Dodaj do ulubionych

nasza polska szara rzeczywistość

16.09.08, 09:07
jeszcze nie doszłam do siebie po tej strasznej diagnozie, że moja Haneczka nie
słyszy, a tu zaczęły się boje z biurokracją, chciałam kupić Hani jak
najszybciej aparaciki, a tu się okazało że najpierw musi być wydane orzeczenie
o niepełnosprawności żeby uzyskać zwrot z PFRON-u, a później okazało się że
nie skorzystam z pomocy PFRON właściwie nigdy bo zawsze brane jest pod uwagę
kryterium finansowe, w tej chwili to jest kwota 1475 zł na osobę, u nas wyszło
troszkę więcej. Czy to znaczy że nie potrzebuję pomocy i że za wszystko mam
płacić sama, myślałam że jak mam trochę wyższy dochód to po prostu dostaniemy
mniejsze dofinansowanie, a babka poinformowała mnie że jeżeli dochód na osobę
przekracza kwotę 1475 zł to nie dostaniemy ani grosza ani teraz ani nigdy czy
to prawda????? To niesprawiedliwe, mój mąż ciężko pracuje nie ma go cały dzień
w domu, jestem właściwie cały czas sama z dziećmi i dlatego Hania ma być
poszkodowana czyż nie wystarczająco została pokrzywdzona przez los??? Co mogę
zrobić czy przepisy są sztywne w tym przypadku czy to leży w czyjejś gestii
żeby jednak przyznać nam te pieniądze??? Chciałabym w przyszłości wyjeżdżać z
Hanią na turnusy rehabilitacyjne, ale jeśli będę musiała sama płacić całość to
nie dam rady co robić???Poradźcie coś!!!!Czy cały czas będzie już pod górkę??
--
Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
(25.04.2002)
Obserwuj wątek
    • kasia130300 Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 10:34
      rozumiem twoje rozgoryczenie ale popatrz z drugiej strony
      jestem szefem 23 osobowej załogi średnia ich płaca 1600 zł brutto ich
      współmałżonkowie zarabiają podobnie mają średnio po 2 dzieci .
      PEFRON ma określoną kwotę na rok jak dostaniesz ty oni nie.
      pomyśl jak z 3200 brutto wyżyć 4 osoby a jeszcze wziąć pożyczkę na aparaty.
      nie martw się o pieniądze może zakład pracy męża pomoże?
      co do aparatów w instytucie jest około 20% taniej niż w moim mieście
      możesz się potargować
      możesz zamówić już teraz aparaty i wkładki u protetyka to trochę trwa NFZ nie
      potrzebuje orzeczenia o niepełnosprawności a jak będziesz płacić z własnej
      kieszeni to się targuj trwa to tak długo przez to dofinansowanie możesz
      zapłacić sama a potem ewentulnie jak się załapiesz w dochodach prześlą ci na konto.
      jest jeszcze 1 opcja domelduj babcię z niską rentą to dochód na osobę będzie
      mniejszy

      życzę powodzenia na pewno wszystko będzie dobrze kasa kasą ale i tak najwięcej
      zależy od wkładu twojej pracy w rehabilitację

      jak moi rodzice dowiedzieli się o niedosłuchu mojej córki i o cenie aparatów
      przynieśli na drugi dzień pieniądze i dali jej w ręce .
      a wież mi mają małe emerytury
      • ewa_o_l Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 10:44
        No to jesteś szczęśliwa, bo ja praktycznie nie mam rodziców, moja mama nie żyje
        od 32 lat, a mój tata no cóż prawie nie utrzymujemy kontaktów, jak się
        dowiedział o Hani to przyjechał owszem ale na 20 min po to żeby się pokłócić,
        męża rodzice mieszkają w innym mieście i też nie jesteśmy w bliskich kontaktach,
        z tą babcią to świetny pomysł tylko że nie mam już żadnej babci, mój mąż dopiero
        niedawno awansował i dlatego zdecydowaliśmy się na drugie dziecko wcześniej nie
        było nas stać, spłacamy kredyt mieszkaniowy i samochodowy z tym że samochodu już
        nie mamy bo mąż skasował...taki rok pechowy. Myślę że dofinansowanie powinno
        dostać każde dziecko niepełnosprawne bez względu na zarobki rodziców,
        --
        Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
        (25.04.2002)
    • achoc Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 11:15
      Zgadzam się w 100% z Ewą. Co to ma do rzeczy, czy ktoś ma takie a nie inne
      dochody? Każdy z nas płaci składki na ZUS - ci, co zarabiają więcej płacą
      więcej, więc coś takiego jak aparaty, które są w końcu niezbędne do życia dla
      dziecka powinny być w 100% finansowane przez państwo. Nie mówiąc już o kosztach
      utrzymania aparatów czy implantów - baterii, napraw, wkładek itd.... Niestety
      żyjemy, gdzie żyjemy, więc niewiele można zrobić. Moja rada - składaj odwołanie
      i walcz.
      --
      Agnieszka mama Mai i Jagódki
      • ewa_o_l Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 11:33
        No dochodzi jeszcze jedna kwestia za chwilę idę na urlop wychowawczy, którego
        nie planowałam, ale w obecnej sytuacji muszę i z tego co wiem nie dostanę
        również żadnych pieniędzy więc te dochody znowu się zmniejszą, słyszałam że w
        niektórych krajach Europy płaci się matce dziecka niepełnosprawnego, która
        zdecydowała się nim osobiście opiekować, ale u nas jest jak jest. Przecież te
        pieniądze nie są dla rodziców tylko dla dziecka na ściśle określony cel, który
        trzeba udokumentować, nawet nasi "wspaniali" politycy doszli do wniosku że
        dzieci nie należy różnicować i wszystkim przyznali becikowe w równej wysokości!
        --
        Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
        (25.04.2002)
        • lenka1403 Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 14:37
          Witaj Ewo!
          Czuję to samo rozgoryczenie co ty. Niestety nam doszła jeszcze
          rehabilitacja ruchowa 4x w tygodniu a od przyszłego poniedziałku
          zaczynamy rehabilitację u logopedy a tam musimy dojeżdżać 60km. Ja
          jestem na wychowawczym i tylko mąż pracuje. Składaliśmy prośbę o
          dofinansowanie z miejsca pracy i otrzymaliśmy. Bedziemy się starać o
          następne, tym razem w głównej siedzibie firmy. Spróbujcie i wy.
          Musicie mieć ZFŚS, który ma pieniądze przeznaczone na podobne
          wypadki losowe.
          Kasia, mama Lenki UP 70dB, UL brak sygnału
      • wosmar Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 23:15
        Ja takze sie zgadzam odn. szarej rzeczywistosci.
        Ja rowniez pracowalam tzn. bylam na macierzynskiem a maz troche
        lepiej zarabiali okazalo sie ze mozemy liczyc tylko na NFZ do
        aparatow. Tez kredyty do placenie. Tylko u nas synek ze sprzezonymi
        wadami powaznie chore serce, wodoglowie, gluchota, postac wiotka-
        porazenie mozgowe.!
        No i w ciagu miesiaca musielismy miec kase na: -aparaty sluchowe,
        fotelik rehabilitacyjny do stymulacji postawy i jedzenia,
        pionizator i inne sprzety . W jednym miesiacu mielismy wydac samych
        doplat ok.9.ooo zl- to mnie przeraza...a dziecko wciaz rosnie i
        potrzeby z wiekiem.
        Ja do pracy na razie nie wroce- dziecko potrzebuje bardzo czestych-
        zatem prywatnych kosztownych rehabilitacj- bo w przychodni czekalam
        na 1 zajecia 3 m-ce! W takim tepie to synek chyba bylby "roslinka"


        Oczywiscie uwazam ze powinny byc jakies "widelki" w dofinansowaniu
        i/lub w zaleznosci od stopnia schorzenia i jego skomplikowania i
        mozliwosci wyleczenia...

        Ludzie biedniejsi -tzn. dzieci z takich rodzin powinny miec wieksze
        dofinansowanie- ale Naszym dzieciom tym z rodzin o wyzszych
        dochodach nie mozna przeciez przekreslic roznych pomocy i
        dofinansowania.
        Przeciez nie po to uczylismy sie czy pracujemy godzinami - a nie
        wylegujemy w domach - aby teraz za to cierpialy nasze dzieci.
        Powinna byc jakas sprawiedliwa pomoc...

        Przeciez moja rodzina i inni od lat placimy podatki i takze pomagamy
        innym dzieciom w fundacjach...to dlaczego Nam nie moze nikt pomoc.

        Ja skorzystalam z namowy Rehabilitanta- ktory powiedzial ze jestesmy
        uziemieni do konca naszych chwil...i zapisalam synka do Fundacji.
        Tylko czasem troche glupio i jakos....dziwnie tak sie prosic-
        czlowiek czuje sie nieswojo - a przeciez kazdego moze spotkac
        podobny los.


        -
        Pozdrawiam-Mari mama Michała (ur. 10-08-2006r);UP:08.07r-Nucleus
        Freedom,UL:Widex SV38-ale syn go wyrzuca z ucha!!!no i niestety wady
        sprzężone...żyć nie umieraćwink
    • lenka1403 Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 18:32
      Jak się okazało, że nasza mała urodziła się z wadą wrodzoną, to sam
      dział personalny zaproponował mi żebym złożyła wniosek o jak oni to
      mówią ''zapomogę''. Nigdy od nikogo nic nie pożyczałam a co dopiero
      mówić o jakiejś zapomodze, myślałam że są przecież ludzie w gorszej
      sytuacji niż my, a poza tym jakoś głupio mi było starać się o coś
      takiego. W każdej firmie istnieje coś takiego a raczej powinno
      istnieć jak Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych. Złożyłam wniosek
      z uzasadnieniem problemu i dostaliśmy 2000zł. Niby niewiele ale
      zawsze to coś nam pomogło. Teraz jak się dowiedzieli, że nasza Lenka
      ma głęboki niedosłuch zaproponowali żebyśmy starali się o kolejne
      dofinansowanie, tym razem pchną to dalej i być może mamy szansę na
      więcej pieniędzy, oni to potraktują jako wypadek losowy. Nie wiem na
      ile w innych firmach podchodzą do takich spraw, ale zawsze można się
      dowiedzieć, choć bywa to czasami przykre zwrócić się o taką pomoc.
      Ale przecież robimy to dla swojego dziecka.
      Kasia, mama Lenki (ur14,03,2008) głęboki niedosłuch
    • kasia130300 Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 18:43
      niezależnie od dochodów dostajemy zasiłek pielęgnacyjny na dziecko
      niepełnosprawne 153 zł
      każdy większy zakład pracy ma fundusz socjalny i udziela zapomóg losowych w moim
      jest specjalny oddzielny na dzieci niepełnosprawne zakłady lubią "chwalić
      się"swoją wspaniałomyślnością jest to dobrze spostrzegane przez innych więc
      chętnie dofinansowuje np. sprzęt rehabilitacyjny turnusy rehabilitacyjne, nie
      dają gotówki zapewne trzeba przedstawić orzeczenie o niepełnosprawności i
      rachunki np. za aparaty
      fundusz socjalny jest w zakładzie obowiązkowy wartość % od liczby zatrudnionych
      w zakładzie musi być szczegółowy regulamin określający sposób dysponowania
      funduszem np. bony na święta pomoc socjalna itp.
      niektóre zakłady mają specjalne druki do wypełnienia w innych wystarczy podanie
      przeważnie zajmuje się tym dział kadr.
      jeśli twój małżonek pracuje zapewne nie będzie problemu a jeśli ty jesteś na
      wychowawczym możesz też złożyć prośbę o zapomogę w zakładzie w którym pracowałaś
      nadal jesteś ich pracownikiem chyba że umowa ci wygasła na wychowawczym.
      • anamalia Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 19:10
        U nas bylo troche inaczej, w MOPS-ie mielismy zlozyc zaswiadczenie o
        zarobkach z poprzedniego roku, kiedy Witka jescze nie bylo i szystko
        dzielilo sie na 3. Wiec powiedzialam ze to nielogiczne bo przeciez
        teraz jest nas 4 - i powinno sie dzielic na 4 - co daje zupelnie
        inna kwote i pani w Mopsie uznala moja argumentcje i kazala
        przyniesc rozliczenia za ten okres w ktorym Witus juz byl.
        Moze u ciebie tez daloby sie przedstawic aktualna twoja sytuacje tzn
        taka w ktorej masz jedno dziecko wiecej i do tego jestes na
        wychowawczym wiec jest o jedna pensje mniej. Sprobuj
        --
        Anamalia - mama Witusia ur 03.05.2005 - brak odpowiedzi, UP-Nucleus
        Freedom (16.08.06) i Piotrusia ur 27.06.2003 - dobrze słyszy
        • ewa_o_l Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 20:34
          Dzięki dziewczyny za podpowiedzi będę na pewno działać na wszystkich frontach,
          tylko zrobiło mi się przykro bo nigdy nic od państwa nie dostałam nawet jak
          urodziłam syna to zlikwidowali akurat zasiłek porodowy dla wszystkich-
          wprowadzili kryterium dochodowe, rodzinne też mi się nie należało to są małe
          pieniądze, które dużo u mnie nie zmienią a niektórym być może życie ratują, ale
          miło coś dostać. Do lekarzy też prywatnie bo państwowo Cię olewają i ciągle te
          same leki przepisują albo trzeba długo czekać, ale człowiek się cieszył że nie
          ma poważnych problemów, ale teraz to się naprawdę wkurzyłam. Żeby naszym
          dzieciom wyrównać szanse nikt nikogo nie powinien pytać o zarobki tylko jak już
          napisałyście zwracać 100% wydatków związanych z niepełnosprawnością naszych
          dzieci. Całe szczęście że nasze kochane państwo refunduje implanty inaczej
          byłoby naprawdę krucho, chociaż z tego co czytałam na tym forum byli też i tacy
          rodzice którzy płacili sami. Pozdrawiam cieplutko!
          --
          Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
          (25.04.2002)
    • wosmar Re: nasza polska szara rzeczywistość 16.09.08, 23:16

      Ja takze sie zgadzam odn. szarej rzeczywistosci.
      Ja rowniez pracowalam tzn. bylam na macierzynskiem a maz troche
      lepiej zarabiali okazalo sie ze mozemy liczyc tylko na NFZ do
      aparatow. Tez kredyty do placenie. Tylko u nas synek ze sprzezonymi
      wadami powaznie chore serce, wodoglowie, gluchota, postac wiotka-
      porazenie mozgowe.!
      No i w ciagu miesiaca musielismy miec kase na: -aparaty sluchowe,
      fotelik rehabilitacyjny do stymulacji postawy i jedzenia,
      pionizator i inne sprzety . W jednym miesiacu mielismy wydac samych
      doplat ok.9.ooo zl- to mnie przeraza...a dziecko wciaz rosnie i
      potrzeby z wiekiem.
      Ja do pracy na razie nie wroce- dziecko potrzebuje bardzo czestych-
      zatem prywatnych kosztownych rehabilitacj- bo w przychodni czekalam
      na 1 zajecia 3 m-ce! W takim tepie to synek chyba bylby "roslinka"


      Oczywiscie uwazam ze powinny byc jakies "widelki" w dofinansowaniu
      i/lub w zaleznosci od stopnia schorzenia i jego skomplikowania i
      mozliwosci wyleczenia...

      Ludzie biedniejsi -tzn. dzieci z takich rodzin powinny miec wieksze
      dofinansowanie- ale Naszym dzieciom tym z rodzin o wyzszych
      dochodach nie mozna przeciez przekreslic roznych pomocy i
      dofinansowania.
      Przeciez nie po to uczylismy sie czy pracujemy godzinami - a nie
      wylegujemy w domach - aby teraz za to cierpialy nasze dzieci.
      Powinna byc jakas sprawiedliwa pomoc...

      Przeciez moja rodzina i inni od lat placimy podatki i takze pomagamy
      innym dzieciom w fundacjach...to dlaczego Nam nie moze nikt pomoc.

      Ja skorzystalam z namowy Rehabilitanta- ktory powiedzial ze jestesmy
      uziemieni do konca naszych chwil...i zapisalam synka do Fundacji.
      Tylko czasem troche glupio i jakos....dziwnie tak sie prosic-
      czlowiek czuje sie nieswojo - a przeciez kazdego moze spotkac
      podobny los.


      --
      Pozdrawiam-Mari mama Michała (ur. 10-08-2006r);UP:08.07r-Nucleus
      Freedom,UL:Widex SV38-ale syn go wyrzuca z ucha!!!no i niestety wady
      sprzężone...żyć nie umieraćwink
      • ewa_o_l Re: nasza polska szara rzeczywistość 17.09.08, 08:44
        I dlatego powinny być takie uregulowania w kwestii pomocy dzieciom
        niepełnosprawnym żeby nie trzeba było prosić! Medycyna idzie jak burza i mam
        nadzieję że nie będziecie uziemieni do końca Waszych dni, bo Wasz synek będzie
        kiedyś samodzielny na pewno! Pozdrawiam!
        --
        Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
        (25.04.2002)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka