Dodaj do ulubionych

Logopeda - kilka pytan o prace z dzieckiem

IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 10:49
Jak wyglądają Wasze zajęcia z logopedą? Ile razy w tygodniu pracujecie? Co robią logopedzi na zajęciach?
Pytam bo zastanawiam sie nad naszym logopedą. Pracujemy raz w tygodniu po 30 minut. Narazie glownie dzwieki dzwiekonaśladowcze, gdzie jest mama, gdzie jest tata itp.
Dzis na moje pytanie jak pani ocenia corke odpowiedziala tak ze nic sie nie dowiedzialam. Ze skonczony rok to okres wyrazu i powinny byc juz slowa, a wg pani logopedki jest gaworzenie. No wiec mowie ze corka w domu strasznie duzo mowi w swoim dzieciowym jezyku (bo faktycznie mowi i mowi). Z poprawnych slow są "mama, tata", mowi "e ma" (nie ma) i uzywa tego we wlasciwy sposob, mowi i właściwie używa "papap", naśladuje poprawnie kilka zwierzątek, nieśmialo zaczela mowic na oko "koko". No wiec moim zdaniem to jest właśnie te kilka slow. Przeciez ona ma dopiero 13 miesiecy, a nie zauwazylam zeby jej rowiesnicy mowili cokolwiek wiecej.... niektorzy mowia nawet mniej. Co ja poradze ze dziecko wchodzac do logopedy jest bardziej zainteresowane nowym otoczeniem i nowymi zabawkami niz pracą nad wyrazami. I zwyczajnie zamiast powtarzać jak robi krowa czy gdzie jest tata, albo siedzi zawstydzona, albo interesuje sie kompletnie czyms innym, czasem tylko jak jej przyjdzie ochota - współpracując.
Wkurzyłam sie dziś troche, bo jak tak mozna oceniać dziecko ktore widzi logopede raz na tydzien. CZy moze to ja przesadzam i nie mam racji?
Jak to u Was wygląda? Macie podobne "problemy" z logopedami?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Pestka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 13:37
    nie wiem, czy mój post Ci w czymś pomoże, bo mój maluch ma 5 miesięcy, więc inaczej się z nim pracuje. my się po prostu bawimy, śpiewamy, naśladujemy zwierzątka. teoretycznie 30 minut raz w tygodniu u logopedy, a potem jak najwięcej w domu.
    Nasza logopedka kiedy mówiliśmy, że mały (jak miał ok 3,5 miesiąca) się rozgaduje, że próbuje gaworzyć, że buzia mu się w domu nie zamyka jeśli tylko ma do kogo pogadać albo coś go cieszy, twierdziła, że to niekontrolowane przez niego przechodzące przez krtań powietrze. Twierdziła tak do pewnej wizyty. Kto był na 1p. w IFPS wie, że wisi tam magiczna tabliczka: "W korytarzu obowiązuje cisza" - mój Miki to totalnie olał i tak się z nami rozgadał czekając na swoją kolej, że aż pani mgr wyszła zobaczyć, co się dzieje. Wtedy stwierdziła że to jednak gaworzenie. Ale musiało minąć jeszcze 2-3 wizyty zanim Mikołaj się do niej przekonał i zaczął rozmawiać także z nią.
    Nie martw się, mój siostrzeniec (zaaparatowany z głębokim niedosłuchem na oba uszka) ma 4 lata i też nie chce rozmawiać z logopedą. Siada tylko cichutki jak nigdy (w domu buzia mu się nie zamyka aż głowa pęka) i się spokojnie bawi.
    Dziwne tylko, że logopedzi nie biorą pod uwagę czynnika takiego jak nieśmiałość maluchów - przecież mają przygotowanie psychologiczne, powinni sobie z tego zdawać sprawę.
    Gdzie chodzicie?
  • adusia_g_s 14.01.11, 14:23
    my chodzimy z naszym synkiem raz lub dwa razy w tygodniu na godzinę, ma 16,5 miesiąca i także jak wchodzimy do pokoju to buzia mu się zamyka nie chce powtarzać ani zwierzątek ani auta (a po drodze jak jedziemy i widzi auto to krzyczy - ało, ało. a na rehabilitacji tylko wtedy powie jak zobaczy przez okno albo jak mu się podoba. także pracujemy na zwierzątkach przeróżnych i zawsze dodajemy coś innego i zmieniamy co wizyta, pojazdy: auto, traktor, samolot. Kuba ma wybrać z 3 i włożyć na polecenie konkretny do wiaderka. albo na dźwięk wkłada klocek do pudełka ale twój maluch jest jeszcze za mały na to, nawet mój jeszcze przy maly ale już od 2 miesięcy próbujemy bo pani Ania logpeda powiedziała że jak na swoj wiek dobrze sobie radzi.
    Nasz Kuba też krzyczał tzn. coś tam sobie gadał do momentu mniej więcej ukończenia półrocza lub troche więcej, a później kiedy powinno zacząć się gaworzenie to on tak jakby się zatrzymał niby wydawał z siebie dźwięki, ale dopiero po wszczepieniu implantu widziałam co to znaczy gaworzenie.
    --
    Adrianna, mama Kubusia, 30.08.09 UL 90-100db Phonak Naida, od 16.07.2010 UP Medel Sonata
    Pierwsze słowo BABA
  • pestka_w_pestce 14.01.11, 14:33
    Mikołaj najbardziej lubi "eeej, ej", "aguuugu", "mammm"... kiedy już się otworzył przed logopedką to stwierdziła, że jak on dostanie implant to będzie super smile
    Swoją drogą próbowałam go ustawić na zabieg w marcu, ale kazali dzwonić po 15.lutym. żeby miał zabieg w marcu.
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: dal-ja IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 15:22
    pestka chodzimy do takiego centrum dla dzieci niepełnosprawnych i zajmuje sie nami pani z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi z niedosłuchami. Tylko tak mnie dzis wkurzyła ze jak dotarło do mnie co mowi to zagotowałam.
    Kurcze a nie wydaje Wam sie ze 30 min raz na tydzien to malo?? Skoro wy chodzicie na godzine conajmniej. Niby mam mozliwosc zmiany poradni, ale teraz to sama nie wiem co robic
  • pestka_w_pestce 14.01.11, 15:33
    My póki co chodzimy raz w tygodniu na 30 minut (teoretycznie, bo ostatnio mgr sama przedłużyła zajęcia do godziny, bo jak stwierdziła "fajnie jej się bawiło"). Czekamy na odpowiedź z Dźwięków Marzeń, ale to dość niepewne, bo zgłosiliśmy się już po terminie kwalifikacji.
    Też uważam, że 30 minut to mało, ale nikt Wam nie może zabronić chodzić i tu i gdzieś indziej. Jeśli nie wypali z fundacją pewnie dodatkowo zapiszę dziecko do poradni przy PZG, żeby była chociaż godzina tygodniowo.
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • adusia_g_s 14.01.11, 17:08
    Wydaje mi się że godzina to jest minimum. Ja właśnie napieram żeby się częściej spotykać dlatego właśnie czasem mamy 2 godziny a poza tym praca w domu oczywiście. chociaż mój synek jakoś w domu się nie chce tak zorganizować jak na zajęciach dlatego w domu to praca bardziej w zabawie i rożnych czynnościach domowych a u logopedy to grzecznie przy biureczku zresztą nie wszystko mogę zrobić to co na zajęciach bo ciężko samej!!
    --
    Adrianna, mama Kubusia, 30.08.09 UL 90-100db Phonak Naida, od 16.07.2010 UP Medel Sonata
    Pierwsze słowo BABA
  • pestka_w_pestce 14.01.11, 20:42
    No my się uczymy tylko przez zabawę, Kubuś jest sporo starszy od Mikołaja smile Także na razie nie znamy tego problemu. Oj ciężko samej, ciężko - przede wszystkim ciężko się zmobilizować - u logopedy mamy ograniczony czas, a w domu jest go tyyyyyyle, że zawsze niestety można odłożyć na potem. Na szczęście widzę, że wchodzi mi w krew śpiewanie i nawijanie o wszystkim, co widzimy... do tego stopnia, że przed porodem wstydziłam się mojego głosu, a teraz potrafię nawet w poczekalni u lekarza/logopedy pełnej ludzi zacząć śpiewać, jakbyśmy byli sami smile Na pewno będziemy szukać jeszcze jednego logopedy po implantowaniu.
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: dal-ja IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 21:02
    No wlasnie, bede w takim razie wnoskować o pełną godzine. Do Dzwiekow marzen corka sie nie dostała - za mały niedosłuch. Przyjmuja powyżej 40 a ona ma 40 i 45 na drugim uchu. Wiec generalnie z tego co widzę bardzo niewiele nam sie nalezy sad
  • pestka_w_pestce 14.01.11, 21:15
    A to już są wyniki tegorocznej kwalifikacji w DM?
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: dal-ja IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 21:59
    pestka a to sie co roku stara??? Ja rok temu sie starałam.. w tym nawet nie probowalam bo sadzilam jak to 40stka to jak nas raz nie puscili to i drugi nie puszcza...
  • pestka_w_pestce 14.01.11, 22:41
    nie wiem czy raz w roku czy raz na pół roku, ale wiem, że za każdym razem rozpatrują ponownie wszystkich uczestników. jeśli nie mają dzieci traktowanych priorytetowo (głęboki niedosłuch, daleko do poradni itd), a 40dB to chyba ich minimum. tylko, że kwalifikacja trwała do połowy grudnia, następna nie wiem kiedy
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • anulkaa_z 14.01.11, 21:49
    Filipek też niewiele mówi u Pani logopedki. A w domu gada jak najęty. Ale nasza Pani Basia nam wierzy jak mówimy, że Filip mówi to i to. Ostatnio na odchodne mów jedyniei PAPA wink
  • ewelinaz25 18.01.11, 11:43
    u nas zajęcia trwają minimum godzinę do 1,5h raz na dwa tygodnie. Zajęcia wyglądają następująco: dostajemy kartki z obrazkami, na obrazkach zilustrowane są różne czynności. Logopeda najpierw sprawdza mowę bierną, potem przechodzimy do mowy czynnej (tutaj raz jest dobrze, córka chce współpracować, czasami jest gorzej, albo nie pamięta, jak dana rzecz się nazywa, albo się wstydzi powiedzieć, z reguły jednak się rozkręca i podejmuje współpracę). Następnie przechodzimy do rozumienia mowy, czyli logopeda wydaje jej różne polecenia, aby sprawdzić, czy dobrze rozumie język (i z tym mamy głównie problem, nie rozumie do końca, bo niedosłyszy). Kolejne zadania polegają na skojarzeniach, dopasowaniu przedmiotów do siebie, a więc różne układanki, puzzle logopedyczne itd. Zawsze dostaję jasną i precyzyjną informację nad czym mam w domu pracować z dzieckiem, dostajemy skserowane obrazki do ćwiczeń, logopeda po każdej konsultacji diagnozuje postęp, kobieta poświęca nam naprawdę dużo czasu (sama ma głuche dziecko, więc doskonale rozumie mój problem). Jestem naprawdę zadowolona. W domu pracujemy codziennie, praca nie polega tylko na tym, że siedzimy nad tymi kserówkami od logopedy, to jest codzienna egzystencja, rozmowy, wymuszam na córce podczas rozmowy, aby nazywała dane przedmioty, bawimy się razem (podczas zabawy również mobilizuję ją do rozmowy, nazywania danych czynności itd.). Robię wszystko, aby dziecko nie traktowało tego, jako formy terapii (bo to często przynosi odwrotny skutek), a raczej jako formę zabawy, sposobu spędzania czasu ze mną i tak moja gwiazdeczka to właśnie traktuje i akceptuje. Widzę (i nie tylko ja, w przedszkolu panie również to zauważyły), że przynosi to zamierzony skutek
    --
    ☸ڿڰۣ— "My kobiety musimy być silne i samodzielne bo to jest tak: rodzina składa się z męża, który ma pomysł, dzieci, które mówią, że to niewykonalne i żony, która to robi" ☸ڿڰۣ—
  • Gość: dal-ja IP: *.dynamic.chello.pl 18.01.11, 13:50
    Hmm... widze ze jednak większość z Was ma dłuższe zajęcia. Dam jeszcze logopdece szanse, jak nadal bede srednio zadowolona to pomysle o zmianie.
    W domu nie pracuje jakos specjalnie z corka, normalnie duzo rozmawiamy (o ile z rocznym dziekiem mozna rozmawiac wink ), nazywam przedmioty, pokazuje,mowie, śpiewam itp. Z tym ze nie wiem czy slusznie robie wlasnie tak "mało" robiąc, ale wydaje mi sie ze przy 40 db i aparatach, córka ma doskonale skompensowane braki i jakas specjalnie katorżnicza praca nie jest potrzebna....
  • pestka_w_pestce 18.01.11, 14:32
    na początku naszej drogi w IFPS miałam przyjemność poznać panią surdopedagog, która uważa, że praca z dzieckiem niedosłyszącym nie może być katorżnicza, bo dziecko do pewnego etapu życia korzysta głównie z tego, czym się bawi smile 40dB to niewielki niedosłuch, tym bardziej, że dziecko ma aparaty. głowa do góry.
    swoją drogą właśnie przed chwilą tak zmęczyłam dziecko zabawami, że w trakcie "jechał, jechał wóz..." mi odpłynęło w sen głęboki big_grin
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • ewelinaz25 18.01.11, 17:12
    wszystko oczywiście w granicach rozsądku, ma to sprawiać przyjemność dziecku, i u nas tak jest, jeśli nie ma ochoty powtarzać i współpracować nie naciskam, my niestety nie mamy dużo czasu, w marcu córka skończy 5 lat, za rok czeka nas szkoła, a tego obawiam się najbardziej
    --
    ☸ڿڰۣ— "My kobiety musimy być silne i samodzielne bo to jest tak: rodzina składa się z męża, który ma pomysł, dzieci, które mówią, że to niewykonalne i żony, która to robi" ☸ڿڰۣ—
  • pestka_w_pestce 21.01.11, 22:10
    dziś dostałam telefon, że zakwalifikowaliśmy się do Dźwięków Marzeń. Także od przyszłego tygodnia dojdzie nam godzina z logopedą. Cieszę się, bo dojazdy nas pogrążają i czasowo i finansowo.
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 21.01.11, 22:39
    Ciesze się z wami , my niestety możemy być w dzwiękach marzeń i płacimy za przyjazdy logopedy , dobrze że wam się udalo bo mają tam naprawdę fajny program smile
  • Gość: dal-ja IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 11:05
    elka nie macie mozliwosci dojazdu ze placicie za przyjazd logopedy? Z ciekawosci ile taka "przyjemnosc"?
    Ja dopytałam o Dzwieki Marzen - nie mamy szans. Powiedziano mi ze raz ze niedosluch musi byc duzy, dwa dojazd musi byc powyzej 20 km i musi byc trudna sytuacja finansowa.
    Wiec nie mamy najmniejszych szans. Szkoda sad
  • pestka_w_pestce 23.01.11, 16:07
    Ta ich "trudna sytuacja finansowa" to 1500 netto na osobę, także ten limit nie jest jakiś szczególnie niski - nie trzeba mieć szczególnie trudnych warunków, żeby się załapać. Ale z tego co wiem, to ten limit kilometrowy do najbliższej poradni jest głównym czynnikiem - kiedyś był mniejszy, a nawet w dużych miastach przychodzili logopedzi do domu, ale chyba fundację przerosła ilość dzieciaczków. U nas jest co prawda podstawówka dla dzieci głuchych i głuchoniemych (dość znany ośrodek w Otwockim Śródborowie) i prowadzi wczesne wspomaganie, ale dopiero od skończonego 1 roku, czyli póki co do najbliższej poradni musiałabym zasuwać do Wawy.
    Co do niedosłuchu to gdzieś kiedyś widziałam, że "biorą" od 50 dB, ale pewnie większy niedosłuch ma pierwszeństwo.
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 22:24
    Pytaliśmy się osób kwalifikujących o możliwości i właśnie dostaliśmy wiadomość, że nie mamy szans, więc musimy płacić, jeden raz w tygodniu u nas 60zl/h i raz u logopedy bez dojazdu 40 zl. więc tygodniowo 100 zł, ale jak trzeba to trzeba bo ostatnio dowiedzieliśmy się w Wa- wie że mała nie odbiega na razie rozwojowo od rówieśników i ogólnie zbierała same achy i ochy więc jak trzeba płacić to będziemy płacić, bo to dla nas jest najważniejsze, no i sami też codziennie ćwiczymy więc mam nadzieję, że będzie dobrze.
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 23.01.11, 22:28
    Dodam jeszcze że niekoniecznie mam ochotę ciągnąć 6-cio miesięczne dziecko w czasie zimy na zajęcia, dla tego dzielimy dojazdy na pół, nie dla tego że jest to dla nas przyjemność
  • pestka_w_pestce 24.01.11, 15:09
    jasne, że logopeda do domu to wygoda i na pewno lepiej dla dziecka. choćby dlatego, że we własnym otoczeniu lepiej się będzie czuło - poza tym masz rację - zima a o przeziębienie nietrudno. 100 zł tygodniowo to nie majątek, pewnie gdybyśmy się nie zakwalifikowali to też byśmy szukali.

    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.11, 21:18
    Pestka, Oni oferuja tylko godzine tygodniowo, czy jak bedziecie mieli implant to będzie więcej, pytam bo nam powiedzieli że powinny być 2 spotkania w tygodniu (ośrodek w Krośnie)
  • pestka_w_pestce 24.01.11, 21:41
    Mój chrześniak (aparaty, implantu nie ma) miał zajęcia z DM 2 razy w tygodniu po godzinie. Czekam na maila od koordynatora ze szczegółami.
    Dobra informacja jest taka, że wydłużyli czas rehabilitacji - obecnie dziecko ma zapewnione zajęcia do 3 lat i 11 miesięcy - gorsza dla nas jest taka, że możemy się nie załapać w progi finansowe - teraz się udało, bo firma męża miała spore wydatki a niewielkie przychody, ale jak będzie później to zobaczymy.
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 24.01.11, 22:02
    No właśnie, a my nawet z golych pensji sie nie załapiemysad, trochę mnie to przeraża finansowo (wkładki , baterie- do procesora 3 na 3-4 dni, logopeda , wyjazdy do a-wy -250 km w jedną stronę) ale na szczeście my już mamy refundowany implant nie to co kilka kat wstecz kiedy samemu trzeba było płacic, a za dwa lata moze pomyśle o drugim implancie, bo podobno nauczyc mówić się da w jednym, ale funkcjonuje się lepiej na co dzień w dwóch implantach
  • pestka_w_pestce 25.01.11, 10:18
    Eh bo to wszystko się tylko wydaje takie piękne jak o tym mówią w tv - dziecko dostaje implant i pięknie rozwija mowę - o kosztach się nie mówi. A jak poczytałam o cenach wężyków, jakichś uchwytów i innych części nie objętych ubezpieczeniem to mnie aż wbiło w fotel uncertain A gwarancja przecież nie będzie wieczna, ubezpiecza się też chyba tylko implanty do 5 lat. Ale trudno - oddałabym wszystko byleby Miki się zdrowo rozwijał.

    Co do drugiego implantu to na mnie logopedka i surdopedagog w IFPS wsiadły, żebym za nic nie zgadzała się na drugi implant, jeśli nie będzie takiej konieczności (jakieś uszkodzenia itd.). Podobno wyniki badań rozwoju mowy dzieci z jednym implantem są takie same jak u obustronnie implantowanych. Logiczne jest, że w dwóch implantach łatwiej o lokalizację dźwięków, a co za tym idzie - łatwiej się poruszać i radzić sobie z koordynacją.
    Nie wiem, na razie myślę o tym, żeby przebrnąć przez pierwszą operację, potem będziemy obserwować, radzić się specjalistów... aby do przodu smile
    --
    pestka-w-pestce.blog.pl
    mama Mikołaja UP/UL 80-90dB Phonak Naida UP III Jr - czekamy na implant
  • Gość: elka IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 17:14
    W IFPS tak na Ciebie wsiadły? Nie powinny tego robić, bo jeżeli drugie uszko dobrze reaguje w aparatach i dziecko dobrze czuje się w np. przedszkolu to można zostać na jednym implancie , a jeżeli widać, że jest bierne w przedszkołu, w hałasie nie rozumie co się do niego mówi , to raczej dwa implanty, chyba że planuje się szkołę specjalną, widziałam ostatnio dziewczynkę 8 letnią, z mową było słabo, bo ktoś przez 8 lat uparcie twierdził, że obustronny niedosłuch 80 db, nie powinien byc implantowany no a teraz z rehabilitacją będzie trudno.... Tym paniom proponowałabym wyłączyć sobie jedno ucho i pójść na lekcję w szkole... jest na blogu wypowiedź dziewczynki obustronnie implantowanej, która mówi sama za siebie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka