29.07.06, 12:17
witam
Mam prosbę do wszystkim zaimplantowanych czy też zorientowanych w temacie.
Czy ktoś zna doktora Mrówkę czy kogoś z Was on operował? Z jakim skutkiem?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • isidor Re: implant 29.07.06, 13:33
      Hej. Mnie operował ten konował. Skutek opłakany. Miałem reimplantacje (zabieg
      implantacji drugi raz) i jest gorzej niż po pierwszym. Rana nie chce się goić
      itd. Nie polecam tego człowieka. Słyszałem, że to raczej typ partacza który
      dopiero uczy się sztuki implantacji. Jeżeli chesz więcej to zapraszam na gg
      3956318. Pozdrawiam
      • isidor IMPLANT NOWY NR GG 9495601 29.07.06, 13:53
        Przepraszam, zapomniałem że mam od nie dawna nowy nr gg. Oto on 9495601
        Mrówki nie polecam, jest raczej kiepski. Dużo osób na niego narzeka. Ma układ z
        szefem i wszczepia. Dla mnie to konował i tyle. Pozdrawiam
    • weronikamaj Mrówka do mrowiska 30.07.06, 07:48
      Ja znam doktora Mrówke. Znam z jak najgorszej strony. Jest opryskliwy i dla
      mnie nie jest fachowcem. Robi implanty bo robi. Ale raczej robi źle. Za swoją
      kase masz wybór implantu i lekarza, a za refund ktos inny decyduje o tym kto
      bedzie robił wszczep. Moje dziecko (5 lat) przeszło koszmar po zabiegu robionym
      przez Mrówke. Nie ma już implantu. Nie chcemy i już. Weronika. Pozdro
    • stefania24 Re: implant 30.07.06, 08:03
      Ja jak przedmówcy też mam złe doświadczenia z implantem wszczepianym przez dr.
      Mrówke. My jeszcze mamy, ale tez myśleliśmy o wyjęciu go. Rana się nie goi a po
      zabiegu już prawie pół roku. Też nie wiem co zrobić bo sama nie wiem co będzie
      dalej. Teraz troche żałuje że zadecydowałam o implancie. Gdybym wcześniej
      wiedziała to co teraz wiem to chyba bym raczej tego u mojej córki nie chciała.
      Cierpi a ja razem z nią. Trzymajcie się i coś napiszcie koniecznie. Stefa


      ---------

      Iza 28 m-cy, Nucleus Freedom (10.03.2006)
    • aniabj1 Re: implant 30.07.06, 11:07
      Witam!!
      ja nie mam aż tak złych doświadczeń z dr Mrówką. Julek miał dwie operację i co
      jest prawdą pierwszą nieudaną przeprowadzał właśnie on, ale ona nie miała prawa
      się udać - konsultował ją Skarżyński. Był miły i odpowiadał jako jedyny z
      proszonych na moje natarczywe pytania (byłam zrozpaczona i stale ryczałam).Od
      tego czasu spotkałm go pare razy, zawsze był uśmiechnięty i miły zwłaszcz dla
      Julka. Ja osobiście źle wspominam dwóch innuch lecz nawet nie znam ich nazwisk.

      pozdrawiam Anka mama Julka 2 lata Me-del 40+ C
    • a.jaworskaa Re: implant 30.07.06, 11:58
      witajcie
      To straszne co piszecie! Czy ten dr. Mrówka przeprowadził chociaż jedną udaną
      operację? Myślę, że wiele osób czyta te posty i dla wielu takie uwagi mogą być
      cenne. Przecież nie może byc tak że lekarz uczy się na naszych dzieciach.
      Pozdrawiam
      • isska12 Re: implant 30.07.06, 12:24
        Dzień dobry
        moje dziecko było operowane przez dr. Mrówkę. Jest to dość świeża sprawa ale na
        dzień dzisiajszy rana ładnie się zasklepiła, nic nie wycieka, nie ma obrzęku.
        W miejscu w którym był dren utworzył się strup. Implant jest dość "widoczny", z
        łatwością mogę go wyczuć przez skórę. Pozdrawiam
    • dorci741 Re: implant 30.07.06, 13:50
      Mojego Wiktorka operował dr. Mrówka razem z Profesorem. Operacja była bardzo
      skomplikowana. Jesteśmy bardzo zadowoleni, w szczególności Wiktorek.
      Bardzo się cieszę, że trafiliśmy na tak kompetentny zespół. Wcześniej Wiktorka
      konsultowaliśmy u laryngologów oraz chirurgów i nikt nie chciał się podjąć.
      Dopiero w Kajetanach dziecko zostało odpowiednio potraktowane.
      Implant mamy od prawie trzech miesięcy i widzimy ogromną róznicę.
      Jest dużo lepszy kontakt z dzieckiem, częściej się uśmiecha, wydaje bardzo dużo
      dźwięków.
      Nie rozumiem skąd ta nagonka na dr. Mrówkę?
      Mam wrażenie, że na naszym forum zaczęły się wygłupiać jakieś nieodpowiedzialne
      osoby, które nie wiedzą do czego forum służy.
      Proszę dać sobie spokój i nie wypisywać głupot, bo to forum naprawdę służy
      zagubionym rodzicom i ich chorym dzieciom.
      -
      Dorota mama Wikusia (marzec 2005) obustronny gleboki niedosluch
      implant medel od 30 marca 2006
    • telly-savalas Re: implant 30.07.06, 13:58
      Dzień dobry. Pozwoliłem sobie zabrać głos w tej sprawie. Mój dorosły syn też
      miał niedawno zabieg ale nie robił go dr. Mrówka lecz prof. Skarżyński i jak
      narazie nie ma żadnych wycieków. Rana zasklepia się prawidłowo. Natomiast wiem,
      że operacje wykonywane przez pana Mrówke są podatniejsze na komplikacje typu:
      nie zarastająca się "dziura", jakieś wycieki itd. Ktoś tutaj wcześniej napisał,
      że jest rozgoryczony tym, iż lekarze "nasze dzieci" traktują jako "pole
      doświadczalne". A przeciez tak jest. Przecież każdy wszczep jest inny, i na
      każdym wszczepie czegoś nowego się uczą ponieważ każdy z nas jest inny. Poza
      tym doświadczenie zdobywa się latami, a dr. Mrówka wszczepia implanty dopiero
      od niedawna i stąd może wynikają problemy po zabiegu. Ja bym swojego dziecka
      jemu nie dał. Za dużo wiem o jego "wystepach". Póki co głowa do góry, jutro
      będzie lepiej. Pozdrawiam
    • donatelli Re: implant 30.07.06, 14:32
      zgadzam się z przedmówcą, ja też drugi raz nie dałabym swojego dziecka komuś
      takiemu jak dr. Mrówka. Teraz już jest dobrze, ale była druga operacja którą
      wykonywał Pan Profesor Skarżyński. Natomiast Pani dorci741 ma to szczęście, że
      jej dziecko operowali wspólnie ponieważ w innym wypadku pewnie miałaby inne
      zdanie. Należy się cieszyć, że wszystko z jej dzieckiem od razu jest w
      porządku, że nie musi czekać i martwić się co będzie jutro. To nie jest
      nagonka. Tam są napewno specjaliści wysokiej klasy, ale niektórym napewno
      brakuje jeszcze umiejętności i stąd może takie wypowiedzi zreszta zgodne ze
      stanem faktycznym. sama sie przekonałam, więc nikt mnie nie musi przekonywać.


      ---------
      Dorota, mama Michała lat 8 (imp. I i IV'2006)
    • rachelka3 Re: implant 30.07.06, 21:10
      Witajcie! Nie wiem od czego zacząć....Szok. Ale takie jest życie, na pewne
      rzeczy nie mamy wpływu, a na dodatek to co jedni chwalą, inni mogą udzielić
      nagany. Filip też był operowany przez dr Mrówkę ( grudzień 2005) i u nas było
      wszystko super. Rana pięknie się zagoiła, nie było żadnych komplikacji.
      Współczuję tym, którzy mieli pecha, i mają przykre doświadczenia. Ale nie ma
      ludzi nieomylnych i idealnych. My jesteśmy zadodowoleni, nie mieliśmy wpływu na
      wybór lekarza, ale zostawiając Filipa na stole operacyjnym miałam zaufanie do
      całego personelu medycznego. Kajetany chyba nie mogą zatrudniać partaczy, bo są
      za bardzo znanym ośrodkiem medycznym na świecie w tej dziedzinie. To tyle na ten
      temat. Pozdrawiam. A szczególnie i serdecznie pozdrawiamy Wiktorka i Dorotęsmile
      --
      Marta, mama Filipa (13.04.05) UP- Phonak Supero 412(10.05) UL- Nucleus
      24K/ESPrit 3G ( 02.02); Warszawa
    • fankinet Re: implant 30.07.06, 23:25
      Witam wszystkich bardzo serdecznie. Bardzo mi przykro i szczerze współczuje
      wszystkim tym Rodzicom których dzieci bardzo cierpiały i do tej pory cierpia z
      powodu operacji. U nas dzięki Bogu wszystko przebiegło pomyślnie i rana szybko
      się zagoiła, tak wiec wspominanemu wyżej lekarzowi mogę tylko bardzo dziękować.
      Po upływie ok. 1,5 miesiąca została ładnie zrośnięta blizna. Po operacji,
      jeszcze w szpitalu było trochę strachu, bo Mała miała wysoką gorączkę 39 stopni
      ale jak się poźniej okazało oprocz wszczepionego implantu pojawił sie pierwszy
      ząbek. Pola ma podłączony procesor od 15 maja ale wzszystko zaczęło sie od
      drugiego ustawienia procka, już są widoczne pierwsze efekty. Mała śpiewa,
      gaworzy a nawet wrzeszczy.
      Przy zakładaniu procesora kręci się i czasami płacze ale już po chwili zaczyna
      sie milutki śpiew. Jeszce jedno: częściej ściąga aparat słuchowy niż procesor.
      Na dzień dzisiejszy moge powiedzieć, ze jesteśmy zadowoleni z postepów i z
      decyzji jaką podjęliśmy mamy nadzieję, ze była słuszna. Wszystkim życzę dużo
      zdrowia i powodzenia.



      mama Poli UP Nucleus Freedom UL Otikon G.P
    • weronikamaj Re: implant 31.07.06, 07:50
      Kajetany są napewno dobrym ośrodkiem wszczepiającym implanty ślimakowe ale są
      też ośrodkiem przereklamowanym. aparaturę mają niedostępną gdzie indziej a z
      kadrą różnie to bywa. masz układ to tam pracujuesz i wcale nie musisz być
      fachowcem. zrobią wokół ciebie medialny szum i zrobią z ciebie fachowca nad
      fachowce. a implanty pewnie niedługo zaczną wszczepiać osobą które mają ubytek
      20 dB bo implant to ostatni krzyk mody i każdy go chce mieć za wszelką cenę.
      ale nawet implant nie daje tych samych doznań słuchowych jakie daje naturalny
      słuch. Pozdrawiam. Weronika
      • eba10 Re: implant 31.07.06, 14:23
        popieram odpowiedz weronikamaj gdyz ja starałam sie dostac do Kajetan jak
        najszybciej, niestety kolejka czekania na wizyte rok czasu. Mój syn miał
        wszczepiany implant w Klinice na ul. Banach w Warszawie. Fachowy personel,
        operacji dokonywał sam prof. Niemczyk i tylko on robi operacje. Bardzo dobrze
        wspominam pobyt w szpitalu. A Kajetany są naprawde zareklamowane. Pozdrawiam.

        Dominika, mama Wojtusia ur.22.07.2002r implant Nucleus Freedom od 02.2006r.
    • wolnyobserwator Re: implant 31.07.06, 08:10
      Przedmówczyni ma sporo racji, to jest machina uruchomiona przez media. Są
      najlepsi, najlepsza aparatura itd. Ale jeżeli są najlepsi, to dlaczego zdarzają
      wpadki? Swoją drogą drogą pozdrawiam fachowca nad fachowce w osobie Małgosi -
      ulubienicy i "oczka w głowie" Profesora. Tak dalej. Normalnie słyszący i
      obiektywny. Pozdrawiam
      • andy2211 Re: implant 31.07.06, 08:50
        Witam. Mojego syna w grudniu też operował dr. Mrówka i nie mam żadnych powodów
        żeby na niego narzekać. Rana zagoiła się fantastycznie, obyło się bez jakich
        kolwiek powikłań. Implant działa bez zastrzezeń. Pozdrawiam.
        • weronikamaj Re: implant 31.07.06, 19:55
          Witaj andy2211. Mogę Ci tylko powiedzieć tyle, że masz szczęście. Gdyby coś nie
          tak, to inaczej byś "piał". Niech Twój synek chowa się zdrowo.
          • dianda83 Re: implant 31.07.06, 23:11
            weroniko, ale andy nic takiego nie powiedzial. Podzielil sie swoim spostrzezeniem.
            Racji jednak nikomu nie ujmuję, a to co słychać z różnych zakątków sprawia ze
            wlos się jezy...
          • andy2211 Re: implant 01.08.06, 16:00
            Cześć. Ktos tu prosił o opinie na temat dr. Mrówki więc wyraziłam swoją opinie
            nie po to żeby "ktoś" na mnie najeżdzał.
    • donatelli Re: implant 01.08.06, 08:19
      Nie musicie się zgadzać z przedmówcami ale chociaż starajcie się ich zrozumieć.
      Każda i każdy z nas ma inne doświadczenia jeśli chodzi o implanty z Kajetan.
      Lubimy albo nie chcemy wiedzieć, że nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli by
      było. Ale tam w Kajetanach też się zdarzają wpadki. Zrozumcie to. Pozdrawiam
    • wolnyobserwator Re: implant 01.08.06, 09:05
      Właśnie wszyscy chcemy wierzyć. I głucho, i ślepo wierzymy, że będzie w
      porządku. Bo jesteśmy do tej wiary urabiani. Tylko na około mówi się od dobrych
      przypadkach! A dlaczego nie mówi się o złych przypadkach?! Przecież z tych
      postów wynika, że są też niepowodzenia. Trzeba być obiektywnym. Kajetany to
      napewno dobry ośrodek ale totalnie przereklamowany - przynajmniej tak wynika z
      Waszych wypowiedzi. A błędy były, są i będą i to niezależnie gdzie zabieg
      będzie i przez kogo będzie robiony. Cieszę się, że komuś się powiodło a
      współczuję tym którym się nie powiodło. Pozdrawiam wszystkich a szczególnie
      donatelli i weronikamaj bo ich posty coś tutaj wniosły. Wniosły trochę
      obiektywizmu.
      • anamalia Re: implant 01.08.06, 22:40
        Czesc
        Moj synek przeszedl operacje 4 dni temu, operatorem byl dr Mrowka. Patrze na
        wasze posty i na mojego spiacego synka, a jak sie czuje to mozecie sobie latwo
        wyobrazic. Pisze bo w sumie jestem wsciekla na traktowanie nas rodzicow jak
        polmozgow. Jak dzis pamietam pogadanke w Instytucie gdzie na moje pytanie o to
        czy zdarzaja sie jakies komplikacje po zabiegach , odpowiedziano mi ze kiedys
        sie zdarzaly, ale sa juz wlasciwie calkowicie wyeliminowane. Mowiono tez ze
        dzieci nie moga uprawiac sportow walki, bo chodzi o unikniecie bardzo silnych
        uderzen. A w naszej poradni rehabilitowane jest dziecko, ktore trzeba bylo
        reimplantowac gdyz po prostu spadlo z niskiej kanapy przy normalnych harcach.
        Przeciez powinnam wiedziec o takich sytuacjach przed podjeciem decyzji o
        implancie. Nie mowie ze bym z niego zrezygnowala, bo nie wiem co bym zrobila,
        ale takie traktowanie jest .... no po prostu brak mi slow. W zaden sposub nie
        chce umiejszac zaslug ekipy z Kajetan, ale mydlenie oczu rodzicom jest
        nieprzyzwoite
        --
        Anamalia - mama Witusia ur 03.05.05 - brak odpowiedzi Phonaki Supero 412
        • anamalia Re: implant 01.08.06, 22:51
          uzupelniajac poprzednia wypowiedz : co do samego omawianego doktora,
          rozmawialam z nim w nocy po zabiegu, gdy malemu ciezko bylo zasnac, wydal mi
          sie calkiem sympatyczny i rzeczowy, cierpliwie odpowiadal na wszystkie moje
          pytania.

          --
          Anamalia - mama Witusia ur 03.05.05 - brak odpowiedzi Phonaki Supero 412
          • e-tron Re: implant 04.08.06, 07:31
            Wydaje mi się, ze nie można zwalać winę na jednego lekarza, operacje robi zespół
            chirurgów. Nie wiem jak jest teraz, gdy robionych jest bardzo dużo zabiegów, ale
            przedtem, gdy było ich mniej, to profesor osobiście wprowadzał każdą elektrodę
            do ślimaka, ale ktoś przedtem mu przygotowywał miejsce, a potem wszystko zaszywał.
            Wiele przypadków komplikacji wynika, nie z winy lekarza, ale z odrzucenia przez
            organizm obcego ciała, jakim jest implant. Stąd te długo gojące sie rany i
            strupy, wycieki ropy i tym podobne przypadłości. Najczęściej wynika to pewnie z
            uczulenia na jakiś składnik.
            Na pewno jest trochę takich przypadków, kiedy rana sie nie goi i być może jakaś
            część jest z winy lekarza, ale zdecydowana większość wynika z odrzucenia przez
            organizm wszczepu i trudno sie chyba dziwić, że instytut sie tym nie chwali.

            --
            Pozdrawiam
            Adam, tata Marysi (ur. 13.09.2002 r.),UP-N24R od 03/05, UL-Widex Senso P 38 od
            04/03 i Michała, 9 lat, słyszy normalnie, choć czasem mam wątpliwości smile)),
            Białystok
    • weronikamaj Re: implant 04.08.06, 08:46
      e-tron zgadzam się z Tobą częściowo. Masz racje pisząc, że organizm odrzuca
      implant. Ale to jest jedna strona medalu a druga jest taka, że po prostu
      implanty wszczepaia się hurtowo np. w Kajetanach tak się ostatnio dzieje.
      Wydaje mi się, że są to poważne zabiegi i dlatego jako takie powinny być
      wykonywane przez lekarzy wypoczętych a nie zmęczonych. Nie wiem jak u Ciebie e-
      tron było, ale moje dziecko było operowane 4 z kolei a po nim były jeszcze 4
      nastepne implantacje. I wszystko jednego dnia. Czy to coś Ci nie mówi?
      Pozdrawiam
      • telly-savalas Re: implant 04.08.06, 09:11
        weronikamaj napisała:

        > e-tron zgadzam się z Tobą częściowo. Masz racje pisząc, że organizm odrzuca
        > implant. Ale to jest jedna strona medalu a druga jest taka, że po prostu
        > implanty wszczepaia się hurtowo np. w Kajetanach tak się ostatnio dzieje.
        > Wydaje mi się, że są to poważne zabiegi i dlatego jako takie powinny być
        > wykonywane przez lekarzy wypoczętych a nie zmęczonych. Nie wiem jak u Ciebie
        e-
        > tron było, ale moje dziecko było operowane 4 z kolei a po nim były jeszcze 4
        > nastepne implantacje. I wszystko jednego dnia. Czy to coś Ci nie mówi?
        > Pozdrawiam



        Witam. Nie możemy z góry zakładać i osądzać, że wina w leży zawsze po stronie
        odrzucenia implantu przez organizm, jak i nie możemy wszystkiego zwalać na
        robiących wszczep. Prawda jak zwykle jest pewnie pośrodku. Z tym, że chyba
        jednak ze wskazaniem na lekarzy którzy zabiegami są zmęczeni.
        Pani "weronikamaj" napisała, że w tym samym dniu co jej dziecko było razem
        implantowanych osiem osób. To i tak mało. Rekordowa ilość implantacji
        wykonanych w KAJETANACH w ciągu jednego dnia jest grubo większa. Co mają
        powiedzieć Ci którzy trafili na taki "hurtowy przerób"? Też, jak większość
        zainteresowanych uważam, że implantacja to bardzo poważny zabieg i nie powinno
        byc takich sytuacji, że tych zabiegów jest w ciągu dnia więcej niż np. 2 czy 3!
        Przecież chyba organizacyjnie nie jest to aż takie trudne by wykonywać mniej
        implantacji dziennie - ale za to przyłożyć się do tego zabiegu. W chwili
        obecnej to wszystko chyba idzie na żywioł. Byle szybko, byle jak najwięcej i w
        konsekwencji... byle jak! A, że nie chwalą się przypadkami negatywnymi jest
        chyba zrozumiałym. Nie jest to w ich interesie. Zresztą implantacja zawsze i
        wszędzie niesie za sobą możliwość powikłań. I nie ma znaczenia miejsce
        wykonania zabiegu. Jak ktoś nie ma szczęścia to w drewnianym kościele cegła
        spadnie mu na głowę. Pozdrawiam. Ojciec- dorosłego już implantowanego.
      • achoc Re: implant 04.08.06, 10:46
        Dlatego ja polecam klinikę w Poznaniu. Wszystko odbywa się z większą uwagą i
        spokojem. Nie ma mowy o tym żeby kogoś implantowali np. bez tomografii, co
        słyszałam, że w Kajetanach się praktykuje. Implantacje wykonuje się w pierwszej
        kolejności od rana i 1 operację dziennie. Tak przynajmniej było za naszej
        bytności w szpitalu. Moim zdaniem jest to dobre z wielu przyczyn - jeśli chodzi
        o dzieci - lepiej, gdy nie trzeba czekać pół dnia na zabieg po południu i
        tłumaczyć dziecku, że nie może jeść ani pić, co przy ostatnich upałach byłoby
        nie lada dręczeniem. Maja poszła na blok o 8.00, wróciła o 11.00 i do wieczora
        miała czas, żeby dojść do siebie, więc noc była spokojnie przespana, a następny
        dzień jakby w ogóle nie było żadnej operacjismile))
        --
        Agnieszka mama Mai (ur. 17.02.04) ok. 100 dB, aparaty od 4 mż, Oticon Gaia
        • wolnyobserwator Re: implant 04.08.06, 11:17
          Czytając Wasze wypowiedzi dochodzę do wniosku, że w tych przereklamowanych
          Kajetanach implantacje robi się nie idąc na jakość lecz na ilość! To co tam się
          ostatnio dzieje w kwestii implantacji zakrawa na potępienie. To jest chore jak
          cały system służby zdrowia. Jest chore, nie etyczne i nie moralne. No i
          oczywiście nie uczciwe. Pozdrawiam
          • tubisa Re: implant 04.08.06, 12:04
            Achoc to oczywiste że w poznaniu do implantacji przygotowują się jak do
            wielkiego święta niecodziennie im się przecież taka gratka zdarza. W
            Kajetanach chętnych jest dużo więcej to i operacje są na porządku dziennym. I
            nie ma co tu winić Ośrodek w Kajetanach Oni nas na siłę z ulicy nie ściągają. A
            błędy lekarskie występują wszędzie i w Kajetanach, i w Warszawie i w Poznaniu.
            I nigdzie Nam o nich nie powiedzą co najwyżej szepną że owszem powikłania i to
            nawet bardzo ciężkie występują ale nie u nich tylko tam gdzieś w innych
            ośrodkach. A u nich zawsze wszystko dobrze się kończy. Może dla nich ale
            nikoniecznie dla pacjenta. To samo pytanie zadalam kompetentnym w W-wie,
            Poznaniu i Kajetanach. Wszędzie ta sama odpowiedź. A później co? spotykam ludzi
            po kilkakrotnych reimplantacjach operowanych np w Poznaniu i szukających
            ratunku w Kajetanach.
          • anamalia Re: implant 04.08.06, 13:18
            Nie wiem czy taka ilosc implantacji zakrawa na potepienie.... pomyslcie o tym
            jak skrocil sie czas oczekiwania. Przeciez to bardzo wazne dla naszych dzieci,
            wolelibyscie, tak jak bylo jeszcze calkiem niedawno, czekac w 5-cio letniej
            kolejce, i modlic sie zeby w samych aparatach dziecko osiagalo jakies postepy??
            --
            Anamalia - mama Witusia ur 03.05.05 - brak odpowiedzi Phonaki Supero 412 i
            Piotrusia ur 27.06.03 - dobrze słyszy
            • tubisa Re: implant 04.08.06, 14:39
              Tak Anamalia zgadzam się z Tobą. Im więcej potrzebujących dostanie implant w
              odpowiednim czasie tym chyba lepiej. Szczególnie dla dziecka ten czas jest
              ważny Czekanie 5 lat to strata dla dziecka i spore nerwy dla rodziców. Także te
              narzekanie na zbyt szybkie tempo jest dla mnie niezrozumiałe. Ja jakoś nie
              spotkałam w Kajetanach słaniających się ze zmęczenia lekarzy. Nie zozumiem też
              Pani/Pana która/y pisze o przereklamowaniu Kajetan. Gdzie kończy się reklama a
              zaczyna przereklamowani? To że głośno o tym ośrodku to tylko dowód że coś tam
              się dzieje. Z reguły pozytywnego czasami niekoniecznie. A reklamę ten ośrodek
              zawdzięcza również nam rodzicom dzieci implantowanych i dorosłym
              zaimplantowanym.
              • stefania24 Re: implant 04.08.06, 17:02
                Witajcie. Nie zapominajcie, że oprócz Kajetan implantacje są też wykonywane w
                Poznaniu, Katowicach, Białymstoku, Lublinie i w Warszawie (Szpital Banacha).
                Prwdopodobnie jeszcze w tym roku takie zabiegi będą też wykonywane w Łodzi i
                Gdańsku. A reklame np. Kajetanom w głównej mierze robią media. Jakoś o innych
                ośrodkach rzadko słyszymy w radio, oglądamy w telewizji czy czytamy w prasie. Z
                tego wniosek, że inne ośrodki wszczepiające implanty nie mają siły przebicia by
                zaistnieć w mediach, co nie oznacza, że w tych niereklamowanych zabiegi są
                lepsze lub gorsze niż w Kajetanach. A błędów w sztuce jest tam więcej niż w
                innych ośrodkach bo wszczepiają tych implantów najwięcej niż gdzie indziej to i
                o błąd łatwiej. Pozdrawiam
              • dalmag Re: implant 07.08.06, 09:05
                W Kajetanach jest kilkadziesiąt miejsc i zajmują się tam głównie tym "co się
                kręci" wokół słuchu, a w innych ośrodkach na "tą działkę" przypada może
                kilkanaście miejsc na oddziale. A że dobrze nagłośnony w mediach to tylko się
                cieszyć, bo wiecej ludzi może sie dowiedzieć o tym, gdzie szukać pomocy.
                --
                Magda, mama Amelki (30.10.2002r.), ok.100 dB, aparaty od 7 m.ż., UL - Oticon-
                Digifocus II compact Power, UP - implant Med-el C40+ (30.03.2005)

                mój Amelik
        • irys28 Re: implant 04.10.06, 19:26
          achoc ma racje jeśli chodzi o tomografie od znajomych córka miała operacje w
          Kajetanach ,była już na stole operacyjnym i gdy ją zaczeli operować okazało się
          że nie ma gdzie założyć tych kabelkow w ślimaku bo nie zrobiono dziecku
          tomografu.I oczywiście zaszyli ją z powrotem.
    • telly-savalas Re: implant 07.08.06, 13:34
      Witam. Ponieważ większość postów zawiera się w uwagach dotyczących implantacji
      pozwolę sobie wyrazić swoją w tym zakresie opinię poparta własnymi obserwacjami
      i rozmowami z osobami implantowanymi (z różnym skutkiem) oraz z ich rodzinami.
      W odniesieniu do tematu tabu czyli szeroko rozumianych błędów medycznych
      uważam, że zasada "primum non nocere" jest dziś ważniejsza niż w czasach
      Hipokratesa, bo nowoczesna opieka zdrowotna jest o wiele bardziej skomplikowana
      i ryzykowna. Błędy cechują każde ludzkie działania, ale nie można sie na nich
      uczyć, szczególnie w służbie zdrowia. W tym celu niezbędne jest zgłasznie
      zdarzeń nieporżądanych właściwym organom. Zgłaszanie błędów medycznych nie
      służy piętnowaniu i podważaniu wiarygodności zawodowej lekarzy, nie jest też
      zbieraniem materiału dowodowego po to by zwiększać roszczenia pacjentów. Ale
      muszą się czytający ten post zgodzić ze mną, że nie ma nic bardziej okrutnego
      niz ukrywanie błędów medycznych. To wydanie wyroku na pacjenta i nieudzielenie
      mu pomocy. Oznacza to, że nikt nie odpowiada za to, co się stało a pacjentowi
      pozostaje się zwracać do Pana Boga. Lekarz to zawód zaufania publicznego, ale o
      to zaufanie trzeba cały czas dbać. Wielu lekarzy za swoją pracę powinno stać na
      piedestale ale ich ciężka praca i dobro które czynią nie może roztaczać
      ochronnego parasola nad wszystkimi. Takiej jest moje zdanie w tym zakresie.
      Pozdrawiam wszystkich implantowiczów i ich najbliższych. Jeżeli ktoś ma jakieś
      zapytania albo po prostu chce porozmawiać zapraszam na gg 734756 lub 6535878.

      Marian - ojciec dorosłego implantowanego
    • e-tron Re: implant 09.08.06, 08:59
      Trudno się dziwić, że się reklamują, bo maja, czym się chwalić, wystarczy
      spojrzeć na stan dzisiejszej służby zdrowia i na sytuację w Kajetanach.
      Pieniądze idą za klientem. Do specjalisty czeka się po kilka miesięcy, a na
      koniec roku okazuje się, że NFZ "zaoszczędził" kilka milionów złotych, bo ktoś
      gdzieś źle zaplanował limit przyjęć. Każdy szpital sam negocjuje kontrakty i
      jeśli wynegocjował 1 zabieg na dzień to tyle robi. Przypuszczam, że w Poznaniu
      nie robi się tylu zabiegów ze względu na dobro klienta, tylko po prostu więcej
      nie są w stanie zrobić albo maja taki kontrakt, który sami wynegocjowali. Nie
      bądźmy naiwni, w całym tym zamieszaniu kasa jest na pierwszym miejscu, a pacjent
      daleko, daleko za nią.
      Nigdzie w Polsce nie widziałem szpitala, który miałby taki standard obsługi i
      takie warunki pobytu.
      Marysia była operowana jako 3 i ostatnia w tym dniu, czekaliśmy od 8 do 14,
      trochę ze swojej winy, ale też małej dezinformacji ze strony anestezjologa,
      który telefonicznie zgodził się na to, żeby mała wypiła i zjadła, przed godziną
      7, okazało się potem, że nie powinna. Nie miała tez robionej tomografii przed
      zabiegiem

      --
      Pozdrawiam
      Adam, tata Marysi (ur. 13.09.2002 r.),UP-N24R od 03/05, UL-Widex Senso P 38 od
      04/03 i Michała, 9 lat, słyszy normalnie, choć czasem mam wątpliwości smile)),
      Białystok
      • pa13 Re: implant 15.08.06, 22:46

        może to są uczulenia na porcelane a nie błendy dr mrówy ja widziałam sama
        dziewczynke która była uczulona i rana się nie goiła a operował ją profesor



        aga mama dominiki implant med-el 2005
        • dianda83 Re: implant 11.11.06, 10:41
          myślę że "dobrze ze się reklamują", jest pojęciem nieco drażliwym.
          Dlaczego?
          Otóz... w skutek akcji pewnej Telewizji, Warszawa, a dokładniej Kajtki dostały
          nieco forsy na implanty. Inne ośrodki otrzymują je w zatwarzająco małych
          ilościach, ale co z tego? Tak na prawdę to tylu implantów nie potrzebują, bo
          zasadniczo wszczepiają od 90dB w dół (zakładając że sporo zostaje odrzuconych z
          powodu problemów ze ślimakiem... czego bez tomografii nie wiemy). Zatem mają
          czas na "zabawę" z pacjentem.

          Jeśli zaś pacjent odrzuca przeszczep... czy nie powinny zostać wprowadzopne
          badania, które wyleiminują ten problem? Koszta byłby nieporównywalnie mniejsze
          niż reimplantacje... a przynajmniej lepsze dla samego pacjent.
          Dlatego dla mnie jest nie do pomyślenia, że jakikolwiek ośrodek może się
          zastawiać "odrzutem". Prawdziwe "odrzuty" ciała obecego są na prawdę rzadko..
          reszta to od uczuleń.

          Co więcej... statystyki są bezlitosne sad, i nawet jesli to podzielic na ilośc
          operacji wykonanych w innych miastach, TAM i tak wypadają gorzej. Nie mniej
          jednak... "tyle lat działań, wszyscy nie mogą być zadowoloeni. Jak w życiu".

          Mam też do wszystkich prośbę... nie oceniajmy innych. Jeśli ktoś mowi ze cos nie
          wyszło, to widocznie tak się stało. Nie robi nagonki, może przezył na prawdę
          dużo? I po prostu potrzebuje kawałka miejsca by się wyżalić.
          Jeśli nie znamy człowieka osobiście i jego dokonan tez nie poznalismy, będąc
          naocznym świdkiem... czy mamy prawo go oceniac?

          Pozdrawiam

          ----------------
          DN 11.11.2006
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka