Dodaj do ulubionych

Jak poderwać faceta?

06.10.19, 15:03
Pytam całkiem poważnie, jak poderwać faceta, który pracuje w sklepie.
Niby banał, ale nie mam takiego drygu jak niektóre panie i panowie, że potrafię z niczego coś. I o ile w kuchni mnie to wali, bo zawsze można zamówić pizzę, to tutaj stoję i myślę.
Otóż sprawy mają się tak, że jest z wyglądu moim ideałem, a to niełatwe, bo ma być ładniejszy od diabła tylko ciut i mieć oczy Basseta (pisałam o tym onegdaj). Z zachowania też ideał, bo jest tak niezwykle uprzejmy i pomocny, że aż podejrzane. Niestety albo stety nie tylko dla mnie. No i kurna jeszcze ma głos taki, że mi nogi miękną. Nie umiem nic wydukać poza dzień dobry, dziękuję i do widzenia. Normalnie jak nastolatka. W głowie słyszę: żal.pl. Myślałam, że mi przejdzie ale trzyma mnie już parę tygodni. A jak może pamiętacie, nie miałam ostatnio ochoty na żadne takie... Nie zdarzyło mi się takie coś od jakichś 20 paru lat.
No i nie mam pojęcia, jak zagadać, co wymyślić, żeby dać sygnał... żeby on mógł coś z tym zrobić lub nie. Przyjmę każdą podpowiedź. Może jest jakiś prosty sposób? Ale ja go nie widzę...
Liczę się z podśmiewajkami, więc kto ma ochotę sobie poprawić humor, proszę. Zdaję sobie sprawę, jakie to żałosne, że stara baba ma takie rozterki.
Edytor zaawansowany
  • karolivia 06.10.19, 16:09
    A jaki to sklep?

    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 06.10.19, 16:17
    Samoobsługowy
  • karolivia 06.10.19, 16:46
    to super, że samobsługowy.
    Rozumiem, że on na hali? czy na kasie?
    Jak na hali to w zależności od asortymentu znajdujesz coś o co można upierdliwie pytać, uśmiechasz się, machasz rzęsami i ogólnie DAJESZ do zrozumienia, że jest BARDZO otwarta. Jak jest wolny i będzie zainteresowany to powinien już po kilku dniach załapać, że ma szanse. wink
    Jak na kasie, to gorzej. Bo kolejka się będzie wkurzać. Widziałam ostatnio jedną laskę co kupowała owoce i warzywa ekologicznie, czyli bez torebek. Miała ich naprawdę dużo w koszyku, wyjmowała po 3 jabłka , 2 pomidory, potem banan, potem znów 2 jabłka, i znow ze 2 pomidory. Pan kasjer to ważył, kolejka chciała ją zamordować, ale jestem pewna, ze ja zapamiętałwink

    Wersja hard i desperacka: zatrudnij sie w tym samym sklepiewink ( wez urlop w swojej robocie) , tydzień powinien wystarczyć. smile

    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 06.10.19, 17:18
    Najczęściej niestety na kasie. Jest to mały sklep osiedlowy w stylu żabki. Ludzie się tu znają. Mnie również znają pozostałe ekspedientki. Z widzenia co prawda, ale jedna mieszka parę klatek obok. Robienie z siebie głupiej naiwnej nie przejdzie, bo pewnie zaczną się zastanawiać, jakie zioło spaliłam... albo co gorszego... Nie mam pomysłu, jak go na tej kasie wzrokiem przyciągnąć, bo mam wrażenie, że jest to dla niego nowe zajęcie. Coś jakbyś kosmitę na kasie zobaczyła. Jakoś tam nie pasuje. Nie wiem, może to jakaś dorywcza robota? W każdym razie jest mocno skupiony na tym, co robi. A w moich oczach moja ostatnia nadzieja wink
  • karolivia 06.10.19, 18:12
    No to mam następne propozycje:
    1 Poczekać, aż wyjdzie z pracy i potrącić go na parkingu, byle lekkowink, zazwyczaj wtedy się trzeba danymi do ubezpieczyciela wymienić. ( moja jedna znajoma kiedyś tak się zakochała na dłużej, w facecie na którym wymusiła pierwszeństwo)

    2 Jeżeli to mały osiedlowy sklep i wszyscy się znają, to jego też ktoś zna. Szukaj na fb.

    3 Albo... jak będzie w pracy to na przykład spuść sobie powietrze z koła, wejdź do sklepu i szukaj pomocy.

    4 Potknij się i zwal coś z półek ( ewentualnie jakaś kretyńska piramidę z puszek rozwal) jak przyjdzie zbierać to zagaduj wink

    I tak dalej...






    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gwen75 06.10.19, 21:07
    karolivia napisała:

    > I tak dalej...

    Tylko niech nie podpala auta lub nie wjeżdża nim w witrynę sklepu. Upadając w sklepie niech nie uderzy głową o jaką ostrą krawędź. Ogólnie niech to w ogóle przeżyje.
    ;P
  • karolivia 07.10.19, 16:43
    Ogólnie to człowiek, jak zakochany, to przeżywa gorsze rzeczy i głupstwa większe też robi. Taki już urok zauroczeniasmile


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • obrotowy 06.10.19, 18:37
    dolores2222 napisała:
    > Otóż sprawy mają się tak, że jest z wyglądu moim ideałem, a to niełatwe, bo ma
    > być ładniejszy od diabła tylko ciut i mieć oczy Basseta (pisałam o tym onegdaj)
    > . Z zachowania też ideał, bo jest tak niezwykle uprzejmy i pomocny, że aż podej
    > rzane. Niestety albo stety nie tylko dla mnie.


    dolorka, odradzam.
    bedzie Cie zdradzal z innymi klientkami.
    - chyba , ze Ci to nie przeszkadza - to wal do niego prosto z mostu:
    - "zrobil Pan na mnie nieoprzemijajace wrazenie"...
  • kevinjohnmalcolm 06.10.19, 19:51
    A ja Dolorkę dobiję.
    Tylko nie bijcie (za mocno).
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Na pewno jest zajęty tongue_out
  • kevinjohnmalcolm 06.10.19, 19:54
    A na poważnie. Dolores, nad czym się zastanawiać? Spróbuj znaleźć taką porę dnia żeby nikogo nie było i po prostu sobie z nim miło pogawędź. Spróbuj się na niego potem gdzieś przypadkiem natknąć poza jego pracą i wtedy też się do niego uśmiechnij i zacznij rozmowę. Jeżeli będzie wolny i zainteresowany, to sam dalej temat pociągnie, gwarantowane.
  • tomekzgor 06.10.19, 21:35
    kevinjohnmalcolm napisał:
    > Na pewno jest zajęty tongue_out

    To akurat nie jest przeszkoda nie do pokonania. Gorzej jak jest gejem
  • kevinjohnmalcolm 06.10.19, 23:54
    Wiesz, mi też powtarzano, że nie ma wagonu, którego by się nie dało odczepić. Problem w tym, że jeżeli komuś jest dobrze w związku, to nie ma siły, która by ten wagon odczepiła...
  • tomekzgor 07.10.19, 00:38
    Ja się z tym w pełni zgadzam.
    Ale przecież poznawanie innej osoby nie jest niczym zlym, niezależnie od tego czy ktoś jest w związku i niezależnie od tego czy jest w tym związku szczęśliwy. Czy jak ktoś jest w związku to już oznacza że osoby płci przeciwnej nie powinny się zbliżać? W dodatku nie wiadomo czy ten facet jest w związku, a jeśli tak - to nie wiadomo czy jest mu w tym związku dobrze. Jeśli jest zadowolony to po prostu Dolores pozna fajnego kasjera który jest w szczęśliwym związku. Jej się będzie milej robiło zakupy u fajnego znajomego, a jemu milej będzie się siedziało na kasie.
    Nie ma kompletnie niczego złego w tym że ktos próbuje poznać osobę, która mu się podoba. Każdy ma do tego prawo i nie trzeba wcześniej przeprowadzać wywaidu środowiskowego czy przypadkiem on lub ona się z kimś nie spotyka. Jeśli jest w związku, to powie, że jest w związku i po sprawie. A może się spotyka bo właśnie bezskutecznie szuka właściwej osoby? Poza tym ludzie będący w szczęśliwych związkach mogą poznawać innych ludzi, rozmawiać z nimi. Związek to nie więzienie o zaostrzonym rygorze. Prawo do poznawania innych ludzi jest jednym z podstawowych, najstarszych, elementarnych praw człowieka. I nie ma znaczenia czy ktoś jest w związku czy nie oraz jak się w tym związku czuje.
  • gwen75 07.10.19, 20:32
    tomekzgor napisał:

    > Związek to nie więzienie
    > o zaostrzonym rygorze. Prawo do poznawania innych ludzi jest jednym z podstawowych,
    > najstarszych, elementarnych praw człowieka. I nie ma znaczenia czy ktoś jest
    > w związku czy nie oraz jak się w tym związku czuje.

    Pięknie to brzmi, tylko zastanawiam się ile kobiet tak bez żadnych zastrzeżeń pozwala swoim partnerom spotykać się z innymi pięknymi kobietami... wink
    Wydaje mi się, że taka kobieta od razu poczułaby się "zaniedbywana" wink
  • tomekzgor 08.10.19, 11:46
    Ale przecież ustaliliśmy że chodzi o prawo do poznawania się. Randokowanie to inna sprawa, inny etap do którego po poznaniu się może dojść ale nie musi.
    Czyli - nawiązując do konkretnej sytuacji z tego wątku: przystojniak grający kasjera w filmie, który jest kręcony w sklepie samoobsługowym i Dolores mają prawo się poznać i nie trzeba na to niczyjej zgody, nie trzeba przeprowadzać wywiadu środowiskowego (czy w związku czy samotny), nie ma znaczenia ich sytuacja osobista itp. Ponbają się i już. A to jak potoczy się ich znajomość to zupełnie inny dalszy etap.
  • tapatik 08.10.19, 18:20
    Ale jeśli przystojniak ze sklepu kogoś ma, to dla Dolores wchodzenie w ten związek może być kłopotliwe.
    Czyli informacja czy przystojniak kogoś ma jest istotna.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tomekzgor 08.10.19, 21:35
    Nie zgadzam się. Na etapie poznawania się nie ma żadnego znaczenia. Ludzie maja prawo się poznawać bez żadnych obaw i warunków wstępnych i zastanawiania się czy ktos jest w związku czy nie. Jakie to ma znaczenie? Ludzie mogą się znać z osobami płci przeciwnej, będącymi w związku.
    A kwestia wchodzenia lub nie w związek, to następny etap i zależy od wielu czynników. Nie można z gory zakładać że może facet kogos ma, więc miałabym problem itp. Ludzie w ogóle by się nie poznawali
  • 999karolina 09.10.19, 16:13
    tapatik napisał:
    > Ale jeśli przystojniak ze sklepu kogoś ma, to dla Dolores wchodzenie w ten zwią
    > zek może być kłopotliwe.
    > Czyli informacja czy przystojniak kogoś ma jest istotna.

    Sugerujesz, że to osoba zainteresowana przystojnym osobnikiem powinna zrobić najpierw wnikliwe rozpoznanie, czy osobnik kogoś ma, czy nie? I jak miałaby to zrobić? Dowiedzieć się, z kim i na jakich zasadach mieszka? Z kim i jak często się spotyka i czy wygląda na zadowolonego?
    To jakaś kompletna bzdura.
    Informacja, czy osobnik kogoś ma (i jak się w tym związku czuje) ma o tyle znaczenie, że jeśli kogoś ma i jest zadowolony, to z nowej relacji raczej nic nie wyjdzie. To się okaże później. Dla samego procesu poznawania się z osobnikiem jego relacja (lub jej brak) z kimś innym nie ma żadnego znaczenia.
  • kevinjohnmalcolm 09.10.19, 18:56
    Jeżeli istnieje łatwa metoda sprawdzenia czy dana osoba jest zajęta, to dlaczego z niej nie skorzystać? Po co tracić czas i podejmować prózny wysiłek, jeżeli od razu wiadomo, że nic z tego nie będzie? W tym czasie można szukać kolejnej osoby.

    Jeżeli sprawdzenie jest trudne, to oczywiście nie ma co kombinować, wszystko wyjdzie w praniu.
  • 999karolina 09.10.19, 20:22
    Zgoda, ale są dwa warunki: że łatwa metoda istnieje i że jedynym i wyłączny celem znajomości jest związek.

    A najprostszą metodą jest usłyszenie tego od zaintesowanego/zainteresowanej
  • karolivia 09.10.19, 21:14
    kevinjohnmalcolm napisał:
    Po co tracić czas i podejmować prózny wysiłek, jeżeli
    > od razu wiadomo, że nic z tego nie będzie? W tym czasie można szukać kolejnej
    > osoby.
    >
    Naprawdę wszystkie znajomości muszą do związku prowadzić??? I wszystko musi mieć cel? Nie można kogoś poznać, od tak sobie?


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • kevinjohnmalcolm 09.10.19, 21:53
    karolivia napisała:
    > Naprawdę wszystkie znajomości muszą do związku prowadzić???

    Absolutnie nie.
    Problem polega na tym, że jeżeli jesteśmy zauroczeni daną osobą, to inne opcje automatycznie odpadają. No, chyba że lubisz się katować i latami przebywać w friendzone...
  • gwen75 09.10.19, 21:53
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Po co tracić czas i podejmować prózny wysiłek, jeżeli
    > od razu wiadomo, że nic z tego nie będzie?

    To nie musi być stracony czas. Jeśli dana osoba w jakiś sposób fascynuje, urzeka, to poznanie jej zaspokoi naszą ciekawość i w pewien sposób nas rozwinie. Mieć fajną znajomą to zawsze jest coś cennego wink
  • kevinjohnmalcolm 09.10.19, 22:30
    gwen75 napisał:
    > Mieć fajną znajomą to zawsze jest coś cennego wink

    Mieć fajną znajomą - bardzo pozytywna sprawa.
    Męczyć się we friendzone - masochizm.
  • dolores2222 10.10.19, 16:54
    Znam ten stan.
    Zabawne jest to, że kiedy już byłam zakochana po kokardy w moim przyszłym mężu, przyjaciel wyznał mi swe uczucia głębokie. A wcześniej to ja wzdychałam do niego przez jakieś 2 lata i patrzyłam, jak rzucają go kolejne lalunie, a on miął mi najlepsze bluzki, wtulając łeb i wyjąc do księżyca...
    Nikomu nie polecam.
  • obrotowy 09.10.19, 22:26
    i nie trzeba do tego stalego zwiazku.
    wystarczy dorywczy.
  • tapatik 06.10.19, 19:53
    Młodą wyślij na przeszpiegi big_grin

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tomekzgor 06.10.19, 21:39
    tapatik napisał:

    > Młodą wyślij na przeszpiegi big_grin

    Tapatik, błagam, ale wymyśliłeś smile
    Jak będziesz chciał poderwać jakąs laskę, to koniecznie wyślij na przeszpiegi młodszego kolegę, najlepiej takiego, który jest modelem
    Dolores, nie idź tą drogą wink
  • tapatik 07.10.19, 18:23
    Ups, miałem zamieścić stosowny dowcip.

    Pociąg.
    W przedziale jedzie młoda kobieta z kilkulatkiem.
    Do przedziału wsiada elegancki mężczyzna. Po tym jak już położył wqalizkę i usiadł, chłopczyk zaczyna się pytać?
    - Czy pan ma żonę?
    - Nie chłopcze.
    - A narzeczoną?
    - Nie mam, jestem kawalerem.
    - A ma pan pracę?
    - Tak, jestem dyrektorem dużego przedsiębiorstwa.
    W tym momencie chłopiec zwraca się do kobiety:
    - Mamo, o co miałem się jeszcze zapytać?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tomekzgor 06.10.19, 21:33
    Na poziomie strategii są 3 warianty poderwania
    1. Kobieta przejmuje inicjatywę i w dosyć prosty bezpośredni sposób komunikuje o swoim zainteresowaniu. Czyli np. pod byle jakim pretekstem daje swój numer telefonu i mówi, że gdyby chciał się umówić to niech dzwoni. Zaletą jest to, że sprawa się dosyć szybko wyjaśnia. Jeśli on jest zainteresowany, to w ciągu kilku dni się odezwie, a jeśli nie, to znaczy, że można sobie odpuścić.
    Wady:
    - wielu mężczyzn uważa, że kobieta, która sama podrywa, jest „rozwiązła”, więc nie traktuje jej jako kandydatki do „poważnego” związku (co wcale nie znaczy, że to przy bliższym poznaniu nie może się zmienić) lub w ogóle skreśla.
    - Jest to numer na raz – albo się uda albo nie. Jeśli facet nie odpowie pozytywnie, to wszystkie następne próby byłyby już traktowane jako namolność („olałem ją, a ona dalej się narzuca”) – ze wszystkimi konsekwencjami.
    2. Kobieta powoduje, że mężczyzna:
    a) zauważa ją jako potencjalny obiekt do poderwania,
    b) ocenia, że jego wysiłki mogą przynieść sukces (czyli że nie zostanie na wejściu spławiony),
    c) jest przekonany, ze to on jest inicjatorem (mężczyzna lubi się czuć zdobywcą).
    To metoda wymagająca dłuższych zabiegów.

    3. Kobieta powoduje sytuację, którą facet odbiera jako niezwykły zbieg okoliczności, zrządzenie losu itp. Czyli np. w pomysłach Karolivii byłaby to ta lekka stłuczka. Po takim wydarzeniu albo się coś od razu zaczyna dziać, albo łatwo przechodzi się do wariantu 2, bo już etap a) i może b) jest załatwiony.

    Biorąc pod uwagę sytuację, którą opisalaś, ja bym sugerował strategię 1 lub 3. A taktyka jest do przemyślenia.


  • turma.mortis 07.10.19, 09:33
    nie noooooooo heh
    zajebiste rady samotnych wyjadaczy wink

    kup se kota kup se dildo (dwie baterie)

    z doświadczenia hmmmmm
    skupiony na robocie nie na kobiecie
    nic z tego nie będzie tzw niezainteresowany proste heh

    kasjer ma to do siebie że...
    jeżeli widzi fajną dziołchę to zapamiętuje szczegóły (nie tylko zakupowe)
    uwierz bo wiem jak to działa
    i teraz jeżeli już tak bez wyraźnego zainteresowania niby z twojej strony
    zrób kilka razy identyczne zakupy
    po kilku dniach odstaw jedną rzecz i...
    jeżeli zapyta "a dziś bez... tu cokolwiek"
    będziesz pewna że cię pamięta i coś mu tam w głowie siedzi

    więcej nie powiem bo i tak głowę pod topór kładę za wszystkie blondyny tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • tomekzgor 07.10.19, 11:36
    turma.mortis napisał: > zrób kilka razy identyczne zakupy
    > po kilku dniach odstaw jedną rzecz i...
    > jeżeli zapyta "a dziś bez... tu cokolwiek"
    > będziesz pewna że cię pamięta i coś mu tam w głowie siedzi

    Idąc tym tropem to najlepiej niech to będą przez 2 tygodnie codziennie 2 flaszki. Na pewno zwróci na to uwagę. Gdy nagle kupisz jedną, to na pewno zapyta czy przypadkiem nie spędzasz samotnie wieczoru. Wtedy odpowiesz że wywaliłaś faceta bo wciąż pił. Jeśli coś mu w głowie siedzi to spokojnie możesz przygotować zakąskę na dwie osoby bo on z pewnością zamelduje się wieczorem. smile
  • karolivia 07.10.19, 16:46
    big_grin
    Dobre.


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • gyubal_wahazar 07.10.19, 22:42
    > Wtedy odpowiesz że wywaliłaś faceta bo wciąż pił

    Albo (parafrazując Misia):
    - Jedna, nie dwie ?
    - Jedna. Wozem jestem
    - Zapakować ?
    - Nie, na miejscu

    Tu amant niechybnie zlustrowałby klientkę, a widząc feerię jej powabów, zdecydowanie wyeliminowałby wariant przynależności do lokalnej patologii, co pozostawiłoby jeno ciężki zawód miłosny, wobec czego rzuciłby się koić damskie dramaty, lęki i rozterki.

    PS Jakby się nie rzucił - znaczy tęczowy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 07.10.19, 22:57
    PPS Albo abstynent. Nie wiadomo co gorsze

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 07.10.19, 23:57
    Wypraszam sobie.
  • gyubal_wahazar 08.10.19, 19:54
    Przepraszam, nie chciałem Cię urazić

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 08.10.19, 23:10
    Spoko. Opijmy to szklanką mleka http://emots.yetihehe.com/2/drink.gif
  • gyubal_wahazar 09.10.19, 22:39
    Nie przejdzie nawet przezacny swojski jabol - 'Szara Reneta', jeszcze zacniejszej Spni Las ? wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 09.10.19, 23:10
    Spokojnie, Ty przyswoisz jabola, czy inny procentowy trunekhttp://emots.yetihehe.com/1/szampan.gif, a ja wypiję soczek http://emots.yetihehe.com/2/drink.gif
  • gyubal_wahazar 09.10.19, 23:58
    Za grosz szacunku dla tradycji. Ojce się w kurhankach przewracajo. Walnij ze mną lufę z partytury, a od razu poczujesz że żyjesz. Jak latami o suchym pysku znosisz tę angielską mżawę, pozostaje dla mnie tajemnicą wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 10.10.19, 00:14
    Jakim suchym pysku? A sok jabłkowy? Sok pomarańczowy? Mleko? Kompletnie nie czujesz mięty? tongue_out
  • gyubal_wahazar 10.10.19, 00:41
    Jeden i drugi słodzony, a cukier to śmierć. W mleku mordujo wszystkie rajcowne robaczki, podgrzewając je do 70 stopni.
    A jabol z naszych przecudnej urody jabłuszek, no i woda z kranu. I w tak jaskrawych okolicznościach, wybierasz truciznę ?? Kevin wracaj chłopie do ojczyzny, zaprawdę powiadam Ci, bo Cię te fajfoloki do cna zindoktrynujo wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 10.10.19, 00:45
    fajfoKloki - ma się rozumieć

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 10.10.19, 00:51
    Fajfokloki zalewają ryja alkoholem nie mniej niż Polacy, a kobiety nawet nieporównywalnie więcej, więc ta indoktrynacja to tylko teoria spiskowa tongue_out
  • gyubal_wahazar 10.10.19, 01:16
    > Fajfokloki zalewają ryja alkoholem nie mniej niż Polacy

    I tak cud, że nie więcej, przy takiej mżawie

    > a kobiety nawet nieporównywalnie więcej

    A co mają robić widząc w domu pijaka, a za oknem mżawę ?

    > więc ta indoktrynacja to tylko teoria spiskowa tongue_out

    Też bym tak to sobie tłumaczył wink



    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • 999karolina 07.10.19, 12:30
    turma.mortis napisał: po kilku dniach odstaw jedną rzecz i... jeżeli zapyta "a dziś bez... tu cokolwiek"

    To może nie zadziałać, bo np. on jest bardzo zainteresowany, ale jednocześnie nieśmiały, więc go nieśmiałość paraliżuje w obecności Dolores i nie ma śmiałości zapytać,: "a dziś bez arbuza i podpasek?"
    I wtedy ona wyciąga błędne wnioski, że skoro nic nie powiedział, to znaczy, że nie jest zauinteresowany. Więc ona odpuszcza, daje sobie spokój, zaczyna chodzić do innej kasy. On wpada w depresję, coraz głębszą, idzie na zwolnienie, które się przeciąga, potem na rentę. I tak dalej.
    Tego wszystkiego można uniknąć porozumiewając się słowami, gestami, pismem, a nie kalamburami w postaci dodawania (lub odejmowania) produktów do koszyka.
    Popieram Tomka: dorośli się komunikują
  • turma.mortis 07.10.19, 14:41
    999karolina napisała:


    > Popieram Tomka: dorośli się komunikują


    zapewne tak choć hmmmmm
    flaszki arbuz i podpaski to na bank rzeczy które
    interesują faceta na kasie heh
    chyba czas zmienić metodę obserwacji wink

    --
    mam jak mam heh
  • turma.mortis 07.10.19, 14:53
    a tak na powagę hmmmm
    https://img-ovh-cloud.zszywka.pl/0/0665/6225-basset-hound.jpg
    czy ktoś z takimi oczami/wzrokiem da się czymś/kimś zainteresować?


    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 07.10.19, 18:28
    Tak.
    Mną.
  • tapatik 08.10.19, 18:23
    Poderwałeś kiedyś jakąś klientkę?

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 10.10.19, 16:51
    Też mnie to zastanawia.
    Ale coś cichosza.... wink
  • karolivia 07.10.19, 16:56
    Dolores?
    Chyba Cię jednak nie minie próba porozumienia się werbalnego z potencjalnym obiektem.
    Tyle, że Ty o tym wiesz, bo już duża z Ciebie dziewczynka wink. Pomyśl sobie zawsze, że mając do wyboru zwykła rozmowę, a robienie z siebie idiotki, albo wjeżdżanie w wystawę sklepową, żeby zwrócić na siebie uwagę to ta pierwsza opcja na końcu okaże się najbezpieczniejsza i najlepiej rokująca .


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 07.10.19, 18:30
    Idziemy do przodu.
    Jednak uroda czasem nie przeszkadza... wink
    Dzięki ci, Dobra Kobieto. smile
    I dzięki, Tomku smile
  • obrotowy 07.10.19, 19:40
    dolores2222 napisała:

    > Jednak uroda czasem nie przeszkadza... wink


    mnie kobieca uroda zawsze pomagala... w pojsciu do przodu.
  • stasi1 08.10.19, 20:51
    Znaczy udało ci się go poderwać?
  • karolivia 09.10.19, 21:15
    Trzymaj się Doloressmile


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 10.10.19, 16:50
    Trzymam się smile
    Jak na razie nawiązany kontakt wzrokowy. wink
    Mam wrażenie, że jednak mój "obiekt" jest mocno nieśmiały, bo przyłapany na gapieniu się na mnie, szybko uciekł wzrokiem. A przy kasie było jak zwykle, czyli ja w uśmiechach, on uprzejmie i oczami w dół. Jakby podłoga była w tym momencie ciekawsza tongue_out No chyba że nie domył... big_grin
    Mam pewną obserwację wynikającą z tej konkretnej sytuacji. Mianowicie, im bardziej staram się nie myśleć, tym częściej Ów mi pod oczy włazi. Idę z psem, Ów akurat wiesza reklamę. Idę z roboty, coś tam przy drzwiach grzebie. No i sprawdza się to, w co nie wierzyłam, że jak się o czymś myśli, to nasze myśli kreują rzeczywistość. Chyba zacznę przed snem myśleć o jakimś obłapianiu między półkami big_grin
  • tomekzgor 10.10.19, 16:59
    dolores2222 napisała: > Jak na razie nawiązany kontakt wzrokowy. wink

    Już? smile))
    Nie obawiasz się, że w tym tempie to on na emeryturę pójdzie zanim do tego obłapiania dojdzie? wink
  • dolores2222 10.10.19, 17:03
    A na emeryturze to dopiero obłapianie potrzebne big_grin
    Powiem ci w tajemnicy, tylko nie wypaplaj, że im jestem starsza, tym chęć silniejsza i jak tak mi buzuje, to ten, co się na emerytkę załapie, narzekający raczej nie będzie tongue_out
  • tomekzgor 10.10.19, 20:40
    dolores2222 napisała:

    > A na emeryturze to dopiero obłapianie potrzebne big_grin
    > Powiem ci w tajemnicy, tylko nie wypaplaj, że im jestem starsza, tym chęć silni
    > ejsza i jak tak mi buzuje, to ten, co się na emerytkę załapie, narzekający racz
    > ej nie będzie tongue_out

    smile
    Obłapianie w każdym wieku jest potrzebne i miłe.
    Z góry gratuluję, a nawet trochę zazdroszczę temu co sie załapie
  • marcepanka313 10.10.19, 19:15
    dolores2222 napisała:
    . Chyba zacznę przed snem myśleć o jakimś obłapianiu między półkami
    > big_grin

    A na półkach Dostojewski.... wink
  • karolivia 12.10.19, 11:16
    dolores2222 napisała:

    Chyba zacznę przed snem myśleć o jakimś obłapianiu między półkami
    > big_grin

    Ty nie myśl o obłapianiu tylko obłapiaj wink
    Carpe diem big_grin


    --
    "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
  • dolores2222 12.10.19, 14:18
    Bym się mogła zdziwić...
    A zdziwiona nie wyglądam najlepiej big_grin tongue_out
  • tapatik 10.10.19, 17:08
    dolores2222 napisała:

    > Idziemy do przodu.

    To znaczy? suspicious

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • tapatik 10.10.19, 17:10
    Dobra, już doczytałem.

    --
    Pieniądze nie zmieniają człowieka.
    Pieniądze pozwalają mu być sobą.
  • dolores2222 10.10.19, 17:13
    Znaczy nie cofamy się tongue_out
  • jakby.tak 08.10.19, 20:37
    Skoro jest podejrzanie uprzejmy, to moze on pierwszy zaczął. Jest uprzejmy dla innych kobiet, bo wie że słyszysz rozmowy i to nadal na tobie chce robić wrażenie, że jest taki grzeczny. Odwiedź sklep jeszcze kilka razy i obadaj sytuację. Ale jeśli juz na jakiś krok sie zdecydujesz to weź pod uwagę czy masz w pobliżu inny samoobsługowy, bo w tym juz ci sie zapewne odechce zakupów robić. A jak poderwać- nie wiem. Moze jakieś rozmowy przechodzace w żart zastosuj i w ten sposób sprawdź czy zachowa dystans czy skorzysta ze skrócenia.
  • tomekzgor 08.10.19, 21:40
    Może w og ole jest grzeczny i sympatyczny. Tacy ludzie życzliwi dla innych bezinteresowanie się przecież zdażają (rzadko ale jednak)
  • dolores2222 10.10.19, 16:57
    To właśnie ten typ rzadki.
    Aż miło popatrzeć, jak odnosi się do ludzi. Bez znaczenia, kto przestępuje próg sklepu. Jest miły i do babci Zosi, i do menela, co odlicza na małpkę. Ciekawe, kiedy mu przejdzie? tongue_out
  • obrotowy 10.10.19, 17:40
    dolores2222 napisała:
    Jest miły i do babci Zosi, i do menela, co odlicza na małpkę.
    Ciekawe, kiedy mu przejdzie?


    Nigdy.
    To czlowiek z ogładą i jest mily dla kazdego - gdyz to czlowiek Interesu (doslownie i w przenosni)
    i wie, ze ogłada po prostu zyciowo i w biznesie poplaca.
  • kevinjohnmalcolm 10.10.19, 19:54
    Zgadza się, nigdy. Ten typ tak ma.
    Jednak co do przydatności ogłady w biznesie i ogólnie w życiu, to bym polemizował.
  • obrotowy 11.10.19, 15:13
    ale jednak uwazam, ze na dluzsza mete - na ogladzie i komromisie i w biznesie i w zyciu
    - na dluzsza mete
    mozna ugrac wiecej - niz na bezwzglednosci i chamstwie.

    i przemawia przez mnie pragmatyzm - a nie stroz moralnosci.
  • kevinjohnmalcolm 11.10.19, 18:39
    Nie jestem przekonany, zbyt dużo przykładów widziałem już w życiu.
  • tomekzgor 11.10.19, 22:24
    To chyba trochę z cyklu: dyskusja akademicka.
    Z chama zawsze wylezie cham, choćby się bardzo starał, a nie-cham, nie przeskoczy siebie i nie zostanie chamem.
    Nie należy jednak mylić chamstwa z determinacją, zdecydowaniem
  • dolores2222 12.10.19, 14:21
    Oprócz oczu, to było pierwsze, na co zwróciłam uwagę:
    miłe podejście do klienta smile
    I żadne dyskusje mają się nijak do tego, że wchodzisz do sklepu i nie czujesz się jak karaluch, który w najlepszym wypadku jedynie przeszkadza wink
  • baenzai 08.10.19, 21:45
    Taki dowcip mi się przypomniał. smile

    Kobieta kładzie na taśmie zakupy w postaci butelki wina, mrożonej pizzy i karmy dla kota.
    Sprzedawca popatrzył na te zakupy a następnie spojrzał na kobietę i pyta:
    - Pani jest chyba singielką, prawda?
    - Zgadza się. A po czym pan zgadł?
    - Bo jest pani kurewsko brzydka. smile
  • gwen75 08.10.19, 21:55
    Boki zrywać.
  • stasi1 09.10.19, 09:18
    Ale w sumię to się dobrze zachował, mógł się nie odzywać a jednak zagaił rozmowę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka