Dodaj do ulubionych

Stare ale jare

26.07.12, 12:25
za sugestią Violik zakładam wątek inspirowany tym:
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,137735280,137735862,Re_Ksiazka_wakacyjno_detektywistyczna.html
Czyli z książkami wydawanymi daaawno temu, ale strawnymi (albo wręcz niezwykle interesującymi) dla obecnych młodych czytelników.

--
- Kacper, zrobisz mi mleczną z kukurydzianymi?
- Niestety, mamo, smakiem tych płatków będziesz mogła się rozkoszować jutro, jak kupimy...
Edytor zaawansowany
  • 26.07.12, 13:40
    Pamiętnik Czarnego Noska - ostatnio było wznowienie. A tu dyskusja:
    forum.gazeta.pl/forum/w,16375,124634130,,Pamietnik_Czarnego_Noska.html?v=2
    Porwanie Baltazara Gąbki
    Tajemnica Szyfru Marabuta
    Joachim Lis

  • 26.07.12, 16:03
    Proponuję wpisywać tylko te, które już czytały nasze dzieci. Tych, które my chcemy przeczytać i nie wiadomo jak zostaną przyjęte nie wpisujemy do momentu sprawdzenia.


    --
    - Kacper, zrobisz mi mleczną z kukurydzianymi?
    - Niestety, mamo, smakiem tych płatków będziesz mogła się rozkoszować jutro, jak kupimy...
  • 26.07.12, 20:41
    Wszystkie książki które wypisałam zostały już przeczytane (czyli czytaliśmy my- rodzice a Baltazar, Czarny Nosek wysłuchane na kasetach po kilka razy tak się podobały). Mój syn niestety jeszcze nie czyta- dopiero idzie do 1 klasy i podejrzewam że książkę grubości Baltazara przeczyta samodzielnie dopiero za kilka lat!
  • 26.07.12, 22:21
    A tam - zarządzenie!!! Propozycja!
  • 27.07.12, 10:45
    1. Runo - piękna historia psiej wierności, takie jugosłowiańskie "Lassie wróć"
    2. Borek, Topek i Aza - historia wilka, psa i gadającej papugi oraz ich Biura Detektywów

    PS. W tym upale mój mózg nie chce pracować, więc okładek nie będzie ;-)
    --
    "Nie mam nic przeciwko temu, by moje pociechy wyrosły na ludzi, którzy uważają, że urządzanie mieszkania polega na ustawianiu półek na książki"
  • 27.07.12, 10:48
    A może jednak wysilę to coś w głowie ?

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ie/lh/gtij/f3Ruyit7ucv7drYz2X.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ie/lh/gtij/abdArSbT11qNlV0PbX.jpg
    --
    "Nie mam nic przeciwko temu, by moje pociechy wyrosły na ludzi, którzy uważają, że urządzanie mieszkania polega na ustawianiu półek na książki"
  • 26.07.12, 16:12
    Klementyna lubi kolor czerwony - dzieci sie zaangazowały, bylo dopytywanie, zastanawianie, co dalej, a i mnie czytało sie bardzo dobrze

    Uwaga, czarny parasol - wciągająca akcja, troche trzeba tłumaczyc realia, czyta sie i dorosłemu fajnie :-)

    Latający detektyw - ja nie czytałam, córce sie podobało w zeszłym roku, ale do drugiej części jakos nie może się zabrać.

    Raz czterej mędrcy - fajnie się czyta, dzieciom sie podoba, dorosły tez ma ubaw

    Astrid Lindgren - u moich dzieci hity to "Madika" i "Emil". O dziwo mniej im przypadła du gustu Pippi. "Dzieci z Bullerbyn" sie podobały, ale chyba mniej niż Madika i Emil. Wiecej na razie nie czytałysmy.
  • 27.07.12, 13:06
    No, nie zauważyłam wątku. Gapa jestem.
    O Panu Samochodziku (jak najbardziej na tak) tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,16375,137735280,137756185,Pan_Samochodzik_tak.html
  • 31.07.12, 10:09
    Wypróbowany na niespełna dziesięciolatku. "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" i "Klub włóczykijów" - ten ostatni z kilkoma momentami kryzysu przy długich dialogach, ale dokończony ze względu na ulubioną parę przestępczą, tę samą co w Piegusie (Bogumił Kadryll i Wieńczysław Nieszczególny).
    --
    www.kiedybylammala.art.pl
  • 02.08.12, 15:56
    Z już 11-letnim siostrzeńcem czytałam (powiedzmy między 7-10 rokiem życia) m.in. Stawiam na Tolka Banana, Uwaga. Czarny Parasol, a jak był ciut młodszy (ok 6) Mary Poppins - to uwielbiał, chociaż teraz już trochę się wstydzi tej młodzieńczej miłostki ;)

  • 07.08.12, 21:58
    Mój synowi bardzo podoba się Awantura w Niekłaju - czytałam mu jak miał ok 7 lat, do tej pory bardzo często słucha audiobooka. Podobała mu się także Księga urwisów, chociaż dużo musiałam mu wyjaśniać (dywersant, kolektywizacja itp). Ja Niziurskiego uwielbiałam - zwłaszcza Sposób na Alcybiadesa, Marka Pigusa, Klub włóczykijów, Adelo, zrozum mnie.
  • 22.08.12, 20:06
    O, dzięki za przypomnienie o Niekłaju!

    --
    - I co, Kacper, zjadłeś jedną fasolkę i nie umarłeś?
    - Nawet dwie. I mi posmakowały... Zjem wszystkie. I nie mów teraz tego swojego: aha!
  • 29.12.13, 00:47
    Czytamy i jest świetnie.
    Na razie wielki śmiech przy szlachetnych stopach, bo wyobraźnia podsuwa inne niż metali :)
    No i zainteresowanie przygodą.

    --
    Układ nerwowy
  • 28.02.13, 09:09
    Twarz końska, a raczej mula? Uwielbiałam tę książkę, dużo bardziej niż Marka Piegusa :)
    --
    ...suma tych możliwości, mąk, definicji i części jest tak nieobjęta i tak niepojęta oraz nie dająca się wyczerpać, iż z najgłębszą odpowiedzialnością za słowo i po najskrupulatniejszym rozważeniu trzeba powiedzieć, że nic nie wiadomo, cip cip kurka.
  • 16.09.13, 00:58
    Kacper (9) przeczytał Marka Piegusa, ale niektóre rozdziały oglądał w serialu i potem je opuszczał w książce. Klub Włóczykijów właśnie czytamy, a także Złotą kulę. Wyraźnie widzę, że Ożogowska lepiej mu wchodzi, chyba woli ten język.

    --
    - Wiesz, mamo, myślę, że aby odkryć nowy kontynent nie trzeba tak pływać i pływać jak Kolumb. Wystarczy polecieć w kosmos i sobie wszystko z góry obejrzeć.
  • 05.08.12, 19:18
    Nie miałam pojęcia, że to staroć - moja mama, będąc w wieku Kacpra, czytała Gelsomino w kraju łgarzy.
    I memu synu też się podoba - łyknął, jak kaczka rzęsę.

    --
    - Kacper, zrobisz mi mleczną z kukurydzianymi?
    - Niestety, mamo, smakiem tych płatków będziesz mogła się rozkoszować jutro, jak kupimy...
  • 26.09.12, 19:43
    Gelsomino to byla takze moja ulubiona ksiazka z dziecinstwa :-)
    Jednak tytul brzmial ``Gelsomino w kraju klamczuchow`` (choc do lgarzy to blisko :-) )
    Ponizej okladka i recenzja:
    ryms.pl/ksiazka_szczegoly/487/gelsomino-w-kraju-klamczuchow.html
  • 07.08.12, 22:33
    Mój syn ostatnio zachwycił się "Bitwą o Kozi Dwór" Józefa Hena. Czytaliśmy nowe wydanie, ale książka pochodzi gdzieś z lat 50-tych.
  • 28.08.12, 17:50
    W zeszłym roku czytałam synowi parę książek Hanny Ożogowskiej, która oprócz Bahdaja i Niziurskiego zaliczała się do grona moich ulubionych pisarzy dzieciństwa.

    Synowi najbardziej podobały się Przygody Scyzoryka i Chłopak na opak czyli z pamiętnika pechowego Jacka.

  • 29.08.12, 16:21
    Mojemu starszemu podobaly sie bardzo moje stare:
    "Krople na start" Ludwik Górski , il. Butenko, musze koniecznie podrzucic młodszemu za jakis czas, ale na razie nie bardzo mu idzie czytanie pisanych liter.
  • 18.09.12, 00:30
    Na wakacjach wysłuchane z audiobooków wprawdzie, ale spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem: "Porwanie Baltazara Gąbki" i "Wakacje z duchami" i po raz kolejny "Mała księżniczka". Samodzielnie przeczytane i zaakceptowane: "Klementyna lubi kolor czerwony".
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • 19.09.12, 08:54
    modrooczka napisała:

    > Na wakacjach wysłuchane z audiobooków wprawdzie, ale spotkały się z entuzjastyc
    > znym przyjęciem: "Porwanie Baltazara Gąbki"

    Mój syn w drugiej klasie przeczytał "Porwanie..." i "Misję...", Baltazara Gąbki i latających talerzy" nie doczytał do końca, stwierdził, że tam się nic nie dzieje.

    Samodzielnie przeczytane i zaakceptowane: "Klementyna l
    > ubi kolor czerwony".

    U nas także!
  • 25.09.12, 12:46
    Jeżeli mogą być też książki dla młodszych dzieci to ja proponuję "Dzieci z Leszczynowej Górki". Ukochana książka z mojego dzieciństwa, przyjęta z bardzo dużym entuzjazmem przez moją sześciolatkę.
  • 22.02.14, 02:14
    Dzieci z Leszczynowej Górki przyjęte z zainteresowaniem. Również ciepło została przyjęta "Ciocia Arnika" H. Bechlerowej.
  • 12.11.12, 14:36
    Wyciągnęłam następną staroć z półki: "Lipniacy" Heleny Bobińskiej.
    Bardzo bardzo polecam.
  • 27.11.12, 21:41
    Trzy piętra zwyczajnych przygód, Stanisława Domagalska.
    Obyczajowa raczej niż przygodowa, ale posunęła kilka tematów do rozmów z ośmiolatkiem.

    http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTRXRUzl8dcOmTzGXi-F3QgD93EfZyjvbkg0Zj5kmKqWzZnj-51m_ZuBZ10

    --
    Może miał trotyl na skrzydłach...
  • 27.11.12, 21:50
    Remi i duch

    http://www.edukacja.idmjp2.pl/files/image2.jpeg

    Trzeba było po drodze tłumaczyć realia, ale Kacpra bardzo książka zaciekawiła i z niecierpliwością czekał na wyjaśnienie zagadki.

    --
    Może miał trotyl na skrzydłach...
  • 18.04.13, 07:03
    o rety,
    nie znałam Remiego i ducha jako dziecko, jakoś ominęłam.
    Trafiłam na to wiele lat temu na forum książkowym w wątku chyba o zapomnianych książkach dla dzieci - co ja sie naszukałam, żeby kupić. Jakieś duże pieniądze dałam na portalu aukcyjnym. Ale mam. I niestety, zadnego z dzieci specjalnie nie wciągnęło, a ja chyba już za duża byłam... :(
  • 02.12.12, 13:47
    > ale posunęła kilka tematów do rozmów z ośmiolatkiem.

    Im bardziej czytamy, tym bardziej mi się - tym razem jako rodzicowi - podoba.

    --
    Może miał trotyl na skrzydłach...
  • 15.03.13, 16:04
    Przygody Narizinii czyli zadartego noska Monteiro Lobato. Moja ukochana książka z dzieciństwa, miałam obawy czy syn podzieli zachwyt (w końcu główna bohaterka to dziewczynka), ale jak najbardziej tak.

    http://www.czytamyigramy.pl/wp-content/uploads/2013/03/0271-226x300.jpg

    Baltazar Gąbka - dwie pierwsze części też super weszły. Przy trzeciej wymiękł, gdy doszliśmy do opisu jakiegoś gangstera (ja tej części w dzieciństwie w ogóle nie czytałam).


    --
    czytamyigramy.pl
  • 11.05.13, 22:40
    Kochałam tę książkę (Narizinia) jako dziecko. Ostatnio po latach odnalazłam w bibliotece. Zaczęłam czytać moim chłopakom i ją najnormalniej w świecie zignorowali. Toż to potwarz!! Poczytałam tylko sobie:)
  • 12.05.13, 10:16
    Może nie ten wiek? Moj syn na szczęście (dla niego, hihi) zakochał się w Narizinii :)
    --
    Czytamy i polecamy
  • 02.04.13, 15:02
    Udało mi się wypożyczyć z biblioteki jedną z książek mojego dzieciństwa: "Fikołek, czyli o przygodach pluszowego misia", Josef C. Grund. Moja sześcioletnia córka jest równie poruszona losami misia Fikołka, jak ja przed laty.
    http://img.archiwumallegro.pl/?509547055
  • 16.04.13, 16:06
    "Biały Kieł" Londona (z 1906 r.!!!)- mój 9,5 latek przeczytał tę książkę w błyskawicznym tempie. Czas na "Zew krwi". Nie wiem czy coś jeszcze Londona nadaje się dla trzecioklasisty.
  • 07.05.13, 11:37
    Sławomir Kryska ma specyficzny sposób pisania, ale - na szczęście :) - mojemu Kacprowi także przypadł do gustu, czytamy trochę razem, a trochę osobno:

    http://cdn1.asteroid.pl/c3/a.swistak.pl/024/061/24061782_1024.jpg
  • 18.11.13, 22:07
    "...Pędzimy o rety niby dwie rakiety,
    moja siostra Jola i ja do przedszkola"

    Czy ktokolwiek kojarzy ten fragment? Czytałam tą książkę będąc bardzo małym dzieckiem, prawie 30 lat temu. Nie jestem pewna, ale ilustracje były chyba autorstwa B. Butenki.
    Bardzo chciałabym ją jakoś namierzyć:)
  • 18.11.13, 22:09
    powinnam napisać "tę książkę"
  • 04.03.14, 12:58

    http://www.ksiazka.net.pl/fileadmin/redakcja-zalaczniki/zdjecia/new/2013/listopad/madra_poduszka_kern.jpg
    [url=http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=4&tx_ttnews[pointer]=6&tx_ttnews[tt_news]=18280&tx_ttnews[backPid]=133&cHash=45718c7865]Piękne ilustracje sprzed lat[/url]
  • 09.04.14, 16:52
    Moja dziewięciolatka obecnie pochłania serię o Dzikiej Mrówce:
    http://3.bp.blogspot.com/-SWKCSr3l5k0/TxKQp3Eb7TI/AAAAAAAAEmQ/YhIo88LibsI/s1600/dzika.jpg
    http://img11.tablica.pl/images_tablicapl/115974569_1_644x461_andrzej-perepeczko-dzika-mrowka-zestaw-ksiazek-krakow.jpg
    --
    Zorganizuj się!
  • 13.12.14, 14:57
    Moje dziecko (od jutra 4-latek) kompletnie wsiąkło w te oto ramotki:
    O wróbelku Elemelku i w Przygody kota Filemona, ale tylko w wersji audio, czyli tych:

    http://nk.com.pl/img/covers/big/resize/245/x/x/1378_o_wrobelku_elemelku_audiobook.jpg

    http://nk.com.pl/img/covers/big/resize/245/x/x/1454_przygody_kota_filemona.jpg

    Ja wróbelka faktycznie nie potrafię dobrze przeczytać, było kilka podchodów, grzecznie wysłuchanych, ale potem nigdy sam z siebie nie wyciągał. A nagranie w wykonaniu Waldemara Barwińskiego od ponad tygodnia codziennie na tapecie przy każdej możliwej okazji - i faktycznie czyta świetnie, niesamowicie ożywia tekst, akcja akcję pogania.
    Z kotem Filemonem poszło nam trochę lepiej, ale od kiedy mamy audiobooka, to nawet nie mam co wyciągać książki, Opania ze swoją intonacją i stylem czytania nieosiągalny - mój Młody to już niestety dobrze wie.
  • 14.12.14, 20:41
    "Skarb pradziadka" Ewy Kołaczkowskiej czytana już jakiś czas temu ale do teraz pamiętam zachwyt syna, jedna z pierwszych które przeczytał sam. Niestety zdjęcia nie umiem dodać.

    --
    czytaniejakoddychanie.blogspot.com/
  • 19.12.14, 16:25
    Dzisiaj też na tapecie mieliśmy ramotkę - cały czas poobiedniej drzemki Brata spędziliśmy we własnym łóżku i przeczytaliśmy od deski do deski Najmilszych Ewy Szelburg-Zarembiny, a historyjkę o Muszce to nawet dwa razy. Mamy to piękne wydanie z 1974 r. z ilustracjami Janusza Towpika i podpisem poprzedniej właścicielki, Iwony Orłowskiej (może jest i tu na forum, osoba zdecydowanie szanująca książki, nasz egzemplarz w świetnym stanie):

    http://www.mbppasym.pl/katalog/skany_okladek/12111.jpg

    Bardzo polecam dla takich wrażliwych 4-latków, jak mój smok.

    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • 15.05.15, 21:08
    "Najmilszych" Ewy Szelburg - Zarembiny też mamy ale inne wydanie , taka brązowa okładka. Ze starych , pięknych i ciekawych powieści jeszcze "Dzieci Lwowa" i "Białe róże" Heleny Zakrzewskiej

    --
    czytaniejakoddychanie.blogspot.com/
  • 09.04.15, 00:42
    Nasz hit w czasie Wielkanocy, znowu w wersji audio z Joanną Lissner w roli lektorki - ja nie byłam zachwycona, ale Młody odsłuchał paręnaście razy od początku do końca bez jednego słowa.
    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • 15.04.15, 20:05
    Wstyd przyznać. Nigdy tego nie przeczytaliśmy!
  • 28.04.15, 22:16
    http://agnieszkagil.blox.pl/resource/karuzele.jpg

    Właśnie skończyliśmy z Kacprem czytać Karuzele nad miastem. Znałam je z dzieciństwa ale teraz odkryłam w nich nowe rzeczy dla siebie dorosłej. Bardzo się cieszę, że sięgnęłam po tę książkę i czytałam ją wraz z synem (11).
    I przyszło mi do głowy, że opowieść o chłopcu z innej planety, który zjawił się w małym rosyjskim miasteczku, to świetna ilustracja problemów niektórych dzieci, niefunkcjonujących dobrze w grupie rówieśników, takich właśnie trochę kosmitów. Gdy, jako dziecko, czytałam to pierwszy raz nie mogłam wiedzieć, że z Jurija Tomina był też niezły obserwator ludzi.
    http://fantlab.ru/images/autors/4492

    Jego sylwetkę przybliżyłam troszkę na jednych z GILgotek Kosmicznych, a to nawet jeszcze było Brombowanie:
    agnieszkagil.blox.pl/2010/05/Brombowanie-calkowicie-nieziemskie.html
    Zachęcam tych, którzy maja dostęp do tej książki, chyba dawno niewznawianej.

    --
    - Szkoda, że nie masz rodzeństwa… Ja mam dwóch braci!
    - No, chciałabym, ale co, jak mój tato nie wrzuca tego ziarenka i nie wrzuca!
  • 04.08.15, 21:37
    http://4.bp.blogspot.com/-CFszBioDIgc/UQUU2wCHy2I/AAAAAAAAAME/j0nwzqrWyhw/s320/SCANNEN100.jpg

    Wygrzebałam w pudle z książkami do wyrzucenia w jednej z olsztyńskich bibliotek, pamiętałam z dzieciństwa i faktycznie - wsiąknęliśmy z Młodym na równi: bliskie dziecku przygody, niesamowita wyobraźnia głównego bohatera, który w przedpokoju wymyśla sobie las, jelonka i całą masę przyjaciół i straszliwe Skrzydliki, do tego wspaniała perspektywa dziecka. Trochę zastanawia mnie taka rzecz, że poziom tekstowy dość prosty, ale spora objętość, do tego dość skromnie ilustrowana (chociaż bardzo sugestywne iustracje A. Strumiłły), w sumie nadal nie do końca jestem pewna, dla jakiej grupy wiekowej książka jest przeznaczona - same przygody i struktura opowiadań chyba jednak już za proste dla starszych przedszkolaków, no ale ta objętość - w każdym razie mój 4,5 latek bardzo gorąco poleca (ja też - bardzo przyjemnie mi się czyta dzień w dzień).

    Czy ktoś z Was zna pozostałe części przygód Piotrusia i jego pajacyka Wojtusia? Będę bardzo wdzięczna za opinię.


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • 05.01.16, 00:03
    Sięgnęliśmy po kolejne części przygód Piotrusia - po najwyższej górze kolejną chronologicznie częścią jest Drugi Wojtuś - Piotruś nadal jest przedszkolakiem, ale już starszakiem, ma teraz młodszą siostrzyczkę (a więc rodzice i babcia jeszcze mniej czasu dla niego), najlepszym przyjacielem nie jest już pajacyk Wojtuś, ale prawdziwy kolega z przedszkola, tytułowy Drugi Wojtuś, chociaż dawni przyjaciele sporadycznie jeszcze się pojawiają (świetne przeplatanie świata rzeczywistego z wyobrażonym). I dla mojego syna i dla mnie sporo ciekawych różnic w życiu ówczesnych a dzisiejszych dzieci, m.in. Piotruś i kolega sami chodzą do przedszkola. Pisałam już w wątku o bożonarodzeniowych pomysłach na prezenty, że bardzo brakowało mi w tym roku dla syna (w grudniu skończył 5 lat) kontynuacji Kajtka i Misia lub ekwiwalentu - a opowiadania o Piotrusiu świetnie wpisują się w ten rodzaj opowiadań (plus efekt nostalgii). Chronologicznie następna powinna być Piotruś pierwszak, ale przeszkoczyliśmy (sprawy szkolne jeszcze Młodego nie pociągają) i czytamy Bajki dla Ewy - Piotruś chodzi już do szkoły, ale większość książki to kontynuacja przygód Jelonka, Szarej Myszki, Bezuszka, Wiewiórki i co. - czyli starych przyjaciół Piotrusia.
    Nadal nie rozgryzłam pytania o to, dla dzieci w jakim wieku pisane były te książki, niektóre z części były(są?) lekturą szkolną, ale nawet w tych pierwszych, wspomnianych wyżej częściach, mimo, że głównie dotyczą dzieci w wieku przedszkolnym, to objętość książek, a przede wszystkim taka życiowa dojrzałość Piotrusia, poziom samodzielności moim zdaniem wykracza poza świat przedszkola. Kto z Was jeszcze czytał/czyta te książki swoim dzieciom - jakie są Wasze wrażenia?


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • 15.08.15, 01:08
    Ramotka, w dodatku kiepsko wydana, bo klejone strony szybko się rozlatują, ale udało mi się wreszcie skompletować całą serię (6 książek do 6 pór roku) i nie żałuję: świetne połączenie ciekawostek przyrodniczych z antologią opowiadań, wierszyków, zadań, pomysłów na wyprawy w teren, zabawy w domu, na działce itd. Swietne uzupełnienie tych współczesnych z Multico, polecam.


    --
    Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
  • 30.03.16, 12:48
    Moja 6-letnia córeczka wprost przepada za Tają z Jaśminowej. Kupiłam ją jakiś czas temu, bo sama pamiętałam tę książkę z dzieciństwa. Idealnie wpasowała się w moją młodość, kiedy biegałam boso po ogródku :) Tym bardziej ucieszyłam się, że Zuzia też ją pokochała. Na pewno pomógł fakt, że parę lat temu było wznowienie, więc nie straszę małej rozlatującymi się karteczkami, tylko mamy śliczny egzemplarz w twardej okładce z masą kolorowych, nastrojowych obrazków :D

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.