Dodaj do ulubionych

Książka dla 6-latki do samodzielnego czytania

26.04.10, 15:51
Potrzebuję porady:).
Chcę zachęcić córkę do czytania. Czytać potrafi, ale jako że jej to
ciężko jeszcze idzie, to się zniechęca. I kółko zamknięte. Mam
teorię, na razie sprawdzoną na starszym (męskim) egzemplarzu: aby
uruchomić czytanie, trzeba podsunąć książkę, której temat będzie na
tyle atrakcyjny, że opór materii okaże się nieistotny.
I tu gwóźdź zagadnienia. Mała najchętniej siedziałaby cały dzień
poid telewizorem, oglądając Hannah Montana. Albo inne równie durne
filmy na Disney XD. Balet jej się podoba. Księżniczki. Kolor wrr
różowy.
Polećcie w tym zakresie coś wartościowego i niezmiernie
atrakcyjnego, bo - przyznam - mnie nic nie przychodzi do głowy.
Czytamy masę, ale razem. Ja chcę, żeby tej książce nie mogła się
oprzeć i czytała ją sama:)
Edytor zaawansowany
  • 26.04.10, 17:18
    U nas chwyciło czytanie samodzielne książeczek obrazkowych.
    Jak "Calus na dobranoc", "Pieski Pana Kieszonki", "Alicja w obrazkach"...

    Potem Frankliny ale nie te zwykle lecz:
    www.dobraksiazka.net/franklin-bierze-udzial-w-konkursie-p-73191.html
    No i wszelkie Sam Samy, Świnki Peppy
    www.dobraksiazka.net/advanced_search_result.php?categories_id=106&inc_subcat=1&keywords=sam+sam&location=tytul&x=13&y=10
    (są w taniej książce za 2,5zł więc jakoś można ścierpieć).

    A teraz przyszedł czas na Lasse i Maja (ale ostrzegam, iż jest trochę trudnych słów)
    www.dobraksiazka.net/tajemnica-kina-p-142263.html
    A miałam naprawdę trudny egzemplarz ;)

    Aha, była kiedyś seria Skokowskiego - Czytam bez Mamy (różowa okładka).
    Kiedyś mieliśmy jakąś część ale się zawieruszyła.
    Duże litery, minimalne ilustracje, prosta historyjka.
    Ale pewnie ciężko dostać.
  • 26.04.10, 22:30
    Jakieś tematyczne encyklopedie? Mój sześcio-i-pół-latek, który od roku czyta
    płynnie nadal nie wchodzi w literaturę. Zaczynał od komiksów, teraz przerzucił
    się na encyklopedie i leksykony (nosi ze sobą do zerówki, bo tak go wciągnęły) i
    bardzo lubi z wypiekami na twarzy informować co wyczytał. Samodzielnie
    przeczytał "O Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał zadawać pytań" oraz
    obrazkowych kilka w typie zakamarkowych.
    Dzisiaj poinformował mnie, że ma zamiar samodzielnie przeczytać ostatni rozdział
    "Rasmusa i włóczęgi". Umówiła się z nim także, że kupię mu "Straszną piątkę",
    jeżeli przeczyta ją sam. Zobaczymy. Polecam metodę małych kroczków.
    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu, bez
    przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest zjawiskiem przyrodzonym.
    Potem dopiero głupiejemy, my, smutni dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • 26.04.10, 22:48
    Kolor różowy nie jedno ma imię- może "Księżniczka na ziarnku grochu"
    przesmacznie wyściubolona przez Ewę Kozyrę -Pawlak a napisana przez
    Andersena?
  • 27.04.10, 00:43
    O, to temat dla mnie:))
    MOja świeżo upieczona 6 latka -sprzed paru dni - czyta sobie już
    sama. I widac jak odkrywa w sobie tę radość. I ja poszukiwałam
    książek dla niej. Niby dostała od babci "wielkiego czerwonego
    psa"...i to jej pierwsza przeczytana książka, ale widac było,że nie
    tędy droga...
    I tak po poszukiwaniach i przypadkowych odkryciach, u nas się
    sprawdzają:
    badet.pl/go/_info/?id=35659&idc=
    sa chyba cztery książeczki z tej serii. 2 na poziom 7 latka i 2 na
    poziom 8 latka. mOja czyta właśnie piernikowego ludka, którego
    dostała na 6 urodziny i jest zachwycona:)
    O, tu są wszystkie, które wyszły:
    badet.pl/go/_search/advanced_search.php?send_form=1&form_main%5Bphrase%5D=pierwsze+czytanki&form_main%5Bc1%5D=0

    Mamy też książkę/ część pierwsza, teraz widziałam już część II/:
    merlin.pl/Bajki-krasnoludka-Bajkodlubka-Zabawne-bajki-z-23-liter-do-nauki-czytania_Malgorzata/browse/product/1,705178.html
    o ,tutaj część II:
    merlin.pl/Bajki-mamy-Wrony-Zabawne-bajki-z-23-liter-do-nauki-czytania_Malgorzata-Strzalkowska/browse/product/1,757890.html

    Widzialam też, ale niestety nie w "normlanej" księgarni , tzn nażywo
    serię książeczek o Białku:
    merlin.pl/Maria-Louise-Rudolfsson/browse/search/1.html?offer=O&sort=rank&person=Maria+Louise+Rudolfsson
    ale nie wiem niestety co jest w środku, i trochę boję się,że u nas
    na nie jeszcze za wczesniej.


  • 27.04.10, 00:46
    Teraz widzę,że sietrochę wygłupiłam;) Chyba sie zasugerowałam tylko
    tytułem watku. MOje propozycje nie sa niestety "różowe" :(
    Przepraszam:(
  • 27.04.10, 12:22
    Monixie drogi! Wcale sie nie wygłupiłaś- rozumiem z postu Agusih ,że
    szuka alternatywy i odtrutki do słodziaśnych, różowych gustów córy.

    Co prawda sama dostaję niespodziewanego ataku ślinianek w dziale
    dziewczęcym sklepów z zabawkami, nie lubię lukrowanych i brokatowych
    książeczek, kipiących ślitaśnymi pastelowymi kolorkami, zamknięta w
    domku Barbie, jak nic sama sobie przegryzłabym tentnice szyjne, ale
    hasło "pink stinks" uważam za bojówkarskie przegięcie. Niektóre
    dziewczynki muszą przejść przez okres różowy jak przez świnkę czy
    ospę. Besztane za gusta przejdą tylko do skrytej różowej partyzantki.

    Picasso też miał okres różowy i mu nie zaszkodziło:)
  • 27.04.10, 12:24
    tętnice rzecz jasna bym sobie przegryzła, nie tentnice
  • 27.04.10, 12:51
    uccello napisała:

    > tętnice rzecz jasna bym sobie przegryzła, nie tentnice

    "Tentnice" brzmi bardziej dramatycznie:)

    Własnie rozmawiałam z koleżanką z pracy, której synowi pożyczyliśmy
    na zachętę do samodzielnego czytanie komiks o Yakarim. Po
    początkowej niechęci - zaczął go nosić ze sobą do szkoły:))
    Polecam!


    --
    "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez
    bajki, złudy, wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom,
    którzy by swe dzieci wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie,
    realnie,"zgodnie z obecnym stanem wiedzy"."(Tuwim)
  • 24.10.10, 22:56
    Cha cha. "Piernikowy ludzik" to pierwsza książka, którą mój syn przeczytał SAM. Ale jako 8-latek. ;)
    --
    Czytajcie!
  • 27.04.10, 07:47
    Moja sześciolatka z zapałem czyta książeczki z serii "Już czytam" wydane przez
    Bookhouse. Duży druk, zwięzłe, zabawne historie, akurat dla dziecka, które już
    czyta, ale jakby jeszcze mało sprawnie.

    wysylkowa.pl/ks1020772.html
    --
    Dzieciaki ze szkół muzycznych
  • 25.10.10, 16:41
    Właśnie dzisiaj widziałam jedną ("Monia ratuje Faraona!") i okazało się, że nienajgorsze.
    --
    Czytajcie!
  • 27.04.10, 14:18
    Poprzeglądałam Wasze propozycje, dziękuję!

    Sporo z nich mamy, znamy i lubimy, sporo na pewno kupię, bo małej
    będą się podobać. Spróbuję piernikowego ludka i tajemnic kina,
    podobają mi się! Może te świnki Pepy, tego nie ruszałam na razie?

    Ale teraz szukam książki fortelu, książki wybiegu. Chcę trafić w jej
    gust (różowo-księżniczkowy) i dać do czytania superperełkę. Jeśli
    ją znajdę, oczywiście. Jakoś tak czuję, że to włąściwa ścieżka, żeby
    pokazać, jaką nieprzytomną frajdą jest czytanie. Odtruwać bedę
    potem, jak już złapie bakcyla:). Pomyślcie jeszcze, proszę, może Was
    olśni???

    Co do okresu różowego - no niektóre dziewczynki tak mają. Nawet, jak
    się okazało, moja. Pocieszam się, że przejdzie... Odbylyśmy kiedyś
    dyskusję przy szafie (a może jednak zielona siukienka, moze tym
    razem coś innego niż róż....) i mała przyznam zamknęła mi usta
    argumentem, którwego nie potrafiłam odeprzeć. "Mamo, ale JA lubię
    kolor różowy". Otóż to. Twoje prawo, przyznałam. Niecętnie:).
  • 27.04.10, 17:34
    Dość różowa jest "Alicja w krainie czarów" z ilustracjami Gosi Mosz (Nasza
    Księgarnia). Ale czy to dobra lektura na początek?
    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu, bez
    przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest zjawiskiem przyrodzonym.
    Potem dopiero głupiejemy, my, smutni dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • 28.04.10, 08:13

    abepe napisała:

    > Dość różowa jest "Alicja w krainie czarów" z ilustracjami Gosi
    Mosz (Nasza
    > Księgarnia). Ale czy to dobra lektura na początek?


    Pierwszą samodzielnie przeze mnie odkrytą i przeczytaną książką była
    właśnie "Alicja w krainie czarów"- no i od tamtej pory jestem
    dziwna;-)

    Może tak "Henryśka", "Hania Humorek", "Julek i Julka", "Klara i ja"?
    --
    Mam zbyt wielki nieporządek w domu, by być matką;-)
    Nilka
  • 28.04.10, 08:32
    Alicję czytałyśmy wespół w zespół. Ja nie przepadam, mała uwielbia.
    Musi będzie dziwna:).

    Julkę zna.

    Może ta Hania Humorek rzeczywiście? Henryśkę i Klarę obejrzę, bo
    pierwsze słyszę.






  • 01.05.10, 12:39
    Jest kilka książeczek (chyba 3 czy 4 tytuły mamy), mimo, że
    bohaterką jest dziewczynka, mój syn też lubił je czytać.

    Literki spore, kolorowe obrazki, bez ckliwości, różu i kucyków :-)
    --
    Kryminały i sensacje
  • 05.05.10, 09:32
    Mam propozycję niezbyt moze pedagogiczną, ale myślę, że skuteczną.
    Na Twoim miejscu zaczełabym od gazetek z ulubionymi bohaterami. Moja
    6,5 latka uwielbia serial H2O Wystarczy kropla i bardzo chciała,
    abym kupowała jej gazetkę. Zgodziłam się, ale tylko pod warunkiem,
    ze będzie ją czytać i jakoś poszło. Teraz czyta już bardziej
    zaawansowaną literaturę :-). Gazetek o Hannah Montana, księżniczce
    Lillifie itd jest pełno. U nas jeszcze "wzięcie" ma "Zakątek
    zwierzątek" o zwierzakach Littlest Pet Shop. Czasem nawet potrafią w
    tych gazetkach przemycić trochę wiedzy o zwierzętach, geografii i
    ekologii. Najważniejsze to, aby zaczęła czytać coś, co ją ciekawi.
  • 12.05.10, 12:49
    pozycja 1 - jako rzecz łatwa/dla początkujących:
    "Bajki krasnoludka Bajkodłubka. Zabawne bajki z 23 liter do nauki czytania"
    Małgorzata Strzałkowska
    (Występują tu tylko 23 litery: a, b, c, d, e, f, g, i, j, k, l, ł, m, n, o, p,
    r, s, t, u, w, y, z. Bez ą, ę, ó, h, zmiękczeń i dwuznaków. Wyrazy z
    trudnościami ortograficznymi zastąpiono w tekście obrazkami, co czyni go jeszcze
    bardziej atrakcyjnym dla dzieci.)
    nie znam osobiście tej pozycji, ale autorka godna polecenia ;-)

    pozycja 2 - jako rzecz uwielbiana przez moją córkę:
    "Wesoły dzień. W szkole wróżek. Poznaj sekrety wróżek" Moira Butterfield
    tekstu niewiele, ale za to w jakiej formie - okienka/drzwiczki, dymki/chmurki,
    no i o wróżkach ;-)
    Podobne tej samej autorki: "Wesoły dzień. W podwodnym świecie. Odkryj morskie
    tajemnice"
  • 24.10.10, 21:58
    I u nas wreszcie, po 1,5 roku czytania komiksów, encyklopedii, prostszych obrazkowych książek brata - kilka dni temu doszła do głosu poważniejsza literatura (poważniejsza, tzn. większe zagęszczenie tekstu:). Zdarzało się, że syn przeczytał wszystkie części Mai Bursztyn, czy fragment rozdziału z "Niekończącej się historii", ale oprócz tego z książką najczęściej przychodził od nas. A teraz coś drgnęło. Siedzi i czyta. Wspomniałam już w wątku z anegdotami, że zaczęło się od "Biblii dla dzieci na każdy dzień" Oszajcy, przez "Wielką księgę strachu" (ale schowałam po 3 opowiadaniach:)i Findusy. Dziś syn przeczytał "Tajemnicę kina" (na szczęście mają wszystkie części w bibliotece). Na dobranoc fali spotkania z Bohdanem Butenko przeczytał "Nocą wyprawę", teraz czyta pozostawione przez męża po czytaniu młodszemu "Julki". Oj, dziwnie się czuję. Teraz będę musiała prosić, żeby móc mu poczytać?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.