Dodaj do ulubionych

Jak podrywać na Tinderze

07.01.20, 20:51
Znalezione.

Zrezygnowałam z internetowego randkowania po tym, jak zerwałam z kolejnym nieudacznikiem w swoim życiu, którego spotkałam w sieci. Jednak po czasie zdecydowałam się trochę przerobić swój profil i umieścić tam dokładnie to, czego u faceta szukam. Czyli: wygląd ma drugorzędne znaczenie, ale mój partner musi mieć stałą pracę, a nie mieszkać na kanapie swojej mamy w wieku 33 lat i koniecznie musi posiadać jakieś cele w życiu.

Dodałam też, że jestem ustawioną kobietą z własnym mieszkaniem, samochodem, pracą na pełny etat i wykształceniem, i choć wykształcenie nie jest dla mnie aż tak ważne, to chcę mieć kogoś, z kim będę mogła porozmawiać na różne tematy. Włączyłam do tego, że lubię też się czasem zabawić, ponieważ nie jestem zbyt poważną osobą, a po prostu byłam zmęczona angażowaniem się w związki z nieudacznikami. I tak oto, po tych wszystkich zmianach, płynnie przeszłam od otrzymywania kilku wiadomości dziennie od facetów do może jednej wiadomości w tygodniu.

Ponieważ jestem dziwakiem, zrobiłam drugi profil. Nie miałam żadnych zdjęć twarzy, a tylko częściowe zdjęcia ciała. Miałam zdjęcia z pudłami na głowie, w dziwnych maskach itp. Napisałam, że czytam tylko Nekronomicon, mam poroże i świecę w ciemności.

Dostałam mnóstwo wiadomości na ten profil, a autor jednej z nich skończył jako mój obecny partner (jesteśmy razem już od 6 lat). Kiedy wysłałam mu zdjęcie, powiedział, że rozpoznał mnie z innego profilu. Zapytałam później, dlaczego nie wysłał mi wiadomości na tamto konto, a on powiedział, że tamten profil był przerażający.

Teraz wiem, że poszukiwanie faceta kierując się konkretnymi wytycznymi jest straszniejsze niż potencjalne bycie nekromantką.



--
Pieniądze nie zmieniają człowieka.
Pieniądze pozwalają mu być sobą.
Obserwuj wątek
    • mariusznew Re: Jak podrywać na Tinderze 10.01.20, 14:32
      no nie ma nic gorszego niż babka kótra chce wymarzonego księcia.. Przewaznie dlatego rozpadają sie związki bo EX chciała zmienić faceta w wymaroznego więc raczej faceci wolą kobiety które pokochają ich a nei wymjarzony obraz
          • kevinjohnmalcolm Re: Jak podrywać na Tinderze 13.01.20, 11:16
            mariusznew napisał(a):
            > facet odrazu decyduje czy mu si ekobieta podoba czy nie. a kobieta bierze byle
            > kogo a potem chce go zmienić i narzeka czemu on nie jest wymarzony.

            Coś w tym jest. Ta chęć zmieniania faceta jest przerażająca. Dlaczego nie znaleźć od razu gościa, który spełnia podstawowe kryteria?
            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Jak podrywać na Tinderze 13.01.20, 14:02
              kevinjohnmalcolm napisał:

              > Coś w tym jest. Ta chęć zmieniania faceta jest przerażająca. Dlaczego nie zna
              > leźć od razu gościa, który spełnia podstawowe kryteria?

              Bo większość facetów 40+ DOSTĘPNYCH NA RYNKU nie spełnia wymagań progowych.
              A zapewniam - nie są wysokie: żeby był (w miarę!) zdrowy psychicznie, miał źródło utrzymania, prał czasem swoje gacie, traktował partnerkę z minimum szacunku (nie był bucem) i odrobiną ciepła, nie miał problemów z uzależnieniem (jakimkolwiek: od masturbacji, od grania na kompie, od mamusi, od alko, od hazardu, itp).


              --
              Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
              • kevinjohnmalcolm Re: Jak podrywać na Tinderze 14.01.20, 00:29
                bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
                > Bo większość facetów 40+ DOSTĘPNYCH NA RYNKU nie spełnia wymagań progowych.

                A kto pisał o facetach 40+?
                Przemożna chęć do zmieniania faceta dotyczy par w każdym wieku, 23-latki też biorą byle kogo i koniecznie chcą go zmienić w księcia jakiego sobie wymarzyły.


                > A zapewniam - nie są wysokie: żeby był (w miarę!) zdrowy psychicznie, miał źród
                > ło utrzymania, prał czasem swoje gacie, traktował partnerkę z minimum szacunku
                > (nie był bucem) i odrobiną ciepła, nie miał problemów z uzależnieniem (jakimkol
                > wiek: od masturbacji, od grania na kompie, od mamusi, od alko, od hazardu, itp)

                Znam facetów 30+, 40+, a nawet 50+ z nawiązką spełniających wszystkie kryteria. Mało tego, znam ich na tyle, żeby powiedzieć iż są wyjątkowo porządnymi, facetami, to takie dobre dusze, które zawsze przyjdą z pomocą. Zapraszam do Anglii. Kobiety nie są nimi kompletnie zainteresowane, są od wielu lat sami i nie mogą nikogo znaleźć.
                • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Jak podrywać na Tinderze 14.01.20, 09:45

                  > Znam facetów 30+, 40+, a nawet 50+ z nawiązką spełniających wszystkie kryteria.
                  > Mało tego, znam ich na tyle, żeby powiedzieć iż są wyjątkowo porządnymi, face
                  > tami, to takie dobre dusze, które zawsze przyjdą z pomocą. Zapraszam do Anglii
                  > . Kobiety nie są nimi kompletnie zainteresowane, są od wielu lat sami i nie mo
                  > gą nikogo znaleźć.

                  A w Polsce tyle samotnych kobiet... no już nie wiem o co cho. Chyba kwestia chęci/odwagi do zmiany swojego dotychczasowego życia.
                  A mówię o grupie wiekowej 40+ no bo z takiej mam informacje/doświadczenia. Ale widać w każdej grupie podobne problemy... Rosnące wymagania kobiet i coraz mniejszy ich strach przed ewentualną samotnością (w przypadku, gdyby nie znalazły mężczyzny, który im odpowiada w wystarczającym stopniu).


                  --
                  Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
                  • abc_meee Re: Jak podrywać na Tinderze 14.01.20, 20:17
                    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

                    > A w Polsce tyle samotnych kobiet... no już nie wiem o co cho. Chyba kwestia chę
                    > ci/odwagi do zmiany swojego dotychczasowego życia.
                    > A mówię o grupie wiekowej 40+ no bo z takiej mam informacje/doświadczenia. Ale
                    > widać w każdej grupie podobne problemy... Rosnące wymagania kobiet i coraz mnie
                    > jszy ich strach przed ewentualną samotnością (w przypadku, gdyby nie znalazły m
                    > ężczyzny, który im odpowiada w wystarczającym stopniu).
                    >
                    >
                    Kurcze, ja mam przemyślenia, że im dalej człowiek i dostał w dupę i obserwuje tym bardziej boi się angażować. Niestety to jakiś rodzaj kalkulacji. I bilans wychodzi na minus. Mimo, że paradoksalnie wiele rzeczy przerobionych w głowie i świadomość czasu. Ale jednak jeden krok do przodu i dwa w tył. I tak do usranej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka