Dodaj do ulubionych

Dla Romana i Buntosi (ale nie tylko)

15.09.19, 14:36

www.wakacyjnipiraci.pl/dziennik-pokladowy/zamieszkaj-we-wloszech-i-zgarniaj-co-miesiac-700-euro_31477
Coś dla Was, emigranci.

--
"Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
Edytor zaawansowany
  • obrotowy 15.09.19, 18:15
    widoki piekne , ale 700 Euro pokryje koszty mieszkania (no moze 200 zostanie)
    i jakas dzialalnosc trzeba prowadzic

    a jaka ? - jesli w poblizu nie ma pracy ?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 15.09.19, 19:15
    O dzięki! poczytam!smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 15.09.19, 21:46
    Wali fejkiem na kilometr:

    >fundusze zgromadzone na realizację projektu wynoszą łącznie 1 milion Euro

    3 lata po 700 jurasów / mc = 25,200
    1 mln / 25,200 = 40 dusz

    Dla zwerbowania 40 dusz dają ogłoszenia na całą Europę gdzie zgłoszą się tysiące ludzi ? Żenua
    I co te 40 dusz rozwiąże, jeśli przez ostatnich 5 lat, wyemigrowało 9,000 tybylców ? Jak ich nie stać na porządny program, niech się nie ośmieszają. A jeszcze na potencjalnych frajerów czeka pewnie wieść że te 700 to brutto, a po potrąceniu zostaje 500

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • karolivia 16.09.19, 15:52
    gyubal_wahazar napisał:

    > Dla zwerbowania 40 dusz dają ogłoszenia na całą Europę gdzie zgłoszą się tysiąc
    > e ludzi ? Żenua
    Jakie ogłoszenia na całą Europę??? To ogłoszenie jest na stornie jakiegoś Pcimia Dolnego , w pdf, po włosku. Przynjemniej tak wynika z artykułu na stronie, ale włoskiego nie znam na tyle żeby to sprawdzić.


    >


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 16.09.19, 18:37
    Ok, tak stoi w artykule. Ale stoi też, że:

    >Projekt pod nazwą Acitve Residency Income został opracowany przez prawnika, Antonio Tedesco

    W gazecie z włoskiego Pcimia publikuje się projekt po angielsku ? Jeśli rodowici Włosi stamtąd wieją, to zdaje się wskazywać, że dla nich to nie jest jakakolwiek atrakcja. Taką zaś może być dla kogoś spoza Włoch. A jeśli tak, to zamiast po włosku, lepiej napisać go po angielsku.

    Na moje, anons jest więc dla nie-Włochów, a opublikowany został w lokalnej gazecie z braku grajcarów (co potwierdza śmieszny budżet projektu), z nadzieją że jacyś europejscy dziennikarze to podchwycą. Co właśnie miało miejsce

    No chyba, że się mylę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • karolivia 16.09.19, 21:31

    > W gazecie z włoskiego Pcimia publikuje się projekt po angielsku ?
    Nie jestem poliglotą, ale to na włoski wygląda . Jednak.
    www3.molisedati.it/bollettino/ricerca1.php

    A że wieją? Włosi? Może im za ciepło? albo zamiast wina wolą wódkę i wyemigrują w Bieszczady. wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 16.09.19, 21:59
    Rozmawiamy o dziesiątkach lokalnych gazetek, czy o projekcie 700 jurasów ? Bo jeśli o tym drugim, to jako rasowemu bezdusznemu formaliście, 'Acitve Residency Income' bardziej mi się kojarzy z angielskim niż włoskim

    > A że wieją? Włosi? Może im za ciepło? albo zamiast wina wolą wódkę i wyemigrują w Bieszczady. wink

    Jako przyczynę tej panicznej ucieczki, obstawiam niezapomniane 'bordello bum-bum!' wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • karolivia 16.09.19, 22:07
    gyubal_wahazar napisał:

    > Rozmawiamy o dziesiątkach lokalnych gazetek, czy o projekcie 700 jurasów ?

    Ja to głównie rozmawiam w tym wątku o swojej przyszłości w komunie włoskiej: trzy laski plus Romanwink
    Ale możesz sie do nas dopisać, jak reszta sie zgodziwink




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 16.09.19, 23:05
    No Roman na bank się nie zgodzi (który chłop by się zresztą zgodził, nie czarujmy się wink, więc muszę go poić okowitą, by nie zauważył, że się do uroczych Koleżanek przykleiłem. Czy jest już obstawiona fucha charyzmatycznego boga płodności, czy jeszcze wakuje ?

    PS Bo nie taję, że mam pewien pomysł wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 16.09.19, 23:08
    PPS Gdyby wakowała, to chętnie odszczekam ten angielski, tak że ten

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • karolivia 17.09.19, 07:26
    gyubal_wahazar napisał:

    > PPS Gdyby wakowała, to chętnie odszczekam ten angielski, tak że ten
    >

    Nie, spoko, zostań przy angielskim.
    Mnie jest doskonale obojętne, czy to unia płaci , czy ruscy, a nawet czy w ogóle ktoś płaci wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • 999karolina 16.09.19, 23:47
    Nie wiem, jak Roman, ale je się nie zgadzam na zmianę charakteru tego wyjazdu. To miało być takie powolne, spokojne delektowanie się życiem, bez napinek emocjonalnych, prężenia się, rywalizacji o coś czy o kogoś. Czyli dla osób, które już są na etapie, że o nic nie walczą, o nic im nie chodzi, niczego nie chcą ugrywać, chcą cieszyć sie prostymi rzeczami - sobą, słońcem, deszczem, winem, makaronem, dobrą rozmową albo milczeniem. Taka ideę w postach Romana wyczytałam i to mi się spodobało.


  • karolivia 17.09.19, 07:22
    999karolina napisała:

    > Nie wiem, jak Roman, ale je się nie zgadzam na zmianę charakteru tego wyjazdu.
    > To miało być takie powolne, spokojne delektowanie się życiem, bez napinek emocj
    > onalnych, prężenia się, rywalizacji o coś czy o kogoś. Czyli dla osób, które ju
    > ż są na etapie, że o nic nie walczą, o nic im nie chodzi, niczego nie chcą ugr
    > ywać, chcą cieszyć sie prostymi rzeczami - sobą, słońcem, deszczem, winem, maka
    > ronem, dobrą rozmową albo milczeniem. Taka ideę w postach Romana wyczytałam i t
    > o mi się spodobało.
    >
    >
    Zabije Cięwink
    Teraz zamiast o pracy będę myśleć o ciepłych wieczorach we Włoszech, kiedy siedzisz na tarasie, słońce zachodzi, a Ty po prostu jesteś. Nic nie musisz, niczego nie chcesz. Jesteś , oddychasz i tyle. Spokój i harmonia.






    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • karolivia 17.09.19, 07:17
    gyubal_wahazar napisał:
    Czy jest już obstawiona fucha charyzmatycznego boga płodnośc
    > i, czy jeszcze wakuje ?
    >

    To chyba nie ta wycieczka, jednak. Przynajmniej ja boga nie potrzebuje, żadnego, nie wiem jak reszta.




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 17.09.19, 18:38
    Uff, to kamień z serca. Tak Cię tylko testowałem, czy nie trzeba będzie wynosić śmieci, prać skarpetek i jeździć co chwila po jakieś barachło do lidla. To kiedy grają wsiadanego ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 999karolina 17.09.19, 21:47
    O Boże, Gyubal, nie wierzę A co z dystansem, poczuciem humoru? Co sie stało, że z cokołu aspirującego na bożka zrobiłeś takie bum do piaskownicy z wiaderkami sad
  • gyubal_wahazar 17.09.19, 22:40
    Rany dziewczyny, bóstwo płodności zbombardowałyście, to się utemperowałem na sennego ptysia, ale ptyś widać też nie konweniuje. Dziadek miał rację że Wam się nie dogodzi wink Uzgodnijcie może jakąś wersję która będzie obowiązywała dłużej niż kwadrans, ładnie proszę, to może uda mi się w nią wstrzelić wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • roman_to_ja 15.09.19, 22:03
    Dzięki Karolivia.
    Piękne rejony. Dobry pomysł, ale raczej dla ludzi wchodzących w życie, rokujących i chetnych do zobowiązania się, że będą przez kolejne lata tam pracować. Nikt za darmo kasy nie daje.
    Mnie już się nie chcę ciężko pracować na przeżycie i nie mam noża na gardle.
  • karolivia 16.09.19, 16:01
    roman_to_ja napisał:

    > Dzięki Karolivia.
    > Piękne rejony. Dobry pomysł, ale raczej dla ludzi wchodzących w życie, rokujący
    > ch i chetnych do zobowiązania się, że będą przez kolejne lata tam pracować. Nik
    > t za darmo kasy nie daje.
    > Mnie już się nie chcę ciężko pracować na przeżycie i nie mam noża na gardle.

    Niby nie dla Ciebie. Ale popatrz na to od innej strony. Przyjeżdżasz sobie w całkiem obce miejsce, sam ( bo nie wiem czy te laski z Tobą pojadą w końcu wink) i co? Jak chcesz poznać lokalną społeczność?
    Jakbyś miał dzieci w wieku szkolnym to byś poznał w szkole. Możesz się do kościoła wybrać, albo do baru, ale nie wiadomo czy to zadziała. A tak? Otwierasz jakąś działalność , od czapy, nawet ( w końcu nie o zarobek chodzi, bo kasę jak piszesz masz). Możesz bezpiecznie tracić 700 euro co miesiąc. I w ten sposób poznajesz ludzi.
    Możesz zacząć lepić pierogi ( chodzisz od domu do domu i rozdajesz próbkiwink), albo malować obrazy ( chodzisz i zachwalasz) , albo cokolwiek innego.
    Pojęcia nie mam w czym jesteś dobry i co lubisz robić, ale każdy w czymś jest. A jak nie musisz z tego żyć to sama przyjmność.








    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • roman_to_ja 16.09.19, 16:34
    To oczywiście jest jakiś argument. Ale za stary jestem by:
    - wierzyć, że ktoś daje kasę przez 3 lata i niczego (poza tym, żeby być na miejscu) za to nie chce. Raczej chce ale w trybie późniejszym. Np. podpisujesz zobowiązanie, że później przez np. kolejne 3 czy 5 lat będziesz działanośc tam prowadzić, płacić związane z tym obciążenia itp. A jeśli nie chcesz tego robić, bo np. miejscowym jednak pierogi nie smakują albo moje obrazy im się nie podobają, to te 700 euro x 36 miesięcy musisz oddać.

    - jestem też chyba za stary, by w ogóle się zakwalifikować do programu. Myślę, że są ograniczenia wiekowe, zależy im na ludziach młodych, pewnie do 40-tki. Nie chodzi (przynajmniej nie tylko) o tzw. reprodukcję (z tym teoretycznie od biedy, jakbym miał dobry dzień i kogoś chętnego do współpracy , bym może sobie poradził, ale nie wiem, czy bym chciał zostać starym ojcem), pewnie chodzi o taką perspektywiczność, którą zapewnieją młodzi ludzie.

    Podsumowując: gdybym miał ok. 30-ki i szukał sposobu na życie na najblższe lata, to pewnie bym się zainteresował wink Włochy są ładne i mają fajny klimat, Włosi są miłymi ludźmi i nie mają tego wschodnioeuropejskiego napięcia wewnętrznego i tych denerwujących kompleków niższości, Włoszki są śliczne i z temperamentem. Duża liczba słonecznych dni, czyste powietrze, dobre wino, spokojne sielskie życie daje radość, dobrze wpływa na psychikę i... siły witalne... Czego chcieć więcej? smile
  • karolivia 16.09.19, 17:50
    roman_to_ja napisał:

    >. Ni
    > e chodzi (przynajmniej nie tylko) o tzw. reprodukcję (z tym teoretycznie od bie
    > dy, jakbym miał dobry dzień i kogoś chętnego do współpracy , bym może sobie po
    > radził, ale nie wiem, czy bym chciał zostać starym ojcem),

    big_grin
    zabójcza szczerość, uwielbiam taką wink

    Co do pozostałych rzeczy-zapewne masz rację.
    Pozostaje Ci emigracja na własny koszt (z ewentualnym zabraniem chętnych koleżanekwink )




    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • roman_to_ja 16.09.19, 19:58
    Przecież nie będę udawał, że jestem za stary na dziecko wink
  • roman_to_ja 16.09.19, 20:59
    Mialo oczywiscie być, że nie będę udawał, że NIE jestem za stary
  • karolivia 16.09.19, 21:25
    roman_to_ja napisał:

    > Mialo oczywiscie być, że nie będę udawał, że NIE jestem za stary

    big_grin
    Z mojego doświadczenia życiowego wynika, że jeżeli facet mówi/pisze rzeczy w stylu: ja to już mogę o tym tylko porozmawiać... to oznacza to dwie rzeczy. Pierwsza: ma dystans do siebie, druga : jest na tyle pewny tego, że jednak MOŻE, że nie waha się udawać, że jest inaczejwink
    I nie mówię teraz o ojcostwie wink.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • 999karolina 16.09.19, 17:39
    karolivia napisała: ( bo nie wiem czy te laski z Tobą pojadą w końcu wink

    Pojadą, pojadą smile To już jest postanowione.
    Ja mogę nawet jakieś winogrona czy mandarynki hodować. Albo pocić się przy uprawie ziemi. Tobie też radzę szybko ogarnąć te zobowiązania, komuś je przekazać, i zabrać się z nami. Może wtedy Roman się przekona do wzięcia tych 700 euro. A jak Włosi zobaczą faceta z 3 kobietami, to dadzą 4 x 700 i przyjmą Romana bez względu na wiek. Będzie fajnie. Będziemy wracać z pola spoceni, zmęczeni, ale zanim się umyjemy pod prysznicem przed domem, to Roman już będzie czekał na werandzie w cieniu oliwkowego drzewa, z kieliszkami napełnionymi pysznym winem od sąsiada. A wieczorem przy zachodzie słońca nikomu nawet do głowy nie przyjdzie myślenie, czy dobrze zrobiliśmy i co będzie dalej, gdy skończy się kasa z programu wink
  • karolivia 16.09.19, 17:53
    Kusisz.....
    Jak Ewa, a nie jak Karolina wink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • roman_to_ja 16.09.19, 20:02
    Jeszcze ze dwa Twoje posty o tym zachodzie słońca, jeszcze Karolivia się zdecyduje i naprawdę zacznę sie wczytywać w zasady tej włoskiej oferty smile
  • karolivia 16.09.19, 21:25
    Dobrze pisze o tych zachodach, sama się zaczynam łamaćwink


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • 999karolina 16.09.19, 23:54
    I słusznie, że zaczynasz się łamać smile
  • marcepanka313 16.09.19, 22:14
    999karolina napisała:

    > Ja mogę nawet jakieś winogrona czy mandarynki hodować. Albo pocić się przy upra
    > wie ziemi. Będzie fajnie. Będziemy wracać z pola spoceni, zmęczeni, ale z
    > anim się umyjemy pod prysznicem przed domem.

    Kurde... małej wiary jestem.... wink
  • 999karolina 16.09.19, 23:50
    ale wiary w co? Że będziemy wracać spoceni i myć się pod prysznicem przed domem? wink
  • marcepanka313 17.09.19, 06:18
    Że to będzie fajne.... wink
  • 999karolina 17.09.19, 11:18
    Wygląda obiecująco. Człowiek nigdy się nie dowie, jak nie spróbuje. Ale jeśli z góry ma wątpliwości, to raczej nie ma sensu próbować. To tak jak z miłością - jak zaczynasz mieć wątpliwości, czy kogoś na pewno kochasz i czy ma to sens, to znaczy, że nie kochaszwink
  • marcepanka313 21.09.19, 23:30
    Obiecująco całodzienna, całotygodniowa praca w upale przy zbiorach czy pielęgnacji roślin .... wink?
    Można bez wyjeżdżania spróbować w Polsce.
    Może wiśnie to nie oliwki a truskawki nie mandarynki.... wink Ale "Pod słońcem Toskanii" lubię obejrzeć.... nie powiem.... wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka