11.01.08, 20:55
witam. Mam niesłyszące dziecko, które zostało kwalifikowane do
wszczepu implantu. Wiele o implancie czytam i mam pytanie czy kogoś
z Was implant rozczarował, nie spełnił oczekiwań, okazał się
przereklamowany? Czy komuś zdarzyło się że pokładał w implancie
wielkie nadzieje a okazało się że nie przyniósł on żadnych korzyści
dziecku albo znikome korzyści? Jak pytam lekarzy to mówią że
wszystko zależy od dziecka, od chorób współistniejących, od
rehabilitacji . Proszę napiszcie jak to jest u Was? pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • anamalia Re: implant 11.01.08, 21:37
      Cześć biedronka,
      ja jestem trochę rozczarowana, ale to pewnie dlatego ze u innych
      implant tak wspaniale pomógl dzieciom w rozwoju a u nas kiepsko. Moj
      maly słyszy dzwięki na niezłym poziomie, ale nie rozumie co sie do
      niego mówi , ani nie mówi sam. No wiec szukamy tych innych przyczyn
      o których mowili ci lekarze (neurologicznych). Moze znajdziemy ,
      moze nie. Ale tak naprawde gdybym miała znow decydować to pewnie
      znow wybrałabym implant, bo slyszenie jest u malego duuzo lepsze niż
      w aparatach, a to przecież też ważne.
      Pozdrawiam i życzę dobrej decyzji
      --
      Anamalia - mama Witusia ur 03.05.05 - brak odpowiedzi UL-Phonak
      Supero 412, UP-Nucleus Freedom (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.03 -
      dobrze słyszy
      • czerwonabiedron Re: implant 13.01.08, 14:03
        witam. To fajnie że mały lepiej słyszy. Mam nadzieję że w
        przyszłości zacznie też rozumieć i mówić. Może potrzebuje więcej
        czasu. Dziękuję za życzenia "dobrej decyzji". Tylko że chyba Ten
        Jedyny tam wysoko w niebie wie jaka jest ta dobra decyzja
        • achoc Re: implant 14.01.08, 10:46
          To prawda, że wiele zależy od dziecka, ale moim zdaniem najwięcej od
          rehabilitacji - zarówno przed, jak i po wszczepie. Sam implant nie leczy
          głuchoty, wbrew temu, co się mówi w mediach - tym bardziej mnie denerwują
          bzdurne reportaże w stylu "po operacji wszczepu implantu dziecko odzyskało
          słuch, prof. przywrócił słuch..." Każdy, kto to przeszedł wie, że tak nie jest.
          Nabywanie kompetencji językowych jest długotrwałym i pracochłonnym procesem, w
          którym urządzenie jest jednym z elementów. Równie ważnie, jak nie ważniejsze
          jest prawidłowe ustawienie procesora, codzienna praca rodziców i terapeutów.
          Znam dzieci, które po dwóch latach od wszczepu nie mówią nic w zrozumiałym
          języku i takie, które po pół roku mówią płynnie całymi zdaniami.
          --
          Agnieszka mama Mai (ur. 17.02.04) ok. 100 dB, UP Nucleus Freedom

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka