Dodaj do ulubionych

"Oczami maluszka" - czarno-białe książki

12.05.11, 21:59
Czy ktoś miał w rękach?

merlin.pl/Sierra-Madre/browse/search/1.html?offer=O&firm=Sierra+Madre
Edytor zaawansowany
  • 12.05.11, 22:28
    Tego nie widziałam, ale okładka baardzo przypomina mi to, co robi już "seriami" Tana HobanTekst linka
    http://ecx.images-amazon.com/images/I/41N8HnFyc0L._SL500_AA300_.jpg




    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • 12.05.11, 22:32
    Dokładnie. Ale mam wrażenie, że te wszystkie b&w siłą rzeczy są do siebie podobne.
    --
    Czytajcie!
  • 12.05.11, 22:33
    Tu trochę widać środka:
    www.badet.pl/go/_info/?id=45005&idc=
    Czy ja się mylę, czy wydawnictwo nie ma swojej strony int?
    --
    Czytajcie!
  • 12.05.11, 22:39
    Faktycznie, trudno tutaj coś odkrywczego dodać ;)
    Wydawnictwo wypełnia lukę na rynku - nie było do tej pory takich pozycji.

    W naszej biblioteczne mamy "Art for baby" i to chyba był pomysł najbardziej się wyróżniający z kat."BlackandWhite".
    Można zajrzeć do środka:
    www.amazon.co.uk/Art-Baby-0-Various/dp/1840119993/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1305232626&sr=8-1

    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • 12.05.11, 22:53
    Ta ilustracja z okładki dwuznacznie wygląda poprzez pryzmat "Cuelty to children must stop"...
    --
    Czytajcie!
  • 12.05.11, 22:55
    Potrzebuję czegoś naprawdę prostego i wyraźnego do pracy z dziećmi z dużymi deficytami wzroku. Te osty - piękne, ale akurat nie dla tego typu odbiorców.
  • 12.05.11, 22:59
    I ciekawa jest wielkości tych książek. Mam w pracy piktogramy, ale czasem potrzebowałabym czegoś większego.
  • 12.05.11, 23:49
    Polskich? No stoi jak wół_ 15 x 15 ;)

    --
    Czytajcie!
  • 13.05.11, 12:20
    Rzeczywiście w badecie stoi:)
  • 20.06.11, 18:49
    Czy któraś z tęgich głów z naszego forum podrzuciłaby mi badania, z których wynikałoby, że niemowlaki preferują właśnie takie rysunki? Bo w literaturze, dot. wzroku nie znalazłam nigdy na to dowodu. Wiadomo, że preferują owale (twarz), w "Patrzeć i widzieć" Demidow przytacza radzieckie badania, z których wynika, że "8-dniowe dziecko zwraca uwagę na krążek z wydrukowanym tekstem trzy-cztery razy częściej niż na gładko zamaloweane kółka". Powołuje się także na badania Schtierniemana, w którym dzieciom od 4 do 11 dni pokazuwane kolorowe obrazki i wynikało z tego badania, że ''rysunek wywoływał zawsze większe zainteresowanie niż >płaska< jednolita barwa.'' Inni twierdzili, że ''w wieku dwóch tygodni malec woli patrzeć na przedmioty, których kształt i kolorystyka są bardziej złożone, a dziecku dwumiesięcznemu podobają się bardzije przedstawienia koncentrycznych kół niż linii równoległych.'' Poza tym ciągnie Demidow: ''Dzieci poniżej miesiąca życia z odległości ćwierci metra rozróżniają linie grubości trzech milimetrów. Półroczne - o grubości czterech dziesiątych milimetra.''
    --
    Czytajcie!
  • 20.06.11, 19:21
    Trochę piszą na stronie sosmart. Nie wiem na ile poparte jest to badaniami. Muszę poszukać badań.

    Ale te książki zainteresowały mnie głownie ze względu na moich pacjentów z deficytami wzroku, którzy wymagają zwiększenia kontrastu.
  • 21.06.11, 02:11
    Rozumiem. :)
    Szukam źródła wiary w to, co widzi noworodek.
    --
    Czytajcie!
  • 28.06.11, 13:33
    Przesyłam kilka faktów z badań naukowych:
    Niemowlęta początkowo skupiają wzrok na brzegach przedmiotów, a następnie przy jego poruszaniu się kierują wzrok ku części środkowej. Poszukują wzrokiem wyróżniających się cech (Atkinson, Braddick, 1987).
    troche mozna znaleźc na stronie wydawnictwa. chyba www.oczamimaluszka.pl
  • 29.06.11, 08:45
    Zastanawiam się, czy dzieci w wieku, w którym już można im wręczyć książkę będą jeszcze potrzebowały czarno-białych ilustracji. Czy to nie jest trochę dorabianie ideologii? Co nie znaczy, że nie podoba mi się pomysł.
    Chyba, że ktoś chce oglądać obrazki w noworodkiem, tylko po co?
  • 29.06.11, 12:46
    abepe napisała:

    > Zastanawiam się, czy dzieci w wieku, w którym już można im wręczyć książkę będą
    > jeszcze potrzebowały czarno-białych ilustracji. Czy to nie jest trochę dorabia
    > nie ideologii?

    Kilka cytatów z podlinkowanych na stronie tekstów o serii:

    Pierwsze pół roku życia jest bardzo ważne w rozwoju dziecka, dlatego trzeba zadbać o dostarczenie mu odpowiednich bodźców wzrokowych. ( tekst z gdzieciaki.pl )

    Ale czy koniecznie w formie książek?

    Nie jest niczym nowym , iż ostrość widzenia u niemowlaka jest dużo gorsza niż u dorosłego i że dostrzega on jedynie to, co jest w odległości 20-30 cm od jego twarzy. Takie rzeczy zapewne wie większość mam. Jednak niewielu wpadło na to, że przez to obrazki w kolorowych książeczkach, którymi machamy maluchom przed oczami, są całkowicie zamazane i dzieci widzą tylko pastelowe kolory, jak przez zamarzniętą szybę.
    W momencie pojawienia się osoby, która problem zauważyła, okazało się, że nie ma książeczek, które nadawałyby się dla takich maluchów. I tu pojawia się pytanie, jakie książki będą najlepsze dla tygodniowego czy miesięcznego malucha?
    ( recenzja z qulturki )

    Po co tygodniowemu dziecku książka?

    Co Wy na to, książkodziecięcomaniacy?

    Ja mam poczucie dorabiania ideologii mimo, że seria mi się podoba.
    Dla najmłodszych, owszem, przydają się czarno-białe obrazki na które mogą się pogapić (nie muszą mieć kształtów przedmiotów z otoczenia, może być wzorek), ale najlepiej, żeby można je było także oślinić i wymiętolić, więc na ten okres życia dziecka wybieram szmacianki.
    W późniejszym okresie, gdy dziecko jest już gotowe na papierową ksiażkę, taki kontrast nie jest już konieczny. Jest atrakcyjny, owszem, ale nie konieczny.

  • 29.06.11, 14:10
    Moje dziecko jest wczesniakiem, po obuocznej laseroterapi usuwającej czy tez rozbijającej to cos co może prowadzić do całkowitej slepoty w obszrze siatkówki, jako pewnego rodzaju terapię (zalecenie naszego okulisty specjalizującego sie w retinipatii wczesniaczej) zakupilismy synowi wtedy szmaciane książeczki czarno-białe i przyczepialismy do łóżeczka aby ćwiczył oko, przypinałam tez wtedy rózne czarno-białe wielkoformatowe rysunki do scian łóżeczkach, w róznych miejscach i konfiguracjach.

    Nie mam pojęcia czy pomogło, trudno to w jakikolwiek sposób zbadać.
    Fakt jest faktem, że po 7 latach od zabiegu ma bardzo dobry wzrok, okulistka na wizytach kontrolnych każdorazowo była zaskoczona brakiem jakichkolwiek skutków ubocznych.

    książeczki zatem pewnie niekoniecznie, ale juz ksiązeczki lub kartki dające sie przymocowac do łóżeczka lub poustawiac wokół miejsca zabawy dziecka - czemu nie :)

    Abepe - ja takie duże czarno-białe rysunki znalazłam te 7 lat temu w zabawach fundamentalnych części nr 1.
    --
    Każdy człowiek, którego poznajesz, wie coś, czego ty nie wiesz. Ucz się od ludzi
  • 29.06.11, 15:24
    Pa_yo - tak, dla dzieci z zaburzeniami widzenia jak najbardziej, właśnie dlatego chcę je kupić do pracy.
    Zabawy Fundamentalne mamy.
  • 23.05.13, 10:12
    No i jak tam z tym widzeniem i zapotrzebowaniem na czarno-białe obrazy? Szybko bowiem mija niedoskonałość widzenia. Pierwsza pomyślana dla najnajmłodszych książka powstała w 1941 roku (i wydawana jest do dziś), wymyślona przez Dorothy Kunhardt Pat the Bunny i jest wręcz blado-beżowa. ;-)
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 30.07.13, 19:29
    Wpis Anny na jej blogu dotyczący książki Zwierzątka przypomniał mi, że obiecałam kiedyś, że zapytam fachowców co sądzą o takich książkach. Miałam niedawno okazję rozmawiać z okulistką - specjalistką od leczenia maluchów - emerytowaną szefową okulistycznego szpitala dziecięcego i terapeutką widzenia współpracującą z naszym ośrodkiem. Terapeutka stwierdziła, że maluchowi naprawdę warto zawiesić mobil w czarno-biały deseń, ale nie mają żadnego sensu konkretne obiekty. Interesujące dla niemowlaka są paski, fale, kratki, owale - różne kombinacje prostych i zaokrąglonych kształtów. I te o wiele bardziej przyciągają wzrok maluszka.
  • 30.07.13, 20:54
    Mogę powiedzieć nieelegancko "ano właśnie". Dzięki za słowa autorytetu z dziedziny.

    Dziwi mnie trochę ta fala "odkryć" : książek czarno-białych namnożyło się, a może to mnie ciągle rzucają się w oczy ;)
    I nie chodzi tutaj o "Zwierzątka", które według mnie są raczej dla starszego adresata. Ale z dziećmi nigdy nic nie wiadomo...

    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • 06.08.13, 14:51
    Nie było ich wcześniej, więc nadrabiamy zaległości. I dobrze.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 13.05.11, 23:24
    Tam będzie ich strona:
    oczamidziecka.pl/
    --
    Czytajcie!
  • 29.06.11, 11:53
    Moje dziecko ma podobną i do tej pory bardzo lubi ją przegladać a ma 13-mcy

    --
    gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl
    mojegotowaniee.blox.pl
  • 29.06.11, 15:17
    Fajny pomysł się nie starzeje. Mnie tylko interesują badania, którymi są podszyte te ilustracje.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 30.06.11, 21:52
    Dostaliśmy książeczkę z tej serii w prezencie. Jakość dobra, ale jak dotąd nie wciągnęła naszego dziecka ;)) (aktualnie 2 i pół miesiąca).
    Bardzo za to lubi wpatrywać się i słuchać normalnych kolorowych książeczek dla dzieci.
    Wcześniej pokazywaliśmy mu tablice z Zabaw fundamentalnych. Może dlatego ta książeczka go nie interesuje?

    --
    CEL
  • 12.07.11, 10:51
    Przeklejam z uprzejmości. Rodzinna1 jest nowa na forum i może jeszcze nie wiedzieć, że netykieta nakazuje sprawdzać, czy wątek na dany temat już się nie pojawił.

    pierwsza książeczka dla niemowlaka
    Autor: rodzinna1

    Niedawno pytałam czy ktoś z Was widział "Oczami Maluszka", czarno-białe książeczki dla niemowląt. W końcu nabyłam i jestem bardzo zadowolona. Książeczki świetnie wykonane i warte swojej ceny. Polecam! Warto też poczytac o wzroku maluszka na www.OczamiMaluszka.pl

  • 12.07.11, 15:15
    Jestem ciekawa tego jak wygląda Twoje "zadowolenie" - z czego wynika? Z faktu nabycia?
    Będę wdzięczna za rozwinięcie argumentów "za" :)
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • 12.07.11, 21:54
    anna_mrozi napisała:

    > Jestem ciekawa tego jak wygląda Twoje "zadowolenie" - z czego wynika? Z faktu n
    > abycia?
    > Będę wdzięczna za rozwinięcie argumentów "za" :)

    Ja też poproszę o recenzję, zwłaszcza opis reakcji dziecka:)
  • 13.07.11, 17:37
    Nie wiem czy doczekamy się oczekiwanej recenzji, ale w międzyczasie w sieci znalazłam *pdf do pobrania z kształtami, które można wydrukować i powiesić nad łóżeczkiem, przewijakiem, w miejscy gdzie dziecko często przebywa.
    Adres: baby.zorger.com/

    Ze swojego doświadczenia wiem, że dobrze sprawdzają się "książki", które po rozłożeniu są "ochraniaczem" do łóżeczka. Materiałowe, rzecz jasna.
    Ostatnio taką sprezentowałam niespełna miesięcznej Tuni (dziękuję za opinię:) ... mamy:
    książeczka spisuje sie znakomicie, początkowo jedynie przez chwilę
    umiała skupić uwagę, a teraz pięknie wodzi wzrokiem. Przy tym
    najatrakcyjniejsze jest lusterko i czarno-białe fale. Na rysunki
    (auto, kwiatek, gwiazdka) jest jeszcze za mała, ale oczywiście -
    patrzy na abstrakcyjne dla niej kształty.

    "Książka" jest taka:
    http://g-ecx.images-amazon.com/images/G/02/ciu/db/a9/381ce10e22a076599c3cf110.L._AA300_.jpg
    źródło zdjęcia: www.amazon.co.uk/First-Cot-Book-Focus/dp/1846467187/ref=sr_1_1?s=books&ie=UTF8&qid=1310571352&sr=1-1
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • 13.07.11, 22:25
    A tu taka wykonana domowym sposobem, myślę, że zupełnie wystarczająca.
    Twórczy rozwój
    Zaoszczędzone fundusze można przeznaczyć na kupno książek gdy dziecko będzie starsze.

  • 13.07.11, 22:41
    Super! :)
    I jaka satysfakcja :)
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • 26.07.11, 07:31
    Miałam i ciągle mam w rękach. "Oczami maluszka" stało sie pierwsza lektura naszego Maćka. Zaczynał ją "czytać" jak miał 1,5 -2 miesiąca. Żywo reagował na obrazki, najbardziej podobało mu sie drzewo. Teraz też ogląda, ale woli książki, które można jeść tzn. materiałowe.
    --
    http://lbyf.lilypie.com/mtArp2.png
    http://lbyf.lilypie.com/bFc2p2.png
    http://lb1f.lilypie.com/5VYpp2.png
  • 26.07.11, 12:35
    Kupiłam z ciekawości. Młody (3mies) jest zafascynowany, gapi się na obrazki jakby niewiem jakie cuda tam widział ;) Pomysł fajny. Tylko cena totalnie nie adekwatna do zawartości.
  • 14.05.13, 21:14
    Podoba mi się, że części białe są matowe a czarne błyszczącą jakby naklejoną na wierzch folią.
    Dopiero na dniach przekażę je 2-miesięcznej siostrzenicy do testów ;) Wcześniej podarowałam jej Harmonijkę i ponoć była to pierwsza rzecz, na której zaczęła skupiać wzrok i która przykuwała jej uwagę na dłużej.
  • 14.05.13, 22:06
    A nasza siedmiotygodniowa córeczka w ogóle się nimi nie interesuje. Jakieś dwa tygodnie temu, gdy zaczęłam jej pokazywać obrazki, zaczynała płakać. Teraz już nie płacze, ale nie patrzy na obrazki z zainteresowaniem (mamy dwie książeczki kontrastowe - "Zwierzęta tu i tam" oraz "Moje pierwsze obrazki" i "Harmonijkę"). "Harmonijki" (po wcześniejszych doświadczeniach) jej jeszcze nie pokazywałam. W związku z tym zastanawiam się (jeszcze poczekam) czy kupować "Nasze buzie" - widziałyście?
    merlin.pl/Nasze-buzie-Ksiazeczki-kontrastowe_Krystyna-Bardos/browse/product/1,1252821.html
  • 14.05.13, 22:17
    Daj jej spokój, huculeczko. Myślę, że potrzebuje prawdziwych twarzy, nie narysowanych:)
  • 15.05.13, 10:52
    Chyba nastąpił wysyp tego typu książek, bo wczoraj zauważyłam w sklepie serię Maluszek patrzy. Powiem szczerze, że ładnie wydane te książeczki.
  • 15.05.13, 11:22
    Akurat tamte to już pół roku temu wydane, ale faktycznie poszła fala ;) Ostatnia dołączyła bodajże Wilga. Najwyraźniej im się to sprzedaje, skoro pojawiają się nowe tytuły w poszczególnych seriach :)
  • 15.05.13, 11:57
    Bo to chyba 1-sze książki skierowane do grupy wiekowej noworodków :-) I to jeszcze budzące zainteresowanie. Testowałam na paru znajomych maluszkach i faktycznie robiły oczy jak 5 złotych :-)
  • 15.05.13, 13:20
    Dla najmłodszych wolę jednak szmacianki, żeby mogły pomiętolić i poślinić;)
  • 15.05.13, 13:23
    abepe napisała:

    > Dla najmłodszych wolę jednak szmacianki, żeby mogły pomiętolić i poślinić;)

    A są jeszcze do kupienia? Nowości się ukazują? Nie wiem nawet jak tego szukać :)
  • 15.05.13, 13:28
    Już znalazłam po jakim haśle szukać ;)

    Haha, jest 2 w 1 :D

    http://patalonia-sklep.pl/images/18/400px-WB103_1.jpg

    Materiałowa książeczka White & Black
  • 15.05.13, 15:40
    A tu więcej czarno-czerwono-białych rzeczy - to chyba jedyna taka firma w Polsce :) Ładne i oryginalne, szkoda tylko, że dość drogie!
    sklep.whiteandblack.pl/produkty
  • 15.05.13, 17:24
    Mam w pracy czarno-białą z ladybird books, z tej serii:

    http://merlin.pl/Shiny-flower_praca-zbiorowa,images_product,4,0-7214-2969-6.jpg
  • 23.05.13, 00:21
    Jak moja córeczka była tycia otrzymała prezent - 4 kartoniki w formie zwierzat. Byly one biało-czarne w kratkę, fale, paski i kropki. Powiesilam je na szczebelku kołyski, a ona je rączką trącała, najlepiej lubila slonia. Pózniej kupiłam jej harmonijkę i tez była zadowolona patrząc na rysunki. Na jednym z blogów montessorianskich widziałam jak można zrobic wiszących mobile (karuzele) z czarno-białych elementów.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.