Dodaj do ulubionych

Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu

07.10.09, 22:58
Kochane mamy!
Piszę nie bezinteresownie. Jestem surdopedagogiem i nauczycielem wychowania
przedszkolnego i chciałam przeprowadzić wśród Was taką "mini sondę" Czy
przedszkole niepubliczne dla dzieci z wadą słuchu (i nie tylko) byłoby
przydatną instytucją w Waszym mieście? Docelowo mam na myśli Warszawę.
Napiszcie co myślicie bo noszę się z zamiarem założenia takiej instytucji.
Jestem ciekawa jakie lokalizacje w Warszawie wchodzą w grę. Myślałam o
Śródmieściu. Co sądzicie?
Obserwuj wątek
      • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 08.10.09, 21:04
        A ja gdybym miała posłać do takiego przedszkola moje niedosłyszące
        dziecko to bym tego nie zrobiła. Częścią rehabilitacji dziecka z
        wadą słuchu jest nauczenie go funkcjonowania wśród ludzi słyszących
        i dawania sobie rady w takim środowisku. Stworzenie przedszkola tyko
        dla dzieci niedosłyszących to tworzenie sztucznego środowiska, które
        nie ma przełożenia na życie realne.
        Mój syn ma za sobą dwa lata przedszkola montessori, które z
        założenia przyjmuje w swoje progi wszystkie dzieci. Więc był i mój
        syn z wadą słuchu i teraz już w szkole montessori jest dziecko z
        zespołem Downa. Gdybym otwierała przedszkole lub szkołę to poszła
        bym w tym kierunku, bo to jest pełna integracja a nie jej namiastka,
        jak to się dzieje w wielu tzw, przedszkolach integracyjnych.
        • kahakasurdo Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 08.10.09, 22:55
          fogito, w dużej mierze masz rację. Ja tez jestem jak najbardziej za integracją,
          ale za integracją prawdziwą. Wiem jak to wygląda w wielu polskich szkołach i
          przedszkolach (nie generalizuję). Dziecko z wadą słuchu w szkole/przedszkolu
          masowym nie zawsze ma zapewnioną rehabilitację w takiej formie, w jakiej jej
          potrzebuje i być może autorka wątku myśli o takim przedszkolu właśnie ze względu
          na większe możliwości specjalistycznych zajęć (?).
        • sislejka Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 00:08
          Widzę, że nie do końca się rozumiemy. Moje doświadczenie może nie sięga lat 30-
          pracy w zawodzie ale mam na ten temat trochę wiedzy. Dzieci z wadą słuchu, które
          trafiają do integracyjnych szkól czy przedszkoli, nie bardzo odnajdują się
          zarówno w Świecie slyszących jak i Głuchych. Należy stworzyć im naturalne
          warunki rozwoju, aby w ogóle można było mówić o jakichś postępach. Nie uważam
          aby akurat metody montessoriańskie były ku temu najlepszym krokiem. Nie
          zapominajmy, że dziecko rodzące się z wadą słuchu ma szereg możliwości-pod
          warunkiem, że rodzice otworzą mu ku temu te przysłowiowe drzwi. Dziecko w
          przedszkolu dla dzieci z wadą słuchu nie zamyka się na osoby słyszące.
          Podstawowym aspektem, na którym mi zależy jest stworzenie indywidualnego
          programu pracy dla każdego z dzieci, aby mogło posługiwać się językiem mówionym,
          być dobrze rehabilitowanym oraz żyć w środowisku słyszących!!
          • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 06:41
            sislejka napisała:

            . Dzieci z wadą słuchu, któr
            > e
            > trafiają do integracyjnych szkól czy przedszkoli, nie bardzo
            odnajdują się
            > zarówno w Świecie slyszących jak i Głuchych.

            A skąd takie przeświadczenie? Mój syn świetnie się odnajduje w
            świecie słyszących.

            Należy stworzyć im naturalne
            > warunki rozwoju, aby w ogóle można było mówić o jakichś postępach.

            Przebywanie we własnym gronie to nie są naturalne warunki rozwoju.
            A największe postępy robią zapewne dzieci w szkołach masowych.

            Nie uważam
            > aby akurat metody montessoriańskie były ku temu najlepszym
            krokiem.

            To poczytaj więcej o metodzie i może się do niej przekonasz. Stawia
            na samodzielnośc i indywidualny rozwój.

            Nie
            > zapominajmy, że dziecko rodzące się z wadą słuchu ma szereg
            możliwości-pod
            > warunkiem, że rodzice otworzą mu ku temu te przysłowiowe drzwi.

            No właśnie. I drzwiami tymi powinny byc zwykłe szkoły z odpowednią
            kadrą a nie szkoły specjalne tylko dla dzieci niedosłyszących.

            Dziecko w
            > przedszkolu dla dzieci z wadą słuchu nie zamyka się na osoby
            słyszące.

            ? Obawiam się, że jednak od początku ma mniejszy kontakt ze
            słyszącymi równieśnikami, którzy mówią szybciej i mniej wyraźnie i
            nie cackaja się wink

            > Podstawowym aspektem, na którym mi zależy jest stworzenie
            indywidualnego
            > programu pracy dla każdego z dzieci, aby mogło posługiwać się
            językiem mówionym

            Nauka wśród dzieci słyszących to świetny trening mówienia smile


            > ,
            > być dobrze rehabilitowanym oraz żyć w środowisku słyszących!!

            Jak wyżej. Rehabilitacja to nie tylko zajęcia z pania przy stoliku.
            To nauka funkcjonowania wśród słyszących rówieśników.
            Aby żyć w środowisku słyszących nie można się od niego od początku
            izolować.

            Moim zdaniem pomysł jest szczytny, ale chybiony. Rozwiązaniem jest
            otworzenie małego przedszkola z 'różnymi' dziećmi i zatrudnienie
            dobrej kadry. I ja naprawdę polecam montessori, choć wiem, że
            szalenie trudno jest otworzyć przedszkole montessori, bo trudno
            znależć nauczycieli wyszkolonych w tej metodzie.

            • elawal Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 09:35
              witam!
              zgadzam sie ogólnie z fogito. moja córka pójdzie do przedszkola w przyszłym roku i zrobię wszystko, żeby nie trafiła do takiego przedszkola, to byłaby moja największa porażka. bo co, najpierw przedszkole dla dzieci z wadą słuchu, później szkoła podstawowa dla głuchych, a później będzie się uczyć zawdou szwaczki?? bo przecież nikt nie otworzy liceum czy wyższej uczelni dla ludzi z wadą słuchu. na pewno ma pani dobre intencje, ale to nie jest dobry kierunek, może lepiej otworzyć jakiś prywatny ośrodek rehabilitacji dla dzieci z wadą słuchu, i prowadzić zajęcia indywidualne, treningi słuchowe, zajęcia pedagogiczne, nie wiem, horeoterapię, bo takich ośrodków niestety w polsce jest jak na lekarstwo, a w większości pzg jest po prostu beznadziejnie.
              żeby dzieci z wadą słuchu mogły normalnie funkcjonować w świecie słyszących, żeby miały w życiu wybór i perspektywy,muszą chodzić do normalnych przedszkoli i szkół. teraz są małe i wszyscy się nad nimi litują i pomagają, bo takie małe śliczne,ale głuche, a te dzieci kiedyś dorosną i będą musiały radzić sobie same, będą musiały poszukać sobie pracy i co wtedy?

              --
              Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (Nucleus Freedom 29.12.2008)i słyszącego Karola (ur. 15.05.2000)
              • anamalia Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 11:29
                A ja popieram pomysł. Swietny. Pod warunkiem ze z nauczaniem dwujezycznym.
                Przydalobys sie cos takiego. Ale niestety wiem ze u nas rodzicow wolami nie
                zaciagnie do tego typu placowek (tak jak wyzej. No chyba ze nazbiera pani grupke
                dzieci, ktore zle funkcjonuja, co pewnie w duzym miescie jakim jest Warszawa
                jest mozliwe. A nie bedzie lepszej reklamy niz sukces w prowadzeniu takich
                wlasnie dzieci.
                --
                Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus Freedom
                (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
                • sylwia11022000 Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 12:22
                  ja także bym nie dała dziecka do takiego przedszkola,szkoły itd
                  wyzwanie to grupa rówieśnicza, i tylko ta jest wstanie pchać do
                  przodu. owszem nie jest to łatwe, ale jak dla mnie to jedyne
                  wyjście. nie ma studiów dla niedosłyszących, firm dla
                  niedosłyszących, sklepów, kin, osiedli, urzędów.....
                  rehabilitacja to sprawa rodziców, nie szkoły - przedszkola
                  fajnie jak nauczyciele są przeszkoleni i rozumieja problemy z na
                  jakie napotykaja sie dzieci. ale nikt z rodzica nioe zdejmie
                  odpowiedzialności za rehabilitację. dodatkowe zajęcia w takiej
                  grupie -tak. ale nie jako jedyne środowisko w którym dzieci
                  przebywają.

                  --
                  mama Sylwii ur.2000 UP-implant medel 40c+ od 03/2003 /UL-implant
                  medel pulsar od 12/2007
          • Gość: mama Mai Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu IP: 94.127.109.* 09.10.09, 13:16
            Jak słyszę o "stworzeniu naturalnych warunków rozwoju dzieciom głuchym", powiem
            szczerze krew mnie zalewa.
            Szanowna Pani Surdologopedo, naturalne warunki już istnieją - nie trzeba ich
            sztucznie "tworzyć". Takie naturalne warunki to masowe przedszkole, szkoła, plac
            zabaw, sklep i wszystko inne co nas otacza. Moja córka chodzi od dwóch lat do
            masowego przedszkola - ma koleżanki i przyjaciółki, świetnie pracuje w grupie,
            nie zamyka się na ludzi słyszących - bo nie kategoryzuje innych na głuchych czy
            słyszących. Przepraszam za szczerość, ale z Pani wypowiedzi wynika, że Pani
            wiedza jest czysto teoretyczna, zapewne pozyskana na wykładach szacownych
            profesorów, którzy pewnie widzieli głuche dziecko ostatnio w latach 70-tych, o
            tymże dziecku pisali bardzo mądre naukowe opracowania i książki, jak należy się
            z głuchymi dziećmi obchodzić i jakie warunki im stworzyć. Nie ma to nic
            wspólnego z dzisiejszymi czasami - to tak jakby uczyć się teraz obsługi
            komputera Atari sądząc, że tak samo obsłużymy współczesnego PC. Jednym słowem
            ignorancja. Przepraszam, jeśli Panią uraziłam.
            • sylwia11022000 Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 13:54
              miej więcej to miałam na myśli, ale chyba delikatniej to wyraziłam.
              jeszcze jedno nie wiem jak was ale mnie uczulano, że jeżeli chcę aby
              córa dobrze mówiła mam unikać kontaktów z dziećmi które maja
              problemy z mową. z jednoczesnym podkreśleniem, że chęć porozumienia
              się z rówieśnikami jest największym motorem zmuszającym dziecko do
              pracy.
              za to bardzo cenie sobie wyjazdy rehabilitacyjne, jest to coś co
              dodaje mojej córce sporo energii, daje jej siłę i świadomość że nie
              jest sama, że są koleżanki które muszą tak jak ona ciężko pracować.

              --
              mama Sylwii ur.2000 UP-implant medel 40c+ od 03/2003 /UL-implant
              medel pulsar od 12/2007
              • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 15:54
                Ja nawet wyjazdow rehabilitacyjnych sobie nie cenię. Byłam z synem
                na jednym przez pierwsze 3 dni i uciekliśmy, bo mój syn
                'zaniemówił'. Pomijam fatalne warunki, bo to już inna historia.
                Olbrzymim plausem są natomiast spotkania z innymi dziećmi
                niesłyszącymi w poradni - bo tak jak piszesz - synek ma okazję
                zobaczyć, że nie on jeden na świecie nosi aparaty i nie on jeden
                musi do logopedy chodzić. Nie wspominając oczywiście, że sporo jego
                słyszących kolegów już dawno powinno się do logopedy wybrać.
            • anamalia Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 16:37
              A mnie tez krew zalewa gdy slysze takie wypowiedzi jak wasze. dziekujcie Bogu ze
              wasze dzieci dzieki aparatom i implantom moga funkcjonowac jak normalne
              dzieciaki, ale przyjmijcie do wiadomosci ze nie w kazdego dziecka to dotyczy!!!!
              Sa dzieci ktore pomimo intensywnej rehabilitacji nie korzystaja w wystarczajacym
              stopniu z tych protez. I co wtedy!!!!! Wyslalybyscie go do masowki???? Nie wazne
              jak sie rozwija? Wazne ze jest ze slyszacymi? Nie wazne ze nie rozumie o czym
              mowia kolezanki i pani????
              Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia jak widac! Takie przedszkola sa
              potrzebne !
              Poza tym prosze przyjac do wiadomosci ze polskie podejscie do nieslyszacych nie
              jest jedynym slusznym rozwiazaniem.
              W maju 2001 – Rada Europejska opublikowała raport pt "Implanty ślimakowe u
              dzieci głuchych", który analizuje konsekwencje psychologiczne i psycho-społeczne
              tego rodzaju operacji dla dziecka.
              wniosek jest taki ze implantacja ślimakowa powinna być połączona z nauką języka
              migowego.
              U nas sie o tym nie mowi wogole! Dlatego uwazam ze oskarzanie osob majacych
              inne podejscie do tematu o to ze są niedouczeni jest NIE NA MIEJSCU!

              --
              Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus Freedom
              (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
              • achoc Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 17:05
                Zgadza się, że są przypadki kiedy implanty czy aparaty nie wystarczają, ale są
                to marginalne przypadki - najczęściej kiedy występują dodatkowe obciążenia, albo
                rehabilitacja jest porażką. Oczywiście, że takim dzieciom potrzebna specjalna
                pomoc - nie twierdzę, że nie. Ale wrzucanie wszystkich głuchych do jednego
                miejsca i tworzenie im "naturalnych warunków rozwoju" jest bzdurą - z kim się te
                dzieci integrują? Głuche z głuchymi - nie na tym integracja polega!!! Dla mnie
                to właśnie jest izolacja od zdrowych rówieśników. Jest jeszcze jeden aspekt -
                nikt nie przyjmie do przedszkola czy szkoły dziecka, które sobie absolutnie nie
                radzi tzn. np. nie słyszy/rozumie co mówi pani/dzieci. Zakładam, że do masowych
                szkół/przedszkoli chodzą dzieci, które sobie tam radzą, dlatego nie widzę powodu
                dla którego muszą chodzić do "specjalnych".
                Co do migowego języka - wybacz, ale dla mnie jest to absolutną bzdurą - znasz
                jakiekolwiek dziecko (niesłyszące), które ma pełną kompetencję języka
                werbalnego, które jednocześnie uczono migać? Ja nie znam.
                Moje dziecko jak będzie chciało to samo nauczy się migowego, tak jak teraz uczy
                się angielskiego, a może kiedyś będzie się uczyć chińskiego czy esperanto!
                --
                Agnieszka mama Mai i Jagódki
                • sislejka Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 22:24
                  Bardzo sobie cenię niektóre uwagi, serdecznie dziękuję za opinie i co za tym
                  idzie pomoc. Zauważyłam, że temat dyskusji wywołał spore emocje. Nie
                  spodziewałam się degradacji do tytułu "teoretyka" i osoby "niedouczonej". Nie
                  mam się o co spierać, każdy rodzic ma inne podejście i ma do tego pełne prawo.
                  Jedno jest pewne- jeśli nie zobaczą Panie jak funkcjonuje taka placówka dla
                  dzieci głuchych, nigdy nie przekonacie się, o co tak naprawdę w tym wszystkim
                  chodzi. Pracowałam w wielu takich placówkach w dużych i mniejszych miastach
                  Polski i wierzcie mi, że dopóki ich nie zobaczyłam, uważałam, że integracja to
                  nic innego jak segregacja. Znam wiele osób po szkole specjalnej, ośrodkach
                  szkolno-wychowawczych, które dziś kończą studia i pracują w zawodzie. Znam wielu
                  głuchych pedagogów, którzy uczą w szkołach zarówno specjalnych jak i masowych.
                  Jest przyszłość, jest duża szansa na normalne życie mimo "sztucznego"- jak
                  mówicie otoczenia. Nie będę nikogo przekonywać do swoich racji, posłałam w
                  "eter" zapytanie i otrzymałam odpowiedź. Dziękuję i pozdrawiam smile
                  • Gość: Mama Mai Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 12:18
                    Ja właśnie widziałam taką placówkę(jedną z największych w tym kraju)- od środka
                    - przez rok raz w tygodniu. To, co tam widziałam wywoływało u mnie czarną
                    rozpacz i tym bardziej mnie motywowało do ciężkiej pracy, żeby moje dziecko
                    nigdy w życiu nie musiało tam trafić. Co takiego widziałam?
                    Siedmioletnie zagubione i zrozpaczone dzieci oderwane od domu rodzinnego i
                    wrzucone do "naturalnego ich środowiska" czyli internatu w ośrodku
                    szkolno-wychowawczym! Widujące rodzinę raz na tydzień w weekend - w poniedziałek
                    siłą i z wielkim płaczem odrywane od równie mocno płaczącej matki. Jesteście w
                    stanie sobie wyobrazić, co przeżywa takie dziecko? Widziałam przerwę w lekcjach
                    - jak dzieci ze sobą rozmawiają - jeden wielki pisk i bełkot - na palcach jednej
                    ręki mogę policzyć dzieci, które nosiły aparat lub implant, reszta pewnie nosi w
                    plecaku albo wcale. Dlaczego? Bo w tej placówce są one niepotrzebne - każdy kto
                    to widział na własne oczy wie o czym mówię. Nie twierdzę, że te dzieci nie są
                    wartościowymi ludźmi, którzy mogą naprawdę wiele w życiu osiągnąć. Twierdzę, że
                    wielu z nich mogłoby to osiągnąć znacznie mniejszym kosztem.
                • anamalia Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 22:41
                  A kto chce wrzucac wszystkich do jednego worka??????
                  Autorka watku zapytala czy takie przedszkole mialoby sens, a nie czy nalezaloby
                  wszystkie nasze dzieci przymusowo do niego wcielic! Ja tez nie widze powodu dla
                  ktorego dobrze radzace sobie dzieci mialyby chodzic do szkol specjalnych. kazdy
                  powinien przeciez wykorzystywac maksymalnie swoj potencjal. Ale tez nie widze
                  powodu dla ktorego przeszkole dla dzieci nieslyszacych mialoby byc bzdura i
                  zamachem na jakies swiete prawdy o integracji
                  A to ze nie znasz ludzi ktorzy migaja i dobrze mowia swiadczy tylko o tym ze
                  polski system edukacji dzieci gluchych jest taki a nie inny.

                  Sislejka - zycze powodzenia w realizacji tych smialych projektow. Ktos musi byc
                  w awangardzie smile
                  --
                  Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus Freedom
                  (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
                  • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 23:14
                    anamalia napisała:


                    > Autorka watku zapytala czy takie przedszkole mialoby sens,

                    No właśnie. Było pytanie i są odpowiedzi. Dla mnie przedszkole takie
                    nie ma sensu.


                    >> Sislejka - zycze powodzenia w realizacji tych smialych projektow.
                    Ktos musi byc
                    > w awangardzie smile

                    Według mnie to raczej uwstecznienie a nie awangarda surprised
                    Jeśli oczywiście mogę wyrazić swoja opinię wink
              • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 23:24
                anamalia napisała:

                > A mnie tez krew zalewa gdy slysze takie wypowiedzi jak wasze.

                A mnie krew zalewa, jak ktoś stara się stworzyć naturalne otoczenie
                tworząc otoczenie sztuczne.

                dziekujcie Bogu z
                > e
                > wasze dzieci dzieki aparatom i implantom moga funkcjonowac jak
                normalne
                > dzieciaki,

                Codziennie dziękuję.


                > Poza tym prosze przyjac do wiadomosci ze polskie podejscie do
                nieslyszacych nie
                > jest jedynym slusznym rozwiazaniem.
                > W maju 2001 – Rada Europejska opublikowała raport pt "Implanty
                ślimakowe
                > u
                > dzieci głuchych", który analizuje konsekwencje psychologiczne i
                psycho-społeczn
                > e
                > tego rodzaju operacji dla dziecka.
                > wniosek jest taki ze implantacja ślimakowa powinna być połączona z
                nauką języka
                > migowego.

                Ale teraz mamy 2009 rok! I sporo się w tej kwestii zmieniło. Ciekawa
                też jestem jakie to konsekwencje.

                Dlatego uwazam ze oskarzanie osob majacych
                > inne podejscie do tematu o to ze są niedouczeni jest NIE NA
                MIEJSCU!

                Ale jakie oskarżanie. Wypowiedzieli się potencjalni klienci takiego
                przedszkola i ich opinia powinna byc bezcenna dla właściciela, bo
                jest to przekrój tego z czym się może spotkać.

                • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 09.10.09, 23:28


                  > anamalia napisała:

                  >
                  > dziekujcie Bogu z
                  > > e
                  > > wasze dzieci dzieki aparatom i implantom moga funkcjonowac jak
                  > normalne
                  > > dzieciaki,


                  p.s. zapomniałam zapytać - czy w domyśle mam rozumieć, że dzieci
                  niedosłyszące są nienormalne? Mam nadzieję, ze nie to chciałaś
                  powiedzieć.
                • anamalia Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 10.10.09, 13:10
                  > Ale jakie oskarżanie. Wypowiedzieli się potencjalni klienci takiego
                  > przedszkola i ich opinia powinna byc bezcenna dla właściciela, bo
                  > jest to przekrój tego z czym się może spotkać.


                  jakie oskarzanie?! Slowo "ignorancja" uzyte pare postow wyzej jest dla ciebie
                  neutralnym slowkiem wyrazajacym bezcenna opinie???



                  --
                  Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus Freedom
                  (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
    • Gość: mika Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu IP: *.chello.pl 10.10.09, 06:00
      Witam,
      Moim zdaniem takie przedszkole ma rację bytu. Jeśli zostaną
      zachowane odpowiednie proporcje dzieci słyszących i niesłyszących.
      Ze swojego doświadczenia wiem, że z chwilą posłania córki do
      przedszkole zrobił się dla niej istny maraton. Po przedszkolu
      biegniemy do logopedy, na psychomotorykę i całe mnóstwo innych
      zajęć. Dobrym rozwiązązaniem byłoby aby dziecko nie musiało "biegać"
      po mieście tylko móc uczestniczyć w tych zajęciach w przedszkolu.
      Znam wielu rodziców, którzy rezygnowali z zajęć, bo nie mieli już
      możliwości/czasu, aby dziecko w nich uczestniczyło - wszak nie każdy
      ma samochód, nie każde zajęcia odbywają się po południu etc.
      Doskonale wszyscy wiemy, że przebywanie dzieci wśród osób słyszących
      stymuluje ich rozwój, ale równie dobrze wiemy, że te możliwości, kt
        • Gość: ewa Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu IP: *.serv-net.pl 10.10.09, 15:31
          witam. Osobiście nie posłałabym dziecka do takiego przedszkola. Moje
          dziecko ma implant od 3 lat i była to najlepsza decyzja w naszym
          życiu. I nie obchodzą mnie żadne badania pt " implant i zmiany w
          mózgu". Moje dziecko od 2 lat chodzi do masowego przedszkola, radzi
          sobie dobrze, mówi dobrze, słyszy dobrze. I nie zastanawiamy się nad
          tym jakie implant spowoduje mikrozmiany w Jej mikrokomórkach. Nie
          dzielimy swiata na słyszących i głuchych. Bo chociaż nasze dziecko
          urodziło się głuche to funkcjonuje jak słyszące. Faktem jest że
          funkcjonuje mit o głuchym jako istocie niemówiącej, używającej
          języka migowego i wydającej nieartykułowane dzwięki. I szczerze
          denerwują mnie ( na szczęście rzadkie ale zawsze ) kometarze " Ona
          nie słyszy? a tak ładnie mówi! ". Tak jakby głuchota zawsze
          oznaczała alieta z innej planety. I właśnie dlatego nie posłałabym
          dziecka do takiego przedszkola. Bo nie po to wszczepialiśmy implant,
          biegaliśmy na rehabilitacje by teraz pchać je w kierunku innych
          niesłyszących. ( bez urazy ). W kierunku tego sztucznego "
          naturalnego środowiska"
          Ps. Też kiedyś miałam wątpliwą przyjemność wizytacji szkoły dla
          głuchych. Nie wspomnę o warunkach bytowych ( budynek ostatni remont
          widział chyba w latach 70 tych ). Napiszę tylko to co mnie
          przeraziło - dziewczynka która uczepiła się mojej spódnicy i
          próbowała coś migać do mnie a widząc że jej nie rozumiem próbowała
          powiedzieć to werbalnie. Ale nadal nie została zrozumiana bo to nie
          była mowa tylko niewyrażny bełkot. I pani nauczycielka która
          odciągnęła Ją od mnie i z przepraszającym uśmiechem powiedziała -
          Proszę wybaczyć ale początek roku zawsze jest trudny. Dzieci tęsknią
          ale póżniej się przyzwyczajają i nawet na wakacje nie chcą wracać do
          domów". Super. Bardzo tej kobiecie dziękuję bo wtedy nabrałam
          pewności że skoro implant ma być jedynym ratunkiem, skoro pozwoli na
          życie z dala od tego okropnego mniejsca to my wybieramy implant.
          • anamalia Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 10.10.09, 18:52
            Nie widzicie ze wlasnie to jest argument ZA? . Bo przeciez gdyby takich
            przedszkoli i szkol bylo wiecej , to rodzice dzieci nieradzącyh sobie w szkolach
            masowych i integracyjnych moglyby do nich uczeszczac bez koniecznosci mieszkania
            w internacie!!!!. Nie byloby łez matek i łez dzieci, gdyby mieli taka placowke
            po prostu u siebie w miescie! Wiec odpowiedz na to czy warto tworzyc takie
            placowki (nawet malutkie), czy sa one potrzebne jest wlaśnie "TAK".

            --
            Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus Freedom
            (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
            • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 10.10.09, 20:44
              Ale to musiałyby być przedszkola i szkoły państwowe, bo niewielu
              rodziców byłoby stać na prywatne placówki.
              Może lepiej byłoby zrobić tak jak jest w Stanach. To dziecko wybiera
              szkołę a szkoła ta ma obowiązek zapewnieć mu pomoc w uczeniu się
              jeśli jest taka potrzeba czyli np. zatrudnić logopedę lub
              dodatkowego nauczyciela. Wtedy dziecko wśród słyszących rówiesników
              ma szansę na pełną integrację.
              • Gość: ewa Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu IP: *.serv-net.pl 11.10.09, 09:31
                tak, musiały by być to placówki państwowe. Tyle tylko że stworzenie
                sieci małych, państwowych placówek rozsianych po całej Polsce jest
                utopią. Głusi musieliby mież ogromną siłę przebicia by skłonić
                państwo do utworzenia tego typu placówek które tak naprawdę już
                istnieją ( Szkóły dla Głuchych ) A szczerze to jaki odsetek rodziców
                niesłyszących dzieci byłby zainteresowany stworzeniem takiej
                placówki w jego miejscu zamieszkania? W miom mieście - 60tys
                mieszkańców - jest 3 dzieci zaimplantowanych. Wszystkie radzą sobie
                dobrze w przedszkolach / szkołach ogólnodostępnych. W przedszkolu
                córa ma dodatkowe zajęcia z logopedą - 20 minut w tygodniu. Nie
                traktuję tego jako rehabilitacji - jest to 20 minut na które
                składają się przypadkowe ćwiczenia. żadnego schematu, żadnego planu.
                Ale nie mamy zalu bo nie oczekiwaliśmy że przedszkole przejmie za
                nas odpowiedzialność za rehabilitację. Nawet chcieliśmy z tych zajęć
                zrezygnować bo mała nie chce odrywać się od grupy i przechodzić do
                innej sali.
                Utworzenie takiego przedszkola w miom mieście nie miałoby racji bytu
                z prostej przyczyny - braku chętnych.
    • Gość: mama Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu IP: *.171.20.69.edial.pl 31.10.09, 10:28
      A ja miałam okazję rozmawiać ostatnio z osobą, której zadaniem w
      tzw. "normalnej" szkole jest pomoc dzieciom z różnymi uposledzeniami
      w przystosowaniu się do takich własnie "normalnych" szkolnych
      warunków. I dowiedziałam się, że w większości przypadków dzieci,
      które do niej trafiają nie mają najmniejszych szans aby nawet z
      pomocą dorównać zdrowym rówieśnikom i ich "normalne" funkcjonowanie
      w takich warunkach jest zwykłą fikcją i pobożnym życzeniem rodziców,
      którzy nie zważając na bezsensowność takich działań, a także koszty
      jakie ponosi dziecko, z uporem i nie przyjmując żadnych argumentów
      obstają przy swoim, po to tylko aby mogli powiedziec, że ich dziecko
      jest w "normalnej" szkole....
      • siuniek Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 31.10.09, 20:33
        To może ta osoba powinna sobie innej pracy poszukać. Oczywiście nie
        wiemy dzieci z jakimi problemami korzystają z pomocy tej pani ani
        jaka jest ta "normalna" szkoła. Wiem jedno - mój syn chodzi obecnie
        do III klasy masowej szkoły, jest jednym z lepszych uczniów w tej
        klasie (a poziom w niej jest bardzo wysoki), ostatnio zakwalifikował
        się do międzyszkolnego konkursu "Mądra główka". Trenuje karate, jest
        ministrantem. Ma wielu kolegów, jest lubiany przez dzieci i
        nauczycieli. Od nikogo nie usłyszał że jest "inny" bo nosi aparaty,
        wręcz odwrotnie - wiele osób mówi że zapominają o jego wadzie
        słuchu. Podobnie jest w przypadku wielu dzieci, które znam z czasów
        rehabilitacji w Oratorze. I na tej podstawie uważam, że jest to
        możliwe i bardzo sensowne żeby nasze dzieci uczyły się w normalnych
        szkołach, bo dzięki temu mają możliwość normalnego życia w
        przyszłości.
        --
        Ola - mama Jasia lat 9; wada ok. 90 dB, aparaty widex AIKIA
        zaaparatowany w wieku 2 lata 8 m-cy
      • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 01.11.09, 16:30
        surprised A ci głupole Amerykanie to większość dzieci z niedosłuchem uczą w
        normalnych szkołach.
        Mój syn (5,8) z niedosłuchem chodzi do szkoły z wykładowym
        angielskim i jednocześnie robi program polskiej zerówki. Zaczął już
        czytać w obu językach. Uwielbia grać w piłkę z chłopakami ze
        starszych klas i nigdy nie spotkała go zadna przykrość z tego
        powodu, że ma aparaty na uszach. Dzieci są bardziej tolerancyjne i
        otwarte niż dorośli - jak widać zresztą wink
        Ale jego szkoła to w sumie nie jest normalna szkoła tylko montessori
        i ma w niej również kolegę z zespołem Downa, który ponoć jest jednym
        z lepszych uczniów.
        A faktyczne problemy to są z uczniami, ktorzy mają kłopoty z
        koncetracją, są agresywni a ich słownictwo jest dalekie od
        parlamentarnego. Ale może oni są po prostu jeszcze nie
        zdiagnozowani tongue_out
      • sylwia11022000 Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 02.11.09, 08:47
        no to większych bredni już dawno nie słyszałam.
        moja córka jest jedną z najlepszych uczennic w klasie - klasa III,
        to większość ma problem aby dorównać jej a nie odwrotnie,
        jest aktywna, lubiana, tańczy, uprawia akrobatykę, pływa, jeździ na
        nartach, jest uzdolniona plastycznie i "matematycznie", nie widzę
        żadnego powodu aby miała chodzić do jakiejś specjalnej szkoły tylko
        dla tego że nie słyszy. wysłanie jej w takie specjalne miejsce to
        dopiero była by fikcja.
        --
        mama Sylwii ur.2000 UP-implant medel 40c+ od 03/2003 /UL-implant
        medel pulsar od 12/2007
          • werwik Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 02.11.09, 12:48
            Jeżeli niedosłyszące dziecko ma słyszących rodziców, nie innej opcji
            jak nauczyć dziecko mówić. Takie dziecko musi mieć jasne miejsce w
            społeczeństwie, do którego to ono musi się dostosować. To w
            przyszłości da mu poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Moja
            najstarsza córka, u której wykryto niedosłuch dopiero po drugim roku
            życia, a zaaparatowano jak miała siedem lat, chodzi do szkoły
            masowej zajmującej pierwsze miejsce w rankingu jeśli chodzi o wyniki
            testu po szkole podstawowej. Po trzech godzinach testów
            psychologicznych jej IQ ustalono na poziomie 146. I choć musi uczyć
            się dużo, to z każdym rokiem jest jej łatwiej. W czerwcu, kiedy moja
            najmłodsza córeczka wjeżdzała na salę operacyjną (implant), Wiktoria
            odbierała na auli, z rąk pani dyrektor świadectwo z czerwonym
            paskiem (po czwartej klasie), ze średnią 5.0...
            Dzieci z niedosłuchem niech rechabilitują się w specjalistycznych
            ośrodkach, a później idą do przedszkoli i szkół masowych, bo nie
            mają wyboru muszą dostosować się do społeczeństwa, a im szybciej to
            zrobią , tym będzie im w życiu łatwiej, bo życie jest brutalne i nie
            daje taryfy ulgowej nikomu...
            --
            Weronika, mama Wiktorki (14.07.1998) około 60 db (aparaty widex
            passion) i bliżniaczek (11.07.2008) słyszącej Tosi i Rozalki głęboki
            niedosłuch, UP Nucleus Freedom od 22.06.2009
            • dalmag Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 02.11.09, 13:50
              werwik napisała:

              > Jeżeli niedosłyszące dziecko ma słyszących rodziców, nie innej
              opcji
              > jak nauczyć dziecko mówić.

              Jasne, bo każdy rodzic chce, aby dziecko było na jego podobieństwo.
              Taka jest natura. Ale co robić jeżeli to się nie udaje??

              >> Dzieci z niedosłuchem niech rechabilitują się w specjalistycznych
              > ośrodkach, a później idą do przedszkoli i szkół masowych, bo nie
              > mają wyboru muszą dostosować się do społeczeństwa, a im szybciej
              to
              > zrobią , tym będzie im w życiu łatwiej, bo życie jest brutalne i
              nie
              > daje taryfy ulgowej nikomu...

              Ale nie można wszystkich wrzucić do jednego worka!!
              Czytam Wasze wypowiedzi i widzę, że każdy odnosi się do własnego
              doświadczenia i najczęściej do własnego dziecka. I dobrze, że
              możecie powiedzieć co myślicie w danej kwestii, ale nie nakazujcie
              innym myślenia Waszymi kategoriami.
              W przypadku mojego dziecka Wasze tezy by się nie sprawdziły.
              Dziękuję za to, że w mojej miejscowości jest szkoła specjalna dla
              dzieci niedosłyszących i żałuję bardzo, że jak córka była młodsza
              nie było takiego przedszkola, bo być może dzis już potrafiłaby
              mówić. Bo mówić dopiero się uczy dzięki temu, że w szkole oprócz
              mówienia uczy się migać i to jej bardzo pomaga. My też z mężem
              uczymy się migać i dzięki temu mogę wreszcie porozmawiać z moim
              dzieckiem, mam z nią kontakt. Pomimo, że córka jest rehabilitowana
              praktycznie od 7 miesiąca życia i spędziła wiele godzin w gabinetach
              logopedów to wszystko było mało, nie wystarczało. Pomogła dopiero
              szkoła specjalna.
              Dlatego jestem jak najbardzie ZA tworzeniem takich placówek, a wybór
              niech już pozostaje w gestii rodzica, gdzie będzie posyłał swoje
              dziecko i co uważa dla niego za najlepsze.
              Zawsze lepiej mieć WYBÓR!



              --
              Magda, mama Amelki (30.10.2002r.), ok.100 dB, aparaty od 7 m.ż., UL -
              Oticon-Digifocus II compact Power, UP - implant Med-el C40+
              (30.03.2005)
              • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 02.11.09, 17:21
                Owszem dobrze mieć wybór. Tylko w Polsce nie bardzo jest z czego
                wybierać. Bo szkoły specjalnie w większości są po prostu kiepskie.
                Poza tym oburza nas raczej wkładanie wszystkich niedosłyszących
                dzieci do worka z napisem 'szkoła specjalna', bo dzieci te świetnie
                sobie radzą w 'normalnych' szkołach. Czas chyba skończyć ze
                stereotypem głuchy=głupi.
                Ja każdemu kto ma dziecko z niedosłuchem polecałabym zwykłe
                przedszkole połączone z rehabilitacją w domu i w poradni. Bo takie
                przedszkole ułatwia start do zywkłej szkoły publicznej czy
                jakiejkolwiek innej. Dopiero gdyby dziecko nie radziło sobie w takim
                przedszkolu to wtedy pomyślałabym o innej opcji.
                I ciągle uważam, że model amerykański, kiedy to specjalista podąża
                za dzieckiem jest jednym z lepszych. Dziecko ma wtedy dodatkowego
                nauczyciela i szansę na pełną integrację ze słyszącymi rówieśnikami.
                • anamalia Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 02.11.09, 20:56
                  fogito napisała:

                  > Owszem dobrze mieć wybór. Tylko w Polsce nie bardzo jest z czego
                  > wybierać. Bo szkoły specjalnie w większości są po prostu kiepskie.

                  W takim razie powinnaś popierać tworzenie nowych placowek specjalnych, bo wtedy
                  jest konkurencja i na rynku zostaja tylko najlepsi. A o to przeciez wszystkim
                  nam chodzi.


                  fogito napisała:
                  > Poza tym oburza nas raczej wkładanie wszystkich niedosłyszących
                  > dzieci do worka z napisem 'szkoła specjalna', bo dzieci te świetnie
                  > sobie radzą w 'normalnych' szkołach.

                  A nie oburza cie wkladanie wszystkich nieslyszacych dzieci do worka z napisem
                  "szkola normalna"??? Przeciez to takze moze byc z krzywdą dla dzieci. Własnie o
                  tym pisala Dalmag. I to z bardzo duza krzywdą.

                  > Czas chyba skończyć ze
                  > stereotypem głuchy=głupi.

                  A moze warto by bylo takze skonczyc ze stereotypem szkola specjalna = szkola dla
                  przygłupow? Czy moze uwazasz ze ten stereotyp moze jednak sobie spokojnie byc?

                  A co do modelu amerykanskiego, na ktory sie powolujesz to mi tez on bardzo
                  odpowiada. Zwłaszcza uniwersytet Gallaudeta wink



                  --
                  Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus Freedom
                  (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
                  • fogito Re: Prywatne przedszkole dla dzieci z wadą słuchu 03.11.09, 06:45
                    anamalia napisała:

                    >
                    >
                    > W takim razie powinnaś popierać tworzenie nowych placowek
                    specjalnych, bo wtedy
                    > jest konkurencja i na rynku zostaja tylko najlepsi. A o to
                    przeciez wszystkim
                    > nam chodzi.

                    Tak, ale nie przedszkoli. Bo tworzenie przedszkola wyłącznie dla
                    niedosłyszących dzieci to jakby z założenia skazywanie ich na jedyną
                    formę edukacji poprzez izolację od dzieci słyszących.



                    >
                    > A nie oburza cie wkladanie wszystkich nieslyszacych dzieci do
                    worka z napisem
                    > "szkola normalna"??? Przeciez to takze moze byc z krzywdą dla
                    dzieci. Własnie o
                    > tym pisala Dalmag. I to z bardzo duza krzywdą.

                    Nie, nie oburza. Bo szkoła 'normalna' ma przygotować do życia w
                    normalnym świecie. I próbe posłania dziecka do takiej szkoły po
                    prostu należy podjąć.
                    > A moze warto by bylo takze skonczyc ze stereotypem szkola
                    specjalna = szkola dl
                    > a
                    > przygłupow? Czy moze uwazasz ze ten stereotyp moze jednak sobie
                    spokojnie byc?

                    Nie, nie może. Ale obawiam się, że w Polsce jeszcze lata świetlne
                    upłyną zanim znajdą się pieniądze na dobre kształcenie dzieci z
                    różnymi problemami.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka