Dodaj do ulubionych

Padłam ofiarą swojej samotności i wiary w ludzi

29.09.19, 16:56
Swego czasu leżałam w szpitalu na depresje. Zaprzyjaźniłam się się z dziewczyną nazwijmy ją Zosia. Ona wyszła wcześniej smsowalysmy, pisaliśmy. Parę dni wcześniej Zosia zadzwoniła i zapytała czy może przyjechać. Mieszkamy w bliskich miejscowościach. Weszła, wyglądała opłacanie, okulary podklejone, ona drżącą. Od razu chciała iść po flaszkę żeby się odstresować. Opowiadała,że mieszkają w domu z ojcem , który pije i znęca się nad nią,oprócz tego ma męża, który pracuje całymi dniami. Wróciła z flaszka, wypiła, pogadaliśmy.Poszla spać,wieczorem jednak stwierdziła, że musi do domu.Wezwalam jej taxe. Parę dni później dzwoni, że musi pogadać, był już późny wieczór. Musiałam zapłacić za jej przyjazd.Weszla to od razu uderzył mnie odór alkoholu,normalnie gorzelnia.Chciala iść po piwo, ja miałam tylko 20 zł , dałam jej. Bardzo długo nie wracała .zostawiła u mnie telefon rozładowany, kurtkę i papierosy. I tyle ja widzieli.
Już drugi dzień mija jak nie przyszła. Chciałam koleżankę normalna, do pogadania, a tu...
Edytor zaawansowany
  • tapatik 29.09.19, 18:13
    Trafiłaś albo na alkoholiczkę albo na oszustkę.
    Jestem w stanie zrozumieć ojca-przemocowca, ale przecież ona ma męża.
    I ten mąż pozwala na tłuczenie żony?


    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • manilka 29.09.19, 18:43
    Z tego co wiem to o nia tylko wyzywa, dogryza jej
  • tapatik 29.09.19, 21:51
    No i...?
    Wyciągnęła od ciebie 2 dychy i poszła.
    Na co ci taka koleżanka, która przyłazi po kasę na piwo?
    A ty ją jeszcze bronisz.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tomekzgor 30.09.19, 01:30
    tapatik napisał:
    > Na co ci taka koleżanka, która przyłazi po kasę na piwo?

    A do kogo się przychodzi po kasę na piwo (gdy się ma braki finansowe) jak nie do koleżanki czy kolegi? Ksiądz raczej nie da. Obcy - róznie bywa. Do tego m.in. służy koleżanka/kolega żeby wesprzeć gdy się nie ma np. na piwo. Nie wiadomo czy kiedyś role się nie odwrócą albo inna potrzeba będzie.
  • tomekzgor 30.09.19, 01:25
    Ale na czym właściwie polega to "padnięcie ofiarą"?
    W sensie materialnym to straciłaś 20 zł i dwa koszty taksówki, ale masz telefon (rozładowany, ale można naładować), papierosy i kurtkę. Pewnie jesteś na zero.
    W sensie niematerialnym to jak piszesz poznałaś Zosię gdy obie leczyłyscie się na depresję Więc wiadomo było że ona ma problemy. Jak widać, ma je nadal. Nie wiesz co się z nią stało. Skoro się zaprzyjaźniłyście to nie skreślaj jej od razu, daj człowiekowie szansę. Nie zawsze się wszystko w zyciu układa. I nie każdy ze wszystkim sobie daje radę.
  • obrotowy 30.09.19, 04:44
    nic dodac nic ujac...

    PS. tak sie sklada (to raczej szczesliwy los, a nie moja zasluga)

    ze ze wszystkim daje sobie doskonale rade.

    ale mam wokolo troche ludzi - ktorym los tyle szczescia nie dal...
  • manilka 02.10.19, 18:09
    Nie skreślę jej od razu ale już będę bardziej czujna
  • stasi1 30.09.19, 09:46
    to nie możesz do niej zadzwonić. pewnie kiedyś przyjdzie po telefon jak sobie przypomni gdzie zostawiła. Tylko może już nie dawaj jej pieniędzy.
  • jakby.tak 08.10.19, 11:47
    stasi1 napisał:

    > to nie możesz do niej zadzwonić.

    Przecież telefon koleżanki się rozładował.
  • obrotowy 01.10.19, 16:01
    manilka napisał(a):
    Chciałam koleżankę normalna, do pogadania, a tu...


    chciejstwo, manilka (alesz imie masz ladne...)

    ale dlaczego padlas ofiara ? - bo skradla Ci Twoje zaufanie ?
  • adria231 02.10.19, 06:11
    Smutne, że nie masz nikogo do " pogadania". Widziałaś jednak , że Zosi chodzi tylko o alkohol, wszak pogadać można było przy herbatce. Rozejrzyj się wokół siebie, jest pełno ludzi, którzy zechcą pogadać.
  • tomekzgor 02.10.19, 22:14
    Czyli jak przyjdzie do mnie kolega który wpakowal się w jakiś problem (powiedzmy, że alkoholowy) to mam mu powiedzieć: przyjdź jak bedziesz miał ochotę tylko na herbatkę?

    Gdyby do mnie przyszedł kolega, wziął na piwo, zostawil telefon i ciuchy, a potem zniknął bez śladu, to raczej bym się zainteresował co się z nim stało
  • manilka 02.10.19, 18:08
    Tak, dokładnie, pozdrawiam
  • stasi1 02.10.19, 21:03
    To trzeba nadal szukać, chodzić na zakupy tam najłatwiej spotkać drugą osobę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka