Dodaj do ulubionych

Dla nastolatki - polecam

29.12.13, 15:50
Niedawno czytałam wątek, bo ktoś miał problem co kupić nastolatce, w sensie książki. Kiedyś ja pytałam co kupić i często korzystam z rad na tym forum - dziękuję :-)

Więc wyczytałam tu i zakupiłam w ramach prezentu "Dom tajemnic" - bomba, przeczytana w 2 dni oraz "Wojnę cukierkową" - również w 2 dni :-) Oczywiście to dla miłośników fantastyki, bo obie w tym stylu.
Kupiłam jeszcze "Okularnicę", to już "normalniejsza" książka (sama fantastyki nie lubię, więc muszę szukać porad innych ;-)), ale jeszcze nie znam opinii.

W planach mam jeszcze kupić lub wypożyczyć Magiczną cukiernię i Uroczysko tom 1 i 2.

A z książek tzw. "o życiu" bardzo polecam Jacquline Willson - córce bardzo podoba się większość jej książek i też chętnie je czyta, oprócz serii "Dziewczyny się całują" itd.
Edytor zaawansowany
  • 29.12.13, 23:31
    „Dom tajemnic" wręcz odradzam. Pisałam już trochę o tej strasznej książce w wątku prezentowym, ale powtórzę: scenariusz podrasowany po to, żeby osiągnąć produkt doskonały. Najpierw „ambitnie" - książka - a potem sobie to od razu sfilmujemy i będzie kasowa produkcja. Przecież JK Rowling „mówi", że to „nieuniknione starcie z potężnymi mrocznymi siłami." Nie jest to literatura, ale produkt scenariuszowy pisany wg standardów amerykańskiego kina grozy. Wierzę, że tego starcia można uniknąć. O wiele lepszy jest już „Osobliwy dom pani Peregrine", mówię o nim, bo tematycznie poniekąd bliski.

    W ogóle termin „nastolatka" jest dosyć pojemny...
  • 30.12.13, 00:56
    Hmmm... Jako matka dwóch nastolatek czytających muszę przyznać, że żaden z tytułów podanych przez założycielkę wątku nie jest nam znany. Znamy mnóstwo innych książek, które są mądre, ciekawe lub po prostu śmieszne. Gustujemy w polskich pisarzach lub w klasyce. Wielokrotnie już pisałam, że z mojego skromnego doświadczenia wynika, że polskie pozycje są o wiele bardziej przystające do polskiego nastolatka, niż pozycje zagraniczne. Wielokrotnie polecałam i wciąż polecam książki z serii +/-16 wydawnictwa Literatura. Jest świetny Kosik wydający książki w Powegraphie... Te obyczajowe masówki amerykańskie, gdzie trwa wyścig z nadmuchiwaniem wątków uczuciowych do granic obłędu nie przypadły nam do gustu. Tak samo jak te książki z reklam: "nowa Rowling" lub "dla miłośników Pottera".
  • 30.12.13, 01:11
    "Magiczną cukiernię" radziłabym raczej wypożyczać, bo to straszna bzdura i do tego źle napisana.
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • 30.12.13, 17:17
    oj, to mnie zmartwilas, bo kupowalam cukiernie na prezent dla 9-latki i znalazlam same achy na necie, wiec sie skusilam, jako ze z nastolatkami jeszcze nie mam za wiele do czynienia;)
    --
    'I live in the madhouse ruled by a tiny army that I made myself'
  • 30.12.13, 17:28
    Niestety choćbym się bardzo starała to nic milszego o niej nie napiszę :-) Może tyle, że to zupełnie nieszkodliwe czytadło, bo właściwie jest o niczym, więc krzywdy na pewno nie zrobi :-)
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • 30.12.13, 17:38
    "Dom tajemnic" raczej mnie nie skusi, ale 10latek dostał "Wojnę cukierkową" i podoba mu się.

  • 30.12.13, 19:36
    Ja sie wypowiem o ksiązkach z tego wątku, ale za jakiś czas, bo teraz czytam co innego. Na razie moge powiedzieć, że "Dom tajemnic" podoba się 9,5-latce i to bardzo, a 11-latka z zaciekawieniem czyta "Wojnę cukierkową". W kolejce do przeczytania czeka też "Magiczna cukiernia". A "Uroczysko" cz. I nawet sie starszej podobała, ja nie przebrnęłam - znudziło mnie. A treść to takie popłuczyny po "Alicji w Krainie Czarów", jak dla mnie. Drugiej części raczej nie kupię, chyba, że na wyraźną prośbę córki.
  • 30.12.13, 19:40
    O "Uroczysku" jest osobny wątek.

    Mój 10latek czyta "Wojnę cukierkową", podoba mu się, ale nie tak, żeby nie mógł się oderwać.
  • 31.12.13, 01:55
    Hmmm, oceniać wartości literackiej książki bym się absolutnie nie podjęła, bo nie bardzo mam o tym pojęcie!

    Zakładając wątek jedynie chciałam wyrazić opinię 12 letniej czytelniczki lubiącej taki gatunek książek lub podobny. Ja książek nie czytałam, czytałam opis i opinie (m.in. tu na forum), ale pomyślałam, że jak ktoś ma problem co kupić dziecku w wieku podobnym, to może się skusi. Nic więcej, bo nie mnie oceniać czy książka ma wartość literacką czy nie, a zwłaszcza jak nie znam absolutnie i nie lubię tego typu książek!

    Co do polskich autorów, to jestem jak najbardziej za! Sama jestem wychowana na Siesickiej, Musierowicz itp. Ale co z tego? To się nie przekłada na dzieci, a szkoda, bo zdecydowanie też uważam, że polscy autorzy lepiej oddają rzeczywistość i problemy naszych nastolatek. Tylko u mnie Jeżycjada się nie spodobała, choć Hihopter czy Bamboladnia przypadły do gustu. Z Ewy Nowak tylko pajączek na rowerze. Z serii +/- 16 ze 3 książki zwrócone nie przeczytane. Może jeszcze za młoda? Miejmy nadzieję. Jedynie kilka pozycji Ireny Landau bardzo się jej podobało.
  • 31.12.13, 05:59
    Wątek cenny bo zbyt rzadko pojawiają się tu na forum propozycje dla nastolatków. Fajnie
  • 31.12.13, 06:09
    By było żeby się rozwinął. Ja mogę polecić serię 'Jutro' i jej kontynuację 'Kroniki Elli'. I też polecam serię z wyd.Literatura dla +/16 latków. Nie zawsze pisana jest ona ładną polszczyzną ale problemy na pewno bliższe polskiemu nastolatkowi.
  • 31.12.13, 12:27
    Ja z Literaturą jestem na bakier, bo to co zakupiłam do tej pory - dla młodszych dzieci - nie podobało mi się jakoś specjalnie. No nie zachwyca, po prostu ;-) Musze sprawdzić te dla starszych dzieci, ale raczej wypożyczę niż zaryzykuję zakup. Jesli chodzi o starszą literaturę, to najstarsza ostatnio wypożyczyła sobie ze szkolnej "Małomównego i rodzinę" Musierowicz. Pamiętam, że mnie nie bardzo sie podobało swego czasu, a ona zachwycona...
    Ja przyznam, że jako dziecko i młodzież dużo czytałam polskiej literatury "dziewczyńskiej": Jeżycjada, Siesicka, itp. Córki taką literaturą jeszcze nie zainteresowane. I raczej wolą fantastykę, stąd u nas popularność Baśnioboru, Magicznego drzewa, Harry'ego Pottera itp. książek.
  • 31.12.13, 13:24
    HP, Baśniobór, Magiczne drzewo, Felix, Net i Nika i cała Musierowicz - to te z popularnych, które u nas się nie przyjęły. Nie i koniec:(
  • 31.12.13, 14:51
    feniks_z_popiolu napisał:

    > HP, Baśniobór, Magiczne drzewo, Felix, Net i Nika i cała Musierowicz - to te z
    > popularnych, które u nas się nie przyjęły. Nie i koniec:(

    A co się przyjęło?
  • 31.12.13, 19:51
    Generalnie nie mroczna fantastyka. James Herriot seria Wszystkie stworzenia duże i małe. Seria afrykańskich z Białą żyrafa na czele.. Wspomniane jużJutro i Kroniki Elli . Metro 2033. Malowany człowiek. I wiele wiele innych które jeszcze dopiszę jak mlodzież sobie przypomni.
  • 01.01.14, 22:14
    O właśnie Metro podobno dobre, bo któraś ze znajomych nauczycielek kupowała na nagrody. Zapomniałam o nim, dzięki :-)

    A co do Musierowicz, to wiem, że niektóre nastolatki czytają Musierowicz chętnie, bo też zamawiałam "na życzenie" kiedyś MCDusię czy Wnuczkę do orzechów dla dziewczyn z 5 czy 6 klasy. Może to po prostu kwestia upodobań.
    --
    SKOKI
  • 02.01.14, 09:08
    Supermroczna, politycznie zawikłana, językowo rozpasana fantastyka z korzeniami historycznymi, która jest pisana dla dorosłych i dla niejednego dorosłego jest za trudna, czyli Metro 2033, z konsomolcami, czerwonoarmiejcami, prohanzą, wykluczonymi, czarnymi i kanibalami na serio. Atmosfera książki duszna, jak to metro w którym żyje uwięziona resztka populacji Moskwy. Bardzo mroczna fantastyka future.
    Glukhovsky nie pisał tego dla dzieci. Moja prywatna kategoria to 15+ (przy bardzo fantastyczno-historycznie obytych dzieciach).

    Ja wychwytuję echa "Metra 2033" w twórczości dla nastolatków Kosika, w książkach "Felix, Net i Nika. Świat 0" oraz Alternautach, które są jednymi z bardziej serio w seri FNiN.

    Zestawienie "Metra 2033" z serią o "Białej Żyrafie" to tak jak zestawić Bonda ze Smurfami.
  • 02.01.14, 09:28
    feniks_z_popiolu napisał:

    > Generalnie nie mroczna fantastyka. James Herriot seria Wszystkie stworzenia du
    > że i małe. Seria afrykańskich z Białą żyrafa na czele.. Wspomniane jużJutro i K
    > roniki Elli . Metro 2033. Malowany człowiek. I wiele wiele innych które jeszcze
    > dopiszę jak mlodzież sobie przypomni.

    Czekaj, to ile lat ma to dziecko? Bo zestawienie książek, które tu wymieniasz, serii Literatury 16+ z "Baśnioborem" czy "Magicznym drzewem" mnie myli. Chyba, że te ostatnie nie podobały kilka lat temu.

    A "Metro" i "Malowany człowiek" to nie fantastyka?
  • 02.01.14, 09:47
    Metro to bardzo mroczna fantastyka ;-)
  • 02.01.14, 10:51
    Rozbieżności gustów w przypadku nastolatków są ogromne. I same nastolatki raczej poszukują. Moja 14-latka, wychowana w duchu S-F sięga teraz coraz częściej po książki obyczajowe. Tutaj się zarykuje ze śmiechu nad książką "Felix, Net i Nika oraz Sekret Czerwonej Hańczy". Swoją drogą bardzo polecam miłośnikom głośnych rozmów przez komórkę w miejscach publicznych. A za chwilę cichutko siedzi w kąciku nad "Chudą". Jesienią było wyjście do teatru na "My, dzieci z dworca ZOO". Pytam się więc pociechy, czy książkę przeczytała. - "Już dawno". Ech, trudno nadążyć...
  • 04.01.14, 05:01
    Wątek, zdaje się, nie o jednym konkretnym dziecku tylko o literaturze dla młodzieży. Dla wrażliwych i dla twardzieli. Dla dziewczyn i dla chłopaków. Może faktycznie podane w moim zestawieniu lektury wydają się 'od czapy' ale dotyczą różnych a nie jednego czytelnika.

  • 04.01.14, 20:34
    feniks_z_popiolu napisał:

    > Wątek, zdaje się, nie o jednym konkretnym dziecku tylko o literaturze dla młodz
    > ieży. Dla wrażliwych i dla twardzieli. Dla dziewczyn i dla chłopaków. Może fakt
    > ycznie podane w moim zestawieniu lektury wydają się 'od czapy' ale dotyczą różn
    > ych a nie jednego czytelnika.

    Aha. Nie wynikało to z Twojej wypowiedzi i było dość mylące, wydawałaś sobie przeczyć.
    Wydaje mi się, że jednak warto wspomnieć jaki jest wiek czytelnika, o którym piszemy. Nastolatek to właściwie i dziecko 11-letnie i 19-letni maturzysta.
  • 02.01.14, 09:14
    Kilka słów dot. Magicznej Cukierni - raczej nie dla nastolatek. Kupiłam ją dla swojej już prawie 9-latki. Czytałyśmy wieczorem przed snem. bardzo jej się spodobała, prosi o kolejną część. Starsza -już prawie 12 latka czasami przysłuchiwała się, ale szybko wracała do swojego pokoju-nie wciągnęło jej. I nie dziwię się, akcja nie jest porywająca, wg. mnie dla starszych trochę za dziecinna, ale taka właśnie dla 8-9 latek.
    Starsza połykała polecaną wcześniej serię Maleszki -Magiczne drzewo, a seria Kosika Feliks, Net i Nika na razie jej nie wciągnęła
  • 02.01.14, 10:48
    mamaasiajo napisał(a):

    > Kilka słów dot. Magicznej Cukierni - raczej nie dla nastolatek. Kupiłam ją dla
    > swojej już prawie 9-latki. Czytałyśmy wieczorem przed snem. bardzo jej się spod
    > obała, prosi o kolejną część. Starsza -już prawie 12 latka czasami przysłuchiwa
    > ła się, ale szybko wracała do swojego pokoju-nie wciągnęło jej. I nie dziwię si
    > ę, akcja nie jest porywająca, wg. mnie dla starszych trochę za dziecinna, ale
    > taka właśnie dla 8-9 latek.
    > Starsza połykała polecaną wcześniej serię Maleszki -Magiczne drzewo, a seria Ko
    > sika Feliks, Net i Nika na razie jej nie wciągnęła


    A mnie sie wydaje, ze zalezy od dziecka. Bo mam w domu 9,5-latkę, którą "Cukiernia..." pewnie nie wciągnie (niedawno skończyła ostatnia część "Magicznego drzewa", teraz czyta "Dom tajemnic"), i 12-latkę, której może sie spodobać (po przejrzeniu w księgarni chciała te ksiązkę, dostała pod choinkę, a ta czeka na swoja kolej, bo zaczęła od "Wojny cukierkowej"). Starsza np. za Maleszką aż tak nie przepadała i po ostatnią część jeszcze nawet nie sięgnęła (wcześniejsze części ja czytałam wszystkim głośno).
    Sama, po lekturze tego wątku, zaczęłam czytać "Dom tajemnic" - muszę przyznać, że nie podzielam czyjegoś zdania wyżej, że to nędzna literatura. Postaci sa zarysowane zgrabnie, napisane to wszystko dość przyjemnie, dobrze się czyta. To juz w "Baśnioborze" nieraz sie zastanawiałam, czy niezgrabne zdania to wina autora, czy tłumacza... Tu, na razie, nie mam takich problemów... Fakt, że zdania są dość proste, a książka opiera się na dialogach, ale nie widzę w tym nic złego. Jak dotąd, powiedziałabym, ze targetem jest młodsza młodzież (od 9 do 13 lat), ale zobaczę, jak sie to dalej rozwinie.
  • 05.01.14, 11:12
    moja córka też "Dom tajemnic" połknęła wręcz. teraz dostała "Tunele", "Felixa..." i inne tytuły, ale wzięła się za kolejną część "Magicznego drzewa". dostała tez "Bandę Michałka" ale na razie przeczytała pierwszy rozdział i też czeka na ciąg dalszy.
  • 05.01.14, 12:28
    Ja "Tunele" (dalsze części) odradziłam mojej dość wrażliwej 11-latce. Przeczytała I cz., kolejnych już nie. Sama jestem w 5. części i robi sie naprawdę makabrycznie i drastycznie (wyjadanie mózgu na przykład) - na mnie nie robi to juz takiego wrażenia, bo niejedno czytałam i widziałam ;-), ale dla dziecka/młodszych nastolatków to sie jednak nie nadaje. Polecałabym raczej dla 16+.
    Córka połknęła na razie "Wojnę cukierkową", ale ja czytam "Tunele" i młodszej córki "Dom tajemnic", więc za Mulla wezmę się w dalszej kolejności... Córce się podobało, ale nie pytałam o szczegółowe wrażenia.
  • 05.01.14, 12:19
    Z literaturą dla młodzieży wiąże się kilka problemów. Po pierwsze już wspomniany, co się nadaje dla 18-latków, nie nadaje się dla 11-latka. Po drugie mało który rodzic czyta książki dla młodzieży. Zatem tu często posiłkuje się opinią dziecka, więc raczej wątek winien się nazywać: moje dziecko poleca- nastolatki. Przyznam, że małą mam motywację, by czytać książki dla młodzieży, ale jeśli większość jest gorsza od 'Domu tajemnic' to chyba coś niedobrego dzieje się z literaturą. Tak jak z całą kultura.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • 02.02.14, 07:40
    Polecam (właściwie 14 latka poleca) serię Johna Greena. Szukając Alaski, Gwiazd naszych wina, papierowe miasta.
  • 02.02.14, 07:47
    I jeszcze: Sprawiedliwość owiec i Triumf owiec
  • 02.02.14, 12:47
    Wraz z moją nastolatką - wówczas (15 lat) usiłowałyśmy zmóc się ze Sprawiedliwością owiec.
    Nic z tego nie wyszło, ona zrezygnowała po pierwszym podejściu, ja po drugim..

    --
    - Pani ma, zdaje się, coś wspólnego z książkami?
    - Coś tam mam...
    - Świetnie. Gdzie we Wrocławiu można kupić ortografię dla sześciolatka?
  • 02.02.14, 13:06
    Ja dałam radę : ) ale na Triumfu owiec już nie miałam ochoty czytać.
  • 02.02.14, 12:40
    Opinia przeciwstawna
  • 02.02.14, 10:09
    Moją dwunastolatkę pochłania "Omega"Szczygielskiego. Nie potrafię ocenic całosci, bo obie jestesmy w podobnym miejscu, ale mnie też wciągnęło. "Wojnę cukierkową" zaproponowałam przed gwiazdką, po opisie i tytule stwierdziła, ze za dziecinna dla niej:)
  • 02.02.14, 11:00
    kolorko napisała:

    > Moją dwunastolatkę pochłania "Omega"Szczygielskiego. Nie potrafię ocenic całosc
    > i, bo obie jestesmy w podobnym miejscu, ale mnie też wciągnęło.

    Trochę o "Omedze" rozmawialiśmy w wątku o książkach Szczygielskiego.

  • 02.02.14, 12:27
    ...książek spoza fantastyki polecanych dla wczesnej młodzieży (10-11lat).
  • 02.02.14, 10:47
    Podlinkowałam wątek na górze forumowej strony. Mam nadzieję, że będziecie o nim pamiętać.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.