Dodaj do ulubionych

Czy nieśmiały facet ma szanse na związek?

05.02.08, 13:32
Witam. Zakładam ten wątek bo czuję się strasznie samotnie. Ostatnio
z powodu mojego wieku (28) dopadają mnie czarne myśli... Coraz
bardziej wątpię w to że kiedykolwiek uda mi się odnaleźć własne
szczęście, wymarzoną drugą połówkę, założyć rodzinę. Przez długi
czas myślałem że wszyscy o tym marzą, ale teraz sam już nie wiem co
o tym sądzić. Dziewczyny zawsze wybierają facetów którzy
umieją "bajerować" i cały czas imprezują... Tacy ludzie zwykle nie
mają ochoty tworzyć trwałych związków tylko się bawić bez
konsekwencji...
Ja jestem trochę nieśmiały i przez to już na starcie mam problemy z
nawiązywaniem znajomości, a mój brak doświadczenia w relacjach
damsko-męskich jeszcze bardziej mnie stresuje. Nie mam zarzutów co
do własnego wyglądu, lubię pracę którą się zajmuję ale ciężko mi
przychodzi nawiązywanie nowych znajomości.
Czy mam szanse na szczęście w miłości? Gdzie szukać tego szczęścia?
Czy na tym świecie są jeszcze dziewczyny którym nie przeszkadza
nieśmiałość u faceta i które nie oceniają ludzi po pierwszym
wrażeniu?
Edytor zaawansowany
  • 05.02.08, 13:53
    Sama chciałabym wiedzieć gdzie szukać tego szczęścia.Ja zawsze
    miałam pecha właśnie do tych imprezowiczów, nierozumiem dlaczego nie
    mogę właśnie poznać normalnego, spokojnego faceta.Stwiedziłam, że
    jestem za dobra i własnie przyciagam przeciwieństwa.Przez co nie
    byłam szczęśliwa.Miłość, szczęście napewno gdzieś jest, tylko musimy
    znaleźć się w odpoiwdnim, momencie i w odpowiednim czasie.Ja wieżż,
    że będę szczęśliwa, ty też musisz w to uwieżyć.Wiesz co zycie jest
    za krótkie, aby ciągle analizować błędy, zastanawiać się czy jesteś
    nieśmiały czy nie. Poprostu bądź sobą, od czasu do czasu na impreze,
    na spacer i być może odnajdziesz tą właściwą.
    PS.Wcale nie jesteś stary, to właśnie dziewczyny mają gożej, bo
    każdy mówi, o ona ma tyle lat i jeszcze panna.
  • 05.02.08, 19:02
    Sądzę że przyczyna jest dosyć prosta - tacy faceci Ci się podobają i na takich
    zwracasz uwagę. Innych nie dostrzegasz, tzw. spokojni faceci wydają Ci się
    zapewne nudni. Na pewno możesz poznać takiego bo jest ich całkiem sporo ale
    problem chyba w tym że tak naprawdę nie chcesz.
    Często się spotykałem z takim właśnie babskim marudzeniem o pechu do związków. I
    zawsze chodzi o tych imprezowych facetów z którymi się nie układało. Ale dziwnym
    trafem historia się powtarzała i za każdym razem było podobnie. To naprawdę
    ciekawe.
  • 06.02.08, 14:56
    Do Zorovich
    Może masz rację, ale ja naprawdę chcę poznac kogoś z kim spędzę
    życie i nie ważne, czy jest on spokojny, niesmiał.Poprostu chce
    kochac i być kochaną.
    I to nir prawda, ze sama ich wybierałam zazwyczaj to oni starali się
    bardzo, sle do czasu.
  • 10.03.08, 15:14
    Do Moniki
    Widze że masz ten sam problem co moja przyjaciółka. Ona też nie
    szuka imprezowych facetów po prostu tacy koło niej się kręcą, ona
    przyciaga ich uwage, sama lubi się bawić i imprezować i szuka
    takiego towarzystwa. Miała wielu facetów ale nie jest szczęśliwa.
    Często kiedy się spotykamy płacze i mówi że mi zazdrości, że
    wolałaby już samotność i z nikim jeszcze nie być. Większy boł jest
    wtedy kiedy po raz kolejny słyszysz jak kolejny facet mówi, że Cie
    kocha a tak naprawdę chodzi mu tylko o jedno. Być śmiałym i umieć
    soobie znaleźć partnera wcale nie oznaczy bycie szczęśliwym.
  • 11.03.08, 21:30
    Wiesz co ja mam koleżankę która sporo imprezuje, jest atrakcyjna i
    fajna. Zawsze jakiś typ sie obok niej kręci a ona ich spławia. Wiesz
    czemu ? bo wie że często lepiej samemu poszukać, nawet jeśli trzeba
    się odrobinę postarać niż brać to co się samo pcha.
  • 06.02.08, 11:02
    Witaj Stefku Trzynasty wink Co to za "czarnowidztwo" Cię dopadło ???
    Oczywiście, że nieśmiały facet ma szanse na związek. I na szczęście
    w miłości też. Są całe stada, hordy nieśmiałych, zniechęconych
    ludzi, tylko że oni siedzą w tych swoich jaskiniach, czarnych
    tunelach bez swiatełka, skorupkach, itp
    Byłam i niestety nadal jestem nieśmiałym człowiekiem, chociaż powiem
    Ci, że lata robią swoje. Człowiek uczy się fukcjonować w miarę
    poprawnie, mimo swoich ograniczeń.
    Nie zgadzam się z Twoim uogólnieniem, że dziewczyny zawsze
    wybierają "bajerantów". Nieprawda! Nieśmiałej dziewczynie łatwiej
    odpowiedzieć na zaczepkę, niż samej sprowokować rozmowe z kimś , kto
    sie jej podoba. Wiesz, jak było ze mną? Mnie, nieśmiałą siedemnastkę
    zaczepił taki bajerant i oczywiście o mnie zapomniał. W zastępstwie
    przyszedł tak nieśmiały facet, że to ja musiałam przejąć inicjatywe.
    Okazał się wspaniałym człowiekiem, moją drugą połową. Z nim
    przeżyłam najpiękniejsze lata mojego życia. I jak tu nie wierzyć w
    przeznaczenie. Myśle, że każdy ma przeznaczoną swoją "drugą połowę",
    niezależnie, czy jest śmiały, czy nieśmiały, ładny czy brzydki...
    Stefku, uszy do góry! Będzie dobrze.
  • 06.02.08, 12:39
    Skąd to czarnowidztwo? Otóż jak się przeżyło swoje najlepsze lata
    nie wiedząc co to znaczy zakochać się, być z kimś, to jak tu można
    być optymistą? Do tej pory mi się nie udało to później będzie już
    tylko coraz trudniej... A o wielkim uczuciu można zapomnieć nawet
    nie dowiedziawszy się czym ono jest...
  • 06.02.08, 13:03
    Skąd wiesz, że przeżyłeś już swoje najlepsze lata ? Przeżyłeś
    swoje "najmłodsze" lata, hihi Jeśli jesteś koneserem wina, to
    wiesz, jak to z winem jest. Z człowiekiem podobnie wink Nie wszyscy
    lubią młode wino. Fakt, żeby mieć udany związek potrzeba czasu i
    wysiłku. Dzisiaj aura nie sprzyja pozytywnym myślom, ale jutro
    pomyśl, prosze, bardziej optymistycznie
  • 28.08.08, 18:29
    Steve, skąd jesteś? Ja szukam mężćzyznyspokojnego.
  • 16.04.15, 09:55
    Jestes pewny że to były twoje nalepże lata? A co w nich było tak wyjątkowego?
  • 07.02.08, 10:52
    steve13 napisał:

    > Witam. Zakładam ten wątek bo czuję się strasznie samotnie.

    Stev, mało Ci?
    Na Psychologii 150 wątków w Twoim temacie a Ty nadal to samo, jak
    stara zdarta płyta...

  • 07.02.08, 20:08
    Każdy ma szanse,ale Ty musisz włożyc w to więcej wysiłku.Nieśmiałośc jest
    murem,który nie pozwala dotrzec do Ciebie.Rozmowa pomaga i daje szanse na spotkanie.
  • 07.02.08, 23:03
    Nieśmiałość jest murem. Nieśmiali u mnie szkole radzą sobie z tym całkiem
    dobrze. Mają notatki i nowe koleżanki dzięki temu. Reszta jest już kwestią czasu
    i przełamania się odrobinę.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,kruz7.html
  • 08.02.08, 12:08
    Ten mur to tylko jeden problem utrudniający spotykanie się z
    ludźmi... Ale z drugiej strony kolejne problemy pojawiają się na
    samych spotkaniach na które czasami udaje się kogoś namówić.
    Poprostu jest jeden wielki stres, nie ma o czym gadać, nie wiadomo
    co robić i jak spędzić czas. Po czymś takim ludzie od razu się
    zniechęcają...Może faktycznie powinienem znaleźć sobie jakieś hobby
    typu zbieranie znaczków niż próbować osiągnąć coś co jest dla mnie
    nieosiągalne...
  • 08.02.08, 22:08
    Każda kobieta może być osiągalna, jeśli nie poddasz się tak szybko. To zależy
    od Ciebie. Poświęć kilka wieczorów na przeczytanie tego forum choćby. Było
    podawane bardzo wiele możliwości wyjścia z tego stanu. Powtórzę się kolejny raz
    "umiesz liczyć, licz na siebie". Znaczy to, że musisz wykształcić w sobie
    odpowiednie zachowanie w danej sytuacji. Ktoś tylko może podpowiedzieć jak
    zachować się lub co masz zrobić. Każdy jest inny i musisz znaleźć swój sposób.
    Spotykając się z kobietą, jako kandydatką na Twoją partnerkę prowadzi w ślepy
    zaułek. Moim zdaniem nie można szufladkować nowej znajomości, na koleżankę lub
    partnerkę. Powstaje później blokada w kontakcie. Podczas spotkania należy być
    sobą, nie można myśleć co i jak to będzie. Powoduje to dodatkowy stres. Lekki
    uśmiech na twarzy przełamie trochę barierę.
    Masz koleżanki gdzieś lub znajome? Spotkaj się z nimi od czasu do czasu.
    Przełamać można najłatwiej w ten sposób barierę. Może Twój kolega ma koleżanki,
    albo chociaż ma siostrę? Postaraj się poszukać kontaktu, zawsze będzie ktoś Ci
    bliski przy Tobie. Na pewno doda Ci to odrobinę pewności siebie.
    Zamykając się w sobie, nie dasz szansy pewnej kobiecie na szczęście.
    --
    delicast.com/radio/Russia/101.ru_Russia_90s
  • 13.02.08, 22:46
    odpowiadajac na pytanie to TAK,ma!!tak sie sklada ze wiekowo mam
    tyle samo ale jeszcze nie dopadaja mnie najgorsze mysli,trzeba miec
    nadzieje,zawszesmile))28 to nie tak duzo,uwiez mi!!nic na sile,wierze
    ze przyjdzie i czas na nassmile))trzymaj sie,jestem z toba
  • 11.08.08, 15:43
    pewnie, że przyjdzie, oby jak najprędzej wink
    --
    rebel at heart!
  • 05.03.08, 09:52


    Witaj Steve13
    Rozumiem chyba czym jest ten mur dla Ciebie, w moim życiu również
    takowy gości...
    Nie będę pisać "zobaczysz, wszystko się ułoży" bo i tak dziś mi w te
    słowa nie uwierzysz. Powiem tylko,że faktycznie nieśmiałość jest
    sporym utrudnieniem w życiu, paraliżuje człowieka czasem tak mocno ,
    że choćby się bardzo starał to już sam z góry zakłada porażkę a to
    potęguje nieśmiałość, brak wiary w siebie. Błędne koło się zamyka.
    Powiem Ci jednak jeszcze coś... To, co dziś dla Ciebie jest
    problemem (brak doświdczeń w związkach) może kiedyś okazać się
    zaletą. Pomyśl sam... Jak niewielu jest mężczyzn, którzy bawią się
    przez większość swojego życia... Bawią się na dyskotekach, bawią się
    też uczuciami, bawią się ludźmi... Ja jestem takim tchórzliwym
    zwierzątkiem, boję się ludzi, boję się tych "bawiących się". Mimo,iż
    czuję, że nie pasuje do tego świata-czasem przypadkiem (tu w
    internecie) poznaję dusze, z którymi mam wspólne tematy do rozmów,
    którzy upewniają mnie w tym, że nie jestem do końca odizolowanym
    dziwolągiemsmile , że są ludzie podobni do mnie (choć nie jest ich
    wiele).
    Steve13
    Może po prostu jesteś inny niż większość? Może to fajna inność lecz
    trudna do odkrycia dla ludzi, którym obca jest wrażliwość i
    nieśmiałość?
    Steve13
    Bądź sobą, nie szukaj na siłę czegoś co być może nie dałoby Ci
    szczęścia. Lubisz być w cieniu? Czujesz się tam pewniej? Jeśli tak
    to tam bądź.. I obserwuj. Obserwując poznajesz ludzi, wiesz czasem o
    nich więcej niż zaczepiając na wstępie i skupiając się na tym by
    komuś zaimponować.
    Piszesz, że masz 28 lat. To tak dużo?
    W tym wieku mężczyzni dopiero zaczynają normalnie myśleć, w tym
    wieku często kończą okres wygłupów-Ty obyłeś się bez niego- jesteś
    więc bogatrzy wewnętrzniesmile
    Pozdrawiam Ciebie ciepło,
    po.prostu.dziewczyna






    steve13 napisał:

    > Ten mur to tylko jeden problem utrudniający spotykanie się z
    > ludźmi... Ale z drugiej strony kolejne problemy pojawiają się na
    > samych spotkaniach na które czasami udaje się kogoś namówić.
    > Poprostu jest jeden wielki stres, nie ma o czym gadać, nie wiadomo
    > co robić i jak spędzić czas. Po czymś takim ludzie od razu się
    > zniechęcają...Może faktycznie powinienem znaleźć sobie jakieś
    hobby
    > typu zbieranie znaczków niż próbować osiągnąć coś co jest dla mnie
    > nieosiągalne...
  • 05.03.08, 10:03
    "Jak wielu jest mężczyzn" (tak chciałam napisać)smile
  • 16.02.08, 07:57
    kruz7 napisał:

    > Nieśmiałość jest murem. Nieśmiali u mnie szkole radzą sobie z tym
    całkiem
    > dobrze. Mają notatki i nowe koleżanki dzięki temu. Reszta jest już
    kwestią czas
    > u
    > i przełamania się odrobinę.

    JA też miałam notatki i miałam koleżanki dzięki temu. Skończyły się
    studia dzienne, skończyły się notatki, a koleżanki zapomniały. Mam
    pecha do tego. Wogóle nikt mnie nie lubi. Co jest ze mną nie tak? To
    tylko przez nieśmiałość, przez to że mało mówię? Nie jestem głupia,
    nie jestem brzydka, potrafię dać z siebie bardzo dużo więc dlaczego
    nie mam dobrej koleżanki? Nie licząc 3 telefonicznych.
  • 14.02.08, 00:19
    Odpowiedź na to pytanie jak dla mnie jest bardzo prosta:Ma ma ma jak najbardziej
    ma. Bardzo chciałabym poznać właśnie faceta nieśmiałego a nie jakiegoś
    wygadanego cwaniaczka,imprezowicza i.t.p.,tylko że jak dwójka ludzi jest
    nieśmiałych to jak oni mają sie poznać..?? Ale wierze że jeśli coś jest komuś
    pisane to będzie to miał więc głowa do góry steve!!
  • 14.02.08, 20:23
    Naturalnie, że masz szanse na związek i szczęście w nim. Podam ci
    przykład z własnego (niestety) doświadczenia. Kiedyś bardzo podobał
    mi się chłopak. Był przebojowy, zawsze uśmiechnięty, 101 pomysłow
    miał na minutę. Wszyscy wokoło mówili,ze pasujemy do siebie i takie
    tam. Niestety on nie odwzajemiał mojego uczucia, a przynajmniej nie
    w takim stopniu co bym chciala. Jemu spodobała się dziewczyna
    zupełnie inna: była cicha, skromna, nigdy się specjalnie nie
    wyróżniała; krótko mówiąc... odludek. I mimo, że wszyscy odradzali
    mu te znajomość to on jednak się nie ugiął i byli razem.
    Nigdy więc nie wiadomo kiedy ktoś cię wreszcie zauważy i... pokocha.
    Nawet nie zorientujesz sie kiedysmile
  • 14.02.08, 20:35
    cos mi się wydaje, że tu sami młodzi, a mi 39 stuknęło... smutne.wiesz co,
    steve, nieśmiali są najlepsi !!! poza tym 28... rany boskie, jak to jest
    możliwe, czy coś jest nie tak, mam przyjaciół w tym wieku, jeden jest gejem,
    drugi zaczyna związki i kończy, bo mu nie pasje i mieszka z mamą... poza tym
    woli mnie... co jest nie tak w tych czasach, ludzie !! jestem w trakcie rozwodu,
    mężowi odbiło nie na punkcie baby, tylko komputera, internetu i kolegów do
    śmiania się i picia, wolności tak zwanej, a ja tylko chciałabym sie dowiedzieć,
    o co Wam, mężczyznom, chodzi...czego, do diabła, potrzebujecie
  • 07.09.08, 13:14
    dobry tekst...smile też bym tak ujęła w wielkim skrócie to co wiem
    albo raczej czego nie wiem o mężczyznach i czego chciałabym sie
    dowiedzieć wink
    fakt 28 lat to nie koniec życia. Jeśli 28-latek pisze o najlepszych
    latach które ma za sobą, to uśmiech się na usta ciśnie smile jeśli
    już, to bardziej można by to odnieść do kobiety - jeśli chce mieć
    dziecko, a zegar tyka, więc okolice trzydziestki to ostatni moment
    na wejście w jakiś związek, zakładając że potrzeba ok 2, 3 lat na
    stworzenie związku, decyzję o dziecku, ewentualnie założenie
    rodziny, no i zajście w ciążę. Koniec końców i tak mogą nas na tym
    złapac 35-te urodziny, więc 28 lat to rzeczywiście późno...ale nie
    dla faceta, na Boga wink
    Obserwuję meżczyzn wokół i wcale nie odnoszę wrażenia aby nawet
    tym - rzekomo- samotnym czy singlom, pal sześć jak ich zwał, więc
    aby nawet takim brakowało kobiety. No może tylko do łóżka, a i to
    niekoniecznie. Ale czego nie widzę na pewno - tego aby zależało im
    na znalezieniu PARTNERKI. Moze jestem ślepa. Może obracam sie w
    nieodpowienim towarzystwie. Nie wiem, już nic nie wiem.
    Skąd więc do cholery takie ilości facetów na portalach randkowych,
    na forach płaczących nad swoją samotnością, co Wy, przecież obok
    neta jest realny świat, może warto by się rozejrzeć w najbliższym
    otoczeniu i przestać wypatrywać blond długowłosego a przy tym
    samotnego anioła, hę?????
  • 14.02.08, 20:35
    Każdy z Nas ma w sobie jakieś bariery-nieśmiałość to jedna z nich.To
    że jesteś nieśmiały wcale nie oznacza,że nie jesteś wartościowym
    człowiekiem-wręcz odwrotnie.Musisz tylko uwierzyć w siebie.Ludzie
    nieśmiali są zazwyczj pełni ciepła,miłości,wrażliwości o których Ci
    rozrywkowi mogą tylko pomarzyć.Tak więc masz duże szanse na związek
    pod warunkiem,że znajdzie odpowiednią połówke.Jestem pewna,że w
    gronie swoich znajomych czujesz sie bardziej pewnie,więc może tam
    warto poszukać.Znajdziecie wtedy wspólny temat i nie będzie
    kolejnych barier.Gdyby jednak znalazła sie taka osoba,która nie
    należy do grona wspólnych znajomych,a bardzo Ci sie podoba to po
    pierwszym spotkaniu nie przekreślaj wszystkiego,bo rozmowa sie nie
    kleiła.Czasami potrzeba więcej czasu niż tylko jedno
    spotkanie.Dajcie sobie więcej czasu.Może ona tak samo jak Ty nie
    czuje sie pewnie i boi się żeby czegoś nie popsuć.Nie zamykaj sie w
    sobie.Jesteśmy równolatkami więc,wiem co znaczy być samemu w tym
    wieku.Życze powodzenia.
  • 14.02.08, 21:42
    Odpowiedź jest prosta! Idź na kawębig_grin
  • 17.02.08, 19:41
    Oczywiście że masz szansę na związek, na WIELKĄ miłość i szczęscie.
    Nieśmiali faceci są najlepsi, najbardziej wartościowi. Jeszcze nie
    wszystkie dziewczyny powariowały i nie wszystkie lecą na
    imprezowiczów i bajerantów. Jeżeli trafiasz na takie tzn.że one nie
    są warte Twojego zachodu. Jesteś wyjątkowy! Codziennie sobie to
    powtarzaj i uśmiechaj się sam do siebie i do innych ludzi. A
    szczęście niedługo odnajdzie ten uśmiech i obejmie Cię
    serdeczniesmile))
  • 17.02.08, 19:46
    Masz 28 lat! To cudowny wieksmile Jeszcze wszystko przed Tobą. Masz
    pracę, sprawia Ci ona satysfakcję, jesteś zdrowy, napewno masz wiele
    zalet i jesteś bardzo dobrym człowiekiem. Takiego faceta jak Ty nie
    można minąć obojętnie.
  • 18.02.08, 13:01
    Nieśmiali mężczyzni są bardziej uczuciowi, a to kobiety przyciąga smile
    i mają to coś w oku smile
  • 18.02.08, 22:18
    Hmmm...
    Szanse na miłość ma każdy, ale człowiek nieśmiały ma trudniejsmile
    Fajnie, że założyłeś ten wątek. Warto...
    Moja rada? Otwieraj się na ludzi, nie zamykaj się w czterech
    ścianach.
    A co do szansy na miłość, którą ma każdy to jest to szczera prawda.
    A dziewczyny fakt faktem czasem wolą bardziej pewnych siebie
    facetów, ale to nie znaczy, że wszystkie prawda? Tylko kiedy podoba
    Ci się dziewczyna - próbuj! Zagadaj, zaproć gdzieś... Wiem, że to
    trudne dla kogoś nieśmiałego, ale nie próbujesz to nie masz prawda?
    A miłości faktycznie potrzebuje każdy tylko teraz takie czasy, że
    ludzie gonią za pieniędzmi, za karierą, imprezują...
    Z samotnością jest ciężko... ale z każdej sytuacji jest wyjście...
    Tylko trzeba go szukać. Moze nie jutro, nie od razu, ale kiedyś
    napewno zmieni się na lepsze... smile
    Ludzie faktycznie oceniają się po pierwszym wrażeniu... Takie jest
    prawo jungli, ale zawsze możesz dać się poznać przy drugim i trzecim
    spotkaniu... Przecież zdanie można zmienić prawda...smile
  • 21.02.08, 13:42
    Powiem tak, to urocze. Nie przypuszczałam, ze jeszcze istnieją tacy
    mężczyźni. Nic na siłę, szczęście samo Cię znajdzie czego Ci
    życzę.Pozdrawiam Hania
  • 25.02.08, 11:54
    Hmm.. nie sądzę żeby strategia czekania na szczęście aż samo się
    znajdzie była dobra dla facetów... Ja do tej pory wychodziłem z
    takiego założenia i efekt? 28lat i zupełnie nic nie dzieje się w
    moich relacjach damsko-męskich...
    Dziewczyny mogą sobie na to pozwolić bo niestety w społeczeństwie
    utarło się że to zawsze do faceta należy pierwszy krok. Ja tego
    pierwszego kroku nie umiem zrobić i pewnie już się tego nie nauczę
    choć staram się zmienić, ale z mizernym skutkiem... Bo w końcu bez
    sensu jest udawanie kogoś kim się nie jest...
  • 25.02.08, 14:00
    Masz oczywiscie rację, chyba niefortunny był mój komentarz.
    Większość kobiet lubi nieśmiałych meżczyzn, brylowanie jest dobre na
    imprezach ale nie w normalnym życiu. Każdy ma prawo do szczęścia i
    nic na to nie poradzimy , ze zawsze będzie nam się kojarzyło z
    udanym związkiem . Jesteś bardzo młodą osobą, całe życie przed Tobą,
    napewno znajdziesz tą jedyną. Z nieśmiałością niestety trzeba
    nauczyć się zyć, zaakceptować. Zawsze wydaje mi się , ze łączy się z
    niska samooceną. Nie wiem może to jakaś trauma z dziecinstwa ,
    pewnie ktos mądrzejszy odemnie potrafi to wytłumaczyć. Wierzę , że
    jak trafisz na tą jedyną ,tylko Tobie przeznaczoną to doskonale
    będziesz wiedział co masz powiedzieć i jak postąpić. Mam nadzieję,
    ze jeszcze zaglądniesz na forum i powiesz jak Ci idzie. Będzie
    dobrze, napewno , jestem tego pewna. Teraz musisz się do mnie
    uśmiechnąć smile) Pozdrawiam
  • 25.02.08, 15:39
    steve13 napisał:

    > Hmm.. nie sądzę żeby strategia czekania na szczęście aż samo się
    > znajdzie była dobra dla facetów... Ja do tej pory wychodziłem z
    > takiego założenia i efekt? 28lat i zupełnie nic nie dzieje się w
    > moich relacjach damsko-męskich...
    > Dziewczyny mogą sobie na to pozwolić bo niestety w społeczeństwie
    > utarło się że to zawsze do faceta należy pierwszy krok. Ja tego
    > pierwszego kroku nie umiem zrobić i pewnie już się tego nie nauczę
    > choć staram się zmienić, ale z mizernym skutkiem... Bo w końcu bez
    > sensu jest udawanie kogoś kim się nie jest...

    Właśnie o to chodzi, musisz byc sobą. Tylko wtedy możesz liczyć na
    prawdziwą miłość!
    Czy na tego posta napisał ktoś,że nie lubi nieśmiałych facetów??
    Chyba nie! Wszystkie posty były miłe, sympatyczne, chyba większość
    od kobietsmile To chyba o czymś świadczy prawda?? smile Jesteś poprostu
    wyjątkowy.
    Nie musisz się zmieniać,żeby byż szczęśliwym. Jeżeli boisz się
    zrobić ten pierwszy krok to spróbuj na forum. Rozmawiaj z kobietami,
    poznawaj ja w sieci, a potem może spotkanie i coś więcej-MIŁOŚĆ!!
    Nie jesteś sam z tym problemem, zobacz ile tu jest nieśmiałych osób!
  • 06.03.08, 19:00
    zgadzam sie z tobą we wszystkich twoich wypowiedziach!ale jako
    dziewczyna nie zgodze sie z jednym-że to dla nas dobra jest
    strategia czekania na szczęście!ja chyba wykorzystałam swój limit i
    teraz mam wrażenie,że w tej kolejce po miłość ktoś mi mówi "ja byłem
    przed panią".Mając lat nascie nie mysli sie poważnie o związku na
    przyszłość.Chęć stabilizacji dociera do nas właśnie w "tym"
    wieku.Mając 28 lat marze po cichu o własnym szcęściu...i wierze,że w
    końcu przyjdzie moja kolej.Pozdrawiam serdecznie smilea
  • 23.03.08, 14:07
    Masz 100% racji. ,,Bez sensu jest udawanie kogoś kim się nie jest".
    Ale z drugiej strony może nigdy nie byłeś zakochany? Człowiek
    zakochany zapomina o swojej nieśmiałości i stara się być z drugą
    osobą. Robi rzeczy głupie, ale to dlatego, że traci rozum dla
    potencjalnej drugiej połowy... Więc może kiedyś się zakochasz i
    zapomniasz o nieśmiałości...
  • 21.02.08, 19:50
    Nie wszystkie dziewczyny wybierają bajerantów i imprezowiczów,nie
    mozesz tak generalizować.Mnie zawrócił w głowie totalnie,właśnie
    nieśmiały chłopak a jednoczesnie taki męski.Te właśnie cechy mnie
    tak zauroczyły.Początki były trudne i też się bardzo
    stresował.Najważniejsze to znaleźć punkt zaczepienia do rozmowy
    czyli zainteresowania,uczelnia,może wspólni znajomi.Niczego nie
    przyśpieszaj,na wszystko przyjdzie czas.Daj się poznać od najlepszej
    strony.Trzymam kciuki za Ciebie steve13.
  • 06.03.08, 19:19
    nie wszystkie dziewczyny lubią imprezowiczów,tak tak są jeszcze
    takie wink nie wyobrażam sobie miłego wieczoru w zadymionym lokalu,czy
    przy dudniących decybelach.A niesmiałość ma swój urok!NIE ZMIENIAJ
    SIE,BĄDŹ SOBĄ..pozdrawiam serdecznie
  • 09.03.08, 21:10
    Oczywiście, że ma. Osobiście bardzo lubię nieśmiałych facetów. Sama jestem raczej nieśmiała i nieznoszę zbyt pewnych siebie facetów, którzy mają niewiadomo jakie mniemanie o sobie, a zauważam że zdecydowana większość facetów tak ma. Nieśmiałość u mężczyzny jest urocza i naprawdę rozbrajająca. Myślę, że z nieśmiałym mężczyzną czułabym się dobrze i bezpiecznie. Oczywiście nieśmiałemu mężczyźnie trudniej nawiązać pierwszy kontakt, ale z pewnością zyskuje on przy bliższym poznaniu.
  • 09.03.08, 21:29
    Wiesz co, jestem w stanie zrozumieć że po jakiejs tam znajomości
    nieudanej oceniłeś dziewczy w ogóle. że szukają pewnego schematu
    faceta, czyli kogo? wesołego, lubiącego zabawe ale nie myslącego o
    trwałym związku. A powiedz, czy Ty poznając dziewczyne juz ją
    widzisz w slubnej sukni obok Twojego boku? Czy jest coś złego w
    znajomosci? Takiej w pierwszej fazie, bez zobowiązań? przeciez zanim
    zaczniemy planowac przyszłość dobrze by było poznać drugiego
    człowieka, a nie z powody wieku (28 lat to bardzo fajny wiek, jak
    kazdy zresztą) związywać sie na stałe i do końca zycia.
    Może powinies dać sobie szanse i powoli rozwijac nowe znajomości.
  • 17.03.08, 17:05
    A jak tu rozwijać nowe znajomości jeśli nie umie się ich
    nawiązywać...
  • 11.08.08, 09:58
    Nieśmiali faceci sa fajni i bardziej odpowiedzialni od tych
    imprezowiczów, tylko jest jeden minus są niesmiali i często to
    stanowi problem.Ja należę do starświeckich dziewczyn, które uważają
    żę to chłopak musi zrobic pierwszy krok, nie wiem czy to dobrze ale
    już taka jestem.Rada dla nieśmiałych nie bójcie się odezwać my nie
    gryziemysmile
  • 10.03.08, 18:32
    Myślę, że każdy wcześniej czy później odnajdzie swoje szczęście,
    które jest mu pisane. Ja też jestem nieśmiała, więc doskonale
    rozumiem Twoje dylematy, bo mi też trudno nawiązać znajomości z
    płcią przeciwną. Myślę, że są dziewczyny (niewiele ale są), którym
    nie przeszkadza nieśmiałość u mężczyzny i które nie oceniają po
    pierwszym wrażeniu. Człowieka trzeba poznać aby móc cokolwiek
    powiedzieć na jego temnat a po pozorach i pierwszym wrażeniu nie
    zawsze ma się trafną opinię. To co komu pisane będzie spełnione.
    Czasami trzeba dłużej poczekac na swoje szczęście i myślę, że warto.
    Serdecznie pozdrawiam i głowa do górysmile
  • 11.03.08, 15:43
    Właściwie to nie wiem, nie wiem czy istnieje coś takiego jak szczęśliwy i udany
    związek - niestety nie doświadczyłam.
    Wszyscy mówią: "uszy do góry", "będzie dobrze", "kiedyś na pewno..." ...
    chciałabym w to wierzyć
  • 18.03.08, 19:32
    czescsmile
    Piszesz,ze jestes niesmiały.Dla mnie to jest raczej zaleta niż wada a napewno nie przeszkadza w znalezieniu drugiej połowki.To nie jest prawda,ze dziewczyny wolą facetów,którzy umieją bajerowac bo tak jak napisales nie nadają sie do stwozenia stalych zwiazków.
    Jestes jeszcze młodym chłopakiem i biorac pod uwage to,ze ,,co jest komu przeznaczone to jest na drodze..."i mysle,że znajdziesz jeszcze tą druga połowke a z miłosci do niej zapomnisz o swojej niesmiałosci..smilewiec głowa do góry!!!!!!
    Napisz mi jesli zechcesz o tej Swojej pracy,którą tak lubisz i troche wiecej o sobie.
    Pozdrawiam czeresienka smile
  • 18.03.08, 19:43
    Witaj Pozwole sobie napisać do Ciebie choć kilka słów jako odpowiedź
    na Twój wątek.To wcale nie jest tak, że my kobiety wybieramy facetów
    przebojowych, świecących w towarzystwie i w ogóle. Może znaczna
    część kobiet tak robi ale ta znaczna część to nie jest całość To tak
    jak z blobdynkami 6 jest mało mądrych-żeby nie powiedzieć brzydziej
    a 4 pozostałe z potencjalnej 10 i tak otrzymuję tą samą łatkę
    Oczywiście że masz szanse na normalny związek i myśle,że w wielu
    kategoriach będziesz o niebo lepszy od tych - świecących - Jesteś
    jeszcze młodym facetem i całe życie przed Tobą Tylko nie zamykaj sie
    w skorupce nieśmiałości i nie czekaj aż fajna pani przyniesie
    rachunek do domu za zużyte media smile Spróbuj czasami podnieść być
    może zawstydzoną trwarz troszkę do góry a może sie wtedy okazać,że
    gdzieś obok któraś z nas wodzi oczkami................
    Powodzenia i przepraszam za ewentualne błedy .....
    Pozdrawiam Laura
  • 24.03.08, 21:06
    Myślę że na pewno neśmiały facet ma szanse na udany i trwały
    związek...jeszcze bardziej niz taki śmiały i "wyluzowany".
    Nieśmiałemu i spokojnemu facetowi łatwiej zaufacsmile a i na pewno masz
    wiele cennych cech, których byz mioże te spotykane kobiety w Tobie
    nie odkryły i nie doceniły. Głowa do góry smile wszystko przed Tobą.
  • 25.03.08, 15:54
    właśnie przeczytałam Twoją wypowiedź i stwierdzam,że wyjąłeś mi to
    z "klawiatury"smile, mogłabym to samo napisać o sobie. też mam tyle lat
    i też jakoś dziwnie nie mogę trafić na "normalnego" faceta, tylko na
    samych "rozrywkowych dziwoląngów", którzy myślą tylko o tym "jak
    zaliczyć", niestety. czasami wydaje mi się,że nie nadaję się do
    obecnych czasów, "wyzwolonej młodzieży", której nawiązanie
    znajomości przychodzi równie łatwo jak splunięcie.tylko,że ja już
    się pogodziłam ze swoją samotnością i teraz dla mnie dziwne jest
    żebym z kimś była związana. nie wyobrażam sobie tego, to dla mnie
    kompletna abstrakcja.
    ale jak widzisz jest więcej NAS "nieśmialców", więc jest jakieś
    pocieszenie,że nie jesteśmy do końca kompletnymi odmieńcamismile
    pozdrawiamsmile
  • 25.03.08, 19:06
    Chciałabym się z Tobą zakolegować...
    cytrysia@gazeta.pl
    ...
  • 28.03.08, 14:17


    Witam cię Nieśmiałysmile

    mam nadzieję że nie przeszkadza Tobie, że tak będę do Ciebie się zwracać?

    wrażliwi nieśmiali mężczyźni i romantycy mają największe szanse na zbudowanie
    prawdziwego i stałego związku, myślę że takie osoby bardziej dbają o związek i
    tą drugą osobę. bardziej się angazują i nie pozwalają na to by było źle.

    Nieśmiałość nie jest taką straszną cechą charakteru. ja wolę takie osoby, może
    dlatego że sama do takich należe. Ludzie rozrywkowi nie przeszkadzają mnie,
    ale... nie wyobrazam sobie związku z taką osobą. nie lubie ludzi którzy grają i
    tuszują swoje prawdziwe ja. każdemu należy się szansa.

    i głowa do górysmile każdy ma szanse na szczęscie i miłość i myślę że spotkasz w
    końcu taką kobietę. i będziesz szczęśliwysmile czego oczywiście Tobie życzęsmile nie
    tak dawno jeszcze nie wierzyłam w te słowa które do Ciebie pisze ale dzisiaj
    jest inaczej. patrzę na małżenstwo mojej młodszej siostry i ich szczęślwe
    dziecko i sama jestem szczęsliwa i wierze że i mnie pisane jest szczęście jak i
    każdemu.

    w dzisiejszym zakręconym świecie trudno znaleźć mężczyznę który poważnie myśli o
    dalszym życiu, o założeniu rodziny. myślałam że już nie potkam nikogo kto by w
    ten sposób myślał.

    A pierwsze wrażenie no coż to podobno mężczyźni są wzrokowcami i odrzucają
    kobiety tylko za to że nie przypadła im wyglądem do gustu. nawet jeśli im się
    super z dziewczyną dogadują. trudno Was zrozumieć kobiety są nie lepsze wiem o
    tym. a co do pierwszego wrażenia podobno jest ono najważniejsze ale ja zawsze
    daję drugą szansę - szansę na wykazanie sięsmile i większość normalnych kobiet tak
    ma. Więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia i co naważniejsze
    dopięcie celu jakim jest dla Ciebie założenie rodziny- bo to najważniejsze co
    człowiek może mioeć w życiu

    pozdrawiamsmile
    dziki kociak
  • 30.07.08, 02:48
    Jak nie ma, ja SĄĄĄĄĄ wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.