Jak oceniacie pobliskie biblioteki ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Przeczytałam ten artykuł:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3725086.html
    ale bardziej zaciekawiły mnie niektóre argumenty w dyskusji na forum.
    Mianowicie jako przyczyna nieczytania jest wymieniane słabe zaopatrzenie
    bibliotek. Oponenci protestują, że ci którzy tak piszą, rzadko w bibliotekach
    bywają - i szczerze mówiąc zgadzam się z tym ;-)
    Napiszcie, proszę, czy bywacie w bibliotece i jak jest zaopatrzona (zarówno w
    książki dziecięce jak i dorosłe), czy często przybywają nowości.
    Ciekawa jestem, jak to statystycznie wygląda - zwłaszcza w odniesieniu do
    mniejszych miast (ja rozpieszczona warszawianka - bibliotek tyle, ile
    dzielnic, oddziałów wiadomo - więcej, a jeszcze różne specjalistyczne są).
    Chciałabym wiedzieć, czy mam rację...
    --
    Chacun a sa marotte.

    Książki dziecięce, młodzieżowe
    • 08.11.06, 17:08
      Jestem fanką bibliotek. Praktycznie wyrosłam w bibliotece.

      Dzisiejsze różnią się od tamtych bardzo.

      Nie ma nabożnej ciszy - biblioteki mają komputery, kąciki zabaw, urządzają tez
      często zajęcia plastyczne, czytelnicze...
      Biblioteki dla dzieci - to miejsca przygotowane na to, że o czytelnika trzeba
      walczyć. I dzieciom się to podoba.

      Natomiast biblioteka wciąż jeszcze nie jest miejscem z nieograniczonym dostępem
      do nowości.

      Jeśli nowa pozycja pojawia się w księgarni, to w bibliotece można się zapisać
      na listę oczekujących, bo egzemplarz jest 1 lub są 2. Nie starcza dla
      wszsytkich zaiteresowanych.

      Dlatego w dobie pędu nie są na topie biblioteki, bo kto by tam czekał 2
      miesiące na książkę.

      Listy kolejkowe po nowość... smutne...

      "przyczyną nieczytania jest słabe zaopatrzenie bibliotek"
      hmm
      jeśli ktoś po prostu nie czyta, to i super zaopatrzona biblioteka nie pomoże
      jeśli ktoś czyta, to odżałuje i sobie kupi i przeczyta, a potem może jeszcze
      zrobić dobry uczynek i oddać do biblioteki

      pozdrawiam
      --
      Violik
      • 08.11.06, 17:40
        "przyczyną nieczytania jest słabe zaopatrzenie bibliotek"

        Przecież na nowościach świat się nie kończy!! Jesli ktoś lubi czytać to w każdej bibliotece na pewno znajdzie oprócz nowosci całą masę klasyki, którą warto przeczytać- skąd założenie, że cenne dla czytelników są tylko NOWE tytuły? Zgadzam się z violik, że cytowane stwierdzenie to wytłumaczenie przedstawiane przez tych, którzy po prostu nie czytają, ale nie chcą się do tego przyznać i winę za to zrzucają "słabe zaopatrzenie" bibliotek.
    • A ja się z tym zgodzę. Pech chce, że moja dzielnica ruszyła w pogoń za
      nowoczesnością i zamiast, jak kiedyś, niedużej, ale dobrze zaopatrzonej
      biblioteki na każdym osiedlu, mamy dwie ponoć duże i ponoć nowoczesne
      biblioteki. Piszę ponoć, bo książek w nich jak na lekarstwo, każda półka w
      regale świeci pustkami, regały są w jednej niższe ode mnie, w drugiej o jedną
      półkę wyższe (mam 170 cm wzrostu). Może to i ergonomiczne, ale co z tego, skoro
      na ergonomii się kończy. Jedna marna półeczka z nowościami - zawsze pusta
      niemalże. Ja akurat jestem z tych, co mogą poczekać, książka nie zając, nie
      ucieknie i przez parę miesięcy nie straci na aktualności, ale mimo wszystko to
      bryndza straszna.
      Dział dla dzieci? Porażka, kilka regalików, również pustawych, gdzie im do mojej
      biblioteki z lat dzieciństwa, gdzie książki się z trudem wyciągało z półek, tak
      były upchane. Wybór też średni, starych pozycji już nie ma, nowych - jeszcze nie
      ma, a jak są, to po jednym egzemplarzu, ciągle w obiegu.

      Mam to szczęście, że obok pracy mam taką małą bibliotekę, z wyglądu jak za
      dawnych czasów, zapach też ten sam i wybór książek też dużo większy. Tak jak w
      tych dużych mam problem z wyborem, bo nie mam co wybrać, tak w tej małej, mam
      problem z wyborem, bo zwykle wpadam jak po ogień i nie mam czasu na spokojnie
      sobie czegoś poszukać. Nowości w niej również niewiele, to chyba ogólnie
      bolączka państwowych placówek, ale przynajmniej starszych książek multum.
      --
      Walczmy z bykami ;)
    • Mój 5 latek uwielbia książki (oczywiście my czytamy, on słucha ;-) i bardzo
      chciał się zapisać do biblioteki.
      Ale tu nas spotkała niemiła niespodzianka, bo do biblioteki dziecięcej można
      zapisać dopiero 6 latka. Po drugie, należy mieć stałe zameldowanoe w gminie
      Warszawa, a ja nie mam. Nie wystarczy mnie spisać z dowodu. Owszem mogę
      zostawiać zastaw za książki, ale jak dziecko osiągnie magiczny wiek 6 lat.
      Nie wzruszyło Pani jak synek się popłakał.
      Jeśli tak się zniechęca małe dzieci, nie dziwię się zaistniałemu stanowi rzeczy.

      Pozdrawiam
      • a to dziwne, bo ja zapisalam moje dziecko do biblioteki w W-wie jak mialo trzy lata. ogolnie nasze
        ursynowskie biblioteki oceniam b.dobrze, nawet sie zdarza fukserm zalapac na zupelna "swiezyzne",
        ale wybor troszke starszych pozycji jest bardzo duzy. Tylko te limity ksiazek mnie dobijaja (3-4 na
        osobe, to u nas w domu i na tydzien czasem nie starcza).
      • Rany boskie, gdzie to było??!! W stołecznym grodzie? Matko dzwoń do dyrekcji
        żądaj wyjaśnień!
        • marian_na48 napisała:

          > Rany boskie, gdzie to było??!! W stołecznym grodzie? Matko dzwoń do dyrekcji
          > żądaj wyjaśnień!

          Nie wpdałam na to. Może faktycznie spróbuję.

          Tak w stołecznym grodzie ;-), Ursynów, okolice Natolina.
      • mami7 napisała:

        > do biblioteki dziecięcej można
        > zapisać dopiero 6 latka.

        Aż mi się wierzyć nie chce. Ja zapisałam do biblioteki niespełna dwulatkę.
        Panie nie miały nic przeciwko temu, wręcz sie cieszyły i zachęcały. Córka
        (aktualnie 4) bardzo lubi chodzić do biblioteki. Biblioteka jest mała
        osiedlowa, nowości są ale z pewnym niedosytem. najbardziej podoba mi się, ze
        bibliotekarką jest ta sama osoba, która mnie wypożyczała książki, a teraz
        poleca je mojej małej :-).
      • To smutne :(
        Bardzo głupie też i niesprawiedliwe.
        Ja zapisałam 3,5-latka w Katowicach do świetnej biblioteki, nie było w ogóle
        mowy o jakichkolwiek ograniczeniach!
    • Mieszkam na przedmieściach stolicy. W pobliżu (na odległość realną do częstego
      przemierzania piechotą, co dla mnie jest miarą dostępności) mam 2 biblioteki.
      Jedna dla dorosłych, z odrobiną oferty młodzieżowej, druga - obecnie w
      generalnej odbudowie - dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Dostępność nowości
      umiarkowana, dla mnie za dużo literackiej tandety, za mało
      pozycji "koneserskich" (to dotyczy książek teraz kupowanych). Także w moim
      przypadku średnio to rozwiązuje problem czytelnictwa, bo to, co bym chciała
      przeczytać (np. ostatnio tu polecane "Upadki") muszę kupić, co bywa trudne.
      Natomiast oferta dla dzieci jest sensowna, w miarę na bieżąco i w miarę
      ambitnie. Z racji braku miejsca w obu bibliotekach praktycznie nie ma
      żadnych "imprez towarzyszących", co, jak liczę, zmieni się po zakończeniu
      budowy. Słowem - biblioteki u nas nie zniechęcą do czytania, ale też i raczej
      nikogo nie zwerbują w szeregi miłośników literatury. Ale bibliotekarki za to
      mamy urocze :-)))Też ważne.
    • Nasza biblioteka dziecieca (Mokotow) jest swietnie zaopatrzona, rowniez w
      nowosci. Ostatnio syn wypozyczyl "Wampiratow", jest Piortus Pan w czerwieni.
      Ponadto mozliwosc zamowienia ksiazki, ktora biblioteka zakupi - tak bylo 2 lata
      temu z Abecelkami. Limit ksiazek jest teoretycznie 5 szt., ale w praktyce
      mielismy nawet i po kilkanascie, gdy byly potrzebne jakies 'specjalne' do
      szkoly. Bardzo mila obsluga.
      To zupelne przeciwienstwo szkolnej biblioteki, w ktorej sa same starocia, a
      ponadto liczba egzemplarzy danej lektury jest mniejsza niz liczba dzieci w
      jednej klasie.
      • Ja mam doskonałą, maluka bibliotekę, otworzoną stosunkowo niedawno - więc jest
        sporo nowosci. Ale kilka innych bibliotek, ktore znam - dno. na nowosci trzeba
        się zapisywac, a dotępne książki pochodzą sprzed chyba dwudziestu lat.
        Rozumiem osoby, ktorych taka biblioteka zniechęca.
        --
        Mops w naturalnym środowisku

        img182.imageshack.us/my.php?image=dsc06454rq.jpg
        • Nakeżę w sumie do 5. ! w moim rodzinnym mieście, tam pożyczam w czasie wakacji,
          a tak to mama i przesyłamy sobie wzajem książi ciekawe. W moim obecnym miescie
          należę do 4, po 2 dziecinne i 2 dorosłe. Z tego po parze osiedlowych io
          głównych książnic.
          Główne jakby ciut lepiej zaopatrzone, ale w osiedlowych też można coś znaleźć.
          Szczególnie jeżeli wyrobi się sobie tak zwane znajomości i miłe panie z
          biblioteki zaczną ciekawe pozycje przygotowywać właśnie dla zamawiających je
          osób.

          Bez tzw. znajomości - faktycznie bywa trudno. Ale jeżeli się chce, to się
          znajdzie coś do czytania, tylko faktycznie, nie będą to zawsze nowości...
          --
          Kryminały i sensacje
    • Nalezę do kilku bibliotek, ale najczęściej korzystam z dwóch- małej, dzieciecej
      obok domu i również niewielkiej dla dorosłych. Ta pierwsza prawie same plusy-
      ciagle pojawiaja sie nowosci, mozna zasugerować, co chciałoby się widzieć w
      bibliotece i sugestie te często w czyn sa wprowadzane, nawet nie wiem, czy jest
      jakis limit książek, my zwykle mamy w domu ok 20 , można zapisywac małe dzieci
      ( nie wiem, czy jest jakakolwiek dolna granica wiekowa, od której mozna zapisac
      dziecko, moje zapisywałam w wieku ok 2 lat), raz w tygodniu sa zajecia
      plastyczne, na które z zapałem uczęszczają moje dzieci, są imprezy typu
      spotkania z autorami, andrzejki, zima w miescie, no i przede wszystkim bardzo
      miłe panie ( zdarzało się, że pozyczały mi ksiazki z własnych księgozbiorów,
      lub przynosiły z innych bibliotek). Minus to mały lokal, co daje sie we znaki
      szczególnie na zajęciach dla dzieci:( Ta druga, dla dorosłych, równiez w
      porządku, jest limit chyba 3-4 książki na osobę, ale jest dział z ksiazkami dla
      dzieci, więc oprócz mnie i dzieci sa zapisane, można bez problemu zamówić
      kolejkę ( szczególnie nowości to dotyczy). Gdyby nie biblioteki, szczególnie ta
      pierwsz, to pewnie dawno poszłabym z torbami:)
      --
      www.tomczak.info.pl
    • U nas (na trochę większej prowincji) połączono
      mniejsze biblioteki w większe. Teraz mamy dużo dalej i pójście
      do biblioteki to cała wyprawa. Ale może dzięki temu nowości
      są. Choć z opóźnieniem. Na te najciekawsze więc nie czekamy, tylko
      kupujemy. Chwaliłam panie bibliotekarki, że kupują nowości, a one
      na to, że mają wielki niedosyt, że jak wchodzą do księgarni i widzą
      te książki, które można by mieć... :((

      W bibliotece dla dorosłych nie wiem, jak jest, bo zapisałam się, aby
      przeczytać zaległości i te znalazłam :-) - w zasadzie to zapisałam
      się dla jednej książki - "Krystyny córki Lavransa" ;-)

      O szkolnej bibliotece syn wyraża się negatywnie (to tak grzecznie pisząc ;-)))
    • Na Bemowie jest super bo jest pare bibliotek, wyrabiasz sobie karte z kodem
      kreskowym obojętnie w której i możesz wypożyczać ze wszystkich. Na stronie
      internetowej masz podgląd swojego konta, moge ksiażki zamawiać, rezerwować,
      przedłużac okres wypożyczenia Super!
      --
      Mama Natalki z maja'2005
      gg 1934327
      Onanizm dziecięcy
    • Zapraszam krakowskich brombowiczów na wystawę w korytarzu prowadzacym do
      oddziału dla dzieci Wojewódzkiej Biblioteki na ul.Rajskiej 1. Można tam
      zobaczyć oryginały ilustracji Aleksandry Kucharskiej-Cybuch do "Bajki o
      szczęściu",drapka Marcina Bruchnalskiego i jego okładki do Bajek-Grajek,prace
      Anity Andrzejewskiej i Andrzeja Pilichowskiego-Ragno z nagrodzonej
      książki "Alfabet z obrazkami",dowcipne rysunki Ignacego Czwartosa, oryginały
      prac Ani Sędziwy do ksiażek wydanych w Korei i ilustracje do Pana Kuleczki
      niżej podpisanej
      -Elżbiety Wasiuczyńskiej
    • Polecam oddział dziecięcy Biblioteki na Rajskiej w Krakowie .Są i nowości i
      bogaty zbiór beletrystyki, literatury pop.naukowej , kącik zabaw, komputery dla
      czytelników( wciąż oblegane), półka z poradnikami dla Rodziców,wystawy prac
      dzieciecych no i ,co bardzo istotne -sympatyczne i pomocne Panie
      Bibliotekarki.Od niedawna wszelkie wygody jakie niesie z soba internet- podgląd
      konta, przedłużenie terminu oddania,zawiadamianie mailem o zbliżającym się
      terminie oddania książek itp.
      Zapominalscy muszą się mieć na baczności- pierwsza kara za przetrzymanie
      książek jest darowana( w pakiecie łagodna reprymenda),ale następne trzeba
      płacić.
    • Ja rowniez chcialam zapisac mojego dziecko do biblioteki ale otrzymalam
      informacje ze zapisuja od 6 lat... bo jak dziecko zniszczy itp...
      To rowniez bylo na Ursynowie, nie pamietam adresu- kolo metra Stoklosy.
      Rece mi opadly ale pomyslalam ze to standard, ale wasze posty podnosza mnie na
      duchu.
      Prosze napiszcie dokladne adresy WYPOZYCZALNI przyjaznych dzieciom.
      Na pewno nie jednej Mamie sie to przyda.

      --
      Miśko ma dzisiaj:

      b5.lilypie.com/M0A-p1.png
      • Piszesz o Bibliotece na Hirszfelda?
        Ja byłam z synkiem Na Uboczu i tez odesłano nas z kwitkiem.
        Jeśli znajdziesz jakąś przyjazną bibliotekę, dla wszystkich dzieci to daj proszę
        znać.

        Pozdrawiam
        • Należę do kilku bibliotek, ostatnio wypożyczam książki tylko w jednej, z
          nowościami kiepsko, zapisuję się na listę oczekujących, książkę dostaję po
          jakimś czasie i oczywiście muszę pilnować ażeby nie wypaść z kolejki, ale to mi
          nie przeszkadza.
          Zapisałam także moją 3,5 letnią córkę do biblioteki dla dzieci, jestem bardzo
          zadowolona, moja córa także. W bibliotece jest miejsce na zabawę, są stoliczki
          do rysowania, lalki i misie, wózeczki. Tylko jeden minus, że jest ona
          usytuowana daleko od domu i mamy zawsze wielką wyprawę. Pani bibliotekarka nie
          robi ograniczeń, można wypożyczyć bardzo dużo książek, dlatego jeździmy
          zazwyczaj raz w miesiącu. Gdyby nie biblioteka nie mogłabym przeczytać córce
          wielu książek, bo zwyczajnie nie jest mnie na nie stać, a tak to zawsze jadę z
          listą, wiele pozycji przeczytanych mamy dzięki Wam, forumowiczom.
          Akurat w tej bibliotece wybór książek jest duży i jeszcze nie zdarzyło się,
          żebym nie znalazła jakiejś książki, którą akurat miałam chęć wypożyczyć.
    • To co mnie zauroczylo po przyjezdzie do Kanady to biblioteki w Toronto. Mozna
      wypozyczyc wszystko, sa starocie i super nowosci. Sa kasety video, DVD, programy
      komputerowe, CD i kasety audio. Do tej pory nie znalazlam moze tylko kilku
      specjalistycznych ksiazek, a tak to co w amazonie to i w bibliotekach. Moim
      zdaniem dobrze zaopatrzone biblioteki pomagaja w rozwoju czytelnictwa. W metrze
      w Toronto prawie wszyscy czytaja, w Warszawie moze kilka osob. Limit ksiazek to 50!
      Adasia zapisalam jak mial roczek - nikt sie nie dziwil. W naszej bibliotece
      wszyscy go znaja - ja wybieram ksiazki dla siebie, Adas dla siebie. Czesto
      zamawiamy tez ksiazki przez internet, kiedy ksiazka juz na nas czeka, automat
      dzwoni i informuje nas, ze juz dana pozycja jest. Jednym slowem ideal!
      Pozdr,
      Magda
      • Z Twojego opisu wynika, że mieszkam w Kanadzie ;-)Jedyny feler to to, że lada
        chwila skończy się miejsce na półkach, a nowych regałów nie mają gdzie
        wstawić ...
        NB dziś opowiedziałam o przedziwnych obyczajach w innych stołecznych
        bibliotekach (te limity wiekowe !). W zamian usłyszałam, że najstarsza
        czytelniczka zapisała się do mojej ulubionej biblioteki mając ponad
        dziewięćdziesiąt lat, a najmłodsi czytelnicy niektórzy jeszcze roku nie mają...
        --
        Chacun a sa marotte.

        Książki dziecięce, młodzieżowe
    • Na zaopatrzenie bibliotek nie narzekam, należe do trzech dorosłych i jednej
      dzieciecej na Mokotowie. Kolejki po nowości i popularne książki omijam w ten
      sposób, że książki młodzieżowe wypożyczam w bibliotece dla dorosłych, bo ma
      dobry ksiegozbiór, a mało czytelników w tym wieku. Natomiast w dzieciecej
      wypozyczam książki dla siebie. Zdaje sie, że młodzież rzadziej wypożycza
      takie "dorosłe" książki, a może wcale nie czyta...
    • Ostatnio odkryłam świetną bibliotekę w Katowicach. Raz w miesiącu wymieniam
      książki i mam problem bo mogę wybrać tylko 6 nowych! :) Są Amberki, Janosch,
      Madonna, wyd.Media Rodzina, Frankliny oraz wszelkie księgarskie nowości. A
      także sporo starszych książek, zawsze można coś ciekawego wybrać! :)))

      Ale są też dużo gorsze biblioteki w naszym mieście... :(
    • "Nasza" biblioteka pozostawia we mnie pewien niedosyt, jeśli chodzi o ofertę
      dla około dwulatków. Dla półroczniaków też. I dla dorosłych. Niestety. Panie
      bibliotekarki są jednak (zwłaszcza w dziale dziecięcym) miłe, pomocne i...
      bardzo się starają, żeby tą ofertę poszerzyć - świadczą o tym adnotacje na
      książkach o źródłach, z których pozyskano fundusze na ich zakup.

      Na razie wybieram i wypożyczam młodzieży książki sama, licząc naiwnie na to, że
      jak Zośka będzie starsza, wspólna wyprawa do biblioteki będzie łatwiejsza.

      Podoba mi się polityka wychodzenia "do ludzi" - ostatnio we współpracą z
      parafią Panie zorganizowały "Marcinki" - pochód z lampionami i poczęstunek w
      ogrodzie przy bibliotece - mam nadzieję, że impreza odbędzie się też w
      przyszłym roku, kiedy Starszy będzie starszy :-)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.