Dodaj do ulubionych

Wątek walizkowy, czyli co czytacie...

25.06.17, 13:02
...podczas wakacji?
Edytor zaawansowany
  • 25.06.17, 13:58
    Dziecko młodsze czyta najnowszy x-piętrowy domek na drzewie, a ja Czochrałem antarktycznego słonia (dla ochłody :))

    --
    różności dla przyjemności
  • 25.06.17, 14:36
    Córka (prawie 11 lat) namiętnie czyta serię Tylko dla dziewczyn z Naszej Księgarni. Właśnie kończy Wystarczy, że jesteś. Syn przeczytał pierwszy tom Krwi Wojowników Czeszumskiego i z niecierpliwością czeka na drugi. Pewnie teraz wróci do cyklu Metro. A ja wakacyjnie czytam biografie, (sporo nowości) i oczywiście podróżnicze, albo nawet 2 w 1 jak książka o Haliku :) ale też czekam (kolejka w bibliotece) Na Wzgórze Psów Żulczyka. A na dłuuugi lot samolotem mam przygotowane Małe wielkie rzeczy Jodi Picoult.
  • 25.06.17, 20:33
    W serii Z kropką córka znajdzie też inne książki z dawnej Tylko la dziewczyn - kolejne Łaciny i innych.

    --
    Przypominam, że moderacja jest papieżem forum, a pozycja zobowiązuje.
    nanuk24
  • 25.06.17, 22:45
    Bardzo się cieszę, że na nie trafiłyśmy. Na razie ja czytam pierwsza, potem daję córce, bo teoretycznie to książki (niektóre) dla starszych, a ja przynajmniej bezkarnie wracam do wczesnej młodości :). Herbata z jaśminem jeszcze przed nami :)

    NK wraz z nowymi wydaniami chyba zmieniła nazwy serii. Teraz jest z kropką, w kratkę i z nitką, my mamy jeszcze ze sprężynką
  • 26.06.17, 00:20
    :)
    Za Herbatą to poczekałabym jeszcze ze dwa lata.

    --
    Wiesz, mamo, za co nienawidzę zakonu krzyżackiego? Bo pokonaliśmy ich w 1410, a w 2017 dalej niszczą mi życie!
  • 26.06.17, 00:20
    Ze sprężynka to właśnie dla takich bardzo młodych nastolatek.

    --
    Przypominam, że moderacja jest papieżem forum, a pozycja zobowiązuje.
    nanuk24
  • 10.07.17, 23:02
    Sylwina, i jak ten Halik ????
  • 11.07.17, 16:42
    Super! Bardzo dobrze napisana biografia, czyta się jak powieść awanturniczą:). Początkowo trochę drażniła mnie zaburzona chronologia, ale po przeczytaniu książki już wiadomo dlaczego tak. Myślę, że autorowi materiału starczyłoby jeszcze i na parę książek o Haliku, tako to była barwna postać. Poza tym książka świetnie wydana.
  • 03.07.17, 20:56
    blankaz napisała:

    > Dziecko młodsze czyta najnowszy x-piętrowy domek na drzewie, a ja Czochrałem an
    > tarktycznego słonia (dla ochłody :))


    Ulubiona seria mojego prawie czternastolatka! :-)
  • 03.07.17, 21:19
    U nas na razie wakacje w domu a nawet gorzej, bo moi synowie jeżdżą codziennie na rehabilitację prostować skoliozy i koślawe kolanka. ;-) Ale to skutkuje duża ilością czasu na czytanie (bo gdy jeden ćwiczy, to drugi czyta, poza tym czytają w kolejce).

    Starszy, prawie czternastolatek po 1 klasie gimnazjum, od końca roku szkolnego pochłonął trzy Riordany: dwa tomy "Magusa Chase'a i bogów Asgardu" i "Apollo i boskie próby", "Gregora i tajemne znaki" Suzanne Collins, zaczął "Zakładniczkę" Chrisa Bradforda (autora "Młodego Samuraja"), ale przerwał z jakiegoś powodu. Teraz czyta "Szczęśliwe wyspy Oceanii. Wiosłując przez Pacyfik" Paula Theroux, czyli coś zupełnie z innej beczki.

    Dziesięciolatek, absolwent klasy IV, przestudiował kilka części "Strrrasznej historii", najnowszy tom "Franka Einsteina" i dwie książki Walliamsa - "Demoniczną denstystkę" i "Wielką ucieczkę dziadka".

    Oczywiście w czytaniu wciąż komiksy - "Tintin", "Łauma", Marvele i DC.

    Wspólnie na dobranoc czytamy "Koniec świata i poziomki" Onichimowskiej (bo o wędrowaniu, na wakacje).

    Ja obecnie brnę przez "Amerykańskich bogów" Gaimana. Ostatnio kupiłam bratanicy "Czasodziejów" Sherby, przeczytałam pierwszy tom i czekam, żeby przeczytała i pożyczyła mi drugi. :-) Dla miłośników zagmatwanych akcji, powiedzmy od 12 lat - wyśmienita, bardzo wciągająca lektura.

    Mąż nie może się oderwać od "Trylogii kosmicznej" Lewisa. Znaliśmy wcześniej dwie pierwsze części, teraz kupiłam wreszcie całość w jednym tomie (nowe wydanie) i mąż mówi, że ostatnia część jest rewelacyjna.

    Jeszcze nie wiem, co chłopaki spakują na wakacje u babci za dwa tygodnie. Starszy jęczy, że chce wszystkie dostępne komiksy o superbohaterach, ale ceny mnie nieco przerażąją.

  • 03.07.17, 21:25
    Widzę, że czas poszukać "Metra".
  • 05.07.17, 15:23
    U nas tez na razie wakacje w domu. Syn wyjeżdża na obóz w drugiej połowie lipca, córka w sierpniu, a potem wszyscy wyjeżdżamy i wracamy dopiero na rozpoczęcie roku szkolnego, czyli czwartego września. Pogoda u nas beznadziejna - od prawie tygodnia leje, wieje i jest zimno, także sporo czasu spędzamy w domu czytając. Córka pochłania swoje "miłosne" obyczajówki (aktualnie Coś o tobie i coś o mnie), syn czyta Długą Ziemię Pratchetta i Baxtera, przed nim książki Przechrzty. Amerykańskich bogów niestety też już przeczytał - jakoś tak się rozpędził po Mitologii nordyckiej, nawet nie zdążyłam zauważyć kiedy ściągnął z półki :( Interesuje go historia alternatywna (najlepiej książki o historii) i postapo. Ja i mąż w tej dziedzinie jesteśmy zupełnie zieloni Czy Lód Dukaja byłby odpowiedni? Wroniec mu się nie spodobał, nie jeśli chodzi o treść, tylko o formę, bo baśń.
    Ja cały czas czytam młodzieżówki, mam fajny pretekst (cenzura), właśnie skończyłam Wymyśliłam cię i Ryba na drzewie. Pierwsza o dziewczynie chorej na schizofrenię ( w tle oczywiście miłość), druga o dziewczynie cierpiącej na dysleksję. Naprawdę bardzo mądra książka. W przerwach od młodzieżówek czytam Broniewskiego Urbanka i Biały szlak Reportaże ze świata wojny kokainowej Czeszumskiego. Mąż skończył Dubaj Pałkiewicza i zaczyna Tu byłem tony Halika.


  • 06.07.17, 09:24
    sylwina76 napisała:

    Amerykańskich bogów niestety też już przeczytał - jakoś tak się rozpędził po
    > Mitologii nordyckiej, nawet nie zdążyłam zauważyć kiedy ściągnął z półki :(

    Mój syn też się do "Amerykańskich bogów" przypiął na chwilę, ale do odgoniłam, niech mu wystarczy Riordan. :-)

    I
    > nteresuje go historia alternatywna (najlepiej książki o historii) i postapo. Ja
    > i mąż w tej dziedzinie jesteśmy zupełnie zieloni Czy Lód Dukaja byłby odpowied
    > ni? Wroniec mu się nie spodobał, nie jeśli chodzi o treść, tylko o formę, bo ba
    > śń.

    "Lód" to historia bardzo alternatywna, ale czy dla czternastolatka? Nie wiem. Możecie spróbować. Ja na razie usiłuję syna przekonać do przeczytania góry zgromadzonej dla niego, która leży odłogiem, a za 2 lata będzie za dziecinna. Dlatego od dorosłych odganiam.
    Starszak lubi też książki reportażowo-przyrodnicze, już pisałam kilka razy - seria ekosfera z WAB, albo eko z Marginesów. Teraz wynalazł sobie Czarne. :-O Co ciekawe, my z mężem za bardzo literatury faktu nie czytamy, za dużo mamy realizmu w życiu, literaturę wolimy fiction. ;-).
    Chociaż mąż mi wciąż przypomina, że muszę przeczytać "Dzieci Sancheza" - bardzo mocny realizm.

    Co do historii alternatywnych mój syn poleca też Marie Lu (autorka jednaj z części "Spirit Animals") trylogię "Legenda".

  • 11.07.17, 08:52
    "Lód" jest ciężki, jak dla mnie nie nadaje sie dla 14-latka.
  • 11.07.17, 16:43
    Dzięki, tak właśnie myślałam.
  • 09.07.17, 15:28
    abepe napisała:


    > Starszy, prawie czternastolatek po 1 klasie gimnazjum,

    (...) zaczął "Zakładniczkę"
    > Chrisa Bradforda (autora "Młodego Samuraja"), ale przerwał z jakiegoś powodu.

    Wrócił do "Zakładniczki", szybko przeczytał, mówi, że dobra i wybiera się do biblioteki po kolejny tom. Tutaj link do serii Agent, akurat w NK każda książka po 10 zł.
    Na razie wpadł w sidła "Sekretów nieśmiertelnego Nicolasa Flamela" i dobrze, bo seria ma 6 części, może starczy na wakacje u babci. Tam moi synowie zawsze mniej czytają, bo grasują na świeżym powietrzu cały dzień a wieczorem padają.



  • 25.06.17, 17:03
    13-latka: 7 razy dziś
    15-latek: Stulatek, który wyskoczył przez okno
    ja: Steve Jobs
    mąż: Śladami zapomnianych bohaterów

    --
    Zabawy 15-latków czyli Zabawa w słowa

    --
    Emphet temphet czyli Zabawa w słowa
  • 27.06.17, 08:11
    Ja kończę "Mr Pebble i Gruda" Marcina Ziomeckiego (lekkie rozczarowanie po entuzjastycznych opisach u ulubionych bloggerów, np. tu zacofany-w-lekturze.pl/2015/09/pierdulnelo-ze-hej-mariusz-ziomecki-mr-pebble-i-gruda.html) i czeka na mnie "Historia zaginionej dziewczynki", ostatni tom serii Eleny Ferrante (polecam). W międzyczasie przypominam sobie Harrego Pottera i nadrabiam zaległości w książkach moich dzieci (w tej chwili "Amelia i Kuba", potem pewnie "Klątwa dziewiątych urodzin")
    Córka (10 lat) - w tej chwili najnowszy tom "Zosi z ulicy Kociej", "Lolek".
    Syn (7,5) - "Atomowa przygoda profesora Astrokota", drugi tom Kostka, "8+2 i pierwsze święta"
    To wszystko jeszcze na razie w domu. Na wyjazd mają obiecaną nową Nelę (córka) i nowy tom "8+2" (syn), ale dla córki na pewno będę musiała do tego coś wyciągnąć z zapasów (może Cornelię Funke, bo ostatnio spodobał jej się "Król złodziei"). Nad synem będę pracować, żeby sięgnął po jeszcze nieczytane pozycje z naszej biblioteczki, ale on jest typem, że musi sam sobie wybrać, a podtykanie mu konkretnych książek kończy się tym, że tej właśnie zdecydwoanie nie będzie chciał czytać.
  • 27.06.17, 09:27
    Trzynastolatek - "Metro 2033" i pochodne, aktualnie "Achromatopsja".
    Dziewiętnastolatka - ma sesję, nie czyta chwilowo.
    Ja - "Drzewo Solomonów". Podoba mi się, ale czytam, chyba za rzadko, po kawałku i tracę klimat, a jest jakby troszkę przegadane, za dużo szczegółów, wyglądających na średnio istotne i to też mnie spowalnia. Ale wciąż mnie interesuje i czytam dalej.

    --
    Wiesz, mamo, za co nienawidzę zakonu krzyżackiego? Bo pokonaliśmy ich w 1410, a w 2017 dalej niszczą mi życie!
  • 03.07.17, 01:20
    Właśnie się zastanawiam, co 11-latkowi spakować na obóz. Z racji konieczności oszczędzania miejsca w plecaku muszą być max. 2 książki i to dla utrudnienia takie, których nie czytał też kolega, bo zamierzają się wymienić w trakcie lekturami - więc najlepiej w miarę nowe. Oczywiście te najpopularniejsze sagi mają obaj przeczytane. Co będzie dobre dla oczytanych 11-latków?
    Serafina? Metro? Nie znamy Doktor Proktor ze starszych książek - to nie jest dla młodszych dzieci? Powinno być też dostępne w sprzedaży, bo nie odważę się mu dać książki z biblioteki na wyjazd pod namiot.
    Wspólnie rodzinnie, z młodszymi siostrami, czytaliśmy Atramentową warownię i Barnaby'ego Brocketta na wyjeździe, z którego właśnie wróciliśmy.
    Starszy (11) przeczytał też Moje szczęśliwe dzieciństwo w Aleppo, Bajki filozoficzne i przypomniał sobie 1. tom Pozaświatowców. I nowy Przekrój :)
    Młodsza (9) czytała Nasz dyrektor jest wampirem i zaczęła Wiktorio, I love you. Z najmłodszą (6) czytałam Skąd się biorą dziury w serze.
  • 04.07.17, 11:58
    Metro nie nadaje się dla 11-latka. Mój syn zaczął czytać w I klasie gimnazjum, nie dawałabym wcześniej. Zbyt mroczna. (Owszem, to zależy kto napisał, ale generalnie to cykl dla starszych!!! Ja przeczytałam 3: Glukhovsky'ego, Majki i Szmidta) Doktor Proktor super, na pewno spodoba się synowi, tylko to książki o dość dużych gabarytach i w twardych okładkach, więc zajmą sporo miejsca w plecaku:) Ale są idealne na wakacje. Serafinę mamy, ale przeczytałyśmy tylko parę rozdziałów. A Mull, Riordan, Flanagan (Zwiadowcy), Szczygielski (ale raczej nie Czarny Młyn) czy Galop44 Moniki Kowaleczko-Szumowskiej?
  • 04.07.17, 14:26
    murter1 napisała:

    > Właśnie się zastanawiam, co 11-latkowi spakować na obóz. Z racji konieczności o
    > szczędzania miejsca w plecaku muszą być max. 2 książki i to dla utrudnienia tak
    > ie, których nie czytał też kolega, bo zamierzają się wymienić w trakcie lektura
    > mi - więc najlepiej w miarę nowe. Oczywiście te najpopularniejsze sagi mają oba
    > j przeczytane. Co będzie dobre dla oczytanych 11-latków?

    I najnowszą serię Riordana - "Apollo i boskie próby" - też już zna? Są akurat 2 tomy.
    Dorzucę jeszcze dwie dwutomowe serie w miękkich okładkach, nieco starsze. Były przebojem u moich synów rok temu:
    "Benny i Omar"/"Benny i Babe" Eoina Colfera i "Treasure Hunters" Jamesa Pattersona i Chrisa Grabensteina.
  • 05.07.17, 12:10
    Co do Apolla - nie mogli dogadać się z kolegą czy znają. Reszta serii Riordana, Flanagana, Mulla przeczytana. Treasure hunters - znamy i lubimy pierwszy tom, ale jest za małe zagęszczenie tekstu, musi być dużo do czytania skoro liczba książek ograniczona. Miękka oprawa była atutem, choć nie warunkiem (wszystko muszą dotaszczyć na plecach) więc np. Serafina odpadła. Pojechał z "Krwawym pierścieniem" i pierwszym tomem "Wojowników", kolega wziął "Czarnoksiężnika z archipelagu" i coś jeszcze, czego nie znam. Może im wystarczy :)
    Bardzo dziękuję za propozycje, zapisuję, będziemy się inspirować w dalszej części wakacji.
  • 19.07.17, 23:01
    Dziecię zażądało dowozu lektur w czasie odwiedzin, dowiozłam 2. część Wojowników i Instytut Szyfrów (ktoś to może zna?).
    9-latka zabrała na kolonie Gdybym nie pomyliła psów. Choć nic zabierać nie musiała, bo mają tam baaardzo ciekawą biblioteczkę. Co roku współpracują z jakimś wydawnictwem, w tym roku to chyba Hokus-Pokus.
  • 20.07.17, 09:31
    Moi synowie zaczęli wakacje u babci między innymi (bo ważne także były lody "możemy dostać trzy gałki?, mama zawsze kupuje dwie", żmije!) od wizyty w zaprzyjaźnionej bibliotece i wypożyczenia góry komiksów. Nie mam pojęcia jakich, bo się nie odzywają)
  • 10.07.17, 23:23
    Prawie 9-latek czyta Tomka Sawyera, Klementyna lubi kolor czerwony (w wersji Clementine loves red) i komiks Beano, a ja się zastanawiam co mu wypożyczyć na sierpień na wakacje z dziadkami ...
    Prawie dwulatka: Rod Campbell Nursery book, Józef Wilkoń Kici kici miau, serie o Elmerze, o Eli, probujemy też dłuższe - Basia i upał w zoo, Elmer, Pchła szachrajka
    Ja skończyłam "the book thief" i wzięłam się za "The handmaid's tale", no ale na plażę tego raczej nie wezmę... Robię więc szybki przegląd półki i... mam parę typów: "The short history of tractors in Ukrainian", Michael Chabon "Telegraph avenue", Murakami "Blind willow, sleeping woman" albo trochę poważniej - Eric Hobsbawm "The age of extremes"
  • 11.07.17, 08:46
    MacLean "HMS Ulisses" i Gaiman "Mitologia nordycka" - to ja.
    14-latek, miłośnik fantastyki, wziął się znienacka za... Tolka Banana i Pana Samochodzika ;).
    13-latka czyta jak zwykle wszystko, co jej wpadnie w oczy z abonamentu Legimi, z tego co kojarzę, chyba znowu Pilipiuk grany.
    5,5-latka - "Ronja, córka zbójnika", "Nowe przygody skarpetek" i "Mitologia nordycka" Gaimana, a jakże.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.