Dodaj do ulubionych

Szukam do tańca i do... ;)

29.11.19, 21:28

...niczego więcej. Zdecydowanie szukam, do tanga konkretnie. Jedyny warunek, żeby to facet był. Nieważne ile ma lat, nieważne ile waży, nawet ile ma wzrostu, pieniędzy, IQ itd... Wszystko to N I E W A Ż N E.
Ważne, żeby jakieś poczucie rytmu miał i ochotę na taniec. Kiedyś tańczyłam tango argentyńskie, ale mogę z nim iść na kurs "od zera".
No jakoś tak mnie naszłosmile. To szukam. Wszyscy tu szukają ostatnio. Chociaż nie wiadomo czy ktoś znalazł.
Aha, zapomniałabym , w Łodzi szukamwink.

--
"Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
Obserwuj wątek
        • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 08:37
          searam napisał:

          > artur5501 napisał:
          >
          > > Ile masz lat?
          > O co ty sie pytasz..? Przeciez ta dziewczyna to wulkan....


          No bez przesady....nie aż tyle lat co wulkan wink.

          --
          "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
      • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 08:44
        To nie jest pytanie istotne przy przygodzie z tangiem, ale odpowiem. W duchu marynistycznym odpowiem wink. Jest taki szlak morski, używany kiedyś do żeglugi na południu kuli ziemskiej. No to własnie , coś mniej więcej tyle lat. Mam.

        --
        "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
          • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 10:58
            Ja nie mam problemu z tym ile mam lat smile. Mało tego do tanga lepiej mieć więcej, niż mniej. Młodzi ludzie spięci są jakoś zazwyczaj, myślą ciągle o tym, czy dobrze wypadną, czy fryzura się nie popsuje czy na zdjęciu na fb dobrze wypadną wink. To niedobre przy tańcu. Tu się liczą emocje. A emocje, żeby wyrazić to trzeba mieć luz w sobie i dystans do siebie.

            --
            "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
          • artur5501 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 11:15
            Poniżej wacka? Leczysz jakieś kompleksy? Anons był konkretny, pytanie też. Gdy ktoś sklada jakąś ofertę, to tym samym zgadza się na rózne pytania. To chyba normalne. Gdyby ktoś zapraszal np. na wspólną wycieczkę, to też mógłby spodziewać się pytania o wiek.
            • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 13:19
              Nie wiem czy wyłapałeś, ale Karo nie pisała o sprzedaży golfa w dyzlu, ani starej szkapy do orki na ugorze. Elementarne podstawy samowar-wiwru zaś zgodnie stanowią, że kobiet o wiek się nie pyta.

              Jeśli jednak z jakichś względów jest to dla ciebie istotne, mogłeś tą kwestię poruszyć w znacznie subtelniejszy sposób. Np pisząc, że pasujący ci przedział wiekowy to ... . Dość oczywiste jest, że jeśli Karo odpowiadałby twój ton i przedział, odpisałaby wtedy.
              • artur5501 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 16:58
                gyubal_wahazar napisał:

                > Nie wiem czy wyłapałeś, ale Karo nie pisała o sprzedaży golfa w dyzlu, ani star
                > ej szkapy do orki na ugorze. Elementarne podstawy samowar-wiwru zaś zgodnie sta
                > nowią, że kobiet o wiek się nie pyta.

                Nie wiem czy wzorce "samowar-wiwru" też tak mają, ale ja kupując samochód (bez wzgledu na rodzaj silnika) pytam o wiek samochodu a nie wiek sprzedającego. Ale gdyby ktoś dal np. anons, że może być kierowcą, to nie widziałbym problemu z pytaniem o wiek czy staż za kierownicą.

                • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 18:18
                  Widzę, że najprostszych metafor nie kojarzysz, więc trzeba ci jak ksiądz-Magdzie. Ok, a więc pytanie damy o wiek, jeśli dawno przekroczyła 18-tkę, jest w naszej szerokości od bardzo dawna nie na miejscu.

                  Tym bardziej nie na miejscu, jeśli pytanie pada bez ogródek i bez dobrej znajomości tej osoby, co w pewnym stopniu usprawiedliwiać by mogło tą impertynencję.

                  Karo opisała coś wg niej bardzo interesującego i pięknego, a równocześnie o lekkim zabarwieniu romantycznym (choć się od niego energicznie odżegnywała wink a więc jej post miał charakter dość osobisty.

                  Jeśli najważniejsze dla ciebie kryterium to jej wiek, to miałeś ileś sposobów by do tego nawiązać w sposób subtelny czy lekko zawoalowany, co i tak byłoby dość ryzykowne, ale mieściłoby się jeszcze w granicach dobrego smaku.

                  Wybrałeś jednak walnięcie na oślep, jakbyś zawianego furmana pytał o wiek jego szkapy.
                  Mało tego, dostałeś od Karo drugą szansę, gdy humorystyczną metaforą ci go przybliżyła. Nadal jednak nie trafiło to do ciebie i wykrzesałeś 'Tak myślałem'. Nie trzeba demona intelektu, by wywnioskować, że nie miałeś raczej na myśli, że tak mało.

                  Chwytasz teraz jak to dla niej zabrzmiało, czy nadal za trudne ?
                  • kulka42 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 18:28
                    W sumie nie wiem po co kolesiowi wiek partnerki do tańca potrzebny, ale mnie bardziej zastanawia, czemu w dzisiejszych czasach wiek kobiety to takie tabu i nie wypada o niego zapytać (oczywiście pomijam formę tegoż zapytania) - wynikałoby z tego że kobieta powyżej 18-stki powinna się wstydzić swego wieku - utrwalanie takiego poglądu poprzez niby dobre wychowanie jest wg mnie szkodliwe - i nie - nie jestem feministką big_grin to już kiedyś ustaliliśmy wink
                    • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 19:17
                      Po mojemu, wg wielu pań ich wiek ma bardzo ścisły związek z ich atrakcyjnością romantyczną, a ta jest podstawą ich samooceny. Co do mnie, to kryterium grubo przesadzone, bo jeśli kobieta jest dla mnie atrakcyjna, to jej wiek nie ma dla mnie znaczenia, zaś jeśli nie jest, to tym bardziej.

                      Zauważ jednak proszę, że powyższa sytuacja była znacznie delikatniejsza niż dialog w 4 oczy, bo po pierwsze, to kobieta znalazła śmiałość by wyjść z propozycją (ok, w założeniu tylko taneczną, ale kaman .. wink a po drugie odbyło się to publicznie.

                      W takich okolicznościach przyrody, po mojemu faceci powinni podwójnie przyłożyć się do formułowanych przez siebie myśli, bo ryzyko niezręczności jest podwyższone.

                      Nie żebym tu aspirował do miana samozwańczego arbitra elegancji, ale chyba warto wykazać się odrobiną taktu
                      • kulka42 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 19:22
                        Ja absolutnie nie mam nic przeciwko właściwemu zachowaniu taktu - ja po prostu nie uważam że jakakolwiek kobieta powinna się wstydzić własnego wieku i sorry ale w takich razach kojarzy mi się od razu Pani Rozenek-Majdan i jej obsesyjne próby ukrycia informacji o swej leciwości big_grin
                        • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 21:16
                          A mnie by czegoś brakowało, gdyby kiedyś zapanował standard, typu:

                          - Cześć, mam 42 lata, 168 cm, 65 kilo, komplet zębów, naturalne cycki i lubię na psinę

                          Trochę tu może przegiąłem, ale to celem lepszej ilustracji myśli, że odrobina tabu, niedopowiedzeń, wstydliwości, przenośni i aluzji składa się na tą ekscytującą damsko-męską grę, bez której romans straciłby dużo ze swej atrakcyjności. Bynajmniej dla mnie
                      • 999karolina Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 22:53
                        gyubal_wahazar napisał:

                        > Zauważ jednak proszę, że powyższa sytuacja była znacznie delikatniejsza niż dia
                        > log w 4 oczy, bo po pierwsze, to kobieta znalazła śmiałość by wyjść z propozycj
                        > ą (ok, w założeniu tylko taneczną, ale kaman .. wink a po drugie odbyło się to pu
                        > blicznie.
                        >

                        Podzielam pogląd, że Artur się zbyt obcesowo zachował i warto mu to powiedziec, , ale z drugiej strony nie rozumiem, dlaczego uważasz i wciąż podkreślasz, że jeśli kobieta pisze taki anons o tangu, to jest to oznaką jej heroizmu oraz sugerujesz, że tango jest tylko pretekstem, czyli w podtekscie, że to jakaś desperacja itd.
                        • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 23:14
                          Dwie sprawy:

                          1) 'Heroizm' to Twoje określenie, daleko przesadzone w porównaniu ze 'śmiałością' której użyłem.

                          Za śmiałość uważam zaś anons Karo, bo wyszła z inicjatywą spotkania, co nieczęste u pań. I żeby nie było, bardzo tą inicjatywę doceniam i popieram

                          2) 'sugerujesz, że tango jest tylko pretekstem, czyli w podtekscie, że to jakaś desperacja'

                          Zgadzam się z Twoją intencją w tym zdaniu, ale ponownie idziesz moim skromnym, o wiele za daleko.

                          Nigdzie nie zasugerowałem, że tango jest tylko pretekstem, a jedynie wyraziłem przypuszczenie, że Karo nie wyklucza jakiegoś rozwinięcia znajomości ponad samo tango. Więcej, zdziwiłbym się, gdyby je wykluczała, bo właściwie dlaczego ?

                          W symetrycznej sytuacji, jeśli facet zaprasza do kina czy restauracji nowo poznaną kobietę, to prawie nigdy nie chodzi mu wyłacznie o umilenie sobie zjedzenia ogórkowej, a ma jakieś bliżej nieokreślone zamiary ewentualnego kontynuowania kontaktu z panią
                          • 999karolina Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 23:51
                            gyubal_wahazar napisał:


                            > W symetrycznej sytuacji, jeśli facet zaprasza do kina czy restauracji nowo pozn
                            > aną kobietę, to prawie nigdy nie chodzi mu wyłacznie o umilenie sobie zjedzenia
                            > ogórkowej, a ma jakieś bliżej nieokreślone zamiary ewentualnego kontynuowania
                            > kontaktu z panią

                            Naprawdę nie widzisz różnicy między ogłoszeniem o poszukiwaniu partnera do lekcji tańca (z wyraźnymi zastrzeżeniami, że chodzi tylko o to), a zaproszeniem na obiad? Myślę, że gdybym tu napisała, że np. szukam kogoś do naprawy pralki, to byś uznał, że mam z tylu głowy ewentualność czegoś więcej (bo dlaczego nie?).
                            I żeby była jasność - nie wiem, jakie były ukryte intencje Karo, co wyklucza, a czego nie. Ale ty też tego nie wiesz,
                            • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 00:06
                              > Naprawdę nie widzisz różnicy między ogłoszeniem o poszukiwaniu partnera do lekcji tańca (z wyraźnymi zastrzeżeniami, że chodzi tylko o to), a zaproszeniem na obiad?

                              Nie licząc didaskaliów - żadnej. Może małej wiary jestem, ale nie uwierzę, że (z cały dla niej szacunkiem) Karo chciałaby znaleźć fajnego partnera do nacechowanego romantycznymi emocjami tańca, ale wyklucza (podkreślam) ewentualność rozwinięcia tej znajomości. Jeśli chcesz nazwać to z mojej strony cynizmem - ok, choć zdecydowanie lepszym określeniem jest jakaś tam znajomość życia

                              > Myślę, że gdybym tu napisała, że np. szukam kogoś do naprawy pralki, to byś uznał, że mam z tylu głowy ewentualność czegoś więcej (bo dlaczego nie?).

                              Naprawdę starasz się dojrzeć we mnie seksistę, czy tylko się drzaźnisz ? wink

                              > I żeby była jasność - nie wiem, jakie były ukryte intencje Karo, co wyklucza, a czego nie. Ale ty też tego nie wiesz,

                              Jasne, ale jakaś tam znajomość życia, poparta elementarnym, choć nie idącym za daleko wnioskowaniem skłania mnie do takich przypuszczeń. Ale ciśnie mi się na usta pytanie: co w tym złego ?
                              • 999karolina Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 01:13
                                gyubal_wahazar napisał:

                                Może małej wiary jestem, ale nie uwierzę, że (
                                > z cały dla niej szacunkiem) Karo chciałaby znaleźć fajnego partnera do nacechow
                                > anego romantycznymi emocjami tańca, ale wyklucza (podkreślam) ewentualność rozw
                                > inięcia tej znajomości.

                                Chciałaby znaleźć cytuję: "Nieważne ile ma lat, nieważne ile waży, nawet ile ma wzrostu, pieniędzy, IQ itd... Wszystko to N I E W A Ż N E. Ważne, żeby jakieś poczucie rytmu miał i ochotę na taniec". Byłaby to dosyć szeroko zarzucona sieć smile I (jak napisałeś) "odwaga by wyjść z propozycją w założeniu tylko taneczną".
                                Nie udawaj, że nie wiesz, o czym piszę . Pouczasz tu na temat dobrego wychowania i szarmanckości wobec kobiet, krytykujesz (słusznie) przejawy zbyt obcesowych zachowań, ale jednocześnie traktujesz je protekcjonalnie i z puszczaniem oka, że coś tam sobie wymyśla, ale wiadomo, o co jej naprawdę chodzi, patrzcie, jak dzielnie o to zabiega. Sorry, ale tak to odebrałam. Bez względu, jakie były intencje Karolivii, to takie podejście jest moim zdaniem cyniczne i niezbyt eleganckie, co próbowałam ci delikatnie zasugerować. Kończe na ten temat.

                                • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 01:28
                                  Masz pełne prawo odbierać to co piszę jak tylko chcesz, niezależnie od tego, ile ma to wspólnego z tym co wyraziłem w tym wątku. Podobnie jak ja mam prawo wyrażać opinie o twych spekulacjach. I tak długo jak szanujemy swe poglądy nie widać najmniejszego problemu.
                                • po-ranna-kawa Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 11:05
                                  "wyraziłem przypuszczenie, że Karo nie wyklucza jakiegoś rozwinięcia znajomości ponad samo tango".

                                  Dajcie spokój. Patrząc teoretycznie to ja nie wykluczam, że np. jadąc kiedyś taksówką poznam fajnego taksówkarza i rozwine tę znajomość ponad samo jechanie taksowką. Ale jednak nie w tym celu jeżdżę taksówką (lecz żeby gdzieś dojechać) i wsiadając do taksowki nawet o tej ewentualności nie myślę.
                                  Przypuszczam, że nieporozumienie polega na tym, że są osoby, które są przekonane, że jak samotna kobieta coś robi, to zawsze z tyłu głowy ma jednoznaczne cele. A tak jednak nie jest.
                                  • gyubal_wahazar Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 12:43
                                    Porównanie emocji towarzyszących romantycznemu tańcowi, do tych płynących z jazdy taksówką, wydaje mi się lekko nieproporcjonalne, a co za tym idzie, również wniosek z nich płynący.

                                    No chyba, że Uber czy MPT w jakiś sposób, ostatnio poszerzyły swą ofertę wink
                            • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 17:03
                              999karolina napisała:

                              > gyubal_wahazar napisał:
                              >
                              >
                              >
                              Myślę, że gdybym tu napisała, że np. szukam kogoś do naprawy pralki, to
                              > byś uznał, że mam z tylu głowy ewentualność czegoś więcej (bo dlaczego nie?).


                              Kurcze, Karo? Moja słodka imienniczko? Ty wiedźmą jesteś ? Czy jak?
                              Właśnie mi się pralka popsułabig_grin. Czyli...wykrakałaś.
                              No ... naprawdę. Czary jakieś i wariactwo. Całkiem dobra pralka, prała, prała i... przestała. Nawet ją litościwie rozkręciłam, mając nadzieje, że może jakiś pasek jej spadł. Niestety, wszystko wygląda bardzo prawidłowo.
                              Aż się boje do serwisu zadzwonić, nie wiadomo co sobie facet pomyśliwink







                              --
                              "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
                  • gwen75 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 23:33
                    gyubal_wahazar napisał:

                    > Widzę, że najprostszych metafor nie kojarzysz, więc trzeba ci jak ksiądz-Magdzi
                    > e.
                    > Nie trzeba demona intelektu, by wywnioskować, że nie miałeś raczej na myśli, że t
                    > ak mało.
                    >
                    > Chwytasz teraz jak to dla niej zabrzmiało, czy nadal za trudne ?

                    Czy w dobrym smaku jest robienie innym takich wykładów i pouczanie ich?
            • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 16:16
              artur5501 napisał:

              > Poniżej wacka?

              No może nie poniżej, ale zdecydowanie trochę nietaktowne było, szczególnie w kontekście, że ja napisałam że wiek potencjalnego kandydata znaczenia nie ma ( i na plus i na minus)
              Kobiety o wiek można , a nawet należy pytać jeżeli masz podejrzenie, że są nieletnie, a sytuacja zmierza w określonym kierunku ( żeby potem nie ponosić odpowiedzialności karnej wink ).

              Gdy ktoś sklada jakąś ofertę, to tym samym zgadza się na rózne pytania. To chyba no
              > rmalne. Gdyby ktoś zapraszal np. na wspólną wycieczkę, to też mógłby spodziewać
              > się pytania o wiek.

              Myślisz, że się zgadza na różne pytania? Jak bardzo różne? Co tak naprawdę musisz wiedzieć o osobie z którą masz tańczyć? Ile zarabia? Gdzie mieszka? Co lubi robić? W co wierzy? Na kogo głosowała w ostatnich wyborach? I jak się wabi jej pies?

              smile
              To Ci powiem, że nie musisz. To nie jest umowa o pracę na czas nieokreślony z 3 miesięcznym okresem wypowiedzenia. To kurs tańca ma być.





              --
              "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
              • artur5501 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 16:47
                karolivia napisała:

                > No może nie poniżej, ale zdecydowanie trochę nietaktowne było, szczególnie w k
                > ontekście, że ja napisałam że wiek potencjalnego kandydata znaczenia nie ma ( i
                > na plus i na minus)

                To prawda, napisałaś, ale że dla Ciebie nie ma wink

                >

                > Myślisz, że się zgadza na różne pytania? Jak bardzo różne? Co tak naprawdę mus
                > isz wiedzieć o osobie z którą masz tańczyć? Ile zarabia? Gdzie mieszka? Co lubi
                > robić? W co wierzy? Na kogo głosowała w ostatnich wyborach? I jak się wabi jej
                > pies?

                Myślę, że się zgadza. Na pytania dotyczące oferty. Z rozpędu nadinterpretujesz. Przecież o nic z tych rzeczy nie spytałem. Nawet do głowy by mi nie przyszlo.
                >

                >
                >
                >
                >
                • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 20:23
                  artur5501 napisał:

                  > To prawda, napisałaś, ale że dla Ciebie nie ma wink

                  To prawda NIE ma. Dla mnie.
                  Tym bardziej, że tam idziesz po to żeby nauczyć się tango tańczyć, a nie tańczyć ze mna.
                  Tak, że ten i tak Ci każą z innymi kobietami tańczyć, a że górnej granicy wiekowej nie ma przy zapisach, to może być że i ze sprawną 60 tka zatańczysz
                  Ale szanuje, że dla Ciebie ma. Każdy ma coś, co dla niego ważne. Ja bym pewno nie zniosła jakby się, na przykład partnerowi ręce pociły. wink



                  >
                  >
                  Z rozpędu nadinterpretujesz.
                  > Przecież o nic z tych rzeczy nie spytałem. Nawet do głowy by mi nie przyszlo.

                  A jak tak, to sorry.

                  --
                  "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
          • artur5501 Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 17:07
            gyubal_wahazar napisał:

            > Brawo, za odwagę Karo.

            Czy to przypadkiem nie było niegrzeczne? W podtekście jest sugestia, że przyznanie się do wieku 40+ wymaga odwagi. Bo co? Kobieta w wieku 40+ powinna się wstydzić swojego wieku, czuć się gorsza, a przyzanie się do tego wymaga odwagi?
            Dla mnie tak nie jest.
    • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 08:57
      Może was jakoś zachęcę , koledzy.
      O tangu mówi się, że to 3 minutowy romans na parkiecie na oczach tłumu. Oczywiście trzeba iść na jakiś kurs, nauczyć się kroków, różnych figur i tak dalej... ale to nie o to chodzi w tańczeniu tanga, żeby te figury wykonać dokładnie i poprawnie. Tango to emocje, to rozrywka dla dojrzałych ludzi, to rodzaj rozmowy bez słów.
      Daje wam szanse, chłopaki. Pozwolę sobie deptać po palcach, a w nagrodę zdobędziecie klucz do nowego świata i nowe możliwości poznania odpowiednich dla was kobiet.
      Bo przypominam, że ja chce tańczyć, a nie ślub brać. wink

      --
      "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
    • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 30.11.19, 10:50
      Gdzie tańczyć tango?
      Odpowiedź: na milongach. Wpisujesz sobie w googla milonga w..... i masz odpowiedź gdzie "na oczach tłumu" wink tańczyć tango.
      W Łodzi, od kilku lat, pod koniec września jest organizowany festiwal tanga, który zaczyna i kończy się koncertem w filharmonii. To pokaz tego czym jest ten taniec w wykonaniu mistrzów. Warte zobaczenia. Nawet dla tych co nie tańczą, bo to nie ich klimaty.


      --
      "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
    • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 01.12.19, 12:55
      To ja może uściślę...
      Nie interesuje mnie też orientacja seksualna potencjalnego partnera tanecznego, ani to czy jest w jakimś stałym związku ( o ile jego życiowa partnerka, albo partner nie ma nic przeciwko temu, że sobie z kim innym potańczy).
      A ponieważ, mam wielką ochotę na to tango, to forum to nie jest jedyne miejsce w którym szukam wink.







      --
      "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę
      • karolivia Re: Szukam do tańca i do... ;) 09.12.19, 19:41
        baenzai napisał:

        > Dlaczego szukasz wyłącznie mężczyzny?
        > Na youtube możesz sobie zobaczyć Belgijkę w wykonaniu samych kobiet, całkiem ni
        > eźle to wyszło. smile

        Ty poważnie pytasz?
        A Ty byś poszedł z kolegą na kurs tańca?
        Bo na youtube można też znaleźć filmy jak tango tańczy dwóch facetów.
        Ja jakoś tradycyjnie wolę. wink

        --
        "Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś" Mały Książę

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka