Dodaj do ulubionych

Kiedyś, gdzieś może się spotkamy...

26.08.09, 12:47
Witam z Karkonoszy. Mam 33 lata i od jakiegos czasu wyjatkowo dość
samotności...za duzo rzeczy sie w ostatnich latach wydarzyło,
rozpad zwiazku w którym byłam, bo on zdradził, choroba Taty - nagłe
wiadomosc zaawansowany rak zoładka, 2 lata walki i gdy były
pozytywne reakacje na leczenie nagła smierc, a w tym wszystkim był
tez Paweł. Poznałam go na jednym z protali w internecie w styczniu
2006 r. wymienialismy maile, smsy, potem doszły tel. Jest lekarzem,
mieszka we Wrocławiu, dzieli nas jakies 100km, ale dzis z
perspektywy czasu wiem ze to najdziwniejsza znajomosc jaka mi sie w
zyciu trafiła...wydawało mi sie ze po tym czasie znajomosci
wirtualnej (mail,sms) a nastepnei tel. przyjdzie czas na spotkanie
na zywo, ale sie pomyliłam...unika tego jak moze, zawsze miał
tysiąc spraw, które temu przeszkadzały, głównie prac,a do tego 2
lata temu wyjechał do Anglii robic specjalizacje. Wspierał mnie w
czasie choroby Taty, kierował, umawiał z lekarzami, gdy było źle
nie pozwalał mi myslec o najgarszym, przypominajac, ze walczyc
trzeba do konca, ze zawsze trzeba miec nadzieje (sam przeszedł w
zyciu wiele - jego rodzice zgineli gdy miał 4 latka, wychowywał go
ciocia i całe swoje zycie poswiecił pracy, dla niego leczenie ludzi
a szczególnie dzieci to wyzwanie i misja w zyciu). Ale w tym
wszystkim zachowywał sie dziwnie - pisał jak teskni, jak mnie
uwielbia, czasami zartujac pisał "żona" bo jak mówił przez tel.
wierzy ze kiedys nią będe, podobnie patrzylismy na wiele spraw,
godzinami moglismy rozmawiac przez tel. czy pisac maile, ale no
własnie wszystko było super w swiecie "nierealnym" w tym realnym
była zaś pustka...w koncu powiedziałam dość, na co ona przysłał mi
smsa "Przykro mi, ze chcesz zerwac nasza znajomosc, to boli.Ja
zawsze bede Ci słuzył radą, pomoca, wsparciem. Zawsze byłaś i
będziesz dla mnie Najważniejsza Osobą. Prosze tylko abys dała i
szanse i czas na donowienie wiary i sensu mojego życia. Prosze nie
przekreslaj tego" a ja milcze...mam juz dosc 3,5 lat takiej
znajomosci. Jego ciocia twierdzi, ze ejst bardzo skryta osoba, ze
od czasu wypadku nie łatwo było sie z nim dogadac i trzeba było
duzo cierpliwosci, ale jesli cos obiecał, jesli mówił zawsze było
to prawda, tylko ze ja juz nie wierze...sad cos poprostu we mnei
pekło juz nie umiem czekać, az sie otworzy, az zmieni. Mam dość
samotności, dość samotnych wakacji, sylwestra itd. i mam nadzieje,
ze keidys, gdzies spotkam normalnego faceta, odpowiedzialnego,
szczerego, otwartego, dojrzałego emocjonalnie, dla którego bycie z
kims bliskim (dom, rodzina, dzieci) będzie wazniejsze niz praca i
nie zastapi rozmowy, spaceru telefonem czy mailem...
Edytor zaawansowany
  • magpar990 26.08.09, 16:43
    doskonale Cię rozumiem ja też mam lub bardziej adekwatne słowo
    miałam podobną znajomość poznałam kogoś w firmie współpracującej z
    moją, to znajomość telefoniczna ,on też nigdy nie zdecydował sie na
    spotkanie ze mną ,też twierdził że mnie bardzo lubi, że teskni, ze
    dobrze sie czuje na duszy jak słyszy mój głos, że mu się ze mną
    super rozmawia jak z nikim innym ale na spotkanie sie niezdecydował
    chociaż kilkakrotnie zapowiadał sie z wizytą a potem odwoływał z
    powodu pracy ale wiem ze to tylko wymówka, robił mi nadzieje,że
    możemy być razem, jak mi było źle pocieszał ,rozwiewał czarne chmury
    nad moja głową . Znamy sie juz 1,5 roku ale nigdy niespotkaliśmy
    się mało tego nie dosłał mi zdjecia mimo że obiecywał zawsze mu coś
    przeszkadzało w tym. Jak mu było źle dzwonił oczekiwał wsparcia i
    otrzymywał go. Ja też już mam dość tej huśtawki emocjonalnej niby
    razem a osobno sad ostatnio nagle poszedł na urop natychmiastowy i
    od tamtej pory się nie odzywa a ma czas aby sie spotkać ze mną czy
    nawet zadzwonić ale nie robi tego to dziwne tęsknię za nim za jego
    głosem ale z drugiej strony nie chce aby wrócił z tego urolu bo
    bedzie mi cieżko z nim rozmawiać i będzie trudno to skończyć tę
    znajomość bo kontakt byłby nieunikniony a ja już mam dość . Jestem
    trochę rozbita emocjonalnie. Męczy mnie pytanie skoro niemyślał o
    mnie poważniej a mówił że mySli to dlaczego mi zawracał głowe,
    ostatnio powiedział mi że ma od jakiegoś czasu ogromne kłopoty
    finansowe jest w strasznych długach mam żal do niego że mi o tym
    wcześniej nie powiedział ,że robił mi złudne nadzieje na bycie razem
    chce mi sie płakać z tego wszystkiego wim ze nie jest on wart moich
    łez ale potrzebuję czasu aby sie otrząsnąć z tego i zapomnieć jest
    mi ciężko bo nadawaliśmy na tej samej fali ale teraz to sie
    zastanawiam czy na pewno skoro się nie odzywa czuję sie jak
    porzucona zabawka którą ktoś sie pobawił i mu sie znudziła.
    Mysle ze nie ma normalnych facetów albo ja takich pokręconych
    przyciągam bo jakoś zawsze na takich skomplikowanych i z problemami
    trafiam sad
    --
    misia35
  • madrek76 27.08.09, 09:28
    Oj swietnie znam co to znaczy...a myslałam, ze to tylko ja dałam
    sie zwieść takiemu traktowaniu...sad Z tym zdjeciem podobnie było u
    mnie, tez zawsze cos wypadało, potem juz przestałam wspominac, bo
    wiedziałam,ze i tak cos wymysli - neistety sad Czasami myslałam,ze
    ma narzeczona, zone, ale z Nia nie potrafi rozmawiac i ze szuka
    tego u mnie...rozmowy, wsparcia, zrozumienia, ale Jego ciocia
    twierdzi,ze jest naprawde sam, tylko ze jego poprzzednie zwiazki
    konczyły sie źle, bo zadna partnerka nie potrafiła zaakceptowac
    oddania pracy, umawiała sie np. z ówczesna dzieweczyna, po czym
    tel. ze szpitala i było po spotkaniu, zawsze najawazniejsze były
    dzieciaki na oddziale... Jest sam za zachowuje sie tak dziwne,ze
    nic juz nie rozumiem. Dwa razy próbowałam to zakonczyc, ale On
    wtedy przepraszał,obiecywał zmiany, tym razem obiecałam sobie,ze
    dla własnego dobra wytrwam i juz nigdy sie do niego nei odezwe, ze
    mimo takich smsów jak napisałam wyzej za nic nie pozwole sie dalej
    ranic...bawi sie moimi uczuciami - mam tego dość!!! I Tobie tez
    radze - zakoncz to, wyciagnij wnioski i choc nie da sie zapomniec
    tak łatwo to jednak omijaj takich facetów jak mozesz! Ja tez mam
    poczucie,ze przyciagam takich "Dziwnych" facetów z problemami, ale
    mam wciaz iskierke nadziei, ze kiedys, gdzies spotkam
    tego "normalnego". Trzymaj sie ciepło!
  • magpar990 27.08.09, 16:14
    chcę Ci podziękować za tę wypowiedź ja też myślałam ze jestem sama w
    tym jakoś mi lżej choć może to nie jest właściwe słowo ale myśle że
    wiesz o co mi chodzi. Czuje żal do samej siebie że dałam sie w to
    wciągnąć mu, tym bardziej że staram sie być ostrożna jeśli chodzi o
    nowe znajomości z facetami zważywszy jak mi się układało w życiu
    uczuciowym mimo to nie uniknęłam tego. Tak drążył temat aż do
    skutku aż się w nim zakochałam. Ja też myślałam ze kogos ma ale
    zawsze powtażał ze nikogo nie ma wierzyłam mu sad Zdawałam sobie
    sprawę że to nie jest normalne, że jeśli komuś na kimś zależy to ten
    ktoś dąży do spotkania do bycia z tą osobą ale jemu jakoś udawało mu
    się mnie zwodzić i ułagodzić jesli sie złościłam na to że jest
    inaczej. Twoja wypowiedź i wypowiedź drugiej koleżanki dały mi siłę
    zo zakończenia tego definitywnie bardzo potrzebne mi coś takiego
    było do podjęcia decyzji z którą jakoś zwlekałam ale teraz jestem
    jej pewna mam już tego dość. Jak to ktoś powiedział to są faktycznie
    wampiry energetyczne nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego że tacy
    ludzie istnieją teraz to wiem sad tylko że boleśnie się o tym
    dowiedziałam.
    Tak trzymajmy sie z dala od takich typów ty też to zakończ bo jeśli
    tego nie zrobisz to to cię wykończy nerwowo bo ile można czekać na
    to że się ten ktoś otworzy? I podejmie decyzję o byciu razem?
    Newiadomo. Tacy faceci szukają jakiegoś azylu odskoczni dla samych
    siebie nie patrząc na uczucia innych niezważają na to byleby im było
    dobrze to samolubne i egoistyczne zachowanie sad wiedzą ze ranią tym
    innych ale mimo to robią to bo jest im tak wygodniej jak chca to
    potrafia być mili i wiedza jak sie zachować ale jeśli osiągna to co
    chcą my idziemy w kąt bo wszystko inne jest ważniejsze od nas
    tysiące innych spraw ale nie MY. Ja też życzę ci wytrwałości w swym
    postanowieniu i abyś wreszcie znalazła azyl u boku tego twojego
    wymarzonego normalnego faceta smile i jeszcze raz dziekuje ze
    napisałaś. Może to bedzie jakaś przestroga dla innych kobiet aby w
    takie związki nie wchodziły bo to ich wykończy emocjonalnie poprostu
    zostaną wyżętę wyciśniete jak cytryna do herbatysad
    Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia smile))
    --
    misia35
  • marek-nocny 27.08.09, 20:39
    Dzień dobry, jeszcze nie znam kobiety co by tyle czasu czekała na
    spotkanie i zakochała się w głosie jest "sympatia" i "flirt" a
    rozpisujesz się jak on cię skrzywdził a jak byście się spotkali w realu
    to też napisała byś jak ci żle jak niedobrze bo to czy tamto się nie
    spodobało a może chcesz mnie
    --
    znak zodiaku Byk
  • madrek76 27.08.09, 22:27
    jak widzisz my kobiety czasami potrafimy czekać długo...a co do
    zakochania - nie sądzisz, że tam gdzie są uczucia nie ma rozsadku,
    racjonalność gdzies sie chowa, nie na darmo sie mówi, ze kocha sie
    pomimo wszystko, poprostu czasami tak sie dzieje czy tego chcemy
    czy nie, a zadna z nas nie zakochała sie tak poprostu w głosie, to
    zapewne trwało. Jak sadze, nie zrozumiałeś na czym ta krzywda
    polega, wiec moze wyjasnie chodzi o to "ze bawią się uczuciami
    drugiej osoby" i chyba przyznasze,ze to nie jest w porządku!
  • magpar990 28.08.09, 09:21
    widzę że tego nierozumiesz to nie jest sam głos to są rozmowy i
    takie samo postrzeganie róznych spraw, podobne sądy, podobne
    podejście do wielu rzeczy zapatrywanie na nie a poza tym to niebyła
    jedna rozmowa ta znajomość trała 1,5 roku i nie z mojej winy
    niedoszło do spotkania. A nie uważasz że jak komuś chodzi o flirt to
    powinien powiedzieć o tym a nie bawić sie czyimiś uczuciami? I nie
    ważne czy to real czy niereal.Ty sie nimi bawisz? Chciałbyś aby tobą
    sie bawiono?uważasz ze to jest ok? A o ile nie zansz takiej kobiety
    co by tyle czasu czekała to właśnie masz ją przed sobą. Ja się nie
    bawię czyimiś uczuciami i nie pozwolę na to innym
    --
    misia35
  • marek-nocny 28.08.09, 14:29
    Jeśli chodzi o flirt to zakładasz konto na "sympatia.pl" i instalujesz
    komunikator "flirt", nie rozumiem jednego że 1,5 roku czekałaś na
    randkę po miesiącu można się zorientować co w trawie piszczy w
    ostateczności z okazji rocznicy waszej znajomości mogłaś powiedzieć wóz
    albo przewóz
    znak zodiaku Byk
  • magpar990 28.08.09, 15:07
    marek-nocny napisał:

    > Jeśli chodzi o flirt to zakładasz konto na "sympatia.pl" i
    instalujesz
    > komunikator "flirt", nie rozumiem jednego że 1,5 roku czekałaś na
    > randkę po miesiącu można się zorientować co w trawie piszczy w
    > ostateczności z okazji rocznicy waszej znajomości mogłaś
    powiedzieć wóz
    > albo przewóz
    > znak zodiaku Byk

    wiem co to jest "sympatia" a znajomość kilkakrotnie próbowałam
    zakończyć ale potem zmowu były telefony i rozmowy może teraz uda mi
    sie to zakończyć ale sam chyba dobrze wiesz że jak komuś na kimś
    zależy to to wszysko nie jest takie proste to nie jest to samo że
    oddasz buty do sklepu i po sprawie gdyby to było takie proste dawno
    bym to załatwiła. Jak byłeś zakochany to myślę ze powinieneś to
    wiedzieć poza tym ja nie potrafię skakać z kwiatka na kwiatek jak
    jestem z kimś to jestem.Mam tylko do tego kogoś żal że tak postąpił
    ze mną to po co były słowa po co zabiegi z jego strony. Po co ta
    zabawa w kotka i myszkę?
    --
    misia35
  • marek-nocny 28.08.09, 15:28
    nie każde złoto co się świeci, a jak to kobietki tylko góry lasy
    przyroda a co za tym idzie podróże i turystyka, tylko skąd brać na to
    kasę, a gdzie uczucie, ubrane że o połowę młodsze
    --
    znak zodiaku Byk
  • madrek76 28.08.09, 17:03
    marek-nocny...cóz po Twoich wypowiedziach mozna wysunuc jeden
    wniosek NIGDY PRAWDZIWIE NIE KOCHAŁEŚ, bo ten kto kochał wie, ze w
    miłości brak czasem rozsadku. Jesli wybeirasz sobie partnerke
    poprzez rozum, to wybacz ale to w moim odczuciu mało ma wspólnego z
    uczuciem. I moze nie wrzucaj wszystkich kobiey w jeden
    worek "podróze i turystyka, a skad na to brać kase" otóz zarabiam
    całkiem nieżle i stac mnie bym sama opłaciła swoje podróze, ja
    oczekuje czegoś innego niz te podróze "realnego zycia we dwoje",
    gdzie mezczyzna jest blisko, porozamawia, pójdzie na spacer,
    przytuli, bedzie ojcem moich dzieci, męzem, kochankiem, a nie
    latami bedzie zwodził, a ilekroc próbujesz odejsc błaga o kolejna
    szanse. Zycie to nie bajka, ale czasami staje sie koszmarem
    emocjonalnym za sprawa drugiego człowieka i po coz??? Jesli facet
    nie ma ochoty wyjsc poza ramy internetu powinien miec cywilną
    odwage o tym jasno powiedzieć, a nie zwodzić, uamwiać się ze sto
    razy i zawsze w ostatniej chwili cos mu wypada. Jak widzisz jedna z
    kolezanek z kims takim ma nawet dziecko, bo niestety taka jest
    miłość czasami ślepa ale jesli prawdziwie sie kocha tak juz jest!!!
  • marek-nocny 28.08.09, 17:45
    rozwiedziona, wdowa, i zdarza się w separacji, pisze na portalu że
    lubi podróże, to co można sądzić że będzie ognisko domowe czy wojaże
    zagraniczne, a w ogóle jaki to "związek" przez słuchawkę i internet
    same na własne życzenie wplątałyście się w sieć, jaki problem macie
    odgryzać się na facetach w ten sam sposób aż znajdziecie właściwą
    połówkę
    --
    znak zodiaku Byk
  • marek-nocny 13.09.09, 23:59
    madrek76 napisała:

    > marek-nocny...cóz po Twoich wypowiedziach mozna wysunuc jeden
    > wniosek NIGDY PRAWDZIWIE NIE KOCHAŁEŚ, bo ten kto kochał wie, ze w
    > miłości brak czasem rozsadku. Jesli wybeirasz sobie partnerke
    > poprzez rozum, to wybacz ale to w moim odczuciu mało ma wspólnego z
    > uczuciem. I moze nie wrzucaj wszystkich kobiey w jeden
    > worek "podróze i turystyka, a skad na to brać kase" otóz zarabiam
    > całkiem nieżle i stac mnie bym sama opłaciła swoje podróze, ja
    > oczekuje czegoś innego niz te podróze "realnego zycia we dwoje",
    > gdzie mezczyzna jest blisko, porozamawia, pójdzie na spacer,
    > przytuli, bedzie ojcem moich dzieci, męzem, kochankiem, a nie
    > latami bedzie zwodził, a ilekroc próbujesz odejsc błaga o kolejna
    > szanse. Zycie to nie bajka, ale czasami staje sie koszmarem
    > emocjonalnym za sprawa drugiego człowieka i po coz??? Jesli facet
    > nie ma ochoty wyjsc poza ramy internetu powinien miec cywilną
    > odwage o tym jasno powiedzieć, a nie zwodzić, uamwiać się ze sto
    > razy i zawsze w ostatniej chwili cos mu wypada. Jak widzisz jedna z
    > kolezanek z kims takim ma nawet dziecko, bo niestety taka jest
    > miłość czasami ślepa ale jesli prawdziwie sie kocha tak juz jest!!!
    NAJLEPIEJ to ja wiem czy kochałem, mam dzieci dorosłe
  • madrek76 27.08.09, 22:30
    magpar90 ja tez ci dziekuje ze napisałaś, myslałam że to tylko mi
    sie przydarzyło, a tu okazało sie ze nie tylko. Doskonale rozumiem
    co czujesz i jak sie czujesz. Ja w swoim postanowieniu wytrwam i
    zamierzam raz na zawsze to zakonczyc, czego i Tobie życze, pora
    uwolnic sie od dziwnych facetów, trzymaj sie cieplo smile
  • ma12ka 26.08.09, 21:19
    Znałam kiedyś ten typ faceta a właściwie znam bo jest ojcem mego
    dziecka. Uciekać od nich jak najdalej to tzw. wampiry energetyczne,
    które żerują na uczuciach innych żeby im żyło się lepiej.
  • madrek76 27.08.09, 09:31
    Masz racje, bardzo własciwe okreslenie "wampir energetyczny" -
    niestety tak to właśnie wyglada, bawi sie uczuciami ludzi, czerpie
    ile moze sam nie dajac NIC. Dzieki za radę, mam zamiar wytrwac i
    zakonczyc to raz na zawsze i wystrzegać sie takich z daleka, tylko
    ze czasami to nie takie proste, bo nieźle sie maskuja, zanim
    człowiek sie przekona sam sie zakocha i potem boli ze zdwojona
    siłą...cóz zycie, nikt nie mówił, ze bedzie łatwe. Trzmaj sie
    cieplutko i mam nadzieje,ze mimo tych doswiadczen z ojcem Twojego
    dziecka udało Ci sie odnaleźć prawdziwe uczucie!
  • ferero 10.09.09, 16:26
    Dzień popołudniowy, patrze wchodze wróciłem z misji, cofneli mie z lotniska,
    zabrali dwa słoniowe kły co je wiozłem ze sobą. nie mam nic. nawet lodówki z
    lodem, pozostała mie jedynie woda w misce i w pralce bo nie odciągneła mi pralka
    po praniu - i kto tu jest bardziej samotny? no się pytam?
  • leito170 13.09.09, 22:38
    Zajrzyj do internetowego biura matrymonialnego: iduo.pl
    Może tam uda Ci się znaleźć miłość. Już wielu osobom się udało, więc może Tobie
    również się uda smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.