Najlepsze książki o Bożym Narodzeniu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chcę Was zapytać o ulubione książki o Świętach Bożego Narodzenia -
    najpiękniejsze, namądrzejsze, najciekawsze dla Was i Waszych dzieci?
    Nowości i te od lat już czytane.
    W centrach handlowych zaczęło się przedświąteczne kuszenie, jutro w
    zerówce mamy andrzejki. Więc i książki czas odkurzyć (dostałam
    ręczny odkurzacz, już się cieszę na wielkie porządki w książkach:)
    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
    (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
    (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
    przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • Mamy i lubimy:
    * Petsonowe "Goście na Boże Narodzenie" Svena Nordqvist'a
    shop.mediarodzina.com.pl/catalogue/search/?search-title=Go%C5%9Bcie+na+Bo%C5%BCe+Narodzenie&x=0&y=0
    * "Opowiadania wigilijne"
    http://www.wyd-literatura.com.pl/ksiazka_szczegoly.php?id=235

    Jednak NAJ-NAJ u Nas są:

    * "Gdzie jest Mikołaj?" - polecam dla tych, których zaczynają męczyć wątpliwości w prawdziwość św.Mikołaja
    www.egmont.pl/pl/ksiazki/pelna_oferta/art176.html

    * "Czwarty król" - dla trochę starszych: od 9-10 lat wzwyż; przypowieść, według mnie mądra i "niepłytka"- że się tak wyrażę
    merlin.pl/Czwarty-krol_Wydawnictwo-Diecezjalne-Sandomierz/browse/product/1,493713.html
  • Do nas dotarła w tym tygodniu "Wigilijna opowieść" Wildsmitha i spodobała się bardzo, ale jak na razie tylko mi. Dziecię dostanie książkę pewnie w grudniu, może na Mikołajki, może na Święta, a może w kalendarzu adwentowym. W każdym razie muszę mieć jeszcze czas na spisanie tłumaczenia, bo to wersja angielskojęzyczna, a dziecię nie znosi, gdy mama czyta jedną wersję książki, tata inną, a babcia odmawia czytania ;)

    Na książki świąteczne już czas, więc wieczorem wyciągnę pudło z szafy i obejrzę co tam mamy.

    --
    "Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść."
  • Jeżeli chodzi o dzieci to już dla 2 latka "Puk,puk!Kto tam?"
    oczywiscie. U nas hit od lat -czytany, przeglądany, opowiadany.
    Teraz dorosła do niego młodsza siostra i znowu zauważam fascynację
    tą pozycją.
  • Polecam "Świąteczne opowieści"

    http://merlin.pl/Swiateczne-opowiesci_Bob-
    Hartman/browse/product/1,491154.html

    to ksiażka dla tych którzy szukają lektury o tradycji religijnej
    Świąt Bożego Narodzenia. Dobrym i przystępnym językiem opowiedziana
    historia biblijna, ponadto dużo opowieści o tradycjach światecznych
    w różnych krajach - Święty Mikołaj, włoska Befana, czeski Święty
    Wacław, i wiele innych z różnych stron świata, także opowiadanie o
    tradycji choinki.
    Niezwykle przyjemna lektura na czas adwentowy. I sporo czytania.
    Zaczynaliśmy czytać rok temu z czterolatką, w tym roku świetnie się
    czyta, pewnie w następnych latach będziemy po nią sięgać z równą
    przyjemnością.

    Obok wszelakich mikołajowych, bullerbynowych i findusowych lektur
    okołoświątecznych jest to bardzo dobra pozycja.

    A dla starszych oczywiście "Bóg się rodzi" z ilustracjami Józefa
    Wilkonia - jedyna w swoim rodzaju.
    merlin.pl/Bog-sie-rodzi-ksiazka-plyta-z-koledami-z-roznych-zakatkow-Europy_Maciej-Krupa-Kuba/browse/product/1,575508.html
    rodzaj leksykony o świętach i tradycjach świątecznych.
  • Dziękuję za przypomnienie o Świątecznych opowieściach. Chyba ją
    domówię na szybko (jako uzupełnienie do Księgi Biblii Skokowskiego).
    My sami często wracamy do Bożonarodzeniowej owieczki, opowiadającej
    o Bożym Narodzeniu z perspektywy zwierząt:
    sanctus.com.pl/szczegoly/1700/bozonarodzeniowa_owieczka
  • Koniecznie Tajemnica Bożego Narodzenia, pomijając wszelkie
    mankamenty, wspaniała lektura przedświąteczna do czytania po
    kawałeczku:) Z dziecięcych oczywiście Puk puk kto tam, czytamy z J.
    od dwóch dni i znowu niezmiernie się podoba:)
  • W biegłym roku Mysza (wtedy jeszcze nie miała 2 lat) uwielbiała oprócz "Puk, puk" małą książeczkę z wysuwanymi obrazkami kupioną też w edycji
    Janet Sacks "Boże Narodzenie. Książeczka z niezwykłymi obrazkami"

    http://www.edycja.pl/index.php?mod=ksiegarnia&item=1295

    (Linkuję na stronę edycji, choć tam jest niedostępna, bo tam zamieścili zdjęcie i widać o co chodzi z tą "niezwykłością" obrazków. Zerkałam na strony innych księgarni i ta książka jest dostępna).

    --
    "Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść."
  • No i proszę - wymieniłyście już 3 książki, które chciałam tu
    wspomnieć:)

    "Puk, puk, kto tam?" - dla maluchów. Dla mnie ma dużą wartość
    sentymentalną. Nasz starszy dostał ją, gdy miał 2 lata i potem tak
    pięknie ją cytował ("Majija i Józief siukają jakiegoś miejścia, bo
    dziś ma się najodzić dziećko Majiji":) Historyjka prosta, ale przez
    swą formę (okienka, niespodzianki) wprowadza maluchy w
    przedświąteczny nastrój pełen oczekiwania.

    "Wigilijna opowieść" Wildsmitha - piękna w formie, mądra, zupełnie
    niedydaktycznie podająca swoje przesłanie.

    "Bóg się rodzi" - piękny wizualnie leksykon dla wierzących i
    niewierzących (mam wrażenie, że dobrze, że nie wydało jej
    wydawnictwo wyznaniowe, dzięki temu pozbawiony jest przesłodzenia:).

    Dodam jeszcze "Troje dzieci i gwiazdę" - opowieść dla starszych
    przedszkolaków o wedrówce dzieci trzech mędrców śladami ojców.

    Mam poczucie, że nie ma szans na przeczytanie ze starszym wszystkich
    książek na temat Bożego Narodzenia, które zgromadziliśmy. Kolejne
    czekają w skrytce. A tu akurat "Opowieści z Narnii" w czytaniu (już
    trzecia część, ale trzeba by przerwać, żeby wejść z innymi tematami).
    Co robić?:)
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • "Jak pracuje święty Mikołaj" - na wesoło, z przymrużeniem oka dla przedszkolaków
    (u nas w użyciu już ponad rok, bez względu na porę roku, zmęczona bardzo ;-))

    "Gdzie jest Mikołaj" -kupiłam teraz córeczce i baardzo mnie zauroczyła. Podobnie
    jak świąteczny Pettson :)

    Zainspirowana tym wątkiem wrzuciłam do koszyka "Bóg się rodzi", choć z religią u
    mnie na bakier...
  • Mamy, lubimy i kolejny rok bedziemy czytać:
    Cornelia Funke "Kiedy Święty Mikołaj spadł z nieba"
    Sven Nordqvist "Goście na Boże Narodzenie"
    M. Bateson-Hill, K. Littlewood "Opowieść Bożonarodzeniowa"
  • > Mamy, lubimy i kolejny rok bedziemy czytać:
    > Cornelia Funke "Kiedy Święty Mikołaj spadł z nieba"
    Z jakim słuchaczem czytałaś po raz pierwszy? Zastanawiałam się czy w
    tym roku nie zacząć ale skoro jeszcze nie padło powątpiewanie w
    istnienie Mikołaja to może lepiej go nie wywoływać niepotrzebnie
    problemu który wywoła się tak czy siak.
    To świetna książka.
  • 27.11.09, 13:56
    www.nk.com.pl/engine/index.php?page=ksiazka&id=666&damaged=1&tytul=Kiedy%20Święty%20Mikołaj%20spadł%
    20z%20nieba&autorzy=Autor:%20Cornelia%20Funke%20Ilustrator:%20Paul%
    20Howard%20Tłumacz:%20Anna%20Wziątek

    gloria24.pl/ksiazki.php?akcja=opis&iKatId=27&iProdId=84665116
    oraz
    Historie wigilijne R. Banaszczyk - córka dostała je dwa lata temu i
    bardzo polubiła.
    www.poczytaj.pl/43737
  • Pierwszy raz czytaliśmy w zeszłym roku, kiedy córka miała 5,3 lat,
    bardzo przeżywała dramatyczne zwroty akcji, pod koniec czytająca
    mama nawet się ciut rozkleiła he, he (moja córka ani trochę, bo to
    charakter tatusiowy). W tym roku już mi przypomniała, że powoli czas
    na ponowną lekturę.
    Jeśli chodzi o delikatną naturę istnienia Mikołaja, to u nas nie ma
    z tym problemu, córka wszystkie nieścisłości i bark logiki tłumaczy
    sobie świąteczną magią, która sprawia, ze wszystko jest możliwe, na
    świecie są różni Mikołaje i każdy z nich ma inne przygody :-).
  • U nas króluje "Boże Narodzenie w Bullerbyn." Zaraz potem świąteczny
    Findus.
  • "Bóg się rodzi" wykorzystaliśmy sobie dziś na przybliżenie sensu
    Andrzejek (dzisiaj odbyła się andrzejkowa impreza w zerówce).
    (Naprawdę, można być z religią na bakier a ta książka się przydaje,
    na dodatek jest piękna, u mnie zakładką w tej książce jest
    bożonarodzeniowa kartka świąteczna Wilkonia).

    Wszystkie krótkie książki - "Boże Narodzenie w Bullerbyn",
    świątecznego Findusa i kilkanaście innych - mam zamiar wrzucić do
    adwentowego kalendarza, będziemy je danego dnia czytać, może uda się
    połączyć z jakimś zadaniem. Tak samo fragmenty "Bóg się rodzi",
    czy "Świąt w moim domu" z Edycji. Ale co zrobić z Mikołajem, co
    spadł z nieba, bożonarodzeniowym Janoschem, dziadkiem do orzechów,
    Mikołajem od mlecznych zębów, tajemnicą Gaardera i innymi grubasami?
    Najfajniej byłoby wziąć miesiąc urlopu i zaraz po powrocie
    dziecięcia ze szkoły czytać, czytać, czytać:))
    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • abepe napisała:

    > "Bóg się rodzi" - piękny wizualnie leksykon dla wierzących i
    > niewierzących (mam wrażenie, że dobrze, że nie wydało jej
    > wydawnictwo wyznaniowe, dzięki temu pozbawiony jest przesłodzenia:)
    czy to o tą książkę chodzi:
    merlin.pl/Bog-sie-rodzi-ksiazka-plyta-z-koledami-z-roznych-zakatkow-Europy_Maciej-Krupa-Kuba/browse/product/1,575508.html?
    Jeżeli nie to poproszę o link.

    Dzięki za inspiracje książkowe, bo u nas na razie książki okołonarodzeniowe, a
    teraz wrzuciłam do koszyka kilka, które pozwolą nam poczuć i zrozumieć o co tak
    na prawdę chodzi...i właśnie jeszcze tej o której abepe pisze poszukuję. Czy ta
    książka dla 4 latka będzie zrozumiała?

    Z góry dziękuję
    Anka

    --
    "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do wymazania i
    na całe życie". Phil Bosmans
  • abepe napisała:

    > "Bóg się rodzi" wykorzystaliśmy sobie dziś na przybliżenie sensu
    > Andrzejek (dzisiaj odbyła się andrzejkowa impreza w zerówce).
    > (Naprawdę, można być z religią na bakier a ta książka się przydaje,
    > na dodatek jest piękna, u mnie zakładką w tej książce jest
    > bożonarodzeniowa kartka świąteczna Wilkonia).
    >
    > Wszystkie krótkie książki - "Boże Narodzenie w Bullerbyn",
    > świątecznego Findusa i kilkanaście innych - mam zamiar wrzucić do
    > adwentowego kalendarza, będziemy je danego dnia czytać, może uda się
    > połączyć z jakimś zadaniem. Tak samo fragmenty "Bóg się rodzi",
    > czy "Świąt w moim domu" z Edycji. Ale co zrobić z Mikołajem, co
    > spadł z nieba, bożonarodzeniowym Janoschem, dziadkiem do orzechów,
    > Mikołajem od mlecznych zębów, tajemnicą Gaardera i innymi grubasami?
    > Najfajniej byłoby wziąć miesiąc urlopu i zaraz po powrocie
    > dziecięcia ze szkoły czytać, czytać, czytać:))


    --
    "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do wymazania i
    na całe życie". Phil Bosmans
  • Ależ namieszałam i nabałaganiłam w tym wątku...
    trzy posty, a wszystko po to aby dowiedzieć się o książkę "Bóg się rodzi" o
    której abepe pisała.

    Dziękuję za odpowiedź i przepraszam za wielokrotne posty.

    "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do wymazania i
    na całe życie". Phil Bosmans
  • Tak, to ta książka:)

    Dla czterolatka może być wiele rzeczy za trudnych, bo książka jest
    właściwie dla dorosłych. Ale jej wartośc polega także na tym, że
    możemy sobie przeczytać sami a dziecku przekazać własnymi słowami
    to, co uznamy za ważne w tym momencie. Mój sześciolatek, gdyby mu
    czytać słowo w słowo, też pewnie niektórych informacji by nie
    zrozumiał, niektóre omijam, niektóre tłumaczę dodatkowo. Są tu także
    ciekawostki, które lubią dzieci:)
    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
    (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
    (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
    przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • Wielkie dzięki, przekonałaś mnie...kupuję:)
    --
    "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do
    wymazania i na całe życie". Phil Bosmans
  • Witam,
    wchodzę na stronę merlina i mało co mogę znaleźć? (puk,puk..., "Bóg
    się rodzi",itd..). "opowieści wigilijnej" Wildsmitha to chyba
    nigdzie nie kupię? Czy zamawaicie w jednej księgarni? Jakiej?
    Dziękuję, pozdrawiam, jola
  • "Puk, puk" chyba jest obecnie niedostępne, Wildsmith już od bardzo
    dawna.
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • Chwilę trwało, ale "Puk, puk..." znalazłam na stronie Edycji (w kategorii "gryzaki")
    www.edycja.pl/index.php?mod=ksiegarnia&item=586
    A tu www.sklep.gildia.pl/literatura/117333-vicki-howie-moira-mclean-puk-puk-kto-tam to nawet napisali, że data wydania to listopad 2009. Czyżby wznowienie?

    --
    "Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść."
  • Może faktycznie było wznowienie, bo w piątek na własne oczy w witrynie księgarni
    w Gdyni widziałam "Puk-puk"!
  • Rewelacja - kupować "Puk, puk"!!!

    Lulilu - w której księgarni?
    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka
    (...)zawsze była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków
    (...).Dzieci bzdurzą i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to
    przechodzi. Któremu nie przejdzie - zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • > Lulilu - w której księgarni?

    Na Świętojańskiej w ksiegarni przy kościele NMP- mniej więcej vis-a-
    vis Pizza Hut.
  • lulilu napisała:

    >
    > Na Świętojańskiej w ksiegarni przy kościele NMP- mniej więcej vis-
    a-
    > vis Pizza Hut.

    Aha, tak myślałam, to księgarnia paulińska chyba.
    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • Dorzucam jeszcze "Święta w moim domu. Boże Narodzenie" z edycji św.
    Pawła - kopalnia pomysłów do adwentowego kalendarza, opowieści
    biblijne podane w przystępny dla przedszkolaka sposób, scenki z
    życia rodziny przygotowującej się do świąt (umiarkowanie
    dydaktyczne), piosenki, przepisy itd. Forma - strawna (dla
    poprawy "trawienia" można przejść do "Bóg się rodzi":)


    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
    bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
    zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
    dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • Dzisiaj zaczęliśmy świątecznego Janoscha "A w wigilię przyjdzie niedźwiedź".

    Główną wadą książki jest to, że ma za krótkie rozdziały ;)

    Tak, że aby zminimalizować jęki w kwestii "a dlaczeeego nie poczytaasz dalej? co było dalej z Kacprem Gadułką i Kretem??" odbył się panel dyskusyjny w temacie "Pyszna grochóweczka z winerkami, czyli jak niewiele do szczęścia potrzeba w mroźną i głodną grudniową noc".

    --
    "Skad ja miałam wziąść hentai w PRLu, hę? Z internetu? " - by Lezbobimbo
  • mama_kotula napisała:

    > Dzisiaj zaczęliśmy świątecznego Janoscha "A w wigilię przyjdzie
    niedźwiedź".

    A my nie, bo starszy nabroił, gdy byłam w pracy i za karę nie odbyło
    się czytanie na dobranoc:( A młodszy za mały.
    W zeszłym roku mieliśmy z tego dużo radości. Teraz mam radość, bo od
    miesiąca mam w domu prawdziwego Kacpra Gadułkę:)))))))))))))))
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)
  • Ech, jakbym ja moim za brojenie miała stosować kary pt. nie czytamy, to byśmy nie czytali NIC i NIGDY.

    Dzisiejsza kara za wrzaski to zakaz spania na podłodze. Kara nie wypaliła, przed chwilą u nich byłam - oboje jak anioły śpią. Jak takie milutkie dwa aniołki zwinięte w kłębki na poduszkach na dywanie, okryte jedną kołdrą. A przysięgłabym, że wyszłam z pokoju dopiero wtedy jak już spali grzecznie w swoich łóżkach :(

    Janoscha musiałam zabrać i schować u mnie w pokoju, bo już widziałam te błyski złowieszcze w oczach Szymona zapowiadające "jak matka wyjdzie, to zagarnę książkę i przeczytam do końca".

    A w ramach Black Friday Giveaway na currclick.com udało mi się w piątek ściągnąć bezpłatny lapbook o symbolach świątecznych - jak czas pozwoli, to go przeedytuję na polską wersję i zrobimy. Muszę jeszcze poszukać czegoś o obchodzeniu świąt w różnych krajach; teoretycznie znalazłam dość rozbudowaną stronę - www.the-north-pole.com/around/ , ale jak doczytałam, że w Polsce dzieli się podczas wigilii "special RICE WAFER" oraz że przed kolacją wigilijną obowiązuje 24-godzinny post ścisły, to trochę zwątpiłam - i boję się, że nie będę w stanie zweryfikować informacji dotyczących innych krajów.


    --
    Nie przekonuje mnie rezygnacja z kablówki ze względu na dzieci.
    Kablówki chyba nie włączają się same atakując nagle przerażonych
    domowników. - by Joa66

  • W niedzielę nie było, a dziś patrzę jest w Merlinie:

    merlin.pl/Puk-puk-Kto-tam_Edycja-Swietego-Pawla/browse/product/1,378999.html

    "W każdym istnieniu dziecka wpisane jest życie dwojga ludzi, nie do
    wymazania i na całe życie". Phil Bosmans
  • anka2305 napisała:

    >
    > W niedzielę nie było, a dziś patrzę jest w Merlinie:

    Przecież wiadomo, że nas czytają:)
    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu,
    bez przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest
    zjawiskiem przyrodzonym. Potem dopiero głupiejemy, my, smutni
    dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • Było już w Merlinie w poniedziałek, z realizacją 3-5 dni, zamówiłam
    z kilkoma innymi pozycjami, a tu teraz adnotacja "towar trudno
    dostępny, do 21 dni" i termin realizacji mi na 22 grudnia
    przesunęli :( Mam nadzieję, że ją jednak dostanę, i to przed
    świętami... (z odbiorem osobistym)
  • Chcialabym zapytac - moze ktos mial te w rekach i moze mi podpowiedziec, czy ta
    ksiazka opiera sie na zabawie w szukanie?
    www.literia.pl/425250,Ksiazki_Dla-dzieci-for-children_Ten-Little-Christmas-Presents.html
    Wspoltworca jest Jean Marzollo. Wlanie odkrylam w bibliotece "Szukam - święta,
    święta" ze zdjeciami Waltera Wicka- swietna rzecz do zabawy!

  • 'Kiedy Święty Mikołaj spadł z nieba' czytałam po raz pierwszy w
    zeszłeym roku z niespełna 5-cio latkiem.

    Myslisz, że z tej ksiązki wynika, że Mikolaj nie istnieje? Ups, ja
    te ksiązke odbierma zupełnie inaczej, jest potwierdzeniem istnienia
    Mikolaja, w tym roku niespełna 6-cio latek też słucha z zapartym
    tchem, a w Mikołaja wierzy niezłomnie :)
    --
    ]:o* Byczek z kwiatkiem w pysku
  • pa_yo napisała:
    > Myslisz, że z tej ksiązki wynika, że Mikolaj nie istnieje?

    nie, nie, tylko że ona jednak mocno ociera się o świat realny i są
    tam takie wątki do do których nie byłam pewna jakie mogą wywołać
    pytania i skojarzenia. Od czasu kiedy napisałam powyższe pytanie,
    przeczytaliśmy co nieco innych rzeczy które były dość dosłowne i
    jednak nie wywołały żadnych wątpliwości (szczególnie świąteczne
    opowiadanie w Madice na czerwcowym wzgórzu), zatem "kiedy święty
    Mokołaj ..." byłby dobry, z braku czasu pozostawiamy ją jednak na
    przyszły rok. Po świętach będą do czytania nowości spod choinki, bo
    jednak książki o Mikołaju najprzyjemniej czyta się do Świąt :))
  • Najlepsze książki o Bożym Narodzeniu to te wszystkie które można
    było przeczytać w ostatnich dniach przed świętami, dziejące się
    dosłownie w przeddzień Wigilii. Udało nam się w tym roku tak
    wszystko zaplanować, że w zupełnym spokoju mogliśmy przeczytać
    właśnie dzień czy dwa przed Wigilią "Patrz Madika pada śnieg, Pewnie
    że lotta umie prawie wszystko, Dzieci z bullerbyn, świąteczne
    opowiadania ze zbioru Madikowego, i wreszcie żartobliwy
    Findus "goście na Boże Narodznie". Do tego Opowiadania wigilijne z
    literatury i można świętować. Ah, i jeszcze popołudniem
    obejrzeliśmy "Nowe przygody dzieci z Bullerbyn" z bardzo świątecznym
    nastrojem. Po prostu cudnie!
  • U nas książki przeplatały się dziś z cudownym klimatem
    przedświątecznej radości, mieszając się z zapachem ostatnich
    pierniczków, pakowanych prezentów i ubieranej własnoręcznie łapkami
    dzieci żywej choinki:) Mam poczucie pełnego przygotowania do świąt:)
  • U nas wczoraj (przedwczoraj) z książek przydały się dwa świąteczne
    śpiewniki (jeden z ilustracjami Szncera) - z jednego przygrywał mąż,
    z drugiego sześciolatek i ja śpiewaliśmy kolędy. Ambitnie
    podeszliśmy do tematu i postanowiliśmy nie poprzestawać na zawsze
    śpiewanych dwóch zwrotkach. Okazało się, że dalsze zwrotki bywają
    bardzo ciekawe. Zadziwił mnie sześciolatek, okazało się, że świetnie
    a vista czyta (śpiewa) nieznane teksty.
    Dwulatek po chwili zastanowienia przyniósł swój bębenek i wybijał
    rytm:)) Mruczał coś pod nosem, ale na głośny śpiew się nie
    zdecydował.

    Ale z przygotowaniami kulinarnymi to u nas cienko - jesteśmy w
    połowie drogi. I choinka dopiero jutro (tzn. dziś:)

    Jak mówi młodszy: "myślę, ze damy ladę":)
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na
    świat patrzeniem" (Tuwim)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.