Dodaj do ulubionych

implanty - perspektywy?

17.05.10, 08:38
Jako że u nas kolejne badania Filipa (11 miesięcy, wcześniak z 28tc)
wyszły jeszcze gorzej (90-100 UP/UL), więc stoimy w kolejce po
implant w Kajetanach, mam pytanie takie już na zaś. Spotkaliście się
może z opracowaniami, w jakim kierunku zmierza leczenie niedosłuchu?
jak będą się zmieniały implanty? (mówi się coś o jeszcze większej
miniaturyzacji procesorów - typu główka od szpilki? smile, czy coś ma
szansę je zastąpić? bo tak wzięłam sobie do serca zdanie z Forum
Ślimaczka, że z jednym powodów jednostronnego implantowania (poza
kasa, oczywiście), jest zostawienie drugiego ucha na wypadek rozwoju
innych form leczenia... Gdybym miała pewność, że za życia naszego
dziecka nic już nie wymyślą, chyba walczyłabym o to, by zbierać kasę
na to (samodzielnie, konto w fundacji), by za kilka lat zapewnić mu
stereofonię...
gdybyście mogli jakieś linki do opracowań (również anglojęzycznych)
podrzucić, bo dla mnie to zupełnie nowy temat, a pobieżne googlowanie
na razie niewiele dało.
PS. Jak długo żyje implant? czy i kiedy kwalifikuje się do wymiany?
Obserwuj wątek
    • Gość: Asia Re: implanty - perspektywy? IP: 88.156.146.* 17.05.10, 09:27
      U nas też jest to nowy temat, tyle, że jesteśmy już po wszczepieniu
      implantu, podłączeniu procesora i 2 ustawieniach. I wiem jedno -
      implant był słuszną decyzją. Małgosi ABR nie wychodziło na obu
      uszkach, czyli kompletnie źle. Implant miała wszczepiony w 11
      miesiacu życia, teraz ma 14 miesięcy. Pięknie się rozwija, oprócz
      słuchu, dźwięków, stała się pewna siebie, rozwinęła sie fizycznie.
      nie żałujemy tej decyzji. A z tego co dowiedzieliśmy się w
      Kajetanach - nie od specjalistów, a od ludzi którzy mają implant -
      to co 5-6 lat wymieniany jest procesor i cewka (cała ta część
      zewnętrzna). Mówi się o tej miniaturyzacji procesora, podobno w
      fazie testowania jest procesor, który 'zakładany' jest w małżowinie
      usznej, a nie na zewnątrz jak aparat słuchowy. Taka jest nasza
      wiedza..
      • werwik Re: implanty - perspektywy? 17.05.10, 12:22
        przedstawiony powyżej link dotyczy implantów wszczepianych do pnia
        mózgu, a nie implantów ślimakowych a to różnica. Implanty
        wszczepiane do pnia mózgu są osobom, którym nie da się wszczepić
        implantu do ślimaka, z powodu n.p. jego braku lub zniszczenia, a to
        rzadkie przypadki.
        W tej chwili największy problem stanowi zasilanie procesora.
        Największą część zewnętrzną wciąż stanowi pojemnik na baterie, więc
        narazie trwają prace nad zmniejszeniem tej części, ale to jak się
        okazuje nie jest takie proste (choć jeszcze niedawno noszono baterię
        na kablu na plecach). Na to aby również procesor wszczepiany był pod
        skórę głowy też na razie nie ma co liczyć, ponieważ problem stanowi
        mikrofon który przenosiłby nie tylko dzwięki otoczenia ale także
        dzwięki krążącej krwi. Ale za jakiś czas pewnie coś wymyślą...
        --
        Weronika, mama Wiktorki (14.07.1998) około 50 db (aparaty widex
        passion) i bliżniaczek (11.07.2008) słyszącej Tosi i Rozalki głęboki
        niedosłuch, UP Nucleus Freedom od 22.06.2009
        • Gość: Magda Re: implanty - perspektywy? IP: 188.33.186.* 17.05.10, 13:06
          Jeżeli wszczepili taki implant bezpośrednio do pnia mózgu osobom bez
          wykształconego nerwu słuchowego,to mogą go też wszczepić osobie która posiada
          resztki słuchowe,zamiast implantu ślimakowego i pobudzić nerwy do pracy,a to
          jest na pewno jakaś perspektywa na przyszłośćsmileZrobili kolejny krok,zrobią i
          następny.
    • Gość: aganiokk Re: implanty - perspektywy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 15:10
      W kajetanach od inżyniera klinicznego usłyszelismy o trzech implantach
      ślimakowych na świecie wszczepionych pod skóre-jeden w Niemczech-spróbuj tak
      poszukać.Dwa ładowane sa przez skóre a trzeci ma baterie wymienialna co 8 lat
      przez małe nacięcie skóry...Wszystko to jednak w fazie badań.Wiem że sa juz w
      produkcji nowe Nucleusy z mniejszymi procesorami-w Kajetanach odbyły sie trzy
      takie operacje-poszukaj lub zapytaj na kwalifikacjach.I wiem jeszcze że sa
      prowadzone badania nad komórkami macierzystymi i ich wykorzystaniu w leczeniu
      niedosłuchu...Medycyna idzie do przodu, wiec uważam ze zostawienie drugiego ucha
      "na przyszłość" to po prostu rozsądna decyzja.Zdarzaja sie jednak przypadki że
      nie ma rozwoju mowy w jednym implancie i wtedy zalecają drugi, ale wiąże sie to
      często z afazjąu dziecka lub lateryzacją, przełożeniem półkul...Niedługo minie
      rok od zaimplantowania naszej córeczki-i jest S U P E R !!!!!Powodzenia
    • Gość: aganiokk Re: implanty - perspektywy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.10, 22:32
      A co do trwałości implantu, to o jego zużyciu decyduje zespół np.
      Nucleusa-przedstawicielstwo w Wrocławiu.Oceniają stan i piszą ewentualny wniosek
      do NFZ.Czasem działają tez Kajetany.Implanty w Polsce wszczepiane sa od 15 lat,
      na świecie od 25.Nie ma danych czy będą działać dłużej niz ten przetestowany
      czas...Część wewnętrzna ma być dożywotnio,a zewnętrzna..no cóż ...trudno
      ocenić-u dzieci to faktycznie po 5-7 jest czas.Mysle ze dorośli smiało mogą
      uzytkowac dłużej.Ale pisze to z teorii, po rozmowie z przedstawicielem.Jak jest,
      myśle że kiedyś sie dowiemysadPrawda jest taka, że przy tak głębokim niedosłuchu
      to ogromna szansa i koniecznośc dla Waszego dziecka.Jeszcze raz pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka