Dodaj do ulubionych

Książkowy 2018

31.12.18, 10:22
Dacie się namówić na krótkie podsumowanie 2018 r.? Jak Wam upłynął ten rok z książką? Co Was zachwyciło, stało się hitem Waszych dzieci lub odwrotnie - mocno rozczarowało? Niekoniecznie muszą to być nowości, równie dobrze mogą to być starsze pozycje, ale z jakiegoś powodu ważne w mijającym roku. A może bardziej ogólnie, jakie tendencje czytelnicze dominowały u Was w 2018r., coś się znacząco zmieniło w stosunku do lat ubiegłych? Pełna dowolność.

U nas ten rok to zdecydowanie rok komiksów. Moje dzieci długo dorastały do tej formy, wcześniej tylko pojedyncze tytuły wzbudzały ich zainteresowanie i to raczej na krótko, w tym roku nastąpił wybuch zainteresowanie komiksami. Nasze największe tegoroczne hity, to niezmiennie "Fistaszki", do których dołączył "Calvin i Hobbes", "Gnat" i u córki - "Sisters".
2018 u nas niestety był też rokiem odchodzenia od wspólnego czytania na głos, co mnie smuci i chciałabym jakoś spowolnić ten trend. Poza tym mój syn (9 lat) odkrył literaturę typowo chłopięcą i "Dziennik Cwaniaczka" rządzi. Szczęśliwie jest dostępny w bibliotece, więc nie muszę kupować tych wszystkich tomów. Ogólnie czwarta klasa przytłoczyła mi syna i brakuje mu sił na czytanie, więc cieszę się, że mimo wszystko udaje nam się podtrzymać jego zainteresowanie książkami dzięki tytułom wymagającym mniejszego wysiłku czytelniczego. Córka jak dużo czytała, tak dużo czyta, trudno mi wskazać jeden tytuł, który byłby wyróżniającym się hitem w ubiegłym roku.
Edytor zaawansowany
  • abepe 31.12.18, 16:56
    Mój 15 - latek czyta bardzo dużo, w tym roku głównie wciągał serie przyrodnicze - reportaże, eseje. Zdecydowanie odchodzi od fantastyki wczesnomłodzieżowej, nowego Riordana, którego dostał pod choinkę przywitał raczej z sentymentem, niż entuzjazmem. Nadal mocno siedzi w uniwersum Marvela, DC i SW, ale nie interesuje go tylko przygoda, analizuje bohaterów, sytuację itd. (trochę to śmieszne). Ze względu na różne sytuacje interpersonalne i emocjonalne (może też troche w związku z rozprawkami, które ćwiczą w szkole?) syn wyciągnął ode mnie kilka tytułów psychologicznych o dojrzewaniu i młodzieży. A potem zażyczył sobie obyczajówek.
    Srodze się zawiódł na rodzicach, bo nie dostał wszystkich -dziestu komiksów, których sobie zażyczył pod choinkę. Więc dość duży miszmasz.
    11,5 latek nie czyta dużo, wydaje mi się, że przytłacza go mnogość pasji. Zasiada bardzo chętnie do komiksów, wciąż do znanego na pamięć "C&H", "Fistaszków" i "Gnata" oraz komiksów brata. Przebojem tego roku są jednak na pewno komiksy paragrafowe - zabiera się do nich z notesem, dokładnie studiuje i rozwiązuje.
    Nadal czytamy na dobranoc z młodszym, on lubi słuchać na leżąco, starszy sie czasem na chwilę odrywa od swoich lektur, gdy słyszy, że jest coś draczne go czy ekscytującego (ostatnio tak zadziałały "Opowieści grozy wuja Mortimera").
  • sylwina76 01.01.19, 18:34
    Jak Wam upłynął ten rok z książką? Co Was zachwyciło, stało się hitem Waszych dzieci lub odwrotnie - mocno rozczarowało?

    Zdecydowanie 2018 upłynął mi bardzo "książkowo" ;) Przeczytałam mnóstwo książek dziecięcych i młodzieżowych - poniekąd "służbowo". Jeśli zaś chodzi o moje dzieci, to było raczej odwrotnie, tendencja spadkowa, ale, na szczęście, jeszcze czytają.

    15 - latek głównie czyta science fiction i literaturę faktu. W 2018 roku jego przebojami książkowymi były: cykl Wojny alchemiczne, czyli Mechaniczny, Powstanie i Wyzwolenie Iana Tregillisa, Hel 3 Grzędowicza i Sapiens. Od zwierząt do bogów
    (Yuval Noah Harari). A i jeszcze Jeden z nas. Opowieść o Norwegii Åsne Seierstad. Nadal chętnie słucha audiobooków, ostatnio duże wrażenie zrobił na nim Szachinszach Kapuśińskiego oraz Dzisiaj narysujemy śmierć Tochmana.

    12 - latka w 2018 za najlepsze uznała książki Eve Ainsworth (7 dni, Troska, Zadurzenie), Pasztety, do boju! Clémentine Beauvais i cykl Girl Online Zoe Sugg.

    Jeśli chodzi o mnie, to w 2018 na nowo odkryłam Olivera Jeffersa. W pracy, na zajęciach z dziećmi często wykorzystuję jego książki: Chłopca i pingwina, Serce w butelce, O niezwykłym chłopcu..... i najnowszą: Jestem dzieckiem książek. Inne zachwyty: Weronika i zombie Szczygielskiego, Nocny ogrodnik Auxiera, Wojna, która ocaliła mi życie Kimberly Brubaker Bradley, Listy w butelce Czerwińskiej-Rydel i Odkrywca Rundell. Rozczarowań większych nie miałam - no, może z wyjątkiem Bystrzaka i Dziewczyny w niebieskim płaszczu. Z "dorosłych": Małe ogniska, Historia przemocy, Nieczułość, Histeryczki i Nie ma.

    Bardzo żałuję, że dzieci wyrosły ze wspólnego czytania, sporadycznie zdarza się, że mogę coś przeczytać córce - ostatnio były to Kosmiczne święta i chyba wspólnie przeczytamy Sexedpl Rubik.


  • sylwina76 01.01.19, 22:05
    Z "dorosłych": Małe ogniska, Historia przemocy, Nieczułość, Histeryczki i Nie ma - to oczywiście zachwyty 2018, nie rozczarowania :)
  • chaber69 03.01.19, 13:15
    O - ja też lubię Jeffersa i też go biorę na zajęcia z dziećmi. i Brubaker i Auxier też mi się podobało i "Listy w butelce". A Rundell nie mam w bibliotece, niestety.
  • sylwina76 03.01.19, 17:22
    :) Rundell świetna, chociaż jestem chyba w mniejszości i wolę Odkrywcę od Dachołazów.
  • aggala 03.01.19, 22:31
    sylwina76 napisała:

    > :) Rundell świetna,

    Moja córka też tak twierdzi. Obie książki jej się podobały. Ja jeszcze nie czytałam, ale muszę to nadrobić.
  • sylwina76 04.01.19, 16:39
    Koniecznie :)
  • pszczolamaja 01.01.19, 22:02
    Abepe, czy mogłabyś doradzić, co z komiksów paragrafowych jest dobre dla wieku właśnie plus minus 11 lat? Nie może być zbyt strasznie ;-)
  • abepe 02.01.19, 14:20
    Kacper poleca, jako niestraszne : "Rycerze" i "Mystery". Odradza "Willkołaka" i "Łzy bogini Nuwy". w "Sherlocku" jest oczywiście morderstwo. "Technomagów" trudno mu ocenić, bo opuszczał część, gra była dla niego za trudna.

    foxgames.pl/gry/komiksy-paragrafowe/
  • pszczolamaja 03.01.19, 16:29
    Dzięki!
  • bruy-ere 03.01.19, 20:56
    abepe napisała:

    > Kacper poleca, jako niestraszne : "Rycerze" i "Mystery". Odradza "Willkołaka" i
    > "Łzy bogini Nuwy". w "Sherlocku" jest oczywiście morderstwo. "Technomagów" tru
    > dno mu ocenić, bo opuszczał część, gra była dla niego za trudna.

    A mój 10-latek upodobał sobie Sherlocka, Wilkołaka, Łzy bogini Nuvy i Mystery.
  • abepe 04.01.19, 22:43
    bruy-ere napisała:

    > A mój 10-latek upodobał sobie Sherlocka, Wilkołaka, Łzy bogini Nuvy i Mystery.

    Tak, mojemu synowi też się podobały właściwie wszystkie, ale pszczoła pytała o niestraszne.
  • abepe 02.01.19, 10:39
    abepe napisała:
    > 11,5 latek nie czyta dużo, wydaje mi się, że przytłacza go mnogość pasji.

    A dokładniej jest tak - że sam sięga do wybranych, najczęściej tych samych książek, ale gdy mu powiem - siadaj tu i czytaj to, bo jest ciekawe - nie może skończyć, oderwać się od lektury. Tyle że następnego dnia już po nią nie sięga. Noworocznie postanowiłam więc go częściej zachęcać, żeby posiedział przy mnie z książką (wczoraj siedzieliśmy w trójkę do 22.30 - dziecię, mąż i ja, starszy poszedł spać ;-) gdybym nie zabrała młodszemu książki - czytałby do północy (i tek dziś ledwo wstał)
  • abepe 02.01.19, 14:11
    abepe napisała:

    > abepe napisała:
    > > 11,5 latek nie czyta dużo, wydaje mi się, że przytłacza go mnogość pasji.
    >
    >
    > A dokładniej jest tak - że sam sięga do wybranych, najczęściej tych samych ksią
    > żek, ale gdy mu powiem - siadaj tu i czytaj to, bo jest ciekawe - nie może skoń
    > czyć, oderwać się od lektury. Tyle że następnego dnia już po nią nie sięga.

    A przepraszam, wrócił ze szkoły i wrócił do książki. Nie wiem, czy zrobiłby to samo, gdyby mnie nie było w domu?! ;-)
  • aggala 02.01.19, 20:18
    abepe napisała:

    > abepe napisała:
    > > 11,5 latek nie czyta dużo, wydaje mi się, że przytłacza go mnogość pasji.
    >
    >
    > A dokładniej jest tak - że sam sięga do wybranych, najczęściej tych samych ksią
    > żek, ale gdy mu powiem - siadaj tu i czytaj to, bo jest ciekawe - nie może skoń
    > czyć, oderwać się od lektury.

    Mój 9-latek w sumie zachowuje się bardzo podobnie, tylko chyba jest bardziej uparty, bo muszę się mocno nagimnastykować, żeby zachęcić go do przeczytania książki, która nie przyciągnęła go od pierwszego wejrzenia;) A przy tym ma bardzo sprecyzowane gusta czytelnicze, z jednej strony książki typu wspomniany wcześniej "Dziennik Cwaniaczka", z drugiej "starocie" typu "Kuba Guzik", "Ferdynand Wspaniały", książki o Ture Sventonie, ostatnio "Rozbójnicy z Kardamonu". Chyba odpowiada mu lekko absurdalny humor w tych starszych książkach, ale już brakuje mi pomysłów, co mu mogę podsunąć. Współczesne historie, które nie są wesołymi historiami o dziarskich chłopakach, zupełnie mu teraz nie wchodzą. Ile ja się swego czasu namęczyłam, żeby zachęcić go np. do Biura detektywistycznego. Bez skutku. Nie chciał nawet jednego tomu na próbę przeczytać.
  • abepe 02.01.19, 20:41
    Aggala - moi synowie obaj czytali z zapałem Biuro Detektywistyczne od zerówki przez kilka lat na okrągło.
    Humor absurdalny bardzo w cenie - przez lektury adwentowe przerwaliśmy czytanie "35 maja", wcześniej czytaliśmy "Nikczemny spisek". Obie polecamy. To, co teraz chlopię wciągnęła to "Chłopiec zwany Gwiazdką". Syna zdenerwowało zbyt szczęśliwe zakończenie, według niego autor przesadził. Teraz będzie się zabierał za drugą cześć, ale po drodze trafił się jeszcze "Doktor Proktor i prawie ostatnie święta".
  • aggala 02.01.19, 21:24
    Dzięki za polecenia! "35 maja" mój syn czytał z dużą przyjemnością. Na "Chłopca zwanego Gwiazdką" nie dał się namówić. Córka czytała "Dziewczynka, która uratowała Gwiazdkę". Podobało jej się, więc może w przyszłym roku pociągniemy temat. Pozostałych nie próbowaliśmy, ale widzę, że Doktor Proktor jest na Legimi, więc podsunę i zobaczymy. "Nikczemnego spisku" poszukam w bibliotece.
  • abepe 02.01.19, 22:42
    aggala napisała:

    > Dzięki za polecenia! "35 maja" mój syn czytał z dużą przyjemnością. Na "Chłopca
    > zwanego Gwiazdką" nie dał się namówić.

    U nas też tę książkę syn zaczynał dwa razy i przerywał po 50 stronach, ale wczoraj dał się namówić na kontynuację i dziś ją skończył.

    Córka czytała "Dziewczynka, która urato
    > wała Gwiazdkę". Podobało jej się, więc może w przyszłym roku pociągniemy temat.

    Właśnie czeka na rozpoczęcie.

    > Pozostałych nie próbowaliśmy, ale widzę, że Doktor Proktor jest na Legimi, wię
    > c podsunę i zobaczymy.

    Zacznijcie od pierwszego tomu " Doktor Proktor i proszek pierdzioszek", tytuł powie być kuszący. ;-)


    "Nikczemnego spisku" poszukam w bibliotece.

    Warto! Tylko to naprawdę mocno odjechane, z planami pozbycia się dzieci przez rodziców i odwrotnie. Dla miłośników Calvina, jak znalazł.
  • aggala 03.01.19, 06:52
    abepe napisała:


    > Zacznijcie od pierwszego tomu " Doktor Proktor i proszek pierdzioszek", tytuł p
    > owie być kuszący. ;-)

    Dokładnie ten tytuł wpadł mi w oczy i tak podejrzewam, że zbierze dużo punktów na starcie;)
  • aggala 08.01.19, 19:28
    Abepe, serdecznie dziękuję za polecenie Doktora Proktora! To był strzał w dziesiątkę. Mój syn nie może się oderwać, kończy już drugi tom. Teraz będę szukać pozostałych części. Jeśli dobrze się na szybko doczytałam, to kiedyś wydawała tę serię Czarna Owca, a teraz wznawia Wydawnictwo Dolnośląskie, czyli pewnie jest szansa, że wydadzą też tomy, których nakład się wyczerpał i których nie ma w formie ebooka.
  • abepe 09.01.19, 16:05
    aggala napisała:

    > Abepe, serdecznie dziękuję za polecenie Doktora Proktora!

    Świetnie! My mamy tylko 1 tom i tom świąteczny. Oba zostały właśnie przeczytane. Syn wybiera się do biblioteki po resztę. I mam zamówienie na kryminały. Może coś drgnie? ;-)
  • abepe 08.02.19, 12:26
    Temat dotyczy tego roku, ale wpisuję w stary wątek, bo tu o tym rozmawiałyśmy - mój syn poleca także serię Franek Einstein Jona Scieszki. Na stronie wydawnictwa są 2, ale wydano u nas 4, są też w legimi.
  • aggala 10.02.19, 11:46
    abepe napisała:

    > Temat dotyczy tego roku, ale wpisuję w stary wątek, bo tu o tym rozmawiałyśmy -
    > mój syn poleca także serię Franek Einstein Jona Scieszki. Na stronie wydawnictwa są 2, al
    > e wydano u nas 4, są też w legimi.

    Dzięki! Sprawdzimy, tylko muszę jakoś wyrwać syna ze szponów "Calvina i Hobbes'a". Niestety na Legimi "Franek" nie jest dostępny w abonamencie, ale w innych księgarniach można kupić ebooki za mniej niż 10 zł, więc można zaryzykować. W międzyczasie mojemu synowi spodobało się jeszcze "Równanie Jamiego Drake'a", więc spróbuję podsunąć pozostałe książki Christophera Edge'a: www.zielonasowa.pl/autor-christopher_edge.html Dla zainteresowanych tu obszerny fragment "Równania": issuu.com/granicepl/docs/strony_od_rownanie_jamiego_drakea_1
  • abepe 12.02.19, 18:48
    "Calviny i Hobbesy" u nas są rozłożone wszędzie. Wykute na blachę.

    Na ferie syn wziął ze sobą 3 tomy serii NK "Ale historia" G. Bąkiewicz.
  • aggala 17.02.19, 11:33
    abepe napisała:

    > "Calviny i Hobbesy" u nas są rozłożone wszędzie. Wykute na blachę.
    Gdzieś mi się obiło o uszy, że ma być wydana "Mafalda" w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego. Liczę, że może zapewni lekki płodozmian;)

  • abepe 12.02.19, 18:51
    aggala napisała:

    W międzyczasie mojemu synowi spodobało się jeszcze "Równanie Jamiego Drake'a", więc spróbuję podsunąć pozostałe książki Christophera Edge'a

    U nas czeka na czytanie "Wiele światów Albiego Brighta", ale muszę najpierw sama przeczytać.
  • sylwina76 19.02.19, 23:03
    abepe napisała:

    > U nas czeka na czytanie "Wiele światów Albiego Brighta", ale muszę najpierw sam
    > a przeczytać.

    Polecam, świetna książka. Z jednej strony s-f, z drugiej powieść o stracie najbliższej osoby i trudach godzenia się z tym. Z przesłaniem. Pomimo trudnego tematu napisana w sposób lekki i ciekawy. Dobrze, że o niej przypomniałyście - podsunę dzieciom jeszcze wspomniane Równanie...
  • sylwina76 22.02.19, 21:50
    Równianie ... akurat wypożyczone, ale za to przyniosłam Nieskończony wszechświat Maisie Day - tu bohaterką Christophera Edge'a jest jedenastoletnia dziewczynka.
  • bruy-ere 03.01.19, 21:04
    "Chyba odpowiada mu lekko absurdalny humor w tych starszych książkach, ale już brakuje mi pomysłów, co mu mogę podsunąć."

    A próbowałaś lektur takich jak "Agencja Wynajmu Rodziców" czy "ZwierzoChłopiec" D. Baddiela? Tam absurd goni absurd :-) Specyficzna lektura, u nas się podobały.
  • aggala 03.01.19, 22:23
    Dzięki Bruy-ere, tego nie znamy, wypróbuję. Dobrze się składa, bo są audiobooki na Legimi, a mój syn właśnie odczuwa braki (to zaczyna wyglądać, jak bym została spamerem Legimi ;) ).
  • aggala 20.01.19, 19:37
    bruy-ere napisała:

    > A próbowałaś lektur takich jak "Agencja Wynajmu Rodziców" czy "ZwierzoChłopiec"
    > D. Baddiela? Tam absurd goni absurd :-) Specyficzna lektura, u nas się podobał
    > y.

    Bruy-ere, jeszcze raz dziękuję. Audiobooki przesłuchane z dużą przyjemnością przez oboje dzieci. Nie mogłam ich wieczorami zagonić spać, tak ich wciągały.
  • bruy-ere 21.01.19, 11:30
    Cieszę się, że przypadły do gustu :-) My też słuchaliśmy jako audiobooków, w samochodzie, i powiem szczerze, że początkowo zaskoczyło mnie jak bardzo są absurdalne i "odjechane", ale w przypadku dzieci to tylko zaleta. Doceniam poczucie humoru i pomysłowość autora.
  • aggala 02.01.19, 20:05
    Przejrzałam jeszcze listę książek, które sama przeczytałam w ubiegłym roku. Tytułów uzbierało się sporo, więcej niż w latach ubiegłych, ale znaczna część to książki dziecięco-młodzieżowe, na drugim miejscu niewymagające kryminały i inne lekkie pozycje. To był dla mnie mocno obciążający rok w pracy i na poważniejsze lektury zwykle brakowało sił. Z lepszych pozycji przeczytanych w ubiegłym roku zapamiętam na pewno obie "dorosłe" książki Marcina Wichy, "Justynę", czyli pierwszy tom "Kwartetu aleksandryjskiego" Durrela i "Nie mówcie, że nie mamy niczego". Tę ostatnią długo męczyłam, bo nie mogłam się skoncentrować i gubiłam się w relacjach między bohaterami, ale kiedy skończyłam, miałam ochotę zacząć czytanie od początku. I jeszcze wróciłam po około 20 latach do Kazuo Ishiguro i "Zabić drozda" - nadal warto. Moje rozczarowania z własnych lektur dziecięco-młodzieżowych, to przede wszystkim "Lalkarz z Krakowa", w której intrygujący pomysł został zmarnowany drętwą narracją. Drugie rozczarowanie to "Dziewczynka, która wypiła księżyc". Dawno nie byłam tak zirytowana po lekturze. Rewelacyjne zawiązanie akcji, wbijające w fotel, obiecujące nie tylko wciągającą akcję, ale wielopoziomowe refleksje, nawiązujące do sytuacji społecznej i politycznej współczesnego świata a im dalej tym gorzej, tak jakby autorka stworzyła dobry konspekt opowieści, a czegoś zabrakło, żeby wypełnić go budzącą emocje treścią. Miałabym ochotę posadzić ją nad tekstem i kazać napisać historię na nowo, dodając do kompletu dobrego redaktora.
  • trzeci.rozdzial 13.01.19, 11:12
    10-latek samodzielnie najchętniej czyta komiksy i niestety nie tylko te o wyższym poziomie, ale Kaczory Donaldy, po 10 razy ten sam tom. Nie chcę się za mocno wtrącać, ale momentami przybierało to już formę nałogu i po rozmowie syn sam przyznał, że traci w ten sposób z oczu inne sprawy, również możliwość czytania innych książek, ktore go interesują. I sam wprowadził sobie ograniczenie: trzy dni w tygodniu są wolne od Donaldów :-D Taką mieliśmy terapię uzależnień ;-) Przeczytał wszystkie wydane dotąd tomy serii Magiczni Przyjaciele i Strażnicy Zamku Pennhallow. To są jego typowe klimaty. Na pewno coś jeszcze, teraz nie pamiętam.

    7-latek zaczął w ogóle cokolwiek czytać samodzielnie. Coś tam sobie czasem podczytuje po parę stron, przegląda. Nie wydaje mi się jednak, aby przeczytał jakąkolwiek książkę sam w całości.

    Mojego czytania na głos było niestety w minionym roku mniej, bo chłopcy są aktywni do takiej godziny, że często ja już nie mam siły. Cieszę się z każdego wieczoru, kiedy to się uda. Przez większość roku czytaliśmy opowiadania o zwierzętach, to ulubiony temat obu. Oprócz tego "Ronję, córkę zbójnika", "Anię z Zielonego Wzgórza" (obie przyjęte z entuzjazmem), trochę wierszy.

    Audiobooki: w domu często są rozpoczynane i nie kończone, rozjeżdża nam się to. Ale całą rodziną wysłuchaliśmy "Króla Maciusia Pierwszego" w samochodzie w drodze na wakacje i w czasie wycieczek na miejscu. Wszystkim się podobało. Będziemy tak robić w przyszłości.
  • huculeczka 20.01.19, 17:23
    U nas 2018 upłynął różnie. Trzylatka jeszcze na etapie książek dla młodszych dzieci, krótkich form. Lubiła "Pucia", "Pana Kłapa", Amberki i w ogóle książki dla dzieci mniej więcej dwuletnich. Teraz nagle spory przeskok - przez serię "Bawidoc" (najchętniej "Ciało") a do non stop "Pluk z wieżyczki" (którego czytaliśmy z myślą o prawie sześciolatce). Do słuchania w kółko "Dzieci z Bullerbyn" i wszystkie trzy części "Pippi". W przeciwieństwie do starszej siostry w ogóle nie była zainteresowana "Julkiem i Julką" czy "Lottą z ulicy Awanturników".
    Starsza - w 2018 pięcioletnia - idzie wg schematu ;) największe hity to cała seria "8 +2" (z niecierpliwością czekamy na dalsze tomy, szósty ma się ukazać w marcu), "Detektyw Pozytywka", "Szary domek" i "Historie zamiecione pod dywan". Nie jest zainteresowana książkami o ważnych sprawach ;) - ani książkami Kasdepke ani "Wielką księgą wartości" ani "Uczuciometrem inspektora Krokodyla". To co nam się nie udało w 2018 a mam nadzieję ponownie spróbować w 2019 to przeczytanie kalendarza adwentowego - "Jak Winston uratował święta" w ogóle nie wciągnął... Z kolei wśród audiobooków bezapelacyjnie wygrywa "Karolcia".
  • pl_gazeta 09.04.19, 20:30
    2018 to dla nas początek czegoś nowego... Córa zaczęła sama wybierać pozycje do czytania i pochłania książki jedna za drugą... A żeby dać ujście ekscytacji postanowiła się swoimi emocjami podzielić - zobaczcie sami:
    youtu.be/S8HJPsV0iFM
    Pozdrawiam
    Piotr
  • marieborg 06.09.19, 10:01
    w 2018 wyszła bardzo interesująca książka poruszająca temat kreowania wizerunku w sieci, związana z mediami społecznościowymi - Seager Charlotte "My Secret Youtube Life", którą polecam nie tylko nastolatkom, młodzieży ale również ich rodzicom

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka