Dodaj do ulubionych

Dla nastolatków, młodzieży - obyczajowe

05.12.18, 11:29
Mój 15-letni syn ostatnio poprosił o polecenie mu powieści o młodzieży. Stwierdził, że chwilowo ma dosyć fantastyki i książek przyrodniczych, które od kilku lat namiętnie czytał.

W związku z tym wyciągnęłam zalegające gdzieś pod sufitem książki Jaquelin Wilson, którymi nigdy nie był zainteresowany. Na szczęście nie zraziły go dziecinne okładki i coś tam sobie na początek wybrał.

W dodatku o książkach dla dzieci i młodzieży znalazłam kilka tytułów, podrzucę je, może ktoś potrzebuje, albo i czytał i może ocenić?

Przeglądam forum w poszukiwaniu odpowiednich wątków.
Podlinkuję starocie:
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,148731744,148731744,Dla_nastolatki_polecam.html?s=1&so=1
forum.gazeta.pl/forum/w,16375,148731744,148731744,Dla_nastolatki_polecam.html
Edytor zaawansowany
  • chaber69 05.12.18, 13:08
    Szacun - u nas Wilson w ogóle już nie jest czytana, a młodzież nawet by na to nie spojrzała. Trochę krecią robotę robią okładki, które sugerują wiek odbiorcy na 10-12 lat. Pamiętam, że mojej córce bardzo się podobała Wilson.
    Stanęłam sobie teraz przed regałami i widzę, że zdecydowana większość tytułów jest adresowana do dziewczyn. Rzadko kiedy bohaterami są nastolatki rodzaju męskiego. Ale z opowiadań znajomych rodziców wiem, że nie koniecznie to przeszkadza. Większość nowości jest wypożyczona, ale nadmienię o paru rzeczach, które mi się podobały: C. Crowley "Graffiti moon" i "Słowa w ciemnym błękicie", A. Pitcher "Moja siostra mieszka na kominku" i ""Chmury w ketchupie", S. Kinsella "Spójrz mi w oczy, Audrey", K. Ormsbee "Milion osłon Tash", R. Rowell - "Eleonora i Park", T. Stone - "Teatr odtrąconych poetów". Teraz to, co czytałam, ale szału nie było, jednak w przeciwieństwie do wszystkich książek typu "Ocal mnie", "Zostań przy mnie" etc. i tak warto - R. Stead "Całkiem obcy człowiek", N. Yoon "Ponad wszystko", S. Barnard - "Piękne złamane serca", E. Ainsworth "Krzywda", M. Brothers "Dziwna i taki jeden", N. Pratt - "Problem", Mathieu - "Moxie" (to o przeciwdziałaniu seksizmowi w szkole średniej - dla mnie za mało mocne, za mało przekonujące i niesatysfakcjonujący koniec, czyli zły nie ponosi konsekwencji swojego czynu, a powinien, żeby dać dziewczynom nadzieję, że jeśli walczą to mają jakiekolwiek szanse na zwycięstwo). Odradzam wszelkie książki typu z książętami czy łabędziami w tytule. I niech was nie zwiodą piękne okładki czy entuzjastyczne recenzje w sieci.
  • abepe 05.12.18, 13:28
    Dziekuję, Chaberku!!! Liczyłam na Ciebie! :-)
    Dlaczego szacun? Myślisz, że to nietypowe?

    Chłopak dojrzewa, szuka historii rówieśników. Ostatnio dużo z nami rozmawia o różnych nastolatkowych sytuacjach, chciał, żebym mu coś podrzuciła fachowego, psychologicznego o młodzieży. Akurat kupiłam świeżynkę Nastolatek a depresja. Praktyczny poradnik dla rodziców i młodzieży i nieco starsze Burza w mózgu nastolatka. Potencjał okresu dorastania, to mu podrzuciłam. A że zaczął mi za bardzo psychologizować - powiedziałam, że nic więcej nie dam. :-D
    (Myślę, że warto mieć obie w bibliotece - i dla młodzieży i dla rodziców. I jeszcze do tego Coś zupełnie innego. Piekło dorastania.

    Myślę, że Wilson jak najbardziej nadaje się na 12+, takiego "Dziecka ze śmietnika" młodszemu dziecku bym nie dała.
  • chaber69 05.12.18, 14:35
    Wilson jako propozycja dla dzieciaków w wieku bądź co bądź gimnazjalnym jest bardzo nietypowa. I jak na ich ewentualne zainteresowanie książką jest też bardzo stara. Oczywiście wiek o niczym nie przesądza - w tym miesiącu mam zajęcia dla przedszkolaków na podstawie "Domu z pod kasztanami" na przykład. Tak sobie jakoś przypominam, że moja córka łykała jedną za drugą, nawet kupowaliśmy dla siebie każdy nowy tytuł, ale to było naprawdę dawno, max. do końca podstawówki. Pamiętam to dobrze, bo potem nadeszła ciemna era zmierzchopodobnych produkcji i przez moment, obawiałam się, że to nie minie. Ale minęło na szczęście.
    W książkach dla młodzieży są ostatnio poruszane często kontrowersyjne tematy i rodzic jak ma ochotę, zawsze może przeczytać przed dziecięciem książkę. Za czasów mojej córki aż tak dyskusyjnie nie było, więc nie przypominam sobie żadnej sytuacji, kiedy powiedziałabym nie. Ale miejcie świadomość, że gimnazjalistki to przychodzą po przygody Greya i Anastazji (czy ja tam ona się nazywała) i choć to akurat jest literatura dla dorosłych, to i tak w powieściach obyczajowych dla młodzieży "greyowych" wątków jest multum.
    A i jeszcze zapomniałam o F. Zappii "Eliza i jej potwory" i "Wymyśliłam cię".
  • abepe 05.12.18, 15:49
    chaber69 napisała:

    > Wilson jako propozycja dla dzieciaków w wieku bądź co bądź gimnazjalnym jest ba
    > rdzo nietypowa.

    On też nie powiedział - Wilson jest świetna, takie chcę. :-) Po prosty łyknął w dwie godziny, bo akurat miał czas. Piszę o niej, bo tylko to miałam (chyba, muszę przejrzeć jeszcze swoje stare, ale nie wiem czy przystają do dzisiejszych czasów) i dałam. ;-)
  • abepe 05.12.18, 15:52
    Chyba dam mu "Serce Neftydy", może wybaczy, że dzieje się w kosmosie.

    Nie wiesz czy Mirror, mirror jest coś warta? Kusi nazwisko autorki.
  • aggala 09.12.18, 11:01
    abepe napisała:

    > Myślę, że Wilson jak najbardziej nadaje się na 12+, takiego "Dziecka ze śmietni
    > ka" młodszemu dziecku bym nie dała.

    Ja akurat "Dziecko ze śmietnika" dałam swojej córce, kiedy miała niespełna 11 lat. Książka jest poruszająca, ale napisana w sposób bardzo wyważony. Starszy odbiorca zrozumie z niej więcej, bardziej dotrą do niego emocje ukryte między słowami, ale młodszego nie powinna zszokować. To była chyba pierwsza książka Wilson, którą przeczytałam i zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, zaskakująco prawdopodobna psychologicznie. Natomiast zgadzam się, że trzeba przyglądać się tematom poruszanym w książkach Wilson i przy młodszych czytelnikach samemu oceniać, czy to jest już właściwy moment na lekturę.
  • agnieszka_azj 05.12.18, 22:17
    A John Green ? Poza "Gwiazd naszych wina" pozostałe pisane są z chłopięcej perspektywy. "Szukając Alaski", "Papierowe miasta", a najmniej mi się podobało "13 razy Kathertine".

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • sylwina76 05.12.18, 22:50
    O tak, u mnie w bibliotece też namiętnie Greena czytają (ale raczej nastoletnie dziewczęta). Poza tym to samo co u Chaber: Ainsworth, Pitcher, Rowell (ciągle) Matthew Quicka, West, Asher, Natashę Preston, czy cykl Girl Online Sugg. Z moich obserwacji - nastoletni chłopcy obyczajówek nie czytają (młodsi jeszcze ciągle wypożyczają Cwaniaczka), wolą fantastykę. Mój osobisty piętnastolatek z fn powoli "przerzuca" się na reportaże. Willson nie jest już "czytana" - w ciągu ostatniego roku większość jej książek ani razu nie została wypożyczona.
    A od paru tygodni ogromnym powodzeniem cieszy się Anja Rubik, SEXEDPL - nawet mamy rezerwacje.
  • sylwina76 05.12.18, 23:01
    A ja osobiście polecam ( z ostatniego roku) Pasztety do boju Clementine Beavuais, Życie na podglądzie Vlahosa oraz książki Jeffa Zentera, Ainsworth i R. Stead ( dla młodszych nastolatków). Rozczarował mnie natomiast Bystrzak Murail.
  • chaber69 06.12.18, 10:25
    U mnie ciągle z zakupów wylatywały "Pasztety", ale jeszcze dokupimy w tym roku i Anię Rubik też. A ponieważ nasza biblioteka nie jest duża, to niektórych autorów obyczajówek po prostu u nas nie ma, bo trzeba coś wybrać. I tak u nas nie ma West na przykład. Ale gdyby ktokolwiek się o nią zapytał, to bym kupiła. Jednak West należy do tzw. grzecznych obyczajówek i nie sądzę, żeby u mnie było zainteresowanie jej książkami. Z racji tej samej grzeczności właśnie Stead u nas w ogóle "nie chodzi". Z obserwacji jednak wiem, że takie książki czyt. dość grzeczne o nastolatkach po prostu są omijane szerokim łukiem. Rzeczywiście chłopaki nie czytają obyczajówek, ale jak jest dla nich oferta? Praktycznie żadna. Jest chyba coś z wydawnictwa Literatura w tej serii "16 plus" czy jakoś tak, ale polscy autorzy dla młodzieży są również omijani szerokim łukiem.
    Nawet jeśli Green pisze z punktu widzenia nastolatka, a nie panny nastolatki, to i tak tego nie wezmą. O Greenie nie wspominałam, bo nie jestem jego fanką. że o Asherze nie wspomnę. W Poznaniu jakiś czas temu było organizowane spotkanie autora z nauczycielami, wychowawcami, pedagogami i tak dalej na fali szału "13 powodów" (nawiasem mówiąc okropna książka), a za chwilę okazało się, to co się okazało.
    Jak tak ogarnę moich nastolatkowych czytelników, to chłopaki czytają wyłącznie fantastykę, ewentualnie na klubie dyskusyjnym czasem wybieramy obyczajówki, ale rzadko. Mogłabym opowiadać o obyczajówkach godzinami, a i tak zdania by nie zmienili.
  • sylwina76 06.12.18, 18:20
    13 powodów cieszy się popularnością od czasów serialu na Netflixie. Też uważam, że książka okropna. Ale Asher napisał jeszcze słodką, niewinną obyczajówkę Światło. W ogóle u nas bibliotece najchętniej wypożyczane są książki, które zostały zekranizowane: Zanim się pojawiłeś Moyes, Tamte dni, tamte noce, 7 razy dziś, książki Greena właśnie, Zostań jeśli kochasz Gayle Forman itp. Wśród dorosłych wcale nie jest lepiej - aktualnie wszyscy chcą wypożyczać Żulczyka , który jeszcze pare tygodni temu kurzył się na półce :)
    Chaber - zazdroszczę DKK dla mlodzieży, u nas musimy ostro wspomagać się technologią, by ich przyciągnąć, a właściwie, utrzymać. Co do obyczajówek dla chłopaków - dzisiaj pojawiło się kilku nastoletnich chłopaków: jeden zapytał o Atlas geograficzny, paru wypożyczyło lektury, jeden Mechanicznego. Był jeszcze młodszy nastolatek , który właśnie dziś odebrał świeżutkiego Maleszkę i tyle.
    Za to ja sobie z dzisiejszego przydziału zgarnęłam do domu nowego Szczygielskiego - Leo i czerwony automat. Wydaje mi się, że to jednak książka dla młodzych nastolatków.
  • abepe 06.12.18, 23:45
    Dzięki za pomoc.
    Wczoraj młodzieniec stwierdził, że Wilson to chyba jednak dla młodszych (ale przeczytał "Dziewczyny się umawiają" ;-)) i wrócił do autobiografii Attenborough, dziś zaczął Mikołajkowy prezenty - "Wiedzmikołaja" i "Zabójcze maszyny" oraz komiksy Spiderversum i nowy SW. Czyli wracamy do normy. Ale obyczajowe też przeczyta.
    Ciekawe co piszecie o zwyczajach czytelniczych chłopaków. A mężczyźni? Przecież nie jest tak, że czytają tylko fantastykę lub reportaże?!
  • chaber69 07.12.18, 09:16
    Robi się nam tak trochę bibliotekarska dyskusja, ale mam trochę czasu zanim pognam do Przedszkola, bo pada i przedszkolaki w deszczu nie przyjdą do ns.
    "Światło" jest i u nas - z tego co pamiętam stało i stało na regale z nowościami i nikt tego nie tknął. U nas nie ma przełożenia zainteresowanie jedną książką na kolejną tego samego autora. Tak było właśnie z Greenem: "Gwiazd... - tak, reszta bardzo rzadko. Nie pamiętam, czy tą ostatnią ktoś wypożyczył nawet., bo też długo na regale stała. I rzeczywiście "Światło" jest jak najbardziej niewinne, takie przyjemniutkie, więc może dlatego tego u nas nie chcą. Nie ma też u nas przełożenia to, że jest serial albo film w kinach i jest zainteresowanie. W zasadzie nie ma go wcale. O Żulczyka nikt się nie zapytał, stoi jak stał na półce. Robiłam już PR "Opowieści podręcznej', teraz "Zabójczym maszynom", "Dziewczynie z portretu", "Złotej damie" i wielu innym.
    Nasz klub dyskusyjny to nie jest formalny DKK. To klub dyskusyjny dla młodzieży o niezbyt odkrywczej nazwie "Book CLub". Z uwagi na to, że w DKK trzeba wybierać z zaproponowanych tytułów woleliśmy sami dokonywać wyborów.W zasadzie mamy dwa: jeden dla dorosłych, drugi dla młodzieży. Na ten młodzieżowy najwięcej przychodziło po 10-11 osób, ale to byli gimnazjaliści z trzecich klas, którzy teraz chodzą do szkół średnich w innym mieście i mają zdecydowanie mniej czasu. W tej chwili odbudowujemy klub i mamy 4-5 dzieciaków, w tym wiernych absolwentów gimnazjum. I jak powiedziałam wszyscy czytają fantastykę.
    Szczygielski też za bardzo nie chodzi, ale udało mi się przekonać parę osób do "Za niebieskimi drzwiami". "Leo..." też kupiliśmy i też czeka u mnie w domu już na przeczytanie. No i komiksy są dość popularne, Teraz czytam "Invincible" i może być, choć i tak "Runaways" i welociraptor są ostatnio moim numerem 1.
    A panowie czytają u nas poza powieściami kryminalnymi, historycznymi, thrillerami głównie książki o II wojnie światowej, więc dbam o nich i taki im kupuję, choć coraz mniej miejsca na regałach. Reportaże głównie czytają u nas jednak panie. Ponieważ sama czytam wszystko poza literaturą obyczajową dla pań, to jestem w stanie każdemu coś polecić czy doradzić.
  • sylwina76 07.12.18, 17:52
    chaber69 naoisała:
    > Robi się nam tak trochę bibliotekarska dyskusja
    :)
    > Nasz klub dyskusyjny to nie jest formalny DKK.
    Kupujesz kilka egzemplarzy tych samach książek? Czy jeden krąży wśród członków klubu? Z DKK pod tym względem jest łatwiej ( w sensie ilości ), ale fakt, tytuły narzucone "odgórnie".

    Abepe - panowie najczęściej czytają fantastykę, zwłaszcza ci poniżej 40 :), kryminały, thrillery, książki historyczne, często II wś, pytają o nagrodzone (np Mikrotyki Soltysa wypożyczają głównie panowie), to samo z Wichą. Nowego Twardocha też rezerwują mężczyźni. Ci, w wieku emerytalnym często "biorą" klasykę (niektórzy, bo chcą przeczytać jeszcze raz, inni, bo "wstyd nie znać, a nigdy nie miałem czasu" :) Reportaże, - rzadko, ale też, najchętniej Jagielskiego i Kapuścińskiego.
    > e. Ponieważ sama czytam wszystko poza literaturą obyczajową dla pań .....
    ja też jej nie czytam, a jestem przekonana, że gdyby zostawić tylko obyczajówki (no plus kryminały, lektury i książki dla dzieci), to nasza biblioteka nadal miałaby się dobrze i statystyki znacząco w dół by nie poszły.
  • abepe 09.12.18, 16:42
    sylwina76 napisała:


    > Abepe - panowie najczęściej czytają fantastykę, zwłaszcza ci poniżej 40 :), kry
    > minały, thrillery, książki historyczne, często II wś, pytają o nagrodzone (np
    > Mikrotyki Soltysa wypożyczają głównie panowie), to samo z Wichą. Nowego Twardoc
    > ha też rezerwują mężczyźni. Ci, w wieku emerytalnym często "biorą" klasykę (nie
    > którzy, bo chcą przeczytać jeszcze raz, inni, bo "wstyd nie znać, a nigdy nie m
    > iałem czasu" :) Reportaże, - rzadko, ale też, najchętniej Jagielskiego i Kapuś
    > cińskiego.

    Ok, dzięki. To trochę inaczej niż mój mąż, trochę ;-)


    > > e. Ponieważ sama czytam wszystko poza literaturą obyczajową dla pań .....

    To nie ja pisałam :-)
  • abepe 09.12.18, 16:57
    Zona, mama-ola, aggala, agnieszka - dziękuję.

    Wrzucam tytuły, które polecane były w ostatnich 2 dodatkach do "Książek. Magazynu do Czytania":
    "Bajdy Bajbary" K. Ryrych
    "Sierota, bestia, szpieg" M. Killeen
    "Wszystkie kwiaty Alice Hart" H. Ringland
    "Geekerella, Kopciuszek, który był geekiem" A. Poston
    "Jestem już normalna?" H. Bourne
    "Sto godzin nocy" A. Woltz
    "Bystrzak" M.-A. Murail
    "Szeptane" P. Beręsewicz
    "Najpierw mnie pocałuj" L. Moggach
    "Dziewczynka w niebieskim płaszczu" M. Hesse

    Znacie?

  • aggala 12.12.18, 05:57
    abepe napisała:

    > "Sto godzin nocy" A. Woltz

    "Sto godzin nocy" jakoś utknęła w zapowiedziach Dwóch Sióstr. Miała być wydana już kilka miesięcy temu. Teraz widzę datę styczniową. Zaintrygował mnie ten tytuł. Sama chętnie przeczytam, kiedy w końcu się ukaże.
  • chaber69 10.12.18, 15:42
    Nie kupujemy kilku egzemplarzy książek, tym bardziej, że ustalamy na bieżąco, co będziemy czytać. Czasem dodatkowy egzemplarzy ma Filia, a najczęściej to za własne pieniądze jedziemy do pobliskiego miasta i wypożyczamy drugi egzemplarzy na własne konto, a trzeci bierzemy z kolejnej zaprzyjaźnionej biblioteki. 2-3 egzemplarze wystarczą. Szczególnie dorośli są bardzo zdyscyplinowani.
  • abepe 09.12.18, 16:35
    sylwina76 napisała:

    > O tak, u mnie w bibliotece też namiętnie Greena czytają (ale raczej nastoletnie
    > dziewczęta). Poza tym to samo co u Chaber: Ainsworth, Pitcher, Rowell (ciągle)
    > Matthew Quicka, West, Asher, Natashę Preston, czy cykl Girl Online Sugg.

    Chyba sama zrobię przegląd w bibliotece. Mam jeszcze na stanie 14,5 latkę chrześniaczkę. Czytali do tej pory z moim synem na wyścigi fantastykę i przyrodnicze - jak już kiedyś pisałam - wszelkie serie eko i bio, "Rzeczy o ptakach", Goulsony, Simonę Kossak itd. Może podrzucę im coś o ludziach. ;-)

    Mój osobisty piętnastolatek z fn
    > powoli "przerzuca" się na reportaże.

    Tak, reportaże u nas wędrówkowe i przyrodnicze.

    > A od paru tygodni ogromnym powodzeniem cieszy się Anja Rubik, SEXEDPL - nawet m
    > amy rezerwacje.

    A to już mamy, tylko chyba jeszcze chłopię nie dostało! Oj!
  • sylwina76 09.12.18, 20:17
    Bystrzaka przeczytałam i prawdę mówiąc jestem nieco zawiedziona. Po rewelacyjnych Pasztetach, do boju! oczekiwałam czegoś podobnego. Miało być tak samo zabawnie, z lekkością i humorem opowiadać o tematach tabu. Niestety, nie do końca autorce się to udało. Jak dla mnie za dużo wątków, bohaterów, przez co wiele tematów zostało potraktowanych zbyt pobieżnie, i wcale nie lekko i dowcipnie. Pomysł świetny, ale "wykonanie" nieco gorsze. Ciekawa jestem filmu (podobno książka była dwukrotnie zekranizowana).

    Wszystkie kwiaty Alice Hart - u nas w bibliotece jest w dziale dla dorosłych, nie młodzieży. Mam w domu, zamierzam niedługo się za nią zabrać.

    Dziewczyna w niebieskim płaszczu - jw. To jest kryminał rozgrywający się w czasie II Wojny Światowej. Zaczęłam dopiero czytać.

    Szeptane też mam, powinnam chyba podsunąć synowi, bo mu czasami świat wirtualny przesłania ten rzeczywisty:) Zresztą jestem ciekawa jego opinii. Aktualnie czyta o Breviku (Jeden z nas), który przez pięć lat nie wychodził z pokoju, tak zatracił się w wirtualnym świecie i World of Warcraft.

    Sierota, bestia, szpieg, Sto godzin nocy i Jestem już normalna bardzo mnie zaintrygowały i mam na liście.
  • abepe 14.12.18, 00:10
    sylwina76 napisała:
    >
    > Sierota, bestia, szpieg, Sto godzin nocy i Jestem już normalna bardzo mnie zain
    > trygowały i mam na liście.

    Tę ostatnią znalazłam w liście do ŚM.
  • sylwina76 15.12.18, 20:54
    Dziewczyna w niebieskim płaszczu - przeczytałam i mam mieszane odczucia. Nie będę zdradzała fabuły, ale kryminał to raczej nie jest. Jeśli chodzi o tematykę to polecałabym książki Boyne: Chłopca w pasiastej piżamie, Chłopca na szczycie góry czy Zostań, a potem walcz, albo BIegnij chłopcze, biegnij Orleva.
  • mama-ola 07.12.18, 09:38
    Gdy byłam nastolatką (8 klasa), czytałam serię książek "Portrety". Każda książka z imieniem w tytule (np. "Agnieszka"). Miały różnych autorów. Wszystkie moje koleżanki to czytały i wspólnie przeżywałyśmy. Były tam różne trudne tematy, np. w "Agnieszce" przypadkowa ciąża.

    lubimyczytac.pl/seria/3913/portrety
  • chaber69 07.12.18, 11:15
    Rzadko która biblioteka ma jeszcze w zasobach "Portrety". Prawa rynku są nieubłagane - to, co jest czytane to zostaje, klasyka zostaje, a reszta out.
  • mama-ola 07.12.18, 13:16
    Rzeczywiście... Biblioteka, z której wypożyczałam to ok. 30 lat temu, już się pozbyła.
    Na allegro są "Portrety" po kilka złotych za książkę u jednego sprzedawcy.
  • zona_mi 07.12.18, 17:15
    Mam chyba z dziesięć z tej serii (swego czasu zaczytywałam się - Minkowski, Borski).
    Moje dzieci nawet nie patrzą w ich stronę...
  • mama-ola 07.12.18, 19:01
    U mnie jest podobnie - syn programowo gardzi książkami z mojego dzieciństwa. Zachowałam np. "Stawiam na Tolka Banana" albo "Grubego" Minkowskiego, ale stanowczo odmawia :(
  • zona_mi 07.12.18, 19:36
    Gutowskiej są chyba dwie wspolczesne chlopackie "110 ulic" i jeszcze jedna z Naszej Księgarni.
  • agnieszka_azj 09.12.18, 09:56
    "220 linii"
    poczytajmi.blox.pl/2008/05/110-ulic-220-linii.html

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • aggala 09.12.18, 11:38
    Na mnie ostatnio spore wrażenie zrobiły dwie książki dla nastolatków (chociaż raczej dla nieco młodszych niż Twój syn) poruszające temat odejścia bliskiej osoby.
    "Wszystkie dżinsy M" - niepozorna na pierwszy rzut oka książka o mierzeniu się ze śmiercią matki. Bohaterką "Dżinsów" jest dwunastolatka, ale czytając miałam wrażenie, że opisane reakcje i zachowania są bliższe nieco starszym dzieciom.
    "Obiecanki" - komiks obyczajowy też o radzeniu sobie z utratą bliskiej osoby, ale tym razem nie ze śmiercią, a z odejściem ojca. W naszej bibliotece komiks trafił do działu II, czyli dla najmłodszych dzieci szkolnych, prawdopodobnie dlatego, że autorka bohaterami uczyniła rodzinę szopów, ale moim zdaniem to pozycja zdecydowanie 12+ lub nawet dla jeszcze starszych. Komiks bardzo poruszający, chociaż nie rozumiem zabiegu przedstawienia ludzi jako zwierzęta. Nie widzę żadnej wartości dodanej, wynikającej z takiego zabiegu. Mimo tego zastrzeżenia i tak warto, bardzo polecam. Sama czytałam ze ściśniętym gardłem.
  • abepe 13.12.18, 23:59
    aggala napisała:

    > Na mnie ostatnio spore wrażenie zrobiły dwie książki dla nastolatków (chociaż r
    > aczej dla nieco młodszych niż Twój syn) poruszające temat odejścia bliskiej oso
    > by.
    > "Wszystkie dżinsy M" - niepozorna na pierwszy rzut oka książka o mierzeniu się
    > ze śmiercią matki. Bohaterką "Dżinsów" jest dwunastolatka, ale czytając miałam
    > wrażenie, że opisane reakcje i zachowania są bliższe nieco starszym dzieciom.

    Dziękuję. Poszukam tej książki.
  • abepe 09.12.18, 17:11
    Przypomniałam sobie, że mam "Oro" na czytniku!
  • agnieszka_azj 09.12.18, 21:37
    "Oro" - tak !!! :-)


    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • sylwina76 09.12.18, 22:55
    Oro - świetne. A Fanfik i Slash Osińskiej? Slash pisany z perspektywy chłopaka. I Zielone martensy, świetna, współczesna książka, a głównym bohaterem jest nastoletni chłopak. Z polskich jeszcze Katarzyna Ryrych np Król całkiem niezły, Denim blue zaś kompletnie mi się nie podobało. A i jeszcze Tetrus Szymeczko.
    Świetna jest również książka Zapach domów innych ludzi Hitchcock. I Niezbędnik obserwatorów gwiazd Quicka. Myślę, że gdyby mój piętnastolatek wyraził chęć przeczytania jakiś obyczajówek, to właśnie te bym mu podsunęła.
  • abepe 10.12.18, 12:04
    sylwina76 napisała:


    > I Zielone martensy, świetna, współczesna książka, a głównym bohaterem jest nas
    > toletni chłopak.

    Czytał rok temu na Maraton, i tak mu się podobały, że przeczytał dwa razy.
  • pszczolamaja 11.12.18, 23:20
    Quick w zasadzie w ogóle pisze w sposób dość męski, i poza "Prawie jak gwiazda rocka" wszystkie jego książki dałabym chłopakom. Bardzo zresztą lubimy w domu tego autora. Chciałam jeszcze w sprawie "Fanfika" - uważam, że to jest książka propagandowa, i dlatego zła. "Robię w psychiatrii" dzieci i młodzieży i taka promocja problemów z tożsamością seksualną mnie razi, uważam, że ta książka promuje bardzo naiwne wyobrażenie o tym zjawisku, i, pytanie, w zasadzie po co? Wiem, że to kontrowersyjne, co piszę, ale dawno nie miałam wrażenia obcowania z tak złą książką.
  • sylwina76 13.12.18, 11:18
    Tak, to prawda, Osińska pisze nie najlepiej, naiwnie i upraszczajac/splycajac pewne zjawiska.Jest jednak jedną z nielicznych, współczesnych autorek podejmujących tematykę homo /transseksualnosci. .Nie podobały mi się jej książki, ale ja jestem dorosła, nie wiem jak odbiera je młodzież (moje dzieci ich nie czytaly). Czy lepsza słaba książka podejmujące taki temat czy żadna? Nie mam pojęcia, aczkolwiek trochę mnie dziwią tak entuzjastyczne opinie o tych książkach.
  • agnieszka_azj 13.12.18, 21:14
    Po przeczytaniu Osińskiej miałam sporo wątpliwości. I nadal je mam, bo w jej wersji to wszystko jest takie proste, wszyscy przyjmują tę sytuację ze zrozumieniem, a w życiu chyba (bo znam w sumie tylko jedną rodzinę, która ma dziecko z podobnym problemem) nie bywa tak często.

    Tegoroczną Książką Roku IBBY została "Jak ziarnka piasku" Joanny Jagiełło - podobno trudna i mocna. Jeszcze nie miałam jej w ręku, ale zamierzam przeczytać.

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • pszczolamaja 13.12.18, 23:05
    Z racji zawodu znam takich rodzin nieco więcej, i w żadnej z nich nie jest to proste i oczywiste, ponieważ po prostu nie jest. Wydaje mi się, że w niektórych sprawach lepiej żadna książka, niż słaba ;-) Bo jaki zysk ze słabej? Jeśli już potrzebowałabym dać starszemu nastolatkowi coś z literatury na ten temat, to naprawdę nie brak klasycznych pozycji, dobrych i jakoś bliżej sedna. Pamiętam, że będąc w liceum poznałam pierwszą osobę, która zdeklarowała się jako homoseksualna - miałam wielką potrzebę zgłębiać temat, ale od początku widziałam, jakie to jest trudne i jednak większość tych tekstów też o tym mówiła, z jakąś uczciwością. A w ogóle to ciekawe, bo się bałam, że po mojej opinii o Fanfiku zmyjecie mi głowę :-)
  • abepe 13.12.18, 23:36
    pszczolamaja napisała:

    > Z racji zawodu znam takich rodzin nieco więcej, i w żadnej z nich nie jest to p
    > roste i oczywiste, ponieważ po prostu nie jest. Wydaje mi się, że w niektórych
    > sprawach lepiej żadna książka, niż słaba ;-) Bo jaki zysk ze słabej?

    Zgadzam się, choć zaznaczam, że "Fanfika" nie czytałam.

    Jeśli już
    > potrzebowałabym dać starszemu nastolatkowi coś z literatury na ten temat, to na
    > prawdę nie brak klasycznych pozycji, dobrych i jakoś bliżej sedna.

    Podasz tytuły?
  • pszczolamaja 14.12.18, 00:22
    Starszemu, to ja myślę tak 16+. "Mój Giovanni", "Tajemnica Brokeback Mountain", "Człowiek, który pokochał Yngvego", "Zapomniany język żurawi"... To są wg mnie dobre książki do rozmowy, dla mnie były bardzo ważne i pomogły mi wyrobić sobie swój stosunek do tematu. O homoseksualizmie kobiecym w ogóle inaczej się pisze, więc tutaj trudno mi jest coś polecać, to już co kto lubi, bo albo idzie to bardziej w erotyczną relację, albo bliską, symbiotyczną przyjaźń i mniej tam ładunku dramatycznego ;-) Nie, żebym uważała, że musi być, ale w tych książkach o kobietach lesbijkach jakoś rzadko chodzi o coś poza tym mega bliskim związaniem, więc to już co kto lubi w literaturze w ogóle ;-) Chociaż taka "Carol" np. super.
  • abepe 15.12.18, 20:51
    Dzięki, pszczoło!
  • sylwina76 15.12.18, 20:42
    > ścią. A w ogóle to ciekawe, bo się bałam, że po mojej opinii o Fanfiku zmyjecie
    > mi głowę :-)
    :) wręcz przeciwnie, myślałam, że tylko ja tak Osińską odbieram, bo wokół same zachwyty :)
  • abepe 17.12.18, 23:14
    Nie nadążam. Dziś padła prośba o książki o czasach zaraz po II wojnie światowej. Przychodzą mi do głowy same straszne tytuły.
    Dopisuję pytanie tu, bo chyba nie chodzi o książki o polityce czy historii, ale o życiu ludzi w tamtych czasach, powiedzmy obyczajowo-historyczne. Macie jakieś pomysły, ale żeby 15-latka nie załamać treścią, tym, co się wtedy wyprawiało?
  • agnieszka_azj 18.12.18, 19:06
    "Kalamburka" Musierowicz - tylko nie wiem, czy forma tej książki jest dla niego do przejścia.
    Papuzińskiej "Darowane kreski" i "Krasnale i olbrzymy" poczytajmi.blox.pl/2015/05/Krasnale-i-olbrzymy.html

    Z rzeczy zdecydowanie dla dorosłych, ale IMO znakomicie pokazująca to, co się z ludźmi wtedy działo - "Wielka trwoga" Marcina Zaręby czyli książka o tym, czego się bali (obawiali) ludzie w latach 1944 - 1947 i jak to wpływało na ich zbiorowe zachowania.

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • agnieszka_azj 18.12.18, 19:09
    I taka książka w formie gry paragrafowej "Oni byli niezłomni" - jeszcze jej w ręku nie miałam wydawnictwomeandry.pl/pl/p/Oni-byli-Niezlomni.-Interaktywne-spotkanie-z-historia/44

    Znam wcześniejszą - o Powstaniu Warszawskim poczytajmi.blox.pl/2017/10/Powstanie-Warszawskie-Pierwsze-dni-Interaktywne.html

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • sylwina76 18.12.18, 20:06
    Dla młodszych Wysiedleni Doroty Combrzyńskiej-Nogali, dla starszego może Wilcze dziecko Ingeborg Jacobs: lubimyczytac.pl/ksiazka/124878/wilcze-dziecko I 1945 Wojna i pokój Grzebalkowskiej. Czasy stalinowskie - na pewno Davies i Europa. Rozprawa historyka ... ale mój piętnastolatek nie przebrnął.

    Wielka trwoga - nie słyszałam o tej książce, musze poszukać.
  • agnieszka_azj 18.12.18, 22:51
    Pomyliłam się w nazwisku autora "Wielkiej trwogi" - on nazywa się Zaremba. Wstyd, bo to promotor mojej córki ;-)

    --
    Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki

    Mały pokój z książkami czyli o dobrych książkach dla dzieci i młodzieży
  • abepe 19.12.18, 09:30
    Dziękuję za podpowiedzi. Będę się powoli przyglądać podanym przez Was tytułom. Cześć znam, oczywiście, ale nie myślałam o nich jeszcze w kontekście młodzieży. Trochę się obawiam "Wielkiej trwogi", bo mi się syn rozpsychologizuje do cna. Na początek może faktycznie "Darowane kreski". Przypomniało mi się, że kilka lat syn kupił sobie i potem kilka razy czytał tę Bitwę o Anglię i podobało mu się, że to relacje świadków, uczestników, nie suche fakty, ale anegdoty, historie z życia. Popatrzę co jeszcze ma w katalogu wydawnictwo RM.
    Myślałam o "Pamiętniku z Powstania Warszawskiego" Białoszewskiego, gdy będzie chciał wrócić do wojny. Jego bardzo interesuje co się dzieje między ludźmi i w głowach ludzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.