Dodaj do ulubionych

Książka na koniec roku

13.05.14, 11:14
Maj rozpędzony, zaczynam myśleć o książkach na zakończenie roku.

Macie jakieś ciekawe pomysły dla uczniów kończących klasę pierwszą? Mam wrażenie, że pojawiło się ostatnio sporo książek, ale jak znaleźć złoty środek, biorąc pod uwagę, że stopień zaawansowania w czytaniu jest jeszcze bardzo różny... Narzuca się seria Czytam sobie i trzy poziomy, ale to już znane jednak, więc odpuszczam. Kusi mnie jakiś komiks, ale mam obawy jak to będzie przyjęte, bo na zebraniu padały bardzo górnolotne propozycje... a ja chyba wolę coś, co przeczytają.

Edytor zaawansowany
  • abepe 13.05.14, 12:37
    Ja się zbroję na czwartkową wywiadówkę. Mam zamiar poruszyć kwestię nagród na koniec roku. Ostatnio zaciągnęłam klasę do biblioteki miejskiej i zachęciłam dzieci do zapisywania się. Dzieci buszowały między regałami, bibliotekarka pokazała im książki ale także sposób funkcjonowania biblioteki - karty, konta internetowe, ale następny ruch - zapisanie się - musiał należeć do rodziców. W związku z tym, że prowadziłam także w bibliotece zajęcia - dzieci (i pewnie niektórzy rodzice) myślą, że tam pracuję;) Więc nikt się nie zdziwi, że będę chciała poruszyć temat.

    Pierwszym wyborem jest oczywiście "Czytam sobie", bo poziom umiejętności czytania jest w tej klasie bardzo zróżnicowany (i to niezależnie od wymieszania dwu roczników, bo najlepiej czytają dzieci z grupy młodszej), ale dumam nad innymi książkami.
    Planuję zapytać o kwotę, która jest do wydania - stworzenie listy i umożliwienie rodzicom wybrania. Klasa jest nieduża, jesteśmy wszyscy w kontakcie mailowym, więc powinno się udać. A jednak rodzice lepiej się czują, gdy mają wybór. Oczywiście mam zamiar odradzać różne "kwiatki", zwłaszcza, że miałam okazję obserwować dzieciaki w bibliotece i ich zainteresowanie naprawdę fajnymi książkami.
  • alistar1 13.05.14, 13:06
    Też myślałam o liście do wyboru. Z doświadczenia wiem już, że dobrze sprawdzają się serie, różne tytuły, w tych samych cenach - to kryterium (sprawiedliwości) na początek. Dwa lata temu mieliśmy Lassego i Maję i było w porządku.
    Seria Czytam sobie mi pasuje, osobiście nie pogniewałabym się o nowe tytuły. Może na początek wybiorę nasze ulubione i wrzucę na tę listę. Niepokoi mnie tylko, czy dzieci ich nie znają (ta akcja w MD...).
    Odrzucam z założenia wszystko, co na wyrost, co będzie się pięknie prezentować na półce, a większość dzieci i tak przez to nie przebrnie. Na zebraniu padły właśnie takie propozycje. Zbojkotowałam, bo to chyba nie o to chodzi.
    W przyszłym tygodniu też mamy zebranie, mam zamiar zabrać próbki do pokazania.


  • abepe 13.05.14, 15:01
    alistar1 napisała:

    > Też myślałam o liście do wyboru.
    Niepokoi mnie tylko
    > , czy dzieci ich nie znają (ta akcja w MD...).

    Lista powinna zapobiec temu, że dziecko dostanie to, co już ma.


    > Odrzucam z założenia wszystko, co na wyrost, co będzie się pięknie prezentować
    > na półce, a większość dzieci i tak przez to nie przebrnie. Na zebraniu padły wł
    > aśnie takie propozycje. Zbojkotowałam, bo to chyba nie o to chodzi.

    Masz rację.


  • lee_a 13.05.14, 21:30
    u nas padła propozycja zakupu zbioru "Lektur dla klasy II"... sama nie wiem czy w to iść, bo dałam się wkręcić w akcję wybierania i kupowania książek... Myślę, że fajnym pomysłem by było kupienie Lassego i Mai - 4-5 tytułów po kilka egzemplarzy by w razie powtórek dzieci mogły się z kimś wymienić. Pani mówi, że pięknie czytają, więc to chyba dobry pomysł na polubienie czytania i przy okazji lektura na wakacje. Ale z drugiej strony wychowawczyni sugeruje ten zbiór lektur, niektóre dzieci mają już po starszym rodzeństwie i znów będzie buuuu bo się powtórzy książka..
  • poemi123 14.05.14, 17:52
    U nas w zeszłym roku nauczycielka zasugerowała te koszmarne zbiorki (z Siedmioroga), mamy ochoczo przyklasnęły i dzieci niestety zostały tym czymś obdarowane. Obrzydliwe graficznie. Stoi na półce i się kurzy. Wyrzuciłabym, gdyby nie dedykacja.
  • alistar1 14.05.14, 18:48
    O nie, tylko nie lektury, pod żadną postacią! To ma być książka dla przyjemności, no i dla dzieci.

    U nas sprawa wyjaśniła się dość szybko - stanęło na Czytam sobie. Seria zdobyła akceptację. Każde dziecko po dwie książki z dwóch poziomów (2 i 3). Może nie rewolucja, może nie komiks (hehe) ale i tak jestem zadowolona. To dobry początek, by przygotować grunt na książkę na zakończenie kolejnej klasy.

    Teraz pozostało mi jeszcze poszukanie czegoś dla klasy trzeciej. Tu większe pole do popisu, teoretycznie... Rozważałam "Pionierów", ale w tak zwanym międzyczasie sami to przeczytaliśmy, jest świetna, bardzo polecam.

    Może coś z biograficznych Anny Czerwińskiej Rydel?
  • lunatica 13.05.14, 22:39
    Wczoraj chciałam założyć wątek… :-)
    W związku z tym, że w zeszłym roku wszyscy dostali ten sam tytuł, w tym postawię na różnorodność - dla chłopców pewnie będzie "Messi mały chłopiec, który stał się piłkarzem", ale mam problem z tytułem/i dla dziewczynek - będę wdzięczna za podpowiedzi (klasa II :-)).

    --
    dobre, bo polskie
  • abepe 13.05.14, 23:45
    lunatica napisała:

    dla chłopców pewnie będzie "Messi mały chłopiec, który stał
    > się piłkarzem", ale mam problem z tytułem/i dla dziewczynek - będę wdzięczna z
    > a podpowiedzi (klasa II :-)).

    Skoro tak seksistowsko - to dla dziewczynek "Wielkie małe kobietki".

    A w ogóle to polecam Tappiego - w serii są już (albo zaraz będą) 3 grubsze zbiorki.



  • racuch76 14.05.14, 10:40
    a ja planuję zakupić "8+2 i domek w lesie" dla pierwszoklasistów. Szukałam czegoś w miarę nowego, żeby nie dublować książek na półkach. Ktoś czytał i może podpowiedzieć czy to dobry wybór?
  • anna_mrozi 14.05.14, 18:30
    Zdajesz sobie sprawę, że to kontynuacja przygód tej rodziny?
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • racuch76 15.05.14, 09:13
    zdaję sobie sprawę chociaż na stronie wydawnictwa napisane jest, że każda z części może być czytana niezależnie.
    Tym się sugerowałam.
  • lunatica 15.05.14, 10:59
    Tam zaraz seksistowsko :-) Wszyscy chłopacy, a jest ich zaledwie kilku, grają namiętnie w nogę. Myślę, że mimo wszystko dziewczynki z "Messiego" się nie ucieszą. Robię wykaz na najbliższą wywiadówkę i chce mieć kilka tytułów do zaprezentowania rodzicom (zwłaszcza tym oporniejszym). W zeszłym roku wszystkie dzieciaki dostały "Pompona na wakacjach".

    --
    dobre, bo polskie
  • dragonia 15.05.14, 12:00
    I u nas ten problem. Czekamy na oferty, które spływają do szkolnej biblioteki.
    Mnie się podoba pomysł Biura Lassego i Mai i różnych części do rozdzielenia między dziećmi.
    Ktoś pisał o Tappim że to dla młodszych dzieci. Moim pierwszoklasistom bardzo się spodobał i poprosili o kolejną część, a jak usłyszeli, ze na targach w Warszawie, będzie ten Pan od Tappiego bardzo chcą pójść na spotkanie. Jak dla mnie również taki dziecinny ten Tappi, ale też jest w nim coś magicznego (bajkowego).
    Przeglądałam Pionierów, ale cóż nasza pierwsza klasa to jednak takie dzieciaczki jednak. I tez wolałabym coś lekkiego do przeczytania, najlepiej również do samodzielnego.
  • alistar1 15.05.14, 12:26
    Pionierzy nie są dla pierwszej klasy. jest tam sporo wiadomości, dat, faktów, moim zdaniem to książka bardziej dla dziewięcio-, dziesięciolatków, dlatego właśnie myślałam o trzeciej klasie, jeśli już.
  • abepe 15.05.14, 21:33
    unatica napisała:

    > Tam zaraz seksistowsko :-) Wszyscy chłopacy, a jest ich zaledwie kilku, grają n
    > amiętnie w nogę.

    A to dlatego, że mój syn gra regularnie z dwiema koleżankami. Co ciekawe - to najdelikatniejsze dziewczynki z klasy - jedna przez wszystkich okrzyknięta została wzorem damy, drugą - ledwo widać i słuchać;)
  • abepe 15.05.14, 21:37
    I jestem po zebraniu. Nie musiałam pytać - wychowawczyni sama zwróciła się do mnie z pytaniem, czy pomogę w wyborze. Ale nie poszaleję. Mam 14 zł na głowę.
    Pierwszą myślą jest więc "Czytam sobie", oczywiście. Z pomocą nauczycielki dopasować mogłabym poziomy (tzn. 2 czy 3).
  • bea-sjf 19.05.14, 21:51
    Ten podział na chłopięce i dziewczęce książki przypomniał mi o nowej parze "Amelia i Kuba" oraz "Kuba i Amelia" R. Kosika- bohaterowie mają po 11 lat, więc pewnie te tytuły nadają się na prezent po 3 lub 4 klasie (wydawnictwo sugeruje, że już siedmiolatki mogą po nie sięgnąć). Książki sa dopiero w druku, więc chwilę jeszcze trzeba na nie poczekać i nie wiem czy będą przed końcem roku szkolnego. Intryguje mnie pomysł różnego spojrzenia na wydarzenia (ponoć dobrze jest się książkami wymienić).
  • abepe 20.05.14, 09:11
    bea-sjf napisała:

    > Ten podział na chłopięce i dziewczęce książki przypomniał mi o nowej parze "[ur
    > l=http://www.mini-kultura.pl/1445-amelia_i_kuba_lustrzane_odbicie.html]Amelia i
    > Kuba[/url]" oraz "Kuba i Amelia" R. Kosika- bohaterowie mają po 11 lat, wię
    > c pewnie te tytuły nadają się na prezent po 3 lub 4 klasie (wydawnictwo sugeruj
    > e, że już siedmiolatki mogą po nie sięgnąć). Książki sa dopiero w druku, więc c
    > hwilę jeszcze trzeba na nie poczekać i nie wiem czy będą przed końcem roku szko
    > lnego. Intryguje mnie pomysł różnego spojrzenia na wydarzenia (ponoć dobrze jes
    > t się książkami wymienić).

    A! Świetny pomysł na moje prywatne prezenty na zakończenie roku szkolnego!
  • agni71 20.05.14, 09:36
    Mnie tez się spodobało, szkoda, że nie ma jeszcze w Arosie, bo w Merlinie i Empiku juz mozna zamawiać.
  • alistar1 20.05.14, 18:56
    Jest już i w Arosie.
    A ja mam przez Was zagwozdkę na co się teraz zdecydować dla trzeciej klasy;)
    Pionierzy, Sklepik Okamgnienie czy Kosik - idę sobie porozmyślać.
  • agni71 20.05.14, 20:58
    Ja bym chyba brała tego Kosika nowego.

    A u mnie zerowe zainteresowanie książkami na koniec roku, napisałam maila do wszystkich w spr. książek, podałam swoje propozycje, odpowiedziała jedna osoba i wychowawczyni :-(

    No nic, sama sobie zamówię, co będę chciała dla swoich dzieci....
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • beataj02 20.05.14, 22:00
    U nas dziś padła decyzja, że bierzemy Kosika, obie wersje. Wszyscy zadowoleni i czekają z niecierpliwością (rodzice, bo dzieci jeszcze nie wiedzą).
    Tylko jeden ojciec stwierdził, że jego dziecka na pewno ta książka nie zainteresuje i on nie chce. Sam kupi synowi coś specjalnego, co go zainteresuje oraz wyróżni spośród dzieci i da wychowawcy jako nagrodę na zakończenie 3 klasy... I z takim gościem to ja nie mam bladego pojęcia, co zrobić :(
    --
    "Nie mam nic przeciwko temu, by moje pociechy wyrosły na ludzi, którzy uważają, że urządzanie mieszkania polega na ustawianiu półek na książki"
  • alistar1 20.05.14, 23:00
    beataj02 napisała:

    > U nas dziś padła decyzja, że bierzemy Kosika, obie wersje. Wszyscy zadowoleni i
    > czekają z niecierpliwością (rodzice, bo dzieci jeszcze nie wiedzą).

    Jutro zrobię prezentację na zebraniu - może chwyci.

    > Tylko jeden ojciec stwierdził, że jego dziecka na pewno ta książka nie zaintere
    > suje i on nie chce. Sam kupi synowi coś specjalnego, co go zainteresuje oraz wy
    > różni spośród dzieci i da wychowawcy jako nagrodę na zakończenie 3 klasy... I z
    > takim gościem to ja nie mam bladego pojęcia, co zrobić :(

    Na szczęście u nas bardziej ugodowo, podejrzewam, że większość rodziców i tak nie za bardzo w temacie i są zadowoleni, że ktoś tam się tym zajął;)

    Nie uszczęśliwisz na siłę, trudno.
  • abepe 20.05.14, 23:04
    beataj02 napisała:


    > Tylko jeden ojciec stwierdził, że jego dziecka na pewno ta książka nie zaintere
    > suje i on nie chce. Sam kupi synowi coś specjalnego, co go zainteresuje oraz wy
    > różni spośród dzieci i da wychowawcy jako nagrodę na zakończenie 3 klasy... I z
    > takim gościem to ja nie mam bladego pojęcia, co zrobić :(

    Ale kupi inną książkę, czy zupełnie inny prezent?
  • gopio1 20.05.14, 14:43
    Bea, dzięki za cynk ;-)

    Może będzie na targach? Choć to już w ten weekend...

    O samym pomyśle muszę powiedzieć - nareszcie ktoś się podjął! Cudownie, że Kosik ;-)
    Mój syn bardzo czeka na taką książkę. Kiedy skończył czytać Harrego Pottera często powtarzał, że chciałby przeczytać to wszystko jeszcze raz oczami Rona. Albo Malfoya. Świat czarodziejów z ich perspektywy. Szczególnie pierwsze 11 lat. Potem przy innych lekturach też mu się tak marzyło. Myślę, że jako wielki fan FNiN będzie w siódmym niebie.

    --
    Dobra Wiosna czyli Zabawa w słowa
  • gosjana 20.05.14, 15:42
    Świetny pomysł, to już wiem co kupić córce i synowi na zakończenie roku ;)
  • bbkk 21.05.14, 09:20
    W melinie można podejrzeć pierwsze rozdziały obu wersji :-)
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • anna_mrozi 14.05.14, 18:41
    U nas w tamtym roku udało się przeforsować stały tytuł w tego typu zestawieniach, czyli "Biuro detektywistyczne" - każde dziecko mogło sobie wybrać tytuł z listy.
    W tym roku myślałam o "Pionierach". Komiksy to chyba dla tych z zasobniejszym budżetem :)

    Przy okazji poszukiwań trafiłam na zapowiedź TEGO:
    (czyżby wydawca sobie zażyczył, że ma to wyglądać JAK Mizielińscy? A nie spotrzegł, że jest różnica pomiędzy "JAK" i "TO Mizielińscy"...)
    "Wielkie pytania małych ludzi"
    Wojciech Mikołuszko
    ilustr. Joanna Rzezak
    Wydawnictwo Agora, 2014
    premiera: 28 maja 2014
    http://ryms.pl/upload/201405071157110.53484000d.jpg

    http://ryms.pl/upload/201405071159400.35633900d.jpg
  • alistar1 14.05.14, 18:52
    Celowałam w Pionierów. Jestem oczarowana tą książką. Pod każdym względem.

  • kontaminacja 14.05.14, 20:01
    Chodzi o Pionierów z Dwóch Sióstr?
    --
    Moja dziewczynka
    Moj synek
  • abepe 14.05.14, 21:29
    Komiksy to chyba dla tych z zasobniejszym b
    > udżetem :)

    Mogą być też stare dobre "Asteriksy" albo "Kajko i Kokosz". Tutaj ceny przyjazne - kilkanaście PLN. Mój pierwszak nosa nie wyciąga z Asteriksów. Ale czwartoklasista ma zamiar kupić ulubionej koleżance któryś z zeszytów w ramach prezentu, bo jej rodzice nie uznają komiksów, więc i takie zjawisko można wziąć pod uwagę.
  • kaixa 14.05.14, 18:58
    U nas w tym roku beda Pionierzy (koniec drugiej klasy, ale wiekowo wiekszosc dzieci odpowiada pierwszakom).

  • steffa 14.05.14, 23:15
    Moim zdaniem „Pionierzy" to nie jest książka do samodzielnego czytania dla młodszych szkolniaków, choć zachwyceni są dorośli i może się podobać dzieciom (no, bo czemu nie). Ale ma się wrażenie przesytu - i strony całkiem zarysowane i tekst naściubiony - to wszystko odstręczy tych, którym czytanie sprawia trudność. „Tappi" robi nawet dobre wrażenie (biorąc pod uwagę wydawcę człowiek robi się podejrzliwy), ale nie udało mi się jeszcze przeczytać, więc nie wiem, jak z tekstem. Lasse i Maja będą chyba długo prezentem podstawowym. To zresztą była jedyna książka (obok komiksu Samojlika) , którą dzieci kupowały ode mnie samodzielnie podczas jarmarku. I znowu zaszlocham: szkoda, że „Poczytaj mi, mamo" wydano z tymi szlaczkami i na bogato. To BARDZO fajna rzecz, ale wiadomi, dawno odkryta. U mnie w domu „w segmencie 4-7" cały czas hit.
    A może „Panna Kreseczka"? „To wszystko pyszne"? <wiem wiem, piękna nie jest>
    ASTERIKS u nas cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem „w dosyć rozpostartym segmencie". Także Garfield oraz Calvin i Hobbes. A może „Łazienkowe pytania"? To tak na szybko.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • abepe 14.05.14, 23:32
    steffa napisała:

    > Moim zdaniem „Pionierzy" to nie jest książka do samodzielnego czytania dl
    > a młodszych szkolniaków, choć zachwyceni są dorośli i może się podobać dzieciom
    > (no, bo czemu nie). Ale ma się wrażenie przesytu - i strony całkiem zarysowane
    > i tekst naściubiony - to wszystko odstręczy tych, którym czytanie sprawia trud
    > ność.

    Właśnie! U mnie czytał starszy, młodszego jakoś nie skusiło, choć czyta sprawnie.

    „Tappi" robi nawet dobre wrażenie (biorąc pod uwagę wydawcę człowie
    > k robi się podejrzliwy), ale nie udało mi się jeszcze przeczytać, więc nie wiem
    > , jak z tekstem.

    Ja też nie czytałam. Pierwszak czyta sam, chociaż naprawdę trudno mu się oderwać od Asteriksa i książek o szachach i Tappiego czyta po jednym rozdziale co drugi dzień:)

    Lasse i Maja będą chyba długo prezentem podstawowym. To zreszt
    > ą była jedyna książka (obok komiksu Samojlika) , którą dzieci kupowały ode mnie
    > samodzielnie podczas jarmarku.

    Na Lassego i Maję u nas był szał w zerówce, ale tylko kilkoro dzieci czytało samodzielnie. I ta grupa przeszła już do grubszych pozycji. (Chociaż mój syn chętnie do tej serii wraca i na pewno każda część, której nie ma sprawiłaby mu wielką radość). Nie wiem jak reszta. Zapytam jutro na wywiadówce.


    > ASTERIKS u nas cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem „w dosyć rozposta
    > rtym segmencie". Także Garfield oraz Calvin i Hobbes.

    C & H mąż łaskawie pożycza synom, o Garfielda ostatnio (po wizycie u Was) proszą. Młodszy bezczelnie uznał "Kajka i Kokosza" za podróbę "Asteriksa" i nie chce czytać! Skandal!
  • steffa 15.05.14, 00:00
    Nie wspomniałam o CWANIACZKU, bo miało być chyba dla młodszych dzieci, a to tak mniej więcej dla 9-latków. Cwaniaczka cały czas lubi i 12, ten mój, a i u niego w klasie jeszcze czytają. I prawda, co piszą - nawet najbardziej oporny czytelnik wciągnięty zostanie. Mówię jako matka chłopaka, któremu długo samodzielne czytanie sprawiało trudność.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • aggala 15.05.14, 07:39
    > „Tappi" robi nawet dobre wrażenie (biorąc pod uwagę wydawcę człowie
    > > k robi się podejrzliwy), ale nie udało mi się jeszcze przeczytać, więc ni
    > e wiem
    > > , jak z tekstem.
    >
    > Ja też nie czytałam. Pierwszak czyta sam, chociaż naprawdę trudno mu się oderwa
    > ć od Asteriksa i książek o szachach i Tappiego czyta po jednym rozdziale co dru
    > gi dzień:)

    Nie wiem, czy Tappi nie jest jednak dla nieco młodszych dzieci. Czytam właśnie "Przygody Tappiego z szepczącego lasu" z siedmiolatką i prawie pięciolatkiem. To właśnie pięciolatek siedzi i słucha jak zahipnotyzowany, a siedmiolatce podoba się, ale już bez tej fascynacji. Jeśli chodzi o moje odczucia, to nie jest to arcydzieło literatury dziecięcej, niektóre pomysły fabularne są zdecydowanie naciągane,ale w sumie czyta się bez bólu.
  • abepe 15.05.14, 21:31
    aggala napisała:

    > Nie wiem, czy Tappi nie jest jednak dla nieco młodszych dzieci. Czytam właśnie
    > "Przygody Tappiego z szepczącego lasu" z siedmiolatką i prawie pięciolatkiem. T
    > o właśnie pięciolatek siedzi i słucha jak zahipnotyzowany, a siedmiolatce podob
    > a się, ale już bez tej fascynacji.

    Jak pisałam - u nas też bez fascynacji, choć syn po każdym przeczytanym rozdziale coś wesoło wspomina. W każdym razie nie wciągnęło go na tyle, żeby chciał przeczytać od deski do deski za jednym zamachem. "Tappi" -wydaje mi się jednak dość przyjazny dla dzieci, które czytają sprawnie, ale nie porywają się jeszcze na poważniejsze lektury.

  • bbkk 16.05.14, 10:33
    A mój syn jest zachwycony Tappim. Ale bardziej podobają m się te dłuższe wersje.
    --
    'Demokracja ma sens jedynie kiedy jest kontrolowana'
  • anna_mrozi 15.05.14, 08:14
    "Pionierzy" u nas chwycili u pierwszoklasistki i drugiklasisty.
    Fakt, że książka nie ułatwia pierwszych kroków w samodzielnym czytaniu, ale cenne jest pokazanie zestawu "takich" Polek i Polaków.


    Za "Biurem detektywistycznym" przemawia i skuteczność, i cena (u nas zwykle musi to być prezent do 20 zł - na większe zamówienia można negocjować rabaty u wydawców).

    Pomyślałam sobie jeszcze o nieco hmmm "niepoprawnej" książce - czy przełknie ją większość dorosłych? (tylko bohaterką dziewczynka... a przydałoby się coś "uniwersalnego")

    http://3.bp.blogspot.com/-t6FkLIJP0KM/U3OXAkJ5kjI/AAAAAAAAJm4/_6RbXtrbfIs/s1600/znak_IMG_0302+(640x480).jpg
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • lee_a 15.05.14, 08:20
    anna_mrozi - znalazłam w arosie świetne ceny na Zakamarkowe Tajemnice... - jedna książka wychodzi po niecałe 16 zł. Ja wymyśliłam, że kupię po 3-4 egzemplarze z różnych tytułów i dzieci dostaną losowo. W razie jak trafi się komuś powtórka (ale wiem, że tylko 3 czy 3 dzieci zna te książeczki) to się wymienią a po wakacjach będą mogli sobie pożyczać jak już przeczytają. U nas klasa też raczej nie wkręcona w dobrą literaturę, ale przyklasnęli pomysłowi, więc chyba zacznę go szybko realizować.
  • steffa 15.05.14, 13:31
    A dostają bez dedykacji?
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • lee_a 15.05.14, 20:55
    tak dostają bez dedykacji - pomysł jest, żeby zrobić uniwersalną wklejkę typu "Pamiątka z okazji ukończenia I klasy"
    --
    Aga, mama Ani (2007) i Marty (2009)
  • agni71 15.05.14, 09:02
    (tylko bohaterką dziewczynka... a przydałoby się coś "uni
    > wersalnego")
    >

    Czyli jak bohaterem jest chłopiec, to jest uniwersalnie, a jak dziewczynka, to juz nie?
  • anna_mrozi 15.05.14, 16:18
    Wiesz, w dzieciach "zdarza się" potrzeba identyfikacji z bohaterem.
    Kiedy bohaterami jest para równoprawnych bohaterów (Lassie i Maja) czy postaci historyczne obupłci ("Pionierzy") jest chyba lepiej?
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • gopio1 15.05.14, 16:30
    To może dla chłopców Ucieszki Cieszka?

    --
    Pyskate dzieci czyli Zabawa w słowa
  • steffa 15.05.14, 13:33
    Mnie ta książka znużyła, ale synowi się podobała.
    --
    Czytajcie!
    Oglądajcie!
  • aggala 15.05.14, 07:30
    Ja natomiast szukam inspiracji na prezent dla nieco młodszych dzieci na zakończenie zerówki. Główny problem polega na tym, że grupa jest mocno zróżnicowana. Większość jeszcze nie czyta sama. Kilkoro dzieci jest z domów, gdzie czyta się dużo i czyta się dobre pozycje. Natomiast na tyle, na ile mogłam się zorientować, znaczna część grupy ma niestety rzadki kontakt z książką, a jeśli już ma, to ze zbiorami typu "100 opowieści na dobranoc". Zupełnie nie wiem, jak to ugryźć. Nasuwa mi się jedynie seria "Czytam sobie" z różnych poziomów, ale obawiam się, ze ten pomysł nie spodoba się innym rodzicom. Może podsuniecie coś jeszcze?
  • lee_a 15.05.14, 08:17
    Czytam sobie myślę, że fajny pomysł. A może "Moje szczęśliwe życie" ? Akurat dla dzieci idących pierwszy raz do szkoły... No co prawda do czytania przez rodziców, ale z założenia zerówkowicze jeszcze nie czytają.
  • sylwina76 15.05.14, 12:32
    Moje szczęśliwe życie i Moje serce skacze z radości - na koniec zerówki super, ale to też "dziewczyńskie...." Moja córka właśnie na tych książkach uczyła się czytać, jak najbardziej nadaje się do samodzielnego czytania.
    Czytam sobie Egmontu i Biuro detektywistyczne to bezpieczne książki, ale dość popularne.
    Pionierzy - ja się zmęczyłam czytaniem (nie treścią, ale drukiem)
    U nas od kilku lat szkoła kupuje książki Multico, zazwyczaj jakieś nowości. Od 3 lat nie kupuję więc ich książek (czekam na zakończenie roku szkolnego). Książki są dla każdego ucznia na zakończenie roku oraz jako nagrody za świetne wyniki w nauce czy inne osiągnięcia. W zeszłym roku "dorobiliśmy" się 3 :).
    A może Przewodniki? Oto jest Paryż?Londyn z DS albo te "małe": Paryż, Kraków, Rzym i Londyn dla młodych podróżników?
  • gosjana 15.05.14, 15:44
    U nas 9-latkowie dostaną "Sklepik okamgnienie"
    książka bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, można ją dostać w atrakcyjnej cenie, poniżej 20zł
  • alistar1 16.05.14, 11:09
    O Sklepiku myślę teraz pod kątem klasy trzeciej, zwłaszcza że tak ładnie go polecano.
  • abepe 16.05.14, 19:28
    W Bajce kilka propozycji w atrakcyjnych cenach, m.in. Zaczarowane historie albo Sznurkowa historia za 12 zł.
  • gosjana 19.05.14, 19:46
    W Arosie -34% do 8 czerwca
  • kanga_i_roo 15.05.14, 13:22
    W klasach młodszych nagrody książkowe nie były dużym problemem - dzięki pomocy forum i własnym zainteresowaniom zawsze udawało mi się coś fajnego wybrać dla dzieciaków, przy okazji wywiadówki pokazując książki nauczycielce i rodzicom.

    Teraz mam problem - koniec szóstej klasy i koniec szkoły to taka trochę specjalna okazja. Część rodziców sugeruje by książka była tym razem poważniejsza, taka z której będzie się jeszcze korzystać, a nie tylko przeczyta w trakcie wakacji. Dlatego oprócz propozycji książek z wydawnictwa Literatura i serii plus minus 16 chciałabym poszukać czegoś ciekawego i przydatnego dla naszych przyszłych gimnazjalistów.
    W sprawie atlasów i słowników ciężko mi coś wybrać, bo dzieciaki najczęściej i tak korzystają z internetu.

    Myślałam o "Matematyka/Fizyka/ Logika daj się uwieść"z PWN, lub "Gabinet zagadek matematycznych" w.literackie albo "Nauka to lubię Od ziarnka piasku do gwiazd" WAB albo o książkach poradnikowych z serii PARK Edukacji: JAk pisać, Jak pisac po angielsku, Jak się uczyć.

    Możecie pomóc? Znacie je? a może coś zupełnie innego?

    --
    Lalki dla Elizy
  • rzezucha.ma 17.05.14, 15:52
    Dzięki, dzięki, Panie Grochu... za temat ;)
    Wysunęłam się przed szereg i jak tylko padła na zebraniu rodziców propozycja książek na koniec roku wystosowałam do rodziców maila z propozycjami ...z wątku oczywiście :) Zbojkotowałam lektury (w czym chyba mam poparcie, bo jak pani przeczytała na zebraniu lektury do II kl. to po sali przeszedł jęk i szepty, ze od 30lat nic się nie zmieniło...).
    Zaproponowałam czytam sobie, Tajemnice, nawet Messiego :) i komiksy. Dyskusja trwa, choć na razie 100% głosów na Lassego i Maję. Tym, którzy odpowiedzieli podoba się idea wymieniania książek między sobą przez dzieciaki.
    Tak więc kolejny raz ukłony dla forum :)
    --
    stasiekpoleca.blogspot.com/
  • rzezucha.ma 04.06.14, 19:57
    U nas stanęło na Lasse i Mai i książki już są u mnie.
    Świetnie zadziałało wpisywanie wybranych tytułów (kto chciał/ miał jakieś zdanie nt.), kupiłam w końcu chyba z 8 różnych tytułów.
    Przy okazji wypróbowałam księgarnię nieprzeczytane.pl, w której chyba była najlepsza cena (<14 zł /szt.). Może jeszcze komuś ten namiar się przyda.
    --
    stasiekpoleca.blogspot.com/
  • modrooczka 04.06.14, 21:18
    Słuchajcie a czytał kto "Machiną przez Chiny"? Czy to się nadaje na koniec roku? I dla której klasy? Naszło mnie, żeby całej 1 klasie kupić "Małpeczki z naszej półeczki" bo nie znają a to nasza ulubiona książka. Tylko czy nie za dziecinne?
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • lee_a 05.06.14, 12:13
    dzięki za namiar na nieprzeczytane.pl - dostawa szybka? bez problemów? bo cenowo wygląda na to, że są bezkonkurencyjni. U nas też większość wybrała Lassego i Maję. Dziś wieczorem zamawiam.
  • rzezucha.ma 06.06.14, 00:21
    lee_a napisała:

    > dzięki za namiar na nieprzeczytane.pl - dostawa szybka? bez problemów? bo cenow
    > o wygląda na to, że są bezkonkurencyjni. U nas też większość wybrała Lassego i
    > Maję. Dziś wieczorem zamawiam.

    O, pewnie już zamówiłaś...
    Ja zamawiałam w poniedziałek, płaciła pani z komitetu, we wtorek wysłali, a wczoraj paczka była już w paczkomacie. Książki śliczne nowe nieuszkodzone, ilości się zgadzają, więc wygląda na to, że firma ok. Do tego przy większym zamówieniu paczkomat gratis.
    --
    stasiekpoleca.blogspot.com/
  • kaixa 20.05.14, 16:07
    na Rymsie wpadly mi ostatnio w oko ksiazki "Amelia i Kuba" i "Kuba i Amelia" Rafala Kosika, skierowane do dzieci od lat 7. Niestety nie czytalam ich, wiec nic wiecej nie moge napisac, ale pomyslalam, ze moze to by bylo fajne na prezent na zakonczenie roku w
    oerwszych klasach podstawowki.
    O, tu jest cos wiecej:
    rafalkosik.com/amelia-i-kuba-godzina-duchow
  • kaixa 20.05.14, 16:09
    zapomnialam dodac, ze mojej siedmiolatce drugoklasistce bardzo sie ostatnio spodobala ksiazka "Na szczescie mleko". Niewielki format, ale w twardej okladce, spora czcionka i mnostwo przygod - moze to tez bylby pomysl na prezent...?
  • aggala 21.05.14, 06:26
    Ech, ja też jestem po pierwszych rozmowach w sprawie nagród książkowych. Na razie jeszcze bez decyzji, ale smutno to widzę. Byłam jedyną osobą, która na spotkaniu zaproponowała konkretne książki (skorzystałam z Waszych podpowiedzi, bardzo dziękuję), ale entuzjazmu nie wzbudziły. Nie wiem, jak dyskutować z argumentami typu "Za 20 zł to można gruby zbiór bajek albo wierszyków z ładnymi obrazkami kupić". Jedyna nadzieja, że utkniemy w mieliznach decyzyjnych i w końcu każdy machnie ręką i zgodzi się na cokolwiek, żeby już kupić i zakończyć temat.
  • mama-ola 21.05.14, 12:37
    > ale entuzjazmu nie wzbudziły. Nie wiem, jak dyskutować z argumentami

    Ja nie dyskutuję... Jestem w trójce klasowej i decyduję odgórnie. Niestety, tak jest najlepiej. Po pierwsze, Polacy są kłótliwym narodem - wszak mówi się "dwóch Polaków - trzy opinie". A po drugie - nie znają się na książkach. Bardzo polecam taką opcję - zdecyduj i kup sama.
  • alistar1 21.05.14, 22:07
    ama-ola napisała:

    > > ale entuzjazmu nie wzbudziły. Nie wiem, jak dyskutować z argumentami
    >
    > Ja nie dyskutuję... Jestem w trójce klasowej i decyduję odgórnie. Niestety, tak
    > jest najlepiej. Po pierwsze, Polacy są kłótliwym narodem - wszak mówi się "dwó
    > ch Polaków - trzy opinie". A po drugie - nie znają się na książkach. Bardzo pol
    > ecam taką opcję - zdecyduj i kup sama.

    Ja jednak wolę przedstawić propozycję. Nie lubię narzucania i też wolałabym, żeby mnie zapytano, czy coś akceptuję, nawet gdybym się na czymś nie znała. Zawsze konsultuję z panią i chociaż kilkoma rodzicami. Dziś na przykład większość osób była za tym, co zaproponowałam, ale dwie mamy się wstrzymały i chciały inną książkę. Poprosiłam tylko o wskazanie tytułu. Myślę, że wszyscy są zadowoleni.
  • aggala 22.05.14, 06:52
    Też jestem w trójce klasowej, ale ja też mimo wszystko wolę tego typu decyzję skonsultować, choćby w gronie kilkorga rodziców. Pewnie w końcu ograniczy się to do pozostałych mam z trójki i może jeszcze dwóch-trzech osób, bo chyba niestety nie bardzo możemy liczyć na jakieś rozsądne sugestie ze strony naszej wychowawczyni. Najgorszy jest ten ogromny rozrzut wśród dzieci. Na pewno będzie jakaś grupa, której nie dopasujemy poziomu książki. To jest dla mnie największy zgryz, bo gdyby poziom dzieci był wyrównany, to bym się tak nie przejmowała i po prostu wybrała jakąś dobrą odpowiednio trudną/ łatwą książkę.
  • lee_a 22.05.14, 10:51
    No i u nas też zaczynają się schody - rodzice zaczynają prosić jednak o zbiory lektur... Bez sensu w ogóle, czy kiedyś ktoś się pytał rodziców jaką książkę dziecko ma dostać na koniec roku?

  • agni71 22.05.14, 12:07
    A czy kiedyś było tak, że rodzice składali sie na ksiązki dla wszystkich dzieci na koniec roku? Za moich (zamierzchłych, oczywiście) czasów były tylko ksiązki nagrody dla najlepszych, fundowane przez szkołę.
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • laemmchen79 22.05.14, 13:44
    nie wiem, jak bardzo Twoje czasy zamierzchłe, agni, moje szkolne też już coraz bardziej odległe, ale nasza polonistka, nawet w tych trudnych, tuż popoprzełomowych czasach z roku na rok przeforsowywała, że książkę na zakończenie dostawali wszyscy, a najlepsi coś ekstra
  • agni71 22.05.14, 14:15
    rocznik '71, jak w nicku.
  • magdalenka79k 22.05.14, 14:03
    Ja pamiętam, że nie było książek dla wszystkich tylko za szczególne osiągnięcia. Pamiętam doskonale, bo zawsze chciałam taką książkę dostać ale nigdy mi się nie udało :( A rocznik mam taki jak w nicku.
    --
  • alistar1 22.05.14, 14:20
    Ja też uważam, że dobrze jest, że książki są dla wszystkich, w końcu każde dziecko, niezależnie od ocen na świadectwie, ciężko pracowało. I książka jest dla każdego taką symboliczną nagrodą za ten wysiłek.
  • mama-ola 21.05.14, 12:34
    Jestem w trójce klasowej. Na zakończenie I klasy kupiliśmy "Tajemnice" o Lassem i Mai, 5 różnych tytułów. Był to hit, czytali chętnie, niektórzy zaczęli zbierać wszystkie tomy. Wydaje mi się, że na I klasę jest to książka akurat - duże litery, wąska kolumna, mało tekstu na stronie, wciągająca zagadka. Polecam.
  • michmaja 21.05.14, 19:50
    Na zakończenie 3-klasy kupujemy Kosika. Zamiast nieśmiertelnych słowników.
    Dziś na zebraniu powiedziałam, że dzieci chyba bardziej ucieszy książka przygodowa niż kolejny słownik ortograficzny i tak po raz pierwszy zostałam klasową działaczką. Książki w wydawnictwie zamówione.
  • lunatica 21.05.14, 23:05
    …po dzisiejszym zebraniu przesłałam właśnie rodzicom 13-stronicową listę potencjalnych tytułów (okładka + krótki opis). Do następnego zebrania mamy zdecydować - czy dzielimy książki ze względu na płeć, zainteresowania, poziom zaawansowania czytelnika, czy też wszyscy dostaną to samo. Zobaczymy na czym stanie :-)

    --
    dobre, bo polskie
  • abepe 21.05.14, 23:13
    O rany, ja to mam fajnie - sama decyduję;)))
  • abepe 21.05.14, 23:37
    abepe napisała:

    > O rany, ja to mam fajnie - sama decyduję;)))

    Tylko te 14 zł:( Spróbuję jednak podpytać rodziców, czy nie dorzuciliby jeszcze po kilka zł;)

  • agni71 22.05.14, 08:05
    Nie pamietam, na jaki wiek potrzebujesz, ale dla dzieci 7-9 lat wyszukałam coś takiego:

    aros.pl/ksiazka/zamek-zagadek 13,20 w Arosie

    sa 4 ksiązki w serii

    To typowo "dziewczyńskie:

    aros.pl/ksiazka/klub-ksiezycowej-bransoletki-przyjaciolki-na-zawsze tez 13,20

    I tez za 13,20 :

    aros.pl/ksiazka/na-tropie-szafirowej-broszki-biuro-sledcze-tomus-orkiszek-i-partnerzy
  • abepe 22.05.14, 12:29
    Dziękuję, agni, ale chciałabym, żeby to były jednak książki z serii "Czytam sobie". Wydaje mi się, że dla pierwszaków to bardzo symboliczny tytuł serii. Znalazłam w czytam.pl książki z tej serii po 8 zł z kawałkiem. Więc gdyby dorzucić po 2 zł - każde dostałoby po dwie (chcę z nauczycielką dopasować poziom do dziecka i zapytać rodziców, czy już jakieś książki z tej serii mają).
  • mama-ola 22.05.14, 18:38
    > Maj rozpędzony, zaczynam myśleć o książkach na zakończenie roku.

    Trochę późno ;) Ja od kilku lat zaczynam myśleć na ten temat zawsze na początku kwietnia, tak aby w Światowym Dniu Książki wiedzieć, co chcę kupić. Wówczas korzystam z promocji typu "trzecia gratis" albo jakiejś podobnej. Przy hurtowych zakupach to są zawrotne obniżki. Dla mnie to ważne, bo klasa niebogata.
    Polecam zaczynanie miesiąc wcześniej :)
  • alistar1 22.05.14, 22:26
    Ja tam wolę poczekać jeszcze na te targowe nowości, większa adrenalina;)

    Nie będę licytować, o książkach myślę cały rok. Ale zdaję sobie sprawę, że większość rodziców wiąże książkę na koniec roku z końcem roku szkolnego, stąd plany i zakupy książkowe czynione są właśnie teraz.


  • abepe 22.05.14, 22:33
    mama-ola napisała:


    > Trochę późno ;) Ja od kilku lat zaczynam myśleć na ten temat zawsze na początku
    > kwietnia, tak aby w Światowym Dniu Książki wiedzieć, co chcę kupić. Wówczas ko
    > rzystam z promocji typu "trzecia gratis" albo jakiejś podobnej. Przy hurtowych
    > zakupach to są zawrotne obniżki. Dla mnie to ważne, bo klasa niebogata.
    > Polecam zaczynanie miesiąc wcześniej :)

    Miesiąc wcześniej myślałam o książkach na 5 innych okazji i bez okazji. Wszystko w swoim czasie.
  • agni71 23.05.14, 10:56
    No właśnie, a to urodziny, a to imieniny, "zajączek" - zawsze znajdzie się okazja do zakupu nowej książki. Oczywiście, zapasy tez się robi, ale w międzyczasie pojawiają się nowości, jak ten Kosik, czy, mam nadzieję, wreszcie Szkoła kotów cz.2, i jak tu nie kupić. A przy okazji targów sa różne zniżki.

    Mam poza tym dylemat, bo na targach maja być spotkania z autorem Szkoły kotów i pewnie córka by sie ucieszyła, jakbym ją zabrała. Z drugiej strony, te tłumy dzikie i duchota mnie tam wykańczają i nie bardzo chce mi się wlec taki kawał drogi....
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • marshi 29.05.14, 12:55
    I było dzisiaj spotkanie z rodzicami i jak zawsze pojawił się temat książek na zakończenie roku dla naszych dzieci. Było burzliwie jak zazwyczaj, gdy trzeba o czymś decydować.
    Ustalono:
    - każdy komu się chce przygotowuje dwie propozycje na najbliższy piątek
    - dopuszczalny jest inny tytuł dla dziewczynek, inny dla chłopców w ramach podobnej kategorii np. komiks
    - cena do 25 zł/książka
    - dzieci są z rocznika 2004 i 2005

    Mam do Was prośbę o weryfikację moich propozycji, opinie, sugestie itp. Z góry dziękuję.

    Propozycja nr 1 :
    - Zielnik Arkad dla dziewczynek (nie jestem zdecydowana, którą część - myślałam o ,, Kwiatach łąk i pól"), Przewodnik prawdziwych tropicieli. Lato - dla chłopców. A może tropiciele również dla dziewczynek? Albo zielnik dla chłopców?

    - Szkoła kotów. Z postów widzę, że dzieci (głównie dziewczynki) zachwycone. Czy ta książka zainteresuje chłopców? Jeśli nie, co mogłybyście zaproponować?

    - Komiks Asterix dla chłopców, co dla dziewczynek?

    Z góry dziękuję za pomoc.

  • murter1 29.05.14, 13:20
    Ten podział na płci, który proponujesz, uważam absurdalny.
    Wiem, że bywaja lektury które jakoś preferują chłopcy albo dziewczynki.
    Ale zielnik? Książki przyrodnicze?
    Proponuję komiks o Kleksie, Jonku i Jonce, fajny, a przy okazji wątpliwości co do płci odbiorców nie bedzie chyba.
    .
  • marshi 29.05.14, 13:35
    murter1 napisała:

    > Ten podział na płci, który proponujesz, uważam absurdalny.
    > Wiem, że bywaja lektury które jakoś preferują chłopcy albo dziewczynki.
    > Ale zielnik? Książki przyrodnicze?
    > Proponuję komiks o Kleksie, Jonku i Jonce, fajny, a przy okazji wątpliwości co
    > do płci odbiorców nie bedzie chyba.
    > .

    Tak, zdaję sobie sprawę, że podział może budzić kontrowersje. Jednak nacisk rodziców w pewnych kwestiach jest tak silny, że przymykasz na nie oczy, bo i tak się cieszysz, że dzieci dostaną książkę do czytania dla nich: tu i teraz, a nie zaproponowane przez niektórych: słownik ortograficzny, jakąś lekturę z klasy czwartej lub poczet królów i książąt polskich - w przyszłości się przyda. Cieszysz się, że masz budżet 25 zł i chcesz go jak najlepiej wykorzystać, dlatego pytasz na TYM forum. Pytasz, bo masz wątpliwości, ale niektóre rzeczy są nie do przeskoczenia: np. zielnik dla chłopców i ten podział nie wynika z moich przekonań.
    Dziękuję za sugestię dot. komiksu, zaraz sprawdzę.
  • abepe 29.05.14, 13:42
    Myślę, że "Zielnik" i dla niektórych dziewcząt nie będzie ciekawy.

    A może wspomniane wcześniej książki Kosika?

    kultura.gazeta.pl/kultura/1,114528,16018000,Dwie_twarze_jednej_ksiazki__czyli_fantastyczna_powiesc.html
  • marshi 29.05.14, 13:53
    Myślę, że to byłaby najbardziej trafiona propozycja. Musiałabym tylko coś zrobić z dwoma egzemplarzami dla moich dzieci, przeznaczonymi na 1 czerwca i wożonymi obecnie w bagażniku.
    Muszę szybko pomyśleć.
  • agni71 29.05.14, 18:50
    Obydwoje sa w tej klasie, której masz zakupić książki? Po prostu nie kupujesz dla nich kolejnych egzemplarzy, tylko dostarczasz nauczycielce razem z pozostałymi :-)
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • marshi 30.05.14, 15:37
    Nie, nie są w tej samej klasie. Dodatkowym utrudnieniem jest pochodzenie pieniędzy na książkę: część z klasowych, część z RR.
  • abepe 29.05.14, 18:55
    marshi napisał(a):

    > Myślę, że to byłaby najbardziej trafiona propozycja. Musiałabym tylko coś zrobi
    > ć z dwoma egzemplarzami dla moich dzieci, przeznaczonymi na 1 czerwca i wożonym
    > i obecnie w bagażniku.
    > Muszę szybko pomyśleć.

    Rozumiem, że nad czymś w zamian?:)
  • beataj02 29.05.14, 19:02
    Amelia i Kuba/Kuba i Amelia... właśnie kupiłam dla "swojej" kl III w profit24.pl po niecałe 20 zł, 19,74 dokładnie. Obejrzałam ją wcześniej fizycznie (tak na szybko co prawda) i bardzo sympatycznie się zapowiada.
    --
    "Nie mam nic przeciwko temu, by moje pociechy wyrosły na ludzi, którzy uważają, że urządzanie mieszkania polega na ustawianiu półek na książki"
  • alistar1 29.05.14, 21:08
    Ja jestem po lekturze Amelii- musiałam dla własnego spokoju przeczytać przez zakupem. Teraz czekam na Kubę. Podoba mi się. Klimaty takie już nastoletnie, jej. Ale ponieważ dzieci, które tam występują są w różnym wieku, to jest w porządku. Bardzo podoba mi się pokazanie relacji między nimi. Rafał Kosik fajnie pisze:))
  • marshi 30.05.14, 15:39

    >
    > Rozumiem, że nad czymś w zamian?:)

    Też. I co zrobić z kupionymi już książkami.
  • abepe 29.05.14, 13:22
    Znam wszystkie Twoje propozycje, ale właśnie z podziałem płciowym - "Przewodniki prawdziwych tropicieli" i Asteriksy czytają moi synowie, na kolejną "Szkołę kotów" czeka moja bratanica. Używa też "Zielników". Podział płciowy nastąpił nie dlatego, że nie lubią pozostałych, tylko dlatego, że tak wyszło.
    Chociaż - Asteriksy od moich synów bratanica pożyczała!

    Generalnie uważam, że zainteresowanie wymienionymi przez Ciebie książkami nie musi zależeć od płci tylko od zainteresowań. Moi synowie na pewno z zainteresowanie sięgną po "Szkołę kotów" czy "Zielniki" (ich babcia, u której spędzają wakacje jest botaniczką, chłopcy robili własne zielniki).

    > - dopuszczalny jest inny tytuł dla dziewczynek, inny dla chłopców w ramach podo
    > bnej kategorii np. komiks

    A czy dopuszczalne jest, żeby dzieci dostały różne, wybrane przez rodziców (mam nadzieję, że ze względu na zainteresowania) książki?



  • marshi 29.05.14, 13:39
    abepe napisała:
    >
    > A czy dopuszczalne jest, żeby dzieci dostały różne, wybrane przez rodziców (mam
    > nadzieję, że ze względu na zainteresowania) książki?
    >
    >
    >

    Niestety nie. Pomimo nielicznej klasy (12 osób) są tylko dwie opcje: ta sama książka dla wszystkich lub dwa tytuły: jeden dla chłopców, drugi dla dziewczynek w ramach tej samej lub zbliżonej kategorii.
  • marshi 30.05.14, 15:48
    Pojawiła się propozycja zakupu książek z serii "Magiczne drzewo". Dla każdego wybrany przez niego tytuł. Pani się zgodziła pomimo wcześniejszych ustaleń, o których pisałam. Ciekawe co na to rodzice.
  • eszulczewska 06.06.14, 10:02
    > A czy dopuszczalne jest, żeby dzieci dostały różne, wybrane przez rodziców (mam
    > nadzieję, że ze względu na zainteresowania) książki?

    O tym wlasnie mialam napisac - u nas taki system dziala od 2 lat i sie swietnie sprawdza.
    Rodzice maja podany czas na wybranie konkretnego tytulu w okreslonej kwocie z arosa :)
    Kazdy wybiera dla swojego dziecka. Kto sie nie okresli, rodzice z trojki klasowej mu wybieraja.

    Nie bylo nigdy sprzeciwow, dzieci zadowolone ;)
  • beti_1975 05.06.14, 01:37
    Chodzi o książkę która będzie wręczona wraz z kwiatami na koniec roku od klasy, w zamiarze dzieci będą poproszone wpis do niej w ramach dedykacji.
    Odrzuca mnie na myśl o albumach różnorakich ale trochę utknęłam. W ubiegłych latach kupowałam "Kłopot" oraz "Pamiętnik Blumki" i to byłą rewelacja. A teraz? Ma ktoś pomysł?
  • anna_mrozi 05.06.14, 08:45
    "Na wysokiej górze" ?
    :) idąc dalej tropem autorki...
    "Książe w cukierni"?
    "Regulamin na lato"? ;)
    --
    pozarozkladem.blogspot.com/
    pociąg do czytania
  • agapk 05.06.14, 09:04
    u nas dla pani kupują jakąś biżuterię a ja co roku uparcie naciskam na dokupienie książki
    i udaje się
    w tym roku kupiłam
    www.fabryka.pl/ksiazki/dzwony-richard-harvell-830912/
    w bardzo dobrej cenie , książka naprawdę świetna -polecam
    --
    Julia 01.03.2001 i Ania 17.02.2005
  • abepe 05.06.14, 10:39
    Poszłabym w dwie siostry:

    - wersja dowcipna - Nie odrobiłem lekcji, bo...,
    - wersja romantyczna - Atlas wysp odległych .
  • gopio1 05.06.14, 14:04
    Wychowawczyni mojego syna dostała kiedyś Biografię Szymborskiej. To było dwa lata temu, książka była świeżutko wydana, jakoś tuż przed końcem czerwca. Babka bardzo się ucieszyła i powiedziała, że nie sądziła, że wiemy, że jest wielką miłośniczką jej twórczości. Nie wiedzieliśmy ;-)

    --
    Kotingowanie czyli Zabawa w słowa
  • murter1 12.06.14, 11:48
    Przypomniało mi się wydarzenie z ubiegłego roku - zastanawialiśmy się, co kupić nauczycielce na zakończenie zerówki. Rzuciłam, że może tę książkę z zabawnymi wierszykami Szymborskiej, taka lekka, niezobowiązująca lektura dla każdego.
    I od innej mamy z trójki klasowej usłyszałam co następuje:
    To nie jest dobry pomysł. Ja na przyklad nie chciałabym dostać książki Szymborskiej.
    -ja :yyyy???
    -ona: Może nie wiesz, że Szymborska JEST homoseksualistką i propaguje homoseksualizm (to było rok temu!).
    -ja (zbaraniała): ale wiesz, ona MIAŁA dwóch mężów (w sumie nie wiem, czy z drugim miała slub).
    -ona: o, to jeszcze nic nie znaczy!
    (odjęło mi mowę)

    Wiem, że brzmi nieprawdopodobne, ale tak właśnie było. Więc z tą Szymborską to bardzo niebezpieczny pomysł ;)
    -
  • violik 12.06.14, 15:23
    Ja w zeszłym roku Panu germaniście dałam "Wstręt do tulipanów", a Pani polonistce "Brzechwę nie dla dzieci".
    A w tym roku dla polonistki mam "Wszystko zależy od przyimka" Bralczyka.
    Ale mam problem z germanistą. Co podarować młodemu germaniście, który jest bezradnym wychowawcą nastolatków, stosującym odpowiedzialność zbiorową oraz represyjne metody? Coś żeby się oduczył, nauczył, albo żeby zeszło z niego nadęcie. Bardzo proszę o tytuły.
  • abepe 21.06.14, 22:56
    Może coś Goreya???
  • modrooczka 23.06.14, 00:35
    violik a może z cyklu: "Jak mówić, żeby dzieci słuchały, jak słuchać, żeby dzieci mówiły"? Albo Jak mówić do nastolatków...
    Z powieści przyszło mi do głowy "Zdarza się" Jarka Szulskiego. Młody nauczyciel z powołania i zderzenie jego wyobrażeń o pracy z nastolatkami z rzeczywistością. Ale w sumie pozytywnie nastraja do bycia nauczycielem.


    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • poemi123 06.06.14, 21:54
    Marleno9009, czy w ogóle zauważyłaś na jakim forum spamujesz?
  • marlena9009 06.06.14, 23:30
    Pytanie brzmiało "Macie jakieś ciekawe pomysły dla uczniów kończących klasę pierwszą?", a moja odpowiedź brzmi, że książki to bezsens - dzieci nie przepadają za takimi nagrodami. Nie interesuje mnie to czy się z tym zgadzasz czy nie. Widzę, że nie spojrzałaś na pierwszy post.
  • gopio1 07.06.14, 22:09
    marlena9009 napisał(a):
    > Widzę, że nie spojrzałaś na pierwszy post.

    Chyba ty nie spojrzałaś...
    Pierwsze zdanie to:
    "Maj rozpędzony, zaczynam myśleć o książkach na zakończenie roku."
    Poza tym proponuję rzuć oczkiem jeszcze raz na tytuł wątku...

    > a moja odpowiedź brzmi, że książki to bezsens - dzieci nie przepadają za takimi nagrodami.
    No chyba twoje...

    Znamy programy, które reklamujesz - kupiłam swoim dzieciom. Zainstalowane, raz zagrane, nigdy do nich nie wróciły. Nie polecam.

    --
    Ingowanie czyli Zabawa w słowa
  • abepe 07.06.14, 14:27
    marlena9009 napisał(a):

    > A dlaczego książki? Trzeba iść z duchem czasu i zakupić edukacyjne programy multimedialne, gry logiczne i ćwiczenia umysłowe
    - czyli nagrody, które nie tylko bawią, ale i uczą i na pewno dziecko będzie z nich korzystać. Czy ktoś widział, aby dziecko
    cieszyło się z nagrody książkowej? Oczywiście, że nie!

    Co za brednie.
  • abepe 07.06.14, 14:30
    marlena9009 napisał(a):

    > Pytanie brzmiało "Macie jakieś ciekawe pomysły dla uczniów kończących klasę pie
    > rwszą?", a moja odpowiedź brzmi, że książki to bezsens - dzieci nie przepadają
    > za takimi nagrodami. Nie interesuje mnie to czy się z tym zgadzasz czy nie. Wid
    > zę, że nie spojrzałaś na pierwszy post.


    Pytanie z pierwszego postu, zadane na forum o książkach, sugeruje o jakie pomysły chodzi.
    Pani już dziękujemy za pomoc.
  • modrooczka 10.06.14, 20:48
    Zdecydowane: Trzecioklasiści dostaną "Pionierów", drugoklasiści "Maleńką Panią Flakonik", pierwszoklasiści "Małpeczki z naszej półeczki". Mam nadzieje że wszyscy będą zadowoleni :-)
    --
    "Można pogłaskać naszego królika i nadać mu imię. Królik ma to w dupie a państwu będzie miło" - Katalog z muzeum Igora Markina.
  • sylwina76 11.06.14, 23:45
    U nas pierwszoklasiści dostaną Tajemnice... Widmarka. Czytam sobie przegłosowane bo....dużo dzieci ma je z McDonalda.
  • agni71 12.06.14, 13:39
    U nas drugoklasiści dostana jednak książki, "Zwierzaki Wajraka". Mojej powinno się spodobać, bo zwierzęta lubi.
    --
    Może babka ma już dorosłe dzieci, to teraz będzie pawiami zycie uprzykrzać. by m_incubo
  • lunatica 21.06.14, 22:00
    Nasza klasa - II klasa - na koniec roku dostanie Naszą paczkę i niepodległość! I kropka! :-)

    --
    dobre, bo polskie
  • blankaz 22.06.14, 12:04
    Zapisuję w kajeciku na przyszły rok!
    W tym roku pierwszoklasiści dostaną tradycyjne Biuro detektywistyczne Lassego i Mai :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka