Dodaj do ulubionych

Dlaczego inni się zachwycają a mi się nie podoba?

26.02.12, 12:56
Zastanawiam się nad tym czy w ogóle się przyznawać. Chodzi mi o serię w której wydano m.in. "Poczytaj mi mamo" i "Poczytaj mi mamo księga druga" oraz "Agnieszka Osiecka dla dzieci". Nie przemawia do mnie ta seria, nie podoba mi się i właściwie nie umiem wyjaśnić dlaczego. Czy jest jeszcze ktoś kto myśli podobnie jak ja? Czy jednak wszyscy jednomyślnie się zachwycają a ja nie rozpoznałam arcydzieła?
--
forum.gazeta.pl/forum/f,63251,_MOLE_KSIAZKOWE_.html
Edytor zaawansowany
  • 26.02.12, 13:39
    "nie umiem wyjasnic dlaczego" - skoro ci sie nie podoba, to znaczy, ze cos w niej przeszkadza, tylko co? Nie bardzo rozumiem takie stwierdzenia "nie podoba mi sie, ale nie wiem dlaczego".
    Druga sprawa, nie ma w tym nic zlego, ze masz odmienne zdanie, nikt cie za to nie zlinczuje. Kwestia podania argumentow, dlatego tak uwazasz.

    Przepraszam, ale zachowujesz sie jak mala dziewczyna "nie, bo nie".

    Poza tym, w jednym sie zgadzamy, ta ksiazka do arcydziela nie nalezy. Jest to zbior zebranych opowiadan, ladnie wydana (papier, oprawa).

    --
    Edyta
  • 26.02.12, 14:10
    Obie części pożyczyłam z biblioteki i bardzo zdziwiło mnie że w I części były chyba aż 3 opowiadania o Filemonie i Bonifacym. Rozumiem 1 opowiadanie ale nawet 2 nie powinny być umieszczone w jednym tomie bo jeśli ktoś nie lubi Filemona to ma pecha. Bardzo żałuję że te opowiadania nie były wydane tak jak kiedyś- każde opowiadanie lub wierszyk to osobna książeczka do kupienia w kioskach za niewielkie pieniadze. Mój synek odziedziczył cały zbiorek tych książeczek po swoim tacie i bardzo je lubi więc nie musiałam kupować ich teraz.
  • 26.02.12, 14:14
    Mnie też te wydania nie zachwycają. Oddzielne książeczki miały sens. Wydane razem, wybrane przez kogoś bardzo subiektywnie, mogą nie spełnić oczekiwań młodego czytelnika i tylko zawalać półkę. Brałam je wiele razy do ręki, trafiłam nawet na świetną promocję i - nie kupiłam.
    I dałam sobie z nimi spokój, to znaczy już obojętnie je mijam :)
  • 26.02.12, 14:40
    Wytłumaczę może o co mi chodziło.Zastanawiałam się po prostu czy to może ze mną coś nie tak. Tym bardziej że sama na "Poczytaj mi mamo" czekałam i klapa. Właśnie wolałabym wydania pojeyncze w kioskach np. za kilka zł czy kilkanaście nawet.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,63251,_MOLE_KSIAZKOWE_.html
  • 26.02.12, 14:55
    Pojedyńcze książeczki to byłoby coś! W księgarniach można kupić książeczki typu Mam przyjaciela... lub Zuzia... w cenie chyba 7 zł i tak samo można by drukować książeczek z serii Poczytaj mi mamo lub serii z wiewiórką które ukazywały się pojedyńczo.
  • 26.02.12, 21:21
    Ale nie podoba ci się papier, złocenia, czy też dobór ''wkładu"?
    Mnie się wydaje, że to seria, która ma "zadowolić wszystkich", a to niemożliwe. Zabrakło jej niestety dobrego grafika, który nadałby całości jakiś charakterystyczny kształt. Balansuje na granicy dobrego mainstreamu i lekkiego kiczu (bo jednak na tej okładce ''jest wszystko''). Mają ją kupować ci ''niewyrobieni", którzy lubią "dużo i kolorowo", ale także bardziej wytrawni, którzy "o jedno złocenie więcej'' już by się od niej odwrócili. Zbiór - wiadomo - jednemu będzie się podobał, drugiemu nie, bo i wspomnienia związane z całą serią (dużą przecież) każdy ma inne. Mnie akurat większość z tych, umieszczonych w dwóch tomach w ogóle nie rusza. Moja córka 3,5-letnia lubi kilka w tym "Daktyle".
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 26.02.12, 17:37
    Ja chyba wiem o co chodzi, bo czuję wobec tych książek dokładnie to samo ;-) Nie tylko do "Poczytaj mi mamo", ale do wszystkich wydanych w tej serii pozycji.
    I też nie wiem dokładnie o co mi chodzi. Wcale nie uważam, żeby to podejście było dziecinne. Coś w nich takiego jest, że niby niczego im się nie da zarzucić (papier, oprawa ;-) ), są niemal obiektywnie ładne, estetyczne... No ale estetyki są różne. Ta akurat wydaje mi się zbyt czyściutka, słodziutka, grzeczniutka... Wolę inne.


    ---
    Tworzymy Listę naprawdę dobrych książek dla dzieci i młodzieży - zapraszam.

    Mama KaOwiec
  • 26.02.12, 18:17
    Faktem jest, o czym wspomniala tymianek, ze nie wiadomo czemu w zbiorze "Poczytaj mi mamo" ksiega pierwsza znajduje sie tyle opowiadan o Filemonie? Widocznie jakis fan kotow :-) Osobiscie to mi przeszkadza.
    --
    Edyta
  • 26.02.12, 18:28
    Rozumiem Cię i choć kupiłam obie, nie jestem z tej serii zadowolona. Przede wszystkim nie podoba mi się wydanie: papier (śliski, gruby, biały) i okładka (błysk-połysk, tłoczenia). Wydaje mi się, że właśnie taka "odgrzebana" seria fajniej by się prezentowała w szacie bardziej retro. Poza tym dobór opowiadań ewidentnie wskazuje na grupowanie praw autorskich autorów i ilustratorów - stąd pewnie te Filemony. Denerwuje mnie też roczna przerwa pomiędzy wydaniami kolejnych tomów - dzieci zdążą wyrosnąć, nim skompletują całość. No i faktycznie lepsze by były pojedyncze książeczki. A gdyby były sprzedawane w kioskach, to mogłyby się dodatkowo przyczynić się do szerzenia czytelnictwa.
  • 26.02.12, 19:53
    Mam te same odczucia. Teraz dużo kupowałam mojej Mani bo leży z nogą w gipsie i już je kilka razy miałam w reku i zawsze odkładałam. Sama kochałam te książeczki, ale po pierwsze moich ukochanych właśnie w tych zbiorkach nie ma, a po drugie mam tak jak zo_79:
    Przede wszystkim nie podoba mi się wydanie: papier (śliski, gruby, biały) i okładka (błys
    > k-połysk, tłoczenia). Wydaje mi się, że właśnie taka "odgrzebana" seria fajniej
    > by się prezentowała w szacie bardziej retro.


    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • 26.02.12, 21:59
    Mnie może też nie przekonuje dobór opowiadań w 1 części, ale jak widzę moją Młodą - 3,5 roku śpiącą z dwoma tomami Poczytaj mi mamo, a w ciągu dnia recytuje Daktyle i prosi ciągle o każde po kolei opowiadanie z 2 tomu, to nie skupiam się nad tym, czy mnie to zachwyca, czy nie.
    Dodam, że mamy naprawdę bardzo dużo fajnych książek w domu, a jednak Młodą te urzekły.
    Starsza jest bardziej wybredna...;-)
    G.
    --
    Pola
    Lenka
  • 26.02.12, 22:17
    Mogę wypowiedzieć się tylko w temacie "Poczytaj mi mamo" - mieliśmy część pierwszą, i mimo to, że były tam moje ukochane "Daktyle" puściłam ją w obieg bez żalu. Przede wszystkim nie ten format! - drażniły mnie "poprzecinane" ilustracje i wybór od czapy (może dlatego, że części nie znałam :-)), później papier i inne ozdobniki - brrrr. Wolę kompletować pojedyncze, te które znam ze swojego dzieciństwa :-)))

    --
    dobre, bo polskie
  • 27.02.12, 08:55
    ja bardzo czekałam na wydanie tych książek, w dzieciństwie uwielbiałam całą serię. Niestety pomimo ogromnych sentymentów pierwszej części nie kupiłam. Nie spodobał mi się dobór utworów - ja Bonifacego i Filemona akurat lubię, ale mojej dzieci nie, i parę innych opowiadań również..... Kupiłam drugą część (skusiła mnie duża promocja), jest w niej kilka moich ulubionych opowiadań. Też wolałabym aby były wydane pojedynczo, a najlepiej gdyby moja mama nie pozbyła się moich starych egzemplarzy.
    Innych z "Biblioteki Wydawnictwa NK" ( Kasdepke, Chotomska, Brzechwa, Osiecka) nawet nie przeglądałam. Nie zachęciły mnie okładki :)
  • 27.02.12, 09:16
    Ech, widzę, że wywołałaś lawinę wyznań ;-)
    Na przekór powiem, że lubię tę serię. Może dlatego, że nie spodziewałam się cudów na kiju, a do "Poczytaj mi, mamo" podchodzę bez głębokiego sentymentu, nie miałam więc nie wiadomo jakich oczekiwań. To po pierwsze.
    Po drugie widzę sens wydawania w jednym tomie. Niestety u nas małe książeczki nie mają długiego życia, a jednak takie tomiszcze budzi w dziecku jakiś respekt. Co prawda pierwszy tom już jest w dwóch częściach, ale obawiam się, że małe książeczki już dawno zasiliłyby zbiór makulatury.
    Po trzecie, drogie Panie, obawiam się, że nie jesteście(my?) grupą docelową tej serii. Ona ma trafiać nie do wąskiego grona maniaków książkowych, a do całego pokolenia +/- 30, które pamięta te książeczki i teraz kupi swoim dzieciom, czy też do babć i dziadków, którzy te x lat temu czytywali to swoim dzieciom, a teraz kupią wnukom. No i niestety, tu wydanie retro może zniechęcić (vide niedawny wątek o źle wydanych Mistrzach Ilustracji).
    Po czwarte moje dziecko, jak już pisałam powyżej, kocha tom pierwszy i nie było mowy, żeby nie kupić tomu drugiego (który stoi dziewiczy, nie zainteresował na razie). Niestety w tomie pierwszym liczy się jedno, słownie jedno opowiadanie, więc bajkę Agnieszki, o kotku i piesku znamy wszyscy na pamięć. Na samo wspomnienie dostaję dygotu ;-) Sam dobór bajeczek do tej części uważam za wielką pomyłkę, bo Filemona i Bonifacego nie wspominam dobrze, zresztą nikt u nas nigdy ich nie pokochał. Natomiast ucieszyłam się z jednego opowiadania, oczywiście teraz nie pamiętam tytułu :) Czytałam je miliony razy, studiowałam ilustracje, potem gdzieś zostało zapomniane w mojej pamięci, a tu nagle hyc, jak królik z kapelusza :) Bardzo fajne uczucie. Już wiem, "Chcę mieć przyjaciela" Danuty Wawiłow.
    --
    ...suma tych możliwości, mąk, definicji i części jest tak nieobjęta i tak niepojęta oraz nie dająca się wyczerpać, iż z najgłębszą odpowiedzialnością za słowo i po najskrupulatniejszym rozważeniu trzeba powiedzieć, że nic nie wiadomo, cip cip kurka.
  • 27.02.12, 12:43
    Mnie sie wydaje, że do starszego pokolenia właśnie wydanie retro bardziej by trafiło. Moja babcia kupuje dzieciom wyłącznie reprinty ładnych starych wydań, bo zęby ja bolą jak widzi zalew kiczu w księgarni. Jak nie znajdzie w księgarni to szuka w antykwariacie :-)
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • 27.02.12, 18:05
    Masz niestereotypową Babcię:)
    --
    ...suma tych możliwości, mąk, definicji i części jest tak nieobjęta i tak niepojęta oraz nie dająca się wyczerpać, iż z najgłębszą odpowiedzialnością za słowo i po najskrupulatniejszym rozważeniu trzeba powiedzieć, że nic nie wiadomo, cip cip kurka.
  • 27.02.12, 18:35
    Graficznie, teoretycznie niewiele dało się zepsuć w "Poczytaj mi, mamo", choć rzeczywiście wciśnięto to w inny format. Szkoda, że stylem nie nawiązano jednak do ''vintage'' ;-). Najbardziej boli mnie Brzechwa. Tam w ogóle rysunki powciskano byle jak i byle gdzie, strony tytułowe od czapy, nie pasują do całości. Liternictwo z innej (bezpiecznej) beczki. To wszystko zapewne niewidoczne jest dla tzw. ''zwykłych ludzi'', ale gdy widziało się w życiu wiele pięknych książek, coraz więcej wymaga się od wydawnictw. Ale i tak książki z tej serii należą do grupy, które warto polecać, bo w przyzwoitym nurcie głównym jeszcze się trzymają, choć niebezpiecznie ciążą w stronę "skrzatopodobną."
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 27.02.12, 19:12
    Ja nie kupiłam, bo mam większość z starej formie ("Daktyle" w dwóch egzemplarzach:) upolowane na allegro na początku mojego forumowego życia:).

    Moja mam kupiła mojej kuzynce z Niemiec dla jej czterolatka i to był dobry zakup.
  • 27.02.12, 19:48
    O. Przepraszam, zapomniałam o ''Wandzie Chotomskiej dzieciom". Strony tytułowe to czysta masakra graficzna ''made by random computer program". ;)
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 27.02.12, 13:12
    Zgadzam się, że jest to seria dla "szerokiego grona odbiorców". Głównie bazuje na sentymencie rodziców i dziadków (teraźniejszych). I dobrze, że sięga do jakiejś tam klasyki i w większości dobrych tekstów, a nie mnoży dziwnych wierszyków na każdy temat. Forma taka, żeby "się podobała". Grube tomiszcza, bo "jak już mam płacić, to żeby było dużo przynajmniej". I ładnie. I kolorowo.
    U mnie początkowy zachwyt (nad przywróconymi treściami, nie formą) zakończył się upolowaniem na all starych Daktyli. I tyle.
    --
    stasiekpoleca.blogspot.com/
  • 20.03.12, 17:44
    Kupiłam dziś dzieciakom sześć książeczek z serii "Poczytaj mi mamo" i i "Chcę być taksówką" z serii "z wiewiórką" to dla córki lat 2,5 furorę zrobiła na razie głównie taksówka bo ona uwielbia wszelakie pru pru czyli samochody. I dla syna lat 11 "Kartki z ostatniej ławki" Orłonia i to wszystko za złotówkę od sztuki :-)
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,63251,_MOLE_KSIAZKOWE_.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.