Dodaj do ulubionych

Dyskusje z martaateistką

27.01.17, 20:53
W związku z tym, że jako moderatorka forum zostałam oskarżona o cenzurowanie postów a społeczność forum o podejrzaną jednomyślność - postanowiłam wykonać ostatni gest w stronę martaateistki.

Skopiuję tutaj wątki, które wcześniej założyła martaateistka w celu dyskutowania, ale nie będzie w nich linku do allegro.
Problem polega na tym, że jako moderatorka jestem zobowiązana do sprawdzenia podejrzanych linków. Z aktywności użytkowniczki wynika, że pojawiła się na różnych forach w ostatnim czasie bardzo wyraźnie w celu reklamowania sprzedaży jednej książki na allegro.
Mimo to - możemy podyskutować w sprawach, które poruszyła martaateistka. Proszę bardzo.
Jednak będę nadal kasować posty z linkiem.
Edytor zaawansowany
  • 27.01.17, 20:56
    martaateistka 22.01.17, 14:38
    Syn mojego brata jest w V klasie i na samym początku roku czytali "W pustyni i w puszczy". Jakiś koszmar, wyszło na to, że musieli czytać 10 kartek dziennie, młody nie dawał rady, bo gubił się w obcojęzycznych słowach, nie mówiąc o zawiłej akcji u Sienkiewicza...
    Moja z kolei czytała w tamtym roku w III klasie Przygody Sindbada Żeglarza i okropności o zżeranych ludziach ją zdegustowały.

    Czy Wasze dzieci też się męczą z lekturami i z jakich powodów?

    -------------------------------------------------
    abepe 22.01.17, 16:22
    Odpowiem, jeśli zadasz pytanie jeszcze raz, bez reklamy w sygnaturce.

    -----------------------------------------------
    mama_mak 22.01.17, 17:39
    Ja mieszkam we Francji i tutaj są zupełnie inne lektury, przede wszystkim nie czyta się tak całości na raz w tym wieku tylko po rozdziale i omówienie. I chyba bardziej współcześnie jest, nie czytają rzeczy z początku XX wieku...

  • 28.01.17, 18:35
    > młody nie dawał rady, bo gubił się w obcojęzycznych słowach, nie mówiąc o zawiłej akcji u Sienkiewicza...

    Zdarzają się dzieci, które przerasta nawet stosunkowo prosta lektura. Może warto poczytać razem z synem? Głośno, wyjaśniając na bieżąco te trudne słowa? Jakie tam są trudne, a pozostawione bez objaśnienia w przypisach?

    > Moja z kolei czytała w tamtym roku w III klasie Przygody Sindbada Żeglarza i okropności o zżeranych ludziach ją zdegustowały.

    Mam zupełnie inne doświadczenia. Dwoje moich dzieci lubiło tę książkę.
    Naprawdę są jeszcze książki, które potrafią przerazić? Może to u dzieci, które rzadziej sięgają po lekturę? I nie oglądają telewizji, bo wystarczy dementor w HP, żeby się uodpornić ;)

    --
    - Mam siusiaczka! I tatuś ma siusiaczka. A mamusia ma... yyy... nogi.
  • 27.01.17, 21:00
    martaateistka 23.01.17, 17:41
    Nie rozumiem, dlaczego usunięto mój wątek.
    Proszę pokazać mi umieszczoną na piśmie zasadę wg której nie wolno mieć adresu sklepu swojej ulubionej książki w podpisie, to ją skasuję.
    Nie ma już ludzi, którzy zachwycają się czymś i chcą pokazać to całemu światu?

    A może treść książki kogoś w oczy kole? No tak, w naszej przepojonej jedyni słusznymi katolickimi wartościami rzeczywistości...

    -----------------------------------------------
    Skasowany, bo prosimy o nieumieszczanie linków do sklepów oraz aukcji.
    Z netykiety:
    "Nie publikuj ogłoszeń ani reklam! Do ich publikacji służą serwisy ogłoszeniowe lub wyznaczone fora."


    Z Twojego nicku oraz linku wynika, że jesteś autorką - zapraszam serdecznie to odpowiedniego wątku podlinkowanego na górze (o nazwie "Chwalę się"). Możesz tam książkę opisać i zachęcić do przeczytania.

    ----------------------------------------------------
    abepe 23.01.17, 18:17
    A jeżeli nie jesteś autorką to możesz założyć wątek z opisem książki, wkleić okładkę. Link do allegro nie jest potrzebny, jeżeli ktoś będzie zainteresowany to skorzysta z wyszukiwarki. Nie mamy z tym problemu.

    I proszę o nieużywanie linków do allegro w sygnaturkach.

    ----------------------------------------------------
    aggala 23.01.17, 21:32
    Gdybyś zaglądała regularnie, to wiedziałabyś, że akurat tu nie jesteśmy zamknięci na różne poglądy i postawy, ale za to jesteśmy mocno wyczuleni na (krypto)reklamę. Zwykle ma efekt dokładnie odwrotny. W pełni popieram decyzję Abepe. Poza tym, wątków o lekturach było mnóstwo i jeśli rzeczywiście chcesz się wypowiedzieć (a nie zwrócić uwagę na książkę w sygnaturce), możesz się dopisać do już istniejącego, a nie zakładać kolejny.

    ----------------------------------------------------
    gosiablo 24.01.17, 09:12
    Ton wypowiedzi wybitnie zachęcający do poznawania innych horyzontów :)

    --------------------------------------------------
    abepe 24.01.17, 09:31
    Zerknęłam wczoraj na listę wątków poniżej. Za "katolickie" można by uznać wątki okołobożonarodzeniowe, ale tak naprawdę tematów religijnych się tam nie porusza zbyt często. Na dłużej zatrzymałam się przy wątku halloweenowym, jak wiadomo KK halloween kocha. ;-)
    Więc o co Ci chodzi?

    Skasuję ten wątek i wszystkie wpisy z linkiem w sygnaturce. Czy muszę pisać, dlaczego podejrzewam kryptoreklamę?

    ------------------------------------------
    sylwina76 24.01.17, 12:17
    Kasuj abepe :)
    A tak w ogóle to wątków "niekatolickich" w "naszej przepojonej jedyni słusznymi katolickimi wartościami rzeczywistości..." było na forum mnóstwo. Wystarczy tylko poszukać np książki laickie, książki o różnych religiach, jest wiele wiar... Jeśli chcesz zachwycić się Martą... to zrób to w odpowiednim wątku, bo wchodząc w sygnaturkę widzimy jedynie sprzedawcę "książeczki" , której okładka zniechęca do poznania jej bliżej. Myślę, że nie treść tu "w oczy kole" a ilustracje. A na to chyba większość z nas jest wyczulona.
  • 27.01.17, 21:05
    martaateistka 27.01.17, 18:09
    nie można tu przeprowadzić. Wymuszona jednomyślność jest pierwszym krokiem do dyktatury, a religijność do problemów z wolnością no ale Polska to jest dyktatura religijna. Nie powiem, że miło było wśród Was. I pomysleć, że to niby forum ludzi myślących, bo czytających... :-(

    ---------------------------------------------
    zoo-zka 27.01.17, 20:27
    Można. Oczywiście, że można. Ale bez natrętnego promowania (na wielu forach) swoich aukcji w sygnaturce.

    -------------------------------------------
    abepe 27.01.17, 20:46
    Napisałam Ci już, bardzo grzecznie, że wystarczy skasować link do allegro, żeby podyskutować.
    Jednomyślność tutaj dotyczy tylko tego, ze nie życzymy sobie nachalnej reklamy.
  • 06.02.17, 14:07
    ...martaateistka nie chciała z nami podjąć.
  • 28.01.17, 17:40
    I nic?
  • 28.01.17, 18:41
    Zajrzałam do fragmentów książki o Marcie. Odbieram ją jako tendencyjną i trochę agresywną. Z pewnością dwuwymiarową. Może gdybym przeczytała całość, zmieniłabym zdanie, jednak nie czuję się zachęcona.
    Nie znam też zupełnie wydawnictwa, które ją opublikowało - co to za wydawca? Nie spotkałam dotąd jego książek. Ilustracje też chyba z innej, niż moja ulubiona, estetyki. Można gdzieś znaleźć inne pozycje tych autorek?

    --
    - Mam siusiaczka! I tatuś ma siusiaczka. A mamusia ma... yyy... nogi.
  • 02.02.17, 12:56
    Też przeczytałam fragmenty, nie zachęcają mnie, zgadzam się z Zoną - czuję agresję i coś w rodzaju wzgardy. "my jesteśmy lepsi i używamy mózgu, tłumaczymy rozumem, a nie jakimiś tam, pfff, mitami" - o, w ten deseń, cały czas.
  • 03.02.17, 11:35
    A gdzie te fragmenty?

    Widziałam okładkę - nie zachęca, chociaż sama jestem ateistką. Nigdy też nie odczułam na tym forum ideologicznego przechyłu w żadną stronę. Za to panują tu rozumienie, kultura i różnorodność - za co niezwykle cenię to miejsce w sieci :-)

    --
    Marianna 27 sierpnia 2007
    Helena 16 marca 2009
  • 03.02.17, 12:12
    Wyszukałam na fb:
    www.facebook.com/MartaAteistkadlaDzieci/photos/a.1410399455669042.1073741832.1344206972288291/1410399589002362/?type=3&theater

    --
    - Mam siusiaczka! I tatuś ma siusiaczka. A mamusia ma... yyy... nogi.
  • 03.02.17, 12:16
    > Widziałam okładkę - nie zachęca, chociaż sama jestem ateistką.

    Bo to moim zdaniem nie kwestia wiary/poglądów, tylko sposobu ich przedstawienia. Zarówno graficznie jak i w tekście.

    --
    - Mam siusiaczka! I tatuś ma siusiaczka. A mamusia ma... yyy... nogi.
  • 03.02.17, 15:39
    No własnie, ton mnie zdecydowanie zraził. Moi rodzice są ateistami i byłam przez nich w takim duchu wychowywana, ale nigdy takim tonem - pełnym wyższości i absolutnie wypranym z wątpliwości.
    Poza tym - ten syndrom twierdzy oblężonej przez wojowniczo nawracających katolików też jakoś mi do obecnych realiów nie przystaje. W klasie każdej moich córek były dzieci niechodzące na religię i nikogo to nie dziwiło. Nigdy też nie słyszałam, żeby czuły się szykanowane, a spotykałam się z ich rodzicami nie tylko na zebraniach, także w sytuacjach towarzyskich i o najróżniejszych problemach, jakie mamy z dziećmi, rozmawialiśmy.

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • 03.02.17, 16:22
    Dlatego myślę, że książeczka została wydana w formie self publishing - już doszłam, że autorka sama ją wydała - nie dlatego, że jest kontrowersyjna, tylko dlatego, że żaden wydawca nie pokusił się o firmowanie tej klasy jakości.

    --
    - Mam siusiaczka! I tatuś ma siusiaczka. A mamusia ma... yyy... nogi.
  • 06.02.17, 19:14
    Ja też ateistyczna, z rodziny ateistycznej od pokoleń. I mnie te fragmenty odrzucają. Nawracanie na jedyną prawdziwą niewiarę. Nie.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.