Mój czteroipółlatek ciągle przynosi informacje o rychłym nadejściu zimy.
Czytaliśmy już na jego życzenie "Najbardziej na świecie lubię śnieg", zakamarkowe "O zimie" i zimowego Percy'ego. Tomiszcze z biblioteki "Cztery strony baśni. Jesień" leży nietknięte. Jesiennego "Adasia i Słonia" także nie dokończyliśmy.
Poddałam się. Wczoraj zaproponowałam "Piecyk, czapeczka i budyń". Powoli wchodzimy w klimaty bożnoarodzeniowe (nie piszę jakie, bo to temat innego wątku:).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.