Dodaj do ulubionych

jeszcze jedna prośba :)

12.12.08, 07:43
mam jeszcze jedną prośbę, jeżeli ktoś znajdzie czas to proszę
opowiedzcie mi jak to jest w Kajetanach? od momentu orzyjazdu,
poprzez konsultacje, operacje i czs op opercji, jak długo się tam
przebywa i w ogóle wsztsrko co dotycze operacji wszczepu implantu,
wielkie dzięki już góry zaczynam już się chyba denerwować!!!!

pozdrawiamy Olafek i jego mama!!!
Edytor zaawansowany
  • dalmag 12.12.08, 08:38
    Agami poczytaj forum, wielokrotnie było już na ten temat pisane smile
    Troszkę wysiłku... wink
    --
    Magda, mama Amelki (30.10.2002r.), ok.100 dB, aparaty od 7 m.ż., UL -
    Oticon-Digifocus II compact Power, UP - implant Med-el C40+
    (30.03.2005)
  • ewa_o_l 12.12.08, 09:10
    przyjeżdżasz dzień wcześniej, lekarz ogląda dziecko uszy, gardło przegląda
    dokumenty i kwaterują was w części szpitalnej, na drugi dzień od rana operacja,
    6 godzin przed operacją dziecko nie może jeść ani pić, rano idziesz z dzieckiem
    na salę operacyjną usypiają dziecko wychodzisz i czekasz, gdzieś po ok godzince
    ponownie cię zapraszają i wybudzają dziecko widok jest okropny najgorsze jest to
    że dziecko płacze nie daje się uspokoić, ale podają leki przeciwbólowe i jest
    ok,dziecko jest ospałe, czasami wymiotuje, ale później jakoś po południu
    wszystko wraca do normy, o ile można tak powiedzieć. Później cały dzień i noc
    jesteście jeszcze w części szpitalnej, a na drugi dzień przenoszą was do części
    hotelowej. Najgorsze są te łóżka, śpisz z dzieckiem na jednym łóżku, ja dwie
    noce prawie nie zmrużyłam oka, pilnując żeby Hania nie spadła z łóżka, a co
    dalej to pewnie napisze Monika jak wróci, bo pewnie czytałaś że nam się nie
    udało i wróciliśmy do domu




























    --
    Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
    (25.04.2002)
  • agami1501 12.12.08, 09:32
    oczywiście, że cztałam i bardzo Wam współczuje znów czekacie i znów
    będziecie musiały przez to wszystko przechodzić, wielkie dzięki za
    to "sprawozdanie" dobrze wwiedzieć czego się można spodziewać
    w Hani życzę szybkiego powrotu do zdrowia i szczęśliwego wszczepu smile
    pozdrawiamy!!!
  • elawal 12.12.08, 13:25
    a w Poznaniu dziecko dostaje łóżeczko, a rodzic łóżko. dzieci różnie reagują, moja Hania po wybudzeniu była bardzo niespokojna, jeszcze na bloku dostała chyba coś na uspokojenie i zasnęła, pospała może półtorej godzinki, wstała i jeździła po korytarzu na jeździku smile, chociaż pani anestezjolog mówiła, że musiała dostać dużo leków podczas operacji, tzn. chodzi mi o narkozę. Leki przeciwbólowe też dostała tylko raz, w dzień operacji i to profilaktycznie.
    --
    Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (phonak Naida) i słyszącego Karola (ur. 15.05.2000)
  • monika_29 12.12.08, 13:47
    Potwierdzam wszystko to co napisała ewa_o_l. Dodam tylko, że jeśli
    wszystko jest ok. to po 2 dniach pobytu w części hotelowej wypisują
    dziecko do domu. Obsługa lekarska jest super, cała organizacja
    również. Pielęgniarki z małymi wyjatkami też bardzo miłe i uprzejme.
    Bez problemu na każde życzenie lub tez same dają dziecku czopki
    przeciwbólowe.
    Jeśli chodzi o część hotelowa to pokoje głownie są 2, 3 osobowe. W
    każdym jest łazienka, tv na pieniążki. Małe dzieci są tam traktowane
    priorytetowo. Tzn. nigdzie nie czekasz w kolejce do lekarza na
    zdjęcie opatrunku, do wypisu też byłam pierwsza choć kolejka była
    baaaardzo długa. Generalnie polecam Kajetany.

    pozdrawiam,
    Monika mama Karolinki ( od 08.12.2008 Nucleus Freedom)
  • agami1501 15.12.08, 13:06
    już teraz nie wiem czy to wszystko jest normalne, wyznaczyli nam
    termin zabiegu na 29 grudnia a 28 konsultacje, przed chwilą
    odebrałam telefon z Kajetan, że 28 konultacji nie będzie, będzie ona
    29 grudnia o 8 rano i zabieg rówież, dzieciątko ma być na czczo, czy
    tak można z podróży dziecko zabrać na stół opercyjny??? kiedy
    dziecko może zjeść ostatni posiłek??? coraz bardziej jestem
    przerażona, czy ktoś z Was też tak miał???
  • elawal 15.12.08, 13:44
    My też tak mieliśmy, z tą tylko róznicą, ze wszczep był w Poznaniu, dzień wcześnieśniej byliśmy przyjęci na oddział, małą zbadał anestezjolog, laryngolog i na własną prośbę pojechaliśmy do domu, bo dojazd zajmuje nam 30 min, więc nie chcieliśmy się stresować smile, ale jeszcze raz zaznaczam, że wyszliśmy na własną prośbe i mój mąż pracuje w służbie zdrowia, więc np. sam założył małej wenflon, wróciliśmy do szpitala godzinę przed operacją, ale już przygotowani. Ja przepraszam, ale czy nikogo nie przeraża to co się dzieje w Kajetanach, nie wydaje się wam, ze tam nie przeestrzega się żadnych procedur? Agami1501, mam nadzieję, że twój synek miał robiony tomograf, jeśli tak to dopilnuj, żeby napewno go ktoś obejrzał i przeczytał opis.
    A-ha, i wystarczy jeśli dziecko nie będzie jadło 6 godz. przed operacją, tylko niech to będzie jakiś lekki posiłek, najlepiej mleczko.
    Z całego serca życze Wam powodzenia i już teraz trzymam kciuki.
    --
    Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (phonak Naida) i słyszącego Karola (ur. 15.05.2000)
  • monika_29 15.12.08, 21:44
    Elawal, a co masz na myśli, mówiąc że w Kajetanach " nie przestrzega
    się żadnych procedur?"
    Tomograf? kazali zrobić, a opis badania TK też wzięli do wglądu.

    pozdrawiam
    --
    Monika mama Karolinki ur. 26.03.2008 r. UP Nucleus Freedom od
    08.12.2008 r.
  • agami1501 16.12.08, 08:34
    nikt mi nie kazał robić tomografu, czy powinnam go zrobić na własną
    rękę???
    monika 29 czy robiłaś tomograf?
  • monika_29 16.12.08, 09:47
    Jak byliśmy 2 dnia w Kajetanach na kwalifikacji do wszczepienia
    implantu. Dostaliśmy skierowanie na TK i zalecenia jakie zrobić
    badania krwi przed operacją. Za kazdym razem jak dzwoniłam do
    Kajetan aby zapytać o termin operacji zawsze panie pytały czy mam
    juz badanie TK i szczepienie przeciw żółtaczce. TK zrobiłam a
    lekarze przed operacja ogladali opis badania.

    pozdrawiam
    --
    Monika mama Karolinki ur. 26.03.2008 r. UP Nucleus Freedom od
    08.12.2008 r.
  • agami1501 16.12.08, 11:05
    ja dostałam tylko nawet nie skierowanie tylko informacje że mam
    zrobić dziecku - grupę krwi, morfologię, APTT i PT i nic więcej, my
    byliśmy na kwalifikacji w IFPS w Warszawie, i co ja mam teraz robić,
    nie mogę się dodzwonić do Kajetan, żeby porozmawiać z kimś
    kompetentnym, po prostu oszaleje!!!
  • ewa_o_l 16.12.08, 15:58
    zrób na własną rękę, tak jak ja,jeszcze masz czas, my też z instytutu nie
    dostaliśmy skierowania, a jak zadzwoniłam to się dowiedziałam że oni nie robią
    tylko dają skierowanie, którego akurat nam nie dali i robiłam w Łodzi na własną
    rękę, pani dr z instytutu przysłała mi skierowanie ale okazało się nie potrzebne
    ale teraz nie wiem czy był sens robić to badanie ponieważ w Kajetanach chyba
    nikt go nie oglądał, a płyty nawet nie chcieli tylko sam opis
    --
    Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
    (25.04.2002)
  • elawal 17.12.08, 09:44
    Właśnie o tym mówię! To niewiarygodne, ale w Kajetanach tomograf przed operacją nie jest regułą. Wszepienie implantu to nie jest operacja neurochirurgiczna, ale jednak operacja głowy, ja nie wiem jak można tak na ślepo. Na tym forum jest historia chłopca, który musiał być reoperowany, ponieważ za pierwszym razem wpychali mu elektrodę na ślepo, wydawało im się, że jest jakiś opór, więc nie wszczepili implantu. Zrobili TK i okazało się, że jednak jest wszystko dobrze i wszczepiali jeszcze raz, ale dlaczego przez czyjeś zaniedbanie, czy nie wiem co, dziecko musiało się tak nacierpieć. A przypadek Ewy i Hani? Ewa mówiła, że w opisie było, że są zmiany z prawej strony, to dlaczego próbowano wszczepić implant do prawego ucha? Albo, czy zgodna z procedurą jest, nawet nie chodzi o procedurę, ale wogóle, kwalifikacja po jednym badaniu bera, bez psychologa, logopedy, nawet bez drugiej bery? Nie tylko kwalifikacja, ale nawet termin operacji, i do tego po trzech tygodniach noszenia aparatów. Albo dziewczynka, która w Kajetanach została zdiagnozowana, że ma głęboki obustronny niedosłuch, a roumienie i mówienie ma na poziomie 50 dB, ale już dzwonili, żeby przyjechać na operację i nikt nie pytał jak mała się rozwija, a może przecież wogóle nie będzie potrzebny implant? I jest tego niestety więcej! Nie wiem jak wygląda pierwsze podłączenie, bo zgodnie z procedurami powinno się to odbywać przez klika dni. Albo jeszcze, nikogo nie oburza, że rodzice nie mają wpływu na to z jakim implantem dziecko wyjedzie z bloku operacyjnego? I ta gadka profesora, że dopiero jak otworzy główkę to zobaczy czy pasuje medel czy nucleus. to co, czy to znaczy, że jak w innych ośrodkach wszczepiają tylko nucleusy, to co drugie dziecko odsyłają z kwitkiem? Dobrze niech wszczepiają różne rodzaje implantów, ale przed operacją rodzic powienien wiedzieć jaki implant dostanie jego dziecko i wtedy może wyrazić zgodę, albo nie!
    Moi drodzy ja nie wątpię, bo i jakim prawem, że prof. Skarżyński jest wybitnym specjalistą, ale jestem w tym temacie od niedawna, a po prostu włos mi sie na głowie jeży, jak o tym wszystkim pomyślę. Nie wiem, może za bardzo to wszystko analizuję, ale nie chciałabym przeżywać takiej traumy jak np. rodzice tego chłopca, o którym wspominałam, albo rodzice Hani, czy nawet Agami, która też się teraz denerwuje, bo nic nie wiedziała o tomografie, ale jeśli my, rodzice, nic z tym nie zrobimy, i wszyscy będziemy piać z zachwytu jak to super jest w Kajetanach, jaki personel, sprzęt, warunki i wogóle, to będzie jeszcze gorzej! W większości przypadków pewnie jest super, ale niestety jest też coraz więcej przypadków, kiedy coś jest nie tak i może to trzeba nagłaśniać, zwracać uwagę, żeby wszystko odbywała się tak jak należy.
    --
    Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (phonak Naida) i słyszącego Karola (ur. 15.05.2000)
  • sylwia11022000 17.12.08, 10:06
    a ja miałam skierowanie z kajetan na tomografię
    --
    mama Sylwii ur.2000 UP-implant medel 40c+ od 03/2003 /UL-implant
    medel pulsar od 12/2007
  • mamaantosi 17.12.08, 18:52
    My też mieliśmy skierowanie i osobiście wcale nie uważam , że w Kajetanach nie
    przestrzega się procedur , natomiast jeśli chodzi o historie typu ... jeden
    chłopczyk miał coś nie tak , a dziewczynka jeszcze coś innego krążą na temat
    każdej placówki w której wykonuję się zabiegi ... słyszałam ,że w Poznaniu np
    było kilka przypadków źle podłączonych elektrod ... a czy te historie są
    prawdziwe czy wyssane z palca to już inna bajka smile
    Pozdrawiam smile
    --
    Ola, mama Antosi, ur. 18.05.2007, obustronnie powyżej 100 db, i Marty, ur.
    13.02.1997, słyszy ale tylko to co chce wink
    Antosia
  • elawal 17.12.08, 20:54
    Tak, w Poznaniu były przypadki, że implanty nie działały tak jak należy i może
    właśnie dlatego, że zostało to nagłośnione, teraz tak bardzo się starają i
    przestrzegają procedur. I różnica jest taka, że w Poznaniu to były innego
    rodzaju błędy, a w Kajetanach to są po prostu, nawet nie wiem jak to nazwać,
    zaniedbania, niechlujstwo, czy celowe działanie. I jeśli uważasz, że kilka
    przypadków w ciągu miesiąca, czy dwóch, o których wspominano na tym forum, a
    jest ich pewnie więcej, to jest normalne, to ja jestem chyba nienormalna.
    --
    Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (phonak Naida) i słyszącego
    Karola (ur. 15.05.2000)
  • fogito 17.12.08, 20:10
    Ja nawet nie dotknęłam problemu implantu, ale faktycznie to co się
    wyprawia w Kajetanach często jest szokujace. Ja spotkałam się z
    profesorem kilka razy osobiście i miałam problem z przekonaniem go o
    słuszności moich podejrzeń. Jak pewnie wielu na tym forum wie,
    wywiozłam w końcu dziecko do Stanów i tam zdiagnozowałm w ciągu
    dwóch dni.
    Gdybym wtedy wiedziała to co wiem teraz, to nie pozwoliłabym się
    spuścic wtedy na drzewo. A tak niestety jak wielu rodziców wycofałam
    się, a mąż uznał mnie za paranoiczkę. No bo skoro profesor coś
    powiedział...
    W Stanach okazało się, ze dziecko ma wadę wrodzoną, która nie
    została w Kajetanach zdiagnozowana pomimo wielu wizyt i leżenia
    nawet na stole operacyjnym.
    Moja jedyna rada dla rodziców, to edukować się samodzielnie i
    walczyć o dobro dziecka.
  • premium.0 17.12.08, 21:55
    Nie wiem czy twoje dziecko miało wszczepiony implant czy nie. Jaka
    to jest wada wrodzona u dziecka.My rodzice edukujemy się ,ale
    dochodzimy do tego sami i walczymy o dobro dla dziecka i chcemy
    zrobić i robimy wszystko aby żyło nirmalnie
  • fogito 18.12.08, 07:00
    Moj syn ma zle wyksztalcone kosteczkie sluchowe obu uszu. Wade
    wykryl tomograf i badanie ABR - proste a jednak nie zrobione w
    Kajetanach pomimo wielu wizyt tamze.
  • ewa_o_l 18.12.08, 09:46
    no tak ale jednak trudno dyskutować z autorytetem, który sam o sobie mówi
    podczas rozmowy że wykonuje 800 operacji rocznie od 14 lat a ja wiem tylko tyle
    co przeczytam w internecie. Poza tym nie mam już siły walczyć z lekarzami trzeba
    w końcu komuś zaufać, nie mogę zakładać że wszyscy lekarze to partacze, myślę że
    profesor Skarżyński wie co robi, a błędy w sztuce lekarskiej zdarzają się
    wszędzie i w Poznaniu i w Kajetanach
    --
    Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
    (25.04.2002)
  • lenka1403 18.12.08, 11:02
    My dopiero kwalifikację mamy w maju. Aparaty mamy od września. Z
    jednej strony byłam załamana, że tak dłgo mamy czekać, ostatnio
    jednak chyba się cieszę. Lenka ma dopiero 9m-cy, wiele już przeszła
    i wizja kolejnej operacji mnie przeraża. Poza tym zaczęła już robić
    lekkie postępy. Podziwiam Cię Ewo_o_I że tak szybko się
    zdecydowaliście, oczywiście jestem całym sercem z wami
    --
    Kasia, mama Lenki (ur.14.03.2008) UP-75db UL-100dB aparataowana w
    wieku 6m-cy. Aparaty Phonak Eleva411
  • monika_29 18.12.08, 11:15
    Elawal, coś ty taka cięta na te Kajetany ? zrobiły ci coś ? Kobieto
    wyluzuj. Siejesz tylko zamęt i strach dla innych rodziców. Uczepiłaś
    się tego TK i jakis tam znalezionych przypadków w internecie. A
    pomyslałaś, że w każdej "plotce" jest troche prawdy ? Mówisz o Hani.
    Owszem Hania miała TK i było napisane , że sa tam widoczne zmiany
    zapalne. I co? I włanie to, że profesor oczyśćił uszko ze stanu
    zapalnego i kazał czekać az wszystko będzie dobrze. Wówczas dopiero
    będą wszczepiać implant. Uważasz, że źle zrobił ? A co miał
    implantować dziecko ze stanem zapalnym ucha? Albo to zostawić, kto
    miałby to niby zrobić ? Wiesz gdyby faktycznie zależało im na
    zbijaniu kasy. To owszem pewnie by tak zrobili. A tak, na spokojnie
    po wyleczeniu dziecko bedzie operowane ponownie. Fakt, dla matki i
    dziecka to podwójny stres ale coś trzba było zrobić, czyż nie?
    Zarzucasz , że rodzice nie mają prawa wyboru modelu implantu. A
    przepraszam czy ty masz tak fachową, medyczną wiedze na ten temat
    zeby podejmowac tak wazne decyzje ? czym byś sie kierowała,
    nowościa, kolorem ? To nie pacjenci decydują o modelu np. zastawki
    serca itp. My pacjenci musimy mieć zaufanie do lekarzy. W koncu to
    oni sa tu specjalistami a nie my. Gdyby tak każdy był sceptycznie
    nastwiony do lekarza to powinniśmy sami sie leczyć.
    Wspominasz róznież, że w Kajetanach jest więcej przypadków
    zaniedbań. Skoro tam jest najwięcej wszczepów to i więcej się może
    zdarzyc zaniedbań. Proste. Wychwalasz Poznań. A co tam wszystko jest
    takie super, hiper ? NIEWIERZE !!!! wszedzie zdarzaja sie wieksze
    lub mniejsze zaniedbania.
    W każdym badz razie. Ja zawsze i wszedzie bede pozytywnie
    wypowiadała się na temat Kajetan. Bo nie mam powodu aby na nich
    psioczyć. Byłam tam na kwalifikacji. Przez 2 dni zrobiono mojej
    córce mnóswto badań. Bardzo dobrze się nami zaopiekowano. Pani
    psycholog i logopeda były cudowne. Ciepłe, miłe i bardzo serdeczne.
    Psychicznie podniosły mnie na duchu. Inni ludzie, tez przemili.
    Opieka lekarska, fachowość obsługi medycznej oceniam bardzo wysoko.

    Dodam, że przed wszczepieniem implantu mieliśmy wizyte u psychologa,
    legopedy, były robione rózne badania słuchu, elektrostymulacja, ABR.
    Kazali zrobic TK, morfologie. I wszystkie te wyniki badań ogladali
    przed operację. Tak więc TK nie był robiony na odczepnego.

    Z czysrtym sumieniem polecam osrodek w Kajetanach.
    --
    Monika mama Karolinki ur. 26.03.2008 r. UP Nucleus Freedom od
    08.12.2008 r.
  • tataantosi 18.12.08, 11:34
    Powiem więcej! Nam kazali zrobić nawet rezonans magnetyczny!
    I tyle. No tomograf też robiliśmy i nawet skierowanie dostalismy, a
    co!
    A tak na serio, to uważam, że pośpiech w Kajetanach to w przypadku
    małych dzieci nie do końca jest zły. Mamy naprawdę stosunkowo
    niewiele czasu aby coś zmienić u naszych dzieciaczków.
    Poza tym porównując Kajetany do szpitali na Śląsku to powiem
    szczerze, że podziwiam organizację pracy w Kajetanach i życzę
    wszystkim dyrektorom szpitali aby mieli tyle pacjentów co Kajetany.
    Pozdrawiam,
    --
    Wojtek, córka Antosia ur. 18-05-2007 r., niedosłuch głęboki na obu
    uszkach, UP Bernafon Extreme 120 od 9 m.ż., UL Nucleus Freedom od
    14.10.2008

    Antosia
  • fogito 18.12.08, 12:50
    Gdyby pacjenci osobiście płacili za implanty to na pewno mieliby
    możliwość wyboru. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej.
  • agami1501 18.12.08, 14:03
    wiecie co robicie??? siejecie zamęt!!!
    dzięki Monika za Twoje opinie, rozmawiałam też mamą
    dziewczynki,która została zaimplantowana w 7 miesiącu swojego życia
    właśnie w Kajetanach, słyszałam jej euforie, zadwolenie i szczęście
    w głosie, opowiadała mi ze szczegółami jak i co, także podjęłam już
    decyzje, już nieczgo nie czytam i nie zaglądam na internet, muszę
    teraz dbać o mojego synka, żęby był zdrowy, podarować mu szczęśliwe
    święta a 29 grudnia stawiamy się w Kajetanach!!!
    trzymajcie za nas kciuki!!!
    pozdrawiam
  • monika_29 18.12.08, 20:10
    Agami1501, wszystko będzie dobrze. Powodzenia, będe trzymała za was
    kciuki.

    pozdrawiam
    --
    Monika mama Karolinki ur. 26.03.2008 r. UP Nucleus Freedom od
    08.12.2008 r.
  • elawal 18.12.08, 21:11
    Kobieto, nie chciałam siać zamętu, tylko zwrócić uwagę na istotne sprawy.
    Przypięłam się do TK bo to przy wszczepieniu implantów bardzo ważne badanie. I
    cieszę się, monika_29, że zostałyście tak świetnie potraktowane, i nie wiem jak
    Ty, ale ja chciałabym, żeby inni rodzice i ich dzieci, też zostały tak
    potraktowane, a tak nie jest i zastanawiam się dlaczego. Z całego serca życzę
    wszystkim powodzenia. Pozdrawiam.
    --
    Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (phonak Naida) i słyszącego
    Karola (ur. 15.05.2000)
  • Gość: majach13 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.08, 21:22
    Elewal sama pisałaś w którymś poście , że Twoj mąż jest ze służby
    zdrowia i sam malej zakladal wenflon itp. - więc chyba wiem czemu
    masz takie podejscie...do Kajetan. Nie jestem mamą dziecka z wadą
    słuchu ale mój ukochany siostrzeniec ma wadę słuchu. W związku z
    losową życiową tragedią ja zajmowalałam sie małym siostry i od 7
    miesiąca jeździłam na rehabilitację. Poznałam chłopca - z okolic
    Poznania , który byl zaimplantowany w Poznaniu - i po 2 latach
    wdarla sie infekcja czy alergia - w kazdym razie malemu wyciagneli
    elektrody i czekal 2 Lata !!!!!!!!!!! na ponowna łaskawą
    inplantacje !!! Nikt sie nim nie interesowal , dziecko i rodzice
    przezyli koszmar - 2 lata głuchoty dla dziecka ktore mowilo ,
    slyszalo wspaniale sie rozwijalo...Rodzice spotkali sie po wszystkim
    z przedstawicielami Medicusa - z Wroclawia - i Ci ludzie byli
    zszokowani postawa Szyftera !!! Powiedzieli ze nie spotkali sie z
    takim traktowaniem w zadnym innym osrodku....Nie pisze tego zeby
    kogos szkalowac ale mnie ta historia sklonila do zgloszenia sie do
    Warszawy - i nie załuje - prof to wspanialy , cieply czlowiek ,
    wspanialy personel , dziekuje Bogu ze Stasiu trafil na niego.
    Leżenia na Przybyszewskiego i traktowania przez personel - nie życze
    nikomu....Przepraszam za dłużyzne ale nie moge czytac jak te
    zdenerwowane Mamy są jeszcze dobijane gadaniem o procedurach .
    Trzymam Za Was Wszystkich kciuki - gadajacy Stasiek - teżsmile






    t
  • ewa_o_l 18.12.08, 21:31
    Agami nie martw się wszystko będzie dobrze, ale radziłabym Ci jednak zrobić
    tomograf przed operacją i to nie jest zaniedbanie Kajetan tylko instytutu na
    pstrowskiego bo z tego co czytałam Wy też najpierw trafiliście tam, mnie też
    profesor przekonał do siebie i wydaje mi się że on nadzoruje wszystkie operacje
    więc wszystko powinno być ok. Trzymam za Was kciuki mocno, mocno
    --
    Ewa mama Hani( ur.20.12.2007) z głębokim niedosłuchem i słyszącego Wiktora
    (25.04.2002)
  • elawal 18.12.08, 21:38
    I jeszcze jedno, nie napisałam tego, żeby się z kimś kłócić, jesteśmy tu po to,
    żeby się wspierać i żeby walczyć o dobro dzieci, taka była moja intencja.
    A-ha, nigdy nie napisałam, że w Poznaniu jest idealnie, bo nie jest, porównałam
    tylko "napiętnowany Poznań" z "idealnymi Kajetanami".
    Pozdrawiam
    --
    Ela, mama Hani (ur. 27.03.2007) UP-110dB, UL-100dB (phonak Naida) i słyszącego
    Karola (ur. 15.05.2000)
  • tataantosi 19.12.08, 14:47
    A ja z innej beczki! Idą Święta i nie pozostaje nam nic innego jak
    tylko radować się i życzyć wszystkim zdrowia i cierpliwości i
    gadulstwa naszych pociech!

    ps. a w dodatku pada śnieg i fajniej się robi na sercu!
    --
    Wojtek, córka Antosia ur. 18-05-2007 r., niedosłuch głęboki na obu
    uszkach, UP Bernafon Extreme 120 od 9 m.ż., UL Nucleus Freedom od
    14.10.2008

    Antosia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka