasu i żyje jak kieracie.
    To oczywiście jeden z możliwych powodów niechęci do seksu.
  • gwen75 03.09.19, 01:09
    gwen75 napisał:

    > To oczywiście jeden z możliwych powodów niechęci do seksu.

    Errata: może nie chodzi o niechęć do seksu, ale świadome, dojrzałe dawanie sobie rady z popędem.
  • karolivia 03.09.19, 18:05
    gwen75 napisał:

    > gwen75 napisał:
    >
    > > To oczywiście jeden z możliwych powodów niechęci do seksu.
    >
    > Errata: może nie chodzi o niechęć do seksu, ale świadome, dojrzałe dawanie sobi
    > e rady z popędem.

    Coś chyba wymyślasz. Świadome, dojrzałe dawanie sobie rady z popędem nie oznacza, że tego popędu nie ma . Tak ma na przykład ksiądz. Zdrowy chłop, ma popęd, ale świadomie z niego rezygnuje.
    W białym związku seksu nie ma. Po prostu. Nie mają ludzie się ochoty bzykać i tego nie robią. Nie dlatego, że mają jakąś większą świadomość. Nie czują takiej potrzeby. I już.




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • po-ranna-kawa 03.09.19, 20:41
    karolivia napisała:
    . Tak ma na przykład ksiądz. Zdrowy chłop, ma popęd, ale świadomie z niego rezygnuje.

    Powiedzmy, że nie wszystkim się udaje wink



  • gwen75 03.09.19, 23:56
    karolivia napisała:

    > Coś chyba wymyślasz.

    Ciekawa historia o tym jak świadomość konsekwencji seksu może wpływać na niechęć do współżycia wink

    Ale na razie mam ochotę jedynie odpuścić sobie w ogóle seks. On się stresuje, ja się męczę.
  • karolivia 04.09.19, 07:19
    Ale o czym to jest? O zaburzeniach erekcji ? Ania lat 25 ma wielką ochotę na seks, jak czytam. A Bartek? Nie wiem, nie jestem seksuologiem, ale ewidentnie ma problem i zamiast go spróbować rozwiązać to brnie dalej w jakiś matrix. Nie powiesz mi, że to od tego co teściowa raz powiedziaławink. Chyba, że to wiedźma jakaśwink.
    I jakby Bartuś nie lubił orgazmów to by Ani do orala nie przymuszał.
    Gdzie tu odniesienie do białego związku?
    To, że ja czy Ty lubimy seks to nie znaczy, że każdy go musi lubić, niekoniecznie przez jakieś fatalne doświadczenia. To pewno jest promil społeczeństwa, ale na bank sa tacy ludzie, jak i tacy co nie czują bólu, albo nie maja kubków smakowych, albo nie mają pigmentu w skórze.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gwen75 04.09.19, 10:41
    karolivia napisała:

    > Ale o czym to jest? O zaburzeniach erekcji ? Ania lat 25 ma wielką ochotę na se
    > ks, jak czytam. A Bartek? Nie wiem, nie jestem seksuologiem, ale ewidentnie ma
    > problem i zamiast go spróbować rozwiązać to brnie dalej w jakiś matrix.

    Hehe, ja to widzę trochę inaczej. Ona z desperacji prawie nerwicy dostaje, a on podchodzi do tego spokojnie i twierdzi, że "jest great".

    > Gdzie tu odniesienie do białego związku?

    Biały związek to związek bez seksu. A powodów może być wiele. Niekoniecznie chodzi o brak popędu.

    Spora grupa mężczyzn decyduje się na „biały związek” ze strachu przed posiadaniem dziecka, bo nie ufa nawet antykoncepcji. Wpisują się w termin stworzony w latach 80. przez amerykańskich socjologów – DINK (akronim od angielskiego wyrażenia „double income, no kids”, czyli „podwójny dochód, żadnych dzieci”). Kryją się za nim osoby nastawione przede wszystkim na karierę i zarabianie pieniędzy.

    Zdaniem specjalistów z ojcostwa rezygnują też faceci z altruistyczną postawą wobec świata. „Nie chcą mieć potomstwa ze względu na problemy ekologiczne, przeludnienie, wyczerpywanie się surowców. Albo uważają, że istniejący świat ze swymi zagrożeniami nie jest odpowiednim środowiskiem dla wychowywania dzieci” – wyjaśnia w rozmowie z „Newsweekiem” prof. Krystyna Slany z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
  • kevinjohnmalcolm 04.09.19, 19:48
    gwen75 napisał:

    > Spora grupa mężczyzn decyduje się na „biały związek” ze strachu przed posiadaniem dziecka,
    > bo nie ufa nawet antykoncepcji.

    Brak zaufania do antykoncepcji jest jak najbardziej zrozumiały i naukowo uzasadniony.
    Na szczęście są lepsze metody, zdecydowanie bardziej niezawodne - np. wazektomia. Polecam wszystkim, którzy są w 100% przekonani że nie chcą mieć dzieci.
  • gwen75 04.09.19, 23:56
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Brak zaufania do antykoncepcji jest jak najbardziej zrozumiały i naukowo uzasad
    > niony.
    > Na szczęście są lepsze metody, zdecydowanie bardziej niezawodne - np. wazektomia.

    Jest jeszcze taka alternatywa wink
    Adorowanie kobiety, prawienie jej komplementów, rozmawianie, wspólne spędzanie czasu, przytulanie się, całowanie jej, okazywanie jej czułości, pieszczenie jej, różne formy pettingu i... brak "klasycznego" współżycia wink
    Ciekawe ile byłoby chętnych wink
  • karolivia 04.09.19, 19:58
    Ty mnie zadziwiłeś, tym artykułem, a Kevin napisał pierwszy to co ja też bym Ci odpowiedziała.
    Wazektomia. Po prostu.
    Poza tym zwiazek Ani i Bartka nie jest biały, moim zdaniem. Seks oralny to tez seks.



    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • tomekzgor 02.09.19, 21:52
    heniek.8 napisał:
    > ale takie dopytywanie kojarzy mi się z gadką kiedy na wycieczce ktoś powie że j
    > est weganinem nie to że inni też mają być, żadnego nawracania, ot po prostu "kto zamawiał dan ie wegańskie?" "ja!"
    >
    > i zawsze jakiś się doczepi ze swoimi pytaniami mądrymi big_grin

    No i?
    Coś jest w tym złego, że ktos o coś spyta? Gdy ludzie razem jadą na wycieczkę to chcą o czymś pogadać dla zabicia nudy. Równie dobrze mógłby powiedzieć: fajną ma pan walizkę, gdzie pan kupił? Wystarczy odpowiedzieć. Ani wstyd ani kłopot ani dooczepianie się. Oczywiście można odpowiedzieć: nie chce mi się gadać, proszę mnie o nic nie pytać. Albo ustalić tematy, o które można pytać. I mieć spokój.
  • heniek.8 02.09.19, 22:13
    tomekzgor napisał:

    > No i?
    > Coś jest w tym złego, że ktos o coś spyta? Gdy ludzie razem jadą na wycieczkę t
    > o chcą o czymś pogadać dla zabicia nudy.

    właśnie miałem taki konkretny przykład na myśli, ale trudno to oddać w jednym zdaniu a staram się nie przynudzać
    w każdym razie, dziewczyna zamówiła sobie wegańskie menu a typ zaczął wypytywać (nie zadać jedno pytanie - tylko 15-minutowy wywiad) pod płaszczykiem "ale ja tylko jestem ciekawy, chcę po protsu wiedzieć" a wyczuwasz ten ton besserwisserstwa, atmosfera kiśnie i widzisz że 6 pozostałych osób przy tym stoliku chciałoby już zmienić temat smile

    może dla 12-latka taka rozmowa jest ciekawa, ale ja słyszałem tego już tyle, że nawet jeżeli uważam że weganizm jest szkodliwy dla zdrowia to mam wywalone na to co kto zamawia

    teraz mam 2x więcej lat i w pewnym sensie prowadzę wywiad z wami "ruchaczami" - ktoś sygnalizuje że potrzebuje tego i tego w związku, to po co mu szukacie lekarza?
    a więc - pocieszam się w taki sposób - jestem już na wyższym piętrze tych rozważań

    następne piętro, to będzie wtedy kiedy będę miał wywalone i na to, że się czepiacie tej dziewczyny , że to potrzeby, konieczność i zdrowie i wzywajcie lekarza

    ale to będzie dopiero za 12 lat
  • tomekzgor 02.09.19, 22:23
    Aha, to miłego wspinania po schodach do lepszego świata smile

    Korcilo mnie trochę, żeby o coś spytać, ale się powstrzymałem w obawie, że uznasz to za szukanie lekarza a nie że z ciekawość smile Czyli może już pierwszy schodek z mojego poziomu piwnicy w kierunku parteru zrobiłem smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.09.19, 22:41
    heniek.8 napisał:

    > teraz mam 2x więcej lat i w pewnym sensie prowadzę wywiad z wami "ruchaczami" -

    ehhh… taka mała "dywagacja": pewnie nie będę wyjątkiem wśród forumowych "ruchaczy"smile, ale mam takie pobożne osobiste życzenie do losu, aby być, Heniu, jak najdłużej wdzięcznym obiektem tego wywiadu. Oby Ci wyszedł wywiad-rzekasmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • 999karolina 02.09.19, 22:42
    heniek.8 napisał: > następne piętro, to będzie wtedy kiedy będę miał wywalone i na to, że się czepiacie tej dziewczyny , że to potrzeby, konieczność i zdrowie i wzywajcie lekarza

    Nie wiem, czy można pytać. Pewnie zachowam się jak "ruchacz", ale trudno.

    Taki stan, że masz wywalenie na wszystko, uznasz za swój dzogczen, czy jest jeszcze następne piętro?


  • heniek.8 03.09.19, 06:30
    999karolina napisała:

    > Nie wiem, czy można pytać. Pewnie zachowam się jak "ruchacz", ale trudno.
    >
    > Taki stan, że masz wywalenie na wszystko, uznasz za swój dzogczen, czy jest je
    > szcze następne piętro?

    nie wiem co jest, może zresztą niefortunnie użyłem porównania z piętrami bo sugeruje że myślę że jestem wyżej, a może po prostu kręcimy się w kółko
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.09.19, 20:54
    tomekzgor napisał:

    > nie chodziło o faktyczną a
    > ktywność lecz o stosunek do potencjalnej aktywności, czyli nie mowią że jej opinia jest błędna, lecz że oni by tak nie chcieli wink

    dokładnie. coś dziś henio ślepakami...smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 03.09.19, 00:39
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > dokładnie. coś dziś henio ślepakami...smile

    No nie bardzo. To ktoś inny napisał, że seks to podstawowa ludzka potrzeba jak jedzenie i picie smile
  • gwen75 03.09.19, 00:53
    heniek.8 napisał:

    > no ale kobieta sama pisze że nie chce, nie potrzebuje
    > to jej sztab specjalistów, w większości nieaktywnych chyba zresztą, mówi że jej
    > opinia jest błędna smile
    > może się znajdzie amator, po co się martwicie na zapas forumowi ruchacze, ogier
    > y i klacze smile
    >
    > już gdybym miał się czegoś obawiać to tego "bycia całym światem" bo to jakoś z
    > aborczo brzmi, że absztyfikant nawet w spokoju nie będzie mógł książki poczytać
    > bo przyjdzie biała dama i zapyta "co czytasz? po co ci książki? już nie jestem
    > dla ciebie całym światem?"

    Podpisuję się pod tym co napisał Heniek. Ludzi to jakoś mierzi, gdy ktoś myśli lub zachowuje się inaczej niż większość. Czują się chyba wtedy jacyś gorsi i koniecznie muszą szukać usprawiedliwień dla faktu, że sami jakoś tak "płyną z prądem" wink
  • roman_to_ja 03.09.19, 02:12
    A ja się podpisuję pod tym (chociaż chyba takie stwierdzenie tu jeszcze nie padło), że całe szczęście, że ludzie są różni. Jedni spytają o ten wegeterianizm czy walizkę, a inni nie. Jedni muszą wciąz z kimś gadać, inni tylko czasem, a jeszcze inni są skupieni na sobie i uważają, że nie powinno się do niczego wtrącać. Koszmarem byłby zarówno świat składający się z samych osób, które już dotarły na to najwyższe piętro, na które zerka Heniek, jak i z samych osób, które muszą się do wszystkiego wtrącać. Dobrze, że ludzie są rózni, chociaż tak na moje oko jest wyraźna tendencja do zwiększania się grupy osób raczej zamkniętych na innych. Pamietam, że jak 20 lat temu jechało się pociągiem, to ludzie w przedziale rozmawiali z sobą. Niedawno odbierałem kogoś z dworca, powiedział, że jechał ponad 4 godziny, w przedziale było 6 osób i i nikt do nikogo się nie odezwał ani slowem. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Pewnie jednym takie gadanie o niczym wkurza, a innym go brakuje, czas po czas podróży sie dłuzy. Dawno temu wylądowałem w nocy samochodem w rowie. Nie było kierowcy, który by się nie zatrzymal i nie spytal, czy potrzebuję pomocy. W ostatnią niedzielę, jadąc samochodem na Mazurach, zobaczyłem kobietę, przy aucie z dziurawą oponą. Zatrzymałem sie, powiedziała, że stoi już ponad godzinę, ludzie zwalniają, czasem nawet robią zdjęcia, ale nikt nie spytał, czy pomóc. Okazalo się, że ma rozladowany telefon, więc pewnie stałaby tam do nocy (jechała odebrac dziecko z wakacji).
    Czasem ludzi derwuje wśbskość innych, ale z drugiej strony, jak często jest tak, że ktoś z rodziny, znajomych kolegów z pracy ma problem, chcialby pogadać, ale nikt nie powie: hej, widzę, że coś cię gryzie, może pójdziemy na wódkę i pogadamy. Boimy się, że obarczy nas problemami.
    Gdyby nie bylo w tym wątku komentarzy (zresztą nie zauważyłem pouczających czy krytykujacych), to nie pogadalibyśmy o tym, o czym gadamy, a wątek zginąłby bez żadnego komentarza wink. Nie wiem, czy założycielce byłoby przez to lepiej czy gorzej, a może wszystko jedno wink
  • heniek.8 03.09.19, 06:44
    gwen75 napisał:

    > Podpisuję się pod tym co napisał Heniek. Ludzi to jakoś mierzi, gdy ktoś myśli
    > lub zachowuje się inaczej niż większość. Czują się chyba wtedy jacyś gorsi i ko
    > niecznie muszą szukać usprawiedliwień dla faktu, że sami jakoś tak "płyną z prą
    > dem" wink

    nie sądzę że czują się gorsi
    raczej lepsi, jak coś smile

    w realnym życiu uznałbym za nietakt gdyby ktoś na hasło "szukam białego związku" zaczął prowadzić dochodzenie a jak? a dlaczego? i podawać siebie za przykład
    no jakby, mamy XXI wiek, różne warianty orientacji itd.

    przy czym zdaję sobie sprawę że nie jestem święty, gdyż pisząc te słowa walę sobie gruchę big_grin
  • roman_to_ja 03.09.19, 11:05
    heniek.8 napisał:
    > w realnym życiu uznałbym za nietakt gdyby ktoś na hasło "szukam białego związku
    > " zaczął prowadzić dochodzenie a jak? a dlaczego? i podawać siebie za przykład
    > no jakby, mamy XXI wiek, różne warianty orientacji itd.

    Jeśli ktoś informuje o takich zamiarach, to znaczy, że dopuszcza mozliwość rozmowy na ten temat lub wręcz jej oczekuje. Bo w przeciwnym razie po co by o tym mówił?

    Oczywiście istotna jest forma, "głębokość" rozmowy, ale to zależy od wielu czynników i raczej nie ma jednego "przepisu" na sposób postepowania.
    Można sobie wyobrazić, że obcy sobie ludzie z chęcią gadają o tym przez całą noc, wywlekając różne bebechy osobiste. A można też wyobrazić sobie, że z osobą bliską nie ma się ochoty o tym rozmawiać.


  • heniek.8 03.09.19, 21:58
    roman_to_ja napisał:

    > Jeśli ktoś informuje o takich zamiarach, to znaczy, że dopuszcza mozliwość rozm
    > owy na ten temat lub wręcz jej oczekuje. Bo w przeciwnym razie po co by o tym m
    > ówił?

    nie pisała o możliwości rozmowy tylko przedstawiła jakieś swoje życzenia dla ewentualnych zainteresowanych pod rozwagę,
    to są delikatne sprawy, nie wiemy co ta osoba przeżyła,
    i wg mnie nadal to jest kiepski pomysł publicznie omawiać czyjeś preferencje, wskazując swoje jako ideał

    a głosy tego chóru przecież najmniej były przeznaczone dla tej osoby, nie chodziło o to żeby zrozumieć, żeby pomóc (nikt o pomoc i nawracanie nie prosił)

    chór śpiewa w kółeczku wzajemnej adoracji "patrzcie jaki ze mnie kogucik/kokoszka, nic tylko brać" , od kilku lat ta sama nuta
  • roman_to_ja 03.09.19, 22:48
    heniek.8 napisał:

    > roman_to_ja napisał:
    >
    > > Jeśli ktoś informuje o takich zamiarach, to znaczy, że dopuszcza mozliwość rozmowy na ten temat lub wręcz jej oczekuje. Bo w przeciwnym razie po co by o tym m ówił?
    >
    > nie pisała o możliwości rozmowy tylko przedstawiła jakieś swoje życzenia dla ew
    > entualnych zainteresowanych pod rozwagę,

    E tam, manipulujesz trochę. Przecież wiesz, bo to wyraźnie zaznaczyłem (cytatem), że ten mój komentarz nie dotyczył postu założycielki, lecz Twojej opinii, że w realu byś uważał rozmowę na ten temat za nietaktowną. Dlatego napisałem o rozmowie. Z postem założycielki wątku nie ma to nic wspólnego.


  • heniek.8 04.09.19, 06:09
    no może się trochę rozbiegło, może też nasłuchałem się za dużo poprawnych politycznie podcastów jakiejś 3 fali feminizmu smile

    uważam że nieproszone komentarze "a dlaczego nie chcesz bzikać, przecież to takie hehe fajne" należą do podpitych wujków i ciotek na weselu w XX wieku i tyle
  • bog-dan1111 04.09.19, 09:30
    Rozumiem że to i niektóre wcześniejsze opinie są także o mnie, bo też spytalem o powody (ciekawy byłem, czy to może ma podłoże religijne). Zawsze tak nerwowo i agresywnie reagujesz.? Czy to może efekt uboczny trudów wchodzenia na ten wyższy poziom? Tym bardziej - powodzenia. .
  • roman_to_ja 04.09.19, 09:38
    eniek.8 napisał:

    > uważam że nieproszone komentarze "a dlaczego nie chcesz bzikać, przecież to tak
    > ie hehe fajne" należą do podpitych wujków i ciotek na weselu w XX wieku i tyle

    smile smile Bo XXI-wieczny model wesela polega na tym, że nikt o nic nie pyta, niczego nie komentuje, w ogóle się nie rozmawia poza wymianą opiniii o pogodzie i nawet na koniec nie ma awantury smile smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 03.09.19, 11:10
    heniek.8 napisał:

    > w realnym życiu uznałbym za nietakt gdyby ktoś na hasło "szukam białego związku
    > " zaczął prowadzić dochodzenie a jak? a dlaczego? i podawać siebie za przykład
    > no jakby, mamy XXI wiek, różne warianty orientacji itd.

    Nigdy w życiu nie pytałabym o to w realu, zwyczajnie nie wypada.
    Mam jednak wrażenie, że forum działa zupełnie inaczej, tu ludzie wchodzą właśnie po to, aby ze sobą rozmawiać... uważam że tu pytania i głębsze rozkminy są jak najbardziej akceptowalne. Przecież w razie czego zawsze można zignorować pytanie.
    W realu z zasady nie tworzę niezręcznych sytuacji.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • 999karolina 03.09.19, 11:16
    heniek.8 napisał: pisząc te słowa walę sobie gruchę big_grin

    Podnieca cię, że o tym informujesz?
    Czy to może nietaktowne pytanie? wink
  • heniek.8 03.09.19, 11:34
    999karolina napisała:

    > Podnieca cię, że o tym informujesz?

    tak! Tak!! TAK!!! wink

    > Czy to może nietaktowne pytanie? wink

    nie, spoko, pytaj o co chcesz smile
  • 999karolina 03.09.19, 11:46
    dzięki, ale przecież wiesz, że pytanie było retoryczne wink
  • heniek.8 03.09.19, 11:56
    999karolina napisała:

    > dzięki, ale przecież wiesz, że pytanie było retoryczne wink

    Czyli "białe" pytanie? Za późno smile
  • 999karolina 03.09.19, 12:29
    Trudno, ale to przecież nie boli wink
  • karolivia 03.09.19, 18:12
    heniek.8 napisał:


    >
    >
    > w realnym życiu uznałbym za nietakt gdyby ktoś na hasło "szukam białego związku
    > " zaczął prowadzić dochodzenie a jak? a dlaczego? i podawać siebie za przykład
    > no jakby, mamy XXI wiek, różne warianty orientacji itd.
    >
    > przy czym zdaję sobie sprawę że nie jestem święty, gdyż pisząc te słowa walę so
    > bie gruchę big_grin

    "walenie gruchy" podczas rozmowy w realnym świecie, też by, za co najmniej nietakt było uznane przez większość znanych mi ludziwink
    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • heniek.8 03.09.19, 21:48
    karolivia napisała:

    > "walenie gruchy" podczas rozmowy w realnym świecie, też by, za co najmniej niet
    > akt było uznane przez większość znanych mi ludziwink

    też tak uważałem aż do wczoraj, jednak lektura forum udowodniła mi jak bardzo się myliłem, granice stale się przesuwają

    ale w celu podtrzymania dobrych relacji, w ramach rekompensaty wysyłam na priv swój "autoportret" smile
  • karolivia 04.09.19, 07:25
    Od rana? Heniek ... litości. Dobrze wykadrowane zdjęcie wink tak na marginesie.
    Źle chyba odczytałeś moje intencje.
    Uważam, że nie ma nic złego w dyskusji na forum o białych związkach. Nie do końca rozumiem Twoje oburzenie. Nikt tu się z tego nie naśmiewa, ani nie obraża. A że ludzie pytają? Chcą zrozumieć? To chyba normalne.




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • heniek.8 04.09.19, 08:16
    Najlepsze zdjęcia wychodzą z rana wink

    Gdyby TWA samo znalazło temat i we własnym kółku wałkowali to sytuacja byłaby czysta.

    Natomiast podpinanie się pod czyjąś wypowiedź po to żeby komentować, "dziwić się", podawać siebie za wzór, stroszyć piórka - to już mi pachnie bullyingiem
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 04.09.19, 08:40
    heniek.8 napisał:

    > Natomiast podpinanie się pod czyjąś wypowiedź po to żeby komentować, "dziwić si
    > ę", podawać siebie za wzór, stroszyć piórka - to już mi pachnie bullyingiem

    straaaszna nadinterpretacja, w dodatku nieżyczliwa. Moim zdaniem tam było tylko wyrażenie ciekawości "dlaczego", w dodatku umotywowane. A że nie ma na forum obowiązku odpowiedzi, więc taka heniowa "rycerskość" w stosunku do wątkodawczyni - trochę naciąganasmile


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • karolivia 04.09.19, 20:09
    heniek.8 napisał:

    > Najlepsze zdjęcia wychodzą z rana wink
    >
    > Gdyby TWA samo znalazło temat i we własnym kółku wałkowali to sytuacja byłaby c
    > zysta.

    Bozszzzz, Ty i te Twoje skrótywink
    TWA czy nie TWA, na forum tematy rozwijają się w nieprzewidywalnych kierunkach, odkąd pamiętam. A ogólnie dopóki o tym piszemy to temat jest na topie i koleżanka ma większe szansę znaleźć kogoś wink

    > Natomiast podpinanie się pod czyjąś wypowiedź po to żeby komentować, "dziwić si
    > ę", podawać siebie za wzór, stroszyć piórka - to już mi pachnie bullyingiem

    Heniu , wiesz że Cie lubię, ale nikt się tu nie znęca (IMHO), chyba że Ty nade mną wysyłając rano zdjęcia. wink





    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • sza_franka 05.09.19, 21:44
    I tutaj się nie zgodzę, całym światem to nie znaczy, że ktoś będzie kogoś ograniczał
  • turma.mortis 03.09.19, 11:04
    biały związek heh
    a seksualność
    ostatni bastion człowieczeństwa który łączy to...
    dobry seks
    bo owszem można bez ale...
    po meno klimie czy impo
    oddać siebie w całości i żeby to było odczuwalne
    taki jest seks
    nie bierzesz a dajesz i żadne pieprzenie o odpowiedzialności za prokreację nie zmienią podejścia

    gwen ty to już chorobowe stadium w sprzeciwie do... masz
    czy aby normals bo wątpliwe heh
    szał macicy i despera
    drugi stan który obrazuje że brak wpływa na myślenie zabójczo

    a tak do startówki wracając
    czy pies nie jest lepszy do białego?
    przygarnij kropka a wszystko dostaniesz
    brak seksu również heh

    a mody dalej chcą rozruszać trupiarnię tongue_out


    --
    mam jak mam heh
  • gwen75 03.09.19, 11:25
    Każdy twój wpis świadczy o twoim człowieczeństwie.
  • turma.mortis 03.09.19, 11:27
    twoje też świadczą

    --
    mam jak mam heh
  • waars 22.09.19, 10:18
    sza_franka chętnie Cię poznam . Można wiedzieć z jakiej jesteś miejscowości ? Ciekawe czy mieszkamy blisko siebie . Napisz , jeśli możesz ...
  • tapatik 22.09.19, 12:24
    Nie lubisz seksu? suspicious

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka